Jazzmine ja mam 2 cm mnirj i prawie 10 kg wiecej
Hahaha teraz to depresję mam buuuuuu
Oczywiście żartuje
3 576 2019-01-04 19:27:10
Podobne tematy
3 577 2019-01-04 19:29:39
Jazzmine ja mam 2 cm mnirj i prawie 10 kg wiecej
Hahaha teraz to depresję mam buuuuuu
Oczywiście żartuje
Niemożliwe żebyś tyle ważyła więcej niz ja ? Ale w sumie to u ciebie mięśnie siła itp. to się nie liczy :-P
3 578 2019-01-04 19:37:18 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 19:38:16)
Promyczku ale mamy zupełnie inna budowę ciała. Poza tym, umówmy sie, u Ciebie to mięśnie
Mi wszystko idzie w brzuszek, wiec to jemu zamierzam poświecić najwiecej pracy ![]()
3 579 2019-01-04 19:42:54
I wyszlo ze jestem najciezsza babka haha i mamy rozwiazana zagadkę dlaczego mnie zostawił -nie udzwignal tego .
Ja juz po treningu. Było bosko
3 580 2019-01-04 19:52:58
Ja dziś pauza, tak mi zalecono;)
Słabeusz to nie udźwignął ;D
Zjadłam wlasnie kolacje. Kurczak z ryżem i warzywami, pycha ![]()
3 581 2019-01-04 19:54:27
Zaraz wątek zamieni sie z rozstaniowego w dietetyczny hahahaha
3 582 2019-01-04 19:59:50
Ponadtematyczne jesteśmy
przemadre i przedoswiadczone we wszystkich aspektach hahaha
N A J L E P S Z E!
3 583 2019-01-04 20:03:12 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 20:03:38)
Promyczku oczywiscie
Nie moge sie doczekać upragnionego efektu i.. tego, az mi włosy odrosną Hahaha ![]()
3 584 2019-01-04 20:34:11 Ostatnio edytowany przez maciej1977 (2019-01-04 20:38:58)
Powiem Wam, że naprawdę nie zważywszy na płeć mamy te same problemy
Zacząłem biegać (sport zawsze towarzyszył mi w życiu) mimo, że naprawdę tego nie lubiłem. Dziś mimo, że robię to od 6 tygodni mogę powiedzieć, że już bieganie pokochałem. Przez stres schudłem a przez pamięć mięśniową i to, że zacząłem ćwiczyć dziś już mam sześciopak. Mimo wszystko od siebie radę dam by nie przechodzić na dietę a bardziej racjonalnie się żywić. Przestrzegać pewnych zasad. Wiem bo z wykształcenia (i kilku lat doświadczenia) jestem technikiem żywienia powiedzmy taki kucharz
3 585 2019-01-04 20:42:22
I wyszlo ze jestem najciezsza babka haha i mamy rozwiazana zagadkę dlaczego mnie zostawił -nie udzwignal tego .
Ja juz po treningu. Było bosko
Promyk bo za silna jesteś i niemogł tobą manipulować sterować wiedziała że nie wygra :-P. Mundurowi chyba wola takie słabe ciche .
Co jak co ale fajne z nas babki :-D.
Każda z nas jest inna wyjątkowa ;-)
3 586 2019-01-04 20:44:21
Powiem Wam, że naprawdę nie zważywszy na płeć mamy te same problemy
Zacząłem biegać (sport zawsze towarzyszył mi w życiu) mimo, że naprawdę tego nie lubiłem. Dziś mimo, że robię to od 6 tygodni mogę powiedzieć, że już bieganie pokochałem. Przez stres schudłem a przez pamięć mięśniową i to, że zacząłem ćwiczyć dziś już mam sześciopak. Mimo wszystko od siebie radę dam by nie przechodzić na dietę a bardziej racjonalnie się żywić. Przestrzegać pewnych zasad. Wiem bo z wykształcenia (i kilku lat doświadczenia) jestem technikiem żywienia powiedzmy taki kucharz
Ja też pokochałam bieganiem to wciąga stopniowo potem niemożna przestać ;-).
No dziewczyny chyba z nieba spadł wam technik żywienia hahaha
Ja tam całe życie na diecie więc mnie nie tyczy :-P
3 587 2019-01-04 22:25:49
Ja też pokochałam bieganiem to wciąga stopniowo potem niemożna przestać ;-).
Źałuję, że nie mogę biegać, ale może inna aktywność też mnie wciągnie ![]()
3 588 2019-01-04 22:50:29 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 22:51:20)
Maciej masz Instagram? I nie o sześciopak mi chodzi, ale moze i jakis facet nam sie pokaze? Paslawek? Burzowy? Paker? ![]()
3 589 2019-01-04 23:03:38
Maciej masz Instagram? I nie o sześciopak mi chodzi, ale moze i jakis facet nam sie pokaze? Paslawek? Burzowy? Paker?
niestety ale nie.
3 590 2019-01-04 23:08:27 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-04 23:09:10)
Maciej masz Instagram? I nie o sześciopak mi chodzi, ale moze i jakis facet nam sie pokaze? Paslawek? Burzowy? Paker?
