I poległam niestety po świętach zaczynam diete od nowa bo to za dużo dni podjadałam
a tak dobrze szło no ale cóż jak się chciło ciast i innych tłustych potraw to ma się skutki uboczne w boczkach przez ten tydzień mam 2kg do przodu może nie dużo ale czuje się jak balon więc jutro od nowa faza1 zobaczymy jak mi pójdzie mam nadzieje że lepiej ![]()
5 331 2010-12-26 13:05:30
Podobne tematy
5 332 2010-12-26 13:09:14
sadaś!!!!!!nie rezygnuj szkoda ...widzisz ja mam już za sobą 10,5 kg...bałam się,że dzisiaj rano będzie porażka a tu 86,4 pierwszy raz zobaczyłam 6.:)
..i to po świętach...na razie jestem z siebie dumna!!! nie wiem co pokarze jutro, bo pozwoliłam sobie na 2 kawałeczki ciasta...SADAŚ pomyśl a może dasz radę...spróbuj...życzę powodzenia wszystkim i oby nie przybyło wam aż tak dużo ...:)
5 333 2010-12-26 13:12:38
I poległam niestety po świętach zaczynam diete od nowa bo to za dużo dni podjadałam
a tak dobrze szło no ale cóż jak się chciło ciast i innych tłustych potraw to ma się skutki uboczne w boczkach przez ten tydzień mam 2kg do przodu może nie dużo ale czuje się jak balon więc jutro od nowa faza1 zobaczymy jak mi pójdzie mam nadzieje że lepiej
Krysiu:) chyba trochę przesadzasz po co od początku? ciągnij dalej 2 kg to jeszcze nie tragedia...trzymaj się ..będzie ok.:)
5 334 2010-12-26 13:35:37
Wszystkiego Najlepszego w te piękne Święta!!!
ewka, dasz radę, te 5 kg to mały pryszcz
maddlen, ja też trochę "pokosztowałam" świątecznych przysmaków, ale starałam się trzymać w tym umiar i mi się udało
ale o dziwo waga w dół poleciała bo aż z ciekawości sprawdziłam...
Saddaś, a może Nowy Rok przyniesie nowe postanowienia i nowe próby? Głowa do góry ![]()
5 335 2010-12-26 15:50:32 Ostatnio edytowany przez jagodowa (2010-12-26 15:52:34)
Kochane dukanki!
Nie było mnie ponad tydzien a wy w werwie przygotowan do swiat, nawet nie naprodukowałyście za dużo
5 stron.. no malo postarałyście się
(jestem z was zadowolona)
Co prawda dziś ostatni dzien swiat, ale jeszcze zdążę Wam życzyć ZDROWIA, ZDROWIA i jeszcze raz ZDROWIA - przekonaliśmy się z moją rodziną na własnej skórze, że jeśli jest ono to jest WSZYSTKO. Dlatego najmocniej ściskam moja GRUPĘ WSPARCIA i oby gubienie kilogramów szło lekko i przyjemnie ![]()
Słuchajcie przywiozłam sobie ze szpitala rotawirusa.. Tragedia, nic mi do pyska nie wchodzi, ledwo żyłam, w w-c spędziłam jeden cały dzień. Nawet woda nie wchodziła.
Nie życzę nikomu..
Przez święta "pożarłam" barszcz z 3 uszkami, 2 pierożkami i rybkę (smażoną)+buraczki. Ah.. i 1 kawałek serniczka (nie dukanowego
).
I ten tego... idę chyba na barszczyk, za dobry aby z niego zrezygnować, a i żołądek dziś jest przystępniejszy/dostępniejszy.
Saddaś, mały nie daj się
kurde.. ja tez ostatnio ślinie sie na widok czekoladek i jak pochłaniam jedną-dwie, to czuję satysfakcję
i jestem szcześliwa:)
Dodam jeszcze, że moja mała gwiazdka przetrwała w szpitalu 3 Mikołajów, chemioterapie zniosła dzielnie
wróciliśmy w śnieżycy. Ale najważniejsze, że szcześliwie.
(kolejne 2 kg. w dół ale to chyba przez wirusa..)
5 336 2010-12-26 17:30:16
Gratulacje dla malutkiej za wytrwałość....dużo zdrowia i jak najmniej kłopotów w Nowym Roku...
5 337 2010-12-26 22:12:39
dobrze, że koniec świąt, tzn święta mogłyby trwać, ale to jedzenie...
od jutra biorę się za siebie ze zdwojoną siłą, koniec przywilejów... !!!! waga pewnie nie warta sprawdzania, ale pewnie z ciekawości i tak rano wskoczę, by przekonać się, że nie wróciło zbyt wiele kilosków... a od jutra dalsza walka z pozostałą - niestety jeszcze większą - częścią nadmiaru kilogramów...
ale będziemy się wspierać i wszyscy nadal będziemy trwaĆ w postanowieniach ![]()
5 338 2010-12-26 22:59:23
Ella masz racje ale nie wiem czy dam rade i wiecie co wkurza mnie to że przez 1.5 miesiąca straciłam 9kg a teraz tak łatwo się poddaje te święta zupełnie rozbiły moją silną wole jestem totalnie załamana ![]()
5 339 2010-12-26 23:41:36
Hej moje piękne....dawno mnie tu nie było ale niestety nie miałam neta....Muszę się wam do czegoś przyznać przez święta porzuciłam dietę i jadłam jak przysłowiowe ,,prosie" po prostu pochłaniałam wszystko i to w takich ilościach że mój brzuch jest wielkości małego mamuta;p A najgorsze jest to że na diecie w miesiąc z 72 schudłam do 62 a teraz po tych zaledwie 5 dniach ważę aż 68 kilo!!!!!!!!czy możliwe że mi to jakoś spadnie????? Kurczę jestem na siebie okropnie zła i od jutra się biorę za siebie i wracam od początku do diety czyli znów I faza....jak myślicie czy nadal mi będą te kiloski spadały? Ależ jestem głupia możecie mi natłuc;]
5 340 2010-12-27 09:41:14 Ostatnio edytowany przez isztar (2010-12-27 09:54:44)
jagodowa, masz dzielną królewnę, ucałują i uściskaj ją mocno
dziewczyny więc zaciskamy pasa i dukamy dalej
Dżuma, a może część z tego to woda więc może nie będzie tak źle...
