netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dziwne rozstanie, sprzeczności.

7 945 odpowiedzi519 879 wyświetleńzałożony przez vex, 24.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Strony Poprzednia 1 … 53 54 55 56 57 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 511 do 3 575 z 7 946 ]

3 511

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Pyłku juz mam wybrany kompletny zestaw do biegania, w przyszłym tygodniu jade go zakupić smile teraz ciagle praca i nawet nie mam kiedy sie wyrwać, a niedziela zamknięta. Nigdy nie biegałam, moze polubię smile Ogólnie, jak sie zmęczyłam i wszystko mnie boli, nie chce mi sie myślec o pierdołach (w domyśle, o ex) tongue

Ja tak zaczęłam biegać czułam że mnie łapie dół początki były trudne bo zaczynałam biegać jak były upały po 32 stopnie ale zakładałam słuchawki napoczatku biegałam bardzo wolno a z czasem coraz szybciej . Biegłam łzy mi leciały ciurkiem z tęsknoty bólu za ex raz już oddychać nie mogłam tak się zaniosłam ale stwierdziłam zrobię to dla siebie sama sobie pokarze na co mnie stać
Teraz kocham biegać  a przestałam kochać ex przynajmniej tak czuję hahahaha

3 512 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 01:24:19)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pyłku brawo! Mam nadzieje, ze tez polubie i wejdzie mi to w nawyk smile czas skupić sie głownie na sobie smile

EDIT

powiem Ci, ze nie wiem co sie dzieje, ale ja juz tez bliżej jak dalej (zeby przestac kochac, oczywiscie) .. mam takie uczucie, ze jestem blisko końca, wystarczy zrobic ostatni krok;) zastanawiam sie, czy poczuje ulge czy pustkę? Z pewnością będzie to oczyszczające smile No i mam nadzieje, ze to nie jest cisza przed burza, w sylwestra chyba juz sie „wypstrykalam” ze wszystkiego wobec ex.

3 513 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-04 01:41:36)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Pyłku brawo! Mam nadzieje, ze tez polubie i wejdzie mi to w nawyk smile czas skupić sie głownie na sobie smile

EDIT

powiem Ci, ze nie wiem co sie dzieje, ale ja juz tez bliżej jak dalej (zeby przestac kochac, oczywiscie) .. mam takie uczucie, ze jestem blisko końca, wystarczy zrobic ostatni krok;) zastanawiam sie, czy poczuje ulge czy pustkę? Z pewnością będzie to oczyszczające smile No i mam nadzieje, ze to nie jest cisza przed burza, w sylwestra chyba juz sie „wypstrykalam” ze wszystkiego wobec ex.

Z tym ostatnim krokiem to chyba każdy ma trochę inaczej tak myślę,ale oczyszczające jest na pewno  znika zupełnie taka ja wiem "zła wibracja"
wraca  spokój jak bywało się dzieckiem ,tak to pamiętam u siebie.

3 514 Ostatnio edytowany przez GwiezdnyPył (2019-01-04 01:55:45)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Pyłku brawo! Mam nadzieje, ze tez polubie i wejdzie mi to w nawyk smile czas skupić sie głownie na sobie smile

EDIT

powiem Ci, ze nie wiem co sie dzieje, ale ja juz tez bliżej jak dalej (zeby przestac kochac, oczywiscie) .. mam takie uczucie, ze jestem blisko końca, wystarczy zrobic ostatni krok;) zastanawiam sie, czy poczuje ulge czy pustkę? Z pewnością będzie to oczyszczające smile No i mam nadzieje, ze to nie jest cisza przed burza, w sylwestra chyba juz sie „wypstrykalam” ze wszystkiego wobec ex.

Z tym ostatnim krokiem to chyba każdy ma trochę inaczej tak myślę,ale oczyszczające jest na pewno  znika zupełnie taka ja wiem "zła wibracja"
wraca  spokój jak bywało się dzieckiem ,tak to pamiętam u siebie.

Ja niewiem gdzie jestem ale wiem jedno mam pustkę nie czuje nic poprostu zero ....ale pewnie jakbym znowu dowiedziała się o jakiejś rewelacji o nim to mnie ruszy ale myślę że szybko z tym się uporam;-)
P.s dziewczyny zamiast wspominać przeszłość i co było lepiej żyć tu i teraz o przyszłości też niema co myślęc bo i tak niewiemy co nas czeka ;-) paniom i panom życzę dobrej nocki pa.

3 515

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
paslawek napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Pyłku brawo! Mam nadzieje, ze tez polubie i wejdzie mi to w nawyk smile czas skupić sie głownie na sobie smile

EDIT

powiem Ci, ze nie wiem co sie dzieje, ale ja juz tez bliżej jak dalej (zeby przestac kochac, oczywiscie) .. mam takie uczucie, ze jestem blisko końca, wystarczy zrobic ostatni krok;) zastanawiam sie, czy poczuje ulge czy pustkę? Z pewnością będzie to oczyszczające smile No i mam nadzieje, ze to nie jest cisza przed burza, w sylwestra chyba juz sie „wypstrykalam” ze wszystkiego wobec ex.

Z tym ostatnim krokiem to chyba każdy ma trochę inaczej tak myślę,ale oczyszczające jest na pewno  znika zupełnie taka ja wiem "zła wibracja"
wraca  spokój jak bywało się dzieckiem ,tak to pamiętam u siebie.

