Facet boi się seksu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet boi się seksu

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 231 ]

66

Odp: Facet boi się seksu
_v_ napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Cyngli napisał/a:

No co "litości"!?
Co to za związek, w którym nie można otwarcie o swoich potrzebach i pragnieniach rozmawiać?

Trzeba, owszem, ale bywa tak, że takich rozmów trzeba się nauczyć. Niektórzy potrzebują na to czasu. Nie każdy jest nieskrępowany i bezpośredni.

ale jak ma się nauczyć jak nigdy nie będzie poruszał tego tematu?
uczysz się wtedy, gdy trenujesz daną rzecz, a nie gdy jej unikasz

niech się w koncu dowie, ze o seksie mozna normalnie rozmawiac - jak na kazdy inny temat.

To chyba trochę tak jak z nauką obcego języka. Na początku nic nie powiesz. Musisz poznać słowa, frazy smile Odrzucić wstyd i zażenowanie. Nie dla każdego to takie łatwe.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:
wilczysko napisał/a:
cyngli napisał/a:

Co to za związek, w którym nie można otwarcie o swoich potrzebach i pragnieniach rozmawiać?

Trzeba, owszem, ale bywa tak, że takich rozmów trzeba się nauczyć. Niektórzy potrzebują na to czasu. Nie każdy jest nieskrępowany i bezpośredni.

@Cyngli, odpowiadając na Twoje retoryczne pytanie - to związek kulejący, niepełny.

@Wilczysko, ja to wszystko rozumiem. Jednak trzeba mówić o swoich potrzebach najbliższej osobie. Nie bać się. Druga osoba ma prawo nie spełnić jakichś naszych oczekiwań. Cenię sobie szczerość. W moim małżeństwie jej zabrakło ze strony byłego męża i podziało się jak podziało.

Mnie bezpośredniości i szczerości nie brakuje.

Bywa to i zaletą i wadą. Zależy to od drugiej osoby.

Masz absolutną rację. U mnie w małżeństwie też tej komunikacji nie ma. Ale wczoraj podjęliśmy z żoną decyzję o terapii. Boję się jej, ale innego wyjścia nie ma.

68

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
Cyngli napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Litości Cyngli, całe szczęście nie wszystkie kobiety mają do tego takie podejście jak Ty, bo w przeciwnym razie takim jak on pozostałoby chyba tylko kupić sobie paczkę żyletek.

No co "litości"!?
Co to za związek, w którym nie można otwarcie o swoich potrzebach i pragnieniach rozmawiać?

Trzeba, owszem, ale bywa tak, że takich rozmów trzeba się nauczyć. Niektórzy potrzebują na to czasu. Nie każdy jest nieskrępowany i bezpośredni.

Żeby się nauczyć rozmawiać, trzeba podjąć próbę rozmowy. Innej opcji nie ma. W tym wątku widzę głównie porady, jak tej rozmowy uniknąć.

69

Odp: Facet boi się seksu
summerka88 napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

O tym samym pisałam w innych tematach. Jeśli chodzi o dłuższą relację, to w grę wchodzi tylko związek z osobą pewną siebie, mającą wysokie poczucie własnej wartości. Jeśli jedno z partnerów nie cierpi na deficyty, a drugie tak, to prędzej czy później ten "układ" się rozpadnie. Dotyczy to również relacji innych niż k-m.

Nie tyle "układ" się rozpadnie, co nie ma szans na zaistnienie w dłuższej perspektywie.
I_see, chyba dzisiaj już wiesz, że z osobą o niskim poczuciem własnej wartości nie zwiąże się z pewnością na dłużej ktoś, kto ze swoją samooceną nie ma większych problemów wink

To prawda, summerko88. Po Twoim poście zastanowiłam się chwilę nad kilkoma bardzo różnymi swoimi relacjami. I powiem Ci, że naprawdę psychologia jest nauką ścisłą - dokładnie opisuje pewne zjawiska, schematy, wzorce - rola poczucia własnej wartości jest ogromna w budowaniu związków wszelkiej maści.  smile

Tak więc niech autorka wyciąga wnioski z tej wymiany zdań dla siebie - jeśli facet jest zakompleksiony, może łatwo przewidzieć trwałość tej znajomości.
Jednak jeśli interesują ją tego typu układy, mnie nic do tego. JEJ upodobania, JEJ wybór, JEJ łóżko.

70

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:

I powiem Ci, że naprawdę psychologia jest nauką ścisłą - dokładnie opisuje pewne zjawiska, schematy, wzorce - rola poczucia własnej wartości jest ogromna w budowaniu związków wszelkiej maści.  smile

psychologia nie jest nauką ścisłą, jest dokładnie na drugim biegunie nauk ścisłych.

71 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-10-11 21:27:45)

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:

To prawda, summerko88. Po Twoim poście zastanowiłam się chwilę nad kilkoma bardzo różnymi swoimi relacjami. I powiem Ci, że naprawdę psychologia jest nauką ścisłą - dokładnie opisuje pewne zjawiska, schematy, wzorce - rola poczucia własnej wartości jest ogromna w budowaniu związków wszelkiej maści.  smile

A paradoks polega na tym, że dążąc do optymalnej samooceny, często sami nasze relacje niszczymy, chociaż to właśnie relacje z ludźmi dają nam największą satysfakcję.

I_see_beyond napisał/a:

Tak więc niech autorka wyciąga wnioski z tej wymiany zdań dla siebie - jeśli facet jest zakompleksiony, może łatwo przewidzieć trwałość tej znajomości.
Jednak jeśli interesują ją tego typu układy, mnie nic do tego. JEJ upodobania, JEJ wybór, JEJ łóżko.

Z tym, że jak napisałaś wcześniej Wilczkowi - nad tym można pracować.

72

Odp: Facet boi się seksu
summerka88 napisał/a:

Tezy z psychologii można eksperymentalnie obalić, ubrać w statystykę i modele, co czyni z niej naukę ścisłą.

Oooo... to socjologia też nauka ścisła...

73 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-10-11 21:06:03)

Odp: Facet boi się seksu
Gary napisał/a:

Oooo... to socjologia też nauka ścisła...

Nie mam pojęcia.

74

Odp: Facet boi się seksu

Autorka tematu zniknęła, jednak pojawiły się tu interesujące dla mnie zagadnienia dotyczące poczucia własnej wartości.

Najprawdopodobniej ten wspomniany tu facet ma niską samoocenę i kompleksy.

Ze wszystkiego da się "wyjść", z tego też.

Charakter relacji ludzi o wysokim poczuciu własnej wartości z osobami niedowartościowanymi został powyżej już opisany.

Ja tylko dodam, że w sytuacji, gdy problem niedowartościowania jest głęboki, ta osoba naraża się na poczucie ogromnego osamotnienia. Niestety, kolejne, nawet dobrze z początku zapowiadające się relacje rozpadną się, o ile ta osoba nie przepracuje tego problemu.

Myślę, że najczęściej problemy z niską samooceną mają młodzi ludzie. Najpierw w wieku adolescencji, kiedy to czują się "dziwnie" i często porównują się z rówieśnikami. Potem we wczesnej młodości, tak jak ten 22-letni bohater wątku. Na to ma wpływ wiele czynników.

Natomiast ciężko żyje się takiej niedowartościowanej osobie i innym w jej otoczeniu.

Czekam na powrót autorki i relację z postępów w tej znajomości.
Wyraziłam swoje zdanie w tym temacie, mam nadzieję, że autorka skorzysta i z tych komentarzy. Stoję z boku jako bezstronny obserwator, ale trzymam kciuki. Ta net-kobieta jest szczęśliwa, a opisany tu problem... jest do rozwiązania. smile

75

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:

Autorka tematu zniknęła, jednak pojawiły się tu interesujące dla mnie zagadnienia dotyczące poczucia własnej wartości.

Najprawdopodobniej ten wspomniany tu facet ma niską samoocenę i kompleksy.

Ze wszystkiego da się "wyjść", z tego też.

Charakter relacji ludzi o wysokim poczuciu własnej wartości z osobami niedowartościowanymi został powyżej już opisany.

Ja tylko dodam, że w sytuacji, gdy problem niedowartościowania jest głęboki, ta osoba naraża się na poczucie ogromnego osamotnienia. Niestety, kolejne, nawet dobrze z początku zapowiadające się relacje rozpadną się, o ile ta osoba nie przepracuje tego problemu.

Myślę, że najczęściej problemy z niską samooceną mają młodzi ludzie. Najpierw w wieku adolescencji, kiedy to czują się "dziwnie" i często porównują się z rówieśnikami. Potem we wczesnej młodości, tak jak ten 22-letni bohater wątku. Na to ma wpływ wiele czynników.

Natomiast ciężko żyje się takiej niedowartościowanej osobie i innym w jej otoczeniu.

Czekam na powrót autorki i relację z postępów w tej znajomości.
Wyraziłam swoje zdanie w tym temacie, mam nadzieję, że autorka skorzysta i z tych komentarzy. Stoję z boku jako bezstronny obserwator, ale trzymam kciuki. Ta net-kobieta jest szczęśliwa, a opisany tu problem... jest do rozwiązania. smile

Kłopot w tym, że jak ktoś ma niską samoocenę to pesymistycznie podchodzi do możliwości wyjścia z tego. W gruncie rzeczy to jego depresja jest tym czym o nim stanowi. Nie potrafi sobie nawet wyobrazić, że może być inaczej, bo wydaje mu się, że to jak myślenie o lotach międzygwiezdnych.

76 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-12 21:46:38)

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:

Autorka tematu zniknęła, jednak pojawiły się tu interesujące dla mnie zagadnienia dotyczące poczucia własnej wartości.

Najprawdopodobniej ten wspomniany tu facet ma niską samoocenę i kompleksy.

Ze wszystkiego da się "wyjść", z tego też.

Charakter relacji ludzi o wysokim poczuciu własnej wartości z osobami niedowartościowanymi został powyżej już opisany.

Ja tylko dodam, że w sytuacji, gdy problem niedowartościowania jest głęboki, ta osoba naraża się na poczucie ogromnego osamotnienia. Niestety, kolejne, nawet dobrze z początku zapowiadające się relacje rozpadną się, o ile ta osoba nie przepracuje tego problemu.

Myślę, że najczęściej problemy z niską samooceną mają młodzi ludzie. Najpierw w wieku adolescencji, kiedy to czują się "dziwnie" i często porównują się z rówieśnikami. Potem we wczesnej młodości, tak jak ten 22-letni bohater wątku. Na to ma wpływ wiele czynników.

Natomiast ciężko żyje się takiej niedowartościowanej osobie i innym w jej otoczeniu.

Czekam na powrót autorki i relację z postępów w tej znajomości.
Wyraziłam swoje zdanie w tym temacie, mam nadzieję, że autorka skorzysta i z tych komentarzy. Stoję z boku jako bezstronny obserwator, ale trzymam kciuki. Ta net-kobieta jest szczęśliwa, a opisany tu problem... jest do rozwiązania. smile

Wczoraj się nie odzywałam, bo byłam u niego w szpitalu. Ma jakieś problemy, o których na razie nie chce rozmawiać, bo jak powiedział: "musi to najpierw sam przetrawić", ale poprosił, żebym z nim posiedziała najdłużej, jak się da i go poprzytulała. Obiecał, że mi o wszystkim opowie, ale sam na razie ich nie przetrawił i że nie mam powodów do niepokoju. To nic związanego z nadczynnością tarczycy ani z tym, że chce mnie zostawić. Mimo to stresuję się, bo nie wiem, o co może chodzić. Pomyślałam, że o problemy rodzinne, w pracy wszystko jest w porządku.

Też uważam, że nad niską samooceną i kompleksami można popracować;) Pamiętam, że w liceum miałam taką nauczycielkę od biologii, która ciągle mnie tępiła i przy całej klasie wyzywała od idiotek. Potem świetnie zdałam maturę rozszerzoną z biologii i wtedy poczułam, że jestem inteligentną osobą, którą ktoś postanowił zaciekle gnoić przez 3 lata. Na studiach nie miałam żadnych kompleksów i niczego się nie bałam, żadnego kolokwium ani egzaminu nie poprawiałam. Małe sukcesy pomagają w budowaniu wysokiej samooceny:) Mam nadzieję, że u niego też tak to zadziała;)

szynko napisał/a:

Maldita a długo razem jesteście ze sobą ? Mi się wydaje ,że twój chłopak to prawiczek. Kilka lat temu podobnie się zachowywałem i w tym samym wieku 22.

Jesteśmy razem od czerwca, a znamy się od 30 kwietnia.

77 Ostatnio edytowany przez farmama (2017-10-12 23:59:52)

Odp: Facet boi się seksu

Autorko jak czytam w jaki sposób mówisz o tym facecie, to mam wrażenie, że pisze to matka o swoim synu, a nie kobieta o swoim mężczyźnie. Jak wyobraziłam sobie, że facet prosi mnie o to, żebym została z nim i go poprzytulała, to od razu ten facet wydaje mi się aseksualny. Takie uczucia mam do swoich dzieci, a nie męża. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że oboje jesteście mocno zaburzeni i świetnie się w tych zaburzeniach dobraliscie. Gdybym kierowała do mojego faceta seksualne podteksty, tak jak Ty to robisz, z facet by zwiewał albo wycofywał się, to myślałam, że go nie pociągam. To z kolei prowadziłoby u mnie do kompleksów. Ty w takiej sytuacji myślisz jak o tym porozmawiać, żeby go nie zranić!!!

