A tak w ogóle to ta dieta jednak ma jakieś skutki uboczne........
Musiałam wymienić totalnie całą garderobę łącznie z bielizną, tylko skarpetki i buty zostały;)
No i niestety jest to pewien wydatek, ale za to jaka satysfakcja:)
Wczoraj korzystając z wolnego dnia pobiegałam troszkę po sklepach i wyszukałam kilka ciuszków w rozmiarze 36:) Nie wierzyłam że dożyję kiedyś takiego dnia hehe
Zawsze gdy juz brakuje mi motywacji powtarzam sobie że znacznie większą przyjemnością jest udowodnienie sobie i innym że jak czegoś chcę to potrafię, niż kilka minut przyjemności z zakazanym smakołykami.
To szczególnie do nowych dukanek: jak juz nauczycie się przyrządzać pyszne posiłki z dozwolonych produktów( a przepisów w internecie jest mnóstwo) to tak się można przyzwyczaić że nie odnosi się wcale wrażenia że się odchudza, a kilogramy spadają;)
Ja niestety dalej walcze z uporczywym zastojem, ale to normalne, szczególnie przy końcu diety, więc tak czasem zaglądam żeby mnie te Wasze gubione kilogramy motywowały:)