Facet boi się seksu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet boi się seksu

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 231 ]

131

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
zabpth napisał/a:
sosenek napisał/a:

"Jak facet raz nie podoła, to potem może mieć traumę"
no chyba żartujesz, to by na świecie chodziły same prawiczki.
nie traktuj go jak dziecko, to dorosły facet, powinien wiedzieć, że pierwszy raz to zwykle przedwczesny wytrysk i lipa, oj autorko, przesadzasz troszkę.

smile
Dla tego im więcej lat tym gorzej, pewne męskie kształtowanie wartości i postaw określanych jako męskie wyrabia się do pewnego momentu, w pewnym wieku są już wyrobione. Jak facet ma 22 lata, to już jest w pełni dojrzałym mężczyzną w kontekście biologicznym. Może płodzić, rosnąć już nie będzie, zęby już też nie mleczaki. No ale właśnie wtedy nie powodzenia w tej sferze, to silny cios w męskie ukształtowane już ego, gdzie sprawność seksualna to jeden z bardzo istotnych czynników wpływających na samoocenę. Dlatego również uważam, że warto dość wcześnie zacząć przygodę z sexem, bo pewne nie powodzenia aż tak nie będą działać na psychę, to zawsze jest jeszcze ten czas żeby nadrobić wiedzę.
Oczywiście że za pierwszym razem to są to raczej dziwne ćwiczenia fizyczne aniżeli prawdziwy seks. I to jeszcze przynajmniej kilka następnych razów. To nie tylko szybszy wytrysk, ale często ponaciągane różne ścięgna, przygniecione jądro, później zakwasy, o jeny.
Po mnie kiedyś babka tak skakała że aż mi w kręgosłupie coś strzeliło, chyba zrobiłem taką minę jak bym ekstazę przeżywał, bo tak się spojrzała pytająco, i przerwała na chwilę, pewnie myślała że skończyłem. A w krzyżu, to z dobry tydzień mnie łupało. W sumie mogłem przerwać wtedy, bo to nie wyszło na zdrowie, ale czemu nie przerwałem, no z tego samego powodu z którego chłopak @Autorki unika zbliżeń.
@Autorka, gość musi o tym wiedzieć, że nie jeden raz a kilka, to wciąż nie będzie to co ma być w klasycznym postrzeganiu sexu.
Może pokaż mu ten wątek, niech poczyta i sam zrozumie. Jak teraz jest taki nie pewny, to duża szansa, że po pierwszym razie lepiej nie będzie albo gorzej. U facetów pierwsze kilka razy to bardziej próba sexu niż sex faktycznie.
Pozdrawiam

Naprawdę, Twoje wpisy bardzo mi pomagają, ponieważ pozwalają spojrzeć na sprawy z innej, męskiej perspektywy. Dzięki Tobie mam świadomość, jak ważna dla mężczyzny jest sfera seksualna i jak mocno wpływa ona na samoocenę.  Nie sądziłam, że mężczyźni, aż tak bardzo mogą obawiać się zbliżenia w obawie przed klapą i kompromitacją.

Mnie nie przeszkadza, że coś się nie uda, w końcu sama nie urodziłam się boginią seksu i trzeba było ćwiczeń;) Chcę, żeby się tylko przełamał i na początek spróbował zdjąć ze mnie stanik;) Może po najbliższej kolacji sprawy pójdą do przodu:)

Jeszcze parę dni temu hejtował tu takich podobnych chłopaków, a teraz udaje świętego. Cytując go: ten Twój chłopak to jakaś "przeterminowana stuleja".

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Facet boi się seksu

Eh... On naprawdę mocno boi się ewentualnego seksu. Dzisiaj pokazałam mu jedną rzecz, którą chcę sobie kupić (nie jest to bielizna, ani nic z ciuchów czy gadżetów erotycznych). Myślałam, że jego to też zainteresuje, bo jest z elementem, który on bardzo lubi.  Ale jemu się skojarzyło, że to element wystroju łóżka i na pewno czegoś od niego chcę...  Najpierw powiedział, że to jest super, po czym spiekł buraka. To pierdółka, ale utwierdziła mnie w przekonaniu, że on ma spore opory.

133

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:

Eh... On naprawdę mocno boi się ewentualnego seksu. Dzisiaj pokazałam mu jedną rzecz, którą chcę sobie kupić (nie jest to bielizna, ani nic z ciuchów czy gadżetów erotycznych). Myślałam, że jego to też zainteresuje, bo jest z elementem, który on bardzo lubi.  Ale jemu się skojarzyło, że to element wystroju łóżka i na pewno czegoś od niego chcę...  Najpierw powiedział, że to jest super, po czym spiekł buraka. To pierdółka, ale utwierdziła mnie w przekonaniu, że on ma spore opory.

To nie jest normalne.

Jak długo się znacie, bo mi to umknęło?

134

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:
Maldita napisał/a:

Eh... On naprawdę mocno boi się ewentualnego seksu. Dzisiaj pokazałam mu jedną rzecz, którą chcę sobie kupić (nie jest to bielizna, ani nic z ciuchów czy gadżetów erotycznych). Myślałam, że jego to też zainteresuje, bo jest z elementem, który on bardzo lubi.  Ale jemu się skojarzyło, że to element wystroju łóżka i na pewno czegoś od niego chcę...  Najpierw powiedział, że to jest super, po czym spiekł buraka. To pierdółka, ale utwierdziła mnie w przekonaniu, że on ma spore opory.

To nie jest normalne.

Jak długo się znacie, bo mi to umknęło?

Znamy się kilka miesięcy, jesteśmy razem od czerwca tego roku. Po tym, jak się wczoraj speszył, potem przyszedł do mnie i zapewniał, że mu na mnie zależy. Wierzę, że mówi prawdę i mnie nie oszukuje, ale muszę popracować nad jego oporami, żeby stopniowo się przekonywał do czegoś więcej.

135

Odp: Facet boi się seksu

Na pewno chłopakowi na Tobie zalezy,ale Ty w jego oczach jesteś nachalna.Ganiasz jak pies kiełbasa za psem.Odpuść sobie ok?

136

Odp: Facet boi się seksu
Małpazielona napisał/a:

Na pewno chłopakowi na Tobie zalezy,ale Ty w jego oczach jesteś nachalna.Ganiasz jak pies kiełbasa za psem.Odpuść sobie ok?

Ale ja mu się wczoraj nie narzucałam - po prostu pokazałam mu fajną pościel z logiem jego ulubionego klubu. Chciałam wysondować przed imieninami, czy spodoba mu się tego rodzaju prezent:) Na początku był na tak, a potem się speszył, zrobił czerwony i musiał "lecieć".

137

Odp: Facet boi się seksu

To było nachalne.Facet tego nie chce.Chcesz się bawić w terapeutke czy mieć partnera.Traktujesz go trochę jak dziecko troche jak poligon.Odpuść.Nie rób aluzji.
Troche skromności dziewczyno.Nie rozumiesz płci mózgu.Mężczyzna lubi polować.A Ty sama konstruujesz dół na mamuta ,wpadasz do niego i krzyczysz zjedz mnie tu jestem.Jeszcze się zgrilluj i bedzie komplet.

138 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-18 16:20:19)

Odp: Facet boi się seksu

Nie zgadzam się z tym że mężczyzna jest łowcą.

Fajną masz zabawę, aby go na seks zaprowadzić, ale wydaje on mi się jakiś taki niedojrzały. On jest w ogóle dorosły? O ile zainteresowany chłopak też może puścić buraka, to jednak jest choć trochę otwarty, albo się patrzy ukradkiem, albo widać po nim, że chce, ale się boi. Z tym twoim chłopaczkiem jest jednak coś źle -- tak jakbyś Ty go gwałciła, a on cierpiał.

Nie wiem co jest źle, ale skoro jesteś starsza, to może jednak zamiast biegać wokół seksu, to lepiej do niego dążyć? Oglądną razem film, wypić wino, pośmiać się. W końcu o seksie porozmaiwać, coś poczuć, w oczy się popatrzeć.

139

Odp: Facet boi się seksu
Małpazielona napisał/a:

Troche skromności dziewczyno.Nie rozumiesz płci mózgu.Mężczyzna lubi polować.A Ty sama konstruujesz dół na mamuta ,wpadasz do niego i krzyczysz zjedz mnie tu jestem.Jeszcze się zgrilluj i bedzie komplet.

hi hi hi Ale się uśmiałem. A tak na poważnie jak by mnie starsza i doświadczona kobieta namawiała na sex to jaki bym był nieśmiały to nie dał bym się długo namawiać i dał się nawet zgwałcić big_smile tongue. Myślę, że 99,9 % mężczyzn lubi jak kobieta czasem przejmie inicjatywę i stanie się demonem seksu.
Powiedz mu , że masz na niego ochotę i ma cię przelecieć tu i teraz, może się czerwienić ,wstydzić ale niech się do roboty bierze w końcu facet.
Życzę miłej zabawy.

140 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-19 13:36:25)

Odp: Facet boi się seksu
Gary napisał/a:

Nie zgadzam się z tym że mężczyzna jest łowcą.

Fajną masz zabawę, aby go na seks zaprowadzić, ale wydaje on mi się jakiś taki niedojrzały. On jest w ogóle dorosły? O ile zainteresowany chłopak też może puścić buraka, to jednak jest choć trochę otwarty, albo się patrzy ukradkiem, albo widać po nim, że chce, ale się boi. Z tym twoim chłopaczkiem jest jednak coś źle -- tak jakbyś Ty go gwałciła, a on cierpiał.

