Witajcie dziewczyny:)
Ja już z powrotem w domciu (byłyśmy z córcią w szpitalu) i wskoczyłam na forum zobaczyć co u Was słychać.Przede wszystkim witam wszystkie nowe Dukanki:).Nie macie się czego obawiać,przyłączcie się do nas,razem zawsze lepiej się odchudzić,zawsze się wspieramy i doradzimy jak trzeba.Co prawda jest nas tu teraz mniej ale damy radę;).Ja osobiście miałam do zrzucenia malutko,ok.3 kg,ale zastosowałam Dukana,żeby ustabilizowac wagę,bo mam częste tendencje do jej wahania.W czasie I fazy (5 dni uderzeniowki) udało mi się zrzucic te 3 kg,potem zrobiłam II fazę:5 dni warzywno-proteinowych,a których waga lekko podskoczyła,potem zrobiłam sobie 1 dzień proteinowy,żeby ''gładko'' przejść do III fazy,gdyż nie chciałam już chudnąć więcej,tylko ustabilizować uzyskaną wagę.Obecnie mam 4 dzień III fazy,przez kilka dni się nie ważyłam,a dzisiaj po przyjezdzie ze szpitala waga pokazała kolejny spadek o -0,3 kg,co oznacza,że jedząc normalnie w 3 fazie możnajeszce chudnąć.Fakt,że przez te kilka dni jadłam mniej,ale wprowadziłam wszystkie wspomniene w ksiażce nowe produkty 3 fazy.
W każdym razie zachęcam do ''dukania'' razem z nami,bo warto.W razie jakis watpliwości czy pytan to zawsze w miare możliwości odpowiem.
Co do parówek,to osobiście odradzam je podczas wszystkich 3 pierwszych faz,bo zawierają dużo tłuszczu.
Rosołek,owszem,ale tylko na piersi z kurczaka, kostki rosołowe też odradzam,chyba,że macie dostęp do tych zupełnie odtłuszczonych.
Jeśli chodzi o pierwszą fazę to ja jadłam rózne produkty:piersi z kurczaka w jogurcie,galaretki z kurczaka,udka,wędzone ryby,rybki w sosia własnym,śledzie w sosie jogurtowo-koperkowym,lub marynowane po wymoczeniu,z cebulka i korniszonami.Ser biały jako twarożek z cebulka,albo jako pasta np.z makrelą i ogórkiem i cebulką,na słodko ze słodzikiem,kefirem i ar.waniliowym,jajka we wszystkich postaciach,często robiłam sobie taki ''kogel-mogel'' z 4 białek i 1 żółtka ze słodzikiem,cynamonem i odrobiną kawy .Oprócz tego jadłam kefiry,jogurty,np.z dzienną porcją otrębów lub otręby na mleku w formie owsianki.Z żelatyny i soku malinowego na bazie słodzików(dostałam taki w eko)robiłam sobie słodkie galaretki,które polewałam np.jogurtem,pycha.Naprawdę możliwości jest mnóstwo no i nie chodzi się głodnym,co dla mnie najważniejsze,bo lubie jesć;).