monolka napisał/a:maddlen, gratulacje, jesteś autorką #10000 posta

oooo nawet nie zauważyłam
ale miło mi z tego powodu - muszę przyznać, szkoda tylko, że w takiej chwili nie ma z nami wszystkich tych, którzy nas w to wszystko wprowadzili, służyli dobrym słowem, i tych, którzy rozkręcali nam to forum, bo mimo wszystko, było niezwykle miło i wesoło, łatwiej było się odchudzać, a teraz... musimy sobie poradzić same 
tithiel90 napisał/a:a ja mam taką bidke, że mój mąż (jako osoba upoważniona nie tylko do oglądania), moja mama i brat twierdzą, że mi biust zmalał...
ok mówią że brzuch mniejszy jakby, buzia nie taka opuchnięta i ogółem taka nie opuchnięta.. ale prosze Was.. biust?? jedyna moja chluba!!
smutno mi... mogłoby z ramion, z plecow, lydek... ale nie z biustu!! ciekawe co dalej będzie, jak u Was przebiega chudniecie? z czego "spadacie"
Biust też maleje...
wszystko chudnie, nie da się raczej tak, by chudła tylko jakaś część ciała, a już na pewno nie te części, które byśmy chciały...
też nie chciałabym, by chudł mi biust, ale niestety nie ja o tym decyduję...
mam 171 cm wzrostu, mam talię osy, ale za to szerokie biodra, czyli szeroki tyłek i wielkie uda, i oczywiście, najpierw spada z twarzy, brzucha, cycki, ogólnie góra, a dół bardzo ociężale i powoli, ale jednak też spada... wiem, że zawsze będę szeroka w biodrach w porównaniu z górą, mam figurę gruszki, więc niczego innego się spodziewać nie mogę, szkoda mi tylko tych grubych nóg 
agnes89 napisał/a:mi chudnie wszystko prócz piersi, ale one jak to nazwałyście i tak nie stoją 
stoja jak zalozysz rozowe okulary ja tak mam a:) 
jak to się mówi, stoją jak myję podłogę
na kolanach
haha
tithiel90 napisał/a:dobrze wiedziec ;p hehe ja narazie za mloda na dzieci.. ale wage juz mam spora, nie wiem, schudne, potem zajde w ciaze.. oh mordęga dla mojego ciała cóż... 12 maja mam komunie w hiszpanii, synek mojej siostry i chce sie pokazac!! ;p a co!! a potem.. sierpien..wrzesien moze dzidziusia zaczniemy planowac.. troche syzyfowa praca nie uwazacie? ledwo wyjde z diety a znowu przytyje, ale coz.. chocby dla zdrowia trzeba max 69 wazyc... od 70 juz nadwage bede miec, a moja mama ma cukrzyce, miazdzyce, wiec musze sie plinowac..
Kochana, chudnij tyle byś sama dobrze czuła się w swoim ciele! waga właściwie nie jest najważniejsza, masz własne samopoczucie i lustro - to wystarczy 
a jeśli chodzi o ciążę, nie jest regułą, że w ciąży musisz przytyć, poza ciężarem płodu i wód płodowych, więc jeszcze niczym się nie przejmuj, najważniejsze, to pamiętać, że ciąża to nie choroba i NIE JEDZ ZA DWOJE! bo to nie potrzebne, tylko staroświeckie zdanie naszych babek. a jak w ten sposób podejdziesz do sprawy, świetnie sobie poradzisz...
i walcz z kalorycznymi zachciankami
odżywiaj się zdrowo, a wszystko dobrze się skończy zarówno dla Ciebie jak i dziecka...
ja upiekłam sobie dzisiaj serniczek
a co? w końcu weekend 