5 341 2010-12-27 12:52:44
No dziewczyny tak jak powiedziałam tak oto zrobiłam od dziś znów jestem na I fazie i zaczynam wszystko od początku....jestem podłamana bo dziś rano moja waga wskazywała 68,9 a jeszcze przed tym moim obżarstwem było 62;/ człowiek to jednak z natury głupi jest ajjj
5 342 2010-12-27 13:07:05
hej.
ja po porannym zważeniu się mam 2 kg więcej, a objadałam się wszystkim możliwym
dzisiaj szkoda mi odrobinkę porzucić to pyszne świąteczne jedzonko, którego jeszcze troszkę zostało, no ale.. chce się być piękną trzeba walczyć, tak więc dziś wróciłam do naszej codzienności normalności i jem co dukanowe, ale jeszcze z warzywkami, bo mam nie pozamrażane gołąbki i flaczki, bo nie wszystko zmieściłam do zamrażarnika, myślałam, że zjem przez święta, no ale... było lepsze żarcie hihihi więc teraz przez dwa -trzy dni zjem te wyroby dukanowe warzywne, a potem na białeczku, czyli wracam na normalny tryb, aż tak dużo nie przybrałam, żeby z płaczem zaczynać od nowa, czy też na siłę na samym białku. nie będę dorzucała już żadnych innych warzyw, tylko tyle co w gotowych potrawach mam, ale muszę to zjeść... myślicie że to dobry pomysł? po prostu wykreślam ostatnie dwa dni z jadłospisu i lecę dalej z Dukanem....
ale Ty Dżuma, naprawdę aż 6 kg przybrałaś? sporo, aż ciężko w to uwierzyć... może maluśko piłaś co? myślę, że też śmiało ciągnij dalej, i nie próbuj się nawet zawahać
woda zejdzie, zaraz spadnie kilka kilo a reszta tez zaraz za tym ruszy i waga znów zacznie spadać...
trzymajmy się mocno...
sylwestra za pasem, tym razem jednak planuję zrobić sobie czysto dukanową ucztę
by w nowy rok wejść z czystym sumieniem, z radością zrzucanych kilogramów i dzięki temu niech się ciągnie w nowym roku ![]()
5 343 2010-12-27 13:41:45
Maddlen ja właśnie mam nadzieję że chociaż te 3 kilo z tych 6 to ta nieszczęsna woda.....jak się zważyłam to dostałam takiego szoku ale tez kopa i teraz już mnie chyba nic nie pokona <mam nadzieję> i chyba jeszcze nigdy niczego tak nie żałowałam jak tego gdy rzuciłam ta dietę na czas świąt....oj.....ale wiecie no musiałam coś przytyć bo pochłaniałam wszystko co było na stole, nawet jak już byłam bardzo najedzona to i tak coś podjadałam aż mi było niedobrze i nie mogłam dotknąć brzucha.....Jestem strasznym kretynem ale mówię wam że od dziś koniec z tym wszystkim! dziś i jutro piję tylko kefir z wodą z herbatkami żeby się oczyścić z tych świństw które zjadłam w święta a potem włączam w to mięsko a i jeszcze będę codziennie ćwiczyła!!!!!!tak zrobię;]
5 344 2010-12-27 14:04:35
hejka, myślę ,że potrzeba teraz kilku dni by waga powróciła do normy sprzed świąt, dżuma jak się oczyścisz to zgubisz to co ci zalega we flaczkach, przy tym trochę wody i po tyg murowane 4kg mniej, ja w sumie jednak zrezygnowałąm z diety na czas świąt, ale nie obżerałam się , powiedzmy ,że ciasto było najbardziej tuczące w tym wszystkim ,i nadrobiłam zaległości owocowe, te to są pyszne, mandaryneczki, winogronka,dziś na wagę nie wchodziłam , więc nie miałam wrażeń, a tak naprawdę to zaspałam i zapomniałam o wadze, dziś pierwszy dzien proteinek , jutro zobaczę ile ważę, jagodowa całuski dla królewny
5 345 2010-12-27 15:05:26
taką mam nadzieję;] dzięki za dobre słowa;] damy radę co to dla nas taka dieta nie dziewczyny?;p
5 346 2010-12-27 16:55:55
pewnie!
po tych świętach, już myślę o następnych, a wyobraźnia działa i już widzę siebie extra laskę na obchodach triduum paschalnego... mmm cudownie będzie, jakieś fajne ciuszki, spotkanie z ludźmi, którzy dawno nas nie widzieli... to może być przyjemne i szokujące - może bardziej zadziwiające... oby!! damy radę, a co?! ![]()
oj, chciałoby się, chciało....
5 347 2010-12-27 17:53:01
Kobiety ja w was wierzę co nas nie zabije to nas wzmocni;p teraz po drodze nie ma już takich świąt ważniejszych więc nie będzie okazji do grzechu to na Wielkanoc będziemy laski takie zarąbiste szczypiorki;]
5 348 2010-12-27 18:59:57
hehe ja tez polagłam, ale uwielbiam swiateczne smakołyki, chyba najwiekszym grzeszkiem były makiełki... ale co tam... teraz z nowa energia idziemy dalej...
