Zacznę od tego, że jest to związek na odległość, jesteśmy ze sobą już ponad 2lata. Zawsze było między nami wspaniale pomimo odległości codziennie setki smsów, telefonów, rozmowy na skype. Po jej powrocie z pracy z zagranicy mam wrażenie, że się odsuwa ode mnie. Rzadko piszemy, telefony są też rzadziej, nie mówi pierwsza "kocham Cię", kiedyś robiła to codziennie a nawet kilka razy dziennie. Mówi, że chyba ma depresję a jak próbuje się czegoś więcej dowiedzieć to mówi, że nie wie co ma mi powiedzieć. Gdy próbuję szczerze porozmawiać to się obraża. Już nie wiem co mam robić, czy przestać się tak bardzo starać żeby zatęskniła i zaczęła okazywać czułość, czy nic nie zmieniać i czekać...?
Podobne tematy
A jak często się spotykacie?
Raz, dwa razy w miesiącu, ponieważ ona studiuje dziennie. Planowaliśmy, że jak się obroni to się przeprowadzi i zamieszkamy razem.
Raz, dwa razy w miesiącu spotkanie, kontakt głównie internetowy itp...
Tymczasem ona widzi dookoła siebie pary, które są blisko, wyjechała i może zaświtało jej w głowie, że obecna sytuacja nie odpowiada jej, ma spadek nastroju i wasz związek na odległość/niby dodatkowo ją dołuje. Ciężko jest utrzymać związek na odległość, bo związek generalnie to sprawa intymna. Budowanie intymności w sposób długotrwały, na odległość wymaga predyspozycji, samozaparcia, a nie tylko uczuć. Jeżeli brak owych predyspozycji, to uczucia jako, że bardzo zmienne, mogą nie wystarczyć. I tu chyba powoli nie wystarczają.
Chyba muszę jeszcze raz spróbować poważnie porozmawiać na ten temat. Ale nie przez telefon czy skype tylko face to face. Nie chcę żeby nasz związek się zakończył i zastanawiam się czy jest jeszcze coś co mogę zrobić.
może spotkała swoja bratnią dusze bliżej siebie. najlepiej to ze sobą poważnie porozmawiajcie jak się spotkacie