netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dziwne rozstanie, sprzeczności.

7 945 odpowiedzi519 890 wyświetleńzałożony przez vex, 24.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Strony Poprzednia 1 … 50 51 52 53 54 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 316 do 3 380 z 7 946 ]

3 316

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Loka w moim odczuciu, ten dzien należy celebrować z ludźmi, którzy uczestniczą w naszym życiu i sa z nami blisko. A nie zapraszać matki ciotek wujków, jak to niektórzy maja w zwyczaju.

A to jest dla mnie akurat oczywiste smile
Tylko ja i tak wolałabym mieć tam siebie i świadków big_smile ale przyznaję, że to mi się jakoś z czasem zmieniło, więc pewnie jeszcze mi się odmieni.

3 317

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Lady Loka, a Twój facet myśli tak jak Ty? Czy to są Twoje fantazje?

3 318

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Lady Loka napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Loka w moim odczuciu, ten dzien należy celebrować z ludźmi, którzy uczestniczą w naszym życiu i sa z nami blisko. A nie zapraszać matki ciotek wujków, jak to niektórzy maja w zwyczaju.

A to jest dla mnie akurat oczywiste smile
Tylko ja i tak wolałabym mieć tam siebie i świadków big_smile ale przyznaję, że to mi się jakoś z czasem zmieniło, więc pewnie jeszcze mi się odmieni.

Jak to sie mówi: tylko krowa nie zmienia zdania. Człowiek z perspektywy czasu i rożnych doświadczeń, rożnie patrzy na te same rzeczy wink Po prostu. Ja powtarzałam ciagle, ze NIGDY nie chce miec dzieci. Teraz mowię: NIE CHCE MIEC DZIECI, ale czy nigdy? Tego juz taka pewna nie jestem, bo moze byc tak, ze jak poznam odpowiedniego faceta to byc moze bede chciała urodzić mu  gromadkę:)

3 319 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-01-01 02:22:30)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
2018Facet27 napisał/a:

Lady Loka, a Twój facet myśli tak jak Ty? Czy to są Twoje fantazje?

Tak jak ja. Znaczy nie wiem czy też ma opinię, że ślub jet intymnym wydarzeniem, ale też najchętniej by zrezygnował z zapraszania ludzi i z wesela, a jak wesele to tylko w takiej wersji, jak opisane wyżej.
W sumie to jest jego pomysł, że jak coś, to najpierw cywilny, żeby właśnie moja potrzeba intymności wydarzenia była zachowana, a potem dla reszty, żeby rodzina się całkowicie nie obraziła (on zdecydowanie bardziej myśli o tym, żeby moja rodzina nie była na niego zła big_smile)

Jazz - mam ambitny plan, żeby przed 30tką zostać i żoną i matką tongue zobaczymy jak wyjdzie, bo nie mam pojęcia czy jestem w stanie zajść w ciążę, lekarze nie dają mi 100% gwarancji, raczej wszyscy mi mówią, że w ciążę nie zajdę, więc pewnie zorientuję się dopiero jak zacznę próbować sama.

3 320

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Kurczę to super. Wiesz, może zaszalejcie i zróbcie po Waszemu, nie przejmując się innymi.. smile co by nie było powodzenia! tongue

3 321

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
2018Facet27 napisał/a:

Kurczę to super. Wiesz, może zaszalejcie i zróbcie po Waszemu, nie przejmując się innymi.. smile co by nie było powodzenia! tongue

Dzięki! smile

3 322

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Alescie się rozpędziły. Ale dobrze,rozmawiajmy. Ja poruszylam temat związków przechodzonych .

Loka, rozumiem Twój tok myślenia. Ale to jest kwestia ludźmi którymi się otaczasz, bo pewnie skądś takie wnioski masz a nie inne.
Ja sama chce ślubu bo chcę, nie rozwazalam tego pod kontem rozwodu czy zabezpieczenia. Pierwszy raz w życiu zapragnęłam formalizacji związku z bylym. Wcześniej byłam przeciwniczką slubow,dzieci, itp.

Ja znam kilka związków gdzie :były dzieci ,koledze dzieciaczki do ślubu obrączki niosły, bral ślub z matką ich dzieci gwoli ścisłości.;)
Jak wcześniej pisałam znam związki po 10 latach biorą ślub, na jeden Idę w tym już roku w czerwcu, na drugi za rok. W każdym z tych przypadków żyją że sobą jak mąż i żona. Wspólne mieszkanie, dom itd.

Ja też uważam,ze związek powinien iść dalej,rozwijac się , ale prawda jest taka że nieszczęście i rozpad pojawia sie nie wtedy gdy nie ma ślubu,ale gdy jedno chce a drugie niekoniecznie. A często jest tak ,że on lub ona nie chce a są ze sobą, więc to trwa, a później ktoś bierze ślub i zarecza się po pół roku nowej relacji.

Ślub, nie jest i nie będzie rozwiązaniem na bolączki. Wspólna perspektywa i patrzenie w jednym kierunku sprawia,ze związek się rozwija i ludzie w nim. Wg mnie. Ale ja jak widać jestem licha w związkach. G się znam. Więc. Na zdrowie młodych dam!! I Pań. I Panów .
smile

3 323 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-01 02:28:34)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Loka a ile masz lat, jesli moge zapytać? Czy to wynik problemów z tarczyca? Myślałaś o ewentualnym invitro? Czy Twoje przekonania/wiara Ci na to nie pozwalają? Gdzies wyczytałam, ze jestes głęboko wierzaca osoba, stad moje pytanie.

