Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Strony Poprzednia 1 71 72 73 74 75 90 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,321 do 4,380 z 5,371 ]

4,321

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:
rwaczkobiet napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Wydaje mi się, że jakaś kobieta Cię w przeszłości bardzo skrzywdziła. Widać to po Twoich postach.

Ale nie możesz generalizować. Tak samo jak dziewczyny tutaj nie mówią, że wszyscy faceci to dranie. Są tacy ludzie i tacy. To, że jednym nie zależy i przeskakują z kwiatka na kwiatek nie oznacza, że nie ma takich, które pakują w związek całe serce.

ale tu nie chodzi o to jakim kto jest czlowiekiem tylko o wasza biologię.

Biologia nie udokumentowała do tej pory wystąpienia przełącznika w mózgu, który kieruje uwagę kobiety na innego faceta, sorry.
Tak ja, jak i inne kobiety zgromadzone w tym temacie mogą Ci to potwierdzić.

a dziwne bo udokumentowala ale ja Cie wyszukiwarki uzywac uczyc nie bede

Zobacz podobne tematy :

4,322

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Jezu.....  brak sił żeby to skomentować

4,323

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Chill. Kilka tematów, kilka takich wątków, więcej zgłoszeń od wkurzonych użytkowników i pewnie rwacz się pożegna z forum.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,324

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

rwacz ...  wtf ?! nie ograniam w ogóle tego co piszesz . Kolejny facet porzucony przez kobietę , ktory udaje wielkiego maczo i obwinia wszystkie kobiety do okoła .. boze jak ja takich facetów nie trawie ..
Macie rację dziewczyny powinnam spróbować z tym psychologiem . Dziś ta przyjaciółka mnie odwiedzi więc wypytam co i jak .

4,325

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A po co sie takim przejmowac?niech sobie ulzy!
Kamis wez namiary i sie umow do tej psycholog. Zrob to dla siebie,nawet sie nie zastanawiaj smile

4,326

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja się dziwę, że reagujecie na tzw. Rwacza... i wdajecie się w polemiki... Rwacz. Jasne. Chyba stolca..



Psycholog, jak potrzebny, to wskazany. Jak coś ma pomóc, to skorzystaj.

4,327

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dzięki . Dziś się wszystkiego na ten temat dowiem

4,328

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Jak coś ma Tobie pomóc, to żaden wstyd o to prosić. Naprawdę. Walcz o siebie;-)

4,329

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja też miałam straszne spiny przed pójściem do psychologa tongue zwłaszcza, że wśród mojej rodziny panuje przekonanie, że psycholog to tylko dla chorych, a choroba psychiczna to zło i od razu do wariatkowa.
Ja olałam dom i poszłam. Wprawdzie terapię sobie darowałam, bo nie stać mnie na wydanie 100zł tygodniowo na leczenie, a na grupową musiałabym poświęcić całe wakacje, ale jednak sama diagnoza i rozmowy wstępne dużo mi dały. Nie wykluczam pójścia na terapię w przyszłości, kiedy już będę pracować.

Edyszka, Coombs a jak tam u Was sytuacja?

Ja przestałam przeżywać, chyba oboje mieliśmy gorszy tydzień, ale wszystko już w moim mózgu wraca na swoje miejsce. Bałam się trochę, że on się dystansuje i ucieka, ale na żywo nic takiego nie ma, więc muszę do końca wytłumaczyć mojemu mózgowi, że on nie jest taki, jak poprzedni big_smile a sami wiecie, jaka to trudna praca.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,330

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

Ja też miałam straszne spiny przed pójściem do psychologa tongue zwłaszcza, że wśród mojej rodziny panuje przekonanie, że psycholog to tylko dla chorych, a choroba psychiczna to zło i od razu do wariatkowa.
Ja olałam dom i poszłam. Wprawdzie terapię sobie darowałam, bo nie stać mnie na wydanie 100zł tygodniowo na leczenie, a na grupową musiałabym poświęcić całe wakacje, ale jednak sama diagnoza i rozmowy wstępne dużo mi dały. Nie wykluczam pójścia na terapię w przyszłości, kiedy już będę pracować.

