uważam że 1:1 jest łatwiej. i jak na razie nawet przy małych wybrykach tracę do 1kg na tydzień.
Nabyłam stevie... w nadziei że słodzik tym zastąpię... Kawy się tym nie posłodzi... herbatę od biedy tak
Ostatnio z kolegą analizowaliśmy co ile białka ma i ile węgli i tłuszczu.
Bezkonkurencyjny jest tuńczyk
Kolega nie żywił się białkami za długo generalnie jadł takiego hmmm modyfikowanego dukana z dużą ilością warzyw i z owocami (nie nie był w 3 fazie) i w sumie dość szybko robił sobie uczty. A i tak na przełomie wakacji i teraz stracił jakieś 20kg...
Dukan ma pewien mechanizm ograniczenia tłuszczu i węglowodanów więc nie dawajmy się też ześwirować. mnie jest już mniej o 7kg w przeciągu chyba trochę ponad miesiąca co mnie cholernie cieszy bo jest to wyjątkowo szybko.
Patrze przede wszystkim na to co jem. Nawet jeśli chce popełnić grzech słodyczy to kalkuluje co mi sie opłaca ciastko czy deser jogurtowy czekoladowy... i raczej traktuje to jak nagrodę za kolejny kg
Będąc u rodziców byłam zmuszona wcinać więcej warzyw żeby nie było że cholesterol ze same jaja i mięso i faze naprzemienną praktycznie opuściłam a i tak jestem kg dalej.
Wydaje mi się to alternatywą dla wszystkich tych którzy próbują jeszcze raz albo nie potrafią się przemóc. Jeśli zależy wam na schudnięciu a nie na czasie w jakim to zrobicie to jest to wg mnie kusząca opcja:)
Poza tym nie cierpię twarogu. Taki tłusty ze śmietanką cynamonem i cukrem pewnie bym zjadła ale chudy twaróg przyprawia mnie o mdłości.
Jeżeli ktoś jest fanem granulowanych serków ze "Śmietanką" polecamy z kolegą Kauflandowski bo zamiast 3g tłuszczu jest 2,5 a jest go 250 g a nie 200
5 tygodni do Świąt a przede mną jeszcze 5 kg
Pozdrawiam i zachęcam do forumowania bo pomaga.