Nie wiem co jest źle, ale skoro jesteś starsza, to może jednak zamiast biegać wokół seksu, to lepiej do niego dążyć? Oglądną razem film, wypić wino, pośmiać się. W końcu o seksie porozmaiwać, coś poczuć, w oczy się popatrzeć.

W ogóle zaistniała sytuacja coraz bardziej mnie frustruje. Akurat spóźnia mi się okres i mam wyjątkowo duże potrzeby w tym względzie.  A tu nic - buziaki i przytulanie.  Staram się skupić na innych rzeczach. Ostatnio z przyjaciółką, która również nie może się doczekać zainteresowania tą sferą życia ze strony swojego faceta, zaczęłyśmy chadzać po sex shopach i sklepach z bielizną.  Kupiłyśmy trochę pończoch, bielizny i innych rzeczy, dzięki czemu jakoś dajemy radę.

Wieczór z winem to fajny pomysł, ale obawiam się, że w chwili obecnej mogę za daleko popłynąć. Zostawię tę opcję na czas, kiedy moje libido trochę spadnie, bo nie chcę być zbyt namolna, a po alkoholu o to nietrudno;)

kokosek75 napisał/a:
Małpazielona napisał/a:

Troche skromności dziewczyno.Nie rozumiesz płci mózgu.Mężczyzna lubi polować.A Ty sama konstruujesz dół na mamuta ,wpadasz do niego i krzyczysz zjedz mnie tu jestem.Jeszcze się zgrilluj i bedzie komplet.

hi hi hi Ale się uśmiałem. A tak na poważnie jak by mnie starsza i doświadczona kobieta namawiała na sex to jaki bym był nieśmiały to nie dał bym się długo namawiać i dał się nawet zgwałcić big_smile tongue. Myślę, że 99,9 % mężczyzn lubi jak kobieta czasem przejmie inicjatywę i stanie się demonem seksu.
Powiedz mu , że masz na niego ochotę i ma cię przelecieć tu i teraz, może się czerwienić ,wstydzić ale niech się do roboty bierze w końcu facet.
Życzę miłej zabawy.

Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałabym to tak rozwiązać. Mam teraz gigantyczną ochotę na seks i mogłabym to zrobić dosłownie wszędzie i w każdej pozycji. A z jego strony mogę liczyć co najwyżej na buziaki i przytulanie. Nie chcę jednak działać zbyt impulsywnie i pod wpływem chwili słabości wszystkiego zepsuć.

141

Odp: Facet boi się seksu

Wiem, że może to być dla Ciebie trudne, ale spróbuj może zrobić tak - Odpuść temat sexu i wszystkiego co z tym związane na powiedzmy trzy miesiące. W sensie w żaden sposób nie namawiaj do tego faceta, nie rób żadnych aluzji ani podtekstów, nie dąż do tego, nic w ogóle, tak jakby nie było tematu.
Dzięki temu on trochę odetchnie i przestanie czuć presje, że Ty od niego wymagasz tego czy tamtego na już, jak najszybciej. Będzie miał czas aby przemyśleć sobie to i ogarnąć na spokojnie. I by przejąć inicjatywę.

Jeśli mimo zastosowania tej 'taktyki' nic się przez te trzy miesiące nie ruszy, wtedy się pomyśli na spokojnie co robić dalej i jakie kroki podjąć.


Pamietaj tak przy okazji, że jesteście ze sobą dopiero od kilku miesięcy! Dla kogoś kto nigdy wcześniej w życiu nie był z związku w ogóle, albo w związku z sexem itd to jest naprawdę krótko. Daj mu więcej czasu na to wszystko. Jesteście niedopasowani bo Ty miałeś pewnie sporo związków i facetów wcześniej, a on nie. Więc on potrzebuje więcej czasu na to, na co Ty potrzebujesz tylko chwilę bo przerabiałaś to już nie raz z innymi facetami.

142

Odp: Facet boi się seksu
Xaron napisał/a:

Wiem, że może to być dla Ciebie trudne, ale spróbuj może zrobić tak - Odpuść temat sexu i wszystkiego co z tym związane na powiedzmy trzy miesiące. W sensie w żaden sposób nie namawiaj do tego faceta, nie rób żadnych aluzji ani podtekstów, nie dąż do tego, nic w ogóle, tak jakby nie było tematu.
Dzięki temu on trochę odetchnie i przestanie czuć presje, że Ty od niego wymagasz tego czy tamtego na już, jak najszybciej. Będzie miał czas aby przemyśleć sobie to i ogarnąć na spokojnie. I by przejąć inicjatywę.

Jeśli mimo zastosowania tej 'taktyki' nic się przez te trzy miesiące nie ruszy, wtedy się pomyśli na spokojnie co robić dalej i jakie kroki podjąć.


Pamietaj tak przy okazji, że jesteście ze sobą dopiero od kilku miesięcy! Dla kogoś kto nigdy wcześniej w życiu nie był z związku w ogóle, albo w związku z sexem itd to jest naprawdę krótko. Daj mu więcej czasu na to wszystko. Jesteście niedopasowani bo Ty miałeś pewnie sporo związków i facetów wcześniej, a on nie. Więc on potrzebuje więcej czasu na to, na co Ty potrzebujesz tylko chwilę bo przerabiałaś to już nie raz z innymi facetami.

Chyba właśnie tak zrobię, może coś ruszy do przodu. Ale łatwo mi z pewnością nie będzie. Teraz widzę, jak ciężko jest mi wytrzymać bez seksu. Myślałam, że lepiej sobie z tym poradzę, ale nigdy też nie musiałam czekać aż tak długo. Niemniej muszę uzbroić się w cierpliwość i wibrator;P

143

Odp: Facet boi się seksu

Może właśnie specjalnie los postawił na Twojej drodze takiego faceta abyś nauczyła się panować nad swoją chucią big_smile

144

Odp: Facet boi się seksu
Xaron napisał/a:

Może właśnie specjalnie los postawił na Twojej drodze takiego faceta abyś nauczyła się panować nad swoją chucią big_smile

Albo po to, żebym zrozumiała mężczyzn, którym żona codziennie mówi, że boli ją głowa lub jest zbyt zmęczona, aby pójść do łóżka.  Teraz wiem, że  to paskudne uczucie, bo nie wiadomo, czy ta druga osoba zaspokaja się gdzieś na zewnątrz z kimś innym, czy się jej nie pociąga, a może jest innej orientacji seksualnej. Już nic mnie nie zdziwi:( Jeszcze nigdy nie czułam się taka odrzucona i nieatrakcyjna. Ewidentnie mam kryzys:(

145

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
Xaron napisał/a:

Może właśnie specjalnie los postawił na Twojej drodze takiego faceta abyś nauczyła się panować nad swoją chucią big_smile

Albo po to, żebym zrozumiała mężczyzn, którym żona codziennie mówi, że boli ją głowa lub jest zbyt zmęczona, aby pójść do łóżka.  Teraz wiem, że  to paskudne uczucie, bo nie wiadomo, czy ta druga osoba zaspokaja się gdzieś na zewnątrz z kimś innym, czy się jej nie pociąga, a może jest innej orientacji seksualnej. Już nic mnie nie zdziwi:( Jeszcze nigdy nie czułam się taka odrzucona i nieatrakcyjna. Ewidentnie mam kryzys:(

Musisz książkę o tym napisać smile

Cholera znowu mnie dziś głowa boli sad

146

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
Maldita napisał/a:
Xaron napisał/a:

Może właśnie specjalnie los postawił na Twojej drodze takiego faceta abyś nauczyła się panować nad swoją chucią big_smile

Albo po to, żebym zrozumiała mężczyzn, którym żona codziennie mówi, że boli ją głowa lub jest zbyt zmęczona, aby pójść do łóżka.  Teraz wiem, że  to paskudne uczucie, bo nie wiadomo, czy ta druga osoba zaspokaja się gdzieś na zewnątrz z kimś innym, czy się jej nie pociąga, a może jest innej orientacji seksualnej. Już nic mnie nie zdziwi:( Jeszcze nigdy nie czułam się taka odrzucona i nieatrakcyjna. Ewidentnie mam kryzys:(

Musisz książkę o tym napisać smile

Cholera znowu mnie dziś głowa boli sad

Może takie katharsis by mi pomogło;)  Na razie jestem sfrustrowana i niezadowolona.  I ciężko mi się na czymkolwiek skupić - nie bez powodu mówią, ze głodnemu chleb na myśli.;P

147

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Maldita napisał/a:

Albo po to, żebym zrozumiała mężczyzn, którym żona codziennie mówi, że boli ją głowa lub jest zbyt zmęczona, aby pójść do łóżka.  Teraz wiem, że  to paskudne uczucie, bo nie wiadomo, czy ta druga osoba zaspokaja się gdzieś na zewnątrz z kimś innym, czy się jej nie pociąga, a może jest innej orientacji seksualnej. Już nic mnie nie zdziwi:( Jeszcze nigdy nie czułam się taka odrzucona i nieatrakcyjna. Ewidentnie mam kryzys:(

Musisz książkę o tym napisać smile

Cholera znowu mnie dziś głowa boli sad

Może takie katharsis by mi pomogło;)  Na razie jestem sfrustrowana i niezadowolona.  I ciężko mi się na czymkolwiek skupić - nie bez powodu mówią, ze głodnemu chleb na myśli.;P

Znam ten ból smile Ja z żoną to tak ostatnio średnio raz na rok.

