netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dziwne rozstanie, sprzeczności.

7 945 odpowiedzi519 820 wyświetleńzałożony przez vex, 24.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Strony Poprzednia 1 … 69 70 71 72 73 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 551 do 4 615 z 7 946 ]

4 551

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Wyimaginowana,az chce cię zobaczyć masz insta ? A wiesz,ja też po rozstaniu nowy telefon, nowy samochód,nowe profilowe zrobiłam big_smile

Paslawek, No jest aż tak choć z czasem lepiej. Dobrze ,że mam dobrych ludzi zewsząd smile

Promyczek, podziwiam nadal, co do faceta, cóż prędzej czy później ,oni są wszędzie smile

Jazz, hm. Napisz zwyczajnie ,że jednak nie masz czas i możliwości. smile

Poker, skorzystam tongue

Niestety, ja z tych dinozaurów, mam tylko Fb ;p

4 552

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:

Pyłek był widział i jest pod wrażeniem . Naprawdę dobra robota . Całkiem inaczej wyglądasz i chyba nawet młodziej niż na tym wczesniejszym profilowym.  Brawo Ty!!!

Brawo Ja big_smile Dziękuję, bardzo mi miło smile Może otoczenie miało racje mówiąc, że przynajmniej na zewnątrz odżyłam xD Albo mam syndrom Benjamina Buttona, na 126 stronie będę noworodkiem hahah big_smile

Pomijam fakt że jesteś podobna do obecnej narzeczonej mojego exa wrrr .... Ale to dobrze bo ciebie lubię to może żadna blondynka z włosami do ramion nie będzie moim wrogiem hahahaha :-P.
Powiem ci że naprawdę ładnie wyglądasz i chyba nawet dwa cienie na oku :-)

Nawet 3 big_smile A było blisko irokeza na głowie... Mam nadzieje, że podziałam na Ciebie jako desensytyzacja tongue Na szczęście nie jestem narzeczoną ex'a, na razie żyję w symbiotycznym związku sama ze sobą smile

4 553

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:

[
Niestety, ja z tych dinozaurów, mam tylko Fb ;p

O przepraszam dinozaurem to ja jestem czasem robię za eksponat muzealny z pocieszn ............. smile

Insta to 4 lata u mnie odłogiem leżało nawet momentami to o nim nie pamiętałem ciekawość okazała się silniejsza smile

4 554

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:

[
Niestety, ja z tych dinozaurów, mam tylko Fb ;p

O przepraszam dinozaurem to ja jestem czasem robię za eksponat muzealny z pocieszn ............. smile

Insta to 4 lata u mnie odłogiem leżało nawet momentami to o nim nie pamiętałem ciekawość okazała się silniejsza smile

Ja tak miałam z FB, też leżał odłogiem dłuższy czas. Może i na insta przyjdzie czas smile
A co do dinozaurów - mentalnie to ja jestem nie z tej epoki, do takich wniosków doszłam. Kiedyś myślałam ze to bardzo źle, a teraz myślę, że nie do końca, że mam wartości i zasady, których się trzymam i jak obserwuję w otoczeniu - takich, jakich coraz mniej. Nie to żebym była sztywna, ale są pewne zasady, co do których jestem twarda m.in wierność, szacunek do drugiego człowieka. Ale trochę tęsknię za taką JA, jaką  byłam te 10 lat temu - spontaniczną, trochę naiwną, ale nie bojącą się wyzwań smile

4 555

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:
paslawek napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:

[
Niestety, ja z tych dinozaurów, mam tylko Fb ;p

O przepraszam dinozaurem to ja jestem czasem robię za eksponat muzealny z pocieszn ............. smile

Insta to 4 lata u mnie odłogiem leżało nawet momentami to o nim nie pamiętałem ciekawość okazała się silniejsza smile

Ja tak miałam z FB, też leżał odłogiem dłuższy czas. Może i na insta przyjdzie czas smile
A co do dinozaurów - mentalnie to ja jestem nie z tej epoki, do takich wniosków doszłam. Kiedyś myślałam ze to bardzo źle, a teraz myślę, że nie do końca, że mam wartości i zasady, których się trzymam i jak obserwuję w otoczeniu - takich, jakich coraz mniej. Nie to żebym była sztywna, ale są pewne zasady, co do których jestem twarda m.in wierność, szacunek do drugiego człowieka. Ale trochę tęsknię za taką JA, jaką  byłam te 10 lat temu - spontaniczną, trochę naiwną, ale nie bojącą się wyzwań smile

To co napisałaś w ostatnim zdaniu wróci na nowo z potrójną siłą  nie raz nie dwa widziałem takie rzeczy na własne oczy
u ludzi z różnymi problemami i po przejściach to żaden kit  jesteś na bardzo dobrej  drodze i masz swoje prawa i zasady czyli masz Siebie
Będziesz czuć jeszcze nie raz że żyjesz i to tak jak nigdy wcześniej mocno pewnie to są zwyczajne /niezwyczajne rzeczy.

Trzymam kciuki

4 556

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:

Ja tak miałam z FB, też leżał odłogiem dłuższy czas. Może i na insta przyjdzie czas smile
A co do dinozaurów - mentalnie to ja jestem nie z tej epoki, do takich wniosków doszłam. Kiedyś myślałam ze to bardzo źle, a teraz myślę, że nie do końca, że mam wartości i zasady, których się trzymam i jak obserwuję w otoczeniu - takich, jakich coraz mniej. Nie to żebym była sztywna, ale są pewne zasady, co do których jestem twarda m.in wierność, szacunek do drugiego człowieka. Ale trochę tęsknię za taką JA, jaką  byłam te 10 lat temu - spontaniczną, trochę naiwną, ale nie bojącą się wyzwań smile

Dobrze, ze masz takie wartości jak wierności i szacunek bo one są teraz często na wyginięciu. Co jednak nie zmienia faktu, ze nadal możesz być spontaniczna i próbować nowych rzeczy. Czasem właśnie trzeba przełamać w sobie taka blokade co mówi, ze boisz się wyzwań i wlansie zrobić coś o czym się kiedyś myślało (marzyło)  :-D człowiek uczy się czegoś nowego i doświadcza  całe życie. Starch niech cię nie ogranicza :-)

4 557

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:
paslawek napisał/a:

