netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dziwne rozstanie, sprzeczności.

7 945 odpowiedzi519 795 wyświetleńzałożony przez vex, 24.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Strony Poprzednia 1 … 76 77 78 79 80 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 006 do 5 070 z 7 946 ]

5 006

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:

Znalezione w innym wątku, ale chyba oddające mój stan:

"Kobieta, która uświadomiła sobie uzależnienie od mężczyzny, zrobiła już pierwszy krok. Potem czeka ją praca – trudna, ponieważ raz po raz dopadać ją będą wątpliwości. To, co kobieta, która kocha za bardzo, przeżywa po rozstaniu z mężczyzną, to typowe cierpienia alkoholika po odstawieniu alkoholu. Cierpi, bo spotkał się sam ze sobą, wszelkimi nieprzepracowanymi traumami, bezskutecznym poszukiwaniem sensu życia, ze swoimi smutkami i niezaspokojonymi potrzebami. I jeśli wszedł już na drogę wyzdrowienia, wie, że musi sobie z tym poradzić, bo lekarstwo, którego dotychczas używał, jest trucizną. W chwilach słabości jednak, gdy ból bywa nie do zniesienia, przypomina sobie, jak mu było dobrze, gdy alkohol krążył w żyłach, i zadaje sobie pytanie – co zyskałem odstawiając go? Przedtem miewałem przynajmniej chwile szczęścia, teraz nie mam nawet tego. I wielu znów wpada w nałóg. Tak bywa z kochającą za bardzo.

Jeśli kobieta jest wystarczająco silna, zapala jej się lampka ostrzegawcza: przypomina sobie, jaką cenę płaciła za chwile szczęścia i z jakiego powodu podjęła decyzję o rozstaniu. Aby z tej drogi do wyzdrowienia nie zejść, wraca do swojej pustki i próbuje ją zapełnić. Często wtedy pojawia się w jej życiu alkohol, bujne życie towarzyskie, a także egzotyczne podróże, przelotne romanse. I choć nie czuje się w takim stanie szczęśliwa, wierzy, że kluczem do szczęścia jest zapełnianie pustki.

Gdy widzi osoby, które sprawiają wrażenie, że beztrosko cieszą się życiem, ogarniają ją wątpliwości, czy będzie jeszcze kiedyś tak potrafiła? Jej się wydaje, że wegetuje. Ogarnia ją wtedy złość na siebie, na swoją słabość. I ta złość jest motorem. Brnie dalej.

Przy wychodzeniu z każdego nałogu, także z nałogu kochania za bardzo, najczęściej potrzebna jest pomoc. Mało która kobieta daje sobie z tym radę sama. Tej pomocy trzeba poszukać – u psychoterapeuty, w grupach wsparcia, w lekturze książek. Całą swoją energię, którą do tej pory kobieta wkładała w związek i w swojego mężczyznę, powinna skoncentrować na wyzdrowieniu. Zdrowiejąc, odzyskuje do siebie szacunek, zaczyna cieszyć się życiem. Uczy się też miłości do mężczyzny, ale takiej, która nie uzależnia, a daje satysfakcję i stymuluje do osobistego rozwoju każdego z partnerów. Wyzbywając się marzeń o wielkiej, romantycznej miłości, znajduje tę prawdziwą i dojrzałą. Ona nie zapewnia niebiańskich rozkoszy, ale za to uwalnia od piekielnych męczarni".

Pięknie i prawdziwie napisane zgadzam się z tym w 100 %.!!! To forum też jest moim zdaniem takim środkiem terapeutycznym.
P.S paslawku uwielbiam czytać twoje rady strasznie uspakajają i dają nadzieję no i oczywiście motywację. Super że tu jesteś z nami

5 007 Ostatnio edytowany przez wyimaginowana (2019-02-16 11:51:29)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

Dokładnie właśnie tak.Jestem z Ciebie dumny. Oto chodzi i w punkt. smile

Myślę, że jest mi teraz tak trudno, bo może gdzieś głęboko w podświadomości zakopałam swoje idealistyczne wizje tego człowieka, może myślałam, że zachowa się inaczej, a tak jakbym po raz drugi została odrzucona. Ja po rozstaniu zachowałam się paradoksalnie - do nikogo i nigdzie nie idealizowałam go, podkreślałam wady, wylewałam z siebie jak bardzo mnie skrzywdził, jak wiele razy zawiódł, często ludzie reagowali zdziwieniem, ale jak to? on? taki grzeczny, tal robił? to było takie jakby uwolnienie. Ale być może to spotkanie, ten dzień uruchomiło jeszcze te pokłady tęsknoty za tym kogo znałam z innej strony, ukryte gdzieś głęboko. Być może uświadomiło mi to, że to naprawdę the end. Uruchomiło właśnie te moje "traumy". I to zdanie - ile płaciła za chwile szczęścia - to stawia mnie do pionu, bo przypominam sobie, ile razy w ostatnim okresie związku czułam się szczęśliwa? bardzo rzadko.

"Marzenia kobiety o tym, jak powinno być, i jej wysiłki, by do tego doprowadzić, wypaczają jej ogląd rzeczywistości. Każde rozczarowanie, klęska, zdrada są albo lekceważone, albo rozumowo odsuwane: on nie miał złych intencji.

W czasie kiedy mężczyzna zawodzi i rozczarowuje, ona coraz bardziej uzależnia się od niego, ponieważ jest coraz bardziej skupiona na nim, na jego problemach, pomyślności, a przede wszystkim na jego stosunku do niej. Powoli mężczyzna staje się jedynym źródłem wszelkiego dobra, jakie może jej dać życie. Ona starając się mu przypodobać, staje się równocześnie czujnym strażnikiem jego dobrego samopoczucia. Popadłszy w rozpacz, wywołaną – według jej opinii – zwykłymi przeciwnościami i drobnymi nieporozumieniami, zaczyna odczuwać gorącą potrzebę omówienia tego wszystkiego z partnerem. Następują długie dyskusje prowadzące donikąd. Sytuacja pogarsza się z każdym dniem. On staje się barometrem, radarem, probierzem jej uczuć. Ona dokłada starań, żeby jako para robili wrażenie szczęśliwszych, niż są w rzeczywistości. Ukrywając prawdę przed światem, ukrywa ją zarazem sama przed sobą. Niezdolna do zaakceptowania faktu, że jest on taki, jaki jest, stwierdza, że straciła kontrolę nie tylko nad nim, ale i nad sobą. Nie może przestać walczyć, robić wymówek, przypochlebiać się, błagać. Traci do siebie szacunek. Jest w końcu niezdolna do oceny swoich decyzji i oceny życia, które prowadzi".

5 008

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Dziękuję Paslawku, strasznie to trudne.. staram się.
Ekspertka, ech wolałabym być od naprawiania serc wink
Wymig skąd to bierzesz ,te wpisy ? Otwierają mi oczy... Ale na siebie nie myślałam o sobie w ten sposób.

U mnie od pewnego czasu w najblizszym gronie odradzali mi związek z nim, tylko to była nieznajomość naszych wewnętrznych spin. Ale od pewnego czasu mało kto dawał mu szansę niezbyt wierzono,ze da mi szczęście.
Więc to jak się zachował było dla nich kwestia czasu, ale ja chciałam więc nikt otwarcie mnie nie krytykowal ale znałam ich zdanie.

Moja jedną przyjaciółka po rozstaniu byla zr mną na lini 24/h ,nawet w pracy meile, potem telefony, była u mnie w nocy bo była tragedia i dużo dzięki niej zrozumiałam...choć jak widać nie dość i nie wciąż.

5 009 Ostatnio edytowany przez wyimaginowana (2019-02-16 12:19:53)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Dziękuję Paslawku, strasznie to trudne.. staram się.
Ekspertka, ech wolałabym być od naprawiania serc wink
Wymig skąd to bierzesz ,te wpisy ? Otwierają mi oczy... Ale na siebie nie myślałam o sobie w ten sposób.