78

Odp: Facet boi się seksu

Autorko wątku : mężczyzna ze swej natury od zarania dziejów jest łowczym/myśliwym.Zaburzasz bieg historii Waszej miłosnej.Nie Ty powinnaś biegać za nim wchodzic mu do łózka.Robisz sie przez to nieatrakcyjna przestajesz być tajemnica i oczekiwaniem .Szkodzisz sobie i Wam.Twój chłopak nawet jesli Cię kocha....nie bedie Cie pragnął takiej nachalnej nauczycielskiej.
Mozliwe ,ze Twoj chłopak jest fajnym wrażliwym człowiekiem.Mozliwe,e chce na Ciebie czekać upewnic się,ze jesteś Tą jedyną.Czemu chcesz mu to odebrać?
Rozbieranie na części pierwsze Waszego związku publicznie w sieci jest krępujące.Rozstrząsanie czy jest prawiczkiem...okropność.A może on ma zupełnie inny system wartości niż Ty? Może uznał ,ze nie jest pewien ,ze jesteś tą jedyną?
Wreszcie może mieć poważny problem zdrowotny na co mozliwe,że wskazuje Wasza ostatnia rozmowa.Tak jesteście blisko,ze az nie wiesz z jakiego powodu jest w szpitalu?
Jesteś bardzo skupiona na swojej potrzebie seksualnej,którą obawiam sie mylisz z miłością i bliskością .
Zastanów się dlaczego nie akceptujesz go takim jaki jest i nie szanujesz jego postawy.

79

Odp: Facet boi się seksu
Małpazielona napisał/a:

Rozbieranie na części pierwsze Waszego związku publicznie w sieci jest krępujące.

To zależy.

Autorka nie przedstawiła żadnych treści, które byłyby krępujące dla czytelnika, moim zdaniem.

Niektórym spojrzenie z boku anonimowych użytkowników forum pomaga, ale oczywiście możesz mieć swoje zdanie na ten temat.

80 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-10-13 00:48:50)

Odp: Facet boi się seksu
farmama napisał/a:

Autorko jak czytam w jaki sposób mówisz o tym facecie, to mam wrażenie, że pisze to matka o swoim synu, a nie kobieta o swoim mężczyźnie. Jak wyobraziłam sobie, że facet prosi mnie o to, żebym została z nim i go poprzytulała, to od razu ten facet wydaje mi się aseksualny. Takie uczucia mam do swoich dzieci, a nie męża. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że oboje jesteście mocno zaburzeni i świetnie się w tych zaburzeniach dobraliscie. Gdybym kierowała do mojego faceta seksualne podteksty, tak jak Ty to robisz, z facet by zwiewał albo wycofywał się, to myślałam, że go nie pociągam. To z kolei prowadziłoby u mnie do kompleksów. Ty w takiej sytuacji myślisz jak o tym porozmawiać, żeby go nie zranić!!!

Ale co Cię obchodzi jaką formę relacji przyjęli.
Dziwi mnie że co niektórzy mają z tym problem. Bo co, bo to jakiś odchył od normy jest, czy jak, bo naprawdę nie rozumiem. To jej świat jej związek, jej sprawa, jeżeli tak chce, to jest ok, nie nam oceniać. Czy twój facet prosi Cię żebyś go przytulała? Skoro nie lubisz to pewnie nie i zakładam że jesteś z takim a nie innym nie bez powodu.
Ty masz tak u nich jest tak, nie rozumiem porównań i negowania ich relacji tylko na podstawie porównań do swojego związku, albo do swoich własnych upodobań.
Ja kibicuje @Autorce, bo pisze że chce z nim być, ale brakuje jej sexu, więc zamiast spuścić gościa w kiblu, to najpierw sama stara się coś z tym zrobić.
Sporo, jak nie większość jest, kobiet które spuszczają gościa w kiblu bo czegoś mu tam brakuje w związku. A za rozstanie obarczają partnera, bo słaby w łóżku, bo nudny, bo coś tam. Tak jakby zawsze jakość związku zależała od faceta. Najlepiej wtedy iść na łatwiznę, i szukać szczęścia tam gdzie już pozornie wszystko będzie. Tylko jak czegoś zabraknie to znowu zgryzota.
Ja tam kibicuje @Autorce, za sam fakt że próbuje, jak się uda to na pewno zaowocuje na plus, jak się nie uda, to już jej decyzja co dalej.
Naprawdę, przecież to nie Ty masz go przytulać i rozprawiczać, więc nie wiem co Cię boli.
Tak samo dywagacje z ta niska samooceną czy inne podobne. No chu*j z tego. Bzykanie czy tez jego brak to dla faceta podstawa, jak już pyknie to wiele się może zmienić, to się dopiero okażę.
Jakieś psychoanalizy, i wyrokowanie jak będzie, albo że jak tak nie lubię, że sam powinien to czy tamto. Ale kogo to qrwa obchodzi. Jeżeli @Autorka chce się z tym zmierzyć to szacunek jej za to, tym bardziej że idzie pod prąd wobec naszego narodowego postrzegania relacji damsko męskiej.
Czizys, jak by nie chciała nic z tym robić tylko narzekała, to spoko, piejcie sobie jednym głosem, wtedy zbiorowy halun jest silniejszy, a zbiorowe myślenie dodatnio wpływa na poczucie przynależności społecznej, a to silna potrzeba. Jak by nie patrzeć czynniki kulturowe mają silne odbicie na nasze upodobania, to też to że większość kobiet woli takich a nie innych facetów, to nie jako wynik wpajanych norm, obcowania na co dzień z postawami i wartościami wpajanymi już od najmłodszych lat, a szczególnie w naszym szarym i katolickim kraju, gdzie odchyły od normy ciężko akceptować.
Może lubisz ordynarnych troglodytów, a nie zdajesz sobie sprawy, że nie jest to Twoje indywidualne widzimisię, tylko właśnie czynnik kulturowy, coś co Ci zostało wpojone. Więc nie musisz być obiektywna, bo nawet Twoje własne upodobania, nie są wolne od wpływu czynników kulturowych i społecznych.
Dla tego uważam że @Autorka jest spoko, bo wykazuje się jakąś odwagą, walczy o to co chce osiągnąć, a nie lamentuje jak większość naszych rodaków, którzy lamentować to uwielbiają jaki to świat zły i wszystko jest do dupy, ale spróbować coś zmienić, to się nie chce, lepiej lamentować, to zawsze więcej wspólnych tematów z podobnymi sobie.
Pozdrawiam

81

Odp: Facet boi się seksu

Mozliwe tez, ze jest inny problem ktorego nie wzieliscie pod uwage, ale o tym za chwile. Przeczytalem caly watek i musze przyznac, ze jestes Autorko bardzo rzadkim juz teraz "okazem" kobiety, osoba delikatna, empatyczna, czula i romantyczna, a jednoczesnie majaca jakas dzikosc w sobie i nieprzebrane poklady niewykorzystanego libido, osoba tryskajaca seksapilem, inteligencja i delikatnoscia do tego stopnia, ze nawet zdradza to Twoj nick, w ktorym zawarte jest to wszystko co opisalem wyzej, po prostu elektryzuje i powoduje, ze mozna go wymawiac na 100 sposobow i zawsze inaczej on by brzmial  ;-) . No ale wracajac do Twojego faceta, ktory przejawia cechy podobne do Twoich bo one sa u niego na pierwszym miejscu, pierwsze skrzypce graja u niego serce i dusza. Pogratulowac. Teraz jednak  trzeba probowac "rozkminic" jego podejscie do seksu. Pierwsza rzecz jaka mi sie nasuwa na mysl to taka, ze jest on nalogowym onanista i nie umie w inny sposob sie zaspokoic. Druga mysl moja dotyczy zdrowia. Facet ma problem z tarczyca, a wiec i rownowaga hormonalna. Mlody byczek powinien miec erekcje natychmiast kiedy tylko dotknie kobiety, mimo ze ma stracha przed kontaktem i spaleniem sie. Zaobserwuj, czy jak kiedy sie calujecie lub dotykacie, Twoj luby ma erekcje. Podejrzewam ze moze byc po prostu impotentem wlasnie przez klopoty z tarczyca i to moze byc dla niego strasznie wstydliwy problem i dlatego tak ucieka i dlatego tez sprawy serca sa dla niego wazniejsze, swoja droga taki facet, co nie mysli dolna czescia ciala to jednak skarb ;-)

82

Odp: Facet boi się seksu
Screwdriver napisał/a:

Pierwsza rzecz jaka mi sie nasuwa na mysl to taka, ze jest on nalogowym onanista i nie umie w inny sposob sie zaspokoic.

smile
To mało prawdopodobne, nałogowy onanista, raczej nie omija sexu, w końcu ma okazje ziścić coś o czym ciągle myśli.
Także raczej ani by nie unikał, a może i sam coś kombinował. Fakt nałogowi klepacze mają problem z seksem i długo nie zdają sobie z tego sprawy, ale ten problem najczęściej wychodzi w trakcie zbliżenia.



Screwdriver napisał/a:

Druga mysl moja dotyczy zdrowia. Facet ma problem z tarczyca, a wiec i rownowaga hormonalna. Mlody byczek powinien miec erekcje natychmiast kiedy tylko dotknie kobiety, mimo ze ma stracha przed kontaktem i spaleniem sie.

Być może, ja się na medycynie nie znam aż tak, a w internecie nie chce sprawdzać, bo wtedy smutna nowina dla @Autorki, wyszło by że on ma raka i generalnie już po nim :]

Screwdriver napisał/a:

Zaobserwuj, czy jak kiedy sie calujecie lub dotykacie, Twoj luby ma erekcje. Podejrzewam ze moze byc po prostu impotentem wlasnie przez klopoty z tarczyca i to moze byc dla niego strasznie wstydliwy problem i dlatego tak ucieka i dlatego tez sprawy serca sa dla niego wazniejsze, swoja droga taki facet, co nie mysli dolna czescia ciala to jednak skarb ;-)

Impotentem może być, ale raczej to blokada w głowie, zresztą teza do sprawdzenia, bo @Autorka raportuje że niewiele u nich innych czynności seksualnych.
Zresztą jak się bardzo wstydzi i boi, to możliwe że jakieś bodźce seksualne wcale nie będą wywoływać erekcji, choćby dla tego  że  wszelkie inne czynności seksualne kojarzą się z sexem, albo mają do niego bezpośrednio prowadzić, toteż bezpośrednie skojarzenie z czymś co wywołuje u niego jakiś lęk, może skutecznie tłumić buzowanie w jądrach.
Może ta tarczyca, kto wie, ale ostatnie rewelacje @Autorki odnośnie jakiś tam jego nowych problemów zdrowotnych, to raczej nic wielkiego, a stawiał bym na to że chce wzbudzić litość i żal, generalnie typowy prawiczek, który chce przytrzymać kobietę wszystkimi wszelkimi sposobami, plus domaganie się deklaracji uczuciowych w celu poczucia pewności.
Musi bzyknąć i tyle.
Generalnie tacy goście sami nie wiele zdziałają, większość jest na straty, ewentualnie aż do rosną do pójścia na prostytutki, ale skoro jest @Autorka, która zamiast wyśmiać i sponiewierać, stara się zawalczyć, to znaczy że gość ma dużo szczęścia i może jeszcze wyjdzie na ludzi smile
Pozdrawiam

83

Odp: Facet boi się seksu

Łojejku jeszcze nie poznałam takiegowrazliwego męzczyzny a mam swoje lata.

84

Odp: Facet boi się seksu
Salomea2 napisał/a:

Łojejku jeszcze nie poznałam takiegowrazliwego męzczyzny a mam swoje lata.

A ja nigdy nie poznałem żadnego Gabończyka, hmm... Ciekawe, nigdy się nad tym nie zastanawiałem.
Dodam że też mam swoje lata, no bo niby czyje miałbym mieć.
Pozdrawiam

85

Odp: Facet boi się seksu
Screwdriver napisał/a:

Przeczytalem caly watek i musze przyznac, ze jestes Autorko bardzo rzadkim juz teraz "okazem" kobiety, osoba delikatna, empatyczna, czula i romantyczna, a jednoczesnie majaca jakas dzikosc w sobie i nieprzebrane poklady niewykorzystanego libido, osoba tryskajaca seksapilem, inteligencja i delikatnoscia do tego stopnia, ze nawet zdradza to Twoj nick, w ktorym zawarte jest to wszystko co opisalem wyzej, po prostu elektryzuje i powoduje, ze mozna go wymawiac na 100 sposobow i zawsze inaczej on by brzmial  ;-) .

Aleś teraz się przypodobał autorce! big_smile Aż sobie wygooglowałam znaczenie tego nicku. Tak mi "po hiszpańsku" zabrzmiał i się nie pomyliłam. Ale nie zdradzę, jakie  znaczenie znalazłam w necie. wink

86

Odp: Facet boi się seksu

autorko

Mysle, ze on ma jakis problem natury medycznej i z tego powodu jest prawiczkiem.

Nie naciskalabym w tej sytuacji, nie stosowalabym zadnych sztuczek z alkoholem. On potrzebuje odpowiedniej chwili, by zrzucic ciezar tajemnicy, ktora go przygniata. Stad tez ta jego potrzeba zapewniania go o twoich uczuciach i silna potrzeba bliskosci.