O przepraszam dinozaurem to ja jestem czasem robię za eksponat muzealny z pocieszn ............. smile

Insta to 4 lata u mnie odłogiem leżało nawet momentami to o nim nie pamiętałem ciekawość okazała się silniejsza smile

Ja tak miałam z FB, też leżał odłogiem dłuższy czas. Może i na insta przyjdzie czas smile
A co do dinozaurów - mentalnie to ja jestem nie z tej epoki, do takich wniosków doszłam. Kiedyś myślałam ze to bardzo źle, a teraz myślę, że nie do końca, że mam wartości i zasady, których się trzymam i jak obserwuję w otoczeniu - takich, jakich coraz mniej. Nie to żebym była sztywna, ale są pewne zasady, co do których jestem twarda m.in wierność, szacunek do drugiego człowieka. Ale trochę tęsknię za taką JA, jaką  byłam te 10 lat temu - spontaniczną, trochę naiwną, ale nie bojącą się wyzwań smile

To co napisałaś w ostatnim zdaniu wróci na nowo z potrójną siłą  nie raz nie dwa widziałem takie rzeczy na własne oczy
u ludzi z różnymi problemami i po przejściach to żaden kit  jesteś na bardzo dobrej  drodze i masz swoje prawa i zasady czyli masz Siebie
Będziesz czuć jeszcze nie raz że żyjesz i to tak jak nigdy wcześniej mocno pewnie to są zwyczajne /niezwyczajne rzeczy.

Trzymam kciuki

Bardzo dziękuję, mam nadzieję, że za X czasu będę mogła tu napisać, że naprawdę jestem szczęśliwa i spełniona smile Myślę też, że trochę do rozstania przyczyniły się właśnie te moje zasady - pomimo różnych uległości z mojej strony, w pewnym momencie zatracenia w tym związku, wycofania i zagubienia, to nie dalam w sobie zabić tych zasad, że to miłość, szacunek, wsparcie, kompromis i wspólny cel na pierwszym miejscu, a resztę można przedyskutować. Żaluję tylko, że nie byłam tak stanowcza i gdzieś się zatraciłam w tym, ale wyciągam wnioski, wiem już czego nie chcę wink

4 558

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Poker, skorzystam tongue

No jak chcesz poczytaj. A Ty coś z psychologią robisz zawodowo? Jak tak chcę do gabinetu na konsultacje. big_smile

wyimaginowana napisał/a:

(...) wiem już czego nie chcę wink

wyimaginowana, wiem, że Cie już chwaliłem, natomiast muszę dopisać, że jesteś moją nadzieją tego wątku. big_smile

Jedyne co mogę dodać to nie zmieniaj się nigdy dla kogoś, masz swoje wartości/przekonania i ich się trzymaj, żebyś mogła w przyszłości spojrzeć z uśmiechem w lustro.

Nie żebym tam był jakimś wyznacznikiem czegokolwiek, ale tak sobie pomyślałem, i tak też napisałem. big_smile

- - - - -

bieganie w zimie to najlepsza rzecz. big_smile paslawek, jazz mnie chyba tym zainspirowali? wielkie dzięki, sam nie mogłem na to wpaść? XD

4 559 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-26 23:43:51)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pyłku tak zrobie smile szczerze mu napisze, ze to nie moj czas.

Paslawku Tatku dziekuje za obszerna poradę :* napisze mu szczerze co i jak. Masz racje, nie moge z grzeczności sie z kimś umawiać, skoro właściwie nie mam na to ochoty. Zaskoczył mnie, to fakt, moze dlatego tez tak głupio zareagowałam. Uparty facet.. Ja ogólnie jakos zainteresowania nie mam facetami, to nie pora dla mnie na randkowanie, nie chce mi sie. Z drugiej strony, gdyby mnie cos ciągnęło, nie miałabym watpliwości. Jutro wyhoduje jaja i sprawę załatwie ;D

Poker to chyba Pyłek :-) tzn. Ja tez o bieganiu wspominałam, ale póki co skończyło sie na zakupie butów i jednym biegiem tongue śnieg jest, zimno, nie nadaje sie. Ale ćwiczę cały czas dzielnie big_smile słodycze tez podjadam :c to moze chociaż bede cały czas taka sama kulka tongue nie większa Hah ^^

4 560

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jutro polatam też ,dziś miałem "wartę" byłem w pracy ,a za tydzień jak dożyje i jeszcze śnieg będzie jadę z zoną  na wieś tam mamy narty biegówki trochę pewnie zakurzone ale sprawne okolica typowe Mazowsze "płasko daleko "łąki .
Taki mam śmiały plan ,a żona odetchnie przed zabiegiem.

4 561

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku genialny pomysł, taki relaks i oderwanie sie od codziennej rutyny, dobrze Wam zrobi smile

4 562 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-27 00:13:46)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Na nartach tych biegówkach to pani doktor mnie kiedyś lata temu pogoniła do nauki w ramach "rehabilitacji niby" sama bardzo lubi a ja się przekonałem szybko bo to proste jest i fajne,żal że śniegu czasem mało albo wcale.Narty to jeszcze "polsport"-y.

#Jazz dasz sobie radę z myśliwym tym bardziej że nie uznajesz polowań dla mnie to też nie jest dobra zabawa, pewnych przekonań się nie da pogodzić jeżeli są istotne.Taki niby szczegół ,ale ważny według mnie.

4 563

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Poker napisał/a:
Gilotyna1988 napisał/a:

Poker, skorzystam tongue

No jak chcesz poczytaj. A Ty coś z psychologią robisz zawodowo? Jak tak chcę do gabinetu na konsultacje. big_smile

wyimaginowana napisał/a:

(...) wiem już czego nie chcę wink

wyimaginowana, wiem, że Cie już chwaliłem, natomiast muszę dopisać, że jesteś moją nadzieją tego wątku. big_smile

Jedyne co mogę dodać to nie zmieniaj się nigdy dla kogoś, masz swoje wartości/przekonania i ich się trzymaj, żebyś mogła w przyszłości spojrzeć z uśmiechem w lustro.