Znalezione w wątku Jak sobie pomóc... Tekst z poradnika psychologicznego Ja My Oni: „Jak sobie radzić z emocjami”. 24.02/2010

5 010

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

A może warto przestać myśleć że oni nas zranili zrobili nam krzywdę ? Zacząć myśleć że po coś w naszym życiu się pojawili z jakiegoś powodu . Teraz tego nie wiemy ale może z czasem za kilka lat to zrozumiemy . Napewno dzięki nim staniemy się silniejsze , mądrzejsze jak wejdziemy w jakis związek nie będziemy go traktować jako pewniaka i dzięki temu będziemy się starać ,ale nie tak miłością kochającą za bardzo ale dojrzała miłością ? Każda z nas była młoda wchodzą w związek uczyłysmy się dorosłego życia . Teraz jesteśmy dorosłe po przejściach inaczej patrzące na świat . Jeśli mądrze i dobrze przemyślimy to co w naszym życiu się wydarzyło i jakie błędy popełniliśmy to nowy związek musi się udać .;-) .

5 011

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:
Gilotyna1988 napisał/a:

Dziękuję Paslawku, strasznie to trudne.. staram się.
Ekspertka, ech wolałabym być od naprawiania serc wink
Wymig skąd to bierzesz ,te wpisy ? Otwierają mi oczy... Ale na siebie nie myślałam o sobie w ten sposób.

Znalezione w wątku Jak sobie pomóc... Tekst z poradnika psychologicznego Ja My Oni: „Jak sobie radzić z emocjami”. 24.02/2010

Polecam poradnik psychologiczny ja my oni jest świetny

5 012

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pyłku ja doskonale wiem,ze wiele się nauczyłam na tym związku. Nawet nie mam żalu ,ze mnie skrzywdził,klamal ale cała reszta no to cóż, nie poszło. Ja tylko tesknie za nim,za jego osobowością ,za ciałem ,za tym że tak mnie doskonale znał,wiedzial co lubię, co oznacza moja mina, jak poslodzic hebrate,jak nie slodzic kawy, jak przytulić ,jakie kanapki, jaka piosenka, kiedy jestem smutna, kiedy się martwię. Znał mnie na wylot. Nawet wiedział kiedy kłamie. Tego mi brak, tylko tego. Ale wiem,ze to było. Bardzo było.

My byliśmy że sobą dwa lata. Ale znaliśmy się od 15, on zawsze chciał ze mną być a ja miałam go w dupie,bylam w trybie nowy świat, duże miasto, zabawa. Po latach się spotkaliśmy i byl w niebie,ze jak to mówił ,,miłość życia chce z nim być ,bo kocha mnie całe życie " a potem wiadomka. Pojebalo się . Ale przez to,ze on tak zawsze chciał być znał mnie na wylot,wiedxial jak mnie uszczęśliwić. Kto teraz zada sobie trud aby chcieć mnie poznać tak doskonale ? A może lepiej żeby nie poznawał, bo odejdzie wink

Dużo mnie ten związek o sobie nauczył. Że mam nieskończoność w sercu na miłość, i tego się nie da napełnić. To studnia bez dna.

5 013

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Pyłku ja doskonale wiem,ze wiele się nauczyłam na tym związku. Nawet nie mam żalu ,ze mnie skrzywdził,klamal ale cała reszta no to cóż, nie poszło. Ja tylko tesknie za nim,za jego osobowością ,za ciałem ,za tym że tak mnie doskonale znał,wiedzial co lubię, co oznacza moja mina, jak poslodzic hebrate,jak nie slodzic kawy, jak przytulić ,jakie kanapki, jaka piosenka, kiedy jestem smutna, kiedy się martwię. Znał mnie na wylot. Nawet wiedział kiedy kłamie. Tego mi brak, tylko tego. Ale wiem,ze to było. Bardzo było.

My byliśmy że sobą dwa lata. Ale znaliśmy się od 15, on zawsze chciał ze mną być a ja miałam go w dupie,bylam w trybie nowy świat, duże miasto, zabawa. Po latach się spotkaliśmy i byl w niebie,ze jak to mówił ,,miłość życia chce z nim być ,bo kocha mnie całe życie " a potem wiadomka. Pojebalo się . Ale przez to,ze on tak zawsze chciał być znał mnie na wylot,wiedxial jak mnie uszczęśliwić. Kto teraz zada sobie trud aby chcieć mnie poznać tak doskonale ? A może lepiej żeby nie poznawał, bo odejdzie wink

Dużo mnie ten związek o sobie nauczył. Że mam nieskończoność w sercu na miłość, i tego się nie da napełnić. To studnia bez dna.

Ten który Cię pokocha zada sobie tyle trudu żeby wiedzieć co lubisz co znaczy twoja mina itp

5 014

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Przeżyłam ten dzien. Dostaliśmy zaj*biscie w kosc. Ludzie sa poj*bani, amen. Jeszcze całkiem niedawno bym tak nie powiedziała, ale juz mi sie ulewa normalnie. Takiego poziomu głupoty nie widziałam nigdy, a pracuje w handlu od 10 lat. Tra ge dia! tongue

5 015 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-16 23:57:22)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

#Wymig

"Myślę, że jest mi teraz tak trudno, bo może gdzieś głęboko w podświadomości zakopałam swoje idealistyczne wizje tego człowieka,....."

To jest trudno nie tylko dlatego że w podświadomości i głęboko ale też dlatego że takich wizji , rzeczy i świata ludzi jest od groma te wszystkie uwikłania i powiązania są strasznie skomplikowane to taka "wariacka" matematyka te wszystkie wzory schematy itp
ale spoko jak się ruszy podstawowe to już potem łatwiej a jak człowiek spokojniejszy i uważniejszy to jeszcze i jeszcze łatwiej- powolutku , byle nie zasypiać na zbyt długo i nie przestawać .

# Jazz
Ponieważ "wszechświat nie składa się tylko z wodoru ale też z między innymi głupoty ludzkiej " niestety.
Odpocznij Jazz

# Pyłku nawzajem smile

# Kata
"Że mam nieskończoność w sercu na miłość, i tego się nie da napełnić. To studnia bez dna".

A jak się uspokoisz przestaniesz szamotać ze Sobą i dowalać Sobie to może być inaczej odwrotnie będziesz studnią pełną orzeźwiającej wody w upał dla kogoś, dla innych i dla Siebie a ktoś dla Ciebie swobodnie dobrowolnie.
Po za tym masz zakaz pisania o Swoich kompleksach nt wyglądu nikt w to nie uwierzy smile

Wiecie co moja małżonka przed chwilą podzieliła się zemną takim info że boczek + jajko vs jogurt + banan ma kaloryczny remis i nie tylko tam coś jeszcze wszystkiego po równo ale poczuciem sytości wygrywa jajko/boczek ze względu na białko  a to oznacza że zawsze miałem rację HA !

No i  tak w ogóle to ma ze mnie ubaw niezły smile ale nie powiem czemu chyba że nie wytrzymam.

Pozdrowionka

5 016

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

#Wymig

"Myślę, że jest mi teraz tak trudno, bo może gdzieś głęboko w podświadomości zakopałam swoje idealistyczne wizje tego człowieka,....."

To jest trudno nie tylko dlatego że w podświadomości i głęboko ale też dlatego że takich wizji , rzeczy i świata ludzi jest od groma te wszystkie uwikłania i powiązania są strasznie skomplikowane to taka "wariacka" matematyka te wszystkie wzory schematy itp
ale spoko jak się ruszy podstawowe to już potem łatwiej a jak człowiek spokojniejszy i uważniejszy to jeszcze i jeszcze łatwiej- powolutku , byle nie zasypiać na zbyt długo i nie przestawać .

# Jazz
Ponieważ "wszechświat nie składa się tylko z wodoru ale też z między innymi głupoty ludzkiej " niestety.
Odpocznij Jazz

# Pyłku nawzajem smile

# Kata
"Że mam nieskończoność w sercu na miłość, i tego się nie da napełnić. To studnia bez dna".

A jak się uspokoisz przestaniesz szamotać ze Sobą i dowalać Sobie to może być inaczej odwrotnie będziesz studnią pełną orzeźwiającej wody w upał dla kogoś, dla innych i dla Siebie a ktoś dla Ciebie swobodnie dobrowolnie.
Po za tym masz zakaz pisania o Swoich kompleksach nt wyglądu nikt w to nie uwierzy smile

Wiecie co moja małżonka przed chwilą podzieliła się zemną takim info że boczek + jajko vs jogurt + banan ma kaloryczny remis i nie tylko tam coś jeszcze wszystkiego po równo ale poczuciem sytości wygrywa jajko/boczek ze względu na białko  a to oznacza że zawsze miałem rację HA !

No i  tak w ogóle to ma ze mnie ubaw niezły smile ale nie powiem czemu chyba że nie wytrzymam.