87

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:
Screwdriver napisał/a:

Pierwsza rzecz jaka mi sie nasuwa na mysl to taka, ze jest on nalogowym onanista i nie umie w inny sposob sie zaspokoic.

smile
To mało prawdopodobne, nałogowy onanista, raczej nie omija sexu, w końcu ma okazje ziścić coś o czym ciągle myśli.
Także raczej ani by nie unikał, a może i sam coś kombinował. Fakt nałogowi klepacze mają problem z seksem i długo nie zdają sobie z tego sprawy, ale ten problem najczęściej wychodzi w trakcie zbliżenia.

No właśnie wg mnie to jednak tak nie działa. Onanizm i seks to całkiem dwie różne rzeczy, tylko pozornie wydające się blisko. Prawiczkowi-onaniście może się oczywiście wydawać, że to coś bardzo podobnego, ale rzeczywistość weryfikuje to potem niejednokrotnie boleśnie. W onaniźmie nie ma interakcji. Jesteś tylko Ty i Twoja potrzeba przyjemności. Jedyne o co musisz zadbać to o intymność i bodziec, który Ci do tego jest potrzebny. Natomiast w trakcie seksu dochodzi do tego drugi człowiek. Trzeba wejść z nim w interakcję. Trzeba zadbać nie tylko o swoje potrzeby, ale też i drugiej osoby. No i doznania są inne. Inaczej to wszystko wygląda na żywo. Dochodzą emocje, które potrafią czasem wpływać negatywnie. W onaniźmie praktycznie nad wszystkim się panuje. W seksie już nie. Dla niektórych może to być sporym kłopotem.

88

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:

No właśnie wg mnie to jednak tak nie działa. Onanizm i seks to całkiem dwie różne rzeczy, tylko pozornie wydające się blisko. Prawiczkowi-onaniście może się oczywiście wydawać, że to coś bardzo podobnego, ale rzeczywistość weryfikuje to potem niejednokrotnie boleśnie. W onaniźmie nie ma interakcji. Jesteś tylko Ty i Twoja potrzeba przyjemności. Jedyne o co musisz zadbać to o intymność i bodziec, który Ci do tego jest potrzebny. Natomiast w trakcie seksu dochodzi do tego drugi człowiek. Trzeba wejść z nim w interakcję. Trzeba zadbać nie tylko o swoje potrzeby, ale też i drugiej osoby. No i doznania są inne. Inaczej to wszystko wygląda na żywo. Dochodzą emocje, które potrafią czasem wpływać negatywnie. W onaniźmie praktycznie nad wszystkim się panuje. W seksie już nie. Dla niektórych może to być sporym kłopotem.


Jak działa onanizm, to chyba każdy wie smile, wrażliwy partner @Autorki pewnie również wie. Ale nałogowy onanista z problemem bliskości to nadinterpretacja. Przede wszystkim, taki klepacz, nie wchodził by w związek, co jest dość częste, wystarczy przejrzeć męskie fora, do tego ciągłe wzajemne zapewnienia o uczuciach, to trochę jest jakby bliskość i zaspokajanie tej potrzeby, co prawda tylko werbalnie, jak narazie, ale to też bliskość.
Okej, ktoś kto się onanizuje, a nie wie jak to jest z kobietą może się owszem przejechać, zresztą to nie tylko problem prawiczków, ale generalnie facetów którzy nie mają sexu, a w zamian się masturbują, wtedy często nie potrzebują być z kobieta w ogóle.
Dalej twierdze że onanista nawet nałogowy, jak będzie mieć okazję, to raczej spróbuje, dopiero wtedy stwierdzi że woli się klepać. Raz że laska inaczej wygląda niż na filmach, dwa że nie wypaliło, co jest obciachem i ostro wali w psychikę, a przy masturbacji tego nie ma.
Po zatem tacy onaniści jak już wejdą w jakąś relacje, to raczej dość przedmiotowo traktują kobietę, przeważnie nie dbają o relacje, a @Autorka twierdzi że jest dokładnie na odwrót, gość się stara tak ja umie.
Dla tego teoria z onanizmem to już fantazja, ale często tak się dzieje w tematach gdzie sedno problemu jest dość oczywiste i szybko namierzone, ale jak temat dalej się rozrasta to wtedy zaczynają się fantazję, ze skrajności w skrajność.
Jestem pewien że jeszcze ze dwie strony to okaże się że @Autorka, to okrutna wiedźma, obłąkana seksem, która chce w rytuale wykorzystać młodego prawiczka, w celu magicznego odmłodzenia, a po seksie złoży go w ofierze razem z woźnymi i panią od W-f, na swoim co tygodniowym spotkaniu o tematyce krwawej orgii, na które zawsze zakłada naszyjnik z napletków poprzednich ofiar, w celu manifestacji poziomu zaawansowania.
Dwie kolejne strony, to okaże się że jej chłopak to przed operacją była dziewczyna, a w szpitalu jest na zabiegu dosztukowania prącia.
Nie przesadzajmy. Tu sedno problemu jest dość oczywiste i zgodne z zasadą Brzytwy Ockhama, najprostsza opcja już została wytypowana i tak zapewne jest.
Nie ma co kombinować, czekajmy na raporty od @Autorki, można ewentualnie w między czasie jakieś zakłady porobić odnośnie wątku, w trakcie oczekiwania na jakieś nowe informacje.
Pozdrawiam

89

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:

Jak działa onanizm, to chyba każdy wie smile, wrażliwy partner @Autorki pewnie również wie. Ale nałogowy onanista z problemem bliskości to nadinterpretacja. Przede wszystkim, taki klepacz, nie wchodził by w związek, co jest dość częste, wystarczy przejrzeć męskie fora, do tego ciągłe wzajemne zapewnienia o uczuciach, to trochę jest jakby bliskość i zaspokajanie tej potrzeby, co prawda tylko werbalnie, jak narazie, ale to też bliskość.
Okej, ktoś kto się onanizuje, a nie wie jak to jest z kobietą może się owszem przejechać, zresztą to nie tylko problem prawiczków, ale generalnie facetów którzy nie mają sexu, a w zamian się masturbują, wtedy często nie potrzebują być z kobieta w ogóle.
Dalej twierdze że onanista nawet nałogowy, jak będzie mieć okazję, to raczej spróbuje, dopiero wtedy stwierdzi że woli się klepać. Raz że laska inaczej wygląda niż na filmach, dwa że nie wypaliło, co jest obciachem i ostro wali w psychikę, a przy masturbacji tego nie ma.
Po zatem tacy onaniści jak już wejdą w jakąś relacje, to raczej dość przedmiotowo traktują kobietę, przeważnie nie dbają o relacje, a @Autorka twierdzi że jest dokładnie na odwrót, gość się stara tak ja umie.
Dla tego teoria z onanizmem to już fantazja, ale często tak się dzieje w tematach gdzie sedno problemu jest dość oczywiste i szybko namierzone, ale jak temat dalej się rozrasta to wtedy zaczynają się fantazję, ze skrajności w skrajność.
Jestem pewien że jeszcze ze dwie strony to okaże się że @Autorka, to okrutna wiedźma, obłąkana seksem, która chce w rytuale wykorzystać młodego prawiczka, w celu magicznego odmłodzenia, a po seksie złoży go w ofierze razem z woźnymi i panią od W-f, na swoim co tygodniowym spotkaniu o tematyce krwawej orgii, na które zawsze zakłada naszyjnik z napletków poprzednich ofiar, w celu manifestacji poziomu zaawansowania.
Dwie kolejne strony, to okaże się że jej chłopak to przed operacją była dziewczyna, a w szpitalu jest na zabiegu dosztukowania prącia.
Nie przesadzajmy. Tu sedno problemu jest dość oczywiste i zgodne z zasadą Brzytwy Ockhama, najprostsza opcja już została wytypowana i tak zapewne jest.
Nie ma co kombinować, czekajmy na raporty od @Autorki, można ewentualnie w między czasie jakieś zakłady porobić odnośnie wątku, w trakcie oczekiwania na jakieś nowe informacje.
Pozdrawiam

Oczywiście, że onanista nałogowy jak będzie miał okazję spróbować to spróbuje. Przynajmniej za pierwszym razem smile

A autorka to nie wiedźma, to modliszka tongue Jestem pewien, że odgryzie gościowi łebek w czasie kopulacji wink

90

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:

Oczywiście, że onanista nałogowy jak będzie miał okazję spróbować to spróbuje. Przynajmniej za pierwszym razem smile

A autorka to nie wiedźma, to modliszka tongue Jestem pewien, że odgryzie gościowi łebek w czasie kopulacji wink

Też mi się zdaje że coś nie tak. Twierdzi że jej zależy, ale ktoś już tam teorie o stulejce przedstawił i w ogóle się nie przejęła, co jest okropne. Ale brak reakcji może świadczyć że taki napletek właśnie może być użyty do zrobienia kolczyków, albo wisiorka, o rytualnym znaczeniu.
Nie pasuje mi to że w gruncie rzeczy takich dobrych i wyrozumiałych kobiet, to nie ma.
Ta sprawa musi mieć drugie dno.
I wtedy zgodnie z naukami kościoła:
Onanizm to zło. A zły onanista zostanie ukarany, przyjdzie po niego zła baba z piekła, pod postacią dobrodusznej i troskliwej kobiety i w odpowiednim momencie ciach! I nie ma.
Także cofam wcześniejsze teorie, to na bank zły onanista, który ma być ukarany, ale jest tak zły, że nawet zła baba z piekła nie wie jak się do niego dobrać, żeby zrobić ciach!
Może lepiej nie brać w tym udziału hm..
Pozdrawiam

91 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-10-13 09:43:46)

Odp: Facet boi się seksu

W związku CZASAMI jesteśmy dla siebie jak rodzice, opiekujący się dzieckiem, pielęgnującymi je z czułością.
Oby tylko to ci Autorko nie weszło w krew wink

Maldita napisał/a:

poprosił, żebym z nim posiedziała najdłużej, jak się da i go poprzytulała.

92

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:

Też mi się zdaje że coś nie tak. Twierdzi że jej zależy, ale ktoś już tam teorie o stulejce przedstawił i w ogóle się nie przejęła, co jest okropne. Ale brak reakcji może świadczyć że taki napletek właśnie może być użyty do zrobienia kolczyków, albo wisiorka, o rytualnym znaczeniu.
Nie pasuje mi to że w gruncie rzeczy takich dobrych i wyrozumiałych kobiet, to nie ma.
Ta sprawa musi mieć drugie dno.
I wtedy zgodnie z naukami kościoła:
Onanizm to zło. A zły onanista zostanie ukarany, przyjdzie po niego zła baba z piekła, pod postacią dobrodusznej i troskliwej kobiety i w odpowiednim momencie ciach! I nie ma.
Także cofam wcześniejsze teorie, to na bank zły onanista, który ma być ukarany, ale jest tak zły, że nawet zła baba z piekła nie wie jak się do niego dobrać, żeby zrobić ciach!
Może lepiej nie brać w tym udziału hm..
Pozdrawiam

Cholera...Pomyślałem teraz o swojej żonie yikes

93 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-10-13 09:53:06)

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
zabpth napisał/a:

Też mi się zdaje że coś nie tak. Twierdzi że jej zależy, ale ktoś już tam teorie o stulejce przedstawił i w ogóle się nie przejęła, co jest okropne. Ale brak reakcji może świadczyć że taki napletek właśnie może być użyty do zrobienia kolczyków, albo wisiorka, o rytualnym znaczeniu.
Nie pasuje mi to że w gruncie rzeczy takich dobrych i wyrozumiałych kobiet, to nie ma.
Ta sprawa musi mieć drugie dno.
I wtedy zgodnie z naukami kościoła:
Onanizm to zło. A zły onanista zostanie ukarany, przyjdzie po niego zła baba z piekła, pod postacią dobrodusznej i troskliwej kobiety i w odpowiednim momencie ciach! I nie ma.
Także cofam wcześniejsze teorie, to na bank zły onanista, który ma być ukarany, ale jest tak zły, że nawet zła baba z piekła nie wie jak się do niego dobrać, żeby zrobić ciach!
Może lepiej nie brać w tym udziału hm..
Pozdrawiam

Cholera...Pomyślałem teraz o swojej żonie yikes

Teraz to i ja pomyślałem o swojej żonie, na szczęście spłynął na mnie błogi spokój, bo nie mam żony. Co za ulga smile
Czyli żona to kara za masturbację w młodości?
Fatalna wizja dla tych co myślą o małżeństwie.

94

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:
wilczysko napisał/a:
zabpth napisał/a:

Też mi się zdaje że coś nie tak. Twierdzi że jej zależy, ale ktoś już tam teorie o stulejce przedstawił i w ogóle się nie przejęła, co jest okropne. Ale brak reakcji może świadczyć że taki napletek właśnie może być użyty do zrobienia kolczyków, albo wisiorka, o rytualnym znaczeniu.
Nie pasuje mi to że w gruncie rzeczy takich dobrych i wyrozumiałych kobiet, to nie ma.
Ta sprawa musi mieć drugie dno.
I wtedy zgodnie z naukami kościoła:
Onanizm to zło. A zły onanista zostanie ukarany, przyjdzie po niego zła baba z piekła, pod postacią dobrodusznej i troskliwej kobiety i w odpowiednim momencie ciach! I nie ma.
Także cofam wcześniejsze teorie, to na bank zły onanista, który ma być ukarany, ale jest tak zły, że nawet zła baba z piekła nie wie jak się do niego dobrać, żeby zrobić ciach!
Może lepiej nie brać w tym udziału hm..
Pozdrawiam

Cholera...Pomyślałem teraz o swojej żonie yikes

Teraz to i ja pomyślałem o swojej żonie, na szczęście spłynął na mnie błogi spokój, bo nie mam żony. Co za ulga smile
Czyli żona to kara za masturbację w młodości?
Fatalna wizja dla tych co myślą o małżeństwie.