Nie żebym tam był jakimś wyznacznikiem czegokolwiek, ale tak sobie pomyślałem, i tak też napisałem. big_smile

Ostatnio tyle pochwał, że w piórka obrosnę big_smile Ale, ale ... to zobowiązujące i mobilizuje mnie. Może sprostam oczekiwaniom, zawsze byłam zadaniowa i ambitna smile A co do zmiany - teraz już to wiem, czuję, że jestem wartościowa, że to mnie nie doceniono i może kiedyś znajdzie się ktoś kto to doceni, a jeśli nie, to i tak najważniejsze, żebym czuła się dobrze ze sobą smile

4 564

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku fajna sprawa smile jasne, ze dam radę. Myślistwo mnie odrzuciło totalnie, nie przelknelabym tego, kłoci sie to całkowicie z moimi przekonaniami. Bez sensu sie zmuszać. Mam co robic;-D

Dawno nie byłam w teatrze, a kiedys bardzo lubiłam chodzić. W czwartek ide z Kolega smile jest okazja sie wystroić big_smile

4 565

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Paslawku fajna sprawa smile jasne, ze dam radę. Myślistwo mnie odrzuciło totalnie, nie przelknelabym tego, kłoci sie to całkowicie z moimi przekonaniami. Bez sensu sie zmuszać. Mam co robic;-D

Dawno nie byłam w teatrze, a kiedys bardzo lubiłam chodzić. W czwartek ide z Kolega smile jest okazja sie wystroić big_smile

Też tęsknie za teatrem *-* daaaawno nie byłam, chyba muszę nad tym pomyśleć. Na jaką sztukę idziecie? smile

4 566 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-27 00:52:56)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Też świetny inspirujący pomysł  z tym teatrem ,ja widzę teraz że przez ostatni rok trochę przysnęliśmy i żyliśmy życiem rozstaniem córki ,ale to córka i już .a teraz mamy więcej czasu dla siebie i widze też że moja pani za bardzo wzdycha i podchlipuje w kąciku  co rozumiem bo sam tak mam nieraz smile za córeczką nie ma co przeginać z tym .Córeczka duża jest i coś podejrzanie spokojna ostatnio  byle by tylko nie wypaliła jak w liceum z handlem oponami samochodowymi albo cuś to był odjazd totalne zaskoczenie mówię wam smile

# Jazz okazja na pewno i warto poczuć się wyjątkowo i szczególnie smile

4 567

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Poker ,nie ,nie profesjonalnie a nawet gdyby to nie sądzę abys chciał kiedykolwiek brać udział w sesji że mną -indywidualnej. wink Jak widać radzę sobie różnie z aktualną sytuacją big_smile

A może czasem warto się zmienić pod pretekstem dla kogoś ale wyjść na tym dobrze też dla siebie. Oczywiście mówię o wartościach wątpliwych ,bo te który wymienia Wyimaginowana to trzon i podstawa,ale pewne zachwiania ogólnie pojęte można by podrasować. Dla lepszego życia ,ogólnie ...

Ah teatr ❤️....

Paslawek,swietny pomysł. Natura zawsze na zawsze i od zawsze dobrze działa, koi,uspakaja i przypomina o tym co ważne. smile

Wyimaginowana ,to może kiedyś uda się zobaczyć wirtualnie. smile

Mój 16 letni siostrzeniec mnie dziś ogarniał big_smile uwielbiam go ! Zresztą jak cała pozostała resztę. smile

4 568

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Wojowniczka95 napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:

Ja tak miałam z FB, też leżał odłogiem dłuższy czas. Może i na insta przyjdzie czas smile
A co do dinozaurów - mentalnie to ja jestem nie z tej epoki, do takich wniosków doszłam. Kiedyś myślałam ze to bardzo źle, a teraz myślę, że nie do końca, że mam wartości i zasady, których się trzymam i jak obserwuję w otoczeniu - takich, jakich coraz mniej. Nie to żebym była sztywna, ale są pewne zasady, co do których jestem twarda m.in wierność, szacunek do drugiego człowieka. Ale trochę tęsknię za taką JA, jaką  byłam te 10 lat temu - spontaniczną, trochę naiwną, ale nie bojącą się wyzwań smile

Dobrze, ze masz takie wartości jak wierności i szacunek bo one są teraz często na wyginięciu. Co jednak nie zmienia faktu, ze nadal możesz być spontaniczna i próbować nowych rzeczy. Czasem właśnie trzeba przełamać w sobie taka blokade co mówi, ze boisz się wyzwań i wlansie zrobić coś o czym się kiedyś myślało (marzyło)  :-D człowiek uczy się czegoś nowego i doświadcza  całe życie. Starch niech cię nie ogranicza :-)

Wczoraj umknął mi Twój post ;/ Dobrze to nazwałaś - blokada - chyba wynikająca u mnie z rysu perfekcjonisty i lęku przed porażką/oceną. Ale teraz to jest ten moment życia, żeby wprowadzać zmiany, zmienić myślenie, bo inaczej znowu przyciągnę kogoś kto tylko na dłuższą/krótszą chwilę będzie aloesem na moje lęki, a to ja mam kierować swoim życiem i być może kiedyś współdzielić je z kimś smile

Jak tam u Was niedzielny poranek? smile

4 569

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:
Wojowniczka95 napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:

Ja tak miałam z FB, też leżał odłogiem dłuższy czas. Może i na insta przyjdzie czas smile
A co do dinozaurów - mentalnie to ja jestem nie z tej epoki, do takich wniosków doszłam. Kiedyś myślałam ze to bardzo źle, a teraz myślę, że nie do końca, że mam wartości i zasady, których się trzymam i jak obserwuję w otoczeniu - takich, jakich coraz mniej. Nie to żebym była sztywna, ale są pewne zasady, co do których jestem twarda m.in wierność, szacunek do drugiego człowieka. Ale trochę tęsknię za taką JA, jaką  byłam te 10 lat temu - spontaniczną, trochę naiwną, ale nie bojącą się wyzwań smile

Dobrze, ze masz takie wartości jak wierności i szacunek bo one są teraz często na wyginięciu. Co jednak nie zmienia faktu, ze nadal możesz być spontaniczna i próbować nowych rzeczy. Czasem właśnie trzeba przełamać w sobie taka blokade co mówi, ze boisz się wyzwań i wlansie zrobić coś o czym się kiedyś myślało (marzyło)  :-D człowiek uczy się czegoś nowego i doświadcza  całe życie. Starch niech cię nie ogranicza :-)