Pozdrowionka

Z czego ma ubaw ? :-D

5 017

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jak ja tak pisze i pisze ale szacun dla niej nie podgląda Jak ona mnie już zna Ehhh smile

5 018

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

Jak ja tak pisze i pisze ale szacun dla niej nie podgląda Jak ona mnie już zna Ehhh smile

Podziwiam ja że nie jest zazdrosna z kim tak piszesz w dzisiejszych czasach .....
Super za zaufanie .

5 019

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku zrobiłam trening, wiec teraz moge odpocząć smile Jutro rano do kościoła, pozniej z Dzieciakami do kina, następnie na kolacje do Kuzynki.. ja to odpocznę chyba po śmierci tongue No ale jak juz mowilam, lubie taki tryb zycia wink Z czego Żona ma ubaw? Podziel sie tym z nami;)

5 020 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-17 00:21:02)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Bo ja się nie ukrywam  z tym pisaniem zresztą do mnie sporo osób czasem dzwoni i mam czyste sumienie  jak nowe i nieużywane no i swoje lata też mam. smile No i jeszcze ma ubaw pewnie z mojej "zamyślonej miny " bo to nie jest częsty widok - nieprzyzwyczajona jest do tego "zamyslenia" smile

Macie pozdrowienia od pani DR. niezła modelka z niej smile

5 021

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

Bo ja się nie ukrywam i mam czyste sumienie  jak nowe i nieużywane no i swoje lata też mam. smile

A co myślisz że w twoim wieku panowie tacy świeci ? Pozatym nie rób już też z siebie takiego staruszka . I tak ja bardzo podziwiam musi być strasznie ciebie pewna i mieć mega zaufanie nie mówiąc już jak bardzo cię kocha

5 022

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku cos pięknego, macie zdrowa relacje smile chciałabym kiedys taki związek zbudować smile pozdrów od Nas Żonkę ❤️

5 023

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Dzięki podwójne już załatwione pozdrowiona solidnie smile

5 024

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

Dzięki podwójne już załatwione pozdrowiona solidnie smile

To ona wie o połamańcach ? (O nas )?

5 025 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-17 01:32:08)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Konkretów to nie zna przecież także spokojnie nie opowiadam tego co czytam. ale też nie latam po domu z komputerem czy telefonem wie że czytam forum i czego szukałem jak młoda była w Waszej sytuacji .Pełna dyskrecja .
Ona ma swoją przestrzeń ja swoja mamy też wspólną i nie są to jakieś chore akcje na tym to polega miedzy innymi.Przestrzeń to nie poczucie braku.

Początki są trudne i stale się tego uczymy bo nie jesteśmy idealni a to się robi tak :

"Gdy kogoś kochamy, zależy nam na szczęściu kochanej osoby. Zależy nam na jej szczęściu, a więc powinniśmy wiedzieć, że jednym z podstawowych warunków szczęścia jest przestrzeń. Musimy dociekać, czy mamy dosyć przestrzeni dookoła i w sobie. Szczególnie: w sobie! Wielu z nas ma dużo zmartwień i obaw, i uraz. Wielu z nas ma tak wiele projektów, pragnień, że w naszym sercu nie zostaje już nam nic przestrzeni. Nie jesteśmy wtedy szczęśliwi. Dlatego możemy pomagać sobie nawzajem uwalniać przestrzeń, abyśmy mogli radować się większą przestrzenią."

lecz najpierw

"Jeśli wytworzysz przestrzeń we własnym wnętrzu, przekonasz się, że ludzie – może nawet ktoś, kto dotąd cię unikał (dorastająca córka, partnerka, z którą ciągle toczyłeś wojnę, ojciec lub matka) – będą garnąć się do ciebie i chcieć z tobą przebywać. Nie będziesz musiał nic robić ani próbować ich czegokolwiek nauczyć, w ogóle nic nie będziesz musiał mówić. Jeśli sam będziesz praktykować, tworzyć w sobie przestrzeń i spokój, innych będzie przyciągać twoja aura przestronności. Ta jakość twojej obecności sprawi, że ludziom będzie dobrze w twoim towarzystwie."


To się łączy z tym o czym pisałaś Pyłku i z tym co cytowała wyimaginowana

Dobrej przestrzennej Nocy życzę

5 026 Ostatnio edytowany przez maciej1977 (2019-02-17 11:29:44)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Witam wszystkich!!!
Dawno Was nie czytałem a tak jak wcześniej pisałem Jesteście dla mnie motywacją .
Pozdrawiam Wszystkich.

Dla zainteresowanych powrotami : ) i moją sytuacją
Żona wróciła na dobre… zamknęła wszystkie sprawy i próbuje naprawiać co przez ten czas zepsuła.
Jak pisałem wcześniej nie należę do osób, które noszą krzyż i się samobiczują i żyję dniem dzisiejszym co najwyżej też jutrzejszym : }. Osobiście próbuje się również naprawiać. Słuchać, rozmawiać być faktycznie mężem. Nie zawsze wszystko się udaje ale jest dużo lepiej. Potrafię cieszyć się z jej zainteresowań. Ogólnie jest dobrze : )( nie chce chwalić by się nie zje…)
Natomiast co wielu może zdziwić powrót do siebie nie jest łatwy z powodów, które mogą dziwić.
Mimo, że nie ukrywałem swoich zamiarów względem żony przed bliskimi i określiłem sobie czas na to by „zmądrzała” wszyscy po powrocie się odwrócili. Dosłownie bez wyjątku. Rodzina, przyjaciele czy tez znajomi.
Wiem, że czas potrzebny jest dla wszystkich ale szczerze ja osobiście się tego nie spodziewałem. Nie mam o nic do nikogo żalu ani pretensji ale jestem mocno tym zaskoczony.

5 027

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Macieju przykre, ze bliscy odwrócili sie od Ciebie, ale mysle, ze zrobili to ze złości. Twoja żona bardzo Cie skrzywdziła i oni najpewniej sa wściekli na cała ta sytuacje. Daj im czas sie z tym oswoić, niech ochłoną.

5 028

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Macieju, gratuluję Wam ze się układa, podziwiam i trzymam wciąż kciuki smile co do otoczenia, Jazz ma rację ,daj im czas.

Paslawek, z czego żona ma beke ? No nie, nie daj się prosić, gadaj big_smile
Szczerze mam nadzieję,ze kiedyś miłość we mnie będzie i o nic nie będę się martwić. Co do kompleksów ,heh, to też była przyczyna rozpadu naszego związku, byłam (jestem?)zakompleksiona i niepewna siebie, więc była chorobliwa zazdrość, wieczne niezadowolenie z siebie, eks miał tego dość co nieraz podkreslal,ze przez kompleksy to się rozwali bo on już nie ma sił mi udowadniać że jest inaczej. Temat rzeka,wiec muszę to ogarnąć jakoś sama.
Tak,jestem pewena że przestrzeń w związku na równi z zaufaniem to najważniejsze budulce relacji. A tu też trzeba mieć pewność siebie i kółko mamy..
U mnie impreza rodzinna udana, zaraz jadę na basen i jestem umówiona na kino, jakoś ciut lepiej ale sa momenty ,że łezka się zakręci.
Sama nie wiem za czym.
Miłego dnia smile

5 029

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Niewiem czy dobrze zrozumiałam ale paslawek już wczoraj powiedział z czego żona ma bekę hahahaha :-P. Chyba że ja źle zrozumiałam .....
Matko ja dziś przebiegłam tyle kilometrów że siedzę a mam wrażenie że moje nogi dalej biegną .  Macieju nie wiem czy dobrze że wróciliście do siebie ale skoro jesteście znów razem to trzymam kciuki żeby wszystko się ułożyło . Rodzinie znajomym się nie dziw chociaż wiem że to boli napewno . Może zrozumieją może nie ... Ja jak bym wróciła do exa a raczej ex do mnie pewnie też wszyscy by się odwrócili . Nie patrz na innych pamiętają że najważnieje jest co ty czujesz i czy twój wybór byl właściwy.  Jesteś dorosły masz prawo być z kim chcesz .!
Kata miałam i mam ten sam problem co ty kompleksy to moja zmora . Uczę się akceptować siebie taka jaka jestem . Choć strasznie to trudne .