Dobrze, ze ja nie założyłam sobie takiego deadline do 30, bo zostałby mi rok big_smile

3 324

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jazz, mi już nic nie zostało. 30 mam, a mojego byłego nie mam.
Ja troszkę naciskalam na byłego o deklaracje...miałam parcie jak fiks. A teraz się okazuje,ze ani mnie instynkt nie goni ani do ślubu też mi się średnio pali...po prostu chciałam z nim. Teraz to mi to już Lotto. Nie muszę nigdy z nikim. wink

3 325

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

26 lat mam tongue tak naprawdę jedyne co nas obecnie trzyma przed ślubem to to, że mój facet jest ode mnie 3 lata młodszy i póki studiuje to dostaje rentę rodzinną w wysokości takiej, że jakby poszedł na niecały etat do pracy, to dostałby tyle samo. A tak to przynajmniej ma czas na naukę i dla mnie smile więc nie możemy wziąć ślubu dopóki nie skończy studiów.

Gdybym była wierząca, to byśmy razem nie mieszkali wink i nie rozważałabym wzięcia kiedyś tylko cywilnego śubu. Wierząca byłam kiedyś. Została mi z tego duża wiedza na wszelkie tematy kościelne i stąd w takich też się wypowiadam, bo się na tym znam. Ale już od jakiegoś czasu zupełnie tym nie żyję, więc potencjalnie in vitro pewnie będzie rozważane, ale to bardzo dużo kosztuje i dużo związków widziałam takich, które się rozpadały przez to, że jedna strona paranoicznie dążyła do posiadania dziecka, a ja tak nie chcę. Jesteśmy dogadani póki co, że jak się nie będzie dało mieć własnych to adoptujemy smile

Mam problemy z ustabilizowaniem poziomu prolaktyny. Lata mi od skrajnego niedoboru po 4x przekroczoną normę. Badania nie wykazują nic, bo prolaktynę ciężko się bada - zwiększa się pod wpływem stresu, więc bardzo łatwo stwierdzić, że tak już jest i tyle. Trzech lekarzy mi rozkłada ręce, ostatnia stwierdziła, że badania prolaktyny są bez sensu, ale no przez dwa lata badania krwi co 3 miesiące tylko raz udało mi się wstrzelić w normę z wynikami. Zawyżony poziom prolaktyny sprawia, że cykle są bezowulacyjne, a jak jest długotrwały to bezpłodność. Ja już biorę leki te 2 lata, więc liczę na to, że fartem zbiję poziom i urodzą zanim okaże się, że jestem przypadkiem długotrwałym.

3 326

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Katastrofa1988 napisał/a:

Ja troszkę naciskalam na byłego o deklaracje...miałam parcie jak fiks. A teraz się okazuje,ze ani mnie instynkt nie goni ani do ślubu też mi się średnio pali...po prostu chciałam z nim.

Kata przypomninam, że od 1 stycznia miałaś dać spokój smile)

3 327

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Loka No tak, gdzies w tym wszystkim umknęło mi wspólne mieszkanie, bo jednak ślub koscielny brałaś pod uwagę, po ślubie cywilnym, wiec to mi jakos nie wykluczyło Twojego bycia glebokowierzaca wink

Invitro jest bardzo drogie, to prawda, znam 3 pary, ktore z tego korzystały i jednej z nich udało sie dopiero za którymś razem.
To tez nie daje 100% gwarancji. Trzymam za Ciebie kciuki, opcje z ewentualna adopcja całkowicie pochwalam. Opiekowałam sie kiedys dziećmi z domu dziecka.. serce sie kraja.

Katastrofa ja wiem, ze tęsknisz i całkowicie rozumiem Twoj zal, ale chyba płyniesz dzis za ostro wink

3 328

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
2018Facet27 napisał/a:
Katastrofa1988 napisał/a:

Ja troszkę naciskalam na byłego o deklaracje...miałam parcie jak fiks. A teraz się okazuje,ze ani mnie instynkt nie goni ani do ślubu też mi się średnio pali...po prostu chciałam z nim.

Kata przypomninam, że od 1 stycznia miałaś dać spokój smile)


A bo to już...to przez procenty i fajerwerki na polu.

Tesknisz za nią ? Jak się po tym wszystkim teraz czujesz ? Nie roznosi Cię trochę ? Ja pamiętam że mną rzucało na wszystkie strony ,ale też trzymałam spokój myśląc o nim ,żeby już więcej nie być na horyzoncie.

3 329

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Katastrofa1988 napisał/a:

Tesknisz za nią ? Jak się po tym wszystkim teraz czujesz ? Nie roznosi Cię trochę ? Ja pamiętam że mną rzucało na wszystkie strony ,ale też trzymałam spokój myśląc o nim ,żeby już więcej nie być na horyzoncie.

Odpowiem na te pytania, jednocześnie mając naiwne nadzieje, że nie próbujesz zestawić jakoś tego z Twoją relacją..

Tęsknię, cholernie mi smutno, jestem spokojny.

Dodam jeszcze, że jestem z niej cholernie dumny, że nie próbowała się kontaktować w taki dzień, pełen emocji, obaw przed nieznanym jakim jest Nowy Rok, a jest to wszystko jeszcze 'na świeżo' (rozstaliśmy się 22.12., przyjechała jeszcze 29.12. pogadać, wtedy gdy moja rodzina ją wpuściła - w wątku moim opisane). Także szacun, bo to dobrze i dla mnie i dla niej. smile

3 330

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Katastrofa, odpuść. Mnie tez dzisiaj szarpie, ale spróbuj moze skupić sie na czymś innym niz drapanie świeżych ran. Wieczne wałkowanie nie przynosi ulgi, a wręcz przeciwnie, nakreca. Przestań to robic, bo nigdy sie nie uwolnisz od myślenia o eks. Na pewno nie od razu Ci przejdzie, ale bedzie tego mniej, a tak to sama sobie robisz krzywdę.