Wczoraj umknął mi Twój post ;/ Dobrze to nazwałaś - blokada - chyba wynikająca u mnie z rysu perfekcjonisty i lęku przed porażką/oceną. Ale teraz to jest ten moment życia, żeby wprowadzać zmiany, zmienić myślenie, bo inaczej znowu przyciągnę kogoś kto tylko na dłuższą/krótszą chwilę będzie aloesem na moje lęki, a to ja mam kierować swoim życiem i być może kiedyś współdzielić je z kimś smile

Jak tam u Was niedzielny poranek? smile

Ja idę niedługo coś kupić na ból głowy niewiem może jakieś perfumy , buty ,kosmetyki hahahaha .. .
Nie lubię już zimy za dużo śniegu :-\

4 570

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Gilotyna1988 napisał/a:

Wyimaginowana ,to może kiedyś uda się zobaczyć wirtualnie. smile

Jeśli chce to odezwij się na priv, to podeślę Ci linka do FB (jeśli masz) smile

Poker - 126 strona zbliża się wielkimi krokami big_smile

4 571

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:

Ja idę niedługo coś kupić na ból głowy niewiem może jakieś perfumy , buty ,kosmetyki hahahaha .. .
Nie lubię już zimy za dużo śniegu :-\

Przeziębiłaś się? Czy to taki wędrujący ból głowy?
Ja nie lubię zimy, nie lubię skrobać auta buuuu
ZAKUPY - przyjaciel kobiety big_smile Widzę szerokie spektrum produktów hahaha Ja ostatnio wypłukałam się na kosmetyki do makijażu, ale wczoraj jeszcze dokupiłam spray to utrwalania. Oczywiście pojechałam po spray, przywiozłam jeszcze kolczyki hahah big_smile

4 572

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

(...) Ja ogólnie jakos zainteresowania nie mam facetami, to nie pora dla mnie na randkowanie, nie chce mi sie. Z drugiej strony, gdyby mnie cos ciągnęło, nie miałabym watpliwości. (...)

Jak ja uwielbiam takie teksty kobiet big_smile no pewnie, że chodzi o to, że gdyby "coś".

Myśliwy to co, podrywacz? lol

Jazzmine napisał/a:

Poker to chyba Pyłek :-) tzn. Ja tez o bieganiu wspominałam, ale póki co skończyło sie na zakupie butów i jednym biegiem tongue (...)

Ahh ok, od czegoś trzeba zacząć. big_smile

Gilotyna1988 napisał/a:

Poker ,nie ,nie profesjonalnie a nawet gdyby to nie sądzę abys chciał kiedykolwiek brać udział w sesji że mną -indywidualnej. wink Jak widać radzę sobie różnie z aktualną sytuacją big_smile

Wiem, wiem. Tak się podśmiewałem.

wyimaginowana napisał/a:

Poker - 126 strona zbliża się wielkimi krokami big_smile

Yup.

GwiezdnyPył napisał/a:

Ja idę niedługo coś kupić na ból głowy niewiem może jakieś perfumy , buty ,kosmetyki hahahaha .. .

...

wyimaginowana napisał/a:

ZAKUPY - przyjaciel kobiety big_smile

...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

xD

4 573 Ostatnio edytowany przez Gilotyna1988 (2019-01-27 11:31:15)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Niedzielny poranek rączej ciężko wink ale to już ostatni taki weekend, zmarnowany dzień na ból głowy.... Przedostatni .

Pokejro, No raczej ;P

Wyimaginowana, wyślij na meila mi smile

Składnie mam dziś ,że uuuu.

Edit. Na zakupach nie byłam,dawno.kurcze a tu taka szansa wink No ale nie wsiade w samochód..ech te alkohole. sad

4 574

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:

Ja idę niedługo coś kupić na ból głowy niewiem może jakieś perfumy , buty ,kosmetyki hahahaha .. .
Nie lubię już zimy za dużo śniegu :-\

Przeziębiłaś się? Czy to taki wędrujący ból głowy?
Ja nie lubię zimy, nie lubię skrobać auta buuuu
ZAKUPY - przyjaciel kobiety big_smile Widzę szerokie spektrum produktów hahaha Ja ostatnio wypłukałam się na kosmetyki do makijażu, ale wczoraj jeszcze dokupiłam spray to utrwalania. Oczywiście pojechałam po spray, przywiozłam jeszcze kolczyki hahah big_smile

Nie nićmi nie dolega. :-D. Idę poprostu poszaleć.  Uwielbiam wydawać pieniądze .....  Miłego dnia kochani .

4 575

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ale dziś niedziela nie handlowa?

4 576

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Ale dziś niedziela nie handlowa?

Chyba ostatnia w miesiącu jest handlowa smile

4 577

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:
Promyczek87 napisał/a:

Ale dziś niedziela nie handlowa?

Chyba ostatnia w miesiącu jest handlowa smile

Handlowa handlowa proszę mnie nie straszyć jak nie to zobaczę czy PAŁAC KULTURY jeszcze stoi po promyczka odwiedzinach hahahaha :-P

4 578 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2019-01-27 14:28:44)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Rzeczywiście ostatnia niedziela miesiąca... Ajjjjj przegapilam sad i mnie juz wszystko zamknięte z takiego zadupia pochodzę

Edit. Palac stoi ale pod koniec lutego jade tam znowu to kto wie co będzie tym razem smile

Ps. Wiecie ze tata dzieci juz zapisał sie na moja siłownię. Wlasnie mnie o tym poinformował , teraz mam pole do popisu i moge my noska trochę utrzec. Zawsze mial do mnie slabosc a ze aktualnie jego Pani trochę na urodzie i kg podupadla  a ja przezywam okres najlepszego wygladania i bycia atrakcyjna od bardzo długiego czasu (czyzbym wstawala juz z kolan?) to pokaże mu jaka kobietę stracił dawno temu. 

Od razu przypominam- to tata chłopców i mimo wcześniejszych spin dzis zyjemy calkiem przyjaźnie. Nie kochan go, nie tęsknię, nie zaluje rozstania. Trochę go lubie.
Ale moze popatrzeć jaka fajna ze mnie laska smile

4 579 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-27 20:43:53)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Faktury ,paragony ,kwity.
Bilans dnia nadchodzi drogie dziewczęta
Z tarcza czy na tarczy ?