5 030

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Hej hej hej : ) dawno mnie tu nie było. Nadrabiam zaległości: ) bo widzę, że dużo się zmieniło, nowe osoby,  Ania już nie jest Smutnaania - super pomysł ze zmianą nicka: ). Jak tam Aniu tatuaż, zrobiłaś następny?? ja idę 22 marca na drugi, długo wybierałam wzór i marudziłam ale w końcu trafiłam na taki do którego jestem przekonana, podobnie było z motylem długo zajęło mi podjęcie decyzji ale teraz bardzo go lubię i dobrze się z nim czuje.
U mnie nic nowego, pędziłam przez te kilka miesięcy, robiłam masę rzeczy byle tylko nie myśleć, bieganie, siłownia, książki, jakieś wyjścia ze znajomymi byle tylko coś robić, nie siedzieć i nie rozpamiętywać. No i się doigrałam; P, po środowym godzinnym treningu z trenerem personalnym do dziś nie mogę swobodnie stanąć bo tak mnie cosik w udzie boli; (, wróciłam z apteki kupiłam jakąś inną maść i smaruje obolałe udko ;P w nadziei, że pomoże. I jak tak przymusowo musiałam zwolnić i siąść na tyłku to widzę, że cały ten czas uciekałam...pogoda na polu piękna a mnie dopadł dół i użalanie się nad sobą.
Na początku zimy już praktycznie jedną nogą byłam w innej firmie, przeszłam rozmowę kwalifikacyjną cieszyłam się jak głupia, że w końcu po roku odetchnę i nie będę musiała codziennie mieć do czynienia z eksem a tu lipa, w ostatniej chwili zrezygnowali ze mnie, później się dowiedziałam, że zatrudnili kogoś ze swojej rodziny : (. Wyjazd do innego miasta też nie wypalił bo pokomplikowały się sprawy z rodzicami i moim niepełnosprawnym bratem i muszę być na miejscu, także szału nie ma.
Ex sobie świetnie radzi, zaraz po zakończeniu tego naszego niby związku zaczął spotykać się z nową dziewczyną, są razem do tej pory. Niestety jestem na bieżąco z informacjami na jego temat, w pracy nie wiedzieli,że się spotykaliśmy więc nie mam jak powiedzieć, że nie mam ochoty słuchać na jego temat. Ehhh i tak sobie jakoś trwam z uśmiechem na ustach a w środku burza. Ciężko wyleczyć się z kogoś nawet jeśli relacja trwała tylko kilka miesięcy, widując tego kogoś codziennie. Lady Loka ma racje pisząc, że zerwanie kontaktu jest mega ważne. Nie wiem czy inaczej można się z kogoś wyleczyć, myślę, że jest to bardzo trudne jeśli nie niemożliwe, no chyba, że ktoś ma bardzo mocny charakter i mega silne poczucie własnej wartości a mi obu tych rzeczy jeszcze brakuje. I mimo, że wiem, że z tego i tak na dłuższą metę nic by nie było, bo za dużo nas dzieliło to i tak jest przykro, no i chyba jest jeszcze zazdrość, że z inną chciał coś stworzyć a ze mną nie.  Nienawidzę się tak nad sobą użalać i robić z siebie ofiary, chyba potrzebuję porządnego kopniaka ; )   idę zrobić sobie herbatki i do tego będzie szarlotka na poprawę humoru smile))) Miłego popołudnia

5 031 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-17 15:45:55)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pyłku solidaryzuje się w bólu stopek też nie dawno wróciłem z biegania i szlifowania bruku ale to pogoda winna idzie na deszcz
Co prawda synoptyk ze mnie marny prawie zawsze się myle smile
Maćku trzymam kciuki też tym bardziej że chyba już wiesz co poszło u Was nie tak dziewczyny  słusznie piszą dbaj o Siebie nie tylko o ciało i nie zabiegaj o uczucia , odpuszaj co złe budujesz nowe bo do starego życia nie ma już powrotu .Bliskim daj prawo i czas na zrozuminie .

Zaraz obiad ancymonki przyjadą na dokarmianie babcia też.

Na razie

5 032

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
ewa_29 napisał/a:

Hej hej hej : ) dawno mnie tu nie było. Nadrabiam zaległości: ) bo widzę, że dużo się zmieniło, nowe osoby,  Ania już nie jest Smutnaania - super pomysł ze zmianą nicka: ). Jak tam Aniu tatuaż, zrobiłaś następny?? ja idę 22 marca na drugi, długo wybierałam wzór i marudziłam ale w końcu trafiłam na taki do którego jestem przekonana, podobnie było z motylem długo zajęło mi podjęcie decyzji ale teraz bardzo go lubię i dobrze się z nim czuje.
U mnie nic nowego, pędziłam przez te kilka miesięcy, robiłam masę rzeczy byle tylko nie myśleć, bieganie, siłownia, książki, jakieś wyjścia ze znajomymi byle tylko coś robić, nie siedzieć i nie rozpamiętywać. No i się doigrałam; P, po środowym godzinnym treningu z trenerem personalnym do dziś nie mogę swobodnie stanąć bo tak mnie cosik w udzie boli; (, wróciłam z apteki kupiłam jakąś inną maść i smaruje obolałe udko ;P w nadziei, że pomoże. I jak tak przymusowo musiałam zwolnić i siąść na tyłku to widzę, że cały ten czas uciekałam...pogoda na polu piękna a mnie dopadł dół i użalanie się nad sobą.
Na początku zimy już praktycznie jedną nogą byłam w innej firmie, przeszłam rozmowę kwalifikacyjną cieszyłam się jak głupia, że w końcu po roku odetchnę i nie będę musiała codziennie mieć do czynienia z eksem a tu lipa, w ostatniej chwili zrezygnowali ze mnie, później się dowiedziałam, że zatrudnili kogoś ze swojej rodziny : (. Wyjazd do innego miasta też nie wypalił bo pokomplikowały się sprawy z rodzicami i moim niepełnosprawnym bratem i muszę być na miejscu, także szału nie ma.
Ex sobie świetnie radzi, zaraz po zakończeniu tego naszego niby związku zaczął spotykać się z nową dziewczyną, są razem do tej pory. Niestety jestem na bieżąco z informacjami na jego temat, w pracy nie wiedzieli,że się spotykaliśmy więc nie mam jak powiedzieć, że nie mam ochoty słuchać na jego temat. Ehhh i tak sobie jakoś trwam z uśmiechem na ustach a w środku burza. Ciężko wyleczyć się z kogoś nawet jeśli relacja trwała tylko kilka miesięcy, widując tego kogoś codziennie. Lady Loka ma racje pisząc, że zerwanie kontaktu jest mega ważne. Nie wiem czy inaczej można się z kogoś wyleczyć, myślę, że jest to bardzo trudne jeśli nie niemożliwe, no chyba, że ktoś ma bardzo mocny charakter i mega silne poczucie własnej wartości a mi obu tych rzeczy jeszcze brakuje. I mimo, że wiem, że z tego i tak na dłuższą metę nic by nie było, bo za dużo nas dzieliło to i tak jest przykro, no i chyba jest jeszcze zazdrość, że z inną chciał coś stworzyć a ze mną nie.  Nienawidzę się tak nad sobą użalać i robić z siebie ofiary, chyba potrzebuję porządnego kopniaka ; )   idę zrobić sobie herbatki i do tego będzie szarlotka na poprawę humoru smile))) Miłego popołudnia

Hejka:-)
Często zastanawiałam się co u Ciebie miałam napisać prywatna wiadomość ale myślałam że jesteś już z kimś i niechcialam ci przypominać o forum . Tak zmiana nicku to dobry był pomysł .  Drugi tatuaż chodzi mi narazie tylko po główie wiem już co bym chciała ale jakoś się boję . Masz Instagram ?

5 033

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

# Paslawku, co dobrego na obiad? U mnie dzisiaj kukri w sosie, śląskie i mięsko, mniam smile
# Maćku, zgadzam się z przedmówcami. Myślę sobie, że gdyby u mnie zaistniała podobna sytuacja, to teraz, kiedy wszyscy wiedzą co się wydarzyło, jak to wyglądało od środka dłuższy czas - myślę, że by protestowali, nie zrozumieli by, nie godzili by się z obawy przed ponowną krzywdą. Nawet kiedyś nad tym myślałam i nie wyobrażam sobie nawet, co to by była za atmosfera, gdyby dali mi "wolną rękę", a sami mieli by go widywać i traktować tak jak wcześniej. Ale trzymam kciuki, czas wszystko pokaże.

Poczucie wartości - temat rzeka...
U mnie nadal mentalna jelitówka, męczę się, momentami tęsknię, ale może tak ma być, może to kolejny etap zdrowienia, suchy kac. Wtedy przypominam sobie ten wzrok. I jest lepiej.