148

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
Maldita napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Musisz książkę o tym napisać smile

Cholera znowu mnie dziś głowa boli sad

Może takie katharsis by mi pomogło;)  Na razie jestem sfrustrowana i niezadowolona.  I ciężko mi się na czymkolwiek skupić - nie bez powodu mówią, ze głodnemu chleb na myśli.;P

Znam ten ból smile Ja z żoną to tak ostatnio średnio raz na rok.

Ja bym tak nie wytrzymała:( Zaczynam się zastanawiać, czy nasza znajomość ma jakikolwiek sens. Kocham go, ale fizjologii nie oszukam na dłuższą metę. Seks to w końcu potrzeba fizjologiczna.

149

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Maldita napisał/a:

Może takie katharsis by mi pomogło;)  Na razie jestem sfrustrowana i niezadowolona.  I ciężko mi się na czymkolwiek skupić - nie bez powodu mówią, ze głodnemu chleb na myśli.;P

Znam ten ból smile Ja z żoną to tak ostatnio średnio raz na rok.

Ja bym tak nie wytrzymała:( Zaczynam się zastanawiać, czy nasza znajomość ma jakikolwiek sens. Kocham go, ale fizjologii nie oszukam na dłuższą metę. Seks to w końcu potrzeba fizjologiczna.

Seks to nie jest tylko potrzeba fizjologiczna. To nie sikanie. Seks to coś więcej. Brak seksu to wyraz braku bliskości w związku. To jest jak rak, który daje przerzuty na inne sfery życia.

150

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
Maldita napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Znam ten ból smile Ja z żoną to tak ostatnio średnio raz na rok.

Ja bym tak nie wytrzymała:( Zaczynam się zastanawiać, czy nasza znajomość ma jakikolwiek sens. Kocham go, ale fizjologii nie oszukam na dłuższą metę. Seks to w końcu potrzeba fizjologiczna.

Seks to nie jest tylko potrzeba fizjologiczna. To nie sikanie. Seks to coś więcej. Brak seksu to wyraz braku bliskości w związku. To jest jak rak, który daje przerzuty na inne sfery życia.

Związek bez seksu to większe cierpienie niż życie solo i uprawianie przygodnego seksu...

151

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Maldita napisał/a:

Ja bym tak nie wytrzymała:( Zaczynam się zastanawiać, czy nasza znajomość ma jakikolwiek sens. Kocham go, ale fizjologii nie oszukam na dłuższą metę. Seks to w końcu potrzeba fizjologiczna.

Seks to nie jest tylko potrzeba fizjologiczna. To nie sikanie. Seks to coś więcej. Brak seksu to wyraz braku bliskości w związku. To jest jak rak, który daje przerzuty na inne sfery życia.

Związek bez seksu to większe cierpienie niż życie solo i uprawianie przygodnego seksu...

tak czytam ten temat i czytam....cały czas czekam, aż coś u ciebie ruszy autorko, a tu nic.
Tak sobie myślę...Czemu po prostu z nim nie porozmawiasz? Nie powiesz mu o swoich wątpliwościach i obawach?
Nie spytasz czemu tak unika tego seksu?
Najlepsza jest szczerość, rozmowa a nie jakieś podchody.

Powodzenia

152

Odp: Facet boi się seksu

Dlaczego kobiety mają problemy z zaakceptowaniem faktu, że facet po prostu nie chce seksu?  Mężczyźni są zmuszani do tego codziennie, bo gdy kobieta mówi „nie” to znaczy „nie”.  Kiedyś poznałem dziewczynę, która zapytana jak długo muszą z nią być aby doszło do seksu, powiedziała mi: „rok”.  Co prawda roku nie czekałem, bo związek rozpadł się wcześniej z innych powodów, ale do seksu między nami nie doszło, bo takie życzenia muszą być respektowane.  Jakbyś ty się czuła, gdyby facet był nachalny i pchał się z łapami, wtedy gdy ty nie masz na to ochoty?  Gdy masz „chcice” na seks, to spróbuj masturbacji, możesz też postarać się o dyskretnego kochanka.  Możesz też zakończyć te całą znajomość, i znaleźć faceta, który nie będzie chciał czekać.  Pamiętaj, że nikogo do seksu nie można zmuszać.

153

Odp: Facet boi się seksu
Polarbear napisał/a:

Dlaczego kobiety mają problemy z zaakceptowaniem faktu, że facet po prostu nie chce seksu?  Mężczyźni są zmuszani do tego codziennie, bo gdy kobieta mówi „nie” to znaczy „nie”.  Kiedyś poznałem dziewczynę, która zapytana jak długo muszą z nią być aby doszło do seksu, powiedziała mi: „rok”.  Co prawda roku nie czekałem, bo związek rozpadł się wcześniej z innych powodów, ale do seksu między nami nie doszło, bo takie życzenia muszą być respektowane.  Jakbyś ty się czuła, gdyby facet był nachalny i pchał się z łapami, wtedy gdy ty nie masz na to ochoty?  Gdy masz „chcice” na seks, to spróbuj masturbacji, możesz też postarać się o dyskretnego kochanka.  Możesz też zakończyć te całą znajomość, i znaleźć faceta, który nie będzie chciał czekać.  Pamiętaj, że nikogo do seksu nie można zmuszać.

Misiu drogi, Ty tak serio? yikes

Co za dziwne czasy... faceci z dekoltami, w rurkach, strzelający selfiki w windach i kobiety proszące ich o seks albo zazdraszczające im kupionej torebki (Krychowiak rulezz tongue ) ...

https://vignette.wikia.nocookie.net/fallout/images/0/08/I_don_t_want_to_live_on_this_planet_anymore.jpg/revision/latest?cb=20140824205307

154

Odp: Facet boi się seksu

Maldita podczytuję ten wątek od początku i uważam, że wkopujesz się w mało zdrową sytuację.
Zaproś go do siebie, zrób dzban herbaty i porozmawiajcie na spokojnie. Choćby miał dukać czerwony cały to musi powiedzieć, o co chodzi. Ty mu powiedz to co piszesz tu nam. Że się czujesz nieatrakcyjna, że nie wiesz co robić, że Ci z tym źle, że poczekasz i pomożesz i chcesz go bo cenisz go za rzeczy poza seksem, ale niech Ci powie w czym problem. Nawet jeżeli powie, że nie jest gotowy na pierwszy raz to zawsze będzie jasny komunikat dla Ciebie.
Bo Ty niepotrzebnie się aż tak frustrujesz, a on też nie powinien stawiać Cię w takiej sytuacji.

155

Odp: Facet boi się seksu

Rok bez seksu a to tak w ogóle można? Ja to max może 4-5 dni wytrzymam , żona w porywach do tygodnia ale to max i potem błaga mnie żebym ją przeleciał . big_smile

156 Ostatnio edytowany przez mallwusia (2017-10-20 20:26:55)

Odp: Facet boi się seksu

Maldita

coraz bardziej jestem przekonana, że on ma jakiś problem natury medycznej. Ja bym z nim porozmawiała, przecież to nie jest temat tabu, a normalny temat między dorosłymi ludźmi smile
Oczywiście jak najbardziej delikatnie, może trochę okrężną droga.
Nie ma się co czaić, tym bardziej nie ma co przeczekiwać. Dasz mu te trzy miesiące, będziesz chodzić sfrustrowana, a potem się okaże, że on np. chce z tym czekać do ślubu albo jeszcze coś innego.
On nie może ciągle robić uników, a Ty się przyjrzyj, czy on nie jest taki gapowaty i niezdecydowany także w innych sferach życia, bo wtedy możesz mieć kłopot, chyba że Ci pasuje noszenie spodni w związku.

Lady Loka napisał/a:

Maldita podczytuję ten wątek od początku i uważam, że wkopujesz się w mało zdrową sytuację.
Zaproś go do siebie, zrób dzban herbaty i porozmawiajcie na spokojnie. Choćby miał dukać czerwony cały to musi powiedzieć, o co chodzi. Ty mu powiedz to co piszesz tu nam. Że się czujesz nieatrakcyjna, że nie wiesz co robić, że Ci z tym źle, że poczekasz i pomożesz i chcesz go bo cenisz go za rzeczy poza seksem, ale niech Ci powie w czym problem. Nawet jeżeli powie, że nie jest gotowy na pierwszy raz to zawsze będzie jasny komunikat dla Ciebie.
Bo Ty niepotrzebnie się aż tak frustrujesz, a on też nie powinien stawiać Cię w takiej sytuacji.

dokładnie tak smile

157

Odp: Facet boi się seksu

Posłuchałam Was, poza tym sama chyba sięgnęłam kresu wytrzymałości. Porozmawiałam z nim dzisiaj szczerze. Zapytałam go, o co chodzi. To mnie zbył: a ja mam dużo pracy. Powiedziałam mu, że nie wierzę w to, bo jakoś czas na spotkania ma, poza tym nie pracuje w obozie pracy, ma dni wolne etc.  Wszyscy pracują i jakoś uprawiają seks. I zapytałam, w czym tkwi problem. Powiedziałam mu, że nie czuję,  ze jestem dla niego odpowiednią kobietą, skoro tak bardzo wzbrania się przed seksem ze mną. A on dalej metodą zdartej płyty: mam dużo pracy.  Mówię mu, że chcę po prostu poznać prawdę i ją po prostu zaakceptuję, ale niech mnie nie okłamuje, bo jeśli nie będzie miał wystarczająco dużo zaufania do mnie, żeby powiedzieć, o co chodzi, to nie ma to sensu. A on dalej swoje. W końcu mu powiedziałam, że to będzie koniec naszej znajomości, jeśli nie powie prawdy. Kocham go, ale nie zniosę dłużej trzymania tak ważnych rzeczy w tajemnicy.  On dalej swoje,  że praca etc. W końcu powiedziałam mu, że to koniec, bo mi nie ufa. A on prosił kilkukrotnie, żebym go nie przekreślała,  ze on chce ze mną być i naprawdę nie wyobraża sobie rozstania. Powiedziałam mu, że tylko od niego zależy koniec, jak się odważy, to może przyjść i powiedzieć prawdę. W przeciwnym wypadku to koniec, nie dlatego że go nie kocham, ale dlatego że on nie ma do mnie zaufania.