Sprawdziłem mam tylko tam mam w awatarze zdjęcie w wieku 16lat i nic po zatym szukam czegoś nowszego ein moment tzn podobnego do ludzi
3 591 2019-01-04 23:12:55
Panowie sie nie odwaza ![]()
3 592 2019-01-04 23:12:57 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 23:14:21)
To moze na meila? Chyba, ze sie krępujcie to luz, nic na sile ![]()
Edit: tez tak mysle Promyczku ![]()
3 593 2019-01-04 23:25:26
Ja też chcę instagramy tych, których jeszcze nie mam ![]()
3 594 2019-01-04 23:56:34 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-04 23:58:30)
Panowie sie nie odwaza
Ja tam nie pękam jestem jaki jestem
tylko teraz rozkminiam jak działa insta mam ale nie korzystałem ![]()
3 595 2019-01-05 00:09:42
Tez bym chętnie zobaczyła jak wy wszyscy wyglądacie ![]()
3 596 2019-01-05 00:12:58
Paslawek moze byc @
Jak cos: jazzmine90@wp.pl
3 597 2019-01-05 00:21:05
Paslawek moze byc @
Jak cos: jazzmine90@wp.pl
Lata świetności mam trochę za sobą,kombinuje z insta tylko wszystko rozumiem ale nie pojmuje w dodatku trzech mi tłumaczy co robić i już mam zamęt w głowie
cierpliwości ![]()
3 598 2019-01-05 00:24:32
Hahahahaha ok ;-D
3 599 2019-01-05 00:27:43
Hahahahaha ok ;-D
wysłałem emal bo na komórce to jakiś pierdołki mam
3 600 2019-01-05 00:38:41
Paslawek miło Cie zobaczyć
pocieszna mordka
wysłałam Ci swoje
3 601 2019-01-05 00:44:34 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-05 00:47:55)
Paslawek miło Cie zobaczyć
pocieszna mordka
wysłałam Ci swoje
Jesteś prześliczną dziewczyną Jazzmine przepiękny ciepły uśmiech.
Dziewczyny nie kłamią .Twój Nick idealnie pasuje
3 602 2019-01-05 00:52:58
Paslawek dziekuje, to bardzo miłe <3
3 603 2019-01-05 01:00:30
Paslawek dziekuje, to bardzo miłe <3
Mnie również miło
3 604 2019-01-05 01:02:39
Jazz dawaj na priv na Insta namiar na paslawla ![]()
3 605 2019-01-05 01:06:48 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-05 01:09:20)
Paslawek zupełnie inaczej sie rozmawia gdy ma sie świadomość jak wyglada osoba, która siedzi po drugiej stronie monitora
Promyczku zrobione ![]()
Edit
Paslawek, córka ma oczy po Tobie?;)
3 606 2019-01-05 01:08:27
Paslawek zupełnie inaczej sie rozmawia gdy ma sie świadomość jak wyglada osoba, która siedzi po drugiej stronie monitora
![]()
Promyczku zrobione
Tak to prawda jeszcze fajniej
3 607 2019-01-05 01:13:59
Paslawek Ty to jestes takim ciepłym, dobrym człowieczkiem i widac to po Tobie od razu ![]()
3 608 2019-01-05 01:25:34
Ja się wstydzę ![]()
3 609 2019-01-05 01:28:04
Ja się wstydzę
Luz, to opcja dla chetnych ![]()
3 610 2019-01-05 01:39:58 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-05 01:54:40)
Paslawek zupełnie inaczej sie rozmawia gdy ma sie świadomość jak wyglada osoba, która siedzi po drugiej stronie monitora
![]()
Promyczku zrobione
Edit
Paslawek, córka ma oczy po Tobie?;)
Hmmm to taka krzyżówka ta moja mała raz wydaje się tak raz tak
Edit
Dzięki Jazzmine ![]()
3 611 2019-01-05 01:55:43
Poker, nie mam imienia na forum
ale może zmienie na jakieś zwierzątko
albo postać filmową.
Czarny łabędź
dwa w jednym ![]()
3 612 2019-01-05 02:00:19
Paslawek zbroja moglabym rozmawiac na wszystkie tematy. Pokazałeś tu ze jesteś doswiadczonym i mądrym człowiekiem, czytam twoje posty rowniez w innych tematach. Nigdy nikogo nie oceniasz ani nie negujesz zachować czy decyzji innego człowieka. Dokladnie tak sonie ciebie wyobrażałam. Myślałam tylko że jesteś jeszcze starszy. Moglabym z takim Tobą wyjsc na kawę bo wiem że widziałbym we mnie więcej niz tylko zrobione ciało czy wymalowana twarz. Lubię Cię jeszcze bardziej. Dziękuję że jestes tu z nami. Bez Ciebie to miejsce było by mniej fajne niż jest.
Uwielbiam Was wszystkich. Gdyby nie wy nie przeszlabym tego w taki sposob jak przechodzę.
Powiem więcej , od rozstania z ex poznalam tyłu świetnych ludzi ze nawet z tego powodu warto było zostać opuszczonym.
3 613 2019-01-05 02:10:06
Paslawek zbroja moglabym rozmawiac na wszystkie tematy. Pokazałeś tu ze jesteś doswiadczonym i mądrym człowiekiem, czytam twoje posty rowniez w innych tematach. Nigdy nikogo nie oceniasz ani nie negujesz zachować czy decyzji innego człowieka. Dokladnie tak sonie ciebie wyobrażałam. Myślałam tylko że jesteś jeszcze starszy. Moglabym z takim Tobą wyjsc na kawę bo wiem że widziałbym we mnie więcej niz tylko zrobione ciało czy wymalowana twarz. Lubię Cię jeszcze bardziej. Dziękuję że jestes tu z nami. Bez Ciebie to miejsce było by mniej fajne niż jest.
