Wielokropek napisał/a:Zosiak napisał/a:no i własnie tych owoców Ci zazdroszczę, ja ostatnio kilka razy oszukiwałam i do jogurtu dodawałam troszkę truskawek, ale poprostu nie moglam sie powstrzymac, nie myslalam, ze II faza tak mi sie przedluzy no ale trudno. a jak to jest z owocami, wiem, że można jeden dziennie, no ale np. w przypadku truskawek czy arbuza to jak dobrac proporcje???
kurde ponad jedenascie kg. rewelacja. to jest tyle ile ja sobie zalożyłam. chociaż narazie mam siedem to może jeszcze do końca czerwca coś mi zejdzie i potem na trzeciej fazie też się troszkę łudzę. i przede wszystkim bardzo ale to bardzo zresztą pewnie jak my wszystkie nie chce przytyć 
O arbuzie jeszcze nie czytałam, jakoś mnie do niego nie ciągnie. Malin, truskawek, jagód podobno można kilkanaście dziennie. Poczytam, posprawdzam, to doniosę.
Witam dukaneczki!
Jeśli chodzi o owoce to "porcja" oznacza jedną sztukę np średniej wielkości jabłko,gruszka,pomarańcza,brzoskwinia.W innym przypadku miarą jest miseczka np.truskawek,malin lub plaster melona lub duży plaster arbuza.Wymienione są również w książce owoce-od najbardziej preferowanych:jabłka,truskawki,maliny,melon,arbuz,grejpfrut,kiwi,brzoskwinia,gruszka,nektarynka i mango.
Ja jestem na III od 01.06 i mówiłam wam,że na tym etapie jest luz psychiczny tzn.nie czeka się już tak na warzywa,owoce i wiem , że za dzień lub dwa w czasie uczty zjem coś na co mam ochotę i najważniejszy jest deser!(jadłam już lody,gofra i galaretkę z odrobiną bitej smietany...,napoleonkę mojej teściowej).Niedługo mam w rodzinie chrzciny,więc na ten dzień zaplanuje ucztę i zjem co nieco-ale fajnie!
Jak dotąd waga nie rosła a niedawno nawet o,5kg w dół!!!!!!
Na spacery-marsze staram sie chodzić codziennie ok 1 godz.-no chyba że leje jak przez ostatnie dni.
Trzymajmy się razem-szybciej i łatwiej będzie!