Nie żeń się !! big_smile Jak Cię najdzie to usiądź i poczekaj aż Ci przejdzie.

95

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
zabpth napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Cholera...Pomyślałem teraz o swojej żonie yikes

Teraz to i ja pomyślałem o swojej żonie, na szczęście spłynął na mnie błogi spokój, bo nie mam żony. Co za ulga smile
Czyli żona to kara za masturbację w młodości?
Fatalna wizja dla tych co myślą o małżeństwie.

Nie żeń się !! big_smile Jak Cię najdzie to usiądź i poczekaj aż Ci przejdzie.

Tiaa, a później założę własny temat
Pomocy, przeszła do innego, o jeny!  big_smile
Albo techniki leczniczej masturbacji po rozstaniu  smile

96

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:
wilczysko napisał/a:
zabpth napisał/a:

Teraz to i ja pomyślałem o swojej żonie, na szczęście spłynął na mnie błogi spokój, bo nie mam żony. Co za ulga smile
Czyli żona to kara za masturbację w młodości?
Fatalna wizja dla tych co myślą o małżeństwie.

Nie żeń się !! big_smile Jak Cię najdzie to usiądź i poczekaj aż Ci przejdzie.

Tiaa, a później założę własny temat
Pomocy, przeszła do innego, o jeny!  big_smile
Albo techniki leczniczej masturbacji po rozstaniu  smile

Na technikach leczniczej masturbacji to byś zbił majątek big_smile Tylko to opatentuj.

97 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-10-13 10:57:23)

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
zabpth napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Nie żeń się !! big_smile Jak Cię najdzie to usiądź i poczekaj aż Ci przejdzie.

Tiaa, a później założę własny temat
Pomocy, przeszła do innego, o jeny!  big_smile
Albo techniki leczniczej masturbacji po rozstaniu  smile

Na technikach leczniczej masturbacji to byś zbił majątek big_smile Tylko to opatentuj.

Myślisz big_smile
Może
A co byś myślał o masturbacji z użyciem liści młodej kapusty. Brzmi trochę Wegańsko, to teraz modne, kojarzy się ze zdrowiem i tak dalej.
To na razie pierwszy lepszy pomysł.
Ale też np. Czy płakanie podczas masturbacji jest złe. I Sprzedać poradnik że nie jest złe, a nawet pożądane. Z jakimiś pseudonaukowymi wywodami, plus zdjęcia, albo takie obrazki rysunkowe, jak z podręczników dla dzieci ze Szwecji.
Pomyślę. Może założę temat w celu zebrania danych, w dziale Moda Zdrowie i Uroda, żeby było bardziej nowatorsko.
Sprzedaż trzeba zacząć już od samego początku.
Pozdrawiam


Edit:
Dzięki temu forum często wpadam na jakieś fajne pomysły na biznes plan, albo po prostu fajne pomysły.
Chyba czas zainstalować się w temacie 
http://www.netkobiety.pl/t107624.html

98

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:

A autorka to nie wiedźma, to modliszka tongue Jestem pewien, że odgryzie gościowi łebek w czasie kopulacji wink

Maldita rozpaliła męskie wyobraźnie. big_smile A przez dwa lata napisała zaledwie kilkanaście postów. Ile znaczy dobrze dobrany nick... wink

99

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Na technikach leczniczej masturbacji to byś zbił majątek big_smile Tylko to opatentuj.

Myślisz big_smile
Może
A co byś myślał o masturbacji z użyciem liści młodej kapusty. Brzmi trochę Wegańsko, to teraz modne, kojarzy się ze zdrowiem i tak dalej.
To na razie pierwszy lepszy pomysł.
Ale też np. Czy płakanie podczas masturbacji jest złe. I Sprzedać poradnik że nie jest złe, a nawet pożądane. Z jakimiś pseudonaukowymi wywodami, plus zdjęcia, albo takie obrazki rysunkowe, jak z podręczników dla dzieci ze Szwecji.
Pomyślę. Może założę temat w celu zebrania danych, w dziale Moda Zdrowie i Uroda, żeby było bardziej nowatorsko.
Sprzedaż trzeba zacząć już od samego początku.
Pozdrawiam

Z tym liściem młodej kapusty to świetny pomysł. Wegetarianie, weganie byliby zachwyceni. Ja tylko widziałem w jednym filmie jak młodzian używał do tego jakiegoś ciasta (sernika ?). Ale to jednak cukier i nie szedłbym tą drogą.
Płakanie w czasie ? No jak ktoś potrzebuje to czemu nie ? Przecież to może być płacz ze wzruszenia, że np. udało się wreszcie znaleźć trochę czasu dla siebie, albo że dzisiaj zdjęli mi gips i ręka jest sprawna. Może to być płacz z bólu, jeśli ktoś lubi ból.
No i trzeba obalać te mity, że np. rosną włosy między palcami. Po co ma się młodzież stresować?

100

Odp: Facet boi się seksu
farmama napisał/a:

Autorko jak czytam w jaki sposób mówisz o tym facecie, to mam wrażenie, że pisze to matka o swoim synu, a nie kobieta o swoim mężczyźnie. Jak wyobraziłam sobie, że facet prosi mnie o to, żebym została z nim i go poprzytulała, to od razu ten facet wydaje mi się aseksualny. Takie uczucia mam do swoich dzieci, a nie męża. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że oboje jesteście mocno zaburzeni i świetnie się w tych zaburzeniach dobraliscie. Gdybym kierowała do mojego faceta seksualne podteksty, tak jak Ty to robisz, z facet by zwiewał albo wycofywał się, to myślałam, że go nie pociągam. To z kolei prowadziłoby u mnie do kompleksów. Ty w takiej sytuacji myślisz jak o tym porozmawiać, żeby go nie zranić!!!

A co złego jest w przytulaniu? U mnie w domu to zawsze było normą. Ktoś źle się czuł, to mówił: przytul mnie. Ja przytulałam się do mamy, tato też to robił. Czasem jak się czymś stresował, to przychodził do mamy, żeby go przytuliła. Nie widzę w tym niczego złego. Często przytulam się z przyjaciółmi obydwu płci. To działa uspokajająco i jeśli komuś pomaga, to dlaczego tego nie robić? Nie tylko dzieci chcą się przytulić, gdy mają problem. Dorośli ludzie też się stresują i chcą się uspokoić, to dobrze, że nie udaje, że wszystko jest okej i nie łyka garści tabsów uspokajających.

101 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-13 12:44:52)

Odp: Facet boi się seksu
Małpazielona napisał/a:

Autorko wątku : mężczyzna ze swej natury od zarania dziejów jest łowczym/myśliwym.Zaburzasz bieg historii Waszej miłosnej.Nie Ty powinnaś biegać za nim wchodzic mu do łózka.Robisz sie przez to nieatrakcyjna przestajesz być tajemnica i oczekiwaniem .Szkodzisz sobie i Wam.Twój chłopak nawet jesli Cię kocha....nie bedie Cie pragnął takiej nachalnej nauczycielskiej.
Mozliwe ,ze Twoj chłopak jest fajnym wrażliwym człowiekiem.Mozliwe,e chce na Ciebie czekać upewnic się,ze jesteś Tą jedyną.Czemu chcesz mu to odebrać?
Rozbieranie na części pierwsze Waszego związku publicznie w sieci jest krępujące.Rozstrząsanie czy jest prawiczkiem...okropność.A może on ma zupełnie inny system wartości niż Ty? Może uznał ,ze nie jest pewien ,ze jesteś tą jedyną?
Wreszcie może mieć poważny problem zdrowotny na co mozliwe,że wskazuje Wasza ostatnia rozmowa.Tak jesteście blisko,ze az nie wiesz z jakiego powodu jest w szpitalu?
Jesteś bardzo skupiona na swojej potrzebie seksualnej,którą obawiam sie mylisz z miłością i bliskością .
Zastanów się dlaczego nie akceptujesz go takim jaki jest i nie szanujesz jego postawy.

Wiem, z jakiego powodu jest w szpitalu, powiedział mi, że ten problem nie jest związany z jego zdrowiem ani naszą relacją. Podejrzewam, że może chodzić o kwestie rodzinne. Za jakiś czas mi powie, o co chodzi, tak obiecał.

Nie jestem skupiona tylko na potrzebie seksualnej. Pisałam, że mogę na niego poczekać, jeśli jest taka potrzeba, bo bardzo go kocham.

zabpth napisał/a:
farmama napisał/a:

Autorko jak czytam w jaki sposób mówisz o tym facecie, to mam wrażenie, że pisze to matka o swoim synu, a nie kobieta o swoim mężczyźnie. Jak wyobraziłam sobie, że facet prosi mnie o to, żebym została z nim i go poprzytulała, to od razu ten facet wydaje mi się aseksualny. Takie uczucia mam do swoich dzieci, a nie męża. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że oboje jesteście mocno zaburzeni i świetnie się w tych zaburzeniach dobraliscie. Gdybym kierowała do mojego faceta seksualne podteksty, tak jak Ty to robisz, z facet by zwiewał albo wycofywał się, to myślałam, że go nie pociągam. To z kolei prowadziłoby u mnie do kompleksów. Ty w takiej sytuacji myślisz jak o tym porozmawiać, żeby go nie zranić!!!

Ale co Cię obchodzi jaką formę relacji przyjęli.
Dziwi mnie że co niektórzy mają z tym problem. Bo co, bo to jakiś odchył od normy jest, czy jak, bo naprawdę nie rozumiem. To jej świat jej związek, jej sprawa, jeżeli tak chce, to jest ok, nie nam oceniać. Czy twój facet prosi Cię żebyś go przytulała? Skoro nie lubisz to pewnie nie i zakładam że jesteś z takim a nie innym nie bez powodu.
Ty masz tak u nich jest tak, nie rozumiem porównań i negowania ich relacji tylko na podstawie porównań do swojego związku, albo do swoich własnych upodobań.
Ja kibicuje @Autorce, bo pisze że chce z nim być, ale brakuje jej sexu, więc zamiast spuścić gościa w kiblu, to najpierw sama stara się coś z tym zrobić.
Sporo, jak nie większość jest, kobiet które spuszczają gościa w kiblu bo czegoś mu tam brakuje w związku. A za rozstanie obarczają partnera, bo słaby w łóżku, bo nudny, bo coś tam. Tak jakby zawsze jakość związku zależała od faceta. Najlepiej wtedy iść na łatwiznę, i szukać szczęścia tam gdzie już pozornie wszystko będzie. Tylko jak czegoś zabraknie to znowu zgryzota.
Ja tam kibicuje @Autorce, za sam fakt że próbuje, jak się uda to na pewno zaowocuje na plus, jak się nie uda, to już jej decyzja co dalej.
Naprawdę, przecież to nie Ty masz go przytulać i rozprawiczać, więc nie wiem co Cię boli.
Tak samo dywagacje z ta niska samooceną czy inne podobne. No chu*j z tego. Bzykanie czy tez jego brak to dla faceta podstawa, jak już pyknie to wiele się może zmienić, to się dopiero okażę.
Jakieś psychoanalizy, i wyrokowanie jak będzie, albo że jak tak nie lubię, że sam powinien to czy tamto. Ale kogo to qrwa obchodzi. Jeżeli @Autorka chce się z tym zmierzyć to szacunek jej za to, tym bardziej że idzie pod prąd wobec naszego narodowego postrzegania relacji damsko męskiej.
Czizys, jak by nie chciała nic z tym robić tylko narzekała, to spoko, piejcie sobie jednym głosem, wtedy zbiorowy halun jest silniejszy, a zbiorowe myślenie dodatnio wpływa na poczucie przynależności społecznej, a to silna potrzeba. Jak by nie patrzeć czynniki kulturowe mają silne odbicie na nasze upodobania, to też to że większość kobiet woli takich a nie innych facetów, to nie jako wynik wpajanych norm, obcowania na co dzień z postawami i wartościami wpajanymi już od najmłodszych lat, a szczególnie w naszym szarym i katolickim kraju, gdzie odchyły od normy ciężko akceptować.
Może lubisz ordynarnych troglodytów, a nie zdajesz sobie sprawy, że nie jest to Twoje indywidualne widzimisię, tylko właśnie czynnik kulturowy, coś co Ci zostało wpojone. Więc nie musisz być obiektywna, bo nawet Twoje własne upodobania, nie są wolne od wpływu czynników kulturowych i społecznych.
Dla tego uważam że @Autorka jest spoko, bo wykazuje się jakąś odwagą, walczy o to co chce osiągnąć, a nie lamentuje jak większość naszych rodaków, którzy lamentować to uwielbiają jaki to świat zły i wszystko jest do dupy, ale spróbować coś zmienić, to się nie chce, lepiej lamentować, to zawsze więcej wspólnych tematów z podobnymi sobie.
Pozdrawiam

Bardzo podbudowuje mnie myśl, że najtrudniejszy pierwszy raz, a potem jest spora szansa, że się upewni i zniknie skrępowanie.  Widzę, że on robi postępy, drobne, ale jednak. Początkowo wiele rzeczy go krępowało, teraz nie ma już z tym problemu. Dobrze, że nauczył się mówić o uczuciach i tym, co chce:)

I nie, nie przeszkadza mi to, że muszę być wobec niego nieco bardziej cierpliwa. To wartościowy facet, więc mogę się trochę potrudzić. Poza tym widząc postępy, wiem, że podjęłam dobrą decyzję, chociaż koleżanki mi go odradzały, bo "przyda ci się bardziej zdecydowany facet".

