Witajcie dziewczyny
Ja sobie dalej dukam,waga fajnie utrzymuje sie na poziomie 86 kg,mam wrażenie ,że jestem mniej głodna niż kiedyś.
Ja rano robie sobie kawusie i ruszam w pęd obowiązków,sprzatanie,przygotowanie dzieci do pracy ,dla nich śniadanie, drugie śniadanie,toaleta prysznice,ubieranie i pędem do szkoły i pracy.W samochodzie jak sobie jadę popijam wodę z buteleczki,wchodząc do pracy nastepna kawusia i np serniczek dukana,pózniej jogurcik naturalny,polędwica z kurcząt,czy jajeczko,zabieram ze sobą też często pierś z kurczaka pieczona w piekarniku w foli z przyprawami plus nastepna kawa i wodaaaaaaaaaa.Po pracy pędem do domu bo koleżanka odbiera mi dzieci z swietlicy, bo niestety jest tylko czynna do 16 a ja wracam najwczesniej po 17.Szybkie zakupy - bardzo fajnie,ze dzieciaki jedzą w szkole obiadki - chopka nie ma bo w trasie wiec nie gotuje w tygodniu obiadów w domku.Robie dzieciom ciepłą kolację a ja pierś z kurczaczka na rózne sposoby,czasami jak mam wene to jakis chlebek czy naleśniki dukana.Tuńczyk i serek wiejski oraz serek naturalny wychodzą mi już bokiem.Nie lubie ryb więc mało ich jem,czasami coś wedzonego i tak sobie dukam. A jak mam warzywa to aż oczy mi się smieją bo wtedy szaleje na maxa i robie cuda w formie tz chłopskich garków ale oczywiscie tylko piers z kurczaka przyprawy i warzywa,zapiekam też w piekarniku piers z kurczaka z warzywami czy chudą szyneczką z przyprawami,jogurt to dla mnie wybawienie,stosuje go jako sos z chrzanem czy musztardą,zalewami nim zapiekanke a jak mam ochotę na coś słodkiego a sernik mi sie nudzi to dosypuję słodzik w proszku do jogurtu i troche kakao odtłuszczonego te same z którego robimy nutelle i jest ok.Cole zero też czasem kupuje ale powiem szczerze nie smakuje mi
)Najgorsze są wekendy gdy cały czas gdzies się jeżdzi albo ma się gości wtedy kusi najbardziej.Dla mnie największym problemem jest Redds bardzo lubie sobie w sobotę z znajomymi wypić jednego Reddsa ale wiem,że nie mogę więc ćwicze swoją silna wole jak narazie jest ok:))Z piciem nie mam problemów pije bardzo duzo 4 litry to dla mnie pestka ale za to w pracy cały czas chce mi sie do ubikacji
))Otreby też jem i jest ok
)
Powodzonka zmykam bo się spóżnie
)