Ja niewiem gdzie jestem ale wiem jedno mam pustkę nie czuje nic poprostu zero ....ale pewnie jakbym znowu dowiedziała się o jakiejś rewelacji o nim to mnie ruszy ale myślę że szybko z tym się uporam;-)

Myślę że to będzie kilka milisekund. smile

3 516

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nixx, Wyimaginowana, nie obraźcie się dziewczyny, ale jak Was czytam, to mam wrażenie jakbym czytała gorzkie żale. Stawiacie się w roli ofiar, niewinnych, czystych, które wierzą w love story i miłość aż po grób, kochają mimo, że ten który je zranił był palantem bez uczuć. Analizujecie, zadajecie pytania "ale jak to?, dlaczego? jak on mógł, po takim czasie? jak to nie kochał?" Zero instynktu samozachowawczego. Po co? Pocieszające jest to, że z tego wyrośniecie. Za jakiś czas, zapomnicie, pojawi się ktoś nowy, kogo pokochacie. Pokochacie go inaczej, bo każda miłość jest inna, dojrzalej, będziecie bardziej świadome tego co robicie i czego chcecie.
Byłam do Was bardzo podobna. Po latach założyłam pancerz z hasłem "nie dam się zranić" i jest mi z tym dobrze. Kochałam kiedyś za bardzo, poświęcałam się, kajałam, żebrałam o miłość, ale nic to nie dawało. Odpuściłam. Poznałam kogoś i nagle wszystko okazało się inne. Po czasie gardzę tymi, którzy mnie upodlili, zranili, skrzywdzili, przez których wyłam nocami. I też analizowałam, pytałam siebie dlaczego to nie wyszło, dlaczego jeden mnie nie pokochał, kiedy dawał sygnały o uczuciu, dlaczego inny okazał się chory psychiczny i niszczy mi teraz życie, ale w środku wypaliło się już wszystko.
Etap jest długi, bolesny, ale nie wolno robić z siebie sierotki Marysi, tylko zebrać się w sobie i iść dalej. Nie czekać, aż wróci, odezwie się, przypomni sobie. Po co? Nic z tego i tak nie będzie. Powrotów nie będzie. Powroty się nie sprawdzają. Trzeba żyć dalej.

3 517

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Nixx, Wyimaginowana, nie obraźcie się dziewczyny, ale jak Was czytam, to mam wrażenie jakbym czytała gorzkie żale. Stawiacie się w roli ofiar, niewinnych, czystych, które wierzą w love story i miłość aż po grób, kochają mimo, że ten który je zranił był palantem bez uczuć. Analizujecie, zadajecie pytania "ale jak to?, dlaczego? jak on mógł, po takim czasie? jak to nie kochał?" Zero instynktu samozachowawczego. Po co? Pocieszające jest to, że z tego wyrośniecie. Za jakiś czas, zapomnicie, pojawi się ktoś nowy, kogo pokochacie. Pokochacie go inaczej, bo każda miłość jest inna, dojrzalej, będziecie bardziej świadome tego co robicie i czego chcecie.
Byłam do Was bardzo podobna. Po latach założyłam pancerz z hasłem "nie dam się zranić" i jest mi z tym dobrze. Kochałam kiedyś za bardzo, poświęcałam się, kajałam, żebrałam o miłość, ale nic to nie dawało. Odpuściłam. Poznałam kogoś i nagle wszystko okazało się inne. Po czasie gardzę tymi, którzy mnie upodlili, zranili, skrzywdzili, przez których wyłam nocami. I też analizowałam, pytałam siebie dlaczego to nie wyszło, dlaczego jeden mnie nie pokochał, kiedy dawał sygnały o uczuciu, dlaczego inny okazał się chory psychiczny i niszczy mi teraz życie, ale w środku wypaliło się już wszystko.
Etap jest długi, bolesny, ale nie wolno robić z siebie sierotki Marysi, tylko zebrać się w sobie i iść dalej. Nie czekać, aż wróci, odezwie się, przypomni sobie. Po co? Nic z tego i tak nie będzie. Powrotów nie będzie. Powroty się nie sprawdzają. Trzeba żyć dalej.

Owieczka brakowało tu Ciebie :-).
Bardzo mądre słowa .  Każda z nas myśli, myślała że oni zrozumieją, dorosną będą żałować a prawda jest taka że oni mają nas gdzieś i pewnie żyją już gdzieś daleko myślami od nas ....

3 518

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Owieczko jak dobrze Cie widziec :-) To, co napisałaś, jak zwykle - w punkt.

Paslawku czekam na ten dzien:) spokój to jest cos, co cenie sobie ponad wszystko.

3 519 Ostatnio edytowany przez Gilotyna1988 (2019-01-04 12:53:41)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Owieczko, bardzo mądrze ,tylko dziewczyny muszą to wyrzucić to takie naturalne na tym etapie. Napewno dojdą do tych samych wniosków tylko swoje trzeba przerzucić.
Ja podpisuje się pod tym ,ale czuję że już nie muszę o tym pisać.

Promyczek, no ja miałam oczyszczenie w sylwestra. Oczywiście ,że myślę o nim. Ale po wczorajszej mojej rozmowie z koleżanką i swoich wnioskach stwierdzam,ze to się musiało rozwalić. Na moje szczęście i jego.

Ale rozumiem Wyimaginowana, bardzo,bardzo pragnęłam spokoju ,domu powrotów do niego. Chciałam stabilizacji. Jestem niestabilna osoba i wiele razy się przeprowadzałam, zmieniłam od początku do końca swoje życie setki razy a nagle poczułam,ze dla niego siadam na tyłku.

No i za tym tesknie i za tym mam żal,ze tak nie będzie. Więc rozpedzam się w pomysłach co teraz,gdzie dalej dokąd i co...

Nixxx, ja też nie chce do takiej siebie wracać...chcę sie ustabilizować

Choroba mnie dobija. Ech. Nie mogę zacząć ćwiczyć ! big_smile

Edit.

Pyłek, szacun. Ja dawniej biegakam, później mi przeszło a teraz może bym wróciła....a biegasz w masce antysmogowej ?

3 520

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Owieczko jak dobrze Cie widziec :-) To, co napisałaś, jak zwykle - w punkt.

Paslawku czekam na ten dzien:) spokój to jest cos, co cenie sobie ponad wszystko.

Ten dzień nadejdzie Ciebie to na pewno nie ominie.

A co do miłości przypomnę Twój ulubiony cytat "miłość jest jak sraczka pojawia się znienacka"

Dla mnie dyskretny zapach lizolu o poranku pachnie jak zwycięstwo smile

To było takie mało "filmowe" że szok nigdy wcześniej sobie tego tak nie wyobrażałem.