102

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
farmama napisał/a:

Autorko jak czytam w jaki sposób mówisz o tym facecie, to mam wrażenie, że pisze to matka o swoim synu, a nie kobieta o swoim mężczyźnie. Jak wyobraziłam sobie, że facet prosi mnie o to, żebym została z nim i go poprzytulała, to od razu ten facet wydaje mi się aseksualny. Takie uczucia mam do swoich dzieci, a nie męża. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że oboje jesteście mocno zaburzeni i świetnie się w tych zaburzeniach dobraliscie. Gdybym kierowała do mojego faceta seksualne podteksty, tak jak Ty to robisz, z facet by zwiewał albo wycofywał się, to myślałam, że go nie pociągam. To z kolei prowadziłoby u mnie do kompleksów. Ty w takiej sytuacji myślisz jak o tym porozmawiać, żeby go nie zranić!!!

A co złego jest w przytulaniu? U mnie w domu to zawsze było normą. Ktoś źle się czuł, to mówił: przytul mnie. Ja przytulałam się do mamy, tato też to robił. Czasem jak się czymś stresował, to przychodził do mamy, żeby go przytuliła. Nie widzę w tym niczego złego. Często przytulam się z przyjaciółmi obydwu płci. To działa uspokajająco i jeśli komuś pomaga, to dlaczego tego nie robić? Nie tylko dzieci chcą się przytulić, gdy mają problem. Dorośli ludzie też się stresują i chcą się uspokoić, to dobrze, że nie udaje, że wszystko jest okej i nie łyka garści tabsów uspokajających.

Przytulanie jest bardzo dobre. Nie ma w tym nic złego. Są tacy co nie umieją się przytulać, bo w ich rodzinie nie było przytulania.

103 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-13 12:55:56)

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
Maldita napisał/a:
farmama napisał/a:

Autorko jak czytam w jaki sposób mówisz o tym facecie, to mam wrażenie, że pisze to matka o swoim synu, a nie kobieta o swoim mężczyźnie. Jak wyobraziłam sobie, że facet prosi mnie o to, żebym została z nim i go poprzytulała, to od razu ten facet wydaje mi się aseksualny. Takie uczucia mam do swoich dzieci, a nie męża. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że oboje jesteście mocno zaburzeni i świetnie się w tych zaburzeniach dobraliscie. Gdybym kierowała do mojego faceta seksualne podteksty, tak jak Ty to robisz, z facet by zwiewał albo wycofywał się, to myślałam, że go nie pociągam. To z kolei prowadziłoby u mnie do kompleksów. Ty w takiej sytuacji myślisz jak o tym porozmawiać, żeby go nie zranić!!!

A co złego jest w przytulaniu? U mnie w domu to zawsze było normą. Ktoś źle się czuł, to mówił: przytul mnie. Ja przytulałam się do mamy, tato też to robił. Czasem jak się czymś stresował, to przychodził do mamy, żeby go przytuliła. Nie widzę w tym niczego złego. Często przytulam się z przyjaciółmi obydwu płci. To działa uspokajająco i jeśli komuś pomaga, to dlaczego tego nie robić? Nie tylko dzieci chcą się przytulić, gdy mają problem. Dorośli ludzie też się stresują i chcą się uspokoić, to dobrze, że nie udaje, że wszystko jest okej i nie łyka garści tabsów uspokajających.

Przytulanie jest bardzo dobre. Nie ma w tym nic złego. Są tacy co nie umieją się przytulać, bo w ich rodzinie nie było przytulania.

Też tak uważam, przytulanie buduje więź i działa antydepresyjnie.

Screwdriver napisał/a:

Mozliwe tez, ze jest inny problem ktorego nie wzieliscie pod uwage, ale o tym za chwile. Przeczytalem caly watek i musze przyznac, ze jestes Autorko bardzo rzadkim juz teraz "okazem" kobiety, osoba delikatna, empatyczna, czula i romantyczna, a jednoczesnie majaca jakas dzikosc w sobie i nieprzebrane poklady niewykorzystanego libido, osoba tryskajaca seksapilem, inteligencja i delikatnoscia do tego stopnia, ze nawet zdradza to Twoj nick, w ktorym zawarte jest to wszystko co opisalem wyzej, po prostu elektryzuje i powoduje, ze mozna go wymawiac na 100 sposobow i zawsze inaczej on by brzmial  ;-) . No ale wracajac do Twojego faceta, ktory przejawia cechy podobne do Twoich bo one sa u niego na pierwszym miejscu, pierwsze skrzypce graja u niego serce i dusza. Pogratulowac. Teraz jednak  trzeba probowac "rozkminic" jego podejscie do seksu. Pierwsza rzecz jaka mi sie nasuwa na mysl to taka, ze jest on nalogowym onanista i nie umie w inny sposob sie zaspokoic. Druga mysl moja dotyczy zdrowia. Facet ma problem z tarczyca, a wiec i rownowaga hormonalna. Mlody byczek powinien miec erekcje natychmiast kiedy tylko dotknie kobiety, mimo ze ma stracha przed kontaktem i spaleniem sie. Zaobserwuj, czy jak kiedy sie calujecie lub dotykacie, Twoj luby ma erekcje. Podejrzewam ze moze byc po prostu impotentem wlasnie przez klopoty z tarczyca i to moze byc dla niego strasznie wstydliwy problem i dlatego tak ucieka i dlatego tez sprawy serca sa dla niego wazniejsze, swoja droga taki facet, co nie mysli dolna czescia ciala to jednak skarb ;-)

Dziękuję za tyle miłych słów pod moim adresem:)

Też uważam, że to skarb, dlatego nie rozumiem, dlaczego miałabym go sobie odpuścić, skoro mi się podoba i jestem przy nim szczęśliwa. On nie zdradza żadnych negatywnych cech - nie jest agresywny, nie okłamuje mnie, nie odnotowuje skoków w bok, nie narzuca mi swojego zdania i nie manipuluje mną.

Też czytałam trochę o nadczynności tarczycy i ponoć tak może być, że zaburzenia hormonalne prowadzą do problemów z erekcją. Poza tym to też szybsze męczenie się. 

Co do nałogowego onanisty, to jest to jakaś opcja, ale wydaje mi się, że raczej chciałby spróbować.

Co do Twojego zapytania, to pamiętam, że raz, gdy mnie przytulał na pożegnanie po drugiej randce, miał erekcję i wtedy zwróciłam na to uwagę.

mallwusia napisał/a:

autorko

Mysle, ze on ma jakis problem natury medycznej i z tego powodu jest prawiczkiem.

Nie naciskalabym w tej sytuacji, nie stosowalabym zadnych sztuczek z alkoholem. On potrzebuje odpowiedniej chwili, by zrzucic ciezar tajemnicy, ktora go przygniata. Stad tez ta jego potrzeba zapewniania go o twoich uczuciach i silna potrzeba bliskosci.

Niewykluczone, że tak właśnie jest. Ludzie mają różne  problemy ze zdrowiem - czasem są one uwarunkowane genetycznie, kiedy indziej stanowią następstwo wypadku. Powiedział mi jednak, że problem, z którym teraz się boryka, nie ma związku z jego zdrowiem.

104

Odp: Facet boi się seksu

przytulanie jest ok! smile
z ta erekcją na randce mnie rozbawiłaś autorko, trzymam kciuki i czekam na rozwiązanie zagadki smile

105 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-13 13:19:03)

Odp: Facet boi się seksu
sosenek napisał/a:

przytulanie jest ok! smile
z ta erekcją na randce mnie rozbawiłaś autorko, trzymam kciuki i czekam na rozwiązanie zagadki smile

Mnie to wtedy zaskoczyło, ale on momentalnie zrobił się purpurowy i dosłownie mi uciekł, krzycząc po drodze, że jutro zadzwoni. Jak ochłonął, to zadzwonił;)

Poinformuję Was, jak zagadka się rozwiąże;)

PS A propos purpurowienia, to kiedyś też zrobił się czerwony po tym, jak rzucił: masz taki fajny, kobiecy tyłeczek, który mnie kręci.  Dlatego wydaje mi się, że nie jest gejem, tylko po prostu ma jakąś blokadę.

106

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
farmama napisał/a:

Autorko jak czytam w jaki sposób mówisz o tym facecie, to mam wrażenie, że pisze to matka o swoim synu, a nie kobieta o swoim mężczyźnie. Jak wyobraziłam sobie, że facet prosi mnie o to, żebym została z nim i go poprzytulała, to od razu ten facet wydaje mi się aseksualny. Takie uczucia mam do swoich dzieci, a nie męża. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że oboje jesteście mocno zaburzeni i świetnie się w tych zaburzeniach dobraliscie. Gdybym kierowała do mojego faceta seksualne podteksty, tak jak Ty to robisz, z facet by zwiewał albo wycofywał się, to myślałam, że go nie pociągam. To z kolei prowadziłoby u mnie do kompleksów. Ty w takiej sytuacji myślisz jak o tym porozmawiać, żeby go nie zranić!!!

A co złego jest w przytulaniu? U mnie w domu to zawsze było normą. Ktoś źle się czuł, to mówił: przytul mnie. Ja przytulałam się do mamy, tato też to robił. Czasem jak się czymś stresował, to przychodził do mamy, żeby go przytuliła. Nie widzę w tym niczego złego. Często przytulam się z przyjaciółmi obydwu płci. To działa uspokajająco i jeśli komuś pomaga, to dlaczego tego nie robić? Nie tylko dzieci chcą się przytulić, gdy mają problem. Dorośli ludzie też się stresują i chcą się uspokoić, to dobrze, że nie udaje, że wszystko jest okej i nie łyka garści tabsów uspokajających.

też tak uważam, a sama jestem wręcz uzależniona od przytulania i nie wyobrażam sobie związku bez takich gestów smile

Mnie troszkę martwiłyby te jego tajemnice, ta nieumiejętność rozmawiania wprost. No ale to można przećwiczyć smile

107

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
sosenek napisał/a:

przytulanie jest ok! smile
z ta erekcją na randce mnie rozbawiłaś autorko, trzymam kciuki i czekam na rozwiązanie zagadki smile

Mnie to wtedy zaskoczyło, ale on momentalnie zrobił się purpurowy i dosłownie mi uciekł, krzycząc po drodze, że jutro zadzwoni. Jak ochłonął, to zadzwonił;)

Poinformuję Was, jak zagadka się rozwiąże;)

PS A propos purpurowienia, to kiedyś też zrobił się czerwony po tym, jak rzucił: masz taki fajny, kobiecy tyłeczek, który mnie kręci.  Dlatego wydaje mi się, że nie jest gejem, tylko po prostu ma jakąś blokadę.

To trzeba było go trzymać za tą erekcję. Trzymać mocno, żeby nie uciekł big_smile

108 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-10-13 14:01:13)

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:

Poinformuję Was, jak zagadka się rozwiąże;)

Gdzies za dwa lata w kinach i na filmwebie

@Maldita i zagadka wrażliwego prawiczka- Historia prawdziwa
Gatunek: Dramat/Romans/komedia
Kraj:      Polska/Rosja

Opis:
Poruszający dramat psychologiczny, inspirowany prawdziwymi wydarzeniami.
Historia przestawiająca losy kochającej się pary młodych ludzi i ich walkę o szczęście i bliskość. Jednak na drodze ku szczęściu staje  erekcja, tajemnicza choroba, szpital, oraz zagadkowa tajemnica, którą skrywa w sobie młodzieniec.


Recenzja:
Świetne, poruszające do głębi, dzieło, prawdziwe widowisko na miarę hinduskich filmów i polskiego budżetu.
Widowiskowe sceny walki o miłość, szybkie tempo, ciekawa i zaskakująca fabuła. Częste zwroty akcji.
Świetnie zarysowane portrety psychologiczne głównych bohaterów.
Fantastycznie przedstawiona mroczna i zagadkowa tajemnica młodego wrażliwego mężczyzny, oraz walki jego partnerki o wspólne szczęście.
Prawdziwa i mocna historia, wciągająca niczym kokaina, nie można się oderwać ani przestać oglądać, a po seansie  wciąż pozostaje uczucie nie dosytu i chęć na więcej.
Bohaterowie barwni, budzący sympatię, mimo iż są to ludzie z problemami nie do końca kryształowi, jednak przez to bardziej autentyczni, sprawiający iż od początku do końca kibicuje się im walce o szczęście, mimo trudnych wyborów, ciężkich decyzji, oraz zaskakującej i intrygującej erekcji.
Wspaniała rola Małgorzaty Kożuchowskiej oraz Dawida Kutangensa- który świetnie wczuł się w rolę, aktor młodego pokolenia, kojarzony głównie jako piosenkarz vloger i znany gej.
Film ogląda się z zapartym tchem, 3h seansu zlatują niezwykle szybko niczym oglądalność Wiadomości w TVP1.


