Witam Panie i Panowie.
Sprawę chciałbym opisać jak najbardziej zwięźle.
Otóż mam przyjaciółke, z którą byliśmy razem przez półtora roku. 2,5 roku temu rozstaliśmy się, ale przez cały czas do tej pory utrzymywaliśmy bardzo bliskie przyjacielskie kontakty.
Ponad rok temu poznałem pewną dziewczyne młodszą ode mnie i od przyjaciółki. Różnica wieku przejawia sie tym, że czasem sama nie wie czego chce. Jesteśmy parą od pół roku, ale nie jest to do konca taki związek, jakiego bym oczekiwał.
Ostatnio moja przyjaciółka po 2,5 roku powiedziała, że mnie kocha... Jest tego pewna, potrzebowała tyle czasu i dwóch nieudanych związków by się o tym przekonać. Ufam jej bardziej niż obecnej dziewczynie.
Chciałem zachować relację jaka była do tej pory, czyli przyjaźń + miłość z obecną dziewczyną.
Niestety nie ma już takiej możliwości i stoję nad wyborem pomiędzy dwoma osobami.
Kocham obie, każdą na inny sposób. Ta "świeższa" znajomość wiąże się bardziej z porządaniem, pragnieniem zdobywania jej, coś mnie wewnątrz mnie do niej ciągnie, natomiast rozum podpowiada mi by wybrać przyjaciółkę. Ona jest w 100% pewna swoich uczuć i wiem, że moglibyśmy zostać już razem na zawsze. W końcu znamy się już ponad 4 lata...
Nie potrafię się pogodzić ze strata ani jednej, ani drugiej. Nie ma tutaj niestety złotego środka. Wiem, że wybieram pomiędzy przywiązaniem i wielkim zaufaniem, a porządaniem i niepewnością jednocześnie.
Jak wybrać? Jak to rozegrać?
Proszę o jakiekolwiek rady, ja już sam nie wiem co o tym myśleć.
Miłego poniedziałku.