Pozdrawiam Ekipę smile

5 034

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Hejka:-)
Często zastanawiałam się co u Ciebie miałam napisać prywatna wiadomość ale myślałam że jesteś już z kimś i niechcialam ci przypominać o forum . Tak zmiana nicku to dobry był pomysł .  Drugi tatuaż chodzi mi narazie tylko po główie wiem już co bym chciała ale jakoś się boję . Masz Instagram ?

Trzeba było pisać:), ja też często myślałam jak Ci się tam wiedzie. Tak mnie wciągnęło to uciekanie przed samą sobą, że całkiem się w tym zapomniałam i dopiero kontuzja usadziła mnie na miejscu, nie wiem, czy to dobrze czy źle bo czuje po sobie, że zaczyna się wracanie do przeszłości i rozdrapywanie starych ran ale z drugiej strony jestem tutaj znowu, nadrobiłam kilkumiesięczne zaległości w czytaniu smile a przy okazji dostanę może porządnego kopa:P i będzie dobrze, a jak to nie pomoże to chyba zacznę poważnie myśleć o psychologu, bo szczerze mówiąc mam już dość tego wszystkiego i widzę, że zaczyna się to odbijać na zdrowiu szczególnie serduszko ostatnio pobolewa, kiedyś w pracy po kilkuminutowej rozmowie z eks na tematy czystko służbowe tak zaczęło szaleć, że trochę się przestraszyłam, więc coś z tym trzeba w końcu zrobić. Zdrowie ma się tylko jedno i szkoda marnować je na kogoś kto mnie nie chciał, a to, że tak długo rozdrapuje ten niby związek, świadczy też chyba o bardzo niskim poczuciu własnej wartości i braku szacunku do własnej osoby i nad tym coś mi się zdaje muszę popracować a widzę, że ciężko mi to idzie samej.
Instagrama mam tylko muszę sobie przypomnieć hasło;P, kiedyś założyłam ale później w ogóle tam nie wchodziłam.

5 035

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
ewa_29 napisał/a:

Hejka:-)
Często zastanawiałam się co u Ciebie miałam napisać prywatna wiadomość ale myślałam że jesteś już z kimś i niechcialam ci przypominać o forum . Tak zmiana nicku to dobry był pomysł .  Drugi tatuaż chodzi mi narazie tylko po główie wiem już co bym chciała ale jakoś się boję . Masz Instagram ?

Trzeba było pisać:), ja też często myślałam jak Ci się tam wiedzie. Tak mnie wciągnęło to uciekanie przed samą sobą, że całkiem się w tym zapomniałam i dopiero kontuzja usadziła mnie na miejscu, nie wiem, czy to dobrze czy źle bo czuje po sobie, że zaczyna się wracanie do przeszłości i rozdrapywanie starych ran ale z drugiej strony jestem tutaj znowu, nadrobiłam kilkumiesięczne zaległości w czytaniu smile a przy okazji dostanę może porządnego kopa:P i będzie dobrze, a jak to nie pomoże to chyba zacznę poważnie myśleć o psychologu, bo szczerze mówiąc mam już dość tego wszystkiego i widzę, że zaczyna się to odbijać na zdrowiu szczególnie serduszko ostatnio pobolewa, kiedyś w pracy po kilkuminutowej rozmowie z eks na tematy czystko służbowe tak zaczęło szaleć, że trochę się przestraszyłam, więc coś z tym trzeba w końcu zrobić. Zdrowie ma się tylko jedno i szkoda marnować je na kogoś kto mnie nie chciał, a to, że tak długo rozdrapuje ten niby związek, świadczy też chyba o bardzo niskim poczuciu własnej wartości i braku szacunku do własnej osoby i nad tym coś mi się zdaje muszę popracować a widzę, że ciężko mi to idzie samej.
Instagrama mam tylko muszę sobie przypomnieć hasło;P, kiedyś założyłam ale później w ogóle tam nie wchodziłam.

Ja też oswiezylam insta przez to forum :-).
Kopa jak będzie trzeba z chęcią ci przysadze :-P. Nie mów że sobie kiepsko radzisz większość z nas sobie dobrze radzi ale to dlatego że exa nie widzimy . Ty go widzisz i dajesz radę nie wylądowałaś w psychiatryku ja bym tam pewnie była gdybym go widziała codziennie .

5 036

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Potrzebuję pomocy.
Kilka tygodni temu poklocilam się z chłopakiem. Padły słowa o rozstaniu..w sumie skończyło się na "potrzebuje przerwy" ze strony faceta. TYLko ja nie chcę się rozstawać. Kocham go. Zależy mi na nim. On to wie. Chcę o nas walczyć, udowodnić sobie, jemu i nam że warto. Warto dać nam szanse. Przez te kilka tygodni (dokładnie 4) widzieliśmy się kilka razy. Zawsze bylo fajnie. Rozmowa się kleila i atmosfera była okej.. Poza tym, że nie rozmawialiśmy o nas. W sensie o tym co dalej i jak. Prosił żebym nie naciskala, nie męczyła. Tylko ja nie potrafię sobie z tym poradzić. Nie mogę żyć w takiej niepewności, nieświadomości i dziwnym zawieszeniu. Chcę z nim być. Ale ta przerwa, wydaje mi się że tylko nas od siebie oddała. Z dnia na dzień radzę sobie coraz gorzej. Brakuje mi go, tęsknię za nim, za tym jaka byłam i jak się z nim czułam. Nie wyobrażam sobie mojego dalszego życia bez niego. Bez nas.
Spotyka się ze mną, czy to coś znaczy? Czy warto walczyć? Nie chce się poddawać, ale boję się że nie dam rady.

5 037

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
gossipgirl20 napisał/a:

Potrzebuję pomocy.
Kilka tygodni temu poklocilam się z chłopakiem. Padły słowa o rozstaniu..w sumie skończyło się na "potrzebuje przerwy" ze strony faceta. TYLko ja nie chcę się rozstawać. Kocham go. Zależy mi na nim. On to wie. Chcę o nas walczyć, udowodnić sobie, jemu i nam że warto. Warto dać nam szanse. Przez te kilka tygodni (dokładnie 4) widzieliśmy się kilka razy. Zawsze bylo fajnie. Rozmowa się kleila i atmosfera była okej.. Poza tym, że nie rozmawialiśmy o nas. W sensie o tym co dalej i jak. Prosił żebym nie naciskala, nie męczyła. Tylko ja nie potrafię sobie z tym poradzić. Nie mogę żyć w takiej niepewności, nieświadomości i dziwnym zawieszeniu. Chcę z nim być. Ale ta przerwa, wydaje mi się że tylko nas od siebie oddała. Z dnia na dzień radzę sobie coraz gorzej. Brakuje mi go, tęsknię za nim, za tym jaka byłam i jak się z nim czułam. Nie wyobrażam sobie mojego dalszego życia bez niego. Bez nas.
Spotyka się ze mną, czy to coś znaczy? Czy warto walczyć? Nie chce się poddawać, ale boję się że nie dam rady.

Obym się myliła ale zawsze za dawaniem sobie przerwy stoi inna kobieta .... Bardzo Ci współczuję bo wiem jak bardzo cię to musi boleć . Dziwi mnie jedna sprawa on chce przerywy od związku od ciebie  spotyka się z Tobą ? Jaka to przerwa ? Nie chcę się wypowiadać za bardzo bo niechce cię nakręcać ale sprawdziła bym na twoim miejscu czy ktoś za tym nie stoi . I proszę nie mów że napewno nikogo nie ma bo pełno tu takich historii

5 038

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nie wiem czy ktoś jest czy nie. Chcę wierzyć że nie.
Chodzi o to że poklocilismy się o dość poważna rzecz. O to, że ja nie mowie wprost. Ze zamiatam problem pod dywan, że czasem się źle dzieje a ja udaje że jets okej... Czasem tak było. Nie wiem ja już taka jestem. Mam problem żeby wie otworzyć. Ale szło mi coraz lepiej.. Chodzi o to, że nie wiem jak się odnaleźć w tej sytuacji. Jak to rozwiązać. Powiedział mi że potrzebuje czasu żeby to sobie przemyśleć, że dobrze nam to zrobi.
Kazdr spotkanie było z mojej inicjatywy, ale zgadzal się. Nie zachowywalismh się jak para, tak jak było wcześniej.. Ale każde spotkanie z nim to był mój najlepszy dzień. Od 4 tygodni żyje w agonii i rozpaczy. Nie radzę sobie. Nie moge przestać o nim myśleć. Tęsknię za nami. Chcę mu udowodnić i sobie też, że wszystko mozmey naprawić. Ze może być dobrze. Nie chcę już niczego zamiatac pod dywan. Chcę rozmawiać o wszystkim..z nim.