3 331

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nie próbowałam zestawiać że swoją sytuacją...chyba...

Ja wiedziałam ,że niestety eks nie złoży mi życzeń. Napewno super się bawił z nową dziewczyną ,w końcu nawalił się jak lubi i nikt mu nie trul beretu żeby trochę się opamietal.

Jazz,wczoraj to było trudne. I jeszcze moja siostrzenica pytala czemu nie jesteśmy razem i na dobranoc pożegnała mnie moim imieniem i ..jego nazwiskiem.
Dziś już się uspakajam.

2019. Nie lubię cyfry 9, jest jakaś taka nieuprzejma big_smile ale może ona nie będzie zwodzila i kłamała, więc rok 2019 będzie naprawdę uczciwym i dobrym rokiem.

3 332

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wszystkiego najlepszego dziewczyny i chłopaki !
Wlasnie skonczylam was czytać.
Moze nie bede podejmować tematu slubu jedynie od siebie powiem, mam dwójkę dzieci bez ślubu, nie walczylam o nic zostawilam cały 10 letni dobytek na który pracowaliśmy razem, ale mnie nigdy nie interesowały materialne standardy. Dzis śpię spokojnie i w tym przypadku przyznam ze bez tego papierka rozstanie było kwestia wyjścia za drzwi.

Z tym w moim sercu slub brac chciałam. Widzialam nas jako najpiękniejsza, najszczesliwsza, zwariowana parę przed ołtarzem. Niestety. Jemu też było łatwo odejść nie majac papierka.
Teraz do puki kogos nie pokocham to mi nie zależy. Zobaczymy co nowy rok przyniesie.

Na sylwestra bylam u moich przyjaciół. (Tych od eksa) i rozkladaja talerze a ja liczę i mi nie pasuje. Gdybyście widziały moja pewnosc i wręcz żal że brakuje jednego talerza. Były 3 a miały w mojej głowie być 4. Dla mojego ex. Nie wiem jak bardzo mam skrzywiona psychikę ale chyba bardzo . za kazdym razem mam go myślami obok mnie. Z tego wstydu ze tak zareagiwalam nawet mała łza poleciała . ale na szczęście wiecej akcji nie było.

Mój ex jutro wyjeżdża. Na te. Pol roku. To będzie dla mnie wazny czas. Może dzięki temu się wylecze.

Ps. Jego 9 letni syn sprawiał duzo problemów, chodził smutny , malomowny, tylko by grał, zazdrosny o tatę często próbował zwracac swoją uwagę. Moje dzieci mimo wspólnego wieku mu nie pasowały , moi są szczęśliwymi dziećmi mimo tych zlych rzeczy które przeszliśmy , a jego syn to taki prawdziwy przypadek dziecka z rozbitej rodziny. Zawsze mu mówiłam zrób coś bo zepsujecie dziecko. W tej jednej kwestii wreszcie posłuchał i podszedł z nim do psychologa  . okazało się ze dziecko ma depresję. Przykre ze juz 9 latek będzie leczony na tak trudna chorobę. Cieszę sie ze wreszcie zauważyli problem , a ja kolejny raz twierdzę że Tata to on był kiepskim. Kolega ekstra ale nie materialem na ojca.

3 333 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2019-01-01 14:00:42)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Katastrofo ja dostalam życzenia na święta na które nie odpisałam wiec na sylwestra juz wiedział że nie warto pisać.

Nawet nie wiecie jak mnie męczą myśli by mu napisac cos na dowodzenia. Cos na zasadzie "życzę Ci byś na tym wyjeździe wreszcie odzyskal rozum". Ale spokojnie nie zrobię tego. To tylko diabel szepcze mi na ucho.
On specialnie przekazał mi te informacje przez przyjaciół. Oni nie zrobili tego złośliwie tylko wuedza ze z dniem jego zniknięcia zaczyna się nowy proces w moim życiu. Jest mi Tak cholernie przykro.

Ale mamy juz 2019. Może byc tylko lepiej. Powiedzcie. ze takk bedzie? Bo ja już tracę siły. Dochodzą jeszcze inne problemy i zaczynają mnie przerastac. Tak bym chciała poznac kogos kto raz w życiu zauwazyl by we mnie krucha istotę a nie te twarda babkę która muszę być.

Skoki koncze te temaru nievtak ma wygladac nasz nowy rok
Edit.
2018facet27 czytam twój post, juz wczesniej to czytalam ale dziś jakoś bardziej mnie ruszył. Nigdy nie zrozumiem dlaczego tak łatwo ludzie rezygnuja z innych ktorzy ich kochaja. Dlaczego uczucie potrafi wyparowac z dnia na dzień. Dlaczego nigdy nie dzieje sie to rownomiernie u obu partnerów. Dlaczego porzucający tak łatwo potrafi żyć a porzucony cierpi za dwoje. Zalatwiles to bardzo dyplomatycznie, ale na zlamene serce to żadna pociecha .

Kur***a mam chyba kryzys.

3 334

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Katastrofo ja dostalam życzenia na święta na które nie odpisałam wiec na sylwestra juz wiedział że nie warto pisać.

Nawet nie wiecie jak mnie męczą myśli by mu napisac cos na dowodzenia. Cos na zasadzie "życzę Ci byś na tym wyjeździe wreszcie odzyskal rozum". Ale spokojnie nie zrobię tego. To tylko diabel szepcze mi na ucho.
On specialnie przekazał mi te informacje przez przyjaciół. Oni nie zrobili tego złośliwie tylko wuedza ze z dniem jego zniknięcia zaczyna się nowy proces w moim życiu. Jest mi Tak cholernie przykro.