Uwielbiam Was wszystkich. Gdyby nie wy nie przeszlabym tego w taki sposob jak przechodzę.Powiem więcej , od rozstania z ex poznalam tyłu świetnych ludzi ze nawet z tego powodu warto było zostać opuszczonym.
Promyczku dla mnie to zaszczyt Ciebie poznać tu na forum
Bardzo Ci dziękuje za Twoje słowa
Jesteś doświadczoną wrażliwą osobą a jednocześnie kobietą która potrafi budować i tworzyć .
3 614 2019-01-05 02:15:01
Brrr takie zwiazki sa najgorsze, bo wpada sie w dziwne uzaleznienie emocjonalne. Pieknie, namietnie, klotnia, cisza, zgoda i znow pieknie i znow napiecie. To dostarcza adrenaliny i tylko tymczasowego spokoju i to faktycznie przez jakis czas, nawet dwa lata jest pociagajace dla obu stron, ale z czasem zaczyna byc ciezarem - na poczatku dla jednej strony - wtedy druga chlipie, czeka, blaga, uspokaja sie dla niego na jakis czas, ale i pozniej dla Ciebie stanie sie to TOKSYCZNE. Po pierwsze musisz ponyslec o sobie w tym czasie kiedy nie macie ze soba kontaktu: czego dotyczyly te klotnie, co Cie wyciaga z rownowagi, jaki chcualabys stworzyc zwiazek, jak chcialabys byc traktowana. Na pewno nie chcialabys aby mezczyzna, ktoregi kochasz zlał Twojego smsa, ze chcesz aby bylo normalnie..oddal Ci swoje rzeczy, to znaczy ze zrobil juz krok do przodu, zabral Cie na obiad prawdopodbnie po to aby skonczylo sie to milo i lagodnie. Narazie masz czas aby zastanowic sie nad soba, moze dojdziesz do tego ze w takin burzliwtm zwiazku nie bedziesz szczesliwa i gdy sie znowu odezwie powiesz, ze nie chcesz juz wracac (tego Ci zycze). Jesli sie juz nie odezwie - sprawa definitywnie zajonczona- nie pisz, nie dzwon, uszanuj jego decyzje . Nie mozna nikogo zmusic do milosci. Bedzie bolalo jakis czas, ale przestanie i bedziesz szczesliwsza niz kiedykolwiek.
Witam Szanownych Państwa w sobotni poranek. Piszę, ponieważ wyraźnie przestałam umieć samodzielnie myśleć i panować nad sobą, potrzebuję obiektywnego wsparcia (bądź ustawienia do pionu).
Temat dotyczy, a jakże, faceta.
Pokrótce: ponad rok związku, dość interesującego, bo dwa ogniste charaktery, uparte, rogate - ale podobno zakochane. Dlaczego podobno? A no dlatego, że ktoś to skreślił.
Byliśmy bardzo zgraną parą. Wszyscy mówili, że miłość widać w tym jak na siebie patrzymy. Na imprezach zdarzało nam się siedzieć tylko w swoim towarzystwie i zapomnieć o świecie dookoła.
Kłótnie były od początku. O głupoty, o większe sprawy. Ale zawsze ktoś wyciągnął rękę, udawało się wszystko pozbierać. Mimo, że on nie lubi rozmawiać o problemach, woli od nich uciec, poczekać aż temat się sam rozjedzie. Nie było reguły, raz jedno, raz drugie zaproponowało rozejm. Niemniej, rzadko udawało się jakiś temat po prostu przegadać.
Aż nadszedł styczeń tego roku. Od sylwestra było dużo napięć. Doszło do tego, że byliśmy tak na siebie naszczuci, że ciężko nam było nie odbierać słów drugiej osoby jako ataku. Oczywiście nie było tak cały czas, tego rodzaju napięcia to było powiedzmy 10% całego naszego związku.
Ja chciałam to wyprostować, ułożyć jakoś. Widziałam, że on też stara się żyć ze mną dobrze.
Trzeba sobie powiedzieć, że to od początku nie była łatwa znajomość. On, nieumiejący mówić o uczuciach, długo czułam się przy nim "jest bo jest". Po czym zaczął opowiadać o ślubie, był realny plan wspólnego mieszkania, ustalenia w tej sprawie. Myślałam, że wpadłam w bajkę i będę się w tej bajce taplać do śmierci. Gdy spinaliśmy się ze sobą, oboje staraliśmy się zmienić to co partnera w nas bolało. Nie było łatwo, choć miałam wrażenie, że w tym związku to ja daję więcej. On zawsze był gdzieś tak krok z tyłu. Ja organizowałam wyjścia, ja dawałam prezenty bez okazji, ja przygotowywałam kolacje itp. Trwało to do ww. stycznia.
Kochałam chyba troszkę za bardzo, sama byłam po długim związku z okropnym rozstaniem. Myślałam, że świat się skończył. Ale jak widać istnieje dalej.
On zaś porzucony przez dziewczynkę 10 lat młodszą, maturzystkę, która po prostu znalazła innego. Długo lizał rany zanim trafiliśmy na siebie.