Ja dzisiaj tylko 3 dychy  na klaser ze znaczkami z Kuby byliśmy z siostrzencem na starociach ma kolejne hobby znaczki monety itp 
Mało handlarzy zimno .
Młody zadowolony ,amerykanskich znaczków nie chciał a targuje się jak stary.
Monety ordery ,medale .stare banknoty przedwojenne  na wszystko zna ceny cwaniak 12 lat kitu nie tyka.
Teraz u ciotek bryluje
Miłego wieczorku

PKiN stoi ale podobno nie jest tak jasno na Śródmieściu jak podczas wizytacji Promyczka.

4 580

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Ps. Wiecie ze tata dzieci juz zapisał sie na moja siłownię. Wlasnie mnie o tym poinformował , teraz mam pole do popisu i moge my noska trochę utrzec. Zawsze mial do mnie slabosc a ze aktualnie jego Pani trochę na urodzie i kg podupadla  a ja przezywam okres najlepszego wygladania i bycia atrakcyjna od bardzo długiego czasu (czyzbym wstawala juz z kolan?) to pokaże mu jaka kobietę stracił dawno temu. 

Od razu przypominam- to tata chłopców i mimo wcześniejszych spin dzis zyjemy calkiem przyjaźnie. Nie kochan go, nie tęsknię, nie zaluje rozstania. Trochę go lubie.
Ale moze popatrzeć jaka fajna ze mnie laska smile

Skoro nie kochasz, nie tęsknisz, nie żałujesz to ja mam jedno pytanie.
Po co Ci to wszystko? Jaką masz z tego satysfakcję? Popatrzy i wróci do swojej laski.

Promyczku, masz problem z odpuszczaniem? Bo tak to wygląda i z tym ostatnim i z ojcem Twoich dzieci.

4 581

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Rzeczywiście ostatnia niedziela miesiąca... Ajjjjj przegapilam sad i mnie juz wszystko zamknięte z takiego zadupia pochodzę

Edit. Palac stoi ale pod koniec lutego jade tam znowu to kto wie co będzie tym razem smile

Ps. Wiecie ze tata dzieci juz zapisał sie na moja siłownię. Wlasnie mnie o tym poinformował , teraz mam pole do popisu i moge my noska trochę utrzec. Zawsze mial do mnie slabosc a ze aktualnie jego Pani trochę na urodzie i kg podupadla  a ja przezywam okres najlepszego wygladania i bycia atrakcyjna od bardzo długiego czasu (czyzbym wstawala juz z kolan?) to pokaże mu jaka kobietę stracił dawno temu. 

Od razu przypominam- to tata chłopców i mimo wcześniejszych spin dzis zyjemy calkiem przyjaźnie. Nie kochan go, nie tęsknię, nie zaluje rozstania. Trochę go lubie.
Ale moze popatrzeć jaka fajna ze mnie laska smile

Myślę że on wie już co starcił ;-). Promyczku bardzo dobrze pokaż jaka jesteś piękna każda kobieta powinna o siebie dbać , choć uważam że nie wygląd jest najważniejszy ;-). Promyczek byłam Pałac stoi :-P.

4 582 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-27 21:30:13)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wiek też nie jest najważniejszy  smile trójka (3  big_smile ) z przodu no plissss dziewczyny.

4 583

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Oh nie nie, niech wraca do swojej kobiety , poprostu kiedyś bardzo źle mnie traktował i dzis wiem że napewno nie powrorzyl by swoich czynów wiefzac ze straci rodzinę. To tyle smile A ze to był facet który urodę stawia na pierwszym punkcie , a sam doprowadził kiedys do mojego wizualnego upadku to mam satysfakcję z tego ze jednak potrafilam podniesc się na nogi . jak wspomnialam żyjemy w zgodzie, pomagamy sobie, wychowujemy synow i nie mam tu nic złego na myśli. I muszę przyznac ze on też jest przystojnym facetem , tylko musi się trochę na silce podciągnąć. Moze mu w treningach pomogę?

Przezylam z nim po rozejsciu jakieś 15 cioc w przeciągu półtora roku, teraz na stałą partnerke i życzę im jak najlepiej. Choć przyjaciółkami nie będziemy to jednak czesc obowiazkow co do chłopców spada na nią. Muszę wiec ja szanowac na swój sposób.

4 584

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

To wywal z głowy myśli w stylu "ja mu pokażę, co stracił" wink

4 585 Ostatnio edytowany przez wyimaginowana (2019-01-27 21:33:30)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

Faktury ,paragony ,kwity.
Bilans dnia nadchodzi drogie dziewczęta
Z tarcza czy na tarczy ?

Ja dzisiaj fizycznie na tarczy, psychicznie trzymam tarczę ale słabym uchwytem xD

paslawek napisał/a:

PKiN stoi ale podobno nie jest tak jasno na Śródmieściu jak podczas wizytacji Promyczka.

Wiadomo, brakło zasilania big_smile

4 586

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pocwiczylam, byłam na kawo frytkach z pewnym znajomo kolega i musiałam napisać, że to raczej ostatnie spotkanie bo nie mam siły na nic. Ani ochoty.

Więc u mnie raczej sredniawka.

4 587

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tak jest jak na siłę sie robi coś. Wiem to z doświadczenia

4 588

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tak. Robię to na siłę właśnie...

4 589

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja dzisiaj padam na twarz. Niedziela handlowa wypompowala ze mnie resztkę energii. Tra - ge - dia! Ledwo na oczy widze -,-

Napisałam dzis mysliwemu, ze sie z nim nie spotkam, bo to nie moja pora na randkowanie. Poszło gładko smile

4 590

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jazz, współczuję.

Dobrze zrobilas, ja tego nie zrobiłam bo chciałam żeby ten znajomy znajomej był moim kolegą tylko, No ale się nie da więc nie będzie spotkań.

4 591

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Mnie dzisiaj znajoma w niezobowiązującej rozmowie pyta: " A co tam u Ciebie? Odzywacie się jakoś, coś piszecie ze sobą?" No z głupim to aż miło podyskutować  -.-

4 592

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Kata ja troche zwlekałam z myślą, ze moze jednak sie zdecyduje, ale ostatecznie jednak nie. Moze jak by mi bardziej zaszumiał w głowie to bym poszła, ale No nie.. nic kompletnie mnie nie ruszyło.