Owieczka jest Super smile

3 521

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Katastrofa pomysl co lubisz, jakiego zycia chcesz i rob te wszystkie rzeczy z myślą o sobie, a nie z myślą „dla kogos”.

Dziewczyny skupcie sie teraz bardziej na sobie i analizujcie swoje zachowanie, wyciagajcie wnioski, nabierajcie dystansu. Ale przestańcie w koncu wspominać z lezka w oku, idealizować eks i wzdychać do nich. To niczego nie zmieni, jedynie pogłębi i wydłuży w czasie Wasz smutek. Serio chciałybyście wrócić do nich? Po tym wszystkim, co zrobili? No bez jaj. Rzadko ktory powrót do eks sie udaje, prędzej czy pozniej wychodzą dawne problemy, zreszta - jak cos sie kończy to nie po to, by do tego wracać. Dajcie sobie szanse na wszystko, co najlepsze ale zrozumcie jednocześnie, ze zeby tak sie stało, potrzebny jest czas. Na uporządkowanie swojego zycia, poukładanie w głowie, przerobienie problemu i wygaśnięcie uczuc. Wtedy juz na pewno z górki smile i ku lepszemu.

3 522

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku i tak z ta miłością wlasnie jest, jak ze sraczka smile nic na sile. Desperackie szukanie faceta jest słabe.

Lizol? Brzmi jak nazwa jakiegoś środka czyszczącego? Co sprzątałes?:P

3 523

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Cześć Owieczko !
Wiesz co, to jest tak, że nie chcemy, przynajmniej ja nie chcę stawiać się cały czas w roli ofiary, ale niestety tą ofiarą w tym związku byłam. To mnie krzywdzono, nie doceniano i nie szanowano. Wiem, że teraz to już nie ma znaczenia, kto był czysty a kto brudny i zły w tej sytuacji. Trzeba się pozbierać. Na to wszystko przyjdzie czas... Wiesz, mam takie samo myślenie jak Ty, tyle, że ono jest jeszcze w zalążku, ale wiem, że idzie w dobrą stronę. Pancerz na siebie i wio dalej smile

Dzisiaj obudziłam się w tak świetnym humorze, zaczęłam śpiewać i tańczyć przy ulubionej muzyce. Jest już dużo lepiej po tych dwóch miesiącach. Rzuciłam palenie, od miesiąca ani jednego <3 jestem z siebie dumna. Teraz siedzę sobie przy kawce.
Powiedzcie mi dziewczyny, po jakim czasie doszło do Was, że na telefonie nie pojawi się już wiadomość od niego? Chciałabym mieć to już za sobą.

3 524

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Nixx napisał/a:

Cześć Owieczko !
Wiesz co, to jest tak, że nie chcemy, przynajmniej ja nie chcę stawiać się cały czas w roli ofiary, ale niestety tą ofiarą w tym związku byłam. To mnie krzywdzono, nie doceniano i nie szanowano. Wiem, że teraz to już nie ma znaczenia, kto był czysty a kto brudny i zły w tej sytuacji. Trzeba się pozbierać. Na to wszystko przyjdzie czas... Wiesz, mam takie samo myślenie jak Ty, tyle, że ono jest jeszcze w zalążku, ale wiem, że idzie w dobrą stronę. Pancerz na siebie i wio dalej :)

Dzisiaj obudziłam się w tak świetnym humorze, zaczęłam śpiewać i tańczyć przy ulubionej muzyce. Jest już dużo lepiej po tych dwóch miesiącach. Rzuciłam palenie, od miesiąca ani jednego <3 jestem z siebie dumna. Teraz siedzę sobie przy kawce.
Powiedzcie mi dziewczyny, po jakim czasie doszło do Was, że na telefonie nie pojawi się już wiadomość od niego? Chciałabym mieć to już za sobą.

W momencie w którym go zablokowałam, bo wiedziałam, ze nie bedzie miał takiej mozliwosci. Założył nowy nr i napisał. Wiec nowy nr tez zablokowałam :D

3 525 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-04 13:08:09)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Paslawku i tak z ta miłością wlasnie jest, jak ze sraczka smile nic na sile. Desperackie szukanie faceta jest słabe.

Lizol? Brzmi jak nazwa jakiegoś środka czyszczącego? Co sprzątałes?:P

Kiedyś lizol stosowano w szpitalach ja mamę swojego dziecka obecną małżonkę poznałem na ortopedii w mało romantycznych okolicznościach ,ale dziewcze promieniało bardzo smile Ja jestem elektrykiem to pewnie też ,to jakieś rodzinne chyba jest to promieniowanie.

3 526

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Paslawku i tak z ta miłością wlasnie jest, jak ze sraczka smile nic na sile. Desperackie szukanie faceta jest słabe.

Lizol? Brzmi jak nazwa jakiegoś środka czyszczącego? Co sprzątałes?:P

Kiedyś lizol stosowano w szpitalach ja mamę swojego dziecka obecną małżonkę poznałem na ortopedii w mało romantycznych okolicznościach ,ale dziewcze promieniało bardzo smile

Okolicznosci moze i mało romantyczne, ale film romantyczny wyszedł by perfect smile lekarkę zes poderwał  no no wink ten nasz Tatko coraz ciekawszy sie robi :>

3 527

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawek, no jak dla mnie historia bardzo filmowa też big_smile

Jazz,ale ja to robię. Mam swoją pasję, realizuje ja czasem mniej czasem bardziej , to też nie jest źródło główne dochodowe i życiowe. Więc chciałam mieć jego, normalne życie i pasje która tak,jest czasochłonna i nie zawsze sie mu podobała.

Wnioski wyciaglam. Dzięki kazaniom Szustaka ,ale też takiej ogólnej analizie i terapii.
Więc będę żyć jak zylam,ale no ..chciałam męża tongue

Ja miłości nie szukam. Wiem,ze kiedyś przyjdzie. Muszę ustalić w sobie czego chce,czy hulac po świecie czy siąść na dupie i skupić się na jednym.