Edyszka, Coombs a jak tam u Was sytuacja?

Ja przestałam przeżywać, chyba oboje mieliśmy gorszy tydzień, ale wszystko już w moim mózgu wraca na swoje miejsce. Bałam się trochę, że on się dystansuje i ucieka, ale na żywo nic takiego nie ma, więc muszę do końca wytłumaczyć mojemu mózgowi, że on nie jest taki, jak poprzedni big_smile a sami wiecie, jaka to trudna praca.

Lady.. Terapia grupowa?
Nie porównuj tego do tamtego, bo ten nie jest tamtym. Wiem, to trudne.
Ale oczywiste;-)

4,331

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tak. Ogólnie jeżeli chodzi o terapie to można wybrać: terapia indywidualna finansowana przez NFZ (ale przynajmniej u mnie terminy sięgają 3-4lat do przodu), terapia indywidualna płatna (i u mnie stawka jest 100zł za spotkanie) albo darmowa terapia grupowa, która trwa trzy miesiące, ale ludzie spotykają się codziennie. No i ewentualnie pobyt na oddziale zamkniętym. Czasami są wskazania na konkretną terapię, w sensie grupową albo indywidualną, a czasami, tak jak u mnie, terapeutka powiedziała, że mogę sobie sama wybrać, co mi będzie pasować bardziej. Ja akurat chodziłam w maju, to najbliższa grupowa zaczynała się w lipcu, ale ja miałam już plany na wakacje, więc zrezygnowałam. Wprawdzie oberwało mi się za to, że nie traktuję swojego zdrowia odpowiednio poważnie, ale uważam, że wakacje i wyjazd z domu bardzo dużo mi dał i chwilowo jest u mnie lepiej.

Coombs staram się jak mogę tongue ale jak spotkałam jednego, drugiego, trzeciego, który zachęcał, a po kilku tygodniach/miesiącu olał i nagle urwał kontakt, to jestem ostrożna tongue tłumaczę swojemu mózgowi, że on taki nie jest i jednocześnie tłumaczę, że najwyżej będę mogła wspominać dobre chwile. Ale chyba niepotrzebnie się przejmuję, bo on już planuje dla nas aktywności na przyszłe tygodnie, więc nie zapowiada się, żeby nagle znikał. Powoli się uspakajam. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że poniedziałek był jakiś pechowy dla wielu osób i dużo osób mówiło, że dół i zjazd totalny. Pogoda?
On mi też opowiadał, że miał jakiegoś doła w tym tygodniu i zupełnie nie miał energii na nic. Wracamy do życia, planujemy wspólną naukę do sesji, jest ok smile Trzymajcie kciuki, żeby się fajnie układało dalej.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,332 Ostatnio edytowany przez ania024 (2017-10-27 15:55:05)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja z kolei mam psychologa w domu(mama) więc moja terapia trwa już 24 lata hahaha big_smile nie no żartuję tongue, ale byłam po rozstaniu 2 razu u jednej babki i pomogło trochę.

Lady trzymam kciuki bardzo bardzo!! smile

4,333

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ale po co te terapie? DDA?
Kurde, jak on planuje, to traktuje Ciebie serio! A ile on tak czeka, łazi za Tobą?
I powiem Tobie... zazdroszczę. Tego planowania.. Jak ja tej niedawnej powiedziałem, że traktują ją serio.. i że kupiłem bilety na koncert w styczniu na muzę, którą ona lubi (no, ja też)... to powiedziała, że chcę ją uprowadzić, bo to nie normalne, by tak daleko planować! I weź tu za wami traf! big_smile

4,334

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Terapie to nie tylko dla DDA, jest całe mnóstwo innych opcji.

A często wystarczy w takich sytuacjach jak nasze kilka spotkań, to bardziej konsultacje a nie terapia.