5 039 Ostatnio edytowany przez GwiezdnyPył (2019-02-17 19:32:11)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
gossipgirl20 napisał/a:

Nie wiem czy ktoś jest czy nie. Chcę wierzyć że nie.
Chodzi o to że poklocilismy się o dość poważna rzecz. O to, że ja nie mowie wprost. Ze zamiatam problem pod dywan, że czasem się źle dzieje a ja udaje że jets okej... Czasem tak było. Nie wiem ja już taka jestem. Mam problem żeby wie otworzyć. Ale szło mi coraz lepiej.. Chodzi o to, że nie wiem jak się odnaleźć w tej sytuacji. Jak to rozwiązać. Powiedział mi że potrzebuje czasu żeby to sobie przemyśleć, że dobrze nam to zrobi.
Kazdr spotkanie było z mojej inicjatywy, ale zgadzal się. Nie zachowywalismh się jak para, tak jak było wcześniej.. Ale każde spotkanie z nim to był mój najlepszy dzień. Od 4 tygodni żyje w agonii i rozpaczy. Nie radzę sobie. Nie moge przestać o nim myśleć. Tęsknię za nami. Chcę mu udowodnić i sobie też, że wszystko mozmey naprawić. Ze może być dobrze. Nie chcę już niczego zamiatac pod dywan. Chcę rozmawiać o wszystkim..z nim.

Przeczytałam Twój wątek i stwierdzam że jesteś za silnie od niego uzależniona . Mi po rozstaniu świat też się zawalił nie chciało mi się już czasami nawet żyć . Minoł rok żyje mam się całkiem dobrze choć tęsknota czasami wraca . Daj mu spokój jak będziesz nachalna i będziesz ciągle nalegać całkowicie go od siebie odepchniesz . Przykro mi ale raczej on już nie wróci być może już cię nie kocha ma kogoś na boku a Ciebie ma w rezerwie jak z tamtą nie wyjdzie . Niema czegoś takiego w związkach jak przerwa jak się kogoś kocha to się z nim poprostu jest . Musisz się zacząć przygotowywać na najgorsze . Obym się myliła . Zajmij się sobą przestań się z nim spotkać niech sobie żyje swoim życiem a ty swoim . Ile macie lat ?
Mój ex po rozstaniu też chciał się zemną spotykać a to do kina a to na basen ja mu powiedziałam że dopuki nie postanowi czy wraca nie spotkamy się . Niewiem skąd miałam tyle siły w sobie żeby z nim się nie spotkać pomimo że tak chciałam . Dziś dziękuję Bogu że ostatni raz kiedy go widziałam to było w dniu rozstania . Czasmi miała myśli czy jakbyśmy się spotkali byli byh ramzem ale to mija

5 040

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Nie mogę w to uwierzyć, że to się tak potoczyło.
To po co się ze mną widuje. Daje nadzieję? Przecież on wie ile dla mnie znaczt, że ja chcę to wszystko naprawić. Skoro on nie chce to po co to wszystko.
27.

5 041

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
gossipgirl20 napisał/a:

Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Nie mogę w to uwierzyć, że to się tak potoczyło.
To po co się ze mną widuje. Daje nadzieję? Przecież on wie ile dla mnie znaczt, że ja chcę to wszystko naprawić. Skoro on nie chce to po co to wszystko.
27.

Bo jest egoista nie myśli o Tobie tylko o sobie . Dla niego mało ważne jest to co czujesz ważne że on się dobrze czuje . Jest dupkiem który bawi się uczuciami . Niewiem dlaczego tacy są faceci mój ex też chciał się spotykać naszczescie ja mimo że cierpiałam nie dałam się jemu . Po rozstaniu każdy sobie nie wyobraża życia bez ukochanego który staje się exem . Dasz radę zobaczysz tylko musi się to wszystko skończyć raz na zawsze . Wiem że cierpisz wiem że boli i naprawdę ci współczuję bo sama to przerabiałam . Postaw mu warunek jasno albo do siebie wracacie albo to koniec . Nie czekaj ty na niego to niech on postanowi tu i teraz . Niemam przerw

5 042

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Napiszę to samo, co napisałam tam.
Nie ma czegoś takiego jak przerwa w związku, a on Cię będzie trzymał w zapasie dopóki nie pojawi się ktoś dla niego lepszy. To tylko i wyłącznie od Ciebie zależy czy mu na to pozwolisz czy nie. Prawda jest taka, że im szybciej się od niego odetniesz, tym szybciej o nim zapomnisz. I tak, zapomnisz o tej wielkiej miłości i całej reszcie. Pomimo tego, że teraz sobie wmawiasz, że nie, bo nigdy od niego nie odejdziesz. Popatrz, że on nie wykazuje inicjatywy spotkań z Tobą. Zgadza się na to, co zaproponujesz, ale nie ma nic z jego strony. Serio uważasz dalej, że tak mu bardzo na Tobie zależy? A co jak na któreś z tych spotkań przyjdzie i powie Ci prosto z mostu, że ma już inną?

Nie możesz być tak uzależniona emocjonalnie od faceta, żeby rozstanie z nim było dla Ciebie końcem świata. To jest mega niezdrowe i wręcz toksyczne. A druga rzecz jest taka, że nie możesz tłumić w związku tego, że coś dla Ciebie jest nie tak. Jak jest nie tak to się o tym rozmawia i wspólnie się to rozwiązuje. TO masz jako naukę na przyszłośc.

A teraz ogarnij się powoli, stań sama ze sobą w prawdzie, że ten związek już nie istnieje. Bo taka jest prawda. Nie jesteście już razem. Przerwa to durny eufemizm dla ludzi, którzy nie potrafią powiedzieć wprost "nie chcę już z Tobą być". On nie chce już z Tobą być. Teraz piłeczka jest po Twojej stronie. Zachowasz swoją godność i odejdziesz z koroną na głowie czy będziesz się czołgać i błagać o każde jedno spotkanie i chwilę zainteresowania kogoś, kto ma Cię gdzieś?

5 043 Ostatnio edytowany przez paavloock (2019-02-17 21:15:04)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Współczuje Tobie przykro czytać jak ktoś cierpi i wiedzieć z własnego  doświadczenia że tak jest .

5 044 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-17 22:01:59)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
gossipgirl20 napisał/a:

Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Nie mogę w to uwierzyć, że to się tak potoczyło.



Witaj gossipgirl20

Kochasz i zależy Ci na nim . Czy bardziej na nim niż na Sobie? Czy zależy Ci na Sobie choć trochę ? On to wie dobrze to wie panuje nad Tobą bawi go to być może a może Ciebie już nie kocha ma takie prawo.
Znam to uczucie nie jestem z tego dumny tyle że to było dawno odpuściłem to , wiem co czujesz bo też zostałem porzucony z dnia na dzień potem takie gierki były jak on z tobą pogrywa poznałem dwie strony i jeszcze inne też odpuściłem mam spokój  Ty też możesz to zrobić .
Chcesz walczyć to co chcesz zrobić konkretnie ? Błagać ,prosić ,jak obiecywać poprawę i że się zmienisz .Nie rób tego zachowaj godność i szacunek to nie fałszywa duma .


Czytam ten temat prawie od początku bo moją córkę to spotkało co dziewczyny tutaj piszące mniej więcej w tym czasie co Autorkę .
No i w jakiś sposób zżyłem się z tymi na pozór obcymi nieznanymi osobami ale to wszystko jest mi znane i bliskie .

Pamiętam najlepiej jak dołączyły do "ekipy" w tym samym czasie Kata (Katastrofa88 obecnie Gilotyna88) ,Wyimaginowana ,Nixx,Goldenna ,Wojowniczka i nne wszysykie jakoś przedd świetami
Pisały to co Ty "Nie wyobrażam sobie życia bez niego"  "Nie mogę bez Niego żyć " kłamały bo mogą żyć bo już doświadczyły takich momentów- mówiły prawdę w tym że cierpią, rozpaczają.
Tęsknią czasem płaczą wspominają  nie ma w tym nic dziwnego .

