Jak to rozegrać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Jak to rozegrać?

Witam wszystkich,

Chciałbym poprosić o radę. Otóż wpadła mi w oko pewna atrakcyjna dziewczyna na uczelni. Jesteśmy w tym samym wieku, studiujemy na tym samym wydziale, jednak na różnych kierunkach. Odnoszę wrażenie, że również jest zainteresowana moją osobą. Gdy mijaliśmy się dwukrotnie, utrzymywała ze mną kontakt wzrokowy i uśmiechała się. Otrzymałem również jakieś oznaki zainteresowania przez internet (nie było rozmowy).

Chciałbym jakoś zagadać, poznać ją. Wydaje mi się, że taka inicjatywa leży po mojej stronie. Jestem trochę nieśmiały, lecz bez kompleksów. Mam 22 lata, byłem tylko w jednym związku, ale poważnym bo trwał niespełna 4 lata i kilka miesięcy temu się zakończył. Całą sytuacją jestem dodatkowo trochę zaskoczony, bo dziewczyna jest naprawdę ładna, na pewno ma powodzenie, a ja nie jestem jakoś wyjątkowo przystojny. Choć wiadomo, ocena wyglądu sprawa subiektywna. Nie wiem czy wielu chłopakom wysyła takie sygnały czy może rzeczywiście spodobałem się jej. Chciałbym się jednak przemóc, bo nic nie tracę w razie porażki, a przyjemnie byłoby poznać kogoś nowego.

Problem jest jednak taki, że mamy mocno różniące się plany i bardzo rzadko jestem w stanie ją spotkać będąc planowo na uczelni. Mam więc trzy opcje: Pierwsza - pojawić się na uczelni kiedy ona ma zajęcia i wtedy spróbować podejść, druga - zagadać przez facebook'a i wtedy zaproponować spotkanie, trzecia - odpuścić i czekać aż sama jakaś okazja wyniknie.
Wybierając pierwszą opcję nie chciałbym aby wyszło to tak, że się na nią czaję czy też jakoś śledzę. Po prostu nienaturalnie. Wolałbym uniknąć łatki desperata. Nie wiem po prostu jak takie oczekiwanie samemu na nią, gdy nie mam wtedy potrzeby przebywania na wydziale może być odebrane. Przy ewentualnym pytaniu przyznawać się, że czekałem na nią? Nie mam też gwarancji, że na 100% ją spotkam i wtedy pojadę na darmo.
Co do drugiej opcji nie jestem zbytnio przekonany. Wydaje mi się, że bardziej wartościowe byłoby zagadanie na żywo, jednak internet to na pewno łatwiejsza opcja. Napisanie przez fejsa mógłbym ewentualnie jej umotywować, że na wydziale rzadko kiedy mam okazję ją spotkać, a zależy mi na poznaniu i wtedy jakoś umówić na spotkanie. Tylko czy to nie dziecinne?
No i mogę też nie robić nic.

Chciałbym niedługo na coś się zdecydować, bo czas leci a jak nie spróbuje to się nie przekonam.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez iskierka77 (2016-11-07 03:42:55)

Odp: Jak to rozegrać?

Na początek napisz do niej na facebooka, to chyba najprostszy sposób jeśli jesteś trochę nieśmiały.  Zaproś ją do znajomych i tyle. Jak przyjmie to wtedy delikatnie zagadaj, ale tak jak do koleżanki..tak aby nie odczuła że jesteś nią zauroczony. Nie wyskakuj od razu z tym że tak strasznie ci sie podoba, że wpadła ci w oko..bo od razu wydasz się taki  hmm "standardowy" smile Kobiety lubią pogłówkować na początku, wtedy też nakręcają się bardziej gdy nic nie jest dosłowne , i nie wiedzą od razu wszystkiego smile Najpierw zbadaj sytuację, a później stopniowo wyskakuj z propozycją spotkania. Zawsze możesz tez zaproponować wyjście do kina czy do teatru, ciekawe wydarzenie kulturalne czy jakaś impreza... ale to też zależy co ona lubi..to tez musisz dyskretnie wybadać.  Wszystko z taktem. Powodzenia.

3 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-11-07 11:17:15)

Odp: Jak to rozegrać?

A nie można powiedzieć "Cześć" jak dziewczyna się do Ciebie uśmiecha? Takie to trudne? Jeśli trudne, to poćwicz przed lustrem... Jak starczy Ci odwagi, to powiedz coś więcej "Cześć! Widujemy sie... co studiujesz, bo ja materiałoznawstwo na 3 roku..."... Nie musisz od razu mówić, że się zakochałeś i aby poszła na randkę, bo będziecie mężem i żoną...

