netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

ile razy można się na to nabrać ?

17 odpowiedzi3 981 wyświetleńzałożony przez nadias, 30.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ile razy można się na to nabrać ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez nadias (2010-01-31 01:14:32)

Temat: ile razy można się na to nabrać ?

jestem z moim facetem 2,5 roku poczatek był cudowny jak pewnie jest w wiekszości zwiazkow. nie jest dobrze juz od 6mcy. ciagle kłotnie, moje rozstania i powroty.
mielismy dluzsza przerwe prawie 2 miesiace. dalismy sobie ten czas na przemyslenia. jak dla mnie to i tak dlugo musialo minac zebym sie pozbierala z moimi myslalmi. juz po tym czasie nie chcialam a on mnie zapewnial ze sie zmieni. przejde to rzeczy ktore mnie trapia chodzi o to ze on przez ten czas jak bylismy razem w ogole o nic nie dbal: rachunkow musialam pilnowac ja, (bo jest jeszcze czas) zalkupy robilam ja, nie wyjechalismy nigdzie bo nie mial kasy, rzadko wychodzilismy z tego samego powodu,
tylko ze do dnia dzisiejszego ja nie wiem i nie ufam mu czy rzeczywiscie jak mowi to jest to prawda np ze jest u znajomego czy u rodzicow, jak sie teraz widzimy bo juz nie mieszkamy razem
ciagle dzwoni do niego telefon a on nie odbiera jakby cos ukrywal albo jak przyjezdza to coraz to nowym samochodem skad on je ma skoro wczesniej nigdy nie mial i jeszcze wisi pieniadze innym, o co tu chodzi?
ciagle tylko pisze smsy i powtarza mi w kolko ze mnie kocha i zycia nie wyobraza beze mnie , przyjezdza do mnie po pracy i czasami do domu, ale skoro ma prace to kiedy na to wszystko ma czas?
ja mam dosyc i to jemu mowie bo czuje sie oszukiwana, ciagle jakies krecenie ja tak czuje
jak ja mam mu zaufac jak pozniej wychodza dziwne sprawy
kiedy on sie obudzi i zrozumie ?
albo niech juz da mi spokoj a to nie ciagle mnie nachodzi
ja nie dalam mu nadzieji jestem wrecz chamska i okrutna mowie mu takie rzeczy ze na jego miejscu sama bym dala sobie w twarz a on nic dalej swoje

2

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

dziwne to wszystko. kreci ale sie wypiera?? jak nie chcesz z nim byc nie musisz byc chamska.

3

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

z tego co napisalam to wiele przemawia na jego niekorzysc
ale to nie jest takie proste tak po prostu z nim skonczyc bo on mi tak latwo spokoju nie da ja to wiem bo juz nie raz to przerabialismy
dawalam sie nabrac na jego zmiany bo faktycznie przez jakis czas bylo inaczej ale pozniej znowu cos nie tak
a moge sie zalozyc ze nie jedna z was ma przeczucia i jak cos nie pasuje to da sie to zobaczyc


czy w ogole mozliwe jest ze ktos sie zmieni?

mozliwe ze zbyt latwo mu wierze moze poswiadomie chce tego zeby on sie zmienil
ale jak sama osoba nie chce to nikt jej do tego nie zmusi

wiem ze to wszystko jakies dziwne...wiem...

4

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

Z tego co piszesz to co: chlopak nie ma pieniedzy i wkreca sie w jakies lewe biznesy??
czy jest mozliwe ze sie zmieni? jak bedzie tego chcial Ty go na sile nie zmienisz, tak jak napisalas.
moze porozmawiaj z ludzmi co Go znaja, byc moze wiedza wiecej niz Ty.