Tylko mimo tego że cierpiały i jeszcze im się zdarza to wyobraziły sobie inne życie i walczą o Siebie o teraźniejszość i Swoja przyszłość.
Niektóre zdania które przeczytasz odbierzesz jako atak na Ciebie to nie atak to doświadczenie przeżyte na żywca na własnej skórze.
Są też inne weteranki , inspiruja pocieszaja dadzą kopa jak jakaś ściemnia i kombinuje.
Jak chcesz poczytaj od początku pisz płacz nie siedź z tym sama w czterech scianach z czasem będzie lepiej tu zapisano to czarno na białym wybierzesz na pewno coś dla Siebie utożsamisz się wszystko działa sprawdzone.

Ten wątek jest dziwny jakoś  działa na ludzi  nawet na mnie przypomina że nie mamy nikogo na własność i nie jesteśmy niczyją własnością a miłość to wzajemne dobrowolne oddanie się i przyjęcie drugiej osoby .To szacunek akceptacje którą zaczynamy od siebie nie jakieś fantazje wyobrażenia.Lęk przed samotnością i opiniami innych, to przymus bycia z kimś czasem z byle kim na siłę wbrew jego wolności wyboru a to desperacja niedobra postawa głęboko ukryta .Niemożna kochać kogos jak nie kocha się siebie.
Chyba się lubimy tutaj i rozumiemy na wzajem.Ja jestem troche od czapy bo jestem długo w związku a córka już prawie się pogodziła i odpuściła Sobie ale
lubię tu być tak po prostu bo wiem że wspieranie się nawet obcych ludzi skutkuje wyzwalaniem się od żalu uraz ,poczucia winy krzywdy ,błednych przekonań,nierealnych oczekiwań rozgoryczenia .

Jak chcesz to witaj to dobre miejsce dowiesz się jak się odciąc jak sobie radzic.

Trzymaj się

#wyimaginawana na obiad który jest już odległym wspomnieniem była zupa cebulowa pstrąg z koperkiem pieczone ziemniaki surowy szpinak z żurawinami suszonymi serem pleśniowym i pomidorkami koktajlowymi z sosem no i sernik .

5 045 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-02-17 22:50:08)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Gossipgirl witamy Cie na pokładzie. Niestety, nie powiem Ci nic, co mogłoby Cie w tej chwili w jakikolwiek sposob pocieszyć, ale... Nie ma czegoś takiego jak „przerwa od związku”. Wy sie juz rozstaliście a te spotkania to ochłapy, ktore on Ci rzuca by zostawić Ciebie jako opcje zapasowa. Wypłacz sie w poduszkę i podnieś swoja godność z ziemii. Pora zrozumieć, ze na złamane serce sie nie umiera, nawet jesli w tym momencie wlasnie tego najbardziej pragniesz..

Stałam dzis w kościele i nagle przeszła mi przez głowę, tak całkiem z d*py, mysl... ze ja chyba jeszcze na swój sposob kocham ex. Moze nie czuje bólu, żyje mi sie całkiem niezle, ale z pewnością jest to cos, co blokuje mnie przed jakakolwiek relacja z innym mężczyzna. Ble:| Czuć w powietrzu wiosne, a wiosna - wiadomo - wszystko budzi sie do zycia, chciałoby sie zakochać... i tak mnie jakos dzis naszło tongue

Byłam w kinie z Dzieciakami na „Jak wytresować smoka 3”. Polecam;) Z naszej czwórki płakałam tylko ja.. echhhh big_smile ckliwa sie robie na starość, Hahahaha tongue

5 046

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pasławku, w ekipie od czapy jesteśmy razem wink

Gossip, jeżeli to w jakiś sposób Cię pocieszy, to ja byłam w takiej sytuacji jakieś 2 lata temu. Bo mniej więcej po walentynkach zauważyłam, że coś się sypie. Potem też była przerwa, milczenie, moje bieganie za nim, powrót i 2 tygodnie po powrocie kolejna przerwa, na którą tym razem zareagowałam zdecydowanie i ucięłam kontakt. I szczerze bardzo żałuję tego, jak ja się przed nim płaszczyłam i jak ja go błagałam o powrót. Jak nie ja. W życiu bym sama siebie o takie zachowanie nie posądziła, a przez dobre 3 albo 4 dni naprawdę płakałam i błagałam. I co z tego, że wybłagałam, jak on w tym samym czasie co "naprawiał" nasz związek, spotykał się już z inną. I nie miał odwagi mi tego powiedzieć, zorientowałam się po zerwaniu po zdjęciach (bo głupia nie wywaliłam go z instagrama).

Więc głowa do góry i będzie dobrze. Nie rób sobie teraz czegoś, czego potem będziesz żałowała. A płaszczenia się przed nim będziesz żałowała, zobaczysz.

5 047 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-17 23:25:39)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Powiem Ci Jazz że można kochać, bo nie ma obowiązku nienawidziec żywić niechęci i urazy i nie trzeba być z tą osobą , .Na swój sposób lubie kobiety z mojej przeszłości i nie mam o to pretensji do siebie.

Lady trochę tak ale fajnie że jesteś  smile

5 048 Ostatnio edytowany przez Gilotyna1988 (2019-02-17 23:10:57)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Gossipgirl, witaj, ja jestem dziewczyną od której facet chciał przerwy,ale się nie zgodziłam zarzadzilam rozstanie. Powiem Ci tak, jak usłyszałam to samo co Ty najpierw myślałam że oszaleje z bolu, itd., Ale od razu wiedziałam że przerwa to przedłużenie rozstania,ze on pewnie kogoś poznał i się musi zastanowić. Urwalam to i oczywiście że cierpiałam, tęskniłam i wciąż tesknie ale jedna rzecz mam, mam poczucie godności i szacunku do siebie,ze nie dałam się wkręcić w idiotyczne gadki o przerwach gdzie on w tym czasie husta się po świecie. To mi zostało, za to jestem wdzięczna sobie,ludziom na tym forum.
Wygarnelam mu oczywiście wszystko w ostatecznym meilu, nic to nie zmieniło,mi ulżyło i dzięki temu czuję ,że mam jaja aby się nie dać karmić syfem.
Cóż ci powiem, tesknie ,jasne ,ale nie ma przerw w związku. Ja też byłam od eksa uzależniona, ale zrób dla siebie jedną rzecz ,zadbaj o to abyś mogła na siebie patrzeć w lustrze s godnością. A bol minie, oczywiście będzie ciężko, płacz, itd.,itp, ja to dalej mam,ale jeśli ktoś mnie nie chce...to ja tego kogoś też nie chce.
Czytaj forum,wszystkie historię są do siebie podobne. I kończą się podobnie i mają podobny schemat. Anderstud stworzył watek, jak poznać że związek zbliża się ku końcowi. Poczytaj.
Poplywalam a potem jadła ciasto ....
Ja byłam w kinie na Kafarnum.
Co do tego typu myśli, że go kocham itd też mam podobnie ale cóż, mówią że to minie,wierze im i cza żyć. Dziś ciuto lepiej. Ale objedzona jestem jak wieprzowina.

Jutro znów poniedziałek. Ale jest plan na tydzień i jakoś to będzie smile

Paslawek...❤️ Swietnie to opisales. Jest dokładnie jak napisał Paslawek, moze ciężko w to teraz uwierzyć ale dokładnie tak jest smile
Ciesze się że Was mam :*

5 049

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

wbrew pozorom odnajduję się w rozstaniowych tematach, bo lubię ludziom sadzić motywacyjne kopy smile
chociaż czasami potrzebuję od nich przerwy, bo zaczynam sama się dopatrywać wszędzie czarno-szarych barw. Ale widzę po instagramach dziewczyn, że wszystko idzie ku dobremu smile

5 050 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-02-17 23:20:59)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku nie o nienawiść mi chodzi, a obojętność pomieszana z odrobina sentymentu, tyle. W sumie „kocham” to chyba mocno na wyrost, bo nie tęsknie personalnie za nim, bardziej za uczuciem i ciepłem drugiego człowieka. Mam jednak jednocześnie jakas dziwna blokade przed mężczyznami, nie mam ochoty nikogo poznawac. Cóż:) na pewno i ten etap mi kiedys minie, bylebym nie zdziczała big_smile Jestem jednak zadowolona z tego, ze coraz bardziej lubie siebie, nie mam problemu ze spedzeniem czasu sama ze sobą, nie mam poczucia, ze muszę przed czymś uciekać. Przepracowałam bardzo duzo od rozstania i wiem, ze wlasnie to było bodźcem do tych zmian smile

Co do tego, ze jednego Smoka nie da sie wytresować.. PRAWDA! ❤️

5 051 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-17 23:33:28)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

#Jazz

Też o tym pisałaś każdy zwiazek wcześniej to była jakby choroba dziecięca miłości mnie pokazały te kobiety jakim jestem cudakiem jak w lustrze,każdy związek to był dla mnie jakis etap jak nauczyć kochać siebie żeby pokochać kogoś ale bycie samemu ze sobą też było konieczne nawet niezbędne.

bardziej o to mi chodziło

5 052

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku ja to chyba zmądrzałam wink dawna „ja” rzuciłaby sie w wir spotkań i randek. A teraz.. nie chce mi sie smile nic na sile.