5 349 2010-12-28 00:14:05
Hej żony i panny ![]()
Widzę, że nie tylko ja mam grzeszki na sumieniu ![]()
U mnie waga stała.. dzisiaj jednak 1 kg. w gore z 63 na 64.. Ale poleciałam dzisiaj z sumieniem, bo sąsiadka przyniosła ciacho z pozostałości poświątecznych.. i ten teges...
I jeszcze ta kapusta z grochem..
- prawie dukanowa (prawie, bo chyba grochu nie mozna
)
No a teraz do dzieła z dukowaniem, gubimy dalej
....
5 350 2010-12-28 00:15:08 Ostatnio edytowany przez tiramisu (2010-12-28 00:16:05)
Jak rozkosznie jest po totalnym obżarstwie zrobic sobie dzień białkowy.Momentalnie oczyszcza sie sumienie ;P Jeszcze tylko kilka dni i zaczynam cały proces od nowa. Za drugim razem myślę,że bedzie ciężej... No ale cóż nie mam zamiaru byc do usranej śmierci grubasem !!! Na wiosnę mam zamiar powitać siebie sprzed ciąży...
5 351 2010-12-28 09:05:44
dzień doberek;] ja dziś 2 dzień na I fazie i powiem wam że nareszcie znów wszystko wraca do normy, to normalne ,,jedzenie" już mi zbrzydło mam ochotę na pierś;p A tak w ogóle to nawet brzuch mi się już powolutku wypłaszcza więc może będzie dobrze;]
5 352 2010-12-28 09:25:09
Witam Wszystkie..
Ja to dopiero przez te świąteczne dni "popłynęłam", mam 2kg więcej. Ale od wczoraj jestem znowu na Dukanie i myślę, że za dzień, dwa wszystko wróci do normy, ja przynajmniej już tak łatwo straconych kilogramów nie oddam (a raczej nie przybiorę
)
Wydaje mi się, ze pomęczycie się ze mną dłużej, bo rozważam (podkreślam rozważam) rzucenie palenia po nowym roku i nie chciała bym przytyć. Boję się jednak, że jak już schudnę, ostatnio to już nawet nie piję i do tego rzucę palenie to zrobię się tak obrzydliwie grzeczna, że tylko seks rzucić i do pustelni
:):)
5 353 2010-12-28 11:09:57
Moje Drogie,
A ja mam takie pytanie, bo już spotkałam się z kilkoma wersjami. Czy w tej diecie można stosować mięso wieprzowe? Ja je uwielbiam, a na dodatek, ma bardzo dużo białka!!! To jak to jest?
5 354 2010-12-28 11:34:56
z tego co wiem, wieprzowina nie, wołowina tak ![]()
Kochani,
ja przez święta dwa kilo przytyłam, tzn pewnie woda, bo to wszystko niedozwolone zatrzymywało wodę w organizmie, mam rację? ![]()
a wczoraj byłam już grzeczna i dzisiaj powoli waga wraca do normy sprzed świąt, więc mam kilo mniej, czekam na następny i tak jakby walka trwa dalej, bez przerwy świątecznej, a było miło
dla podniebienia zwłaszcza:) hihiihi
lecimy w dół dalej i nikt się nie poddaje!!!!
buziaki
5 355 2010-12-28 12:40:50
Moje Drogie,
A ja mam takie pytanie, bo już spotkałam się z kilkoma wersjami. Czy w tej diecie można stosować mięso wieprzowe? Ja je uwielbiam, a na dodatek, ma bardzo dużo białka!!! To jak to jest?
wieprzowego nie bo mimo ze ma duzo bialka to ma tez duzo tluszczu a my wlasnie ten tluszcz musimy w tej diecie ograniczyc do minimum
5 356 2010-12-28 12:46:13
a tak w ogole to dziendoberek ja po swietach +1,9 dzisiaj po wczorajszych proteinach -0,4 i oby tebo sylwestra jeszcze przezyc i juz w najblizszym czasie nie bede miala zadnych pokus...chyba
5 357 2010-12-28 13:15:16
Witam i Ja ![]()
Po świętach pół kilo do przodu,także nie najgorzej...jadłam prawie wszystko ale w ograniczonych ilościach.Dobra babki trzeba się brać znowu za siebie
.
5 358 2010-12-28 13:53:28
Karolinka 102: "wieprzowego nie bo mimo ze ma duzo bialka to ma tez duzo tluszczu a my wlasnie ten tluszcz musimy w tej diecie ograniczyc do minimum"
A ja troszkę wdrożyłam się w temat i z tymi tłuszczami nie jest tak do końca! Do minimum, a najlepiej całkowicie wyeliminować cukry proste i złożone. W tej diecie proporcje powinny być (bynajmniej tak piszą):
białko - full
węglowodany - umiarkowanie
cukry - minimum, a najlepiej w cale.
