netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dziwne rozstanie, sprzeczności.

7 945 odpowiedzi519 783 wyświetleniazałożony przez vex, 24.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Strony Poprzednia 1 … 81 82 83 84 85 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 331 do 5 395 z 7 946 ]

5 331

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Lagrange napisał/a:
Annkaa napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Trochę przypominacie tymi tekstami moją dawną przyjaciółkę (czysto platoniczna przyjaźń). Jak ją poznałem miałem 35 lat, ona była sporo młodsza. I zawsze- ona że z niej stara d..a, a ja jej że młoda z niej laska. Ale wiek to sprawa samopoczucia a nie metryki. Ja się czuję młodo, choć jak to mówił mój sp. teść, jestem w wieku że jak się budzisz i nic nie boli, to już jesteś po drugiej stronie tęczy.
Dopiero dziesięć, a może mniej lat dorosłego życia za wami. Jeszcze lekko licząc macie cztery razy tyle przed sobą. Jeszcze wszystko przed wami. Tylko nie ma co się spinać, żyć tak jak się da i łapać w życiu piękne chwile i się nimi cieszyć. Znajdziecie mężczyznę swojego życia, to pięknie, nie znajdziecie, to też super. Jak łapać byle ochłap, to lepiej być samej. Mam kilka koleżanek. Jedna lubi facetów, więc co jakiś czas ktoś się w jej życiu pojawia. Nigdy nie na długo, ot na tyle aby zaspokoić żądze. Druga lubi czytać, typ świetnej matki. Nie została matką, ale żyje sobie spokojnie i realizuje się w pracy. Trzecia poszła w kościół. Założyły sobie klub podróżniczek, żyją ciekawie i są szczęśliwe. Czy ich życie mogłoby być lepsze? Może tak, może nie. Ale to które mają jest ciekawe i dobre. Po co się miotać? Wzięły z życia to co mogły i są szczęśliwe.

Bardzo to mądre i dojrzałe ale jak to bywa kazdy wiek ma swoje prawa i w każdym wieku wszystko sie przeżywa inaczej :-D
Moze jak bede miala 40 i rzuci mnie facet to pomysle a co mnie to to dupek i nie bede tak lamentowac :-D
Ale rzeczywiscie w kazdym momenciw trzeba sie cieszyc sie z tego co jest smile-

Jak dziewczyny się ogarnęły nie były czterdziestkami. Wymieniona "świetna matka" dostała kopa jak miała chyba 33 lata. Praca w babskiej firmie, dziewczyna nieimprezowa. Porozpaczala z rok, potem wzięła kredyt, kupiła sobie mieszkanie, spiknela się z "latawicą" i od tego momentu jest uśmiechnięta i szczęśliwa. Facet nią pomiatał, więc wcześniej często widziałem ją płaczącą. Teraz żyje pełną piersią. Katechetka dołączyła w podobnym czasie. Jest też inna. Ma po pięćdziesiątkę i ciągle szuka. Żal patrzeć. Jedyna "stara panna" jaką znam. Dziwadło. Pozostałe, pomimo identycznej sytuacji matrymonialnej, żyją.

0k czyli jest szansa ze i ja sie ogarnę i będę zyla pelna piersia :-D
Chyba chodzi o to aby czuc sie dobrze ze sobą bez wzgledu na stan matrymonialny ..
Jeszcze w takim razie troche pracy przede mną  smile

5 332

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:

Też z nam taką tylko po 40.  I z winy rodziców jest taka a nie inna . Traktują ja jak dziewczynkę i sama nigdzie nie wychodzi masakra

No to wiesz o czym mówię. Nie szufladkuje ludzi (no może poza muzułmanami). Moje znajome to nie singielki, stare panny, czy mężatki. Są fajne, lub nie.
Ale część ludzi zasługuje na obraźliwy epitet z racji ich cech osobniczych.

5 333

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Annkaa napisał/a:

0k czyli jest szansa ze i ja sie ogarnę i będę zyla pelna piersia :-D
Chyba chodzi o to aby czuc sie dobrze ze sobą bez wzgledu na stan matrymonialny ..
Jeszcze w takim razie troche pracy przede mną  smile

Musisz tylko zrozumieć że to nie mężczyzna jest sensem twojego życia. Kuzynka nie znalazła mężczyzny swojego życia, ale nie chciała być sama. Znalazła płodnego pana i ma wspaniałego syna. Teraz już studenta. Ma dla kogo żyć, ma na kogo się wściekać. A facet? Jak nie było właściwego to po prostu nie. Nic na siłę. Tatuś nieznany. To jest przewaga bycia kobietą. Facet jest potrzebny tylko na jedną- dwie noce. A potem to ty musisz się zgodzić żeby zaistniał w twoim życiu. Dziecko zawsze będzie twoje.

5 334

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
Gilotyna1988 napisał/a:

Jezuuuu. Co za dzień.
Pisze do mnie znajoma, hejka co tam jak tam.  Masakra. Na co mi ta wiedza. Się pytam a ona że myślała że wróciliśmy i że on mnie wali w ch.

Ja byłam w klubie na innej ulicy w podobnym klimacie ale całe szczęście nie trafiliśmy na siebie. Masakra.........
Nie dość że kac morderca to jeszcze wieści.

No a inna wpsólna znajoma pisze do eksa "Byłam wczoraj w klubie i widze Twoją eks. Bawiła się świetnie ,była z kumpelami i wyrywała facetów " podobno rozlała olej i sama myje samochód.

Kata takie życie ludzie nawet znajomi myślą że myślą a nie zawsze tak jest.

Trzymaj Się


Byłoby co opowiadać big_smile big_smile haha no fakt. Usmialam się z tego oleju i mycia big_smile big_smile

5 335

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Lagrange napisał/a:
Annkaa napisał/a:

0k czyli jest szansa ze i ja sie ogarnę i będę zyla pelna piersia :-D
Chyba chodzi o to aby czuc sie dobrze ze sobą bez wzgledu na stan matrymonialny ..
Jeszcze w takim razie troche pracy przede mną  smile

Musisz tylko zrozumieć że to nie mężczyzna jest sensem twojego życia. Kuzynka nie znalazła mężczyzny swojego życia, ale nie chciała być sama. Znalazła płodnego pana i ma wspaniałego syna. Teraz już studenta. Ma dla kogo żyć, ma na kogo się wściekać. A facet? Jak nie było właściwego to po prostu nie. Nic na siłę. Tatuś nieznany. To jest przewaga bycia kobietą. Facet jest potrzebny tylko na jedną- dwie noce. A potem to ty musisz się zgodzić żeby zaistniał w twoim życiu. Dziecko zawsze będzie twoje.