158

Odp: Facet boi się seksu

Dziwnie to wygląda. Nie on jeden ma dużo pracy, a jednak nawet mężczyźni obecni tutaj potwierdzą, że im się chce.
Nawet jakby chciał czekać do ślubu, to powinien Ci o tym powiedzieć.

159

Odp: Facet boi się seksu
Lady Loka napisał/a:

Dziwnie to wygląda. Nie on jeden ma dużo pracy, a jednak nawet mężczyźni obecni tutaj potwierdzą, że im się chce.
Nawet jakby chciał czekać do ślubu, to powinien Ci o tym powiedzieć.

Też tak uważam. Większym problemem aniżeli brak seksu, jest to, że on mi nie ufa na tyle, by powiedzieć, o co chodzi.

160

Odp: Facet boi się seksu

Rety dużo pracy...srsly...chyba że robi fizycznie codziennie - to może - mam nadzieję, że w końcu powie o co chodzi.

161

Odp: Facet boi się seksu
stupidfathobbit napisał/a:

mam nadzieję, że w końcu powie o co chodzi.

Pewnie ma stulejkę.

162

Odp: Facet boi się seksu

Na prawdę dziwne zachowanie z jego strony, dużo pracy nie jest przyczyną braku seksu tego jestem pewna, bo mój facet miał czasami takie dni ze pracował od 6 rano do 24 ( czasami taka praca) i wstawał przed 6 i jeszcze miał wieczorem,  ochotę na seks, także dla chcącego nic trudnego. Sądzę że to musi chodzić o coś "grubszego" jestem ciekawa czy zrobi coś w tu, kierunku żeby wasz związek się nie skonczyl

163

Odp: Facet boi się seksu
senszyciax3 napisał/a:

Na prawdę dziwne zachowanie z jego strony, dużo pracy nie jest przyczyną braku seksu tego jestem pewna, bo mój facet miał czasami takie dni ze pracował od 6 rano do 24 ( czasami taka praca) i wstawał przed 6 i jeszcze miał wieczorem,  ochotę na seks, także dla chcącego nic trudnego. Sądzę że to musi chodzić o coś "grubszego" jestem ciekawa czy zrobi coś w tu, kierunku żeby wasz związek się nie skonczyl

Naprawdę nie wierzę w to, że on stawi czoła wyzwaniu i zdobędzie się na wyznanie prawdy. Myślę, że gdyby miał to zrobić, to by zrobił. Tak się zapiera, że opcja z kryptogejem wydaje mi się najbardziej prawdopodobna.

164

Odp: Facet boi się seksu

Może jak dotrze do niego ze na prawdę może Cię stracić to powie prawdę, oby. Czekam z niecierpliwością na rozwój wydarzeń, i mam nadzieje ze jednak wszystko się ułoży smile

165

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
senszyciax3 napisał/a:

Na prawdę dziwne zachowanie z jego strony, dużo pracy nie jest przyczyną braku seksu tego jestem pewna, bo mój facet miał czasami takie dni ze pracował od 6 rano do 24 ( czasami taka praca) i wstawał przed 6 i jeszcze miał wieczorem,  ochotę na seks, także dla chcącego nic trudnego. Sądzę że to musi chodzić o coś "grubszego" jestem ciekawa czy zrobi coś w tu, kierunku żeby wasz związek się nie skonczyl

Naprawdę nie wierzę w to, że on stawi czoła wyzwaniu i zdobędzie się na wyznanie prawdy. Myślę, że gdyby miał to zrobić, to by zrobił. Tak się zapiera, że opcja z kryptogejem wydaje mi się najbardziej prawdopodobna.

Kryptogej? Myślę, że nie. Miał przy Tobie erekcję, podniecasz go, ale COŚ go blokuje.
Obstawiam, że najbardziej prawdopodobna jest wersja ze stulejką. Czy on Ci powiedział wreszcie, dlaczego był w szpitalu?

Obawiam się, że trochę za mocno go przycisnęłaś do ściany sad Jeśli on jest bardzo nieśmiały i zakompleksiony z tego powodu, to potrzebowałby bardzo, ale to bardzo delikatnej rozmowy, bo się zatnie i koniec. Stonuj trochę, daj mu jeszcze szansę się otworzyć. Nie znam problemu stulejki ani trochę, ale wyobrażam sobie, jakie to musi być dla faceta okropne! Zapewniaj go wciąż o swoich uczuciach, o tym, że będziesz go wspomagać w problemach. Kilka miesięcy wstrzemięźliwości w perspektywie wielu lat z fajnym i wartościowym facetem to jest pikuś.

166

Odp: Facet boi się seksu
senszyciax3 napisał/a:

Może jak dotrze do niego ze na prawdę może Cię stracić to powie prawdę, oby. Czekam z niecierpliwością na rozwój wydarzeń, i mam nadzieje ze jednak wszystko się ułoży smile

Dam znać, jeśli jakimś cudem on się zreflektuje, ale szczerze w to wątpię. Myślę, że tej tajemnicy nigdy nie poznam. On mi jej nie wyjawi. Nie wiem, o co może chodzić, ale biorąc pod uwagę, że stosował metodę zdartej płyty, to chyba o coś poważnego.

167

Odp: Facet boi się seksu
mallwusia napisał/a:
Maldita napisał/a:
senszyciax3 napisał/a:

Na prawdę dziwne zachowanie z jego strony, dużo pracy nie jest przyczyną braku seksu tego jestem pewna, bo mój facet miał czasami takie dni ze pracował od 6 rano do 24 ( czasami taka praca) i wstawał przed 6 i jeszcze miał wieczorem,  ochotę na seks, także dla chcącego nic trudnego. Sądzę że to musi chodzić o coś "grubszego" jestem ciekawa czy zrobi coś w tu, kierunku żeby wasz związek się nie skonczyl

Naprawdę nie wierzę w to, że on stawi czoła wyzwaniu i zdobędzie się na wyznanie prawdy. Myślę, że gdyby miał to zrobić, to by zrobił. Tak się zapiera, że opcja z kryptogejem wydaje mi się najbardziej prawdopodobna.

Kryptogej? Myślę, że nie. Miał przy Tobie erekcję, podniecasz go, ale COŚ go blokuje.
Obstawiam, że najbardziej prawdopodobna jest wersja ze stulejką. Czy on Ci powiedział wreszcie, dlaczego był w szpitalu?

Obawiam się, że trochę za mocno go przycisnęłaś do ściany sad Jeśli on jest bardzo nieśmiały i zakompleksiony z tego powodu, to potrzebowałby bardzo, ale to bardzo delikatnej rozmowy, bo się zatnie i koniec. Stonuj trochę, daj mu jeszcze szansę się otworzyć. Nie znam problemu stulejki ani trochę, ale wyobrażam sobie, jakie to musi być dla faceta okropne! Zapewniaj go wciąż o swoich uczuciach, o tym, że będziesz go wspomagać w problemach. Kilka miesięcy wstrzemięźliwości w perspektywie wielu lat z fajnym i wartościowym facetem to jest pikuś.

On był w szpitalu z tarczycą, a problem, który go męczył, dotyczył jego skomplikowanych relacji w rodzinie.

Może byłam trochę za ostra, ale chciałam tylko poznać przyczynę. Powiedziałam mu, że go kocham, ale trudno być w związku z kimś, kto nam nie ufa i ukrywa tak ważne sekrety. O to chodzi mi przede wszystkim. Brak seksu jakoś przeżyję, ale chcę wiedzieć, na co czekam. Żeby za jakieś 2 lata nie okazało się, że nawet ślub nie pomoże, bo on dalej nie chce.