W internecie? A to taki dramat napisać do niej "Cześć!" ???


Jestem trochę nieśmiały, lecz bez kompleksów.

Na co dziewczynie nieśmiały chłopak... Albo się odważy, albo niech "spada na drzewo".



Całą sytuacją jestem dodatkowo trochę zaskoczony, bo dziewczyna jest naprawdę ładna, na pewno ma powodzenie, a ja nie jestem jakoś wyjątkowo przystojny.

I ona na pewno ma mnóstwo niedoskonałości, których byś nawet się nie spodziewał, że ma... być może nawet nie wie jak bardzo jest atrakcyjna.


Nie wiem czy wielu chłopakom wysyła takie sygnały czy może rzeczywiście spodobałem się jej.

Jeśli wysyła wielu, to jesteś przegrany? Nie stać Cię na fajną dziewczynę? Musisz mieć taką, która tylko Tobie wysyła takie sygnały, bo inny by się nią nie zainteresował?


Problem jest jednak taki, że mamy mocno różniące się plany i bardzo rzadko jestem w stanie ją spotkać będąc planowo na uczelni.

Ojej... ja miałem dziewczynę zupełnie z innej uczelni... nigdy nie przyszło mi na myśl, abyśmy mieli ten sam "plan lekcji", co miałoby pomóc w relacji.


Mam więc trzy opcje: Pierwsza - pojawić się na uczelni kiedy ona ma zajęcia i wtedy spróbować podejść,

Głupota... kamikadze... Najpierw nie potrafi powiedzieć "Cześć" ani w realu, ani w internecie, a teraz chce ją wyrywać z otwartego podejścia...


druga - zagadać przez facebook'a i wtedy zaproponować spotkanie, trzecia - odpuścić i czekać aż sama jakaś okazja wyniknie.

Jeszcze raz... na FB już dawno bym do niej zagadał... a jak się widzimy na uczyelni to już dawno bym jej mówił "Cześć".


Wybierając pierwszą opcję nie chciałbym aby wyszło to tak, że się na nią czaję czy też jakoś śledzę.

Nooo... jak stalker...


Po prostu nienaturalnie. Wolałbym uniknąć łatki desperata. Nie wiem po prostu jak takie oczekiwanie samemu na nią, gdy nie mam wtedy potrzeby przebywania na wydziale może być odebrane. Przy ewentualnym pytaniu przyznawać się, że czekałem na nią? Nie mam też gwarancji, że na 100% ją spotkam i wtedy pojadę na darmo.

Dżizas... zabierasz się jak pies za jeża...


Wydaje mi się, że bardziej wartościowe byłoby zagadanie na żywo, jednak internet to na pewno łatwiejsza opcja.

Nie kombinuj, tylko skorzystaj z tych opcji... nie bądź ciapa!


Napisanie przez fejsa mógłbym ewentualnie jej umotywować, że na wydziale rzadko kiedy mam okazję ją spotkać, a zależy mi na poznaniu i wtedy jakoś umówić na spotkanie. Tylko czy to nie dziecinne?

Zastanów się człowieku co ona wtedy poczuje... Podchodzi obcy nieśmiały chłopak, który nigdy nie poznawał dziewczyn i duka z trzęsącymi się rękami, że chce ją poznać i umówić na spotkanie. Widzisz siebie w takiej roli? Nie widzisz...

Albo "Cześć! Wybacz że piszę na fejsie, ale nie mogłem zagadać w realu ..... <tutaj jakiś kit wciśnięty>... "    -- takie to twoje umotywowanie... cokolwiek napiszesz zabrzmi "Część! Jestem straszną ciapą, a teraz desperacko piszę tutaj, bo chcę Cię całować..." -- jak na filmie "głupi, głupszy" -- oglądnij i zrozumiesz mechanizm swojego postępowania.

Na FB napisz "Cześć! Czasem widujemy się na uczelni... Ostantnio zalajkowałaś zdęcie XXXX.... mi też się podoba... Studiuję na 3 roku chemię... a Ty pewnie też bliską temu dziedzinę?".

Zatem najpierw powiedz "Cześć"... jakkolwiek...


No i mogę też nie robić nic.

Możesz nie robić nic...

4

Odp: Jak to rozegrać?