Ale mamy juz 2019. Może byc tylko lepiej. Powiedzcie. ze takk bedzie? Bo ja już tracę siły. Dochodzą jeszcze inne problemy i zaczynają mnie przerastac. Tak bym chciała poznac kogos kto raz w życiu zauwazyl by we mnie krucha istotę a nie te twarda babkę która muszę być.

Skoki koncze te temaru nievtak ma wygladac nasz nowy rok
Edit.
2018facet27 czytam twój post, juz wczesniej to czytalam ale dziś jakoś bardziej mnie ruszył. Nigdy nie zrozumiem dlaczego tak łatwo ludzie rezygnuja z innych ktorzy ich kochaja. Dlaczego uczucie potrafi wyparowac z dnia na dzień. Dlaczego nigdy nie dzieje sie to rownomiernie u obu partnerów. Dlaczego porzucający tak łatwo potrafi żyć a porzucony cierpi za dwoje. Zalatwiles to bardzo dyplomatycznie, ale na zlamene serce to żadna pociecha .

Kur***a mam chyba kryzys.

Część Promyczku :-).
Nowy rok musi być dla nas dobry koniec i kropka i tego się trzymamy . Tak sobie myślę o twoim kontakcie z ex przed wyjazdem nie masz przypadkiem lęku że coś mu się stanie ? .  Co do rzucających fajnie by było żeby obie strony nie cierpiały ale tak chyba niegdy nie będzie ..... Ja kiedyś miałam myśli że zawsze powinno się ratować związek ale z drugiej strony Promyczku wyobrażasz sobie być z kim bez miłości tylko dlatego że ta osoba cię kocha ?

3 335 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-01 14:12:03)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

moi są szczęśliwymi dziećmi mimo tych zlych rzeczy które przeszliśmy.

Bo to wielkie oparcie i szczęście mieć ,młodą ,piękną ,czadrerską mamę.

Znam nawet też taką jedną chociaż ma już swoje lata to jej największą zaletą jest to że jest moja i nigdy jej nie zapomnę

Promyczku Wszystkiego Najlepszego !

3 336

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

To ja pozwole sobie odpowiedzieć na wasze pytanie - ponieważ wypaliło sie we mnie kiedys uczucie po 3 latach związku - nie chce sie ratować, nie chce sie budować, człowiek chce sie odciac. Miałam poczucie, ze zranilam, jednak człowiek nie moze zmusić sie do miłości. Ona nie wraca. Myśli sie juz tylko i wyłącznie o tym, jak to zakończyć w miarę szybko i możliwie najmniej boleśnie. Nigdy nie zalowalam swojej decyzji, nigdy nie chciałam zawracać. To uczucie wygasło i nie było niczego, co mogłoby je wskrzesić.

To, czy ten rok bedzie dla nas dobry, zalezy w głównej mierze od nas samych. Oczywiscie nie mam tu na myśli jakichś przypadków losowych, na ktore nie ma sie wpływu, jednak na wiele spraw ten wpływ mamy i to, jak wszystkim pokierujemy, jest nasza świadoma decyzja.

Katastrofa rozumiem Cie, bo ja wczoraj wspominając sylwestra 2017/18 tez miałam chwile kryzysu i moje myśli były blisko eks. Jednak nie rozdrapuje, nie katuje sie tym, nie napedzam. Robie wszystko, by sie odciac.

Promyczku kazdy ma spadki formy, wierze, ze odzyskasz siły. Wiem tez, ze spotkasz prędzej czy pozniej w swoim życiu mężczyznę, ktory zauważy w Tobie delikatna kobietę i bedzie dla Ciebie oparciem. Trzymam kciuki.

3 337

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Czy się o niego boję? Pewnie gdzieś ten lek jest. Cały moj problem jest taki że naprawdę czuje ogromne uczucie do tego człowieka. Jak już kiedyś mowilam pierwszy raz spotkałam się z takimi odczuciami w moim przypadku. Nie przypominam sobie by ktoś tak siedział mi w głowie. Napewno wróci cały i zdrowy. Złego licho nie bierze heh . poprostu wiem że napewno go juz nie zobaczę, przez najbliższe pół roku i jednoczesnie to ogromna ulga i jeszcze większy ból z tęsknoty. Pogmatwane to wszystko. U mnie zawsze jest albo czarne albo białe , pojawiają się jeszcze barwy różowe :-) A w jego przypadku to jak rozlana benzyna. Milion kolorów , jedna iskra i plone.

Co do moich synów zawsze im powtarzam ze najważniejsi jesteśmy my w trójkę. Nigdy nie uslyszalam by tesknily za Tata- mimo że bardzo rzadko z nimi spędza czas. Np. Na święta było to pół godz na danie prezentów. Ale tłumaczę im ze tata tez chce stworzyć nowa rodzinę bo nas już nie ma. I trzeba mu dac na to czas. Nie czują żalu a są juz na tyle dużo ze śmiało moga mi powiedzieć o swoich odczuciach i twierdzą ze tatę kocha ja i mnie również. Moj ex tez nigdy źle o mnie przy nich nie mówi choc sytuacje były różne.
Moim zdaniem to od nas dorosłych zależy to jak dalej przekażemy to dzieciom.

U exa byla glupia walka i obwinianie wzajemne partnerów i macili temu dziecku w głowie . od początku wiedziałam ze byly by trudnosci gdybyśmy chcieli byc razem na zawsze wlasnie z jego synem i może to bedzie egoistyczne to wizja tego ze problem z mlodym odszedł dał mi trochę ulgi. Choc wiem ze przez cały związek staralam się pomagać młodemu jak mogłam.