5

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

To, co opisałaś znam z autopsji. Tyle, że kiedy zostałam doprowadzona na skraj wytrzymałości nerwowej i w żadnej życiowej sytuacji nie mogłam liczyć na tego faceta, dowiedziałam się, jaką to ma nazwę: toksyczny związek.
Od facetów, którzy nie umieją wejść w rolę partnera, ale uparcie trzymają kobietę przy sobie obiecując gruszki na wierzbie nie należy oczekiwać zmiany i poprawy.
Łudziłam się jak Ty przez długi czas, ale powiem Ci szczerze, że kiedy przerwałam ten głupi krąg rozstań i powrotów nigdy tego nie pożałowałam. Są na tym świecie mężczyźni, którzy nie siedzą w lewych biznesach, dotrzymują słowa i nie trzeba się z nimi rozchodzić, żeby wreszcie coś obiecali (a obiecali nie znaczy zmienili!). I myślę, że nie ma sensu marnować cenne lata swojego życia na frustrację i rozczarowanie.

Zwróć uwagę, kierujesz swoją uwagę na niego, na to, co robi i jak go z tego wyciągnąć, ale gdzie w tym układzie jesteś Ty? Zrób coś dla siebie i skończ z byle czym, a dasz sobie szansę na lepszą i przede wszystkim stabilną relację z jakimś rozsądnym facetem...

6 Ostatnio edytowany przez nadias (2010-01-31 21:19:23)

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

dzieki za wasze odpowiedzi ktore utwierdzily mnie tylko w mych przypuszczeniach
chociaz nie bedzie to latwe, ale musze zrobic tak jak trzeba a najgorsze to ze sama zdaje sobie z tego sprawe

zawsze bylam silna a tu daje sobie mydlic oczy jak mala dziewczynka

porozmawialabym z jego znajomymi ale nie mam z nimi żadnego kontaktu
tak jak bysmy byli razem ale ja o nim juz nic nie wiem
po prostu jemu juz nie ufam a wiem ze zwiazek w wiekszosci opiera sie na tym

mysle ze kazda z was nie wytrzymalaby dlugo z kims kto ciagle ma jakies irracjonalne wytlumaczenia na wszystko

yvette masz racje chyba juz czas abym pomyslala o sobie bo rzeczywiscie zyje innym zyciem
caly czas wydawalo mi sie ze to ja panuje nad tym zwiazkiem ale powoli dochodzi do mnie ze zupelnie zapomnialam o sobie

a partnerstwo powinno polegac na wzajemnym uzupelnianiu sie a nie bezgranicznym oddaniu siebie innej osobie

7

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

toksyczny zwiazek niestety bardzo mozliwe
zastanawiam sie tylko dlaczego niektorym udaje sie i maja ten "normalny" zwiazek (pewnie tez sa jakies problemy) ale

ja juz mam dosyc serio lawirowac to do przodu to do tylu a tak naprawde ciagle w miejscu

co to za gosc w ogole zamiast zadbac o kobiete to co on robi odgrywa jakiego cwaniaka? chce mi udowodnic ze ma juz finanse uregulowane czy co?

czy zawsze tak jest ze gdy kobieta dojrzewa do pewnego etapu w zyciu to jej partner jest jeszcze nie gotowy?

8

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

nie wiemy co w nim siedzi ale lepiej posluchac yvette ktora to przeszla niz sie obudzic z reka w nocniku ( czyt. np.: z dzieckiem bez ojca)- bo tak zrozumialam ten "etap" w Twoim poscie.
sa faceci co beda wiecznymi dziecmi- syndrom Piotrusia Pana- nikomu nie zycze
Tobie tez sie moze udac, tylko daj sobie szanse. nie On jeden na tym swiecie

9

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

Dziewczyny mają rację, kopnij go tylko mocno, bo nie ma sensu tracić czasu na cos takiego, zwłaszcza ze tak na prawde mało co o nim wiesz, a nie na tym polega zwązek.

