LolekBolek napisał/a:zabolała Cię ta "mizoandria" ale jednak przemyśl to.
No, musiała mnie tak strasznie zaboleć, że aż musiałam dzisiaj na randce odreagować
Jaki to ma związek z tematem? Bo nie nadążam za Twoim tokiem myślenia?
Tekst "nie masz racji i już" nie jest argumentem w dyskusji dorosłych osób na konkretny temat.
Taki, że zupełnie nie masz racji, i tego nie widzisz?
Więc jaki byś miała inny powód, by się tak czepiać? By bronić Zabth?
Dla niego to Stuleja niedorobiona... już to było w tym czy innym wątku...
I podałem powody, jasne jak słońce, że racji nie masz, sorry.
Przeczytaj definicję jeszcze 100 razy, aż ją zrozumiesz ![]()
Wtedy pogadamy ![]()
Bo Twoje wymysły mnie nie przekonują póki co.
Jak zrozumiesz tą definicję, to zaczniemy rozmawiać ponownie.
Póki co, nie jesteś w stanie..... chyba.... nie wiem...
Na początek... jak można być asertywnym - odmawiając kłamstwem czy wymówką - bez uzasadnienia?
Halo, halo?
Czy nie jedno wyklucza drugie? Masakra. Myślałem, że jesteś mądra, ale nieee.....