Cześć dziewczyny,
Jakiś czas temu w innym poście opisywałam swoją historię. Trochę się od tego czasu zmieniło, ale nie o tym chce rozmawiać.
Moje pytanie do Was brzmi: co robicie żeby nie myśleć o facecie??
Ja mam taki charakter, że jak się na czymś zafiksuję, to pochłania to 90% moich myśli... Nie chodzi tylko o związki, ale też o pasje. Kiedy zaczynam się interesować czymś nowym, świata poza tym nie widzę.
Teraz tak się złożyło, że chodzi o faceta. Jeszcze długo nie mam możliwości spotkania się z nim, mieszkam na drugim końcu świata, a do Polski wrócę dopiero za kilka m-cy. Macie może jakieś ćwiczenia umysłowe, triki, których mogłabym użyć, kiedy zaczynam zbyt intensywnie myśleć?
Wiem, że najlepiej dużo pracować i wychodzić ze znajomymi. Problem w tym, że są takie dni, że nawet w pracy nie mogę się skupić, a jak idę spotkać się z koleżankami to gadam tylko o nim... Sama siebie wkurzam, chciałabym to zmienić, ale nie potrafię. Rady wujka google też do niczego się nie nadają...
Opowiedzcie jak Wy sobie radzicie/radziłyście ![]()