Dzięki Gary za wyczerpującą odpowiedź. Za to lubię to forum, że są tu ludzie którzy potrafią bardzo dosadnie wyłożyć kawę na ławę smile

Czyli dobrze rozumiem, że najpierw lepiej napisać na fb coś "zaczepnego", luźna gadka szmatka, ale bez żadnego tłumaczenia, że ciężko mi ją spotkać na uczelni i dlatego piszę tu?
A czy w rozmowie na fb, po jakimś czasie sugerować jakieś spotkanie, np. podpytywać kiedy kończy czy dać sobie spokój i jeśli już to w realu coś proponować? Nie wiem kiedy teraz znowu mógłbym ją przypadkiem spotkać na wydziale żeby w końcu i na żywo powiedzieć to "cześć", bez czajenia się na nią gdy ona ma zajęcia a ja nie mam.

5

Odp: Jak to rozegrać?

Gary ma rację, możesz spokojnie napisać na fb jesli rzadko jest okazja zobaczyć się w rzeczywistości. I spokojnie możesz zaproponować spotkanie na fb, jakw rozmowie wyjdzie, ze macie jakieś wspólne zainteresowania, to akurat łatwo wysłac linka do jakiegoś wydarzenia i zapytać, czy nie ma ochoty się wybrać. Najgorsze to nic nie robić, faktycznie ten pierwszy krok generalnie należy do faceta wink Jak bedzie ciagle odwlekał, to w końcu jakis inny kolega faktycznie ją gdzies zaprosi.

6

Odp: Jak to rozegrać?

Na początek przez fb będzie Tobie dużo łatwiej.

7

Odp: Jak to rozegrać?

A macie pewność, że przeczyta wiadomość na fejsie?

8

Odp: Jak to rozegrać?

Pewności to nie ma, ale jeśli On ją najpierw zaprosi do znajomych, to wówczas wiadomość nie trafi do folderu inne i większa szansa na odczytanie

9

Odp: Jak to rozegrać?
Krejzolka82 napisał/a:

A macie pewność, że przeczyta wiadomość na fejsie?

Hmm, przecież widać, czy wiadomość została odczytana, czy nie.

Z zagadaniem do kogos na korytarzu może tez być taki problem, ze dziewczyna z obiektywnych przyczyn nie bedzie miała akurat czasu na rozmowę - np może się akurat spieszyć na zajecia albo stresować przed kolokwium. Osobiście uważam, że dla nieśmiałych osób komunikatory to całkiem dobre wyjście, ważne tylko, żeby nie "klikać" godzinami, ale faktycznie zaproponować jakieś spotkanie.

10 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-11-13 21:30:12)

Odp: Jak to rozegrać?
leandraa napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A macie pewność, że przeczyta wiadomość na fejsie?

Hmm, przecież widać, czy wiadomość została odczytana, czy nie.

Ale, jak nie ma Jej w znajomych to nie wiadomo czy zauważy, że napisał do Niej wiadomość.


Ja tak miałam, nie mam kogoś w znajomych, nie widzę, że napisali wiadomość.
No chyba, że ma się Messenger'a i dobry telefon to wyskakuje wiadomość od nieznajomych.


Przynajmniej ja tak mam.

11

Odp: Jak to rozegrać?

Nie kumam po co te strategie niczym atak jądrowy na zachodnich imperialistów. Wiesz że zagadując przez Internet od razu widać, że brak Ci jaj do zagadania na żywo? Masz szansę wyróżnić się pozytywnie, a nie chcesz z niej skorzystać. Czy ta panna to 11/10 otoczona hordą wygłodniałych samców 11/10, którzy czyhają w okolicy? Pewnie nie i pewnie Cię nie zje, jeśli zagadasz do niej na uczelnianym korytarzu. Przełam strach i nieśmiałość, a nawet gdy się nie powiedzie to będziesz miał kamyczek do ogródka doświadczenia. Nie osiągniesz celu, ale otrzymasz wartość dodaną. A tak będziesz sobie nadal tkwił na Facebooku i skupiał się na głupich rozterkach. A im więcej rozterek i więcej myślenia tym gorzej dla Ciebie.

12

Odp: Jak to rozegrać?

Trochę tu nie zaglądałem, bo w sumie wszystko szybko się ułożyło. To ona pierwsza zaprosiła mnie do znajomych, mimo, że się nie znaliśmy. Nie było więc problemu, że wiadomość może nie dojść. Napisałem na fb, po chwili niezobowiązującej gadki po prostu zapytałem kiedy i gdzie można ją złapać na wydziale i się umówiłem, poszliśmy na kawę. Jestem już po kolejnej randce, mamy kontakt i powoli idziemy do przodu. Pozdrawiam.

13

Odp: Jak to rozegrać?

Obyś tutaj już nigdy nie zaglądał, powodzenia.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024