4,335

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Nie, nie DDA. U mnie wyszła toksyczna relacja z mamą i teoretycznie powinnam przepracować w sobie dużo wydarzeń, które wpłynęły na mnie, bo np. pół dzieciństwa siedziałam u dziadków, bo rodzice nie mieli dla mnie czasu. Albo to, że zawsze wszystkie uczucia ładuję w siebie, a nie umiem ich wywalić na zewnątrz i jak mi coś nie pasuje to trzymam to w sobie zamiast powiedzieć. Takie drobiazgi. Nie trzeba od razu być DDA, albo mieć czegoś zdiagnozowanego, czasami trzeba poradzić sobie ze złymi schematami działania.

Dwa miesiące tongue nie wiem czy łazi za mną, ja tam też wychodzę do niego ze swoimi planami i tak razem sobie załatwiamy czas smile inicjatywa mniej więcej po połowie. Powiem Ci, że ja mam czasami problem właśnie z planowaniem, z tego względu, że właśnie tak często planowałam i byłam zostawiana, że teraz ciężko jest mi momentami planować coś nawet tydzień do przodu tongue bo boję się, że jak za dużo zaplanuję, to potem będzie za dużo odwoływania. Ale staram się gdzieś w sobie przełamywać. Póki co też nie planujemy dużych rzeczy, jakiś wieczór z filmem, wyjście do kina, najdalej lecimy teraz do grudnia, bo chcemy się wybrać na Gwiezdne Wojny i będziemy kupować bilety już w listopadzie, żeby się dostać do sal VIP w cinema city. Plus gdzieś tam wybiegamy do przodu myśląc o pomaganiu sobie w nauce do sesji, ale tu nie ma jeszcze konkretów.
Ale jak miałam doła na początku tygodnia to ciężko było mi nawet o tym myśleć, że planujemy wspólne gotowanie w sobotę tongue robiłam swoją część zakupów i już w duchu zastanawiałam się, co z nimi zrobię, jak on się przestanie odzywać. Więc cóż, nie jest to takie proste ale też nie zaduszam go moimi problemami, bo wiem, że one są we mnie, a nie w nim. Nie wiem ile z tego co ja czuję, on gdzieś wyczuwa, ale tak naprawdę ze spotkania na spotkanie czuję się przy nim coraz pewniej i tak coraz bardziej się sama otwieram. Pewnie jeszcze mi się będą zdarzać napady doła, ale mam też nadzieję, że one za każdym razem będą coraz mniejsze, aż w końcu się skończą i będzie hapily ever after smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,336

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No, tak. Terapia, to "wygadanie się" i szukanie rozwiązań... Te sercowe wybory;-)

4,337

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dwa miechy... to będą dalsze.
A Twe przeżycia mają wpływ na Twe podejście. Lepiej idź na tę terapię. Naprawdę.
To, że zostawiali... i faceci, i.. rodzice. Masa tego.
Kurde, muszę jej tego maila wysłać. Bo ona też skrzywdzona... zawsze pytała mnie, czy jej nie zostawię..

4,338

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tylko kurde dylemat mam mega. Maila z prywatnego konta, z imieniem i nazwiskiem, czy z innego... Jak dam z imieniem i nazwiskiem, to będzie mnie szukać. A ona to potrafi...

4,339

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Najpierw do pracy, a potem na terapię. Bo nie dam rady finansowo, a chciałabym indywidualną.
Ale wiesz, czuję, że tyle jestem silna, że jestem tego wszystkiego świadoma. Że jak mam doła, to potrafię po wstępnym zjeździe usiąść i dotrzeć do tego, skąd to się we mnie wzięło. Potrafię przeanalizować, jak konkretne działania moje i innych na mnie wpływają. Nie umiem jeszcze ogarnąć się na tyle, żeby mnie te doły nie ruszały, ale myślę, że to kwestia praktyki i ćwiczenia. Więc mam nadzieję, że nie ma we mnie żadnych zachowań, które będą wpływać toksycznie na innych ludzi.