4 593

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Kata wykuruj się porządnie bo to krótko jeszcze po chorobie.
Dół dołkiem ale Ty nie wydobrzałaś tak na 100% z choróbska mam wrażenie.
Trzymaj się ciepluteńko Mała

#Jazz dzielna podwójnie - spać (chociaż wcześnie jeszcze)

4 594 Ostatnio edytowany przez Gilotyna1988 (2019-01-27 22:28:58)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

No własnie...

Wyimaginowana, znam to, bardzo to lubię. Najbardziej taka jedna znajoma, odzywa się raz na dwa tygodnie tylko po to aby dopytac czy wróciliśmy ... wink

Ej,popadam w jaka paranoje. Robię porządku w biżuterii, a właściwie to chciałam zobaczyć złoty pierścionek od eksa i...nie ma go nigdzie nigdzie ... Nie pamiętam żebym mu spakowała w rzeczy które mu odeslalam... Nie kojarze abym w złości wyrzucała. Może wziął będą kiedyś ale nie sądzę, nie jest taki. Cholera nie ma nigdzie.

Edit. Paslawek, No niestety. Myśle ,że ja to dopiero zaczynam się kurowac....
Dlatego muszę zluzowac. Uspokoić bebechy i dopiero potem się ewentualnie rozkręcać...Ja napewno pójdę zaraz spać ,dużo emocji smile a U Ciebie Paslawku też, radość z zakupu i to takiego podkręca smile a dzieci dziś mądre ,ja a ich wieku...ech. wink

4 595

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:

Mnie dzisiaj znajoma w niezobowiązującej rozmowie pyta: " A co tam u Ciebie? Odzywacie się jakoś, coś piszecie ze sobą?" No z głupim to aż miło podyskutować  -.-

Znajomej też chyba brakło zasilania ludzie to delikatni są i to wyczucie ,daruj nie wie co czyni .

Głupia ciekawość.

Trzymaj się też .

4 596

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Rany, uwielbiam takie taktowne pytania big_smile

Układam szmaty na sklepie. Wywiązuje sie rozmowa.

Klientka: Pani tu pracuje?
Ja: nie, nie mam co robic i przyszłam w niedziele charytatywnie ciuchy w sklepie poukladac.

Badumtsss :-D

Dobrze Tatku, zaraz ide spac! <3

4 597

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Rany, uwielbiam takie taktowne pytania big_smile

Układam szmaty na sklepie. Wywiązuje sie rozmowa.

Klientka: Pani tu pracuje?
Ja: nie, nie mam co robic i przyszłam w niedziele charytatywnie ciuchy w sklepie poukladac.

Badumtsss :-D

Dobrze Tatku, zaraz ide spac! <3

smile Jakbym to widział - obrazowo.

4 598

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tatku mina klientki bezcenna. Na szczescie miała dystans i załapała, ze to żart smile Wyszla zadowolona :-D

4 599

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wiecie, ona sama po rozwodzie i mimo kilku lat chyba dalej czeka aż mąż się wyszaleje i wróci xd Więc ja zapytałam grzecznie, "a po co mam pisać i na co czekać?"jeśli poważne życie przerosło go teraz, to strach pomyśleć, co jeszcze by go przerosło...

Ale mistrz taktu jakby nie było

4 600 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-27 23:09:10)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

#Jazz

Podejrzewam że wesoło maja z Tobą w pracy.

4 601

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:

Wiecie, ona sama po rozwodzie i mimo kilku lat chyba dalej czeka aż mąż się wyszaleje i wróci xd Więc ja zapytałam grzecznie, "a po co mam pisać i na co czekać?"jeśli poważne życie przerosło go teraz, to strach pomyśleć, co jeszcze by go przerosło...

Ale mistrz taktu jakby nie było


Ach te złudzenia - pułapka.
Zamiast żyć swoim życiem kobieta tkwi już całe lata w miejscu i  pociesza się jak ktoś ma podobnie albo gorzej - słabo dla niej.

4 602

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Kiepsko. Nie wyobrażam sobie, ze miałabym żyć nadzieja o powrocie ex latami. Ja sie wku*wiam jak teraz mnie czasem szarpie, a co dopiero kilka lat? Omg! Sick -,-

Paslawku mysle, ze tak big_smile na pewno sie nie nudzą tongue

4 603 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-27 23:51:34)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

My też mogliśmy się o tym przekonać nie raz,poczucie humoru to życiowy skarb .

Młody też od ciotek wrócił cały uchachany na razie milczy i się podśmiewa,ale jutro się wygada znając go.

Na razie stwierdził że dolne partie mięśni ma już super (piłka nożna stoi na bramce) ,a teraz będzie rozwijał górne partie - ma zamiar trenować piłkę ręczną.

4 604

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku poczucie humoru i dystans. Od kiedy mam dystans do siebie i otaczającego mnie swiata, żyje mi sie duzo lżej i weselej smile

To Młody niedługo bedzie miał ciało jak młody bóg big_smile

4 605

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Przystojniak ma potencjał smile

4 606

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wiecie ja tak sobie usiadlam i pomyslalam kurde co ja mialam przez te 8 lat z tego zwiazku bylam mloda dziewczyna ktora powinna sie bawic a ja co ani wakacji, ani ferii, majówek wyczyn to byl pojechać na dzialke bo nigdzie wiecej mu sie nie chciało... w zeszlym roku pomimo 10 razy gorszej sytuacji finansowej bylam wiecej razy gdzies niz przez ostatnie 3 lata z ex...

Czy ktos nowy sie pojawil powiedzmy ze na razie nie wiem co z tego bedzie.  Po moich doświadczeniach nie chce sie na nic nastawiac.

4 607

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Wydajemisię napisał/a:

Wiecie ja tak sobie usiadlam i pomyslalam kurde co ja mialam przez te 8 lat z tego zwiazku bylam mloda dziewczyna ktora powinna sie bawic a ja co ani wakacji, ani ferii, majówek wyczyn to byl pojechać na dzialke bo nigdzie wiecej mu sie nie chciało... w zeszlym roku pomimo 10 razy gorszej sytuacji finansowej bylam wiecej razy gdzies niz przez ostatnie 3 lata z ex...

Czy ktos nowy sie pojawil powiedzmy ze na razie nie wiem co z tego bedzie.  Po moich doświadczeniach nie chce sie na nic nastawiac.