10

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

niestety muszę wrócić do tego wątku a czytając to co wcześniej napisałam i dostałam od was jest mi strasznie głupio bo wróciłam do NIEGO i teraz z perspektywy czasu (a minęło już z pół roku) czuję że popełniłam błąd
zawsze wydawało mi się że jak ludzie są razem i naprawdę do siebie coś czują to zrobią dla siebie wszystko a przy najmniej spróbują tak więc ja spróbowałam i dałam mu szansę
czasami zastanawiam się co to w ogóle jest? czy bycie ze mną coś dla niego znaczy? mówi mi często że mnie kocha i że jest zazdrosny i że nie wyobraża sobie życia beze mnie ale to są tylko słowa bo czyny nie pokazują tego
jesteśmy zaręczeni i co z tego
mieszkamy osobno
pisałam o rachunkach więc zobowiązał się opłacać telefon tak wiec od 2 miesięcy jest zablokowany (tłumaczył się tym że księgowa nie zdążyła wpłacić sorry ale no taka ściema) zdenerwowałam się bo nie mam kontaktu z nikim wiec niedawno zdjęłam sim-loca i kupiłam sobie kartę startowa nie mówiąc jemu
duuużo by jeszcze pisać o tych rzeczach, które mnie drażnią i są beznadziejne jednocześnie ale po co
po prostu została kwestia rozstania bo jak już o tym zaczynam mówić jemu że nie ma to sensu to on wpada w furię i dosłownie albo chce mnie zastraszyć zakrzyczeć a wtedy ja się poddaje żeby mieć spokój
wiecie co jest najgorsze że tak naprawdę chcę napisać więcej wygadać się ale to co pisze i już zdążyłam napisać jest takie banalne że szkoda mi samej siebie...:(

11

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

beznadzieja sad
.............

12

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

To zamieszkajcie znowu razem i go sprawdzaj.

13

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

sonieczka 123 nie mam na takie rzeczy natchnienia aby zamieszkać z facetem i go sprawdzać
jak już mieszkać razem to po to aby być z tą osobą bo chcemy a nie w celu sprawdzania

teraz to wygląda u mnie sytuacja tak że on się nie odzywa do mnie zero kontaktu od kilku dni nie wiem czy myśli żeby to przeczekać nie wiem

jaj uż bym chciała aby to naprawdę zakończyc, pozabierać swoje rzeczy, dac mu jego, aby cierpiec juz w zupelnej samotnosci a nie ciągle myslec ze niedlugo sie zjawi to bezsensu

nie wiem co mam robić zamykam się w sobie, w pracy, w domu, wszyscy widzą że coś jest nie tak, nie umiem udawać że mnie to nie boli bo cholernbie boli...

14

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

Ja nie wiem po co Ty sie tak meczysz, to jakis noeodpowiedzialny koleś jest, nie mozesz na niego liczyc i jeszcze lewizne jakąś na boku kręci. Daj sobie spokój.

15

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

strasznie mi z tym źle bo to nie jestem z bryły lodu (chociaż ktoś myśli inaczej)
postanowiłam zrobić to po cichu tzn. zajade do niego (jak go nie będzie oczywiście) zostawie jego rzeczy i pierścionek i inne prezenciki ogólnie wszystko co z nim mi się kojarzy a zbiore wszystkie swoje
jedyne wyjście żeby z nim się nie widzieć nie kłócić bo to już było
już nie wiem chce zacząć żyć a nie wiecznie w niepewności
beznadziejnie się z tym czuję
jak myślicie ?

16

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

A jesteś pewna,że chcesz odejść?

17

Odp: ile razy można się na to nabrać ?

Ilonta wiesz że ja już sama nie wiem co robię czy dobrze czy źle
wiem to brzmi jak banal uczucia są jeszcze bo nie sposób ich nie mieć
ale próbowałam wszystkiego (jak wcześniej już napisałam) ale jak zrobię tak to chyba zrozumie i to będzie finito
i zero rezultatu i znowu tkwie w zastanowieniu ale to nie ciche dni co to ma być? nie wiem co on myśli bo mówi co innego a robi co innego jak tu się połapać?

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ile razy można się na to nabrać ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026