Czy dobrze wcześniej przeczytałem, że jesteście ze sobą zaledwie od kilku miesięcy?
Dla kogoś kto całe życie lub przez wiele lat był sam, związek z osobą którą zna dopiero od kilku miesięcy to bardzo krótki jeszcze związek, to znaczy chodzi o to, że z jego perspektywy wszystko dzieje się strasznie szybko - ledwo Cię poznał, a już tyle rzeczy się wydarzyło, tyle barier przełamał, tyle wrażeń.
Powinnaś dać mu trochę więcej czasu. Dla kogoś kto był sam przez tyle lat to nie jest takie hop siup, że ledwo kogoś poznał, a już zaraz wszelkie sexy, iście na całość itd, trzeba wszystko stopniowo.
Słyszałem kiedyś, że pierwszy raz, znaczy pierwszy sex jest często niewypałem. Bo wiadomo brak doświadczenia + wielki stres i ciężko aby to dobrze wyszło. Ale potem każdy następny jest już coraz lepszy.
Może warto go więc o tym uświadomić? Jeśli będzie wiedział, że jesteś tego świadoma iż pierwszy raz może zakończyć się kompletną klapą, wtedy stres i presja będzie dużo mniejsza, bo będzie wiedział, że nawet jeśli pójdzie źle to jest to normalne i akceptowalne i nikt od niego nie wymaga super sexu na pierwszy raz.
Też jest prawdopodobne, że może chodzić o jakiś problem z członkiem. Wzwodem, albo dziwnym jego wyglądem, albo tym, że za mały. To możliwe, aczkolwiek nie musi tak być, bo już samo to, ze jest prawiczkiem, stres, nieśmiałość i to że ma dużo bardziej doświadczoną partnerkę może powodować taką 'blokadę'.
Więc podsumowują, moim zdaniem:
- Powinnaś dać mu więcej czasu, jesteście ze sobą jeszcze bardzo krótko, a dla niego jako niedoświadczonej w tym oraz przez lata samotnej osoby wszystko dzieje się bardzo szybko.
- Uświadom mu jakoś inteligentnie i delikatnie, że nikt od niego nie oczekuje, że pierwszy raz będzie super, bo ciężko aby był - dla faceta to naprawdę duży stres, a stres potrafi dużo popsuć zarówno psychicznie jak fizycznie. Faceci zresztą chyba dużo bardziej się stresują pierwszym razem niż kobiety bo od tego jak im pójdzie zależy w dużej mierze ich samoocena, jak coś nie wyjdzie albo nie wiem nie stanie im, za szybko dojdą, czy coś to się tym przejmują itd, wiadomo.
- Dowiedz się czy nie ma z tym jakichś problemów natury medycznej (np problemy ze wzwodem), albo lepiej zaczekaj aż sam Ci powie.
Jeszcze powiem tylko już tak odrobinę po za głównym tematem, że chyba jesteś wspaniałą kobietą, tak można wywnioskować z Twoich postów. Połowa (a nawet chyba więcej niż połowa) forumowiczek z tego co piszą już dawno kopnęłaby tego faceta w dupę bo ,,co to za facet który nie jest męski, stanowczy i nie inicjuje takich spraw jak mężczyzna'' i chciałyby macho tryskającego testosteronem który je porządnie, po męsku wyru**a, a nie jakiegoś ''prawiczka, niedorajdę''.
Ale Ty zdajesz się być inna, patrzysz na coś więcej i u Ciebie wygrywa to jakim on jest człowiekiem, a nie czy ma ''zestaw cech obowiązkowy dla faceta'' i czy się ''dobrze ru**a''.