168

Odp: Facet boi się seksu

Nie ma co kombinować na siłę, czy szukać jakiś dodatkowych opcji.
Bardzo dobrze że go przyparłaś do muru, ale ta zdarta płyta, to dziwna akcja, jak by był kontrolowany przez Ufo, rzucasz hasło, a on w pada w jakąś dziwną reakcje.
Jak by w tle oddziaływał jakiś głęboki uraz psychiczny, czy coś, ale nie wiem co by to być musiało.
Generalnie, jakiejś choroby bym się nie doszukiwał, ja jako facet przyparty do muru, to bym wolał przyznać się do stulejki, trypla, jednego jądra i dodatkowej macicy, wszystkiego tylko nie tego że nie wiem gdzie to wetknąć. Jak by nie patrzeć na chorobę czy jakąś ułomność nie ma się wpływu, zawsze to lepiej się wytłumaczyć w ten sposób. Po prostu wstydzi się i boi, ale czy Ci o tym powie? Normalnie, to takiego delikwenta na dokształcenie, to najlepiej wysłać na dzi***ki, serio, to tutaj temat często wałkowany i często się tak kończył. W końcu pani się płaci, to wstyd jak by mniejszy, po zatem pani professional możliwe że już bardzo wiele widziała, a nawet jak nie wszystko, to prawiczek nie jest czymś co by mocno zdziwiło czy odstraszało. Może warto mu podsunąć taką opcje, ale to już w akcie desperacji.
Pomijając temat, to jesteś wolna?
Pozdrawiam

169

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:

Nie ma co kombinować na siłę, czy szukać jakiś dodatkowych opcji.
Bardzo dobrze że go przyparłaś do muru, ale ta zdarta płyta, to dziwna akcja, jak by był kontrolowany przez Ufo, rzucasz hasło, a on w pada w jakąś dziwną reakcje.
Jak by w tle oddziaływał jakiś głęboki uraz psychiczny, czy coś, ale nie wiem co by to być musiało.
Generalnie, jakiejś choroby bym się nie doszukiwał, ja jako facet przyparty do muru, to bym wolał przyznać się do stulejki, trypla, jednego jądra i dodatkowej macicy, wszystkiego tylko nie tego że nie wiem gdzie to wetknąć. Jak by nie patrzeć na chorobę czy jakąś ułomność nie ma się wpływu, zawsze to lepiej się wytłumaczyć w ten sposób. Po prostu wstydzi się i boi, ale czy Ci o tym powie? Normalnie, to takiego delikwenta na dokształcenie, to najlepiej wysłać na dzi***ki, serio, to tutaj temat często wałkowany i często się tak kończył. W końcu pani się płaci, to wstyd jak by mniejszy, po zatem pani professional możliwe że już bardzo wiele widziała, a nawet jak nie wszystko, to prawiczek nie jest czymś co by mocno zdziwiło czy odstraszało. Może warto mu podsunąć taką opcje, ale to już w akcie desperacji.
Pomijając temat, to jesteś wolna?
Pozdrawiam

Wychodzi na to, że jestem wolna, skoro on na razie nic z siebie nie daje i nie próbuje pogadać na ten temat. Nie rozumiem, dlaczego tak się zaparł na Amen. W końcu mógł powiedzieć cokolwiek: mam stulejkę, potrzebuję więcej czasu, wolę poczekać do ślubu. Nie bardzo rozumiem, dlaczego wybrał tak marną obronę jak praca. Wiadomo, że ona nie ma tu nic do rzeczy.

Nie zamierzam go wysyłać na prostytutki i mam nadzieję, że on na to sam nie wpadnie. Niech lepiej pójdzie po rozum do głowy i odważy się powiedzieć, o co mu chodzi.

170

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
zabpth napisał/a:

Nie ma co kombinować na siłę, czy szukać jakiś dodatkowych opcji.
Bardzo dobrze że go przyparłaś do muru, ale ta zdarta płyta, to dziwna akcja, jak by był kontrolowany przez Ufo, rzucasz hasło, a on w pada w jakąś dziwną reakcje.
Jak by w tle oddziaływał jakiś głęboki uraz psychiczny, czy coś, ale nie wiem co by to być musiało.
Generalnie, jakiejś choroby bym się nie doszukiwał, ja jako facet przyparty do muru, to bym wolał przyznać się do stulejki, trypla, jednego jądra i dodatkowej macicy, wszystkiego tylko nie tego że nie wiem gdzie to wetknąć. Jak by nie patrzeć na chorobę czy jakąś ułomność nie ma się wpływu, zawsze to lepiej się wytłumaczyć w ten sposób. Po prostu wstydzi się i boi, ale czy Ci o tym powie? Normalnie, to takiego delikwenta na dokształcenie, to najlepiej wysłać na dzi***ki, serio, to tutaj temat często wałkowany i często się tak kończył. W końcu pani się płaci, to wstyd jak by mniejszy, po zatem pani professional możliwe że już bardzo wiele widziała, a nawet jak nie wszystko, to prawiczek nie jest czymś co by mocno zdziwiło czy odstraszało. Może warto mu podsunąć taką opcje, ale to już w akcie desperacji.
Pomijając temat, to jesteś wolna?
Pozdrawiam

Wychodzi na to, że jestem wolna, skoro on na razie nic z siebie nie daje i nie próbuje pogadać na ten temat. Nie rozumiem, dlaczego tak się zaparł na Amen. W końcu mógł powiedzieć cokolwiek: mam stulejkę, potrzebuję więcej czasu, wolę poczekać do ślubu. Nie bardzo rozumiem, dlaczego wybrał tak marną obronę jak praca. Wiadomo, że ona nie ma tu nic do rzeczy.

Nie zamierzam go wysyłać na prostytutki i mam nadzieję, że on na to sam nie wpadnie. Niech lepiej pójdzie po rozum do głowy i odważy się powiedzieć, o co mu chodzi.

Facetowi brakuje asertywności po prostu. I nie oszukujmy się. Gdyby coś czuł, był napalony, to by nie patrzył. Nie sądzę, że to kwestia blokady, ale raczej asertywności.

171

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:
Maldita napisał/a:
zabpth napisał/a:

Nie ma co kombinować na siłę, czy szukać jakiś dodatkowych opcji.
Bardzo dobrze że go przyparłaś do muru, ale ta zdarta płyta, to dziwna akcja, jak by był kontrolowany przez Ufo, rzucasz hasło, a on w pada w jakąś dziwną reakcje.
Jak by w tle oddziaływał jakiś głęboki uraz psychiczny, czy coś, ale nie wiem co by to być musiało.
Generalnie, jakiejś choroby bym się nie doszukiwał, ja jako facet przyparty do muru, to bym wolał przyznać się do stulejki, trypla, jednego jądra i dodatkowej macicy, wszystkiego tylko nie tego że nie wiem gdzie to wetknąć. Jak by nie patrzeć na chorobę czy jakąś ułomność nie ma się wpływu, zawsze to lepiej się wytłumaczyć w ten sposób. Po prostu wstydzi się i boi, ale czy Ci o tym powie? Normalnie, to takiego delikwenta na dokształcenie, to najlepiej wysłać na dzi***ki, serio, to tutaj temat często wałkowany i często się tak kończył. W końcu pani się płaci, to wstyd jak by mniejszy, po zatem pani professional możliwe że już bardzo wiele widziała, a nawet jak nie wszystko, to prawiczek nie jest czymś co by mocno zdziwiło czy odstraszało. Może warto mu podsunąć taką opcje, ale to już w akcie desperacji.
Pomijając temat, to jesteś wolna?
Pozdrawiam

Wychodzi na to, że jestem wolna, skoro on na razie nic z siebie nie daje i nie próbuje pogadać na ten temat. Nie rozumiem, dlaczego tak się zaparł na Amen. W końcu mógł powiedzieć cokolwiek: mam stulejkę, potrzebuję więcej czasu, wolę poczekać do ślubu. Nie bardzo rozumiem, dlaczego wybrał tak marną obronę jak praca. Wiadomo, że ona nie ma tu nic do rzeczy.

Nie zamierzam go wysyłać na prostytutki i mam nadzieję, że on na to sam nie wpadnie. Niech lepiej pójdzie po rozum do głowy i odważy się powiedzieć, o co mu chodzi.

Facetowi brakuje asertywności po prostu. I nie oszukujmy się. Gdyby coś czuł, był napalony, to by nie patrzył. Nie sądzę, że to kwestia blokady, ale raczej asertywności.

Chyba na odwrót raczej, ale może to ja źle interpretuje pojęcie asertywności.

172 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 18:48:53)

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:
LolekBolek napisał/a:
Maldita napisał/a:

Wychodzi na to, że jestem wolna, skoro on na razie nic z siebie nie daje i nie próbuje pogadać na ten temat. Nie rozumiem, dlaczego tak się zaparł na Amen. W końcu mógł powiedzieć cokolwiek: mam stulejkę, potrzebuję więcej czasu, wolę poczekać do ślubu. Nie bardzo rozumiem, dlaczego wybrał tak marną obronę jak praca. Wiadomo, że ona nie ma tu nic do rzeczy.

Nie zamierzam go wysyłać na prostytutki i mam nadzieję, że on na to sam nie wpadnie. Niech lepiej pójdzie po rozum do głowy i odważy się powiedzieć, o co mu chodzi.

Facetowi brakuje asertywności po prostu. I nie oszukujmy się. Gdyby coś czuł, był napalony, to by nie patrzył. Nie sądzę, że to kwestia blokady, ale raczej asertywności.

Chyba na odwrót raczej, ale może to ja źle interpretuje pojęcie asertywności.

A to zależy jak interpretujesz asertywność? Jak chcesz, to wytłumacz. Chociaż wiem, albo nie wiem czemu jednak nie będziesz potrafił tego sensownie wytłumaczyć wink

173 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-10-21 20:13:15)

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:
zabpth napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

Facetowi brakuje asertywności po prostu. I nie oszukujmy się. Gdyby coś czuł, był napalony, to by nie patrzył. Nie sądzę, że to kwestia blokady, ale raczej asertywności.