Dalej uważam, że ten mail jest słabą opcją.
I jak dziewczyna pyta "nie zostawisz mnie?" to też jest słaba opcja, bo przez to potem facet ma poczucie winy, kiedy coś nie wychodzi i trzeba się rozstać. Że on przecież obiecał i teraz ją rani. A to jest normalna zagrywka psychologiczna ludzi, którzy są słabi i chcą wywołać w innych poczucie winy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,340

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

To daje terapia. Ma zmienić myślenie na własny temat, ma dać wgląd co jest nasze a co obce, wtłoczone w nas. Ma dać... samoświadomość siebie.
A to "wyciąć" jest najtrudniej.
Dołki są nieuniknione. Nie da się żyć wciąż na wielkich obrotach;-)
A ja dziś wygrałem konkurs. Czteropak piwa, kufel i coś tam jeszcze;-) Takie banały;-)

4,341

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

oo Lady z tymi stawkami to mnie przeraziłaś troszku bo tez  mnie nie stac na wydanie 100 zł tygodniowo . Rozejrze sie w moim miescie za NFZ moze terminy nie sa takie odległe jak u ciebie .

4,342

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A ja Wam polecam "Charaktery". Mi swego czasu uratowały życie.

4,343

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Coombs, co to za konkurs był?:D

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,344

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

Coombs, co to za konkurs był?:D


Oj, tam. Banał taki na fejsie. Mam talent do pisania. Napisałem dwa zdania. Najprostsze. I tyle;-)

4,345

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

brawo big_smile jakbyś był z Krakowa i lubił pisać i podróżować to może miałabym dodatkową pracę dla Ciebie tongue

ej zrobiłam sobie herbatę właśnie i mam zacząć pracować, ale ta herbata dziwnie pachnie... Myślicie, że mogła się przeterminować i czas na zrobienie czystek w szafie? To taka sypanka, z herbaciarni, nie ma daty ważności.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,346

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

Edyszka, Coombs a jak tam u Was sytuacja?

U mnie jakoś leci do przodu. W ubiegły weekend minęło równe pół roku od rozstania. Krzyżem już dawno nie leżę, żałoba minęła, ale jeszcze leczę sie z tego faceta i pozostałości po nim ( np.zaniżonej samooceny, strachu przed facetami). Miewam gorsze dni, ale to nie jest już kategoria "rozpacz". Z każdym kolejnym miesiącem wyrzucam go coraz bardziej ze swojego życia. W niedzielę jestem umówiona z tym chłopakiem o którym pisałam, że spotkamy się o ile dotrwa do końca miesiąca z czekaniem i dotrwał. Brawo on smile Odbieram to tylko w kategorii wyjścia do ludzi, przełamywania się w kwestii facetów. Mam stres przed tym spotkaniem, bo ja teraz ogólnie boję się facetów. W niedzielę tradycyjnie pogoda ma być paskudna więc nawet na spacer nie pójdziemy, a z racji tego, że mieszkam w małej miejscowości, to nie zapewnię mu atrakcji. Pozostaje iść do jakiejś restauracji i tam posiedzieć. Na pierwsze spotkanie chyba coś takiego wystarczy, no nie? Lepsze to niż jego pomysł sprzed dwóch tygodni o weekendzie w domku nad jeziorem z jego znajomymi smile

4,347

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Najlepiej isc gdziej do jakiejs knajpki. Tez mialam isc w sobote z facetem ale jak mi powiedzial zebym na bolące gardlo sprobowala loda,ale nie takiego zwyklego,jego bylej zawsze pomagal to sobie daruje..nie mialam za bardzo ochoty,a po takim tekscie juz mi calkiem przeszo,takze oj oj jaka jestem caly czas chora,nie dam rady tongue A u mnie jakos na dniach trzy miesiace. Szybko polecialo..