Czy to ten o którym tu wcześniej pisałaś ?

4 608

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Tatku mina klientki bezcenna. Na szczescie miała dystans i załapała, ze to żart smile Wyszla zadowolona :-D

Uwielbiam klientów ❤️❤️ Mi wczoraj praca szybko zleciała. Chodź ostatnie dni trafiłam na kilku mega chamskich klientów... najgorsze ze muszę być miła i trzeba się powstrzymać żeby czasem powiedzieć prawdę albo opowiedzieć coś mega głupiego na ich poziomie hhaha

4 609

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Wojowniczka95 napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Tatku mina klientki bezcenna. Na szczescie miała dystans i załapała, ze to żart smile Wyszla zadowolona :-D

Uwielbiam klientów ❤️❤️ Mi wczoraj praca szybko zleciała. Chodź ostatnie dni trafiłam na kilku mega chamskich klientów... najgorsze ze muszę być miła i trzeba się powstrzymać żeby czasem powiedzieć prawdę albo opowiedzieć coś mega głupiego na ich poziomie hhaha


Podziwiam. Ja nie mogłabym pracować chyba w miejscach gdzie mialabym klientów, kurcze jestem tak niecierpliwa ,że źle by to się skończyło big_smile

Wyimaginowana,niestety ja dużo zwiedzilam z bylym..niewiele mogę mu zarzucić złego pod tym względem, więc tym bardziej serce zdycha.

Słońce świeci. smile

Miłego dnia Wam życzę :*

4 610

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Mój klient był wczoraj lepszy wchodzi i mówi ale pięknie pani wygląda . Zawsze piękna uśmiechnięta i w ogóle.... i tak jeszcze komplementował a na koniec TRZEBA W ZYCIU PO ŻARTOWAĆ A NIE BYĆ TAKIM PONURAKIEM haha :-P

4 611

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wierzę w wiele rzeczy. Wierzę w siebie. Wierzę w to, że szacunek jest ważniejszy, niż posiadanie. Wierzę też w to, że niemal każda zła sytuacja, z której wyciągnie się wnioski prowadzi do miejsca, do którego nigdy nie dotarłoby się bez niej.

Nie wierzę za to w ratowanie związków za wszelką cenę i chociaż liczę się z możliwością, że są sytuacje, kiedy powrót do eks ma sens, to jednak 99,99% do nich nie należy.
To, że rozstanie boli, nie jest argumentem, żeby do siebie wrócić.

Każde rozstanie jest jak wybuchająca emocjonalna bomba. Mieszkanie wydaje się zimne i opuszczone. Łóżko za duże. Kotlety robi się na dwa dni, a zupę na cztery. Leżąc w łóżku nie ma co liczyć na to, że ktoś przyniesie nam koc albo gorącą herbatę.

Przed rozstaniem widzi się same wady. Po rozstaniu widzi się same zalety. Dopóki się kogoś nie straci to zauważa się tylko porozrzucane skarpetki, nieumiejętność zadbania o siebie i niepozmywane naczynia. Później okazuje się, że z nikim tak dobrze nie oglądało się filmów, nieporadność była słodka, a brudne naczynia wciąż są lepsze od mieszkania, w którym nikogo nie ma i zaskoczy cię tylko to, jak przejmująco smutna potrafi być cisza.

Wiesz co jest prawdziwe? Codzienność. Bo związki nie składają się ze świąt, wakacji pod palmami i tęsknoty, jak myśleliście, że już się nigdy nie zobaczycie. To tylko nieregularnie wypłacane premie, a związki składają się przede wszystkim z poniedziałków, wtorków i sobót, ze zmęczenia po pracy, robienia zakupów i potakiwania, kiedy ona mówi coś, za czym nie da się nadążyć. Jeśli nie wyszła wam szara codzienność to straciliście wszystko, bo związek, w którym jest się dla 5% dobrych dni i seksu na zgodę to zły związek.

Ludzie lubią mylić poczucie pustki z miłością, ale to że odczuwasz czyjś brak, oznacza tylko, że ten ktoś był w twoim życiu ważny, ale nie oznacza, że wciąż taki jest. Tym bardziej nie oznacza też, że jest najlepszą opcją. Oznacza tylko, że zajmowane przez niego miejsce zostało wytarte gumką, jak szkic zrobiony ołówkiem i teraz można zapełnić go czymś, co pasuje tam lepiej.

To nie był dobry związek.

Mam dla ciebie radę wartą milion dolarów: „Jeśli zastanawiasz się nad tym, czy da się wejść dwa razy do tej samej rzeki, to przyjrzyj się uważanie i sprawdź czy przypadkiem nie ładujesz się kolejny raz do brudnej kałuży.”

Musisz wiedzieć, że ludzie nie oddalają się od siebie ot tak. Relacje degenerują się miesiącami. Krok po kroku spada się dla siebie nawzajem z pozycji priorytetu na odpowiednik ekspresu do kawy, który stoi nieużywany i czeka aż będzie potrzebny. Rozstanie to ukoronowanie długiego procesu zapominania o tym, jak być mężczyzną i jak być kobietą. Efekt, w którym stajecie się dla siebie obcymi osobami.

Współlokatorami, którzy mają wspólne mleko i jajka w lodówce.
Tego nie da się naprawić jedną „poważną rozmową”. Do tego trzeba stać się zupełnie innymi osobami, którymi dla siebie nigdy nie będziecie, bo ludzie nie zmieniają się dla tego, co mają. Zmieniają się dla tego, co jest poza zasięgiem, więc zmienisz się dopiero dla kogoś, kogo poznasz w przyszłości.
Jeśli się nad tym zastanowisz, to odpowiedź na pytanie: „Czy to był dobry związek?”, nigdy nie brzmi: „Tak”. Być może „nie był taki zły”, ale od „dobrego” dzieliła go przepaść, bo inaczej nikt z was nie wpadłby na pomysł odbycia poważnej rozmowy pod tytułem: „To już koniec”.

Wychowani w świecie Tindera, powszechnych gwarancji, jednorazówek i wymian, myślimy, że nasze działania nie mają konsekwencji. Że wszystko przed nami. Że możemy całe życie próbować kochać, ale nigdy się nie zakochać. Że zawsze możemy wrócić. Że zawsze możemy przeprosić i w ten sposób cofnąć popełniony błąd.