Chyba na odwrót raczej, ale może to ja źle interpretuje pojęcie asertywności.

A to zależy jak interpretujesz asertywność? Jak chcesz, to wytłumacz. Chociaż wiem, albo nie wiem czemu jednak nie będziesz potrafił tego sensownie wytłumaczyć wink

Jak dla mnie, asertywność, to umiejętność odmawiania, mówienia nie, wtedy kiedy nie chcemy robić czegoś kiedy inni od nas tego oczekują.
Tak to rozumiem.
I wydaje mi się że właśnie chłopak @Autorki, mówi nie, wobec jej oczekiwań.
Generalnie asertywność w tym temacie to takie trochę na siłę, jakoś oczekiwanie seksu w związku, to nie jest nic co by było czymś nie zwykłym, tym bardziej że podłoże jego nie chęci ma źródło w jakimś problemie, którego jak by nie było, to zapewne chłopak @Autorki chętnie poddał by się jej woli. Nie tyle odmawia co omija. Ale skoro wpadłeś na brak asertywności, to gratulejszon.
To może w odwecie teraz Ty wytłumaczysz jak rozumiesz asertywność.

LolekBolek napisał/a:

Facetowi brakuje asertywności po prostu. I nie oszukujmy się.

Oraz jak twoja powyższa wypowiedź ma jakiekolwiek racje bytu w odniesieniu do tematu, oraz wydarzeń opisanych przez @Autorkę
Wierze że będziesz potrafił retorycznie uzasadnić swój osąd.
heh...
Czizys

174 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 20:23:17)

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:
LolekBolek napisał/a:
zabpth napisał/a:

Chyba na odwrót raczej, ale może to ja źle interpretuje pojęcie asertywności.

A to zależy jak interpretujesz asertywność? Jak chcesz, to wytłumacz. Chociaż wiem, albo nie wiem czemu jednak nie będziesz potrafił tego sensownie wytłumaczyć wink

Jak dla mnie, asertywność, to umiejętność odmawiania, mówienia nie, wtedy kiedy nie chcemy robić czegoś kiedy inni od nas tego oczekują.
Tak to rozumiem.
I wydaje mi się że właśnie chłopak @Autorki, mówi nie, wobec jej oczekiwań.
Generalnie asertywność w tym temacie to takie trochę na siłę, jakoś oczekiwanie seksu w związku, to nie jest nic co by było czymś nie zwykłym, tym bardziej że podłoże jego nie chęci ma źródło w jakimś problemie, którego jak by nie było, to zapewne chłopak @Autorki chętnie poddał by się jej woli. Nie tyle odmawia co omija. Ale skoro wpadłeś na brak asertywności, to gratulejszon.
To może w odwecie teraz Ty wytłumaczysz jak rozumiesz asertywność.

LolekBolek napisał/a:

Facetowi brakuje asertywności po prostu. I nie oszukujmy się.

Oraz jak twoja powyższa wypowiedź ma jakiekolwiek racje bytu w odniesieniu do tematu, oraz wydarzeń opisanych przez @Autorkę
Wierze że będziesz potrafił retorycznie uzasadnić swój osąd.
heh...
Czizys

Skoro rozumiesz asertywność, nie rozumiem, jak możesz nie rozumiez mojej wypowiedzi? Dla mnie jest jasna jak słońce. A nie chcę mówić dosłownie.

Jeśli by chłopak mówił, to w ogóle nie byłoby tu takiego tematu - już nawet nie wspomnę o wypowiedziach w tym temacie. To moje zdanie.

175

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:

A nie chcę mówić dosłownie.

Nie uważasz, że trochę bez sensu jest Twoje wypowiadanie się w takim razie, skoro mamy sobie wróżyć, co właściwie masz na myśli?

176 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 20:28:34)

Odp: Facet boi się seksu
santapietruszka napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

A nie chcę mówić dosłownie.

Nie uważasz, że trochę bez sensu jest Twoje wypowiadanie się w takim razie, skoro mamy sobie wróżyć, co właściwie masz na myśli?

Chyba powiedziałem, że to jest jasne jak słońce - jak nie śledzisz wątku, to sobie przeczytaj i wtedy się wypowiedz. Bo odnoszę się do całości i kontekstu.

177

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:
zabpth napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

A to zależy jak interpretujesz asertywność? Jak chcesz, to wytłumacz. Chociaż wiem, albo nie wiem czemu jednak nie będziesz potrafił tego sensownie wytłumaczyć wink

Jak dla mnie, asertywność, to umiejętność odmawiania, mówienia nie, wtedy kiedy nie chcemy robić czegoś kiedy inni od nas tego oczekują.
Tak to rozumiem.
I wydaje mi się że właśnie chłopak @Autorki, mówi nie, wobec jej oczekiwań.
Generalnie asertywność w tym temacie to takie trochę na siłę, jakoś oczekiwanie seksu w związku, to nie jest nic co by było czymś nie zwykłym, tym bardziej że podłoże jego nie chęci ma źródło w jakimś problemie, którego jak by nie było, to zapewne chłopak @Autorki chętnie poddał by się jej woli. Nie tyle odmawia co omija. Ale skoro wpadłeś na brak asertywności, to gratulejszon.
To może w odwecie teraz Ty wytłumaczysz jak rozumiesz asertywność.

LolekBolek napisał/a:

Facetowi brakuje asertywności po prostu. I nie oszukujmy się.

Oraz jak twoja powyższa wypowiedź ma jakiekolwiek racje bytu w odniesieniu do tematu, oraz wydarzeń opisanych przez @Autorkę
Wierze że będziesz potrafił retorycznie uzasadnić swój osąd.
heh...
Czizys

Skoro rozumiesz asertywność, nie rozumiem, jak możesz nie rozumiez mojej wypowiedzi? Dla mnie jest jasna jak słońce. A nie chcę mówić dosłownie.

Jeśli by chłopak mówił, to w ogóle nie byłoby tu takiego tematu. To moje zdanie.


No oczywiście, nie wiem jak mogę nie rozumieć, oraz w jaki sposób jest jej chłopak nieasertywny, skoro na pierwszą próbę podjęcia rozmów odmówił komentarza.
Nie wiem czy twoje postrzeganie bardziej mnie dziwi, czy śmieszy, ale wiem że dyskusje z tobą są bezcelowe.
I jakoś zarzucasz mi że nie potrafię uzasadnić swoich wypowiedzi, po czym dokładnie robisz to co zarzucasz mi.
Wiem że mam braki intelektualne w porównaniu do twojego oświecenia, dla tego nie będę dalej ciągnąć dyskusji, bo to nie temat na tłumaczenie pojęć które są dość zrozumiałe.
Muszę lecieć na szczęście do znajomych, więc jak będziesz chciał coś stworzyć, to masz czas, również na przerabianie swoich wcześniejszych postów, dodawanie dodatkowych treści, żeby nie wyjść na *****.
Obiecałem być grzeczny.

178 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 20:33:16)

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:
LolekBolek napisał/a:
zabpth napisał/a:

Jak dla mnie, asertywność, to umiejętność odmawiania, mówienia nie, wtedy kiedy nie chcemy robić czegoś kiedy inni od nas tego oczekują.
Tak to rozumiem.
I wydaje mi się że właśnie chłopak @Autorki, mówi nie, wobec jej oczekiwań.
Generalnie asertywność w tym temacie to takie trochę na siłę, jakoś oczekiwanie seksu w związku, to nie jest nic co by było czymś nie zwykłym, tym bardziej że podłoże jego nie chęci ma źródło w jakimś problemie, którego jak by nie było, to zapewne chłopak @Autorki chętnie poddał by się jej woli. Nie tyle odmawia co omija. Ale skoro wpadłeś na brak asertywności, to gratulejszon.
To może w odwecie teraz Ty wytłumaczysz jak rozumiesz asertywność.

Oraz jak twoja powyższa wypowiedź ma jakiekolwiek racje bytu w odniesieniu do tematu, oraz wydarzeń opisanych przez @Autorkę
Wierze że będziesz potrafił retorycznie uzasadnić swój osąd.
heh...
Czizys

Skoro rozumiesz asertywność, nie rozumiem, jak możesz nie rozumiez mojej wypowiedzi? Dla mnie jest jasna jak słońce. A nie chcę mówić dosłownie.

Jeśli by chłopak mówił, to w ogóle nie byłoby tu takiego tematu. To moje zdanie.


No oczywiście, nie wiem jak mogę nie rozumieć, oraz w jaki sposób jest jej chłopak nieasertywny, skoro na pierwszą próbę podjęcia rozmów odmówił komentarza.
Nie wiem czy twoje postrzeganie bardziej mnie dziwi, czy śmieszy, ale wiem że dyskusje z tobą są bezcelowe.
I jakoś zarzucasz mi że nie potrafię uzasadnić swoich wypowiedzi, po czym dokładnie robisz to co zarzucasz mi.
Wiem że mam braki intelektualne w porównaniu do twojego oświecenia, dla tego nie będę dalej ciągnąć dyskusji, bo to nie temat na tłumaczenie pojęć które są dość zrozumiałe.
Muszę lecieć na szczęście do znajomych, więc jak będziesz chciał coś stworzyć, to masz czas, również na przerabianie swoich wcześniejszych postów, dodawanie dodatkowych treści, żeby nie wyjść na *****.
Obiecałem być grzeczny.