Opnie z forum

@Muyhyhy
To nie rozumiem, w końcu ją bzyknął czy nie?

@Penarahilda
Bzyknął przecież, w tej scenie kiedy było ciemno i nic nie było widać tylko było słychać odgłosy.

@Jupijajej
Nie bzyknął jej wtedy, to jęczał przez tą chorobę, właśnie o to chodzi że nie wiadomo czy ją bzyknął, co właśnie na koniec jest niedopowiedziane.

@PIndolina
Będzie druga część, to pewne, @Maltide zagra jakaś Doda, czy Duda. Ale grunt że będzie nie mogę się doczekać. Na walentynki z chłopakiem wymarzony film.


Muszę więcej pracować w pracy, a nie w domu, bo później wymyślam takie rzeczy. A zaległości jak były to są.
Uee
Pozdrawiam

109

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:

Dziękuję za tyle miłych słów pod moim adresem:)

Też uważam, że to skarb, dlatego nie rozumiem, dlaczego miałabym go sobie odpuścić, skoro mi się podoba i jestem przy nim szczęśliwa. On nie zdradza żadnych negatywnych cech - nie jest agresywny, nie okłamuje mnie, nie odnotowuje skoków w bok, nie narzuca mi swojego zdania i nie manipuluje mną.

Też czytałam trochę o nadczynności tarczycy i ponoć tak może być, że zaburzenia hormonalne prowadzą do problemów z erekcją. Poza tym to też szybsze męczenie się. 

Co do nałogowego onanisty, to jest to jakaś opcja, ale wydaje mi się, że raczej chciałby spróbować.

Co do Twojego zapytania, to pamiętam, że raz, gdy mnie przytulał na pożegnanie po drugiej randce, miał erekcję i wtedy zwróciłam na to uwagę.

Oczywiscie przyjemnosc po mojej stronie :-). Dzieki za odpowiedz, a wiec impotencja odpada raczej... Mysle ze to jednak przerost marzen nad rzeczywistoscia, czesta masturbacja i...calkowite pogubienie sie w sferach intymnych. Swoja droga, gdybym ja mial szanse, jako rowniez niesmialy facet, "zdobyc" w wieku 22lat podobna kobiete, to pewnie do tej pory bylibysmy w szczesliwym zwiazku. A tak, juz po 40stce i po rozwodzie ;-) . Fakt, ze obecnie jestem ze starsza od siebie partnerka ale tylko 2 lata ;-) .Takze trzymaj faceta chociazby i za ta erekcje  :-D

110

Odp: Facet boi się seksu

zabpth popłakałam się ze śmiechu a za 3 min mam pacjenta:D dzięki

111

Odp: Facet boi się seksu

Skoro facet boi się seksu to znaczy, że albo jest bardzo bardzo nieśmiały, albo po prostu obawia się Ciebie (nie wiem może masz jakiś groźny wyraz twarzy).

112 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-10-13 15:15:22)

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:

I nie, nie przeszkadza mi to, że muszę być wobec niego nieco bardziej cierpliwa. To wartościowy facet, więc mogę się trochę potrudzić. Poza tym widząc postępy, wiem, że podjęłam dobrą decyzję, chociaż koleżanki mi go odradzały, bo "przyda ci się bardziej zdecydowany facet".

I tego się trzymaj. smile Natomiast patrząc Twoją opiekuńczą postawę zwróciłabym uwagę na to, żeby zostawić temu facetowi pewną przestrzeń do działania. Myślę, że on z chęcią się wykaże pomimo początkowych problemów.

zabpth , po takiej recenzji wybrałabym się obejrzeć film. wink  Ze względu na portret psychologiczny bohaterów i skrywaną tajemnicę. *

Maldita , pisz koniecznie. A za zdrowie tego chłopaka trzymam kciuki. smile


*Ale aktorów obsadziłabym innych.

113

Odp: Facet boi się seksu
sosenek napisał/a:

zabpth popłakałam się ze śmiechu a za 3 min mam pacjenta:D dzięki

i ja, ledwo odebrałam służbowy telefon lol

114

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:
Maldita napisał/a:

I nie, nie przeszkadza mi to, że muszę być wobec niego nieco bardziej cierpliwa. To wartościowy facet, więc mogę się trochę potrudzić. Poza tym widząc postępy, wiem, że podjęłam dobrą decyzję, chociaż koleżanki mi go odradzały, bo "przyda ci się bardziej zdecydowany facet".

I tego się trzymaj. smile Natomiast patrząc Twoją opiekuńczą postawę zwróciłabym uwagę na to, żeby zostawić temu facetowi pewną przestrzeń do działania. Myślę, że on z chęcią się wykaże pomimo początkowych problemów.

zabpth , po takiej recenzji wybrałabym się obejrzeć film. wink  Ze względu na portret psychologiczny bohaterów i skrywaną tajemnicę. *

Maldita , pisz koniecznie. A za zdrowie tego chłopaka trzymam kciuki. smile


*Ale aktorów obsadziłabym innych.

Prawiczka to chętnie sam bym zagrał, to taka moja fantazja, bycie prawiczkiem i doświadczona troskliwa dojrzała partnerka.
Co prawda fantazję udało mi się zrealizować za pierwszym razem, ale to było laaaata temu i no tylko raz.
A kogo byś obsadziła?
Ja tak kocham polskie kino, że nie mam pojęcia jakie teraz są aktorki.

115

Odp: Facet boi się seksu

Szczęściarz z Ciebie, zabpth! big_smile

Tak się zastanawiam - niewiele wiem o autorce wątku, ale jakoś tak obsadziłabym Julianne Moore w roli tej dojrzałej kobiety, a do roli jej młodego kochanka wybrałabym Jake'a Gyllenhaal'a. To moja wizja.

Kożuchowska dla mnie na zawsze zostanie Hanką Mostowiakówną, choć nigdy tego serialu nie oglądałam z pasją. Poddałam się po jakimś czasie. wink

116 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-13 18:26:25)

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:
Maldita napisał/a:

I nie, nie przeszkadza mi to, że muszę być wobec niego nieco bardziej cierpliwa. To wartościowy facet, więc mogę się trochę potrudzić. Poza tym widząc postępy, wiem, że podjęłam dobrą decyzję, chociaż koleżanki mi go odradzały, bo "przyda ci się bardziej zdecydowany facet".

I tego się trzymaj. smile Natomiast patrząc Twoją opiekuńczą postawę zwróciłabym uwagę na to, żeby zostawić temu facetowi pewną przestrzeń do działania. Myślę, że on z chęcią się wykaże pomimo początkowych problemów.

zabpth , po takiej recenzji wybrałabym się obejrzeć film. wink  Ze względu na portret psychologiczny bohaterów i skrywaną tajemnicę. *

Maldita , pisz koniecznie. A za zdrowie tego chłopaka trzymam kciuki. smile


*Ale aktorów obsadziłabym innych.

Prawiczka to chętnie sam bym zagrał, to taka moja fantazja, bycie prawiczkiem i doświadczona troskliwa dojrzała partnerka.
Co prawda fantazję udało mi się zrealizować za pierwszym razem, ale to było laaaata temu i no tylko raz.
A kogo byś obsadziła?
Ja tak kocham polskie kino, że nie mam pojęcia jakie teraz są aktorki.

Wypowida się facet, który ma absolutny fetysz/wręcz zboczenie wobec bycia prawiczkiem/dziewicą. Zostaw ten temat, bo to Cie w żaden sposób nie dowartościowuje. Zrozum to, człowieku.

Ja znam dziewice/prawiczków, którym w pewnych dziedzinach czy kwestiach nigdy nie dorównasz. Więc... bez komentarza. Smierdzi trolem i tyle...

Jakby kurwi**ie się było czymś wyjątkowym? Nastolatki, dzieci się kur**ą, więc czemu Ty przykładasz tyle wagi do prawiczków/dziewic?

Bo mają swoje wartości? Bo wierzą, w coś tam?

117

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:
Maldita napisał/a:

Poinformuję Was, jak zagadka się rozwiąże;)

Gdzies za dwa lata w kinach i na filmwebie

@Maldita i zagadka wrażliwego prawiczka- Historia prawdziwa
Gatunek: Dramat/Romans/komedia
Kraj:      Polska/Rosja

Opis:
Poruszający dramat psychologiczny, inspirowany prawdziwymi wydarzeniami.
Historia przestawiająca losy kochającej się pary młodych ludzi i ich walkę o szczęście i bliskość. Jednak na drodze ku szczęściu staje  erekcja, tajemnicza choroba, szpital, oraz zagadkowa tajemnica, którą skrywa w sobie młodzieniec.


Recenzja:
Świetne, poruszające do głębi, dzieło, prawdziwe widowisko na miarę hinduskich filmów i polskiego budżetu.
Widowiskowe sceny walki o miłość, szybkie tempo, ciekawa i zaskakująca fabuła. Częste zwroty akcji.
Świetnie zarysowane portrety psychologiczne głównych bohaterów.
Fantastycznie przedstawiona mroczna i zagadkowa tajemnica młodego wrażliwego mężczyzny, oraz walki jego partnerki o wspólne szczęście.
Prawdziwa i mocna historia, wciągająca niczym kokaina, nie można się oderwać ani przestać oglądać, a po seansie  wciąż pozostaje uczucie nie dosytu i chęć na więcej.
Bohaterowie barwni, budzący sympatię, mimo iż są to ludzie z problemami nie do końca kryształowi, jednak przez to bardziej autentyczni, sprawiający iż od początku do końca kibicuje się im walce o szczęście, mimo trudnych wyborów, ciężkich decyzji, oraz zaskakującej i intrygującej erekcji.
Wspaniała rola Małgorzaty Kożuchowskiej oraz Dawida Kutangensa- który świetnie wczuł się w rolę, aktor młodego pokolenia, kojarzony głównie jako piosenkarz vloger i znany gej.
Film ogląda się z zapartym tchem, 3h seansu zlatują niezwykle szybko niczym oglądalność Wiadomości w TVP1.


Opnie z forum

@Muyhyhy
To nie rozumiem, w końcu ją bzyknął czy nie?

@Penarahilda
Bzyknął przecież, w tej scenie kiedy było ciemno i nic nie było widać tylko było słychać odgłosy.

@Jupijajej
Nie bzyknął jej wtedy, to jęczał przez tą chorobę, właśnie o to chodzi że nie wiadomo czy ją bzyknął, co właśnie na koniec jest niedopowiedziane.

@PIndolina
Będzie druga część, to pewne, @Maltide zagra jakaś Doda, czy Duda. Ale grunt że będzie nie mogę się doczekać. Na walentynki z chłopakiem wymarzony film.


Muszę więcej pracować w pracy, a nie w domu, bo później wymyślam takie rzeczy. A zaległości jak były to są.
Uee
Pozdrawiam

Genialne big_smile Reżyserem oczywiście powinien być Patryk Vega, bo on się przecież specjalizuje w fimach opartych na faktach. No i on dostaje scenariusze prosto z góry...hen, hen tam wysoko...

118

Odp: Facet boi się seksu
sosenek napisał/a:

zabpth popłakałam się ze śmiechu a za 3 min mam pacjenta:D dzięki

Ale nie jesteś dentystką ? Bo rozbawiony dentysta to brzmi mrocznie big_smile

119

Odp: Facet boi się seksu
LolekBolek napisał/a:

Wypowida się facet, który ma absolutny fetysz/wręcz zboczenie wobec bycia prawiczkiem/dziewicą. Zostaw ten temat, bo to Cie w żaden sposób nie dowartościowuje. Zrozum to, człowieku.

Ja znam dziewice/prawiczków, którym w pewnych dziedzinach czy kwestiach nigdy nie dorównasz. Więc... bez komentarza. Smierdzi trolem i tyle...

Jakby kurwi**ie się było czymś wyjątkowym? Nastolatki, dzieci się kur**ą, więc czemu Ty przykładasz tyle wagi do prawiczków/dziewic?

Bo mają swoje wartości? Bo wierzą, w coś tam?

Ty tak poważnie ?

120

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
zabpth napisał/a:
Maldita napisał/a:

Poinformuję Was, jak zagadka się rozwiąże;)

Gdzies za dwa lata w kinach i na filmwebie

@Maldita i zagadka wrażliwego prawiczka- Historia prawdziwa
Gatunek: Dramat/Romans/komedia
Kraj:      Polska/Rosja

Opis:
Poruszający dramat psychologiczny, inspirowany prawdziwymi wydarzeniami.
Historia przestawiająca losy kochającej się pary młodych ludzi i ich walkę o szczęście i bliskość. Jednak na drodze ku szczęściu staje  erekcja, tajemnicza choroba, szpital, oraz zagadkowa tajemnica, którą skrywa w sobie młodzieniec.