W takim wypadku wychodzi, że nie jest wieprzowinka całkowicie zakazana:)
5 359 2010-12-28 14:31:07
Karolinka 102: "wieprzowego nie bo mimo ze ma duzo bialka to ma tez duzo tluszczu a my wlasnie ten tluszcz musimy w tej diecie ograniczyc do minimum"
A ja troszkę wdrożyłam się w temat i z tymi tłuszczami nie jest tak do końca! Do minimum, a najlepiej całkowicie wyeliminować cukry proste i złożone. W tej diecie proporcje powinny być (bynajmniej tak piszą):
białko - full
węglowodany - umiarkowanie
cukry - minimum, a najlepiej w cale.W takim wypadku wychodzi, że nie jest wieprzowinka całkowicie zakazana:)
cytuje ,,jesli wprowadzicie do jadlospisu tluszcze lub weglowodany proteinowy post nie zadziala..,,Metoda Doktora Dukana str30
5 360 2010-12-28 14:47:13
ja to jakoś się nie ważyłam po świętach a po co się dołować, zdołuje się w dzień ważenia, a co ![]()
ale musze przyznać, że z ciekawości zważyłam się rano w I dzień świąt, żeby zobaczyć czy Wigilia jakoś się odbiła i aż byłam w szoku bo zeszło prawie 1kg, żeby być dokładną tak jak niektóre z Was to ubyło 0,8kg
właśnie zjadłam sobie dukanowe, mięsne burrito i ledwie zmieściłam 1 o_O więc to znak, że przez święta udało mi się nie rozciśnąć żołądka ![]()
ewka, pustelnie możesz mieć jak nas zasypie jak w USA
hmmm, ale ten seks to dodatkowo spala kalorie a to dla diety dobre więc po co rezygnować jak tyle dobra daje ![]()
5 361 2010-12-28 14:53:30
W takim razie ciężko musi być na tej diecie, jeśli do organizmu nie dostarczane są żadne węglowodany...mięśnie ulegają zwiotczeniu. Myślę, że nie można, aż tak kurczowo się trzymać, bo metoda Dunkana jest pisana głównie na podstawie wyników badań obywateli innego kraju. Nasze organizmy są przyzwyczajone do wieprzowiny i chyba musimy chociaż w minimalnym stopniu jej dostarczać!?!?!:>
5 362 2010-12-28 15:02:17 Ostatnio edytowany przez maddlen (2010-12-28 15:03:53)
bez węglowodanów? a kto powiedział że nie są dostarczane w ogóle? ależ są...
jogurty serki mają węglowodany, ale w zmniejszonych ilościach, mięso też nie jest ich całkowicie pozbawione, to samo tyczy się warzyw które jemy co jakiś czas, a otręby? przecież to chyba produkt z największą zawartościa węglowodanów, a tych dostarczamy codziennie!!! i ani rusz bez nich, więc...? w czym problem
bez wieprzowiny da się żyć, są inne smakołyki... ![]()
"nasze organizmy są przyzwyczajone do wieprzowiny" ? przecież wielu z nas nie jada takiego mięsa na co dzień, nawet poza dietą... tak jak inni nie jedzą jakichś innych artykułów, potraw... da się przeżyć bez pewnego rodzaju spożywki...
nie ma się co stresować...
wszystkiego dostarczamy, tylko w różnych, potrzebnych nam w danej chwili, ilościach i proporcjach... ![]()
5 363 2010-12-28 15:13:43
Dzięki za wyjaśnienie:) ale powiedzmy, że ja należę do tych osóbek, które potrzebują dostarczyć ten rodzaj mięsa (wieprzowina)! Tak już mam...uwielbiam!!!:) mogę zrezygnować ze słodyczy, itp, itd. Czy duży wpływ na dietę będzie miało to mięsko? Przecież plasterek dobrej szynki do serka wiejskiego, czy jakiegoś light to coś wspaniałego:)
5 364 2010-12-28 15:33:30 Ostatnio edytowany przez maddlen (2010-12-28 15:36:51)
myślę, że skoro musisz, to możesz, tylko bez przesady, tak jak mówisz, plasterek do śniadanka, nie zaszkodzi
choć odradzałabym, bo wieprzowina ma naprawdę zbyt dużo tłuszczu... aż nadto... nie dasz rady się przemęczyć?
a powiedz, z czym w ogóle walczysz? bo nie zauważyłam Twoich początkowych postów, w których zaznaczasz, ile chcesz schudnąć, z jakiej wagi itp. jeśli powinnam była to przepraszam... ![]()
bo jeśli masz mało czy dużo do zrzucenia, to myślę, że jeśli Ci zależy, dasz radę pobyc trochę bez tego mięska... a jeśli masz mało do zrzucenia, to pewnie i ten okres nie będzie trwał długo, więc pewnie warto... ![]()
napisz coś...
5 365 2010-12-28 15:37:25
Aaaa...widzisz:) i tu Cię (chyba) mam;P próbowałaś, przyznaj się?:>
5 366 2010-12-28 17:12:59
Witam Panie!
Ja zaczynam jutro. Mam 175 cm i ważę 73 kg. Chciałam schudnąć do 58-60, ale mama mi zakazała:) ((mam 28 lat:)). Stwierdziła, że będę wyglądać jak Anja Rubik, czyli wg mojej mamusi - jak wieszak z wystającymi kośćmi. Zrobiłam test dukana, pokazał mi że optymalna waga to 63,3. Zobaczymy jak będzie, mniej zależy mi na cyferkach, bardziej na obwodzie (noszę 40). Mam nadzieję, że wytrwam, tym bardziej, że 3 stycznia zaczynam nową pracę, więc zaczną się spacerki na lunch i może być kiepsko. Pracę mam koło Zotych Tarasów w Warszawie, więc może ktoś mi poleci co mogę zjeść tam na obiad, żeby było zgodnie z dietą. Głupio by było jak pójdę np z kimś nowym z pracy i stwierdzę, że ja się chyba tylko herbaty napiję. Zawsze wchłaniałam te sałatki z I piętra, ale one mają sosy i makaron (chyba opcjonalnie), więc sama nie wiem... W każdym razie, życzcie powodzenia. Napiszę coś po fazie uderzeniowej.