To chyba egoistyczne i niedojrzałe w jakimś sensie - wezmę pana i zrobię sobie dziecko bo chce je mieć. Dziecko potrzebuje obojga rodziców, wzorca męskości i kobiecości, co nie oznacza oczywiście ze dzieci samotnych rodziców są gorsze, broń Boże, indywidualna sprawa. Ale nie wiem czy bym tak potrafiła, chyba jednak mam skostniałe myślenie, dziecko to owoc miłości a nie projekt. I mimo ze to moje największe marzenie to nawet w sytuacji krytycznej bym się nie zdecydowała na taki krok. Pomijam oczywiście wpadki czy dzieci ze związków które się z różnych powodów rozpadły.

5 336

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:
Lagrange napisał/a:
Annkaa napisał/a:

0k czyli jest szansa ze i ja sie ogarnę i będę zyla pelna piersia :-D
Chyba chodzi o to aby czuc sie dobrze ze sobą bez wzgledu na stan matrymonialny ..
Jeszcze w takim razie troche pracy przede mną  smile

Musisz tylko zrozumieć że to nie mężczyzna jest sensem twojego życia. Kuzynka nie znalazła mężczyzny swojego życia, ale nie chciała być sama. Znalazła płodnego pana i ma wspaniałego syna. Teraz już studenta. Ma dla kogo żyć, ma na kogo się wściekać. A facet? Jak nie było właściwego to po prostu nie. Nic na siłę. Tatuś nieznany. To jest przewaga bycia kobietą. Facet jest potrzebny tylko na jedną- dwie noce. A potem to ty musisz się zgodzić żeby zaistniał w twoim życiu. Dziecko zawsze będzie twoje.

To chyba egoistyczne i niedojrzałe w jakimś sensie - wezmę pana i zrobię sobie dziecko bo chce je mieć. Dziecko potrzebuje obojga rodziców, wzorca męskości i kobiecości, co nie oznacza oczywiście ze dzieci samotnych rodziców są gorsze, broń Boże, indywidualna sprawa. Ale nie wiem czy bym tak potrafiła, chyba jednak mam skostniałe myślenie, dziecko to owoc miłości a nie projekt. I mimo ze to moje największe marzenie to nawet w sytuacji krytycznej bym się nie zdecydowała na taki krok. Pomijam oczywiście wpadki czy dzieci ze związków które się z różnych powodów rozpadły.

A pewnie że egoistyczne. Ale skoro ktoś ma potrzebę macierzyństwa, a że tak powiem tatusia brak, to co ma zrobić? Znam chłopaka. Jest normalny.
Dziecko potrzebuje obojga rodziców, to prawda. Z drugiej strony, czy to oznacza że skoro kobieta ma silny instynkt macierzyński to ma się wiązać z byle łajzą, byle był tatuś? A może jak tatusia nie ma to ma się wyrzec siebie?
Żyjemy w czasach, gdy stary model rodziny umiera bezpowrotnie. Ludzie są egoistyczni i nie chcą się naginać, nie chcą o związek walczyć. W efekcie nawet jak ktoś chciałby coś zbudować, to nie ma z kim. Model rodziny "moje, twoje, nasze", albo mamusia, tatuś i kotek albo piesek. I co dwa lata nowy tatuś, nowa mamusia. To może taka naturalna inseminacja nie jest w tym wszystkim najgorsza?

5 337

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja jak bym nie znalazła faceta na stałe a chciała bym mega dziecko zrobiła bym wszystko żeby udało mi się adoptować . Wiem że ciężko jest w pojedynkę adoptować ale chyba bym zrobiła wszystko . Pamiętajmy że są cudowne dzieciaki które marzą o domu .
Kata nie przejmuj się  koleżanką swoją drogą też dziwna skoro myślała że do siebie wróciliście takie info przez tel dlamnie szok .

5 338 Ostatnio edytowany przez Gilotyna1988 (2019-02-24 20:51:15)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Grube tematy poruszacie,ale wtrace się. Instynkt nie upoważnia do robienia sobie dziecka, które na starcie ma gorsza sytuację. Nie zrobiłbym tego już abstrahując od tego ,że mój instnkt kiełkuje dopiero albo go nie ma,ale dla mnie to byłoby egoistyczne.

Stary model umiera,ale jak każdy uzna ze mu się należy bo chcę i już ,No to nie chce widzieć społeczeństwa za x lat. Nikt nikomu nie jest potrzebny.przerazajace.

To już nawet nie jest konsumpcjonizm, to juz wyższy level mam w dupie innych i ich uczucia.
Robiło taki eksperyment na myszach. W momencie już kiedy myszy dbały tylko o siebie, piescily futerko, zajmowały się sobą i gdzieś miały innych -takie warunki im stworzono eksperymentalnie ,to one po prostu wyginęły nawet już dziciow nie robiły ,bo życie w trybie nikogo nie potrzebuje dalo im samowystarczalna ,,moc,,.


Edit.

Nom, słabo ,ale tak myślę że w sumie ja też się super bawilam, a nawet zaj....scie. nie wiem czemu takie rzeczy bolą. Dziwi mnie moja reakcja.

5 339

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

To prawda świat się robi coraz gorszy . Wiecie co ja to zauważyłam dopiero po rozstaniu i wchodząc na to forum ,albo wcześniej nie zauważałam . Ale w obrębie moich znajomych jak jest ślub i dziecko rzadko kiedy jest rozwód . Moja siostra jest tylko parę lat starsza a ma rodzinę mąż pobudował dom dwoje dzieci sielanka. Czy to mój rocznik wszedł w ten dziwny świat ?
Myślę że świat się nie zmienił ludzie tacy byli tylko nie było tak o tym głośno mówione. Kiedyś rozwód to był wstyd teraz "każdy ' się żeni wychodzi za mąż z myślą że zawsze można się rozwieść .

5 340

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Grube tematy poruszacie,ale wtrace się. Instynkt nie upoważnia do robienia sobie dziecka, które na starcie ma gorsza sytuację. Nie zrobiłbym tego już abstrahując od tego ,że mój instnkt kiełkuje dopiero albo go nie ma,ale dla mnie to byłoby egoistyczne.

Stary model umiera,ale jak każdy uzna ze mu się należy bo chcę i już ,No to nie chce widzieć społeczeństwa za x lat. Nikt nikomu nie jest potrzebny.przerazajace.