3 338

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku zaczęłam wczoraj oglądać „slepnac od świateł”, jestem juz na 5 odcinku i pewnie dzis skończę. Świetny serial. Kuba skradł moje serce. Ot, słabość do zimnych, pokręconych drani widac u mnie nawet przy oglądaniu serialu tongue

3 339

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

To ja pozwole sobie odpowiedzieć na wasze pytanie - ponieważ wypaliło sie we mnie kiedys uczucie po 3 latach związku - nie chce sie ratować, nie chce sie budować, człowiek chce sie odciac. Miałam poczucie, ze zranilam, jednak człowiek nie moze zmusić sie do miłości. Ona nie wraca. Myśli sie juz tylko i wyłącznie o tym, jak to zakończyć w miarę szybko i możliwie najmniej boleśnie. Nigdy nie zalowalam swojej decyzji, nigdy nie chciałam zawracać. To uczucie wygasło i nie było niczego, co mogłoby je wskrzesić.

Widzę, że już jesteś 'ponad' tym więc zapytam. Czy całkowicie zatraciłaś pociąg fizyczny wtedy do niego?

3 340

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Zdecydowanie mnie również. Po 5 się zaczyna i Kuba mniej ci się spodoba. A moze bardziej?

3 341

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Poker z tego, co pamietam, bo było to 7 lat temu, sex mieliśmy udany cały czas. Po prostu w pewnym momencie ja przestałam do niego dążyć i dosc szybko sie rozstałam. Nie przeciągałam, zauważyłam po sobie, ze juz nie zalezy mi na spotkaniach i bliskości, miałam inne rzeczy do roboty i nie brakowało mi go. Wtedy uznałam, ze to koniec.

Promyczku no ciekawa jestem jak rozwinie sie postać Kuby. Jesli spodoba mi sie bardziej, powinnam sie o siebie martwić?:D

3 342

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ok rozumiem, to chyba klasyk. Dzięki

3 343

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Większość rozstan jest schematyczna, w zależności z jakiego powodu, schemat jest niemalże ten sam.

3 344

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ha i żeby było zabawnie, za co dostanę zaraz opiernicz ex wlasnie wyslal mi życzenia na nowy rok.  Odwazylam się odpisac "wzajemnie, . czyli jednak mój brak odpowiedzi nie zniechęcił go do dalszego kontaktu . ah ze względu na jego wyjazd odpowiedzialam.

I od razu pragnę zaznaczyć ze oprócz chwilowego rozstroju bicia serca na widok wiadomości w chwili obecnej po 10 min nie robi to juz na mnie wrażenia , oprócz lekkiej podniety z tego że dalej o mnie pamięta.

3 345

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Same sobie robicie dziołchy krzywdę..

3 346

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Poker napisał/a:

Same sobie robicie dziołchy krzywdę..

Coś w tym jest

3 347

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Ha i żeby było zabawnie, za co dostanę zaraz opiernicz ex wlasnie wyslal mi życzenia na nowy rok.  Odwazylam się odpisac "wzajemnie, . czyli jednak mój brak odpowiedzi nie zniechęcił go do dalszego kontaktu . ah ze względu na jego wyjazd odpowiedzialam.

I od razu pragnę zaznaczyć ze oprócz chwilowego rozstroju bicia serca na widok wiadomości w chwili obecnej po 10 min nie robi to juz na mnie wrażenia , oprócz lekkiej podniety z tego że dalej o mnie pamięta.

Odp to tak jakbyś nie miała do niego już żalu czy coś w tym stylu a co jak będzie chciał się spotkać przed wyjazdem ?

3 348

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nie spotkam sie z nim. Mialam juz te mozliwosc  ostatnio. Nie skorzystałam.
Ps. Ja rozstalam się w zgodzie. To ze nadal kocham to tylko moje odczucia. Od wprost powiedział jak się sprawy mają. Wiec nie mam żalu. Mam jedynie zal do siebie ze dalam się zrobić w konia.

3 349 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-01 16:32:03)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku nie zmienia to faktu, ze nawet minimalny kontakt w takiej sytuacji nie ma zupełnie sensu.

Ja dostałam w święta życzenia od ex, którego zostawiłam ponad półtorej roku temu jeszcze zanim poznałam X. Nie zrobiły na mnie wrażenia, wiec z grzeczności odpisałam, ale jemu właściwie troche współczuje.

Gdyby to X je wysłał, pewnie by mnie ruszyły jak Ciebie. Wiec wierz mi, lepiej tych życzeń nie dostawać. Mysle, ze w gruncie rzeczy troche oszukujesz sama siebie i podświadomie na te życzenia liczyłas. Jak my wszystkie właściwie. Z ta różnica, ze ja np. zablokowałam i wiem, ze ich nie otrzymam. Taki nawet sporadyczny kontakt nie jest dla Ciebie wskazany.

3 350

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Nie spotkam sie z nim. Mialam juz te mozliwosc  ostatnio. Nie skorzystałam.
Ps. Ja rozstalam się w zgodzie. To ze nadal kocham to tylko moje odczucia. Od wprost powiedział jak się sprawy mają. Wiec nie mam żalu. Mam jedynie zal do siebie ze dalam się zrobić w konia.

Może źle się wyraziłam chodziło mi o to Promyczku że może on pomyśli że już ci przeszło (miłość do niego ) i możecie spokojnie się spotkać przed wyjazdem .

3 351

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wiem dziewczynki.
Jednak nie zmienia to faktu ze dzis wieczorem juz go nie będzie. Pojedzie na jednostkę. A jutro wyrusza te 1500 km ode mnie. Rok temu bylam z nim przez kazdy jego dzien tam. Teraz juz mi nie pomogę. Nawet mentalnie. Dlatego myślę i powtarzalam to zawsze my mimo zamkniętych spraw nigdy nie skonczymy tego do końca. Do puki ja się nie zakocham.

3 352

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku to Ty tego nie skończysz. On juz skończył i jest na zupełnie innym etapie swojego zycia.