4,348

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Najlepiej isc gdziej do jakiejs knajpki. Tez mialam isc w sobote z facetem ale jak mi powiedzial zebym na bolące gardlo sprobowala loda,ale nie takiego zwyklego,jego bylej zawsze pomagal to sobie daruje..nie mialam za bardzo ochoty,a po takim tekscie juz mi calkiem przeszo,takze oj oj jaka jestem caly czas chora,nie dam rady tongue A u mnie jakos na dniach trzy miesiace. Szybko polecialo..

Ło matko o.O co za dziwny gość.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,349

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Niby sie znamy jakis dluzszy czas,poznalam go z rok temu..nie mielismy ze soba kontaktu jakies pol roku aobo i dluzej..moze sie za swobodnie poczul..ale pokazal swoj poziom jak dla mnie..

4,350

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

O matko co za gościu big_smile big_smile żenada tongue

4,351

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Idioci się trafiają;-) Obojga płci. Lęki przed facetami i kobietami.. trzeba przełamać. każdy uraz wymaga gojenia. Proces potrwa. Ale chodzi o to, że tamten był, a ci są lub będą. Inne osobniki;-) Inne historie;-)
A jaka to praca, Lady? Krak uwielbiam!!!
A co powiecie na to? Śniła mi się raz kobieta.. takie spełnienie marzeń. I rok później ją poznałem...
I co Wy na to?

4,352

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Pisanie artykułów o podróżowaniu:) noclegi, gdzie najlepiej jechać, co ze sobą zabrać, tego typu rzeczy.

Śniła Ci się konkretna kobieta? Ciekawie smile ja mam tak czasami, że śni mi się mężczyzna i moim ideałem jest to, jak się czuję w jego obecności. Bo nie wiem jak wygląda big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,353

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tak, konkretna... i ją spotkałem rok później. I było pięknie, w tym śnie. Taka sama..

4,354

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Coombs powiedz coś więcej, nawiązaliście znajomość ?

4,355

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
ania024 napisał/a:

Coombs powiedz coś więcej, nawiązaliście znajomość ?

Tak. Siedziałem na necie, na jednym z portali. Byłem zrezygnowany poziomem. Kilka pisanin bez sensu. Już miałem znikać, ale coś mnie tknęło "miasto to i to, wiek ten i ten, czwarta". Klikam. Opis zupełnie inny niż reszta... Poznałem ją. Jak przysłała mi fotkę... zatkało mnie. Ta sama!!! Pisanie z nią to była magia. Spotkanie też. Było miło... i fajnie. Ale było jedno ale. Miała męża, i się rozwodziła. Koszmar. A ja... się nie popisałem.
Ale utrzymujemy kontakt.. jako taki.
Gdyby nie tamte okoliczności.. byłoby jak raju.

4,356

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kurcze szkoda strasznie, że tak wyszło, dawno to było ?



Utrzymujecie kontakt z którymś ze swoich byłych partnerów/partnerek ? Macie kogoś takiego ?

4,357

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ania a po co?jesli zwiazek byl prawdziwy to i wszystkie emocje byly prawdziwe..gdy zwiazek sie konczy znaczy to,ze jedna ze stron zostala skrzywdzona..czyli jesli emocje i uczucia byly prawdziwe to i cierpienie bylo prawdziwe..a jak ktos cie skrzywdzil nie chcesz tego kogos widziec na oczy prawda?ja nie wierze ze da sie po czyms takim utrzymywac kontakt. Ja po rozstaniu mialam nadzieje ze sie z moim bede kontaktowac,ale mi przeszlo..bylam w porozstaniowym szoku. Kontakt ze soba utrzymuja tylko te pary,ktore maja ze soba dziecko a i oni nie sa z tego powodu szczesliwi..tak jak moja kolezanka musi ogladac swojego bylego i myslisz ze sie z tego cieszy?oczywiscie ze nie. Wiadomo ze zaraz tu ktos napisze ze jasne oczywiscie,ma kontakt z bylą lub byłym..ale..:/

4,358

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Wiesz co Kamcia pytam z ciekawości w sumie,  ja też myślałam, że ten kontakt z byłym będzie możliwy, ale no nie... nie ma takiej opcji, jeszcze bardziej się cierpi utrzymując kontakt. Jednak są pary, które rozstają się w zgodzie, czy to jest wtedy faktycznie możliwe ? Oboje stwierdzają "hej to jednak nie to, rozstańmy się, będzie tak lepiej", nie wiem, nie byłam nigdy w takiej sytuacji. 