Tylko że jeśli czegoś ludziom brakuje, to świadomości, że szanse nie są wieczne. Szanse są efektem tysięcy drobnych zbiegów okoliczności i niewykorzystane znikają – najczęściej raz na zawsze. Myślenie, że zawsze można spróbować raz jeszcze jest fikcją. W praktyce albo dbasz o to, żeby to była świetna relacja albo to pierdolisz.

Pierwszy wybór polega na tym, że możesz zachowywać się tak, żeby nie przekraczać granic, których nie da się cofnąć bez zdeptania swojej lub cudzej godności. Nie mówisz, że kochasz, jeśli tak nie jest. Nie mówisz, że „to koniec”, chociaż nie jesteś tego absolutnie pewny. Po rozlanym mleku zostaje kałuża. Po nadwyrężonych uczuciach zostaje bolące pęknięcie. Ludzie mogą przywyknąć do tego, że są ranieni, ale to nie sprawi, że zaczną uważać, że to normalne i przestaną odczuwać ból.
Drugi wybór polega na tym, że możesz traktować kogoś, jak pewnik, ale jednocześnie licząc się z konsekwencjami i tym, że w odpowiedniej chwili będzie trzeba znaleźć swoje mentalne jaja i powiedzieć: „To moja wina i przez swoją głupotę straciłem/am coś najważniejszego”, a później żyć ze świadomością popełnionego błędu.

Wiesz dlaczego? Bo tam gdzie wszystko da się cofnąć, tam nic nie ma znaczenia. Wszystko jest po prostu kolejną, bezwartościową próbą. Problem w tym, że w świecie, w którym w ciągu tygodnia można zmienić pracę, miasto i kraj, nie potrzebujemy być z kimś, kto zawsze powie: „Dobra, zacznijmy od nowa”. Potrzebujemy kogoś, kto nie doprowadza do sytuacji, w której musi to mówić.

Rozstanie daje ci szansę na bycie lepszą osobą.
Rozstanie po kilkuletnim związku to zawsze wyzwanie. Wymaga ono zrobienia rachunku sumienia. Przeanalizowania swoich błędów. Ułożenia się na nowo. Nauczenia się nowych rzeczy. Poznania nowych osób. Zmierzenia się z tym, jak bardzo się zaniedbaliśmy. Zauważenia, że nie każda dziewczyna, która się uśmiecha w alejce supermarketu ma od razu ochotę na seks, a mężczyźni ociekający atrakcyjnością wcale nie tak chętnie proponują drugie randki.

To NIGDY nie jest łatwe. Łatwe jest tylko wrócenie do kogoś. Wystarczy przełknąć dumę. Zrzucić kilka kilo. Poważniej zacząć myśleć o życiu, albo przynajmniej przestać udawać rozkapryszonego dzieciaka.

Pytanie o to, czy się z kim zejść, sprowadza się do najważniejszych wyborów jakich dokonujemy. Możliwości czy bezpieczeństwo? Pójście dalej czy zostanie w miejscu? Nowe czy stare? Strach czy komfort?

I jeśli o czymś warto pamiętać to o tym, że zwykle żałuje się tylko tego, czego się nie zrobiło – przepuszczonych możliwości i zmarnowanych szans. Czekania na kogoś i przegapienia wszystkich osób, które w tym czasie czekały na ciebie. Po rozstaniu znów stoisz w miejscu, w którym możesz wybrać, co chcesz. Już nie jesteś tą osobą, która całe życie spędziła w Milanówku, bo tak było jej wygodnie. Teraz wiesz, że możesz wyjechać na Malediwy, do Nowego Jorku, Paryża, na Bali albo kupić chatki w Szkocji, w której wieczorami będziesz siadać na kanapie przed rozpalonym kominkiem.

Teraz możesz być z kimkolwiek zechcesz. Z kimś, kto udowodni ci, że nigdy nie jest za późno na miłość, na nowy początek i na związek, w którym być może po raz pierwszy nie będziesz czuć, że coś dla niego poświęcasz i każdego dnia musisz mierzyć się z problemami.

W tej chwili wszystko zależy od ciebie.

- Volantification

4 612

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jazz : piękne to i takie prawdziwe ❤️❤️❤️

4 613

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

No i fajny dobry materiał żeby sobie pomedytować.

Z kawałkiem np Happysad - "Zanim pójdę" w tle

4 614

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nie żebym się wtrącał ale wklejającej jeden akapit się nie wkleił, zapewne przez przypadek.

Po słowach o brudnej kałuży powinno być:
"Miałem czytelnika, który do brudnej kałuży wracał latami. Jego dziewczyna najpierw go zdradzała, później płakała, on wybaczał „ostatni raz”, a ona zdradzała go po raz kolejny. Na pytanie dlaczego się na to zgadza odpowiadał, że nigdy nie był z taką dziewczyną, że jest atrakcyjna, miła i inteligenta. Prawda jest natomiast inna – ona była dla niego wyborem, który był prosty i dostępny, a nie dobry."

4 615

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:

Wiecie, ona sama po rozwodzie i mimo kilku lat chyba dalej czeka aż mąż się wyszaleje i wróci xd Więc ja zapytałam grzecznie, "a po co mam pisać i na co czekać?"jeśli poważne życie przerosło go teraz, to strach pomyśleć, co jeszcze by go przerosło...

Ale mistrz taktu jakby nie było


Ach te złudzenia - pułapka.
Zamiast żyć swoim życiem kobieta tkwi już całe lata w miejscu i  pociesza się jak ktoś ma podobnie albo gorzej - słabo dla niej.

Oczywiście ona wprost nie powie, że tak jest, ale z pytań i rad które daje wnioskuję, że gdzieś podświadomie na to czeka, mimo że niby prowadzi normalne życie, pracuje, ma zajęcia, wychowuje dzieci. To zresztą ta sama osoba, która "poradziła" mi, żebym z pół roku poczekała na ex'a żeby dojrzał -.-

W ogóle zauważyłam w swoim otoczeniu, że większość, która wie o mojej sytuacji zadaje mi pytanie czy mamy kontakt i większość uważa, że "on się pogubił". To męczące..

Posty [ 4 551 do 4 615 z 7 946 ]

Strony Poprzednia 1 … 69 70 71 72 73 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026