5 053 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-17 23:36:48)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jak te "dzieci" szybko rosną  smile

5 054

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Hahahaha oj Tatku ❤️

5 055

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

To wszystko tak pięknie i ładnie brzmi,ale jest cholernie trudne i dla mnie niewyobrażalne.
Ja po prostu chce wiezyc w to że wszystko się ułoży..ze damy rade,oboje.. To był mój najlepszy czas. Nauczyłam się bardzo dużo z tego związku. Dowiedziałam się wiele o sobie. Ja go nie chce kończyć, nie potrafię. Wiecznie mi się to w życiu przytrafia. Zawsze mam pecha. Wszyscy dookoła układają sobie życie, są szczęśliwi... A ja? Znowu zostałam na lodzie. Sama. Ile można czasu spędzać z sama sobą? Jak ciągle się za kimś tęskni. Czeka na kogoś.
Nie chce go błagać, prosić się bo wiem że to nic nie da. Chcę tylko żebyśmy dali sobie szansę. Wierzę w to że warto. Ale boję się jednocześnie tak bardzo,ze tracę rozum. Nie robię nic innego od myślenis, analizowania i płaczu. Nie śpię w nocy bo jestem tak zestresowana. Nie mogę jeść. A jak zjem to częściej to zwymiotuje.
Nie mogę żyć w takiej niepewności, w takiej niejasnej sytuacji.

5 056

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Gissip...to nie brzmi pięknie i ładnie ,nawet teraz ... Ale ja jak słyszałam to samo na forum ,myślałam że pobije wszystkich tutaj. Tak mnie denerwowali tym,ze nie widzą szansy,ze wszystko na złom i na straty, że to NIELUDZKIE podejście,ze nie maja serca i są sfrustrowani.

Powiem tyle, do naprawiania trzeba dwojga, a przerwa to nie jest rozwiązaniena tym bardziej naprawianie ,to jest oddalanie się od siebie w konkretnym celu. On pewnie nie chce cię drastycznie odcinać a może ranić, nie wiem czemu tak robi, to akurat wolna interpretacja mogę się mylić i napewno się myle.

Płacz, złość się ale proszę cię nie dawaj się stawiać w takiej pozycji ,ze masz czekać az jaśnie krol podejmie decyzję...
Ściskam Cię bardzo mocno..wiem co czujesz. To najgorsze chwile,ale to minie. A myślenie ,że tylko ty i ciebie...No sory. ;)I mnie ,i nas a jestem starsza wink luźno,tym się nie spinaj ze ktoś coś ma a ty jeszcze nie.
Przyjdzie na nas czas ze i my będziemy się plawic w miłości.

Paslawek ,ja szybko rosnę ale dojrzewanie idzie niezbyt w parze ;P

5 057

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Gossigirl spotkania wynikały z Twojej inicjatywy. Skoro on sam z siebie nie robi nic, to chyba sprawa powinna byc dla Ciebie jasna. Tracisz czas i energię na próbę powrotu, a mogłabyś ten sam czas i energię spożytkować na zamknięcie tego etapu i odchorowanie rozstania jak należy. Teraz tak naprawdę jestes w zawieszeniu, a wierz mi, ze o wiele lepiej jest miec świadomość końca i radzenia sobie z nim jakos, niz takie życie w niepewności.

5 058

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

No... ja to juz stara panna big_smile znajomi śluby, dzieci.. a ja.. fun FUN fun tongue

5 059

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
gossipgirl napisał/a:

Sama. Ile można czasu spędzać z sama sobą?.

Całe życie.
Jezeli nie jestes zadowolona sama ze sobą spędzając czas to NIGDY nie stworzysz zdrowego związku. Nigdy.
Zawsze bedziesz miala tendencje do szukania w facecie zapychacza Twojego czasu i do uwieszania sie na nim emocjonalnie tak jak to zrobilas teraz.
Chcesz miec trwaly zwiazek? Naucz sie byc szczesliwa sama.

5 060

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

No... ja to juz stara panna big_smile znajomi śluby, dzieci.. a ja.. fun FUN fun tongue

No tak, już stara panna, no i co jeszcze? No cóż jak tu ktoś zauważył to ja z dinozaurami kamieniami się tłukłem. I co mam zrobić? No nie uciekniemy przed upływającym czasem, trzeba to zaakceptować. Dziewczyny, przede wszystkim musicie zaakceptować siebie, takie jakie jesteście. Trochę miłości własnej i odrobinę egoizmu i reszta przyjdzie sama. Pozdrawiam serdecznie całą bandę, tak przy poniedziałku.

5 061

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Teufel to był żart smile wzajemnie miłego dnia smile

5 062

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Teufel to był żart smile wzajemnie miłego dnia smile

Ja mam nadzieję że zartowałaś bo są tu starsze od ciebie przypominam :-P i proszę po wieku nie jechać hahahaha

5 063

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Teufel to był żart smile wzajemnie miłego dnia smile

Jaki żart? Gdzie? A dlaczego ja was na insta....  całkiem nie widzę, gdzie tu dziejowa sprawiedliwość. No słucham!

5 064 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-18 10:28:49)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Dzień Dobry Smoki i Dinozaury smile

Widzę ekipa na na nogach już skoro świt - budujące , ja do południa się będę op...... z rozkoszą potem coś pozałatwiam

takie tam i do roboty rozwiązać konflikt dwóch czubków, stwierdziłem że oni pracować ze sobą nie mogą jeden do przeniesienia .

wcięło mi tekst w poscie jednym nie wiem jak to sie stało nieważne pewnie cos przekombinowałem smile

Do zobaczenia i Miłego dnia

#gossipgirl jak utrzyma się ten stan o którym piszesz to koniecznie do lekarza nikt żaden supermen,nie jest wart utraty zdrowia

magnez witamina B complex i pij dużo wody jak już nie możesz jeść a co ma być to się stanie na niektóre sprawy nie mamy wpływu choć wydaje się że mamy Ty decydujesz tylko o sobie i kim dla Siebie jesteś.

Trzymaj się

Teufel insta to diabelstwo ostrzegam wciąga upss sorry ja nie panimaju po gemansku smile

5 065 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-02-18 10:53:55)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Teufel z ta stara panna żartowałam smile

Pyłku oczywiscie, przecież my młode :*

Paslawku taki to pożyje.. ja znowu 10h. Ble.

PsiapsiGej przyjeżdża na cały tydzien a ja ciagle w pracy. Oboje jesteśmy niezadowoleni z tej sytuacji neutral

5 066

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Teufel z ta stara panna żartowałam smile

Pyłku oczywiscie, przecież my młode :*

Paslawku taki to pożyje.. ja znowu 10h. Ble.

PsiapsiGej przyjeżdża na cały tydzien a ja ciagle w pracy. Oboje jesteśmy niezadowoleni z tej sytuacji neutral

No myślę, że żartowałaś, ale z insta to ja na poważnie mówiłem.

5 067

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Teufel jaki masz nick na insta?;) dodam Cie.

5 068

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Teufel jaki masz nick na insta?;) dodam Cie.

Z prawdziwego  imienia i nazwiska. Ale możesz wysłać na priv. To odpiszę.

5 069 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-18 11:52:29)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

#Teufel  to napisz do którejś z dziewczyn mailem przez forum i podaj swoje namiary na Insta jaki problem .
Wiesz już kiedyś o tym było nie wszyscy chcą podawać linki na forum bezpośrednio.

"wejrzyj w Insta a Insta wejrzy w Ciebie"

Edit No tak za późno

5 070

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Teufel to wyślij mi na priv wink

Posty [ 5 006 do 5 070 z 7 946 ]

Strony Poprzednia 1 … 76 77 78 79 80 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026