Jak to wyglądało u Was? Znam się z jednym chłopakiem od 2 tygodni, widzimy się codziennie na uczelni (zawsze podchodzi i zagaduje), raz w tygodniu na imprezie. Wtedy przez 70% czasu jesteśmy razem. Mam wrażenie, że siebie lubimy. Niby pokazuje mi, że mu się podobam, o kazuje zainteresowanie, ale... no właśnie czy on aby napewno jest zainteresowany? Skoro od dwóch tygodni ani razu nie umówił sie ze mna po zajęciach (no dobra, ma napięty grafik, musi pracować na studiach, ale chyba chwilkę by znalazł? ). Odzywa się do mnie na fb (ostatnio pisaliśmy 1,5 h, dopolki nie skonczylam.), ale to nie to. Jak myślicie, pomylilam się w stosunku do niego i nie jest zainteresowany i jak to było w Waszym przypadku? Kiedy doszło do jakiegokolwiek "spotkania"?
Skoro widzicie się na uczelni i imprezach to po co ma się z tobą umawiac jeszcze po?
No właśnie po to, żeby okazać, że się mną interesuje? Pobyć ze mną sam na sam? No chyba, że tak naprawdę wgl go nie interesuje...
Konkretne pytanie sobie zadaj -- czy on jest zainteresowany Tobą, twoją osobą, jaka jesteś, jaki masz charakter... czy zwraca uwagę jak się ubierasz, czy patrzy...
to taka subtelna różnica -- kolega nie będzie Tobą zainteresowany, nawet jeśli spędzacie razem sto godzin, to rozmawiacie o tematach nie dotyczących waszych osbób bezpośrednio.
Być może on był zainteresowany, a Ty ukrywałaś swoje zainteresowanie -- młodzi ludzie tak robią, bo myślą, że jak druga osoba ich odrzuci, to wtedy sami na tym stracą..
A czego byś chciała najbardziej od niego? Żeby był twoim facetem? Proponowałaś spotkanie czy czekasz na jego propozycję? Jeśli to drugie, to mu zasugeruj wyraźnie że fajnie byłoby się spotkać poza uczelnią i takie tam. No bo skoro sam się odzywa do ciebie i na imprezach dużo czasu spędzacie razem, to w jakimś stopniu jest zainteresowany twoją osobą. Pytanie jest jak bardzo jest zainteresowany. Powiedz nam jaki on jest, czy ma powodzenie u kobiet, czy jest pewny siebie, czy nieśmiały, itd. Powinno to ułatwić w poradzeniu tobie.
Pozdrawiam.