I wracamy do kryzysu. Od lutego zauważyłam, że ma dla mnie mniej czasu. Okej, każdy ma taki moment, faktycznie ludzie mają swoje życie, muszą pomóc w domu czy usiąść do pracy. Zgrało się to z tym, że ja musiałam też poświęcić uwagę swojej pracy, więc z coweekendowych spotkań zrobiły się co dwa tygodnie i jakieś drobne, łapane w tygodniu. Zapewniał, że kocha. Pracę oboje mamy mocno angażującą, dodatkowo on jest przez większą część czasu w delegacji.
Nastał marzec. W dalszym ciągu codziennie dzwonił, długo rozmawialiśmy, padały wyznania miłości. Aż w minioną sobotę, przyjechał z prezentem dla mnie, a następnie kiedy wypomniałam mu ostatniego focha o nic i dwa dni bez odzywania się do mnie - w złości, powiedział mi, że ma mnie dość, denerwuję go, nie będzie tęsknić. I wyszedł. Oczywiście ja w płacz, zatrzymywanie, proszenie, tłumaczenie. Nic. Beton.
Padło dodatkowo, że ma na głowie moje zdrowie i moje finanse, że musi za mnie myśleć. Chodziło o to, że w zeszłym roku podupadłam na zdrowiu, byłam w szpitalu (był przy mnie) i niestety jeszcze się nie wyleczyłam. Oraz o dług na 6 tyś, który odziedziczyłam i spłacam: nie jest łatwo, ale daję sobie radę, zaciskam pasa i nie poprosiłam go o ani złotówkę w związku z tą sprawą.
I tyle. Daj mi spokój, cześć. To była sobota.
W poniedziałek wieczorem napisał: ma moje rzeczy, pewna sprawa, którą załatwialiśmy, jest załatwiona. Mówię, że to super. Wyszła z tego rozmowa na 5 smsów.
Wtorek: odebrał mnie z pracy, sam zaproponował. Oddał wszystkie rzeczy, jakie moje miał. Zapytał jak w pracy. Wysłuchał. Po czym zapytał czy jestem głodna i zabrał na obiad. Było miło i wesoło. Odwiózł do domu.
Zauważyłam wtedy, że ma w portfelu moje zdjęcie. Okej, można o tym zapomnieć. Ale ma też moje zdjęcie na tapecie w telefonie, o tym zapomnieć trudniej.
Co ciekawe, związek na fb wisi dalej i to widzą to znajomi.
Zastanawiające to wszystko, jak na kogoś, kto nie chce mnie widzieć.
Nie odzywał się wcale. W piątek miał urodziny. Wysłałam życzenia w jego stylu. Dostałam podziękowanie.
Wieczorem odezwałam się, czy moglibyśmy się już pogodzić i dalej być razem normalnie. Odpowiedziała mi cisza.
Sokole oko widziało, że był na fb, że odpisywał innym na życzenia itd. Tylko mojego smsa z jednym pytaniem po prostu zignorował.
Drodzy, tak w skrócie wyglądają wydarzenia mojego minionego tygodnia. Wyszła z tego epopeja, dziękuję każdemu, kto przez nią przebrnął.
Powiedzcie mi słówko, jak to widzicie. Czekać, dawać czas, czy przestać chlipać w poduszkę.
3 615 2019-01-05 05:36:23
Panowie sie nie odwaza
To kogo mamy nowego na Instagramie?:-P
Też chce zobaczy :-D
3 616 2019-01-05 06:23:35
Brrr takie zwiazki sa najgorsze, bo wpada sie w dziwne uzaleznienie emocjonalne. Pieknie, namietnie, klotnia, cisza, zgoda i znow pieknie i znow napiecie. To dostarcza adrenaliny i tylko tymczasowego spokoju i to faktycznie przez jakis czas, nawet dwa lata jest pociagajace dla obu stron, ale z czasem zaczyna byc ciezarem - na poczatku dla jednej strony - wtedy druga chlipie, czeka, blaga, uspokaja sie dla niego na jakis czas, ale i pozniej dla Ciebie stanie sie to TOKSYCZNE. Po pierwsze musisz ponyslec o sobie w tym czasie kiedy nie macie ze soba kontaktu: czego dotyczyly te klotnie, co Cie wyciaga z rownowagi, jaki chcualabys stworzyc zwiazek, jak chcialabys byc traktowana. Na pewno nie chcialabys aby mezczyzna, ktoregi kochasz zlał Twojego smsa, ze chcesz aby bylo normalnie..oddal Ci swoje rzeczy, to znaczy ze zrobil juz krok do przodu, zabral Cie na obiad prawdopodbnie po to aby skonczylo sie to milo i lagodnie. Narazie masz czas aby zastanowic sie nad soba, moze dojdziesz do tego ze w takin burzliwtm zwiazku nie bedziesz szczesliwa i gdy sie znowu odezwie powiesz, ze nie chcesz juz wracac (tego Ci zycze). Jesli sie juz nie odezwie - sprawa definitywnie zajonczona- nie pisz, nie dzwon, uszanuj jego decyzje . Nie mozna nikogo zmusic do milosci. Bedzie bolalo jakis czas, ale przestanie i bedziesz szczesliwsza niz kiedykolwiek.
vex napisał/a:Witam Szanownych Państwa w sobotni poranek. Piszę, ponieważ wyraźnie przestałam umieć samodzielnie myśleć i panować nad sobą, potrzebuję obiektywnego wsparcia (bądź ustawienia do pionu).