Większość ludzi jednak twierdzi, że nie ma przyjaźni po rozstaniu.

4,359

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja nie wierze w taka przyjazn..nawet gdy para rozstaje sie w zgodzie i oboje chca sie rozstac. Gdy konczy sie zwiazek,konczy sie wszystko co łączyło dwojke ludzi..po co to utrzymywac. Mozna przy okazji swiąt lub urodzin zlozyc zyczenia bo moze wtedy nie jest to bolesne..ale poza tym to drogi sie rozchodza. Przyjazn po rozstaniu to wymysl filmowców..

4,360

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja na teksty o przyjaźni / znajomości z ex odpowiadam zawsze gdzieś usłyszanym tekstem, że przyjaźń z ex jest jak Yeti - niby wszyscy o niej słyszeli, ale niewielu widziało na własne oczy.

4,361

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja miałam w swoim życiu 4 związki razem z tym teraz i z 3 mam dobre relacje. Oczywiście nastąpiło to po paru latach od zakończeniu związku. Nie jesteśmy przyjaciółmi ale czasami wymieniamy się informacjami ci u kogo . Oni mają już swoje związki i życie i jest ok. Nie ma żalu ani nic ale jak mówiłam nastąpiło to parę lat od zakończenia  związku.

Ja pojechałam do mamy , nie mogłam wysiedzieć u siebie. Jestem już zla na siebie, jego i cały świat. Jeszcze przyjaciółka mi mówiła że go wczoraj widziała i jak ja zobaczył to zwiał. Był sam więc dobre i to. 
Jak to usłyszałam to chciało mi się płakać. Już nie mam.sily o tym wszystkim myśleć.

4,362

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Utrzymuję kontakt z jednym. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, współpracowaliśmy przy różnych projektach, fajna sprawa, ale mocno się namęczyliśmy. Lubię jego żonę, a on jako pierwszy usłyszał o tym, że rzucił mnie facet.

Swoją drogą moja sytuacja się dzisiaj pięknie unormowała, bo usłyszałam, że on mnie bardzo lubi, ale do tej pory nie wiedział, czy to już pora na oznajmianie takich rzeczy. Ogólnie mówił mi to jak podjęłam życiową decyzję, żeby się przytulić, więc miałam chwilę zawału, że usłyszę, że on nie chce nic poza przyjaźnią i że posunęłam się za dalekk, ale z drugiej strony miałam dość podchodów, a teraz w sumie mam tyle bliskości ile potrzebuję, co mnie bardzo cieszy smile
Mam nadzieję, że on się cieszy tak samo jak ja big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,363

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Fajnie lady. Może to ten jedyny wink

4,364

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Lady trzymamy kciuki! smile

4,365

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziękuję smile jestem w takiej bańce nierealności, śnią mi się jakieś skrajne głupoty, ale bardzo bardzo bardzo nie chcę tego zepsuć.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,366

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Aniu, a co u ciebie? Jak się czujesz? Jakieś postępy?

4,367

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Wczoraj minęły 2 miesiące od rozstania ( mówię 2 miesiące bo pod koniec sierpnia mi to oznajmił, już nie patrzę na ten kontakt z nim późniejszy..mniejsza z tym), myślę, że jestem już w innym miejscu niż na początku, faza wycia, braku snu, bolącego serca minęła. Miewam różne momenty, lepsze i gorsze. Czasami jest mi strasznie smutno, tęsknota nadal jest, jak łapie mnie wkur* to wychodzę biegać, oczyścić głowę na chwilę.