Wyjaśniełeś, czym jest asertywność? Czy uważasz, że ten chłopak był/jest asertywyny? Jeśli tak, to dlaczego? Uzasadnij, na czym niby polega jego asertywność wobec autorki?

Czy dla Ciebie asertywnością jest tłumaczenie się pracą?

Czy jednak dalej wolisz trolowanie mnie? Do tego zupełnie bezpodstawne?

179 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-21 20:39:17)

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

A nie chcę mówić dosłownie.

Nie uważasz, że trochę bez sensu jest Twoje wypowiadanie się w takim razie, skoro mamy sobie wróżyć, co właściwie masz na myśli?

Chyba powiedziałem, że to jest jasne jak słońce - jak nie śledzisz wątku, to sobie przeczytaj i wtedy się wypowiedz. Bo odnoszę się do całości i kontekstu.

Śledzę wątek i właśnie czekałam na wyjaśnienie Twojej wypowiedzi o asertywności, bo też jej nie rozumiem. Jasne jak słońca natomiast dla mnie jest, że chłopak Autorki jest asertywny - bez problemu potrafi odmówić Autorce i seksu, i odpowiedzi na pytania. I to aż tak, że ona się w tym gubi, podczas gdy on - jak dla mnie - w ogóle nie przejmuje się jej reakcją na te odmowy. Ty natomiast twierdzisz, że z asertywnością on ma problem. Wytłumacz więc, jaki według Ciebie, skoro pytamy. Jak przystało na porządną dyskusję. Każdy uzasadnia swoje zdanie.

180 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 20:41:40)

Odp: Facet boi się seksu
santapietruszka napisał/a:
LolekBolek napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Nie uważasz, że trochę bez sensu jest Twoje wypowiadanie się w takim razie, skoro mamy sobie wróżyć, co właściwie masz na myśli?

Chyba powiedziałem, że to jest jasne jak słońce - jak nie śledzisz wątku, to sobie przeczytaj i wtedy się wypowiedz. Bo odnoszę się do całości i kontekstu.

Śledzę wątek i właśnie czekałam na wyjaśnienie Twojej wypowiedzi o asertywności, bo też jej nie rozumiem. Jasne jak słońca natomiast dla mnie jest, że chłopak Autorki jest asertywny - bez problemu potrafi odmówić Autorce i seksu, i odpowiedzi na pytania. Ty natomiast twierdzisz, że z asertywnością on ma problem. Wytłumacz więc, jaki według Ciebie, skoro pytamy. Jak przystało na porządną dyskusję.

Na prawdę? To popatrz, jak tłumaczy to Zapth.

Nie, nie śledzisz wątku abslolutnie. Po prostu, przyłączasz się i bronisz Zapth.

Autorka wyraźnie mówiła, jak chłopak zapewniał ją, że jemu zależy. To nie ma nic wspólnego z asertywnością. A później tłumaczenie pracą.

Autorka do tej pory nie rozumie jego zachowania, i Ty to tłumaczysz "asertywnością"?  Nie rozśmieszaj mnie nawet. Jesteś dorosła, a tak się ośmieszasz.

Asertywność jest jasna jak słońce, a nie mataczenie... wymówki, praca itd.

181 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-21 20:52:21)

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:

Nie, nie śledzisz wątku abslolutnie. Po prostu, przyłączasz się i bronisz Zapth.

Autorka wyraźnie mówiła, jak chłopak zapewniał ją, że jemu zależy. To nie ma nic wspólnego z asertywnością. A później tłumaczenie pracą.

Autorka do tej pory nie rozumie jego zachowania, i Ty to tłumaczysz "asertywnością"?  Nie rozśmieszaj mnie nawet. Jesteś dorosła, a tak się ośmieszasz.

Asertywność jest jasna jak słońce, a nie mataczenie... wymówki, praca itd.

Czyli chodzi Ci jedynie o to, że on mataczy w wytłumaczeniu swojej odmowy? A jaki to ma związek z asertywnością? Odmawia - i to on się z tym lepiej czuje, nie interesuje go, co myśli o jego odmowie druga strona. Na tym polega asertywność właśnie mniej więcej. Nie martwisz się tym, że ktoś się na Ciebie np. obrazi. 

P. S. Fragment Twojej wypowiedzi, który wyróżniłam, nie jest argumentem w dyskusji, tylko nieudolną (kolejną zresztą) próbą obrażenia mnie osobiście. Próbuj dalej, bo nie wychodzi big_smile

182 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 21:07:00)

Odp: Facet boi się seksu
santapietruszka napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

Nie, nie śledzisz wątku abslolutnie. Po prostu, przyłączasz się i bronisz Zapth.

Autorka wyraźnie mówiła, jak chłopak zapewniał ją, że jemu zależy. To nie ma nic wspólnego z asertywnością. A później tłumaczenie pracą.

Autorka do tej pory nie rozumie jego zachowania, i Ty to tłumaczysz "asertywnością"?  Nie rozśmieszaj mnie nawet. Jesteś dorosła, a tak się ośmieszasz.

Asertywność jest jasna jak słońce, a nie mataczenie... wymówki, praca itd.

Czyli chodzi Ci jedynie o to, że on mataczy w wytłumaczeniu swojej odmowy? A jaki to ma związek z asertywnością? Odmawia - i to on się z tym lepiej czuje, nie interesuje go, co myśli o jego odmowie druga strona. Na tym polega asertywność właśnie mniej więcej. Nie martwisz się tym, że ktoś się na Ciebie np. obrazi. 

P. S. Fragment Twojej wypowiedzi, który wyróżniłam, nie jest argumentem w dyskusji, tylko nieudolną (kolejną zresztą) próbą obrażenia mnie osobiście. Próbuj dalej, bo nie wychodzi big_smile

Totalne bzdury opowiadasz, kobieto. I dlatego tak mówię. Wytłumacz, na czym polega asertywność tego gościa wobec autorki? Wobec oficjalnej definicji. Nie ośmieszaj się nawet. Jak nie, to bye, bye.

I kobieto, on jej nie odmawiał. Nie, nie czytałaś tego wątku...

Lubisz po prostu trolling.

183 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-21 21:09:33)

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:

Totalne bzdury opowiadasz, kobieto. I dlatego tak mówię. Wytłumacz, na czym polega asertywność tego gościa wobec autorki? Wobec oficjalnej definicji. Nie ośmieszaj się nawet. Jak nie, to bye, bye.

I kobieto, on jej nie odmawiał. Nie, nie czytałaś tego wątku...

Lubisz po prostu trolling.

Wytłumaczyłam. Teraz Twoja kolej.

Reszta Twojej wypowiedzi nie jest argumentem w dyskusji na temat problemu Autorki.

184 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 21:18:04)

Odp: Facet boi się seksu
santapietruszka napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

Wytłumacz, na czym polega asertywność tego gościa wobec autorki?

Wytłumaczyłam. Teraz Twoja kolej.

Reszta Twojej wypowiedzi nie jest argumentem w dyskusji na temat problemu Autorki.

Nie, nie wytłumaczyłaś. Nie wiesz, co to asertywność, nie czytałaś tego wątku.

Nie dyskutuję z Tobą. Chyba nie jesteś w przedszkolu, by takie Ci rzeczy tłumaczyć. No daj spokój...

Źle to rozumiesz. Zanim zaczniesz dyskusję, pocztaj trochę...

Jedyne co teraz sugerujesz, to to, że autorka jest niekumata. Z czym ja abslolutnie się nie zgodzę.

185 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-21 21:20:22)

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

Wytłumacz, na czym polega asertywność tego gościa wobec autorki?

Wytłumaczyłam. Teraz Twoja kolej.

Reszta Twojej wypowiedzi nie jest argumentem w dyskusji na temat problemu Autorki.

Nie, nie wytłumaczyłaś. Nie wiesz, co to asertywność, nie czytałaś tego wątku.

Nie dyskutuję z Tobą. Chyba nie jesteś w przedszkolu, by takie Ci rzeczy tłumaczyć. No daj spokój...

Źle to rozumiesz. Zanim zaczniesz dyskusję, poczyaj trochę...

Zachowanie asertywne polega na uznawaniu, że jest się tak samo ważnym, jak inni, na reprezentowaniu własnych interesów z uwzględnieniem interesów drugiej osoby. Zachowanie asertywne oznacza korzystanie z osobistych praw bez naruszania praw innych.

I dokładnie to facet Autorki robi. On nie narusza jej praw. Ona nie ma prawa wymagać, że on jej ma mówić wszystko o sobie, ma prawo jedynie oczekiwać, że skoro są w związku, to ważne rzeczy omawiają wspólnie. Pytanie, na ile to jest dla nich - każdego z osobna - ważna rzecz i jak oboje do tego podchodzą, bo znamy wyłącznie zdanie Autorki. Czy ich związek jest związkiem dobrym, skoro nie spełnia się oczekiwań, to nie wiem, nie o tym ten temat, jak dla mnie same problemy z seksem to już oznaka, że coś jest nie tak. Brak odpowiedzi na pytania - również. Zastanawiam się, czy chłopak Autorki kocha ją tak samo, jak ona jego - i tu chyba jest sedno problemu.

Reszta Twojej wypowiedzi nie jest argumentem w dyskusji. Nie dyskutujemy tu o mnie i moim poziomie intelektualnym. I jakbyś mógł, to przedstaw dowody na to, że nie czytałam tego wątku.