Recenzja:
Świetne, poruszające do głębi, dzieło, prawdziwe widowisko na miarę hinduskich filmów i polskiego budżetu.
Widowiskowe sceny walki o miłość, szybkie tempo, ciekawa i zaskakująca fabuła. Częste zwroty akcji.
Świetnie zarysowane portrety psychologiczne głównych bohaterów.
Fantastycznie przedstawiona mroczna i zagadkowa tajemnica młodego wrażliwego mężczyzny, oraz walki jego partnerki o wspólne szczęście.
Prawdziwa i mocna historia, wciągająca niczym kokaina, nie można się oderwać ani przestać oglądać, a po seansie  wciąż pozostaje uczucie nie dosytu i chęć na więcej.
Bohaterowie barwni, budzący sympatię, mimo iż są to ludzie z problemami nie do końca kryształowi, jednak przez to bardziej autentyczni, sprawiający iż od początku do końca kibicuje się im walce o szczęście, mimo trudnych wyborów, ciężkich decyzji, oraz zaskakującej i intrygującej erekcji.
Wspaniała rola Małgorzaty Kożuchowskiej oraz Dawida Kutangensa- który świetnie wczuł się w rolę, aktor młodego pokolenia, kojarzony głównie jako piosenkarz vloger i znany gej.
Film ogląda się z zapartym tchem, 3h seansu zlatują niezwykle szybko niczym oglądalność Wiadomości w TVP1.


Opnie z forum

@Muyhyhy
To nie rozumiem, w końcu ją bzyknął czy nie?

@Penarahilda
Bzyknął przecież, w tej scenie kiedy było ciemno i nic nie było widać tylko było słychać odgłosy.

@Jupijajej
Nie bzyknął jej wtedy, to jęczał przez tą chorobę, właśnie o to chodzi że nie wiadomo czy ją bzyknął, co właśnie na koniec jest niedopowiedziane.

@PIndolina
Będzie druga część, to pewne, @Maltide zagra jakaś Doda, czy Duda. Ale grunt że będzie nie mogę się doczekać. Na walentynki z chłopakiem wymarzony film.


Muszę więcej pracować w pracy, a nie w domu, bo później wymyślam takie rzeczy. A zaległości jak były to są.
Uee
Pozdrawiam

Genialne big_smile Reżyserem oczywiście powinien być Patryk Vega, bo on się przecież specjalizuje w fimach opartych na faktach. No i on dostaje scenariusze prosto z góry...hen, hen tam wysoko...

zabpth, mistrzostwo swiata smile
oglądałabym big_smile

121 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-14 02:38:12)

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
LolekBolek napisał/a:

Wypowida się facet, który ma absolutny fetysz/wręcz zboczenie wobec bycia prawiczkiem/dziewicą. Zostaw ten temat, bo to Cie w żaden sposób nie dowartościowuje. Zrozum to, człowieku.

Ja znam dziewice/prawiczków, którym w pewnych dziedzinach czy kwestiach nigdy nie dorównasz. Więc... bez komentarza. Smierdzi trolem i tyle...

Jakby kurwi**ie się było czymś wyjątkowym? Nastolatki, dzieci się kur**ą, więc czemu Ty przykładasz tyle wagi do prawiczków/dziewic?

Bo mają swoje wartości? Bo wierzą, w coś tam?

Ty tak poważnie ?

On udziela się w każdym temacie dotyczącym prawiczków/dziewic i mówi to samo. Nawet ze mnie zrobił jednego, chociaż nigdy mnie nie widział czy słyszał big_smile To jest chory człowiek. On wartoścuje ludzi wobec tego, ile zaliczyłeś/zaliczyłaś.

I zamiast im pomóc jakoś, to ich depta, wyzywa, czy szydzi. Nie widzę nic w tym fajnego. To jest chore.

122

Odp: Facet boi się seksu

Hej autorko jeżeli mogę się wtrącić , to w jaki sposób opisujesz swojego faceta to jakbym bym był ja , również mam problem z zainicjowaniem sexu z dziewczynami z którymi się spotykałem , ktoś napisał ze może być to problem STULEJKI sad u nie własnie przez stulejkę się zablokowałem straciłem przez to cholerstwo kontakty bliższe z dziewczynami z powodu wstydu , wyśmiania , jestem po zabiegu obrzezania juz 7 lat i dalej blokada została plus do tego nieśmiałość , ostatnio spotkałem się z jedna dziewczyna i jqk sobie przypomnę , że ona specjalnie podwinęła do góry podkoszulkę i powiedziała moje bratowe zazdroszczą mi Cycków aja zamiast ściągnąć staniczek to tylko dotknąłem przez stanik , lub podciągałem lekko jej spodenki do góry m ona odpowiadała Ty chyba chcesz coś ode mnie ,a Ja z powodu lęku że tak blisko nie byłem na co innego nie było mnie stać więc autorko , chyba najlepiej będzie jak powiesz temu facetowi tak masz problemy  tam nadola  a doklanie męczy Cię stulejka wal prosto z mostu .ja bym chciał żeby tak mi dziewczyna napisała czekam na komentarze


Maldita napisał/a:

Od pewnego czasu spotykam się z bardzo fajnym facetem. Jest nam ze sobą dobrze, to chyba pierwszy mężczyzna, przy którym czuję się szczęśliwa i bezpieczna. Niemniej jest jedno drobne ale. Do tej pory jeszcze nie uprawialiśmy seksu. Wiem, że on z natury jest nieśmiały - wyszło to na samym początku znajomości. Poza tym ja jestem od niego o 6 lat starsza (mam 28 lat, on 22). Na dodatek wykładam wychowanie do życia w rodzinie, na zajęciach sporo miejsca poświęcam edukacji seksualnej.

Nigdy nie poruszył tematu seksu, nawet w głupim żarcie. Myślę, że to nie jest kwestia, że mu się nie podobam. Zdążył mi już parę razy powiedzieć, kiedy go kręcę. Zasugerował nawet, że powinnam częściej nosić to i tamto, bo on lubi sobie popatrzeć. I widzę, że to rzeczywiście tak działa.  Tylko on nie dąży do niczego więcej.

Normalnie jest zazdrosny o innych facetów, przedstawił mnie jako swoją dziewczynę znajomym i rodzinie. Jest bardzo czuły i delikatny. Uwielbiam, jak mnie dotyka i nie miałabym nic przeciwko, żeby poszedł na całość. Pytałam go, czy jest bardzo religijny, powiedział, że nie.

Ostatnio zażartowałam, że mogę założyć to, co on tak bardzo lubi, a jego zadaniem będzie to ściągnąć. Niby się pośmiał, ale potem wystraszył i na drugi dzień nie chciał się spotkać. Później zadzwonił i powiedział, że bardzo mnie kocha.

Jak mnie odwiedza, zawsze intryguje go moja biblioteczka i książki nt. pierwszego razu, seksu, rodzaju pieszczot, gry wstępnej i pozycji.

Zastanawiam się, jak delikatnie zapytać go, dlaczego nie chce zrobić kroku do przodu. Oczywiście, zamierzam poczekać, aż będzie gotowy, ale łatwiej byłoby mi, wiedząc, co jest problemem. Pytanie do mężczyzn: jak zadać takie pytanie, aby nie urazić faceta, bo nie o to mi chodzi.

123

Odp: Facet boi się seksu

Czy dobrze wcześniej przeczytałem, że jesteście ze sobą zaledwie od kilku miesięcy?

Dla kogoś kto całe życie lub przez wiele lat był sam, związek z osobą którą zna dopiero od kilku miesięcy to bardzo krótki jeszcze związek, to znaczy chodzi o to, że z jego perspektywy wszystko dzieje się strasznie szybko - ledwo Cię poznał, a już tyle rzeczy się wydarzyło, tyle barier przełamał, tyle wrażeń.
Powinnaś dać mu trochę więcej czasu. Dla kogoś kto był sam przez tyle lat to nie jest takie hop siup, że ledwo kogoś poznał, a już zaraz wszelkie sexy, iście na całość itd, trzeba wszystko stopniowo.


Słyszałem kiedyś, że pierwszy raz, znaczy pierwszy sex jest często niewypałem. Bo wiadomo brak doświadczenia + wielki stres i ciężko aby to dobrze wyszło. Ale potem każdy następny jest już coraz lepszy.
Może warto go więc o tym uświadomić? Jeśli będzie wiedział, że jesteś tego świadoma iż pierwszy raz może zakończyć się kompletną klapą, wtedy stres i presja będzie dużo mniejsza, bo będzie wiedział, że nawet jeśli pójdzie źle to jest to normalne i akceptowalne i nikt od niego nie wymaga super sexu na pierwszy raz.

Też jest prawdopodobne, że może chodzić o jakiś problem z członkiem. Wzwodem, albo dziwnym jego wyglądem, albo tym, że za mały. To możliwe, aczkolwiek nie musi tak być, bo już samo to, ze jest prawiczkiem, stres, nieśmiałość i to że ma dużo bardziej doświadczoną partnerkę może powodować taką 'blokadę'.


Więc podsumowują, moim zdaniem:
- Powinnaś dać mu więcej czasu, jesteście ze sobą jeszcze bardzo krótko, a dla niego jako niedoświadczonej w tym oraz przez lata samotnej osoby wszystko dzieje się bardzo szybko.
- Uświadom mu jakoś inteligentnie i delikatnie, że nikt od niego nie oczekuje, że pierwszy raz będzie super, bo ciężko aby był - dla faceta to naprawdę duży stres, a stres potrafi dużo popsuć zarówno psychicznie jak fizycznie. Faceci zresztą chyba dużo bardziej się stresują pierwszym razem niż kobiety bo od tego jak im pójdzie zależy w dużej mierze ich samoocena, jak coś nie wyjdzie albo nie wiem nie stanie im, za szybko dojdą, czy coś to się tym przejmują itd, wiadomo.
- Dowiedz się czy nie ma z tym jakichś problemów natury medycznej (np problemy ze wzwodem), albo lepiej zaczekaj aż sam Ci powie.



Jeszcze powiem tylko już tak odrobinę po za głównym tematem, że chyba jesteś wspaniałą kobietą, tak można wywnioskować z Twoich postów. Połowa (a nawet chyba więcej niż połowa) forumowiczek z tego co piszą już dawno kopnęłaby tego faceta w dupę bo ,,co to za facet który nie jest męski, stanowczy i nie inicjuje takich spraw jak mężczyzna'' i chciałyby macho tryskającego testosteronem który je porządnie, po męsku wyru**a, a nie jakiegoś ''prawiczka, niedorajdę''.
Ale Ty zdajesz się być inna, patrzysz na coś więcej i u Ciebie wygrywa to jakim on jest człowiekiem, a nie czy ma ''zestaw cech obowiązkowy dla faceta'' i czy się ''dobrze ru**a''.

124

Odp: Facet boi się seksu
Xaron napisał/a:

Czy dobrze wcześniej przeczytałem, że jesteście ze sobą zaledwie od kilku miesięcy?

Zależy jak często się widzą...jak co chwila to w miesiąc już sporo wiesz...

125 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-14 16:29:31)

Odp: Facet boi się seksu
Trebor8787 napisał/a:

Hej autorko jeżeli mogę się wtrącić , to w jaki sposób opisujesz swojego faceta to jakbym bym był ja , również mam problem z zainicjowaniem sexu z dziewczynami z którymi się spotykałem , ktoś napisał ze może być to problem STULEJKI sad u nie własnie przez stulejkę się zablokowałem straciłem przez to cholerstwo kontakty bliższe z dziewczynami z powodu wstydu , wyśmiania , jestem po zabiegu obrzezania juz 7 lat i dalej blokada została plus do tego nieśmiałość , ostatnio spotkałem się z jedna dziewczyna i jqk sobie przypomnę , że ona specjalnie podwinęła do góry podkoszulkę i powiedziała moje bratowe zazdroszczą mi Cycków aja zamiast ściągnąć staniczek to tylko dotknąłem przez stanik , lub podciągałem lekko jej spodenki do góry m ona odpowiadała Ty chyba chcesz coś ode mnie ,a Ja z powodu lęku że tak blisko nie byłem na co innego nie było mnie stać więc autorko , chyba najlepiej będzie jak powiesz temu facetowi tak masz problemy  tam nadola  a doklanie męczy Cię stulejka wal prosto z mostu .ja bym chciał żeby tak mi dziewczyna napisała czekam na komentarze


Maldita napisał/a:

Od pewnego czasu spotykam się z bardzo fajnym facetem. Jest nam ze sobą dobrze, to chyba pierwszy mężczyzna, przy którym czuję się szczęśliwa i bezpieczna. Niemniej jest jedno drobne ale. Do tej pory jeszcze nie uprawialiśmy seksu. Wiem, że on z natury jest nieśmiały - wyszło to na samym początku znajomości. Poza tym ja jestem od niego o 6 lat starsza (mam 28 lat, on 22). Na dodatek wykładam wychowanie do życia w rodzinie, na zajęciach sporo miejsca poświęcam edukacji seksualnej.

Nigdy nie poruszył tematu seksu, nawet w głupim żarcie. Myślę, że to nie jest kwestia, że mu się nie podobam. Zdążył mi już parę razy powiedzieć, kiedy go kręcę. Zasugerował nawet, że powinnam częściej nosić to i tamto, bo on lubi sobie popatrzeć. I widzę, że to rzeczywiście tak działa.  Tylko on nie dąży do niczego więcej.

Normalnie jest zazdrosny o innych facetów, przedstawił mnie jako swoją dziewczynę znajomym i rodzinie. Jest bardzo czuły i delikatny. Uwielbiam, jak mnie dotyka i nie miałabym nic przeciwko, żeby poszedł na całość. Pytałam go, czy jest bardzo religijny, powiedział, że nie.

