Mam mały dylemat, jestem w związku miesiąc czasu, moja partnerka ma urodziny na początku grudnia. Zastanawiam się co jej kupić, żeby jakoś nie przesadzić, wiadomo jesteśmy ze sobą dość krótki okres czasu. Mam parę pomysłów. Mogę kupić kwiaty, np. 23 róże, mogę kupić dobrą kawę, ona bez kawy nie potrafi żyć, np kopi luwak. Ponadto lubi książki, choć nie ma na nie czasu. Uwielbia Audrey Hepburn, kocha oglądać filmy w których gra, stąd zrodził mi się w głowie pewien pomysł. Co sądzicie o obrazie na płótnie z tą aktorką i do tego podobno dobra książka na jej temat z empiku? Nie jest to za dużo? To wydaje mi się najlepszą opcją z tych wszystkich, kwiaty zwiędną, kawa się skończy, chociaż pewnie będzie przepyszna, a ten obraz zostanie na ścianie, codziennie będzie na niego patrzeć i myśleć o mnie
Chociaż pokój ma bardzo bardzo mały, miejsce na ścianie się znajdzie, problem z tym że jest dosyć wąsko. Ale przecież nie będzie mieszkać całe życie ze współlokatorkami, człowiek wiecznie nie studiuje. Co o tym myślicie?
Podobne tematy
Róże, zdecydowanie. Ja zawsze jestem zachwycona kiedy dostaję od swojego lubego kwiaty <3
hmm, kawa wygrzebywana z kupy jakoś kłoci mi się z przepysznością, ale nie jestem smakoszem
No, ale jak dziewczyna uwielbia a Ciebie stać wydać parę stów za parę deko to czemu nie?
23 róże to tandetny pomysł jak dla mnie i wyrzucenie kasy w błoto. Z tym, że ja jestem dziwna i nie lubię ciętych kwiatów, no jakiś badylek dla zasady do prezentu jeszcze tak, ale wielki bukiet nie, ktoś się wykosztuje a ja będę patrzeć i cierpieć jak mi prezent usycha w wazonie? Nie, dziękuję
Obraz... Owszem, podobizny swoich idoli wiesza się na ścianie w pewnym wieku, ale raczej nie są to studia, tylko podstawówka
więc ten tego... Jak uważasz.
Pomysł z książką jak dla mnie najlepszy. To zawsze dobry kąsek dla fanów. Pięknie zapakuj, dołącz badylka, wiśnie w likierze
i już.
4 2016-11-05 17:26:27 Ostatnio edytowany przez Anonim198 (2016-11-05 17:27:39)
No właśnie, do tych kwiatów też tak podchodzę. Badylek odpada
Mogę wydać parę stów za parę deko jak to napisałaś, ale to trochę głupie mi się wydaje na takim etapie znajomości. Masz racje, nie ma co przesadzać. Także pozostanę przy książce. Dzięki za odpowiedzi ![]()
No właśnie, do tych kwiatów też tak podchodzę. Badylek odpada
Mogę wydać parę stów za parę deko jak to napisałaś, ale to trochę głupie mi się wydaje na takim etapie znajomości. Masz racje, nie ma co przesadzać. Także pozostanę przy książce. Dzięki za odpowiedzi
Dorzuć jednak "badyle" do tej książki
Audrey Hepburn kojarzy się z delikatnością, kobiecością, jeżeli jest idolką Twojej dziewczyny, to myślę, że właśnie kwiaty będą miłym dodatkiem.
6 2016-11-05 17:36:41 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-11-05 17:37:29)
wiesz...możesz mieć gest, ale lepiej tak nie szarżować po miesiącu z drogimi prezentami. Raz, że to może być kłopotliwe dla drugiej strony - bo drogie prezenty zobowiązują a nie każdego stać na rewanż, druga sprawa - jeśli na starcie zaczniesz z takiego pułapu to co potem? ![]()
No tak, ale żeby tak jednego kwiatka?:D Trochę słabe mi się to wydaje. Chyba że książkę zapakuje w jakieś stylowe pudełeczko i jakoś tam go wsadzę, bo z takim jednym "badylkiem" to aż wstyd mi iść trzymając go w ręce... Jeśli chodzi o kwiaty to wydaje mi się że jak dziewczynie, na urodziny to bukiet albo wcale, takie mam zdanie na ten temat, chociaż znawcą tematu nie jestem.
~adiaphora to już zrozumiałem po twoim pierwszym poście, nie będę szarżował. Coś nie drogiego, kobiecego wykminie do tej książki ![]()
9 2016-11-05 18:01:57 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-11-05 18:03:41)
możesz zawsze tym kwiatkiem albo paroma przyozdobić prezent, jak na poniższym obrazku na przykład, ale jesteś facetem, więc raczej nie podejrzewam Cię o takie umiejętności i pomysłowość
więc może faktycznie będzie lepiej jak kupisz jakiś bukiecik do tej ksiażki, jeśli już chcesz koniecznie z kwiatkami, niż miałbyś kombinować z ozdabianiem, bo efekt mógłby być skrajnie odmienny od zamierzonego
Co byś nie wykminił, powodzenia! ![]()
Mi się tam podoba pomysł z obrazem, róże są przereklamowane i zwiędną, a obraz zostanie.
A kto namaluje ten obraz?
A kto namaluje ten obraz?
To jest bardzo dobre pytanie...

![]()
Obraz jak dla mnie odpada. Jak miałam jakieś 25 lat, mój ówczesny facet kupił mi książkę o Robercie Pattisonie, bo kiedyś tam coś wspomniałam, a że też krótko się wtedy znaliśmy, to pomyślał, że to mój ulubiony aktor i kupił mi tę książkę. W sumie najgłupszy prezent, jaki dostałam, dobry dla 13-latki - tak samo, jak portret idola.
Raczej ciekawa książka i do tego bukiecik kwiatków i będzie ok.
Iceni napisał/a:A kto namaluje ten obraz?
To jest bardzo dobre pytanie...
Klio
jesteś bezlitosna dzisiaj ![]()
15 2016-11-06 10:32:29 Ostatnio edytowany przez Anonim198 (2016-11-06 10:38:03)
To przecież by była cyfrowa reprodukcja na płótnie, nie malowany od ręki.... https://www.twoje-obrazy.com/pl/p/Obraz-G17679/26684
Ale odpada, przespałem się z tym i nie jest to dobry pomysł jednak.
Zdecydowanie, książkę. Jeśli uważasz, że jedna róża to za mało, to dorzuć lub zamień na srebrną zakładkę do książki z dedykacją.