To już nawet nie jest konsumpcjonizm, to juz wyższy level mam w dupie innych i ich uczucia.
Robiło taki eksperyment na myszach. W momencie już kiedy myszy dbały tylko o siebie, piescily futerko, zajmowały się sobą i gdzieś miały innych -takie warunki im stworzono eksperymentalnie ,to one po prostu wyginęły nawet już dziciow nie robiły ,bo życie w trybie nikogo nie potrzebuje dalo im samowystarczalna ,,moc,,.


Edit.

Nom, słabo ,ale tak myślę że w sumie ja też się super bawilam, a nawet zaj....scie. nie wiem czemu takie rzeczy bolą. Dziwi mnie moja reakcja.

Wiesz dlaczego boli bo może gdzieś tam w głębi serducha osoba porzucona chciała by żeby ex też cierpiał przeżywał rozstanie , żałował a nie że się świetnie bawi. Minie ci to spokojnie .

5 341

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Lagrange napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Musisz tylko zrozumieć że to nie mężczyzna jest sensem twojego życia. Kuzynka nie znalazła mężczyzny swojego życia, ale nie chciała być sama. Znalazła płodnego pana i ma wspaniałego syna. Teraz już studenta. Ma dla kogo żyć, ma na kogo się wściekać. A facet? Jak nie było właściwego to po prostu nie. Nic na siłę. Tatuś nieznany. To jest przewaga bycia kobietą. Facet jest potrzebny tylko na jedną- dwie noce. A potem to ty musisz się zgodzić żeby zaistniał w twoim życiu. Dziecko zawsze będzie twoje.

To chyba egoistyczne i niedojrzałe w jakimś sensie - wezmę pana i zrobię sobie dziecko bo chce je mieć. Dziecko potrzebuje obojga rodziców, wzorca męskości i kobiecości, co nie oznacza oczywiście ze dzieci samotnych rodziców są gorsze, broń Boże, indywidualna sprawa. Ale nie wiem czy bym tak potrafiła, chyba jednak mam skostniałe myślenie, dziecko to owoc miłości a nie projekt. I mimo ze to moje największe marzenie to nawet w sytuacji krytycznej bym się nie zdecydowała na taki krok. Pomijam oczywiście wpadki czy dzieci ze związków które się z różnych powodów rozpadły.

A pewnie że egoistyczne. Ale skoro ktoś ma potrzebę macierzyństwa, a że tak powiem tatusia brak, to co ma zrobić? Znam chłopaka. Jest normalny.
Dziecko potrzebuje obojga rodziców, to prawda. Z drugiej strony, czy to oznacza że skoro kobieta ma silny instynkt macierzyński to ma się wiązać z byle łajzą, byle był tatuś? A może jak tatusia nie ma to ma się wyrzec siebie?
Żyjemy w czasach, gdy stary model rodziny umiera bezpowrotnie. Ludzie są egoistyczni i nie chcą się naginać, nie chcą o związek walczyć. W efekcie nawet jak ktoś chciałby coś zbudować, to nie ma z kim. Model rodziny "moje, twoje, nasze", albo mamusia, tatuś i kotek albo piesek. I co dwa lata nowy tatuś, nowa mamusia. To może taka naturalna inseminacja nie jest w tym wszystkim najgorsza?

Myśle ze to bardzo indywidualna sprawa, wieloczynnikowa. Nie wiem, ja aktualnie jestem w takiej sytuacji, gdzie jest instynkt, miłość a tatuś spieprzyl. Ale ja widziałam ojca mojego dziecka w nim, nie w tym ze akurat taki się nawinął. Ale w obecnej sytuacji nie wiem, czy osobiście byłabym w stanie zmusić się do seksu bez miłości, czy przelknelabum brak szacunku do siebie. O ile ja w tym wszystkim to pikus, tak nie wiem czy dla dziecka, gdyby znało prawdę,to byłoby dobre. Dużo hipotez, mało odpowiedzi. Co do reszty się zgodzę - w dzisiejszych czasach ludziom się nie chce, żyją łatwo, beztrosko i przyjemnie, wymieniają się wzajemnie jak spodnie na reklamacji. Wszystko jest łatwo dostępne, na wyciągnięcie ręki, a na pewno brak poczucia bezpieczeństwa i konsumpcjonizm nie sprzyja zakładaniu rodziny.
Żeby było jasne, uważam to za bardzo osobista kwestie. A tak naprawdę tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono

5 342

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wymig,dokladnie.

Pyłek. No, tak chciałabym żeby cierpiał. I choć ja oficjalnie żyje i bawię świetnie ,są momenty że łapie mnie za serce. Już mi lżej. Ale napisała to w najgorszym momencie z możliwych, bo się obudzilam wiecie takie spanie ,odsypianie, plus dostałam okresu, plus wszystkie bóle świata bo jeszcze z tą koleżanka mialam spine, a tu jeszcze na deser infobz piereszej ręki. Slabizna.

5 343

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Wymig,dokladnie.

Pyłek. No, tak chciałabym żeby cierpiał. I choć ja oficjalnie żyje i bawię świetnie ,są momenty że łapie mnie za serce. Już mi lżej. Ale napisała to w najgorszym momencie z możliwych, bo się obudzilam wiecie takie spanie ,odsypianie, plus dostałam okresu, plus wszystkie bóle świata bo jeszcze z tą koleżanka mialam spine, a tu jeszcze na deser infobz piereszej ręki. Slabizna.

Pamiętaj co nas nie zabije to wzmocni . Wszystkie doświadczenia kiedyś się przydadzą .....
" Nauczył mnie czas upada się po to ,żeby wstać bo ważne są tylko przyszłe dni "
"Marzenia są w nas nietrzeba nic ,trzeba tylko chcieć kto się nie boi już góra jest "

5 344

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Wymig,dokladnie.

Pyłek. No, tak chciałabym żeby cierpiał. I choć ja oficjalnie żyje i bawię świetnie ,są momenty że łapie mnie za serce. Już mi lżej. Ale napisała to w najgorszym momencie z możliwych, bo się obudzilam wiecie takie spanie ,odsypianie, plus dostałam okresu, plus wszystkie bóle świata bo jeszcze z tą koleżanka mialam spine, a tu jeszcze na deser infobz piereszej ręki. Slabizna.