3 353

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ty się nie zakochasz dopóki będziesz miała go w sercu. A masz i nie masz co zaprzeczać temu.
Zablokuj i wywal go z tego serca wreszcie.

3 354 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-01 16:58:49)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku ale to bardzo trudny warunek do spełnienia to tak jak by zmusić się do zakochania

Pamiętam swoje myślenie : przestanę kochać jak się zakocham w dodatku spontanicznie i w osobie które nie będzie plasterkiem.

3 355

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja myślę że póki co takie myślenie nie jest szkolliwe dopuki nietrwa to naprawdę długo . Ja też tak myślałam tzn ja myślałam parę miesięcy temu że będę kochać go do końca życia i nikt mi tego nie zabroni ! Dziś nie czuje nic oczywiście wracają wspomnienia ale już nie bolą tak bardzo i szybko jestem w stanie je przepędzić . Teraz twierdzę że miłość jest nie dlamnie że nigdy się nie zakocham i zawsze sobie mówię jak coś pójdę do zakonu . Może czas być przerwotny i mogę się zakochać tak na maksa że to ja będę nalegać na ślub . U promyczka może być tak że nadejdzie dzień w którym stwierdzi że nic do niego nie czuje a w nikim innym nie jest zakochana .

3 356

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Dokladnie tak czuje. Że musze swoje odpocząć. Plasterki już odstwalilam bo to tez nic nie pomagalo.
A on. Jest i nie zapowiada sie by zniknal z mojej głowy. Pocieszam sie tym ze normalnie funkcjonuje, nawet bardzo dobrze. Bez niego. Tak jak on beze mnie. Jestem yeho świadoma. Dlatego często mam wrazenie ze blizej mi dzieeczyn świeżo rozstalych niz do was juz uporzadkowanych.

3 357

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Poker bo chyba to ty mi zadałeś pytanie dlaczego niechce  ślubu ?Zastanawiałam się nad zadanym pytaniem . Dziś wogole zaczęłam o tym myśleć dlaczego niechce tak naprawdę tego ślubu i czy naprawdę nieche ....
Na początku tego forum w tym wątku pisałam trochę w amoku spowodowanym szokiem ostatnich wydarzeń (rzucenie mnie ) wczoraj zresztą jak zawsze kiedy jest temat ślubu plącze się sama niewiem czego chce . Chyba a nawet jestem pewna skąd podejście umnie do ślubu bierze się ono z problemu bardzo niskiej samooceny . Poprostu nie wierzę że jest mnie ktoś wstanie pokochać do końca życia żeby z nim brać ślub . Jest wiele pięknych kobieta i może boję się że zostanę wymieniona na tą lepsza ładniejsza ?! Może i jak kiedyś uweirze że jestem wyjątkowa kobieta i dla jakiegoś faceta będę ta jedyną najpiękniejsza najlepsza najważniejszą to podejmę decyzję inna i będę chciała tego ślubu .

3 358

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pylku nieraz wymieniają na brzydsze wiec to chyba nie w tym problem. Ale doskonale Cię rozumiem. Z tym slubem to gdy czuje się tak dziwna pewność. Taka której nikt nigdy nam nie dał.

3 359

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tak to byłem ja. Zmiana nicku. ;)p


Ok przykro to czytać, nie przewidziałem takiej odpowiedzi.

3 360

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Pylku nieraz wymieniają na brzydsze wiec to chyba nie w tym problem. Ale doskonale Cię rozumiem. Z tym slubem to gdy czuje się tak dziwna pewność. Taka której nikt nigdy nam nie dał.

Ogólnie ja jestem na etapie ale wychodzę z tego po mału że jestem najbrzydsza na świecie ;-). Ale mam stróża Jazzmine która potrafi przywołać do porządku fakt delikatnie ale jendnak ;-)

3 361

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Poker napisał/a:

Tak to byłem ja. Zmiana nicku. ;)p


Ok przykro to czytać, nie przewidziałem takiej odpowiedzi.

Zmiana nicku czasem się przydaje wiem coś na ten temat ;-).
Spokojnie wychodzę z tego ludzie do okoła mnie komplementują prawie codziennie słyszę coś miłego czekam aż wkoncu obrosne w te piórka z tego wszystkiego hahaha ogólnie cieszę się życiem nie jestem już tą smutnania jak była tu na początku. Aby do przodu ;-)

3 362 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-01 18:08:33)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja, dla odmiany, jestem pewna, ze przyjdzie dzien, w którym sie zakocham w kimś innym ze wzajemnością. Jednak tak długo, jak długo bede myślała o ex, nie widze takiej mozliwosci. Dlatego tez daje sobie czas, „zdrowieje” w spokoju i nie rzucam sie w wir nowych znajomosci, jak to zwykle miałam w zwyczaju.

Rany, jak ten czas szybko leci. Dopiero co cieszyłam sie na 3 dni wolne, a juz jutro wracam do pracy. I to zaczynam z grubej rury, 10cio-godzinna zmiana. Ufff big_smile

Wkręciłam Matule w „Slepnac od świateł”, nie moze odkleić sie od tv od dobrych 3 godzin big_smile

Aniu, do usług smile wiesz gdzie mnie szukac:) Karmo moja big_smile

3 363

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Najlepszego w nowym. Wczoraj było mi ku....sko ciężko bo mieliśmy ten czas spędzać razem. Przespałam.w miarę możliwości oczywiście. Dzis juz nowy dzień i nowy początek. Nie chcę już beczeć
Dla wszystkich marzących o bezwarunkowym uczuciu polecam serial "Ty" na netflix. Odechce wam się:)

3 364

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:

Zmiana nicku czasem się przydaje wiem coś na ten temat ;-).