Walczę codziennie, próbuję smile

Dziękuję, że pytasz:)

4,368

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Aniu bo to bedzie jeszcze bolalo,ja jestem po rozstaniu trzy miesiace i chociaz juz najgorsze za mna,uwazam ze juz prawie stanelam na nogach,to tez jeszcze czasem boli..inaczej ale jednak nie jest jeszcze tak,ze jest mi to wszystko obojetne..mnie boli teraz raczej to ze tak zostalam potraktowana,plakac mi sie chce jak sobie przypomne te dni po rozstaniu..za nim juz nie tesknie,jego juz w moim zyciu nie ma i nie bedzie. Dobrze ze u ciebie tez juz lepiej. Mowilysmy,potrzeba czasu smile

4,369

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tak domyślam się, że będzie jeszcze bolało. W końcu jak człowiek się tak mocno angażuje i mu zależy to nie ma bata żeby później nie bolało. Chciałoby się żeby ten czas płynął szybciej, żeby już wyjść "na czysto" z tego, mieć spokojną głowę, ale no tak się nie da, nie tak szybko:)
Jakoś trzeba żyć.

4,370

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ania, u mnie niedawno minęło pół roku od rozstania i od czasu do czasu zdarzają się gorsze dni. Nie są to jakieś masakryczne kryzysy czy leżenie krzyżem na glebie, ale zdarzają się mniejsze czy większe smutki wywołane zwykle czymś tam. Tak jak napisałaś, jak się człowiek zaangażuje i mu mocno zależy, to nie ma bata, żeby nie bolało. W każdym razie widzę, że ruszyłaś do przodu i to najważniejsze. Brawo smile

4,371

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

czołem kluseczki z rosołem smile
widzę nowe twarze, siemki Ania i Coombs. Cześć Edyszka, Kamcia, Kamiś i Loka Foka smile sry nie mogłam się powstrzymać tongue i emczii nawet pisała smile dawno nie zaglądałam. Od momentu przeprowadzki dużo się działo, czasami poczytywałam ale nie mogłam nic naskrobać. Posypałam się zupełnie i totalnie. Po przeprowadzce widziałam go 3 razy w ciagu jednego tygodnia i 2 razy rozmawialismy przez telefon. Wystarczyło na 2 tygodnie doła. Na szczeście smutne rocket fuel się skończyło i wracam do świata żywych. Widzę, że wszyscy z Was jako tako idą do przodu smile Super superaśnie big_smile Nie dać się deszczom i chmurkom jesiennym i kiece w górę i do przodu smile w przypadku Coombsa to chyba nogawki big_smile Ściskam Was mocno i ślę buziaczki :*

4,372

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Loka Foka, jej jak to genialnie brzmi big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,373 Ostatnio edytowany przez Edyszka (2017-10-29 23:29:29)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
qaqa napisał/a:

czołem kluseczki z rosołem smile
widzę nowe twarze, siemki Ania i Coombs. Cześć Edyszka, Kamcia, Kamiś i Loka Foka smile sry nie mogłam się powstrzymać tongue i emczii nawet pisała smile dawno nie zaglądałam. Od momentu przeprowadzki dużo się działo, czasami poczytywałam ale nie mogłam nic naskrobać. Posypałam się zupełnie i totalnie. Po przeprowadzce widziałam go 3 razy w ciagu jednego tygodnia i 2 razy rozmawialismy przez telefon. Wystarczyło na 2 tygodnie doła. Na szczeście smutne rocket fuel się skończyło i wracam do świata żywych. Widzę, że wszyscy z Was jako tako idą do przodu smile Super superaśnie big_smile Nie dać się deszczom i chmurkom jesiennym i kiece w górę i do przodu smile w przypadku Coombsa to chyba nogawki big_smile Ściskam Was mocno i ślę buziaczki :*

Cześć Słońce. Widzieć ex trzy razy w tygodniu i rozmawiać z nim dwa razy to zdecydowanie za dużo jak na głowę, która się z niego leczy. A czemu z nim rozmawiałaś? Nie rób sobie tego. Również cię ściskam.