Ale jesteś tego świadoma, to duży plus. Myśle, ze ro normalna reakcja, zranione ego, zawiedzione nadzieje. Jak ex nie cierpi włącza się myślenie, ze pewnie nie zależało, pewnie ulżyło, pewnie nie kochał. Czasami pozory myla. Czasami najpierw się bawią a potem przychodzi orzeźwienie i poczucie straty. Tez bym nie chciała wiedzieć co u ex, zwłaszcza po tak krótkim czasie. Jak byłam po pierwsza cześć rzecy to mama ex tez mi relacjonowała, ze biedaczek aż sobie wolne wziął na drugi dzień po rozstaniu, ze przeleżał, ze płakał w samochodzie - wtedy włączała się nadzieja. Ale potem za drugim razem opowiadała jak to zabija czas, ze rzadko jest w domu - tego już wiedzieć nie chciałam, dołowali. Wiec za 3 razem wysłałam koleżankę, publikowałem co się dało i odcielam. Lepiej mi jak nie wiem co i niego. Wpadłam 3 razy na niego i 3 razy mnie olal - to dopiero bolało. Never again

5 345 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-02-24 21:22:43)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawek.. pozwole sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie „Pytanie pomocnicze co jest największym źródłem rozczarowań ?”

Najwiekszym źródłem rozczarowań sa oczekiwania. Szczegolnie te, ktore mamy wobec innych. Gdy ktoś postepuje inaczej niz byśmy sobie życzyli, czujemy sie rozczarowani, bo ktoś nas zawiódł? Nie zaspokoił naszej potrzeby? Kazdy ma prawo wyboru, kazdy moze działać po swojemu, nie zawsze tak jak byśmy chcieli, ale to jego prawo do wolności. Pozwólmy ludźmi byc takimi, jakimi sa. Kochajmy ich takich.

W Kościele usłyszałam tak piękne kazanie jak jeszcze nigdy. O towarzyszących nam od zawsze podziałach. O tym, żebyśmy nie żywili urazy, kochali swoich bliskich i pokazywali im to.

Życie jest za krótkie na to, by za długo gryźć sie z pewnymi sprawami. Za mało czasu mamy na to, aby długo sie gniewać i złościć. Skupmy sie na tym, co dobre. Bądźmy dla siebie wyrozumiali, pozwólmy sobie na rożne wybory i szanujmy wybory innych.

Wydarzyło sie ostatnio cos, co bardzo mnie dotknęło. Szukam w sobie siły, by dac ja komuś, kto najbardziej teraz potrzebuje mojego wsparcia.

Doceniajcie prostotę dnia codziennego, bo szybko mozna za nia zatęsknić gdy jej zabraknie..

5 346

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Lagrange napisał/a:
Annkaa napisał/a:

0k czyli jest szansa ze i ja sie ogarnę i będę zyla pelna piersia :-D
Chyba chodzi o to aby czuc sie dobrze ze sobą bez wzgledu na stan matrymonialny ..
Jeszcze w takim razie troche pracy przede mną  smile

Musisz tylko zrozumieć że to nie mężczyzna jest sensem twojego życia. Kuzynka nie znalazła mężczyzny swojego życia, ale nie chciała być sama. Znalazła płodnego pana i ma wspaniałego syna. Teraz już studenta. Ma dla kogo żyć, ma na kogo się wściekać. A facet? Jak nie było właściwego to po prostu nie. Nic na siłę. Tatuś nieznany. To jest przewaga bycia kobietą. Facet jest potrzebny tylko na jedną- dwie noce. A potem to ty musisz się zgodzić żeby zaistniał w twoim życiu. Dziecko zawsze będzie twoje.

Podziwiam, ja bym sama z siebie nie zdecydowala sie na samotne macierzyństwo, chociaz tak to sie skonczylo jakby sad
Chialam codzienne troski i radosci z wychowywania dzielic z druga osoba..
Ale i tak sie ciesze ze mam tak świetnych synów smile

5 347 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-24 23:22:59)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Paslawek.. pozwole sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie „Pytanie pomocnicze co jest największym źródłem rozczarowań ?”

Najwiekszym źródłem rozczarowań sa oczekiwania. Szczegolnie te, ktore mamy wobec innych. Gdy ktoś postepuje inaczej niz byśmy sobie życzyli, czujemy sie rozczarowani, bo ktoś nas zawiódł? Nie zaspokoił naszej potrzeby? Kazdy ma prawo wyboru, kazdy moze działać po swojemu, nie zawsze tak jak byśmy chcieli, ale to jego prawo do wolności. Pozwólmy ludźmi byc takimi, jakimi sa. Kochajmy ich takich.

W Kościele usłyszałam tak piękne kazanie jak jeszcze nigdy. O towarzyszących nam od zawsze podziałach. O tym, żebyśmy nie żywili urazy, kochali swoich bliskich i pokazywali im to.

Życie jest za krótkie na to, by za długo gryźć sie z pewnymi sprawami. Za mało czasu mamy na to, aby długo sie gniewać i złościć. Skupmy sie na tym, co dobre. Bądźmy dla siebie wyrozumiali, pozwólmy sobie na rożne wybory i szanujmy wybory innych.

Wydarzyło sie ostatnio cos, co bardzo mnie dotknęło. Szukam w sobie siły, by dac ja komuś, kto najbardziej teraz potrzebuje mojego wsparcia.

Doceniajcie prostotę dnia codziennego, bo szybko mozna za nia zatęsknić gdy jej zabraknie..




Dlaczego mnie to znowu nie dziwi że tak myślisz .Pięknie napisane Jazz nic dodać nic ująć .

Serduszka ode mnie dla wszystkich

Trzymaj się oczywiście Jazz



"Do ładnego bukietu nie potrzeba wielu kwiatów, wystarczy kilka. Bo każdy kwiat potrzebuje przestrzeni dookoła. Dlatego też w życiu społeczności, w życiu rodziny powinniśmy praktykować tak, aby dawać sobie nawzajem dosyć przestrzeni. Nie narzucajmy za bardzo innym swoich pomysłów. Powinniśmy pozwolić im wyrażać siebie. Oni mają może inne talenty niż my, inny sposób życia. I kiedy się kogoś kocha, chce się tej osobie dać przestrzeń. – Czy daję Ci dosyć przestrzeni? – I jeśli jesteś w tym szczery, ona pięknie zakwitnie."

5 348

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Paslawek.. pozwole sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie „Pytanie pomocnicze co jest największym źródłem rozczarowań ?”