Uhum, może koleżankę Katastrofę dałoby się namówić. Ciężko wyjść na prostą z taką nazwą, nie sądzicie? big_smile

3 365

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Oglądam właśnie ten serial. "Ty".
Jazzmine przeskoczyłas 5 odcinek?

3 366

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Poker napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:

Zmiana nicku czasem się przydaje wiem coś na ten temat ;-).

Uhum, może koleżankę Katastrofę dałoby się namówić. Ciężko wyjść na prostą z taką nazwą, nie sądzicie? big_smile

Przyjdzie czas i na nią spokojnie . Mi zajęło chyba 9miesiecy zanim zmieniłam nick . Choć wiele osób się uparlo  może i racja bo ciągle była bym postrzegana jako smutna

3 367

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jak ja bym chciała być te 9 miesięcy do przodu.... Wczoraj straszliwy kryzys równo w północ, tak zaczęłam Nowy Rok, że dziś od rana wyglądałam jakby ktoś mi kwas w powieki wstrzyknął. A już było lepiej, nie było takich wahań, w miarę stabilne dni i o kant dupy potłuc ;/  Nie wytrzymam chyba tego wahania

3 368 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-01 18:50:57)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku, wlasnie obejrzałam 6 odcinek. Kuba niezle odjechał. Podoba mi sie to, jak rozwija sie jego postać. Jeden z lepszych seriali jakie widziałam.

Wyimaginowana wytrzymasz wink To wszystko z czasem sie stabilizuje, u mnie kryzysy sa bardzo rzadkie, ale wczoraj równo o północy tez sie zmazalam. Daj sobie czas, nie popedzaj smile

3 369

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Wyimaginowana wytrzymasz wink To wszystko z czasem sie stabilizuje, u mnie kryzysy sa bardzo rzadkie, ale wczoraj równo o północy tez sie zmazalam. Daj sobie czas, nie popedzaj smile

Boję się, że ja to jednak gdzieś wyparłam, że pomimo "ksiązkowego postępowania" tj. odcięcie kontaktu, blokowanie, zajmowanie się sobą, że to nie działa. Wczoraj był tak ogromny napad żalu, jak w pierwszych dniach po rozstaniu. Znowu niepokój, jakiś dziwny lęk, co to jest.... Chyba męczy mnie to, że nie dostałam jasnego komunikatu CO, męczy mnie sposób w jaki mnie potraktował. Sama nie wiem, chaos w głowie

3 370

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Promyczku, wlasnie obejrzałam 6 odcinek. Kuba niezle odjechał. Podoba mi sie to, jak rozwija sie jego postać. Jeden z lepszych seriali jakie widziałam.

Wyimaginowana wytrzymasz wink To wszystko z czasem sie stabilizuje, u mnie kryzysy sa bardzo rzadkie, ale wczoraj równo o północy tez sie zmazalam. Daj sobie czas, nie popedzaj smile

Mi łzy poleciały parę minut po północy ale patrzyłam w fajerwerki i w duchu życzyłam mu jak najlepiej żeby był szczęśliwy . Moje łzy popłynęły i koniec zero już żalu czy bólu . Mi minie za parę dni rok już od rozstania i jak widać można mieć chwilę słabości ale trzeba znaleźć sposób żeby jak najszybciej odpędzić wspomnienia .

3 371

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Wyimaginowana wytrzymasz wink To wszystko z czasem sie stabilizuje, u mnie kryzysy sa bardzo rzadkie, ale wczoraj równo o północy tez sie zmazalam. Daj sobie czas, nie popedzaj smile

Boję się, że ja to jednak gdzieś wyparłam, że pomimo "ksiązkowego postępowania" tj. odcięcie kontaktu, blokowanie, zajmowanie się sobą, że to nie działa. Wczoraj był tak ogromny napad żalu, jak w pierwszych dniach po rozstaniu. Znowu niepokój, jakiś dziwny lęk, co to jest.... Chyba męczy mnie to, że nie dostałam jasnego komunikatu CO, męczy mnie sposób w jaki mnie potraktował. Sama nie wiem, chaos w głowie

Ja takie napady leku strachu miałam bardzo długo no chyba do 8miesiecy to jest najgorsze uczucie jakie może być więc wiem co przeżywasz i bardzo ci współczuję ale to minie za jakiś czas musisz być cierpliwa

3 372

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wyimaginowana, nie przyspieszysz. U jednego to trwa krócej, u drugiego dłużej, daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz.

3 373

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Wyimaginowana wytrzymasz wink To wszystko z czasem sie stabilizuje, u mnie kryzysy sa bardzo rzadkie, ale wczoraj równo o północy tez sie zmazalam. Daj sobie czas, nie popedzaj smile

Boję się, że ja to jednak gdzieś wyparłam, że pomimo "ksiązkowego postępowania" tj. odcięcie kontaktu, blokowanie, zajmowanie się sobą, że to nie działa. Wczoraj był tak ogromny napad żalu, jak w pierwszych dniach po rozstaniu. Znowu niepokój, jakiś dziwny lęk, co to jest.... Chyba męczy mnie to, że nie dostałam jasnego komunikatu CO, męczy mnie sposób w jaki mnie potraktował. Sama nie wiem, chaos w głowie

Ja takie napady leku strachu miałam bardzo długo no chyba do 8miesiecy to jest najgorsze uczucie jakie może być więc wiem co przeżywasz i bardzo ci współczuję ale to minie za jakiś czas musisz być cierpliwa

Dostałam nawet leki, ale z uporem maniaka ich nie biorę. Dlaczego? Nie wiem, czy ubzdurałam sobie, że muszę te emocje przyjąć, przeżyć, że wytłumienie lekami nic mi nie da, że się zablokuje, a potem to wróci.... Nie wiem skąd źródło tego niepokoju, co jest u podstaw. Staram się funkcjonować, ale uczucie satysfakcji/przyjemności to są momenty. Nic nie cieszy, wszystko na przymus. Najgorzej, że ja naprawdę odnajduje się w życiu takim domowym, jestem domatorem, to mi sprawiało przyjemność i teraz nie umiem na siłę znaleźć hobby, złapać do czegoś bakcyla.