3 528

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
maciej1977 napisał/a:

Można od Was dużo się uczyć.

Właściwie to można się nauczyć czego nie robić. tongue To bardziej grupa wsparcia - bez urazy smile .

Dla dziewczyn - bo widzę, że niektóre dalej piszą, "że nie znajdę takiego jak eks" - proszę wpisać sobie na pewnym czerwonym portalu "Rozpacz po rozstaniu" i obejrzeć/wysłuchać.

3mta się smile

3 529

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Czerwony portal. Boję się big_smile

3 530

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Haha, Katastrofa, faktycznie xD. Filmik głównie dla Ciebie : )p

3 531

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

To biorę big_smile

3 532 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 13:34:26)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nie znajda takiego jak eks, tylko lepszego wink bo zostanie z nimi. KROPKA.

Ja nadal ledwo chodze, boli mnie wszystko. Daje mi to jednak satysfakcję i mam ochotę na wiecej wink Założyłam sobie realne cele do zrealizowania w określonym czasie i nie zamierzam wymiękac smile

3 533 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 13:38:53)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Katastrofa ale Ty będziesz miała normalne życie. Skoro nie jest dobrze to znaczy, ze jeszcze sie wszystko układa, bo ostatecznie po każdej burzy wychodzi słońce. Dont panic;)


Poker mozna nauczyć sie czego nie robic? Tez dobrze, mi przeczytanie 43 stron tego wątku, zanim do niego dołączyłam, dało naprawdę duzo. I wiesz czemu ten wątek cieszy sie większa popularnością niz cała reszta rozstaniowych i ciagle Was przybywa? Wlasnie dlatego, ze jest to swego rodzaju grupa wsparcia i kazdy znajdzie cos dla siebie oraz dostanie kopa, gdy mu sie należy.

3 534

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jazz, no raczej ze lepszego . Jak już być z kimś to z kimś totalnie mega.

Jeju,tez chce ćwiczyć. Zacznę ,zacznę tylko wyzdrowieje. Ile sobie dalas czasu na osiągnięcie tego czego chcesz.?

3 535

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Zmieńmy Katastrofie nick, Kacia jak masz na imię? tongue

3 536

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Katastrofa ale Ty będziesz miała normalne życie. Skoro nie jest dobrze to znaczy, ze jeszcze sie wszystko układa, bo ostatecznie po każdej burzy wychodzi słońce. Dont panic;)


Oby. smile

3 537 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 13:42:02)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Katastrofa na osiągniecie tego, co sobie zaplanowałam, dałam sobie 6 miesiecy, jesli chodzi o ćwiczenia. Na satysfakcjonujące mnie bieganie, dałam sobie 10tygodni na odpowiednie przygotowanie i z dnia na dzien polepszanie wyników. Po tym czasie, mam zamiar przestac byc „początkującym” ale kimś, kto biega regularnie i świadomie smile

3 538

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

W momencie w którym go zablokowałam, bo wiedziałam, ze nie bedzie miał takiej mozliwosci. Założył nowy nr i napisał. Wiec nowy nr tez zablokowałam big_smile

O! Takie coś to pochwalam. Przeoczyłem. tongue

3 539

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Poker nie wyobrażasz sobie, jak mnie wk*rwil, kiedy założył fake konto na fb zeby skontrolować moje „życie” i po zauważeniu czegoś, co mu sie nie spodobało, postanowił zorganizowac nowy nr i zaczął mi truć. Nie, nie wzbudziło to we mnie nadziei, a jedynie szlag mnie trafił, ze jest tak bezczelnym gnojem. To naprawdę szczyt sk*rwysynsywa, zostawić kogos a pozniej jeszcze miec pretensje o to, ze ta osoba żyje, ma sie dobrze i nie wyje w poduszkę. Bitch, Please -,-

3 540

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Poker mozna nauczyć sie czego nie robic? Tez dobrze, mi przeczytanie 43 stron tego wątku, zanim do niego dołączyłam, dało naprawdę duzo. I wiesz czemu ten wątek cieszy sie większa popularnością niz cała reszta rozstaniowych i ciagle Was przybywa? Wlasnie dlatego, ze jest to swego rodzaju grupa wsparcia i kazdy znajdzie cos dla siebie oraz dostanie kopa, gdy mu sie należy.

Ja próbuję z drugiej strony, wbijać Wam szpileczkę, a nie głaskać po główce. tongue

Jazzmine napisał/a:

Poker nie wyobrażasz sobie, jak mnie wk*rwil, kiedy założył fake konto na fb zeby skontrolować moje „życie” i po zauważeniu czegoś, co mu sie nie spodobało, postanowił zorganizowac nowy nr i zaczął mi truć. Nie, nie wzbudziło to we mnie nadziei, a jedynie szlag mnie trafił, ze jest tak bezczelnym gnojem. To naprawdę szczyt sk*rwysynsywa, zostawić kogos a pozniej jeszcze miec pretensje o to, ze ta osoba żyje, ma sie dobrze i nie wyje w poduszkę. Bitch, Please -,-

Yup. Dowód na to, że to niepoważny człowiek, i prędzej czy później by to wyszło. Ale, żeby to nie było pocieszeniem, a nauczką na przyszłość. smile

3 541

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Dawało mi to swego czasu jakas satysfakcję, ze nie tylko ja odczuwam skutki jego decyzji, ale aktualnie mam to w tyłku wink i zdecydowanie jest nauczka big_smile

3 542

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Poker nie wyobrażasz sobie, jak mnie wk*rwil, kiedy założył fake konto na fb zeby skontrolować moje „życie” i po zauważeniu czegoś, co mu sie nie spodobało, postanowił zorganizowac nowy nr i zaczął mi truć. Nie, nie wzbudziło to we mnie nadziei, a jedynie szlag mnie trafił, ze jest tak bezczelnym gnojem. To naprawdę szczyt sk*rwysynsywa, zostawić kogos a pozniej jeszcze miec pretensje o to, ze ta osoba żyje, ma sie dobrze i nie wyje w poduszkę. Bitch, Please -,-

Jazz, tak się dzieje kiedy Twoje świetne samopoczucie i ogarnięte życie zaniża drastycznie poziom jego ego. Widocznie nie był taki wyjątkowy, bo otrzepałaś się i już nie płaczesz, ojej big_smile

Podziwiam, że zaczynasz biegać. Ja się nigdy nie mogłam przekonać do tego, za słaba wydolność hmm Za to lubię treningi grupowe i jak ktoś krzyczy mi nad głową " Wytrzymaj !!! Dajesz big_smile". Zastanawiałam się też nad kursem tańca high heels, ale ciężko mi wchodzą choreografie -.- Oporna jestem coś

3 543

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

No tak to pewien proces, dość schematyczny. Nie zawsze się kończący, ale konieczny do zaakceptowania.