Najwiekszym źródłem rozczarowań sa oczekiwania. Szczegolnie te, ktore mamy wobec innych. Gdy ktoś postepuje inaczej niz byśmy sobie życzyli, czujemy sie rozczarowani, bo ktoś nas zawiódł? Nie zaspokoił naszej potrzeby? Kazdy ma prawo wyboru, kazdy moze działać po swojemu, nie zawsze tak jak byśmy chcieli, ale to jego prawo do wolności. Pozwólmy ludźmi byc takimi, jakimi sa. Kochajmy ich takich.

W Kościele usłyszałam tak piękne kazanie jak jeszcze nigdy. O towarzyszących nam od zawsze podziałach. O tym, żebyśmy nie żywili urazy, kochali swoich bliskich i pokazywali im to.

Życie jest za krótkie na to, by za długo gryźć sie z pewnymi sprawami. Za mało czasu mamy na to, aby długo sie gniewać i złościć. Skupmy sie na tym, co dobre. Bądźmy dla siebie wyrozumiali, pozwólmy sobie na rożne wybory i szanujmy wybory innych.

Wydarzyło sie ostatnio cos, co bardzo mnie dotknęło. Szukam w sobie siły, by dac ja komuś, kto najbardziej teraz potrzebuje mojego wsparcia.

Doceniajcie prostotę dnia codziennego, bo szybko mozna za nia zatęsknić gdy jej zabraknie..




Dlaczego mnie to znowu nie dziwi że tak myślisz .Pięknie napisane Jazz nic dodać nic ująć .

Serduszka ode mnie dla wszystkich

Trzymaj się oczywiście Jazz



"Do ładnego bukietu nie potrzeba wielu kwiatów, wystarczy kilka. Bo każdy kwiat potrzebuje przestrzeni dookoła. Dlatego też w życiu społeczności, w życiu rodziny powinniśmy praktykować tak, aby dawać sobie nawzajem dosyć przestrzeni. Nie narzucajmy za bardzo innym swoich pomysłów. Powinniśmy pozwolić im wyrażać siebie. Oni mają może inne talenty niż my, inny sposób życia. I kiedy się kogoś kocha, chce się tej osobie dać przestrzeń. – Czy daję Ci dosyć przestrzeni? – I jeśli jesteś w tym szczery, ona pięknie zakwitnie."

Paslawku jakie piękne słowa
U mnie w związku właśnie nie mieliśmy tej przestrzeni ciągle razem może to też było powodem że przestał kochać bo ciągle razem .
Jak tu dziś cicho

5 349 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-25 21:17:48)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pyłku tak bywa czasem w tym temacie .

Może też być tak jak na filmie "Rejs" że wszyscy czekają aż ktoś pierwszy się odezwie smile

Kolczyki mojej pani definitywnie przepadły mój pewniak czyli syfon umywalkowy okazał się pusty żal po stracie przeżywamy .

5 350

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

Pyłku tak bywa czasem w tym temacie .

Może też być tak jak na filmie "Rejs" że wszyscy czekają aż ktoś pierwszy się odezwie smile

Kolczyki mojej pani definitywnie przepadły mój pewniak czyli syfon umywalkowy okazał się pusty żal po stracie przeżywamy .

Może coś w tym być bo napisałam i odpisałeś hahahaha .
Uuu szkoda że się nie znalazły może gdzieś leżą w dobrym miejscu jak to moja babcia kiedyś mówiła

5 351

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

U mnie od piątku duuużo zajęć, remont na ukończeniu, już ostatnia prosta smile Kilka komplementów dziś zebrałam. No i na zakończenie dnia znowu Ex, ten człowiek mnie chyba śledzi pfff

Paslawku chyba będziesz musiał sprezentować nowe kolczyki big_smile
Pyłku, my też wszędzie razem, ale przestrzeń dla siebie mieliśmy, jak się okazało, niektórzy potrzebują aż dziury ozonowej, żeby oddychać xD

5 352

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

# Wymig
To nie problem ,ale nie będą już takie jak tamte - tęsknota pozostanie .

5 353

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Dobry wieczór.
Ja dzis niedospana, jakaś taka do bani jestem. Tluklam się z boki na bok prawie do 4 .. O eksie nie myślałam albo myślałam ale w normie i bez płaczu.
Wymig, u mnie eks też potrzebował dużo swobody, nie spędzaliśmy tak ciągle czasu. Ale jemu było za dużo mnie on potrzebuje dużo wolności ,imprez, picia, zabawy. Musi po prostu znaleźć kobietę ktorej nie będzie to przeszkadzać i tak bardzo potrzebować wspólnego czasu jak ja.

Zaraz się przekręce. Obym zasnęła. Trzymajcie kciuki smile

5 354

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

No my ciągle razem wszędzie dosłownie wszędzie ale on sam chciał i mnie ciągnoł wszędzie widać i tak źle i tak źle .
Kata co ty robisz że masz się zamiar przekręcić :-P

5 355

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Dobry wieczór.
Ja dzis niedospana, jakaś taka do bani jestem. Tluklam się z boki na bok prawie do 4 .. O eksie nie myślałam albo myślałam ale w normie i bez płaczu.
Wymig, u mnie eks też potrzebował dużo swobody, nie spędzaliśmy tak ciągle czasu. Ale jemu było za dużo mnie on potrzebuje dużo wolności ,imprez, picia, zabawy. Musi po prostu znaleźć kobietę ktorej nie będzie to przeszkadzać i tak bardzo potrzebować wspólnego czasu jak ja.

Zaraz się przekręce. Obym zasnęła. Trzymajcie kciuki smile

Kata, znam ten ból. Ja ostatnie 2 tygodnie budzę się synchronicznie 4:20 i się turlam z boku na bok. Wywietrz pokój, kąpiel, wywal zegarek, zgaś światło i zobacz smile ewentualnie zacznij coś czytać/oglądać, może będzie łatwiej.

Imprezy i picia, o taaaak, zawsze dawałam wolną rękę, nigdy nie ograniczałam, ale i tak było za mało. argument z dupy po 9 latach - "bo znajomi się pytają czemu si,ę źle bawisz" haha, zabawne, no tak, jak 95/100 wyjść jesteś kierowcą i zabierasz zwłoki, ewentualnie nie jesteś ale i tak są zwłoki xD

5 356

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

No właśnie to niewyspanie mnie tak osłabia. Poza tym ja się zaczynam już stresowal jak tylko kładę się do łóżka,ze znów nie zasne. I tak się napędza stres i nerwy i myslenice i bezsenność.

No ja niestety wsciekalam się na eksa ,że chleje i niestety ograniczalam go, nie miał jakby chciał. Mnie na tamten moment męczyły imprezy pt,sb zwłaszcza że tylko jego znajomi a z moimi nigdy nie chciał wychodzić ,a samej nie bo pojde do klubu a tam samce czyli mierzył swoją miarą wink a chu.j z tym. Niech pije jak lubi. Ja ewidentnie wymiekam.