Temat dotyczy, a jakże, faceta.
Pokrótce: ponad rok związku, dość interesującego, bo dwa ogniste charaktery, uparte, rogate - ale podobno zakochane. Dlaczego podobno? A no dlatego, że ktoś to skreślił.
Byliśmy bardzo zgraną parą. Wszyscy mówili, że miłość widać w tym jak na siebie patrzymy. Na imprezach zdarzało nam się siedzieć tylko w swoim towarzystwie i zapomnieć o świecie dookoła.
Kłótnie były od początku. O głupoty, o większe sprawy. Ale zawsze ktoś wyciągnął rękę, udawało się wszystko pozbierać. Mimo, że on nie lubi rozmawiać o problemach, woli od nich uciec, poczekać aż temat się sam rozjedzie. Nie było reguły, raz jedno, raz drugie zaproponowało rozejm. Niemniej, rzadko udawało się jakiś temat po prostu przegadać.
Aż nadszedł styczeń tego roku. Od sylwestra było dużo napięć. Doszło do tego, że byliśmy tak na siebie naszczuci, że ciężko nam było nie odbierać słów drugiej osoby jako ataku. Oczywiście nie było tak cały czas, tego rodzaju napięcia to było powiedzmy 10% całego naszego związku.
Ja chciałam to wyprostować, ułożyć jakoś. Widziałam, że on też stara się żyć ze mną dobrze.
Trzeba sobie powiedzieć, że to od początku nie była łatwa znajomość. On, nieumiejący mówić o uczuciach, długo czułam się przy nim "jest bo jest". Po czym zaczął opowiadać o ślubie, był realny plan wspólnego mieszkania, ustalenia w tej sprawie. Myślałam, że wpadłam w bajkę i będę się w tej bajce taplać do śmierci. Gdy spinaliśmy się ze sobą, oboje staraliśmy się zmienić to co partnera w nas bolało. Nie było łatwo, choć miałam wrażenie, że w tym związku to ja daję więcej. On zawsze był gdzieś tak krok z tyłu. Ja organizowałam wyjścia, ja dawałam prezenty bez okazji, ja przygotowywałam kolacje itp. Trwało to do ww. stycznia.
Kochałam chyba troszkę za bardzo, sama byłam po długim związku z okropnym rozstaniem. Myślałam, że świat się skończył. Ale jak widać istnieje dalej.
On zaś porzucony przez dziewczynkę 10 lat młodszą, maturzystkę, która po prostu znalazła innego. Długo lizał rany zanim trafiliśmy na siebie.
I wracamy do kryzysu. Od lutego zauważyłam, że ma dla mnie mniej czasu. Okej, każdy ma taki moment, faktycznie ludzie mają swoje życie, muszą pomóc w domu czy usiąść do pracy. Zgrało się to z tym, że ja musiałam też poświęcić uwagę swojej pracy, więc z coweekendowych spotkań zrobiły się co dwa tygodnie i jakieś drobne, łapane w tygodniu. Zapewniał, że kocha. Pracę oboje mamy mocno angażującą, dodatkowo on jest przez większą część czasu w delegacji.
Nastał marzec. W dalszym ciągu codziennie dzwonił, długo rozmawialiśmy, padały wyznania miłości. Aż w minioną sobotę, przyjechał z prezentem dla mnie, a następnie kiedy wypomniałam mu ostatniego focha o nic i dwa dni bez odzywania się do mnie - w złości, powiedział mi, że ma mnie dość, denerwuję go, nie będzie tęsknić. I wyszedł. Oczywiście ja w płacz, zatrzymywanie, proszenie, tłumaczenie. Nic. Beton.
Padło dodatkowo, że ma na głowie moje zdrowie i moje finanse, że musi za mnie myśleć. Chodziło o to, że w zeszłym roku podupadłam na zdrowiu, byłam w szpitalu (był przy mnie) i niestety jeszcze się nie wyleczyłam. Oraz o dług na 6 tyś, który odziedziczyłam i spłacam: nie jest łatwo, ale daję sobie radę, zaciskam pasa i nie poprosiłam go o ani złotówkę w związku z tą sprawą.
I tyle. Daj mi spokój, cześć. To była sobota.
W poniedziałek wieczorem napisał: ma moje rzeczy, pewna sprawa, którą załatwialiśmy, jest załatwiona. Mówię, że to super. Wyszła z tego rozmowa na 5 smsów.
Wtorek: odebrał mnie z pracy, sam zaproponował. Oddał wszystkie rzeczy, jakie moje miał. Zapytał jak w pracy. Wysłuchał. Po czym zapytał czy jestem głodna i zabrał na obiad. Było miło i wesoło. Odwiózł do domu.
Zauważyłam wtedy, że ma w portfelu moje zdjęcie. Okej, można o tym zapomnieć. Ale ma też moje zdjęcie na tapecie w telefonie, o tym zapomnieć trudniej.
Co ciekawe, związek na fb wisi dalej i to widzą to znajomi.
Zastanawiające to wszystko, jak na kogoś, kto nie chce mnie widzieć.
Nie odzywał się wcale. W piątek miał urodziny. Wysłałam życzenia w jego stylu. Dostałam podziękowanie.
