Witam!
Poznałem ostatnio pewną dziewczynę. Zgłosiła się ona do organizacji, której jestem przewodniczącym i przeprowadzałem z nią rozmowę rekrutacyjną. Przyznam szczerze, że bardzo mi się spodobała. Chciałbym się z nią umówić, tylko biorąc pod uwagę mój kompletny brak doświadczenia z kobietami, nie mam pojęcia jak mam się do tego zabrać. Może jakieś podpowiedzi?
Ostatnio czyli kiedy? Ile czasu już się znacie?
3 2016-10-17 10:23:09 Ostatnio edytowany przez Brzeszczot92 (2016-10-17 10:23:20)
Ostatnio czyli kiedy? Ile czasu już się znacie?
Tak dokładnie to widzieliśmy się dwa razy. Pierwszy raz jakoś w marcu i drugi w zeszły wtorek. Chciałbym ją bliżej poznać, zobaczyć jaka jest, bo jak na razie to wiem, że jest śliczna
nie wiem tylko jak mogę ją gdzieś zaprosić, żeby to wyszło tak naturalnie...
Przede wszystkim warto się zastanowić, jak ona na Ciebie reaguje.
Jeśli wiesz tyle, że ona jest śliczna, ale póki co nie ma między wami jakieść nici wzajemnego zainteresowania, to sytuacja wygląda tak:
- zapraszasz ją, ona akceptuje, jest cudnie a wokół fruwają motylki
- zapraszasz ją, ona odmawia. co wtedy?
Jeśli dla Ciebie ta druga opcja jest do przyjęcia, weźmiesz to na klatę i odpuścisz, ewentualnie spróbijesz bardzo subletnie ale skutecznie zmienić jej zdanie i spróbować jeszcze raz za jakiś czas, to moim zdaniem spoko. Po prostu ją zaproś. Napisz do niej na fb, zagadaj po spotkaniu waszego koła.
Ale jeśli masz poczucie, że jej odmowa by cię jakoś ubodła, to lepiej się wstrzymaj na chwilę. Najpierw się z tą dziewczyną trochę zapoznaj (zorientuj się, czy już przypadkiem nie jest zaklepana), wzbudź w niej zainteresowanie. Wtedy będziesz miał większe szanse na sukces. Tylko się jakoś długo nie czaj. Ze dwa takie niezobowiązujące "spotkania" typu zagadanie na chwile po spotkaniu koła, trochę porozmawianie o pierdołach, trochę poobserwowanie, czy nie czeka na nią jej chłopak i wiesz czy ona chce z tobą gadać i czy drogę masz wolną ![]()
Przede wszystkim warto się zastanowić, jak ona na Ciebie reaguje.
Jeśli wiesz tyle, że ona jest śliczna, ale póki co nie ma między wami jakieść nici wzajemnego zainteresowania, to sytuacja wygląda tak:
- zapraszasz ją, ona akceptuje, jest cudnie a wokół fruwają motylki
- zapraszasz ją, ona odmawia. co wtedy?Jeśli dla Ciebie ta druga opcja jest do przyjęcia, weźmiesz to na klatę i odpuścisz, ewentualnie spróbijesz bardzo subletnie ale skutecznie zmienić jej zdanie i spróbować jeszcze raz za jakiś czas, to moim zdaniem spoko. Po prostu ją zaproś. Napisz do niej na fb, zagadaj po spotkaniu waszego koła.
Ale jeśli masz poczucie, że jej odmowa by cię jakoś ubodła, to lepiej się wstrzymaj na chwilę. Najpierw się z tą dziewczyną trochę zapoznaj (zorientuj się, czy już przypadkiem nie jest zaklepana), wzbudź w niej zainteresowanie. Wtedy będziesz miał większe szanse na sukces. Tylko się jakoś długo nie czaj. Ze dwa takie niezobowiązujące "spotkania" typu zagadanie na chwile po spotkaniu koła, trochę porozmawianie o pierdołach, trochę poobserwowanie, czy nie czeka na nią jej chłopak i wiesz czy ona chce z tobą gadać i czy drogę masz wolną
hmmm...jak na razie to ona podoba mi się tylko z wyglądu
jednak bardzo chciałbym sprawdzić, czy jej charakter, styl bycia itd jest wprost proporcjonalny do urody
zastanawiałem się nad tym co by się stało gdyby odmówiła i doszedłem do wniosku, że....nic by się nie stało
jak na razie ona jest dla mnie tylko ładną dziewczyną, która co prawda mi się podoba, ale w zasadzie nic o niej nie wiem. Jak do tej pory rozmawialiśmy łącznie może z godzinkę. Sprawia wrażenie bardzo sympatycznej i wartej poznania, ale mam właśnie pewne wątpliwości co do tego jak ona mnie postrzega
Może faktycznie na razie się wstrzymam i postaram się przez najbliższy czas zbliżyć się do niej i jakoś delikatnie wybadać co ona o mnie sądzi ![]()
Bylebyś się tylko nie czaił i nie zaczął jej sobie wkręcać zanim w ogóle pierwsza randka się odbędzie. Wiesz, zawsze to pierwsze spotkanie może być takie bardziej niezobowiązujące, pod pratekstem, że coś tam dla koła trzeba zrobić/czy może jakieś uczelniane kwestie potłumaczyć, a przy okazji trochę pogadać o sprawach pozauczelnianych, zainteresowaniach, itp. A jak się okaże, że nadajecie na tych samych falach, to wtedy zaprosisz ją już na taką randkę z prawdziwego zdarzenia.
Bylebyś się tylko nie czaił i nie zaczął jej sobie wkręcać zanim w ogóle pierwsza randka się odbędzie. Wiesz, zawsze to pierwsze spotkanie może być takie bardziej niezobowiązujące, pod pratekstem, że coś tam dla koła trzeba zrobić/czy może jakieś uczelniane kwestie potłumaczyć, a przy okazji trochę pogadać o sprawach pozauczelnianych, zainteresowaniach, itp. A jak się okaże, że nadajecie na tych samych falach, to wtedy zaprosisz ją już na taką randkę z prawdziwego zdarzenia.
ruda102, możemy pogadać prywatnie?? ![]()
możemy ![]()
możemy
napisałem ![]()