3 544

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Nixx napisał/a:

Powiedzcie mi dziewczyny, po jakim czasie doszło do Was, że na telefonie nie pojawi się już wiadomość od niego? Chciałabym mieć to już za sobą.

Nie da się tego określić dniem ani godziną, tylko momentem, w którym będziesz. To będzie ten dzień, kiedy wstaniesz, pójdziesz do pracy, zjesz obiad, zrelaksujesz się, położysz się spać i wstaniesz następnego dnia. I tak będą Ci mijać kolejne dni, takie w których w żadnej sekundzie nie będziesz o nim myślała.
Kiedy ktoś przez przypadek zapyta się Ciebie czy wiesz co u niego słychać, a Ty zatrzymasz się na chwilę i spróbujesz przypomnieć sobie, kiedy o nim ostatnio myślałaś. Nie określisz kiedy to było, tylko zauważysz że jakiś czas temu wink
Blokowanie to najlepszy i najłatwiejszy sposób. Wiadomo, że przydałoby się takie magiczne światełko jak w Man in Black wink ale nic z tego, musimy radzić sobie z tym sami. Najważniejsze to przestać się kąpać w tym bagnie, nie analizować, nie wracać, nie myśleć co by było gdyby. Zamknąć, poukładać w szufladkach emocje i ruszać ku nowemu. A nowe przyjdzie, zawsze przychodzi wink

3 545

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Nixx napisał/a:

Powiedzcie mi dziewczyny, po jakim czasie doszło do Was, że na telefonie nie pojawi się już wiadomość od niego? Chciałabym mieć to już za sobą.

Nie da się tego określić dniem ani godziną, tylko momentem, w którym będziesz. To będzie ten dzień, kiedy wstaniesz, pójdziesz do pracy, zjesz obiad, zrelaksujesz się, położysz się spać i wstaniesz następnego dnia. I tak będą Ci mijać kolejne dni, takie w których w żadnej sekundzie nie będziesz o nim myślała.
Kiedy ktoś przez przypadek zapyta się Ciebie czy wiesz co u niego słychać, a Ty zatrzymasz się na chwilę i spróbujesz przypomnieć sobie, kiedy o nim ostatnio myślałaś. Nie określisz kiedy to było, tylko zauważysz że jakiś czas temu wink
Blokowanie to najlepszy i najłatwiejszy sposób. Wiadomo, że przydałoby się takie magiczne światełko jak w Man in Black wink ale nic z tego, musimy radzić sobie z tym sami. Najważniejsze to przestać się kąpać w tym bagnie, nie analizować, nie wracać, nie myśleć co by było gdyby. Zamknąć, poukładać w szufladkach emocje i ruszać ku nowemu. A nowe przyjdzie, zawsze przychodzi wink

Ja tylko dodam, że właśnie po to robi się blokadę i ucina każdą możliwość kontaktu.
Żeby nie czekać i nie mieć nadziei na wiadomości.

3 546

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Poker, nie mam imienia na forum tongue ale może zmienie na jakieś zwierzątko wink albo postać filmową.

Pół roku. Nieźle. Ja znalazłam masaże na cialo wyszczplajace . Od tego zacznę a później ruszę do cwiczen.

3 547 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2019-01-04 14:41:14)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Też o dziwo mam cel. Teraz chce wyrobic taka seksowna tkanke mięśniowa. Chce byc taka twarda, jedrna, wyrzezbiona smile nawet zaczelam ćwiczyć plecy i ramiona z barkami.
Biegac nie lubię i raczej nigdy sie na to nie zdecyduje, za to uwielbiam rolki ktorych nie mogę się doczekać na wiosnę.

Jeśli chodzi o ten moment to nie mogę się wypowiedziec bo nie nadszedł choc jak wspominam za każdym razem żyje pelna piersią i jestem szczęśliwa.

Z moim ex jest tak że my naprawdę sie nie klocilismy. Nie było między nami zadnych powaznych zgrzytow, ot dwoje fajnych ludzi co próbowali coś tworzyć. Jedyna zlosc mam na to że to skończył, ale coraz bardziej rozumiem co dzięki temu uniknelam i przed czym tak naprawdę mnie uchronił. Facet który naraża życie przez ponad pół roku w roku i ja wieczne czekająca na niego? Widocznie wie ze zasługuje na wiecej. Mimo że to zawsze zapewnialam ze dam radę. Zabil to w zalazku. Dlatego grzechem i kłamstwem było by wyszukiwanie jego wad na siłę. Owszem takie miał ale ja tez czysta nie jestem i wydawało mi się ze wszędzie Tak jest.

Ja juz po pracy smile teraz solarium, siłownia i babski wieczór. Jak nie lubic swojego życia czy też siebie?

