zabpth napisał/a:sosenek napisał/a:"Jak facet raz nie podoła, to potem może mieć traumę"
no chyba żartujesz, to by na świecie chodziły same prawiczki.
nie traktuj go jak dziecko, to dorosły facet, powinien wiedzieć, że pierwszy raz to zwykle przedwczesny wytrysk i lipa, oj autorko, przesadzasz troszkę.
Dla tego im więcej lat tym gorzej, pewne męskie kształtowanie wartości i postaw określanych jako męskie wyrabia się do pewnego momentu, w pewnym wieku są już wyrobione. Jak facet ma 22 lata, to już jest w pełni dojrzałym mężczyzną w kontekście biologicznym. Może płodzić, rosnąć już nie będzie, zęby już też nie mleczaki. No ale właśnie wtedy nie powodzenia w tej sferze, to silny cios w męskie ukształtowane już ego, gdzie sprawność seksualna to jeden z bardzo istotnych czynników wpływających na samoocenę. Dlatego również uważam, że warto dość wcześnie zacząć przygodę z sexem, bo pewne nie powodzenia aż tak nie będą działać na psychę, to zawsze jest jeszcze ten czas żeby nadrobić wiedzę.
Oczywiście że za pierwszym razem to są to raczej dziwne ćwiczenia fizyczne aniżeli prawdziwy seks. I to jeszcze przynajmniej kilka następnych razów. To nie tylko szybszy wytrysk, ale często ponaciągane różne ścięgna, przygniecione jądro, później zakwasy, o jeny.
Po mnie kiedyś babka tak skakała że aż mi w kręgosłupie coś strzeliło, chyba zrobiłem taką minę jak bym ekstazę przeżywał, bo tak się spojrzała pytająco, i przerwała na chwilę, pewnie myślała że skończyłem. A w krzyżu, to z dobry tydzień mnie łupało. W sumie mogłem przerwać wtedy, bo to nie wyszło na zdrowie, ale czemu nie przerwałem, no z tego samego powodu z którego chłopak @Autorki unika zbliżeń.
@Autorka, gość musi o tym wiedzieć, że nie jeden raz a kilka, to wciąż nie będzie to co ma być w klasycznym postrzeganiu sexu.
Może pokaż mu ten wątek, niech poczyta i sam zrozumie. Jak teraz jest taki nie pewny, to duża szansa, że po pierwszym razie lepiej nie będzie albo gorzej. U facetów pierwsze kilka razy to bardziej próba sexu niż sex faktycznie.
PozdrawiamNaprawdę, Twoje wpisy bardzo mi pomagają, ponieważ pozwalają spojrzeć na sprawy z innej, męskiej perspektywy. Dzięki Tobie mam świadomość, jak ważna dla mężczyzny jest sfera seksualna i jak mocno wpływa ona na samoocenę. Nie sądziłam, że mężczyźni, aż tak bardzo mogą obawiać się zbliżenia w obawie przed klapą i kompromitacją.
Mnie nie przeszkadza, że coś się nie uda, w końcu sama nie urodziłam się boginią seksu i trzeba było ćwiczeń;) Chcę, żeby się tylko przełamał i na początek spróbował zdjąć ze mnie stanik;) Może po najbliższej kolacji sprawy pójdą do przodu:)
Jeszcze parę dni temu hejtował tu takich podobnych chłopaków, a teraz udaje świętego. Cytując go: ten Twój chłopak to jakaś "przeterminowana stuleja".