P.S. Przeczytałam dziś, że Mrs Middleton, czyli przyszła teściowa króla Anglii
))), postanowiła schudnąć przed weselem córki i jak powiedziała jakiejś angielskiej gazecie, zaczyna dietę Dukana;))))))
5 367 2010-12-28 17:26:25
Ja też noszę się z zamiarem rozpoczęcia diety:) jedyne co na razie ustaliłam, to to, iż mam zrezygnować ze słodyczy, ale za to mogę w odpowiednich ilościach jeść mięso wieprzowe (moje ulubione) -Tobie też polecam!:) Niestety obawiam, się, że w Złotych Tarasach, oraz w pobliżu nic nie znajdziesz ani Dunkanowskiego, ani jakiejś dobrej wieprzowinki bez tłuszczu:P
5 368 2010-12-28 17:37:49
Hadeska86 napisał/a:Karolinka 102: "wieprzowego nie bo mimo ze ma duzo bialka to ma tez duzo tluszczu a my wlasnie ten tluszcz musimy w tej diecie ograniczyc do minimum"
A ja troszkę wdrożyłam się w temat i z tymi tłuszczami nie jest tak do końca! Do minimum, a najlepiej całkowicie wyeliminować cukry proste i złożone. W tej diecie proporcje powinny być (bynajmniej tak piszą):
białko - full
węglowodany - umiarkowanie
cukry - minimum, a najlepiej w cale.W takim wypadku wychodzi, że nie jest wieprzowinka całkowicie zakazana:)
cytuje ,,jesli wprowadzicie do jadlospisu tluszcze lub weglowodany proteinowy post nie zadziala..,,Metoda Doktora Dukana str30
mięso wieprzowe jest zakazane w tej diecie, i nie ma co gdybać, czy można czy nie, czy ktoś lubi , czy nie, ja lubię owoce i też ich nie można, a są zdrowe, doktorek mówi nie, i trzeba stosować się do jego zalecen, wiadoomo wszystkim ,że odstępowanie od diety powoduje przybieranie na wadze ,bądż waga się zatrzymuje i ciężko dalej ją pchnąć ku dołowi, na str 38 w książce pisze : wieprzowina zakazana, a co do białka full, to chodzi o czyste proteiny , bez tłuszczyka
5 369 2010-12-28 17:42:05
Hadeska86 napisał/a:Karolinka 102: "wieprzowego nie bo mimo ze ma duzo bialka to ma tez duzo tluszczu a my wlasnie ten tluszcz musimy w tej diecie ograniczyc do minimum"
A ja troszkę wdrożyłam się w temat i z tymi tłuszczami nie jest tak do końca! Do minimum, a najlepiej całkowicie wyeliminować cukry proste i złożone. W tej diecie proporcje powinny być (bynajmniej tak piszą):
białko - full
węglowodany - umiarkowanie
cukry - minimum, a najlepiej w cale.W takim wypadku wychodzi, że nie jest wieprzowinka całkowicie zakazana:)
cytuje ,,jesli wprowadzicie do jadlospisu tluszcze lub weglowodany proteinowy post nie zadziala..,,Metoda Doktora Dukana
str30
hadeska- węglowodany to cukry
5 370 2010-12-28 17:54:55
Witam Wszystkie..
Ja to dopiero przez te świąteczne dni "popłynęłam", mam 2kg więcej. Ale od wczoraj jestem znowu na Dukanie i myślę, że za dzień, dwa wszystko wróci do normy, ja przynajmniej już tak łatwo straconych kilogramów nie oddam (a raczej nie przybiorę)
Wydaje mi się, ze pomęczycie się ze mną dłużej, bo rozważam (podkreślam rozważam) rzucenie palenia po nowym roku i nie chciała bym przytyć. Boję się jednak, że jak już schudnę, ostatnio to już nawet nie piję i do tego rzucę palenie to zrobię się tak obrzydliwie grzeczna, że tylko seks rzucić i do pustelni:):)
hehe ,to w pustelni nie potrzebna ci modna kurteczka, tylko worek i w chudej tali powróz....tylko fajki ewcia ci są zbędne, powodzenia
5 371 2010-12-28 18:07:14 Ostatnio edytowany przez maddlen (2010-12-28 18:14:02)
Aaaa...widzisz:) i tu Cię (chyba) mam;P próbowałaś, przyznaj się?:>
to do mnie? co masz na myśli? że próbowałam jeść w czasie diety wieprzowinę? nie, ja nie jadam wieprzowiny wcale ![]()
właściwie niemal wcale nie zdarza mnie się grzeszyć, dziewczyny tu wiedzą, gdzieś tydzień przed świętami miałam mały kryzysik, zgrzeszyłam słodyczami, ale na wiele sobie nie pozwalam...
ewcia808 - Ty naprawdę chcesz ważyć poniżej 60 kg. wg mnie, przepraszam, ale jednak, to dużo za mało jak na Twój wzrost... przecież Ty przy obecnej wadze wyglądasz wyśmienicie!!!! żebym ja ważyła tyle co Ty teraz, a jestem odrobinę niższa, nie żądałabym niczego więcej!!!
jakim cudem test dukana pokazał Ci 63 kg? niby jest to dla Ciebie waga prawidłowa ale już w tej dolnej granicy. myślę, że chudnij ile chcesz, ale jeśli spodobasz się sobie przed uzyskaniem minimalnej wagi to zaprzestań bez względu na cyferki
żebyś sobie nie zaszkodziła.
powodzenia ![]()
5 372 2010-12-28 19:57:57
hej dziewczynki dawno ni nie pisalam
od jutra zaczynam juz na 100% dietke od nowa przybyło mi 3 kilo po swietach masakra:( miałam zacząć już dwa dni temu ale jakoś brak mi motywacji jakos po tym obżarstwie jestem dziennie senna i migreny mi dokuczają czuję sie jak balon.Podziwiam was że wzięliście się w garsc moje drogie ja jakoś straciłam motywacje ale jutro spróbuję trzymajcie kciuki plis
5 373 2010-12-28 20:01:07
o co chodzi z tą wieprzowiną przecież jest zakazana?
5 374 2010-12-28 20:24:37 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2010-12-28 20:31:34)
ewka3 napisał/a:Witam Wszystkie..
