krolewskie brzuszki-pieknie sie nazywa, o tym nie slyszalam, zaraz sprawdze. widze ze jestes bardzo oczytana w diecie.
chodze na areobik 2razy w tygodniu, narazie daje rady, odchodzalam sie od stycznia do konca maja jedzac co trzy godziny i schudlam z 117kg na 103kg, lecz tych zakletych trzech cyfr nie moglam przebic. dlugo sie balam tej diety, ale zaczelam czytac o tej diecie i szczeze mowiac bylam w takiej desperacj ze wolalam stracic nerke czy watrobe aby tylko schudnac, dosc mialam pytan czy jestem w ciazy albo tego ze babcia(po urodzeniu siedmioro dzieci) nosila ze mna ten sam rozmiar ubran. a wiec od 1czerwca wzielam sie za dukana, bez cwiczen, jadlam to co tam mozna, dzis jest 86,2kg, cierpliwosci coraz mniej, ale wytrwam do swiat. co do spacerow, caly czerwiec chodzilam dziennie 1,5km po corke do przedszkola i wracalam, nie dosc ze mielismy spacer to i sie opalilam, wakacje biegalam pod blokiem za dziecmi, teraz znow prowadze dziecko do przedskola(jezdza autobusy, mam auto, ale ja chodze) no i ten areobik, basen, to problem, bo dzieci nie dadza poplywac. maz za granica nie mam z kim dzieci zostawic, wiec ciagalm je wszedzie ze soba, nawet na ten areobik. zycie:P