5 357

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

# Wymig
To nie problem ,ale nie będą już takie jak tamte - tęsknota pozostanie .

Witam Wszystkich :-)
Moze sie znajda jak nie beda potrzebne, szukane, tak zazwyczaj ja mam :-D

5 358

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nie dogodzisz chyba .. wychodzisz zle, nie wychodzisz tez zle, nie ma reguły.
Ja chcialam wychodzic ale jak to bywa po urodzeniu dziecka mniej jest na to czasu a jak jest to człowiek padnięty :-D a moj eks do czasu az maly poszedl do zlobka nie wytrwal ..

5 359

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku miałeś rację wystarczyło napisać :-D

5 360

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Annkaa napisał/a:

Nie dogodzisz chyba .. wychodzisz zle, nie wychodzisz tez zle, nie ma reguły.
Ja chcialam wychodzic ale jak to bywa po urodzeniu dziecka mniej jest na to czasu a jak jest to człowiek padnięty :-D a moj eks do czasu az maly poszedl do zlobka nie wytrwal ..

Dobra z racji z tego że was wyciągnęłam na pogaduchy bo widzę że każdy czekał aż ktoś pierwszy napisze  to ja zaczynam temat a właściwie zmieniam bo niebezpiecznie przeszedł na temat exa. Jak tam dziewczyny u was tzn (sport , robienie coś dla siebie ) i ogólnie jak minoł piękny słoneczny dzień

5 361

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
Annkaa napisał/a:

Nie dogodzisz chyba .. wychodzisz zle, nie wychodzisz tez zle, nie ma reguły.
Ja chcialam wychodzic ale jak to bywa po urodzeniu dziecka mniej jest na to czasu a jak jest to człowiek padnięty :-D a moj eks do czasu az maly poszedl do zlobka nie wytrwal ..

Dobra z racji z tego że was wyciągnęłam na pogaduchy bo widzę że każdy czekał aż ktoś pierwszy napisze  to ja zaczynam temat a właściwie zmieniam bo niebezpiecznie przeszedł na temat exa. Jak tam dziewczyny u was tzn (sport , robienie coś dla siebie ) i ogólnie jak minoł piękny słoneczny dzień

Hahaha nikt nie chcialbyc pierwszy ;-)
U mnie juz końcówka grypy żołądkowej, hurrra ;-D schudłam ze 2 kg wiec nie mialam sily ćwiczyć ;-D
Ale do konca tygodnia z dzieckiem w domu..
I dzisiaj sie zorientowalam ze zgubilam karte do bankomatu ze 2 tygodnie temu ..

5 362

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Annkaa napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:
Annkaa napisał/a:

Nie dogodzisz chyba .. wychodzisz zle, nie wychodzisz tez zle, nie ma reguły.
Ja chcialam wychodzic ale jak to bywa po urodzeniu dziecka mniej jest na to czasu a jak jest to człowiek padnięty :-D a moj eks do czasu az maly poszedl do zlobka nie wytrwal ..

Dobra z racji z tego że was wyciągnęłam na pogaduchy bo widzę że każdy czekał aż ktoś pierwszy napisze  to ja zaczynam temat a właściwie zmieniam bo niebezpiecznie przeszedł na temat exa. Jak tam dziewczyny u was tzn (sport , robienie coś dla siebie ) i ogólnie jak minoł piękny słoneczny dzień

Hahaha nikt nie chcialbyc pierwszy ;-)
U mnie juz końcówka grypy żołądkowej, hurrra ;-D schudłam ze 2 kg wiec nie mialam sily ćwiczyć ;-D
Ale do konca tygodnia z dzieckiem w domu..
I dzisiaj sie zorientowalam ze zgubilam karte do bankomatu ze 2 tygodnie temu ..

No to dobrze że już końcówka ;-).
I nie dziwię ci się że nie chciało ci się ćwiczyć .

5 363

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

U mnie sport w normie, coś ćwiczę delikatnie ,z robieniem rzeczy dla siebie to nie mam z tym większego problemu. Żyje aktualnie tak stricte że sobą w roli głównej big_smile zatem, spotkania jakieś tam działania, więc w porządku. tylko fizycznie jakoś źle się czuje, jakieś zatrucie może. Ale też brak snu mnie trochę dobija na zmianę z za duża iloscia ziołowych tabletek które mnie oslabiaja.

5 364

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

#Kata może te ziołowe tabletki to jakiś badziew ,aż tak nie powinny osłabiać.

5 365

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

U mnie sport w normie, coś ćwiczę delikatnie ,z robieniem rzeczy dla siebie to nie mam z tym większego problemu. Żyje aktualnie tak stricte że sobą w roli głównej big_smile zatem, spotkania jakieś tam działania, więc w porządku. tylko fizycznie jakoś źle się czuje, jakieś zatrucie może. Ale też brak snu mnie trochę dobija na zmianę z za duża iloscia ziołowych tabletek które mnie oslabiaja.

Ja bralam takie tabletki na uspokojenie, ktore nie miały zadnych nieporzadanych efektów ubocznyc.
A czy pomagalay? Wydaje mi sie ze tak ale nie wiem moze sobie tak wmawialam :-D
Nervomix sie nazywaly.

5 366

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Umnie działały aż nie do uwierzenia jak nie wzięłam odrazy panika , leki wszystko naraz wracało . Zastanawiam się czy to nie wmawianie sobie że pomagają ale mi pomagały . Lekarz i w aptece mówili że można je brać długo i nic nie będzie , ale to typowo ziołowe .

5 367

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Joł Miski.
Ja mam jakieś ziołowe ,ale one mnie tak kopia bo jem ich np 7 tongue
Ale tej nocy nie brałam, kolejnej nie planuje też. W ogole odstawie je całkiem ,muszę się nauczyć sama.

Ogólnie dziś senno,slabo i dopiero środa. A już mam plany na weekend a mianowicie -siedziec w domciu, grzecznie i pobożnie. Nikt mnie nie wyciągnie z domu chyba że to będzie Johny Deep, albo Leo big_smile och ,tak jeden z tych dwóch ale tak 20 lat mniej jakby mieli ;P

5 368

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Joł Miski.
Ja mam jakieś ziołowe ,ale one mnie tak kopia bo jem ich np 7 tongue
Ale tej nocy nie brałam, kolejnej nie planuje też. W ogole odstawie je całkiem ,muszę się nauczyć sama.