Ja to dopiero przez te świąteczne dni "popłynęłam", mam 2kg więcej. Ale od wczoraj jestem znowu na Dukanie i myślę, że za dzień, dwa wszystko wróci do normy, ja przynajmniej już tak łatwo straconych kilogramów nie oddam (a raczej nie przybiorę)
Wydaje mi się, ze pomęczycie się ze mną dłużej, bo rozważam (podkreślam rozważam) rzucenie palenia po nowym roku i nie chciała bym przytyć. Boję się jednak, że jak już schudnę, ostatnio to już nawet nie piję i do tego rzucę palenie to zrobię się tak obrzydliwie grzeczna, że tylko seks rzucić i do pustelni:):)
hehe ,to w pustelni nie potrzebna ci modna kurteczka, tylko worek i w chudej tali powróz....tylko fajki ewcia ci są zbędne, powodzenia
he he
w pustelni nie ma wielu fajnych rzeczy, które lubię. Papierosy i tak rzucę, z dwóch powodów, chłop mnie z nimi z chałupy goni i szlak mnie trafia jak pomyślę ile kasy puszczam z dymem (mogła bym za nie mieć co roku nowy komputer lub lustrzankę).
Co do kurteczki to miała już premierę w II Święto i podobała się wszystkim. Moje obawy, że jest zbyt dopasowana w biodrach rodzinka określiła jako nie słuszne i stwierdzili, że przyzwyczaiłam się do "workowatych" ubrań więc mogę się dziwnie czuć w dopasowanym.
Hadeska86, co do tej wieprzowinki to surowo zakazana, nawet z grilla, też lubię ale nawet w chwilach słabości nie ruszę, ma 20-25% tłuszczu.
ewcia808 jeżeli przy wzroście 175 cm jak piszesz i przy tzw. drobnej kości to najniższą wagą uznaną za prawidłową jest 63,8 kg co i tak wydaje mi się anorektyczne.
Mam jeszcze ciekawą historię, która przytrafiła się nam przy śniadaniu, otóż mój "biedny" mąż pod choinkę dostał wirusa żołądkowego i dwa święta spędził w toalecie (pewnie był nie grzeczny, nie wnikam). Dziś przy śniadaniu dzieci zauważyły, że znów jestem na diecie, wytłumaczyłam, że przez to świąteczne obżarstwo przybyło mi 2kg, mąż na to: a ja przez grypę zgubiłem 2kg, ale wiem kto znalazł
:):) Wychodzi na to, że tekst cioci z lata wciąż ma zastosowanie, trzeba tylko pilnować żeby nie odnosił się do nas. Jak to mówią flek siedem lat pasuje.
5 375 2010-12-28 21:22:31
karolinka102 napisał/a:Hadeska86 napisał/a:Karolinka 102: "wieprzowego nie bo mimo ze ma duzo bialka to ma tez duzo tluszczu a my wlasnie ten tluszcz musimy w tej diecie ograniczyc do minimum"
A ja troszkę wdrożyłam się w temat i z tymi tłuszczami nie jest tak do końca! Do minimum, a najlepiej całkowicie wyeliminować cukry proste i złożone. W tej diecie proporcje powinny być (bynajmniej tak piszą):
białko - full
węglowodany - umiarkowanie
cukry - minimum, a najlepiej w cale.W takim wypadku wychodzi, że nie jest wieprzowinka całkowicie zakazana:)
cytuje ,,jesli wprowadzicie do jadlospisu tluszcze lub weglowodany proteinowy post nie zadziala..,,Metoda Doktora Dukana str30
mięso wieprzowe jest zakazane w tej diecie, i nie ma co gdybać, czy można czy nie, czy ktoś lubi , czy nie, ja lubię owoce i też ich nie można, a są zdrowe, doktorek mówi nie, i trzeba stosować się do jego zalecen, wiadoomo wszystkim ,że odstępowanie od diety powoduje przybieranie na wadze ,bądż waga się zatrzymuje i ciężko dalej ją pchnąć ku dołowi, na str 38 w książce pisze : wieprzowina zakazana, a co do białka full, to chodzi o czyste proteiny , bez tłuszczyka
dokladnie to samo mialam na mysli ale nie chcialam byc brutalna:):)gdybysmy mogly wieprzowine to ta dieta by musiala miec nazwe dieta schaboszczakowa:):)bo zadna by sie codziennie kurzyzna nie katowala:):)
5 376 2010-12-28 21:27:07
o co chodzi z tą wieprzowiną przecież jest zakazana?
oczywiscie,ze zakazana i nie ma co rozkminiac gdyby bylo mozna to ja moglabym byc na niej cale zycie:D:D
5 377 2010-12-28 22:07:08
wiecie co, od jutra zaczynam tą dietkę. Ogólnie nie mam dużo do zrzucenia, jakieś 5-7 kg. Chodzi mi po prostu o wytopienie tłuszczyku z brzuszka i z ud. Myślicie,że ta dieta będzie odpowiednia?? Uda się na niej w miarę szybko ten tłuszczyk zgubić? Zmobilizujcie mnie <prosi>
5 378 2010-12-28 22:07:12
wiecie co jesli ktos lubi wieprzki jesc i golonka itp tuscioszki to jest taka dieta atkinsa same tłuste żeczy się jada i też się chudnie http://www.gotowanie.v9.pl/diety/17.php
5 379 2010-12-28 22:13:09
wiecie co, od jutra zaczynam tą dietkę. Ogólnie nie mam dużo do zrzucenia, jakieś 5-7 kg. Chodzi mi po prostu o wytopienie tłuszczyku z brzuszka i z ud. Myślicie,że ta dieta będzie odpowiednia?? Uda się na niej w miarę szybko ten tłuszczyk zgubić? Zmobilizujcie mnie <prosi>
Witam nową odchudzającą ja tez mam około 7-8 kilo do stracenia bo gruba to ja nie jestem ale ci powiem tak ze idzie chudnąc ale trzeba się pilnowac i stosowac do diety czego ja nie potrafiłkam .ALE TERAZ JAK PATRZE NA KUPELE CO ZAWSZE BYLA JAK PTYS A TERAZ WYGLADA LEPIEJ NIŻ JA TO MNIE HUJ STRZELA I JESTEM ZŁA NA SIEBIE. Jeszcze za uwarzyłam ze im więcej masz do stracenia to szybciej chudniesz czym mniej to wolniej niewiem dlaczego ale ja tak bynajmniej za uwarzyłam
5 380 2010-12-28 22:16:22 Ostatnio edytowany przez maddlen (2010-12-28 22:17:30)
tak, tylko on na tej diecie sam wygląda/ł jak anorektyk - czy się mylę? i chyba były też inne przypadki zapadnięcia na tę chorobę w trakcie diety... ??