Wieczorem odezwałam się, czy moglibyśmy się już pogodzić i dalej być razem normalnie. Odpowiedziała mi cisza.
Sokole oko widziało, że był na fb, że odpisywał innym na życzenia itd. Tylko mojego smsa z jednym pytaniem po prostu zignorował.
Drodzy, tak w skrócie wyglądają wydarzenia mojego minionego tygodnia. Wyszła z tego epopeja, dziękuję każdemu, kto przez nią przebrnął.
Powiedzcie mi słówko, jak to widzicie. Czekać, dawać czas, czy przestać chlipać w poduszkę.
Autorka tego wątku vex jest już szczęśliwa ;-)
3 617 2019-01-05 06:41:39
Tez bym chętnie zobaczyła jak wy wszyscy wyglądacie
Podaj nick w wiadomości prywatnej na Instagram jak masz oczywiście ;-)
3 618 2019-01-05 09:48:16
Brrr takie zwiazki sa najgorsze, bo wpada sie w dziwne uzaleznienie emocjonalne. Pieknie, namietnie, klotnia, cisza, zgoda i znow pieknie i znow napiecie. To dostarcza adrenaliny i tylko tymczasowego spokoju i to faktycznie przez jakis czas, nawet dwa lata jest pociagajace dla obu stron, ale z czasem zaczyna byc ciezarem - na poczatku dla jednej strony - wtedy druga chlipie, czeka, blaga, uspokaja sie dla niego na jakis czas, ale i pozniej dla Ciebie stanie sie to TOKSYCZNE. Po pierwsze musisz ponyslec o sobie w tym czasie kiedy nie macie ze soba kontaktu: czego dotyczyly te klotnie, co Cie wyciaga z rownowagi, jaki chcualabys stworzyc zwiazek, jak chcialabys byc traktowana. Na pewno nie chcialabys aby mezczyzna, ktoregi kochasz zlał Twojego smsa, ze chcesz aby bylo normalnie..oddal Ci swoje rzeczy, to znaczy ze zrobil juz krok do przodu, zabral Cie na obiad prawdopodbnie po to aby skonczylo sie to milo i lagodnie. Narazie masz czas aby zastanowic sie nad soba, moze dojdziesz do tego ze w takin burzliwtm zwiazku nie bedziesz szczesliwa i gdy sie znowu odezwie powiesz, ze nie chcesz juz wracac (tego Ci zycze). Jesli sie juz nie odezwie - sprawa definitywnie zajonczona- nie pisz, nie dzwon, uszanuj jego decyzje . Nie mozna nikogo zmusic do milosci. Bedzie bolalo jakis czas, ale przestanie i bedziesz szczesliwsza niz kiedykolwiek.
Temat ma 96 stron, jaki sens ma odnoszenie się do pierwszego posta?
3 619 2019-01-05 10:04:35
Pyłku na insta nikogo nowego nie mamy, Paslawek wysłał mi zdjęcie na @ ![]()
3 620 2019-01-05 10:18:32
Pyłku na insta nikogo nowego nie mamy, Paslawek wysłał mi zdjęcie na @
A idzta :-P.
No trudno
3 621 2019-01-05 12:00:30
"Nie mozesz nikogo zmusic do miłości ,
Ale możesz go zamknac w piwnicy by rozwinął się u niego syndrom sztokcholmski"
Cudny tekst ![]()
3 622 2019-01-05 12:14:36 Ostatnio edytowany przez Gilotyna1988 (2019-01-05 12:19:02)
Katastrofa1988 napisał/a:Poker, nie mam imienia na forum
ale może zmienie na jakieś zwierzątko
albo postać filmową.
Czarny łabędź
dwa w jednym
Dobre ! Biorę to pod uwagę. Serio serio. Nawet trochę pasuje do mnie ,ale tylko wiuzalnie ![]()
Oj aj aj, ale się porobilo. Też bym chciała na Was popatrzeć ,ale rozumiem ,że córki mają pierwszeństwo
Loka, ja Cię mogę zacząć obserwować bo kiedy na którejś stronie podalas swoje dane na insta, to też może je edytuj teraz ? Chyba ,że ci to nie przeszkadza.
Ja dalej choruje ![]()
Promyczek tekst świetny ! ![]()
Śnił mi się były. Wróciliśmy do siebie, nie czułam takiej miłości do niego jak dawniej czułam ,że mnie skrzywdził i że chyba nie bede umiała. Ale we śnie też mnie zostawił ostatecznie .
3 623 2019-01-05 13:05:21
Poker napisał/a:Katastrofa1988 napisał/a:Poker, nie mam imienia na forum
ale może zmienie na jakieś zwierzątko
albo postać filmową.
Czarny łabędź
dwa w jednym
Dobre ! Biorę to pod uwagę. Serio serio. Nawet trochę pasuje do mnie ,ale tylko wiuzalnie
Oj aj aj, ale się porobilo. Też bym chciała na Was popatrzeć ,ale rozumiem ,że córki mają pierwszeństwo
![]()
Loka, ja Cię mogę zacząć obserwować bo kiedy na którejś stronie podalas swoje dane na insta, to też może je edytuj teraz ? Chyba ,że ci to nie przeszkadza.
Ja dalej choruje
Promyczek tekst świetny !
Śnił mi się były. Wróciliśmy do siebie, nie czułam takiej miłości do niego jak dawniej czułam ,że mnie skrzywdził i że chyba nie bede umiała. Ale we śnie też mnie zostawił ostatecznie .