3 548 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 15:09:09)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nixx ja nigdy nie ćwiczyłam, nie biegałam, ze sportem mam tyle wspólnego co astronauta z baletem - nic. Jednak wskakuje mi 29 na kark i pomyslałam, ze to dobry moment na zadbanie o siebie. Lubie swoje ciało, choc ma kilka mankamentów i wlasnie nad nimi chce pracować. Wierze, ze mi sie uda, w koncu to zalezy tylko i wylacznie ode mnie smile Poza tym, mamy plany jakieś tam na lato z moja ulubiona para gejów, a ze oni wyglądają jak z okładek czasopism to działa na mnie naprawdę motywująco, zeby sie znacznie nie wyróżniać big_smile (Potraktuj to z przymróżeniem oka, najważniejsze jest dla mnie zdrowe ciało i zdrowy duch, a każda motywacja jest tak naprawdę dobra skoro działa smile)

Katastrofa mysle, ze tyle wystarczy zeby efekt był satysfakcjonujący. Pozniej juz bede ćwiczyła by go doskonalić;)

3 549

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ale Wam zazdroszczę tego zapału, energii, silnej woli.
Ze sportem mi nie po drodze sad Nie mam ani czasu, ani chęci. A jak znajdę czas, to zawsze znajdę wymówkę.
Trzymam za Was kciuki!

3 550 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 15:43:35)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku, wiesz.. myslalam, ze Ty naprawdę jestes juz blisko „mety”, jednak kiedy czytam Twoje posty o tym jaki to ex był wspaniały, nachodzą mnie ogromne watpliwości czy aby na pewno proces zdrowienia zaszedł u Ciebie na tyle daleko, zebys mogła świadomie sie odciac. Wszyscy juz tutaj doskonale wiemy, ze byla z Was idealna para niczym z okładki Vouge’a, ze był on takim cudownym facetem, Wasz związek rozwijał sie w najlepsze i nagle bum. Karmisz swoja nadzieje znikomym kontaktem, podświadomie czekajac na to, ze moze sie nawróci na Ciebie. Po co, wytłumacz mi? Jestes zaj*bistka Babka, silna, samodzielna, niczego Ci nie brakuje. Po co stoisz w tym rozkroku i ciagle rozkładasz na czynniki pierwsze Wasza znajomosc i to jaki on był swietny? Dla mnie sam fakt, ze jego syn ma depresje a on niespecjalnie przejmuje sie rola ojca, daje jasny sygnał zeby myślec sobie, ze wcale nie jest on takim super gościem na jakiego go tutaj przedstawiasz.

Owieczko „moja silna wola, pierwsza lepsza k*rew, puszcza sie i lajdaczy” wink zobaczymy jak bedzie tym razem tongue

3 551

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Nixx ja nigdy nie ćwiczyłam, nie biegałam, ze sportem mam tyle wspólnego co astronauta z baletem - nic. Jednak wskakuje mi 29 na kark i pomyslałam, ze to dobry moment na zadbanie o siebie. Lubie swoje ciało, choc ma kilka mankamentów i wlasnie nad nimi chce pracować. Wierze, ze mi sie uda, w koncu to zalezy tylko i wylacznie ode mnie smile Poza tym, mamy plany jakieś tam na lato z moja ulubiona para gejów, a ze oni wyglądają jak z okładek czasopism to działa na mnie naprawdę motywująco, zeby sie znacznie nie wyróżniać big_smile (Potraktuj to z przymróżeniem oka, najważniejsze jest dla mnie zdrowe ciało i zdrowy duch, a każda motywacja jest tak naprawdę dobra skoro działa smile)

Katastrofa mysle, ze tyle wystarczy zeby efekt był satysfakcjonujący. Pozniej juz bede ćwiczyła by go doskonalić;)

Haha big_smile Najważniejsze, że jest motywacja ! Na pewno nie będziesz się wyróżniać smile

Mi już chyba odbija, bo właśnie rozwieszałam pranie i zachwycałam się zapachem nowego płynu do płukania big_smile Sick !
Zaczynam doceniać małe rzeczy, które wcześniej nie miały dla mnie znaczenia, bo byłam wiecznym kłębkiem nerwów i zmartwień. Czaaad big_smile

3 552

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Owieczko „moja silna wola, pierwsza lepsza k*rew, puszcza sie i lajdaczy” wink zobaczymy jak bedzie tym razem tongue

"...Masz prawo do dobrej zabawy
Do najbardziej ciężkostrawnych myśli nawet
Masz prawo mieć prawo
Masz prawo płakać
Masz prawo się wstydzić ..."

:*

3 553

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nixx i dobrze;) czasem trzeba zwariować zeby nie oszalec wink ja np. zachwycałam sie ostatnio nowo przeze mnie odkrytym serem brie big_smile


Owieczko dokładnie tak, na tym sie wychowałam i tak trzeba żyć! :*

3 554

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Nixx i dobrze;) czasem trzeba zwariować zeby nie oszalec wink ja np. zachwycałam sie ostatnio nowo przeze mnie odkrytym serem brie big_smile


Owieczko dokładnie tak, na tym sie wychowałam i tak trzeba żyć! :*

Jazz właśnie, odnośnie Twojego planu treningowego, planujesz bądź stosujesz już jakąś szczególną dietę ?

3 555

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Nixx napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Nixx i dobrze;) czasem trzeba zwariować zeby nie oszalec wink ja np. zachwycałam sie ostatnio nowo przeze mnie odkrytym serem brie big_smile


Owieczko dokładnie tak, na tym sie wychowałam i tak trzeba żyć! :*

Jazz właśnie, odnośnie Twojego planu treningowego, planujesz bądź stosujesz już jakąś szczególną dietę ?