Kochane, ale mam motywację!! w czerwcu mam iść na wesele do rodziny męża! jejaaa.... muszę wreszcie wyglądać świetnie!!! właściwie sama ich nie bardzo znam, więc fajnie jeśli będą mnie mogli poznać w momencie, gdy akurat odniosę sukces i będę sama się sobie podobać.... daj mi, Panie Boże!!!!!! ![]()
a tak przy okazji... powiedzcie, ile się teraz daje na wesele? wiem, każdy daje ile ma, i ile może, ja nie wiem jak będzie mnie się powodziło za pół roku, ale wszyscy zawsze pytają i właściwie sama chce wiedzieć...
czy już muszę zacząć zbierać... ? ;P dodam tylko, że jakiś dalszy kuzyn to jest...
powiem Wam, że ja się świetnie czuję na dukanowym jedzeniu, po dwudniowej uczcie... całkiem mi to odpowiada i to były moje pierwsze w życiu święta, kiedy po nich nie cierpiałam na bóle bebechów
cudownie!! a do tego waga drgnęła, a ja okres w święta miałam... mam nadzieję, że poleci
wiewióra!! na co Ty Kochana czekasz!!! sprężaj się, bo czas ucieka, nie czeka na Ciebie, aż się zganisz!! biegiem do sklepu i zmieniaj jadłospis i menu, biegusiem!!!!
niewiele do końca zostało, więc na co czekasz, bierz się za siebie i skracaj ten czas!!! i to już!!!! ;P
HEJ Słonko, co to za słownictwo!!! :>
madeleina20
witamy i zapraszamy, malutko masz do zrzucenia, my to od 30+ zaczynałyśmy, zostało jeszcze po 20+, Ty w porównaniu z nami masz bułkę z masłem...
bleee co ja tu o bułach i to z masłem...
dasz radę, trzymaj się z nami, a zobaczysz jak szybko poleci, za miesiąc - dwa, będziesz laska!!!
5 381 2010-12-28 22:22:26
no ja byłam 3 miechy temu u kumpeli to 500zł dalam jej bo i mi tak powiedzieli znajomi ze najmniej się daje 500 bo mniej nie wypada ale jak kto woli:)
5 382 2010-12-28 22:22:34
diiament1 napisał/a:karolinka102 napisał/a:cytuje ,,jesli wprowadzicie do jadlospisu tluszcze lub weglowodany proteinowy post nie zadziala..,,Metoda Doktora Dukana str30
mięso wieprzowe jest zakazane w tej diecie, i nie ma co gdybać, czy można czy nie, czy ktoś lubi , czy nie, ja lubię owoce i też ich nie można, a są zdrowe, doktorek mówi nie, i trzeba stosować się do jego zalecen, wiadoomo wszystkim ,że odstępowanie od diety powoduje przybieranie na wadze ,bądż waga się zatrzymuje i ciężko dalej ją pchnąć ku dołowi, na str 38 w książce pisze : wieprzowina zakazana, a co do białka full, to chodzi o czyste proteiny , bez tłuszczyka
dokladnie to samo mialam na mysli ale nie chcialam byc brutalna:):)gdybysmy mogly wieprzowine to ta dieta by musiala miec nazwe dieta schaboszczakowa:):)bo zadna by sie codziennie kurzyzna nie katowala:):)
Bardzo słuszne spostrzeżenia.Jeżeli Dukan prez 20 lat opracowywał system odchudzania,to należy się tego trzymać.Mozna dietę nagiąć do naszych polskich warunków np. zamiast korniszona zjeść kiszonego ogórka.Pewne nawyki żywienoiwe różnią nas od innych nacji.Niemniej jeżeli dla kogoś schabowy to część życia,myslę,że powinien poszukać innych diet. O pewnych rzeczach nie dyskutuje się,tylko akceptuje albo nie...
5 383 2010-12-28 22:23:32
od jutra zaczynam na 100% przysięgam:)
5 384 2010-12-28 22:46:52
od jutra zaczynam na 100% przysięgam:)
Trzymam za słowo. Też mam już mało do zrzucenia jakieś 5-7kg będzie razem raźniej. Dziś mam za sobą drugi dzień padlinki, nie ruszyłam nabiału i nie swędzą mnie nogi. Dodatkowo zauważyłam, że w po świątecznym "żarciu" miałam spuchnięte kostki, wychodzi na to, że Dukan mi służy.
Wiewiora9 ja w Sylwestra będę na diecie, ale raczej nie odpuszczę jak w święta bo już mi szkoda czasu. Wprawdzie bal trochę kosztował, ale trudno mam nadzieję, że moja "chciwa natura" to zniesie
:):)
Jutro mam oficjalne ważenie, mam nadzieję, że nie będzie zbyt wiele, chociaż miara pokazuje 2cm w biodrach więcej a z doświadczenia wiem, że to 2kg. Tak czy inaczej zdam relację.