4,374

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Loko Foko, moja kreatywna dusza się poleca smile
Pierwszy raz rozmawiałam przed wyprowadzką, żeby ustalić które gary brać, później widziałam go jak oddawałm klucze. Później jeszcze raz widziała i rozmawiałam w związku z sytuacja która wyniknęła u naszych znajmych a była wspólną sprawą i musiałam zająć stanowisko. Ostatni raz jak przyniósł mi list, bo aktualizacja adresu w ceidg poszła z opoznieniem i przyszly moje dokumenty na stary adres, gdzie on teraz mieszka. Ale starczy już tego dobrego.
Czytałam że ostatnio przyleciała kometa z innego układu gwieznego, mógłby skołować sobie jakieś lejce, wsiąść i lecieć na niej dalej ale chyba na to nie wpadnie wink
Jakoś do siebie dochodzę, ale fakt za dużo kontaktów, tym bardziej że nie widzieliśmy się pół roku. Więcej sobie tego nie zrobię

4,375

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Trzymaj się qaqa smile będzie lepiej. Nie wszystkich sytuacji można uniknąć (niestety).

Jak rzucił mnie facet i zaczęłam chodzić na randki, to byłam pewna, że jakby to, że z żadnym z tych facetów nie pykło, zupełnie na mnie nie działa. Że nie działa na mnie to, jak urywają kontakt, bo w sumie też tak robiłam. Że to, że kolejny mnie rzucił po miesiącu "bo nic nie czuje" też mnie nie rusza, bo i czemu miałoby ruszać? Guzik prawda. Dopiero teraz widzę, jak mocno i głęboko to wszystko we mnie siadło i jak bardzo mi teraz przeszkadza w cieszeniu się tym, co mam, bo cały czas mam w głowie "jesteś dobra na miesiąć".

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,376

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Hej qaqa wink podziwiam ja bym padła emocjonalnie na twoim miejscu.
Kolejny tydzień i żyje .. w weekend miałam doła strasznego, te myśli o nim których nie potrafiłam ogarnąć były straszne, ale już lepiej . Nadal u mamy. Do miasta wracam w środę;)

4,377

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

cześć qaqa wink podziwiam, 3 spotkania, rozmowy, odważnie! tongue. Masz taki styl pisania, że jak czytałam jakieś starsze posty to zawsze banan na twarzy, tak jak wczoraj we fragmencie o komecie big_smile Mój były tez by mógł dołączyć i odlecieć w siną dal.


Mózg mi dzisiaj zafundował taki sen z byłym, że ja podziekuję... naprawdę. Chyba bezpieczniej będzie nie kłaść się spać tongue

4,378

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja swoją Larwę widziałem po rozstaniu dwa-trzy razy. Jakoś złość we mnie była tylko. I wywalałem ją jej. I nie ma w tym problemu, bo uważała, że ona robiąc świństwa, to ja byłem "be" a ona "cacy"... Ale minęło. Teraz nic. Nic i nic.
Reszta mych ex... to tylko na "cześć", z dwoma mam fajny kontakt. Jedna sama mówiła mi, że najlepszym facetem jakiego miała, to byłem ja;-)
A ta ze snu... odnowiliśmy kontakt. Szału nie ma. Ale.. rozumiem, że wiele przeszła. To uczuciowa kobieta, i po rozwodzie będzie się podnosić długo.

4,379

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Przez ten cholerny sen nie mogę się dziś ogarnąć, nastrój podły, tęsknota za tym dziadem jeszcze większa...:/  już nie wiem jak odganiać te wszystkie natrętne myśli

4,380

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

To może... zastąp go innym? Nie dziadem.. a facetem?

Posty [ 4,321 do 4,380 z 5,371 ]

Strony Poprzednia 1 71 72 73 74 75 90 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021