A to trzeba też stosować jakąś dietę ?!hahaha o matko a ja myślałam że bieganie albo swlilownia starczy hahaha.
Jazzmine jak przejdzie na dietę to jej wogole nienl będzie :-P

3 556 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 15:57:44)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nixx moze nie jakas specjalna, po prostu wyeliminowałam pewne rzeczy ze swojej diety. W zeszłym roku strasznie chorowałam na jelita i nauczyłam sie zdrowo jeść:) Nie jest to dla mnie duzym wyzwaniem, wiem co i jak, wiec to najmniejszy kłopot z w tym wszystkim. No i ja nie smażę mięsa, jedynie dusze bądź pieke, warzywa wrzucam do parowaru, wyeliminowałam słodycze i póki co to chyba dla mnie najwieksze wyzwanie tongue

Pyłku Hahaha nie przesadzaj! Przyganiał kocioł garnkowi tongue Ty nawet nie mysl o diecie, chudziutka jestes jak przecinek:) dawaj do mnie na tuczonko :*

3 557

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Poza tym, nie zapominajmy, ze ja 9 miesiecy zylam pod jednym dachem z totalnym świrem jesli chodzi o dietę i ćwiczenia. Merytorycznie jestem przygotowana zaj*ebiscie big_smile Cos tam chyba jednak go słuchałam jak mi z zapałem o wszystkim opowiadał wink

3 558

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
Nixx napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Nixx i dobrze;) czasem trzeba zwariować zeby nie oszalec wink ja np. zachwycałam sie ostatnio nowo przeze mnie odkrytym serem brie big_smile


Owieczko dokładnie tak, na tym sie wychowałam i tak trzeba żyć! :*

Jazz właśnie, odnośnie Twojego planu treningowego, planujesz bądź stosujesz już jakąś szczególną dietę ?

A to trzeba też stosować jakąś dietę ?!hahaha o matko a ja myślałam że bieganie albo swlilownia starczy hahaha.
Jazzmine jak przejdzie na dietę to jej wogole nienl będzie :-P

Oj tam nie trzeba niby big_smile ale u większości to idzie w parze smile Mi same ćwiczenia mało dawały, kiedy jadłam co popadnie i nie rezygnowałam ze słodyczy sad To moja największa zmora, mam to po mamie -.- szarpie mnie czasami kiedy nic słodkiego nie zjem

3 559

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nixx wszystko zaczyna sie od kuchni. Jesli chce sie zdrowo wyglądać, trzeba tez madrze jeść smile Myślenie, ze same ćwiczenia wystarcza, jest błędne.

Ja w ogole kocham jeść. Słodycze to moja zguba, szczegolnie żelki i wszelkie łakocie z Sowy tongue No ale walczę dzielnie smile

3 560

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Poza tym, nie zapominajmy, ze ja 9 miesiecy zylam pod jednym dachem z totalnym świrem jesli chodzi o dietę i ćwiczenia. Merytorycznie jestem przygotowana zaj*ebiscie big_smile Cos tam chyba jednak go słuchałam jak mi z zapałem o wszystkim opowiadał wink

Zostań naszym mentorem/dietetykiem big_smile Przynajmniej coś fajnego i przydatnego wyciągnęłaś z tego związku haha big_smile

3 561

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nixx to prawda, jesli chodzi o wiedzę teoretyczna, to mam spora, bo on był totalnie na tym punkcie zafiksowany smile

Ja mysle, ze przyjdzie taki dzien, w którym mu po cichu podziękuje za wyswiadczenie mi przysługi i nie tylko wiedzę nt zdrowego odżywania i sportu mam tutaj na myśli smile

3 562

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Haha Jazzmine nie ma tego zlego co wink moj też wiecznie gadał to teraz zobaczy jak to jest gdy Aga ma ba siebie plan.
U mnie idzie bez diety. Ale silownia to takie minimum 2 godz. 4 razy do 5 w tyg. Za to jem co lubię . słodyczy nie mogę bo mam syfy.

3 563

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Haha Jazzmine nie ma tego zlego co wink moj też wiecznie gadał to teraz zobaczy jak to jest gdy Aga ma ba siebie plan.
U mnie idzie bez diety. Ale silownia to takie minimum 2 godz. 4 razy do 5 w tyg. Za to jem co lubię . słodyczy nie mogę bo mam syfy.

Promyczku, mam to samo... Słodycze i pikantne potrawy dają mi w kość, później to wszystko widać na buzi niestety :<

3 564

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ci nie znaczy że tez nie żre smile czekolada mleczna milka moczona w gorącym kislu mmmmmmm pyszności

3 565 Ostatnio edytowany przez GwiezdnyPył (2019-01-04 16:29:43)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Nixx moze nie jakas specjalna, po prostu wyeliminowałam pewne rzeczy ze swojej diety. W zeszłym roku strasznie chorowałam na jelita i nauczyłam sie zdrowo jeść:) Nie jest to dla mnie duzym wyzwaniem, wiem co i jak, wiec to najmniejszy kłopot z w tym wszystkim. No i ja nie smażę mięsa, jedynie dusze bądź pieke, warzywa wrzucam do parowaru, wyeliminowałam słodycze i póki co to chyba dla mnie najwieksze wyzwanie tongue

Pyłku Hahaha nie przesadzaj! Przyganiał kocioł garnkowi tongue Ty nawet nie mysl o diecie, chudziutka jestes jak przecinek:) dawaj do mnie na tuczonko :*

No przy moim wzroście i wadze która spadała to wyglądam na drabinę hahaha...
No znalazłam ci mi się u mnie podoba to wcięcie w tali:-P

3 566

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja swego czasu znacznie się "rozrosłam", więc trzeba było coś z tym zrobić. Jeszcze w czasach szkolnych lubiłam aktywnośc fizyczną, ale bardziej grupową, potem to juz nie za bardzo mnie ciągnęlo w rejony siłowni itd. Jednak samą racjonalną, zbilansowaną dietą zgubiłam 20 kg w 8-9 miesięcy i potem 1 rok stabilizacji i właściwie do dziś utrzymuje ten poziom wagi, no tak +/- 2-3 kg, bez ćwiczeń big_smile ale wiadomo, cżłowiek coraz starszy to skóra coraz gorsza więc dla swojego zdrowia "skrónego" i mentalnego zaczynam siłownię, ale raczej coś mało wymagającego w połączeniu z basenem, a na wiosne może rower, bo niestety mam ogromne trudności z kręgosłupem i swego czasu groziła mi już nawet operacja ;/

3 567

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Ci nie znaczy że tez nie żre smile czekolada mleczna milka moczona w gorącym kislu mmmmmmm pyszności

Ojeju big_smile jesteś pierwszą znaną mi osobą, która moczy czekoladkę w kiślu haha big_smile
Uwielbiam oczywiście milkę, jest najlepsza ! Duża ( nie mała !) oreo mniaaamki