5 385 2010-12-28 22:59:33
dziewczyny a ja dziś już drugi dzień na samym kefirze z wodą i herbatkami masakra....tak bardzo bym chciała żeby moja waga pokazała poniżej 65 ale cóż.....czy któraś z was zaczynała ponownie I fazę bo za pierwszym razem podjadła za bardzo?Czy waga wtedy mniej leci w dół? A mam jeszcze pytanko próbowała z was któraś może zrobić pierś z mikrofali w takich torebkach do pieczenia w mikrofali takie jakby pieczenie na parze?
5 386 2010-12-28 23:13:27
ja sylwester spędze w domu takrze tez dietka będzie:) zastanawia mnie czy można zrobic udka z pomysłu na wiecie o co i chodzi:)
5 387 2010-12-28 23:35:06
mam jeszcze pytanie czy można używać przypraw typu cukier z prawdziwą wanilią albo przyprawa do sernika?
5 388 2010-12-28 23:44:55 Ostatnio edytowany przez tiramisu (2010-12-28 23:45:16)
Wiewiora- tak przeglądam te wszystkie fix knora i pomysły Winiar.Zauważyłam,ze maja tam w składzie sporo niedozwolonych składników.Jest olej,sól,maka pszenna.Ja bym nie ryzykowała.
Dżuma- raczej słodzik i aromat waniliowy.Cukier to cukier i nie przemycamy nawet maleńkiej ilosci.A pierwszą fazę zaczynam ponownie od początku stycznia.Mam swiadomość,że nie będzie już tak łatwo.Nie zrażam sie.Chcę ważyć 58 kg,a ważę 66 z okresowym haczykiem.Do wiosny mam nadzieje wygladać jak człowiek ;P
5 389 2010-12-28 23:49:56
Dzięki Tiramisu;* kurczę ja niestety też drugi raz ale już zaczęłam w poniedziałek jutro z ciekawości się zważę cholercia
5 390 2010-12-28 23:52:38
dzięki dzuma:)
5 391 2010-12-28 23:54:54
wiewiora9 a za co to dzięki bo nie bardzo wiem;p
5 392 2010-12-29 00:13:56
no do tiramisu te dzieki było ale może i byc tez do ciebie :)a za co to nie wiem chyba za to ze jestes i odchudzasz się z nami ![]()
5 393 2010-12-29 00:33:39
Hej lalki,
a ja wam przyznam, że mam coraz słabszą wolę... chce mi się tosta, takiego cieplego z maslem, chcę swierzej domowej bułeczki drożdzowej, chce miodu, spagetti..
Taaaaaaaak mi się tego wszystkiego chce ![]()
Cukierki z mikołajowych paczek się do mnie uśmiechają, CUD ze dzisiaj nie zeżarłam żadnego. Ale na ćwikłe nie dałąm rady, zjadłam odrobinę do wedlinki na śniadanie i na obiad do biustów..
Horror jakiś.
Nie wiem kto pisał o uwielbieniu wieprzowiny, ale polecam lekturę na temat chowu świń w zakładach produkcyjnych w Polsce - zaświadczam, że jesli ktokolwiek po tej lekturze zdecyduje się wciąż na spożycie takiego mięsa, to albo jest niekonieczny umysłowo, albo nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń jakie to za sobą niesie.
5 394 2010-12-29 03:07:52 Ostatnio edytowany przez ewcia808 (2010-12-29 03:17:44)
Wydawałoby się, że 73 kg przy 175 cm to super, ale uwierzcie dziewczyny, że tak nie jest. Rozmiar 40 też nie jest idealny, ani spory tyłek, cellulit, tłuszczyk na brzuchu itp. Faceci mi mówią, że mam fajne nogi, bo długie i zgrabne, ale co z tego skoro górne partie ud się nie nadają wg mnie do widoku publicznego, a tyłek jest, cóż, do dupy... Jeszcze zapomniałam o okrągłej twarzy i pleckach a'la panna Mucha sprzed schudnięcia. I jeszcze tłuszczyk na ramionach... Chciałam wreszcie mieć rozmiar 38 i nie martwić się drugim podbródkiem na zdjęciach:( Ale nie zależy mi tak bardzo na liczbie kilogramów, ile na tym jak będę wyglądać. Jeżeli będę się sobie podobać przy 65 kg, to zacznę fazę utrwalającą przy takiej wadze... Póki co zaczynam, zobaczymy czy wytrwam (uwielbiam chleby:), trzymajcie kciuki!
5 395 2010-12-29 10:45:37
wiewiora9 napisał/a:od jutra zaczynam na 100% przysięgam:)
Trzymam za słowo. Też mam już mało do zrzucenia jakieś 5-7kg będzie razem raźniej. Dziś mam za sobą drugi dzień padlinki, nie ruszyłam nabiału i nie swędzą mnie nogi. Dodatkowo zauważyłam, że w po świątecznym "żarciu" miałam spuchnięte kostki, wychodzi na to, że Dukan mi służy.
Wiewiora9 ja w Sylwestra będę na diecie, ale raczej nie odpuszczę jak w święta bo już mi szkoda czasu. Wprawdzie bal trochę kosztował, ale trudno mam nadzieję, że moja "chciwa natura" to zniesie:):)
Jutro mam oficjalne ważenie, mam nadzieję, że nie będzie zbyt wiele, chociaż miara pokazuje 2cm w biodrach więcej a z doświadczenia wiem, że to 2kg. Tak czy inaczej zdam relację.
w święta miałaś spuchniete kostki, bo jadłaś różne potrawy, a większość z produktów, które się na nie skladały, zatrzymują wodę w organizmie, dlatego na tej diecie pijemy mnóstwo wody, by przepłukiwać organizm oraz ograniczamy sól, która również to powoduje, a nastepstwem sa spuchniete nogi...