A ja Cię mam chyba ? Zresztą dziewczyny chyba też ?
Z tego co pamiętam to jesteś z wyglądu bardzo delikatna więc czarny odpada ,:-P
3 624 2019-01-05 13:18:18
Hej, ja ma wasze namiary od Promyczka
zacznę was obserwować, powiem tylko, że nick zaczyna się od _m.... ![]()
3 625 2019-01-05 13:20:13
Hej, ja ma wasze namiary od Promyczka
zacznę was obserwować, powiem tylko, że nick zaczyna się od _m....
Ok
3 626 2019-01-05 13:30:37
Katastrofa1988 napisał/a:Poker napisał/a:Czarny łabędź
dwa w jednym
Dobre ! Biorę to pod uwagę. Serio serio. Nawet trochę pasuje do mnie ,ale tylko wiuzalnie
Oj aj aj, ale się porobilo. Też bym chciała na Was popatrzeć ,ale rozumiem ,że córki mają pierwszeństwo
![]()
Loka, ja Cię mogę zacząć obserwować bo kiedy na którejś stronie podalas swoje dane na insta, to też może je edytuj teraz ? Chyba ,że ci to nie przeszkadza.
Ja dalej choruje
Promyczek tekst świetny !
Śnił mi się były. Wróciliśmy do siebie, nie czułam takiej miłości do niego jak dawniej czułam ,że mnie skrzywdził i że chyba nie bede umiała. Ale we śnie też mnie zostawił ostatecznie .
A ja Cię mam chyba ? Zresztą dziewczyny chyba też ?
Z tego co pamiętam to jesteś z wyglądu bardzo delikatna więc czarny odpada ,:-P
Pyłek,no masz
pisalysmy przecież. Delikatna ? Ja ? Hehe, no nie pomyślałabym tak nigdy o sobie
ale dobrze wiedzieć co inni sądzą ![]()
3 627 2019-01-05 14:27:42 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-05 14:54:28)
Jazzmine napisał/a:Pyłku na insta nikogo nowego nie mamy, Paslawek wysłał mi zdjęcie na @
A idzta :-P.
No trudno
Pylku najprawdziwsza z Ciebie Ania
No i te Twoje oczy ............odlot to znaczy można odlecieć ,a faceci na kolana
Teraz troche jestem zarobiony wiczorem odpowiem
3 628 2019-01-05 14:29:20
GwiezdnyPył napisał/a:Katastrofa1988 napisał/a:Dobre ! Biorę to pod uwagę. Serio serio. Nawet trochę pasuje do mnie ,ale tylko wiuzalnie
Oj aj aj, ale się porobilo. Też bym chciała na Was popatrzeć ,ale rozumiem ,że córki mają pierwszeństwo
![]()
Loka, ja Cię mogę zacząć obserwować bo kiedy na którejś stronie podalas swoje dane na insta, to też może je edytuj teraz ? Chyba ,że ci to nie przeszkadza.
Ja dalej choruje
Promyczek tekst świetny !
Śnił mi się były. Wróciliśmy do siebie, nie czułam takiej miłości do niego jak dawniej czułam ,że mnie skrzywdził i że chyba nie bede umiała. Ale we śnie też mnie zostawił ostatecznie .
A ja Cię mam chyba ? Zresztą dziewczyny chyba też ?
Z tego co pamiętam to jesteś z wyglądu bardzo delikatna więc czarny odpada ,:-PPyłek,no masz
pisalysmy przecież. Delikatna ? Ja ? Hehe, no nie pomyślałabym tak nigdy o sobie
ale dobrze wiedzieć co inni sądzą
Ja o wyglądzie mówię :-P
3 629 2019-01-05 16:33:35
Cześć Wam wszystkim ! ![]()
Jak mija sobotnie po południe ?
Ja dzisiaj zaliczyłam fryzjera, od razu lżej na głowie i w głowie się zrobiło
PS. Mi również śni się co jakiś czas były ![]()
3 630 2019-01-05 16:56:23
Pyłek, no ja myślę że o wyglądzie
![]()
Nixx, co zrobiłaś z włosami ?
Tak, mi też się śni. Dzisiejszej nocy mnie całował... ![]()
3 631 2019-01-05 16:57:56
Kacia jesteś niereformowalna ![]()
3 632 2019-01-05 16:59:45
Pyłek, no ja myślę że o wyglądzie
![]()
Nixx, co zrobiłaś z włosami ?
Tak, mi też się śni. Dzisiejszej nocy mnie całował...
Zamiast zapomnieć ten sen opowiadasz o nim i tylko się nakręcana i sama sobie ból zadajesz
3 633 2019-01-05 17:07:20
No dobrze, już nie myślę. I nie mówię o tym śnie.
3 634 2019-01-05 17:16:01
Katastrofa, podcięłam, wycieniowałam
od razu tak lżej się czuję
3 635 2019-01-05 17:56:18
Heh ja jak poszlam podciac to mam męska fryzure.
A ja dzis ide na koncert hip-hopu. Ni chu chu nie lubie jego muzyki bo prawdziwy komercyjny hh jak najbardziej z chęcią słucham ale ten to typowy głupio. No ale kolezanka ma dwa vip bilety co wiecej zna osobiście artystę wiec dlaczego mam nie iść
może wkrece się do jakiegos teledysku.