Ja bardzo lubię połączenie masła orzechowego i dżemiku

3 568 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2019-01-04 16:39:42)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Zawsze chcialam być malutka i szczupła. Niestety mam 168 cm i dość kobiece kształty. Jestem silna kobieta nawet z wyglądu dlatego zawsze lubiłam większych facetów. Moj ex nie był takim wielkoludem, za to był bardzo wysportowany i wyzezbiony jak z gazety. I wysoki. Bardzo mi sie taka meska postura teraz podoba.
Ale zanim takiego znajdę popracuje nad sobą smile

Edit. Dziewczynki robcie minimum 40 min cardio. Na podniesionym pulsie , nie musicie byc bardzo zmęczone, niech to będzie steper, rowerek albo szybki chód na bierzni (ja robie 6,5km na podwyższeniu 13%). To juz pozwala doskonale rozgrzac miesnie i pozwolic im na rozwijanie sie spokojnym tempem przy okazji spalajac tkanke tłuszczową i ile jakaś wogole macie. Potem dopiero robię siłowe ćwiczenia i. Standardowo inaczej jak inni rozciąganie na samiutkim końcu.
Ja to mam takie fazy ze np. Pół roku ćwiczę jak debil a potem zapominam na kolejne pół. Na szczescie jest cos takiego jak pamiec mięśniowa i w 2 tyg potrafię przywrocic sobie dawny wygląd. Treści swietach jestem w tej gorszej formie i zaczynam ponownie walczyc o lepszą.

Grunt to robic cokolwiek. Dziewczyny wiedzą ze jestem niezła fitfrik smile ale ja to poprostu lubię. Być dobrze wymeczona

3 569

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Zawsze chcialam być malutka i szczupła. Niestety mam 168 cm i dość kobiece kształty. Jestem silna kobieta nawet z wyglądu dlatego zawsze lubiłam większych facetów. Moj ex nie był takim wielkoludem, za to był bardzo wysportowany i wyzezbiony jak z gazety. I wysoki. Bardzo mi sie taka meska postura teraz podoba.
Ale zanim takiego znajdę popracuje nad sobą smile

Zamień się ze mną Promyczku big_smile 162 cm, w sumie lubię swoją figurę ( dostałam ją od mamy xD), tak jak mówisz, taka kobieca. Niestety u mnie od razu widać dodatkowe 2-3 kg, wszystko idzie w biodra -.- 
Swojego wzrostu nie lubię, dałabym wszystko za dodatkowe 8 cm

3 570

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Zawsze chcialam być malutka i szczupła. Niestety mam 168 cm i dość kobiece kształty. Jestem silna kobieta nawet z wyglądu dlatego zawsze lubiłam większych facetów. Moj ex nie był takim wielkoludem, za to był bardzo wysportowany i wyzezbiony jak z gazety. I wysoki. Bardzo mi sie taka meska postura teraz podoba.
Ale zanim takiego znajdę popracuje nad sobą smile

Niestety mam 168cm matko promyk a ja mam 180to ja to już mega wielka.hahaha
Ja jak byłam mała zawsze chciałam być wysoka ale jak dorosłam i urosłam to już tak srednio

3 571

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pylku niestety moge wspolczuc bo ja juz ubolewam gdy nie moge ubrac moich 15 cm butów bo juz mam 183. Dlatego mój facet musi miec minimum 180 . ale to jak mowilam potem. Biodra moja zmora. Stąd moj sztuczny biust bo tak tylko moglam proporcje zarobić.

I wychodzi na to ze wszystkie jestesmy inne. Ale każda z nas wyjatkowa nie zapominajmy o tym.

3 572 Ostatnio edytowany przez GwiezdnyPył (2019-01-04 16:56:51)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Pylku niestety moge wspolczuc bo ja juz ubolewam gdy nie moge ubrac moich 15 cm butów bo juz mam 183. Dlatego mój facet musi miec minimum 180 . ale to jak mowilam potem. Biodra moja zmora. Stąd moj sztuczny biust bo tak tylko moglam proporcje zarobić.

I wychodzi na to ze wszystkie jestesmy inne. Ale każda z nas wyjatkowa nie zapominajmy o tym.

U mnie niema problemu nie lubię butów na obcasie więc jest ok . Ostatnio stwierdziłam że się sobie podobam mam długie szczupłe nogi płaski brzuch wcięcie w tali kurde nie jest źle :-D właśnie wpadam w samozachwyt hahaha o matko coś zemną nie tak
Jazzmine i to przez ciebie :-P

3 573

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ooooo i dla takich chwil kocham to miejsce smile dlugie nogi -to zmienia postac rzeczy. Ja 168bale nóżki krótkie (heh) gdyby je wydluzyc to moga mi dodac te 10 cm.

3 574

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Ooooo i dla takich chwil kocham to miejsce smile dlugie nogi -to zmienia postac rzeczy. Ja 168bale nóżki krótkie (heh) gdyby je wydluzyc to moga mi dodac te 10 cm.

Niedługo obrosne w piórka i jak kura będę wyglądać hahahaha.
Tak naprawdę każda z nas jest piękna.

3 575 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-04 18:17:37)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku mnie to jego gadanie nie interesowało moze za specjalnie, ale jak widac, rejestrowałam co do mnie mowil wink teraz, mysle sobie, to mi tylko duzo uprości wink

Pyłku nie przeze mnie, a dzieki mnie tongue

Wracam z kawiarni, widziałam sie z kumpela. Ciasta do mnie wolały, ale uraczylam sie grecka sałatka -,- Nie jest lekko big_smile

Smak mi sie zmienia. Kiedys nie byłam fanka serów i oliwek, teraz sie zajadam smile

Ja mam 170cm i 56,5kg żywej wagi neutral przywalilam 1,5kg w okresie świat, masakra tongue

Posty [ 3 511 do 3 575 z 7 946 ]

Strony Poprzednia 1 … 53 54 55 56 57 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026