Ogólnie dziś senno,slabo i dopiero środa. A już mam plany na weekend a mianowicie -siedziec w domciu, grzecznie i pobożnie. Nikt mnie nie wyciągnie z domu chyba że to będzie Johny Deep, albo Leo big_smile och ,tak jeden z tych dwóch ale tak 20 lat mniej jakby mieli ;P

Johnny Deep to też mój ulubieniec szczególnie że mówią że tu mój brat bliźniak oczywiście jak gra w piratach hahaha .  Mnie mógłby wyciągnąć Van Diesel :-P.
Dziś usłyszałam że mam seksowne oczy Boże jacy ludzie mają głupie teksty .
Kata 7 proszków to już przegięcie

5 369

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

No trochę przeginalam z tymi tabsami, niby ziolowe a jednak ak co za dużo to niezdrowo.

Van Diesel, moje eks sprzed eks z którym byłam długo bo aż 4 lata był i jest do niego podobny. Nawet obaj robili taka sama idiotyczna poważna minę, chyba ze mój eks robił ja dlatego że wszyscy go porownywali do niego i chciał być bardziej prawdopodobny ,ale nie wiem ;P
Mi się bardzo podoba Javier, mąż Penelope. On z kolei jest podobny do ostatniego eksa i to zdecydowanie mój ulubiony typ urody u faceta.
Ale jak patrzę na zdjęcia Johnego za młodu to był tak piękny ... Cudny. big_smile

5 370

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Zabawnie się Was czyta dzisiaj dziewczęta oczywiście bez cienia sarkazmu i aronii. smile

Dużo kilometrów zrobiłem na piechotę dziś w lasku .Czuć w powietrzu jakąś zmianę .Na noc do pracy.

Miłego popołudnia

5 371

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Kiedyś

Gilotyna1988 napisał/a:

No trochę przeginalam z tymi tabsami, niby ziolowe a jednak ak co za dużo to niezdrowo.

Van Diesel, moje eks sprzed eks z którym byłam długo bo aż 4 lata był i jest do niego podobny. Nawet obaj robili taka sama idiotyczna poważna minę, chyba ze mój eks robił ja dlatego że wszyscy go porownywali do niego i chciał być bardziej prawdopodobny ,ale nie wiem ;P
Mi się bardzo podoba Javier, mąż Penelope. On z kolei jest podobny do ostatniego eksa i to zdecydowanie mój ulubiony typ urody u faceta.
Ale jak patrzę na zdjęcia Johnego za młodu to był tak piękny ... Cudny. big_smile

Mamy zdecydowanie inny gust :-D.
Ja tam wolę Van . W ogóle mój typ faceta to Amaury Nolasco i to się chyba nie zmieni nigdy :-P

5 372

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

Zabawnie się Was czyta dzisiaj dziewczęta oczywiście bez cienia sarkazmu i aronii. smile

Dużo kilometrów zrobiłem na piechotę dziś w lasku .Czuć w powietrzu jakąś zmianę .Na noc do pracy.

Miłego popołudnia

Wzajemnie miłego popołudnia

5 373

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Zdrowo Paslawku, miłego popołudnia. smile
Tak Pyłku, mamy inny gust big_smile

Jaki gust ma reszta Gwiazdek ? wink

5 374

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Zdrowo Paslawku, miłego popołudnia. smile
Tak Pyłku, mamy inny gust big_smile

Jaki gust ma reszta Gwiazdek ? wink

I gwiazdorów zapomniałaś dodać :-P

5 375

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Cześć wszysykim :-)
Ja wlasnie znowu zaczęłam brac tabletki bo uswiadomilam sobie ze mam nadzieje co do eksa sad
A co do typów to ostatnio podobna mi sie Chris Hemsworth smile chociaz każdy z wymienionych przez was ma cos w sobie ;-)
Chociaz mój ostatni eks to łysy z brodą :-D

5 376

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja lubie dużych, łysych z broda :-P ooopss...

Tom Ellis to wyjątek wink

5 377

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jak gdzieś wychodziliśmy z exem, to każdy mylił go z Dorocińskim wink
A mój gust: wysoki, z brodą brunet smile

5 378 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-27 21:09:15)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Mnie się podoba najbardziej moja żona i Pola Raksa za młodu.
Nie mam teraz jakiegoś jednego typu urody który jakoś szczególnie preferuje.
Podobnie jak z kolorami nie mam jednego ulubionego.Chyba 4 lubię a jak już nie mam wyjścia to zielony.
Podobają mi się brunetki blondynki szatynki i rude szczupłe i mniej szczupłe wysokie i niewysokie ,ale nie wszystkie brunetki ,szatynki ,blondynki,rude ,szczupłe etc.
Konkretnie osoby po prostu a dlaczego nie wiem tak naprawdę.
Aktorzy Clint Eastwood, Robert De Niro

PS .Moja córeczka ma plakat Gotye sam widziałem coś jak ołtarzyk smile

5 379

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pola Raksa, to to robiła furorę dawniej big_smile ale fakt,ma oryginalna urode. Ale tak jest z tym podobaniem sie,podobaja się nam tacy a zakochujemy się w zestawie cech. Chyba wink

5 380

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Elo elo 320 big_smile

Nadrabiam Was, bo aktualnie jestem w fazie malowania - właśnie wróciłam z mieszkania, włosy w farbie, ale ale, do końca tygodnia będzie chyba pomalowane, po weekendzie montują kuchnię, czeka mnie jeszcze zakup czegokolwiek do spania i jakaś meblościanka, przynajmniej jeden pokój będę mieć ogarnięty, drugi z czasem bo niestety finanse nie pozwalają ;/

Typy faceta? Chyba nie mam sprecyzowanego, ale na pewno nie łysy big_smile Raczej wysoki, ciemne włosy, z dwudniowym zarostem haha big_smile Jak poznałam eksa, to potem przez 2 tygodnie myliłam go z innym hahaha, jakby 1 wybor był trafny to bym lepiej na tym wyszła big_smile

Kata, na mnie ziołowe nie działały, dostałam takie na receptę, ale skorzystałam 2 razy jak już naprawdę nie mogłam wytrzymać tzn. to były uspokajające, ale działały nasennie smile

5 381

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:

Elo elo 320 big_smile

Nadrabiam Was, bo aktualnie jestem w fazie malowania - właśnie wróciłam z mieszkania, włosy w farbie, ale ale, do końca tygodnia będzie chyba pomalowane, po weekendzie montują kuchnię, czeka mnie jeszcze zakup czegokolwiek do spania i jakaś meblościanka, przynajmniej jeden pokój będę mieć ogarnięty, drugi z czasem bo niestety finanse nie pozwalają ;/

Typy faceta? Chyba nie mam sprecyzowanego, ale na pewno nie łysy big_smile Raczej wysoki, ciemne włosy, z dwudniowym zarostem haha big_smile Jak poznałam eksa, to potem przez 2 tygodnie myliłam go z innym hahaha, jakby 1 wybor był trafny to bym lepiej na tym wyszła big_smile

Kata, na mnie ziołowe nie działały, dostałam takie na receptę, ale skorzystałam 2 razy jak już naprawdę nie mogłam wytrzymać tzn. to były uspokajające, ale działały nasennie smile

Wimig to Ty głową malowałaś??!!! Nie masz wałka?