A jeśli chodzi o wczorajsze spotkanie u przyjaciół było bardzo przyjemnie A bimberek z Podlasia zacny. Dużo rozmawialiśmy nawet o moim ex ze wzgledu ze to też ich przyjaciel. Widzę że brakuje im tez tego mojego dawnego ex. Fajny chlopak z niego byl.
A jutro ostatni dzień wolnego. Dwa tyg sie przemęcze i mam znowu tydz wolnego bo ferie.
Jakie wasze plany na sobotę?
3 636 2019-01-05 18:05:07
Oo,bimber to cudna rzecz ;D lubię tak na rozgrzanie i oczywiście w mikroskopijnych. Ilościach bo to alko Kiler.
No nie,ja bym padła jakbym miała mówić z kimś o byłym jeszcze w kategoriach fajny był. No ja też za dużo zarzucić byłemu nie mogę,ale jak już mówię o nim to raczej skupiam się na jego ciemnej stronie tchórzostwa.
Baw się dobrze na koncercie. !
A ja wciąż w domu, a zaraz przyjdzie znajomy z pizza i będziemy oglądać film....No i tak mija czas ![]()
3 637 2019-01-05 18:10:04
Heh ja jak poszlam podciac to mam męska fryzure.
A ja dzis ide na koncert hip-hopu. Ni chu chu nie lubie jego muzyki bo prawdziwy komercyjny hh jak najbardziej z chęcią słucham ale ten to typowy głupio. No ale kolezanka ma dwa vip bilety co wiecej zna osobiście artystę wiec dlaczego mam nie iść
może wkrece się do jakiegos teledysku.
A jeśli chodzi o wczorajsze spotkanie u przyjaciół było bardzo przyjemnie A bimberek z Podlasia zacny. Dużo rozmawialiśmy nawet o moim ex ze wzgledu ze to też ich przyjaciel. Widzę że brakuje im tez tego mojego dawnego ex. Fajny chlopak z niego byl.
A jutro ostatni dzień wolnego. Dwa tyg sie przemęcze i mam znowu tydz wolnego bo ferie.
Jakie wasze plany na sobotę?
Promyk jak ty będziesz tak gadać o ex jaki on był fajny to ciągle będziesz wzdychać za nim ....
Baw się dobrze na koncercie .
Widzisz ja uważałam że do promowania ciuchów się nadajesz sportowych ale może i teledysk być dobry :-P
3 638 2019-01-05 18:22:19
A ja wciąż w domu, a zaraz przyjdzie znajomy z pizza i będziemy oglądać film....
O brzmi jak randka ![]()
3 639 2019-01-05 18:32:06
Jest progres teraz jest fajny kiedyś był boski i zajebisty haha. Raczej chodziło mi o to że zaczynamy normalnie rozmawiać o nim. Niestety muszę bys świadoma ze to tez ich przyjaciel i nie mam zamiaru na nikim wywierać presji w wyborze jednego z nas. Jestem też swiadoma ze jak wroci z misji napewno nie raz się spotkamy. Właśnie że względu na wspólne miejsca spotkan. Przezyje to napewno bo po takim czasie pewnie będę juz w jakimś szczęśliwym związku.
Ja tam lubię wszystkich. Kiedyś jak bylam młodsza to byłam bardzo niedobra. Bilam się z dziewczynami i nawet facetami i zawsze miałam nagany w szkołach. Uczylam się dobrze ale nikt mi po pewnym czasie nie podskakiwal.
Ja nawet przyznam się ze Tata dzieci zmalazl sobie kochankę ktora dostała ode mnie dość konkretnie. A miałam wtedy 28 lat. Stara a głupia. (Chyba jedyna osoba z która nie rozmawiam).
Z całą resztą jest już zgoda, potrafię przeprosic oraz przyjac czyjeś przeprosiny. Czesc dziewczyn jest nawet moimi klientami i teraz się śmiejemy z tego. Nauczyłam się nie miec pretensji do nikogo. Dlatego jestem chyba lubiana
i to samo tyczy mojego ex. Nie mam już żalu. Wybaczylam. Tak poprostu. W życiu czeka mnie jeszcze wiele dobrego. On byl jednym z wielu co mnie mocno uszczęśliwil.
Trafilam tu nie dlatego że on był chamem i mnie zostawił tylko dlatego że nie potrafiłam poradzic sobie z osobistą porażka porzucenia. Z własnymi odczuciami i z uczuciem miłości z czym w moim przypadku spotkałam się pierwszy raz. Dlatego dalam mu spokój i pozwolilam żyć po swojemu. A obecny bedzie zawsze. Ale już jedynie jako kolega. A ja jak małolata będę się podkochiwac w nim potajemnie.
3 640 2019-01-05 18:40:28
Katastrofa1988 napisał/a:A ja wciąż w domu, a zaraz przyjdzie znajomy z pizza i będziemy oglądać film....
O brzmi jak randka
Noo, randka ;P
Ej. No ja też lubię swojego byłego , ale już dziś przekroczylam limit mówienia o nim
więc tyle i nawet nie mam ochoty już myslec chyba.
Poza tym. Jest sobota i te sprawy , trzeba się wspiąć na wyżyny swojego dobrego samopoczucia i próbować działać. Taki mam plan. Na dziś,na jutro na zawsze .
Miłej soboty Wam życzę wszystkim
:*