Poker napisał/a:____________________________________
Ide wrócę na 126 stronie, zobaczymy co wtedy wymyślicie. 
Lepiej nich dziewczyny mówią i piszą o tym co czują i myślą - lepsze to niż samotne rozkminy w czterech ścianach po ciemku .
Dają radę jak potrafią , to jak z samodzielną nauką jazdy na rowerku kolana i łokcie na początku w strzępach
potem coraz mniej tych strupów ,a radość z jazdy coraz większa trudności idą w niepamięć.
Odcinanie się jest trudne natrętne ,obsesyjne myślenie ma niestety na początku dużą prędkość. Prędkość spadnie taka jej natura,byle się nie nakręcać.
Gorsze jest udawanie że już wszystko już OK bo jak coś nie przerobione to wraca, jak coś stłumione nie znika tracimy z tym czymś tylko chwilowo kontakt.
Podobnie jak z "zarzucaniem kotwicy w emocjach "- oduczanie się tego zajmie jakiś czas ale krótszy niż myślicie.
Dziewczyny i tak są dzielne pomagają sobie super.świetnie że są na różnych etapach