5 382

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

Mnie się podoba najbardziej moja żona i Pola Raksa za młodu.
Nie mam teraz jakiegoś jednego typu urody który jakoś szczególnie preferuje.
Podobnie jak z kolorami nie mam jednego ulubionego.Chyba 4 lubię a jak już nie mam wyjścia to zielony.
Podobają mi się brunetki blondynki szatynki i rude szczupłe i mniej szczupłe wysokie i niewysokie ,ale nie wszystkie brunetki ,szatynki ,blondynki,rude ,szczupłe etc.
Konkretnie osoby po prostu a dlaczego nie wiem tak naprawdę.
Aktorzy Clint Eastwood, Robert De Niro

PS .Moja córeczka ma plakat Gotye sam widziałem coś jak ołtarzyk smile

To Ty Pasławku na Czterech Pancernych jesteś wychowany.

5 383

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Teufel napisał/a:

To Ty Pasławku na Czterech Pancernych jesteś wychowany.

Tak oczywiście jestem (rocznik 1965 ) .Film jak film ale zrobiony dobrze tylko ta "prawda historyczne " nie teges.

5 384

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
Teufel napisał/a:

To Ty Pasławku na Czterech Pancernych jesteś wychowany.

Tak oczywiście jestem (rocznik 1965 ) .Film jak film ale zrobiony dobrze tylko ta "prawda historyczne " nie teges.

Ja wszystkie odcinki oglądałam w dzieciństwie hahahaha

5 385

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
paslawek napisał/a:
Teufel napisał/a:

To Ty Pasławku na Czterech Pancernych jesteś wychowany.

Tak oczywiście jestem (rocznik 1965 ) .Film jak film ale zrobiony dobrze tylko ta "prawda historyczne " nie teges.

Ja wszystkie odcinki oglądałam w dzieciństwie hahahaha

Pyłku to ile Ty masz lat???!!!!

5 386

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:

Ja wszystkie odcinki oglądałam w dzieciństwie hahahaha

To całkiem niedawno Pyłku smile

5 387

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Teufel napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:
paslawek napisał/a:

Tak oczywiście jestem (rocznik 1965 ) .Film jak film ale zrobiony dobrze tylko ta "prawda historyczne " nie teges.

Ja wszystkie odcinki oglądałam w dzieciństwie hahahaha

Pyłku to ile Ty masz lat???!!!!

Toć mówiłam że emerytka hahahha

5 388

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
Teufel napisał/a:

To Ty Pasławku na Czterech Pancernych jesteś wychowany.

Tak oczywiście jestem (rocznik 1965 ) .Film jak film ale zrobiony dobrze tylko ta "prawda historyczne " nie teges.

No Wiesz innej prawdy to wtedy nie było. Była jedna i słuszna, no takie czasy były.

5 389

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:

Ja wszystkie odcinki oglądałam w dzieciństwie hahahaha

To całkiem niedawno Pyłku smile

Z 20 lat będzie

5 390

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
Teufel napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:

Ja wszystkie odcinki oglądałam w dzieciństwie hahahaha

Pyłku to ile Ty masz lat???!!!!

Toć mówiłam że emerytka hahahha

Pyłku, kucze to się cholernie dobrze trzymasz.

5 391

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Teufel napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:
Teufel napisał/a:

Pyłku to ile Ty masz lat???!!!!

Toć mówiłam że emerytka hahahha

Pyłku, kucze to się cholernie dobrze trzymasz.

Widziałeś Pyłka ? Nieźle jak na emerytkę co nie. big_smile smile

5 392

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Teufel napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:
Teufel napisał/a:

Pyłku to ile Ty masz lat???!!!!

Toć mówiłam że emerytka hahahha

Pyłku, kucze to się cholernie dobrze trzymasz.

A skąd ty wiesz jak ja się trzymam :-P.

5 393

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Teufel napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:

Elo elo 320 big_smile

Nadrabiam Was, bo aktualnie jestem w fazie malowania - właśnie wróciłam z mieszkania, włosy w farbie, ale ale, do końca tygodnia będzie chyba pomalowane, po weekendzie montują kuchnię, czeka mnie jeszcze zakup czegokolwiek do spania i jakaś meblościanka, przynajmniej jeden pokój będę mieć ogarnięty, drugi z czasem bo niestety finanse nie pozwalają ;/

Typy faceta? Chyba nie mam sprecyzowanego, ale na pewno nie łysy big_smile Raczej wysoki, ciemne włosy, z dwudniowym zarostem haha big_smile Jak poznałam eksa, to potem przez 2 tygodnie myliłam go z innym hahaha, jakby 1 wybor był trafny to bym lepiej na tym wyszła big_smile

Kata, na mnie ziołowe nie działały, dostałam takie na receptę, ale skorzystałam 2 razy jak już naprawdę nie mogłam wytrzymać tzn. to były uspokajające, ale działały nasennie smile

Wimig to Ty głową malowałaś??!!! Nie masz wałka?

Mam, a jakże, ale ja taka nieporadna, że się dotknę gdzie nie trzeba big_smile zwłaszcza malowanie grzejników mnie przerosło big_smile

5 394

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
Teufel napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:

Toć mówiłam że emerytka hahahha

Pyłku, kucze to się cholernie dobrze trzymasz.

Widziałeś Pyłka ? Nieźle jak na emerytkę co nie. big_smile smile

Jakim cudem mnie widział ? Na Instagramie ?

5 395

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wymig Najważniejsze że blisko coraz bliżej końca remontu .A grzejników nie malujemy wałkiem smile

Posty [ 5 331 do 5 395 z 7 946 ]

Strony Poprzednia 1 … 81 82 83 84 85 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026