186 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 21:27:12)

Odp: Facet boi się seksu
santapietruszka napisał/a:
LolekBolek napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Wytłumaczyłam. Teraz Twoja kolej.

Reszta Twojej wypowiedzi nie jest argumentem w dyskusji na temat problemu Autorki.

Nie, nie wytłumaczyłaś. Nie wiesz, co to asertywność, nie czytałaś tego wątku.

Nie dyskutuję z Tobą. Chyba nie jesteś w przedszkolu, by takie Ci rzeczy tłumaczyć. No daj spokój...

Źle to rozumiesz. Zanim zaczniesz dyskusję, poczyaj trochę...

Zachowanie asertywne polega na uznawaniu, że jest się tak samo ważnym, jak inni, na reprezentowaniu własnych interesów z uwzględnieniem interesów drugiej osoby. Zachowanie asertywne oznacza korzystanie z osobistych praw bez naruszania praw innych.

I dokładnie to facet Autorki robi. On nie narusza jej praw. Ona nie ma prawa wymagać, że on jej ma mówić wszystko o sobie, ma prawo jedynie oczekiwać, że skoro są w związku, to ważne rzeczy omawiają wspólnie. Pytanie, na ile to jest dla nich - każdego z osobna - ważna rzecz i jak oboje do tego podchodzą, bo znamy wyłącznie zdanie Autorki. Czy ich związek jest związkiem dobrym, skoro nie spełnia się oczekiwań, to nie wiem, nie o tym ten temat, jak dla mnie same problemy z seksem to już oznaka, że coś jest nie tak. Brak odpowiedzi na pytania - również. Zastanawiam się, czy chłopak Autorki kocha ją tak samo, jak ona jego - i tu chyba jest sedno problemu.

Reszta Twojej wypowiedzi nie jest argumentem w dyskusji. Nie dyskutujemy tu o mnie i moim poziomie intelektualnym. I jakbyś mógł, to przedstaw dowody na to, że nie czytałam tego wątku.

"Asertywność to umiejętność wyrażania własnego zdania, uczuć, postaw w sposób otwarty, w granicach nie naruszających praw, ani psychicznego terytorium innych osób oraz własnego. Innymi słowy to umiejętność zachowania się równocześnie z szacunkiem dla siebie i dla innych"

Czy zachowanie tego gościa jest zgodne z tą definicją (wobec autorki)? Nie sądzę.

187 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-21 21:29:39)

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:

"Asertywność to umiejętność wyrażania własnego zdania, uczuć, postaw w sposób otwarty, w granicach nie naruszających praw, ani psychicznego terytorium innych osób oraz własnego. Innymi słowy to umiejętność zachowania się równocześnie z szacunkiem dla siebie i dla innych"

Czy zachowanie tego gościa jest zgodne z tą definicją (wobec autorki). Nie sądzę.

Zdanie wyraził. Odmówił odpowiedzi. To, że go nie uzasadnił, to inna sprawa - obowiązku takiego nie ma. Patrząc w ten sposób, Ty też nie jesteś asertywny.

Zupełnie inną sprawą jest, jak dla mnie wygląda z boku ten związek. A wygląda jak związek matki z dorastającym nastolatkiem - pomijając oczywiście temat seksu między nimi big_smile

188 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 21:31:21)

Odp: Facet boi się seksu
santapietruszka napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

"Asertywność to umiejętność wyrażania własnego zdania, uczuć, postaw w sposób otwarty, w granicach nie naruszających praw, ani psychicznego terytorium innych osób oraz własnego. Innymi słowy to umiejętność zachowania się równocześnie z szacunkiem dla siebie i dla innych"

Czy zachowanie tego gościa jest zgodne z tą definicją (wobec autorki). Nie sądzę.

Zdanie wyraził. To, że go nie uzasadnił, to inna sprawa - obowiązku takiego nie ma. Patrząc w ten sposób, Ty też nie jesteś asertywny.

Czemu nie jestem? Bo co?

Nie wyraźił. Niby jak wyraźił? W jaki niby sposób? Co?

On wyraźił, że jemu "zależy".

189 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-21 21:33:13)

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:

Czemu nie jestem? Bo co?

Bo nie uzasadniasz.

Nie wyraźił. Niby jak wyraźił? W jaki niby sposób? Co?

Odmawia. Konsekwentnie. Tyle, że bez uzasadnienia - dla Autorki, bo zapewne chłopak jakiś powód tej odmowy ma, tylko go ujawniać nie chce. I ma do tego prawo.
Cały czas pytanie - czy taki związek ma sens? Ale to już pytanie do Autorki. Ewentualnie.

190 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 21:37:08)

Odp: Facet boi się seksu
santapietruszka napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

Czemu nie jestem? Bo co?

Bo nie uzasadniasz.

Nie wyraźił. Niby jak wyraźił? W jaki niby sposób? Co?

Odmawia. Konsekwentnie. Tyle, że bez uzasadnienia - dla Autorki, bo zapewne chłopak jakiś powód tej odmowy ma, tylko go ujawniać nie chce.

A ktoś w ogóle pytał o jakieś uzasadnienie? Nie rozumiem. Jak ktoś zapyta, to uzasadnię. No chyba, że chodzi Ci o "asertywność". To każdy głupi sobie może sprawdzić w słowniku.

Nie, nie odmawia. On zapewnia, że mu zależy. Gra na czas, nie jest szczery w ogóle. Nie wiem, co to ma wspólnego z bycia asertywnym? Nie okazuje swoich prawdziwych uczuć. Tłumaczy się pracą, byle wymówką. Teraz to na prawdę przeginasz smile

Wsydź się. Ile masz lat?

191

Odp: Facet boi się seksu

Maltida, miałem tak samo jak byłem prawiczkiem, ona mnie ciągnęła za język a ja wymyślałem wymówki. Nie jest żadnym krypotogejem, gejem, czy innym wynalazkiem. Facet po prostu nie ma doświadczenia w łóżku i najzwyczajniej w świecie się boi tego pierwszego razu. Też tak miałem. Sposobem, wieczór, pizza, piwo i powolne zabieranie się za gościa, w końcu nie wytrzyma.

192

Odp: Facet boi się seksu

I zrobi swoje... smile

193

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:

Nie, nie odmawia. On zapewnia, że mu zależy. Gra na czas, nie jest szczery w ogóle. Nie wiem, co to ma wspólnego z bycia asertywnym? Nie okazuje swoich prawdziwych uczuć. Tłumaczy się pracą, byle wymówką. Teraz to na prawdę przeginasz smile

Wsydź się. Ile masz lat?

Odmawia seksu, odmawia odpowiedzi na ważne pytania. Powtórzę - dla mnie taki związek nie miałby sensu, ale to nie mój związek. Zapewnia, że mu zależy? Bo prawdopodobnie naprawdę mu zależy. Ale na czymś innym niż Autorce. Jak napisałam wyżej - dla mnie to związek matki z dorastającym nastolatkiem, pomijając temat seksu.

Reszta Twojej wypowiedzi nie jest argumentem w dyskusji. Lat mam tyle akurat, żeby umieć wziąć odpowiedzialność za swoje słowa i umieć je uzasadnić.

194 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-21 21:46:21)

Odp: Facet boi się seksu
santapietruszka napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

Nie, nie odmawia. On zapewnia, że mu zależy. Gra na czas, nie jest szczery w ogóle. Nie wiem, co to ma wspólnego z bycia asertywnym? Nie okazuje swoich prawdziwych uczuć. Tłumaczy się pracą, byle wymówką. Teraz to na prawdę przeginasz smile

Wsydź się. Ile masz lat?

Odmawia seksu, odmawia odpowiedzi na ważne pytania. Powtórzę - dla mnie taki związek nie miałby sensu, ale to nie mój związek. Zapewnia, że mu zależy? Bo prawdopodobnie naprawdę mu zależy. Ale na czymś innym niż Autorce. Jak napisałam wyżej - dla mnie to związek matki z dorastającym nastolatkiem, pomijając temat seksu.

Reszta Twojej wypowiedzi nie jest argumentem w dyskusji. Lat mam tyle akurat, żeby umieć wziąć odpowiedzialność za swoje słowa i umieć je uzasadnić.

Nie, jesteś przemądzała, a racji nie masz. To tyle.

I do tego komentarze - zabolała Cię ta "mizoandria" ale jednak przemyśl to. Bo jednak coś w tym musi być.

Bo to było moje pierwsze zdanie do Ciebie. Teraz wszysko jasne jak słońce. Zemsta jest toksyczna, więc ja odpuszczam. To nie mój świat, sorry.

195 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-21 21:48:12)

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:

Nie, jesteś przemądzała, a racji nie masz. To tyle.

I do tego komentarze - zabolała Cię ta "mizoandria" ale jednak przemyśl to. Bo jednak coś w tym musi być.

Bo to było moje pierwsze zdanie do Ciebie. Teraz wszysko jasne jak słońce. Zemsta jest toksyczna, więc ja odpuszczam. To nie mój świat, sorry.

No, musiała mnie tak strasznie zaboleć, że aż musiałam dzisiaj na randce odreagować big_smile Jaki to ma związek z tematem? Bo nie nadążam za Twoim tokiem myślenia?

Tekst "nie masz racji i już" nie jest argumentem w dyskusji dorosłych osób na konkretny temat.

Posty [ 131 do 195 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet boi się seksu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024