3 374

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Wyimaginowana, nie przyspieszysz. U jednego to trwa krócej, u drugiego dłużej, daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz.

Boje się, że zgnije w swoim żalu a świat pójdzie do przodu....

3 375

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:

Boję się, że ja to jednak gdzieś wyparłam, że pomimo "ksiązkowego postępowania" tj. odcięcie kontaktu, blokowanie, zajmowanie się sobą, że to nie działa. Wczoraj był tak ogromny napad żalu, jak w pierwszych dniach po rozstaniu. Znowu niepokój, jakiś dziwny lęk, co to jest.... Chyba męczy mnie to, że nie dostałam jasnego komunikatu CO, męczy mnie sposób w jaki mnie potraktował. Sama nie wiem, chaos w głowie

Ja takie napady leku strachu miałam bardzo długo no chyba do 8miesiecy to jest najgorsze uczucie jakie może być więc wiem co przeżywasz i bardzo ci współczuję ale to minie za jakiś czas musisz być cierpliwa

Dostałam nawet leki, ale z uporem maniaka ich nie biorę. Dlaczego? Nie wiem, czy ubzdurałam sobie, że muszę te emocje przyjąć, przeżyć, że wytłumienie lekami nic mi nie da, że się zablokuje, a potem to wróci.... Nie wiem skąd źródło tego niepokoju, co jest u podstaw. Staram się funkcjonować, ale uczucie satysfakcji/przyjemności to są momenty. Nic nie cieszy, wszystko na przymus. Najgorzej, że ja naprawdę odnajduje się w życiu takim domowym, jestem domatorem, to mi sprawiało przyjemność i teraz nie umiem na siłę znaleźć hobby, złapać do czegoś bakcyla.

Ja długo byłam na proszkach uspakajających ale ja brałam takie z apteki bez recepty nie dała bym rady bez nich szczególnie że miałam puls 100 i twarz mi zaczęła dretwiec bałam się że dostanę zawału a one jakoś mi pomagały . Może bardziej zadziałało na psychikę że one takie cudowne

3 376 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-01 19:21:37)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wyimaginowana moze wez cos, co wyciszy? Jakas melisa, zioła? Nie znam sie na tym, nigdy nie korzystałam z takich wspomagaczy, ale jesli tego potrzebujesz to po prostu z tego skorzystaj, jest przecież dla ludzi.

Sama sie nakręcasz, ja tak to widze. Wbijasz sobie do głowy, ze nie zaznasz szczęścia. Kazdy przezywa to inaczej, ale wiele zalezy od Ciebie. Szabla w dłoń, jak to sie mówi, i do boju!

Poza tym, jestes świeżo po rozstaniu, wiec daj sobie prawo do przezywania emocji, ale nie wrzucaj w nie kotwicy. Niech przyjdą i pójdą. Ja tez sie momentami bałam, ze tak juz zostanie, ale nie zostało. Jest naprawdę spoko, tylko na to potrzeba czasu.

3 377

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

A tak z innej beczki drogie Panie, a właściwie z ciekawości. Tyle tutaj podobnych tematów na forum - czemu akurat w tym powstała Wasza 'grupa wsparcia'?

3 378

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Poker napisał/a:

A tak z innej beczki drogie Panie, a właściwie z ciekawości. Tyle tutaj podobnych tematów na forum - czemu akurat w tym powstała Wasza 'grupa wsparcia'?

Myślę, że słowo klucz to -sprzeczności- smile

3 379 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-01-01 20:45:42)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Poker ja czytałam ten wątek na zmianę z „chłodnymi rozstaniami” jak mnie ex zostawił i to mnie w jakimś stopniu ratowało, bo znajdowałam duzo dobrych rad.

Dziewczyny wciąż bywały aktywne to dołączyłam i tak zostało. Sa tutaj fajne kobietki, z którymi doskonale sie rozumiemy, jedna druga wspiera, wiec utworzył sie przyjemny kącik smile Ja tak to widze. Bez wątpienia jest to wątek zupełnie inny niz reszta rozstaniowych, bo zamienił sie w rozmowę koleżanek, a nie sucha wymiane zdan anonimowych osób. Poza tym, dodalysmy sie na insta, wiec te osoby z drugiej strony stały sie bardziej „ludzkie”, bo rozmawiając z nimi, masz przed oczami twarz tej osoby.

3 380 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2019-01-01 21:07:35)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tak ja rowniez trafiłam tutaj z wiadomego powodu. Czytalam ten wątek na zmianę z tymi "jak odzyskac ex", "jak zrobic by kochał na nowo" jedym slowem jak stracic koniec godnosci do siebie .
Dzięki Bogu tu odnalazłam wiele odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytan i zostałam. Również uwazam ze dziewczyny są świetne, jestesmy podobnrgo wieku, do tego co dziwne wszystkie naprawdę atrakcyjne, z postów wynika ze również inteligentne wiec trochę dziwny jest motyw z ktorym się zmagamy ale widac coś nas tu przyniosło.
Byl nawet post od moderatora ze odbiegamy od tematu postu jednak po odzewie większości nas pozwolono nam ratować się na swoj sposób.
To miejsce to trochę mój azyl.

Posty [ 3 316 do 3 380 z 7 946 ]

Strony Poprzednia 1 … 50 51 52 53 54 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026