Ostatnio zażartowałam, że mogę założyć to, co on tak bardzo lubi, a jego zadaniem będzie to ściągnąć. Niby się pośmiał, ale potem wystraszył i na drugi dzień nie chciał się spotkać. Później zadzwonił i powiedział, że bardzo mnie kocha.

Jak mnie odwiedza, zawsze intryguje go moja biblioteczka i książki nt. pierwszego razu, seksu, rodzaju pieszczot, gry wstępnej i pozycji.

Zastanawiam się, jak delikatnie zapytać go, dlaczego nie chce zrobić kroku do przodu. Oczywiście, zamierzam poczekać, aż będzie gotowy, ale łatwiej byłoby mi, wiedząc, co jest problemem. Pytanie do mężczyzn: jak zadać takie pytanie, aby nie urazić faceta, bo nie o to mi chodzi.

Naprawdę chciałbyś, żeby tak Ci któraś z dziewczyn walnęła prosto z mostu? Mnie się to wydaje bardzo mało delikatne i sama na miejscu faceta chyba zablokowałabym się na amen;)

Nie sądziłam, że jeszcze po zabiegu obrzezania może być taka blokada. Co ją u Ciebie powoduje? Boisz się, że kobieta zapyta coś w rodzaju: jesteś żydem, że jesteś obrzezany? Czy boisz się, że po prostu nie podołasz? Co blokuje cię przed pettingiem i bardziej zaawansowanymi pieszczotami?

Xaron napisał/a:

Czy dobrze wcześniej przeczytałem, że jesteście ze sobą zaledwie od kilku miesięcy?

Dla kogoś kto całe życie lub przez wiele lat był sam, związek z osobą którą zna dopiero od kilku miesięcy to bardzo krótki jeszcze związek, to znaczy chodzi o to, że z jego perspektywy wszystko dzieje się strasznie szybko - ledwo Cię poznał, a już tyle rzeczy się wydarzyło, tyle barier przełamał, tyle wrażeń.
Powinnaś dać mu trochę więcej czasu. Dla kogoś kto był sam przez tyle lat to nie jest takie hop siup, że ledwo kogoś poznał, a już zaraz wszelkie sexy, iście na całość itd, trzeba wszystko stopniowo.


Słyszałem kiedyś, że pierwszy raz, znaczy pierwszy sex jest często niewypałem. Bo wiadomo brak doświadczenia + wielki stres i ciężko aby to dobrze wyszło. Ale potem każdy następny jest już coraz lepszy.
Może warto go więc o tym uświadomić? Jeśli będzie wiedział, że jesteś tego świadoma iż pierwszy raz może zakończyć się kompletną klapą, wtedy stres i presja będzie dużo mniejsza, bo będzie wiedział, że nawet jeśli pójdzie źle to jest to normalne i akceptowalne i nikt od niego nie wymaga super sexu na pierwszy raz.

Też jest prawdopodobne, że może chodzić o jakiś problem z członkiem. Wzwodem, albo dziwnym jego wyglądem, albo tym, że za mały. To możliwe, aczkolwiek nie musi tak być, bo już samo to, ze jest prawiczkiem, stres, nieśmiałość i to że ma dużo bardziej doświadczoną partnerkę może powodować taką 'blokadę'.


Więc podsumowują, moim zdaniem:
- Powinnaś dać mu więcej czasu, jesteście ze sobą jeszcze bardzo krótko, a dla niego jako niedoświadczonej w tym oraz przez lata samotnej osoby wszystko dzieje się bardzo szybko.
- Uświadom mu jakoś inteligentnie i delikatnie, że nikt od niego nie oczekuje, że pierwszy raz będzie super, bo ciężko aby był - dla faceta to naprawdę duży stres, a stres potrafi dużo popsuć zarówno psychicznie jak fizycznie. Faceci zresztą chyba dużo bardziej się stresują pierwszym razem niż kobiety bo od tego jak im pójdzie zależy w dużej mierze ich samoocena, jak coś nie wyjdzie albo nie wiem nie stanie im, za szybko dojdą, czy coś to się tym przejmują itd, wiadomo.
- Dowiedz się czy nie ma z tym jakichś problemów natury medycznej (np problemy ze wzwodem), albo lepiej zaczekaj aż sam Ci powie.



Jeszcze powiem tylko już tak odrobinę po za głównym tematem, że chyba jesteś wspaniałą kobietą, tak można wywnioskować z Twoich postów. Połowa (a nawet chyba więcej niż połowa) forumowiczek z tego co piszą już dawno kopnęłaby tego faceta w dupę bo ,,co to za facet który nie jest męski, stanowczy i nie inicjuje takich spraw jak mężczyzna'' i chciałyby macho tryskającego testosteronem który je porządnie, po męsku wyru**a, a nie jakiegoś ''prawiczka, niedorajdę''.
Ale Ty zdajesz się być inna, patrzysz na coś więcej i u Ciebie wygrywa to jakim on jest człowiekiem, a nie czy ma ''zestaw cech obowiązkowy dla faceta'' i czy się ''dobrze ru**a''.

Dam mu więcej czasu, bo mi na nim bardzo zależy. Zdaję sobie sprawę, że na męską samoocenę w dużej mierze składają się umiejętności seksualne. Jak facet raz nie podoła, to potem może mieć traumę.  Już mu kiedyś powiedziałam, że jest moim skarbem i nigdy nie zostawię go z byle powodu. Za długo szukałam kogoś takiego jak on, żeby teraz zwracać uwagi na jakieś pierdoły.

126

Odp: Facet boi się seksu

"Jak facet raz nie podoła, to potem może mieć traumę"
no chyba żartujesz, to by na świecie chodziły same prawiczki.
nie traktuj go jak dziecko, to dorosły facet, powinien wiedzieć, że pierwszy raz to zwykle przedwczesny wytrysk i lipa, oj autorko, przesadzasz troszkę.

127 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-10-14 21:14:03)

Odp: Facet boi się seksu
sosenek napisał/a:

"Jak facet raz nie podoła, to potem może mieć traumę"
no chyba żartujesz, to by na świecie chodziły same prawiczki.
nie traktuj go jak dziecko, to dorosły facet, powinien wiedzieć, że pierwszy raz to zwykle przedwczesny wytrysk i lipa, oj autorko, przesadzasz troszkę.

smile
Dla tego im więcej lat tym gorzej, pewne męskie kształtowanie wartości i postaw określanych jako męskie wyrabia się do pewnego momentu, w pewnym wieku są już wyrobione. Jak facet ma 22 lata, to już jest w pełni dojrzałym mężczyzną w kontekście biologicznym. Może płodzić, rosnąć już nie będzie, zęby już też nie mleczaki. No ale właśnie wtedy nie powodzenia w tej sferze, to silny cios w męskie ukształtowane już ego, gdzie sprawność seksualna to jeden z bardzo istotnych czynników wpływających na samoocenę. Dlatego również uważam, że warto dość wcześnie zacząć przygodę z sexem, bo pewne nie powodzenia aż tak nie będą działać na psychę, to zawsze jest jeszcze ten czas żeby nadrobić wiedzę.
Oczywiście że za pierwszym razem to są to raczej dziwne ćwiczenia fizyczne aniżeli prawdziwy seks. I to jeszcze przynajmniej kilka następnych razów. To nie tylko szybszy wytrysk, ale często ponaciągane różne ścięgna, przygniecione jądro, później zakwasy, o jeny.
Po mnie kiedyś babka tak skakała że aż mi w kręgosłupie coś strzeliło, chyba zrobiłem taką minę jak bym ekstazę przeżywał, bo tak się spojrzała pytająco, i przerwała na chwilę, pewnie myślała że skończyłem. A w krzyżu, to z dobry tydzień mnie łupało. W sumie mogłem przerwać wtedy, bo to nie wyszło na zdrowie, ale czemu nie przerwałem, no z tego samego powodu z którego chłopak @Autorki unika zbliżeń.
@Autorka, gość musi o tym wiedzieć, że nie jeden raz a kilka, to wciąż nie będzie to co ma być w klasycznym postrzeganiu sexu.
Może pokaż mu ten wątek, niech poczyta i sam zrozumie. Jak teraz jest taki nie pewny, to duża szansa, że po pierwszym razie lepiej nie będzie albo gorzej. U facetów pierwsze kilka razy to bardziej próba sexu niż sex faktycznie.
Pozdrawiam

128

Odp: Facet boi się seksu
zabpth napisał/a:
sosenek napisał/a:

"Jak facet raz nie podoła, to potem może mieć traumę"
no chyba żartujesz, to by na świecie chodziły same prawiczki.
nie traktuj go jak dziecko, to dorosły facet, powinien wiedzieć, że pierwszy raz to zwykle przedwczesny wytrysk i lipa, oj autorko, przesadzasz troszkę.

smile
Dla tego im więcej lat tym gorzej, pewne męskie kształtowanie wartości i postaw określanych jako męskie wyrabia się do pewnego momentu, w pewnym wieku są już wyrobione. Jak facet ma 22 lata, to już jest w pełni dojrzałym mężczyzną w kontekście biologicznym. Może płodzić, rosnąć już nie będzie, zęby już też nie mleczaki. No ale właśnie wtedy nie powodzenia w tej sferze, to silny cios w męskie ukształtowane już ego, gdzie sprawność seksualna to jeden z bardzo istotnych czynników wpływających na samoocenę. Dlatego również uważam, że warto dość wcześnie zacząć przygodę z sexem, bo pewne nie powodzenia aż tak nie będą działać na psychę, to zawsze jest jeszcze ten czas żeby nadrobić wiedzę.
Oczywiście że za pierwszym razem to są to raczej dziwne ćwiczenia fizyczne aniżeli prawdziwy seks. I to jeszcze przynajmniej kilka następnych razów. To nie tylko szybszy wytrysk, ale często ponaciągane różne ścięgna, przygniecione jądro, później zakwasy, o jeny.
Po mnie kiedyś babka tak skakała że aż mi w kręgosłupie coś strzeliło, chyba zrobiłem taką minę jak bym ekstazę przeżywał, bo tak się spojrzała pytająco, i przerwała na chwilę, pewnie myślała że skończyłem. A w krzyżu, to z dobry tydzień mnie łupało. W sumie mogłem przerwać wtedy, bo to nie wyszło na zdrowie, ale czemu nie przerwałem, no z tego samego powodu z którego chłopak @Autorki unika zbliżeń.
@Autorka, gość musi o tym wiedzieć, że nie jeden raz a kilka, to wciąż nie będzie to co ma być w klasycznym postrzeganiu sexu.
Może pokaż mu ten wątek, niech poczyta i sam zrozumie. Jak teraz jest taki nie pewny, to duża szansa, że po pierwszym razie lepiej nie będzie albo gorzej. U facetów pierwsze kilka razy to bardziej próba sexu niż sex faktycznie.
Pozdrawiam

Naprawdę, Twoje wpisy bardzo mi pomagają, ponieważ pozwalają spojrzeć na sprawy z innej, męskiej perspektywy. Dzięki Tobie mam świadomość, jak ważna dla mężczyzny jest sfera seksualna i jak mocno wpływa ona na samoocenę.  Nie sądziłam, że mężczyźni, aż tak bardzo mogą obawiać się zbliżenia w obawie przed klapą i kompromitacją.

Mnie nie przeszkadza, że coś się nie uda, w końcu sama nie urodziłam się boginią seksu i trzeba było ćwiczeń;) Chcę, żeby się tylko przełamał i na początek spróbował zdjąć ze mnie stanik;) Może po najbliższej kolacji sprawy pójdą do przodu:)

129

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:

Nie sądziłam, że mężczyźni, aż tak bardzo mogą obawiać się zbliżenia w obawie przed klapą i kompromitacją.

Mnie nie przeszkadza, że coś się nie uda, w końcu sama nie urodziłam się boginią seksu i trzeba było ćwiczeń;) Chcę, żeby się tylko przełamał i na początek spróbował zdjąć ze mnie stanik;) Może po najbliższej kolacji sprawy pójdą do przodu:)

Moim zdaniem mężczyźni przesadzają, no ale ja facetem nie jestem, nie będę się wypowiadać za nich.

Maldita, jak śpiewano w pewnej piosence Najtrudniejszy pierwszy krok. wink

Czekamy i trzymamy kciuki. Tu już scenariusz do filmu powstał, więc dobrze by było, żeby akcja nieco poszła do przodu.
Powodzenia!

130

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:

Naprawdę, Twoje wpisy bardzo mi pomagają, ponieważ pozwalają spojrzeć na sprawy z innej, męskiej perspektywy. Dzięki Tobie mam świadomość, jak ważna dla mężczyzny jest sfera seksualna i jak mocno wpływa ona na samoocenę.  Nie sądziłam, że mężczyźni, aż tak bardzo mogą obawiać się zbliżenia w obawie przed klapą i kompromitacją.

Mnie nie przeszkadza, że coś się nie uda, w końcu sama nie urodziłam się boginią seksu i trzeba było ćwiczeń;) Chcę, żeby się tylko przełamał i na początek spróbował zdjąć ze mnie stanik;) Może po najbliższej kolacji sprawy pójdą do przodu:)

Ojej, dzięki ahkem smile
A co o filmie myslisz, spoko by był co nie :]

Posty [ 66 do 130 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet boi się seksu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024