jak o tym zapomniec jak dalej żyć nigdy niczego mi nie brakowało dalej o nim myśle cz ja się w nim zakochałam?
Podobne tematy
2 2010-01-30 18:25:35 Ostatnio edytowany przez nerwusek82 (2010-01-30 18:26:33)
Ech .. już tam się zakochałaś ... może Ci było z nim dobrze to teraz myślisz o nim ale to nie znaczy że się w nim zakochałaś ...
Zastanów się najpierw czy kochasz męża! I czy warto ryzykować to wszystko co masz!
Pozdrawiam!
Ja nie wiem,ale mysle ze w tej chwili, jest ci dobrze ,jest ten drugi...rzadnych wyrzutow,jest ok,jak cie rzuci ,tragedia....jestes nieszczesliwa z mezem,najgorsze ,to my mozemy radzic.... ale ty bedziesz z tym zyc.....
4 2010-01-31 10:35:50 Ostatnio edytowany przez róża (2010-01-31 10:37:03)
Było mi dobrze ale tyko dlatego ze dostałam od niego drogie perfumy ładna bielizne on piłkarz wysportowany dawał mi dużo czułości ale seX z nim to tragedia nie wiem czy ja byłam do niczego czy on nigdy nie czułam z nim w łóżku przyjemności mój mąż jes w tym najlepszy nie jestem już z tym facetem ale gdy nieraz go spotkam w srodku tak boli nie moge oddychać dlaczego
A gdyby,byl super w tych sprawach ,rzucila bys meza...kobiety to dziwne istoty,wiem po sobie....
Było mi dobrze ale tyko dlatego ze dostałam od niego drogie perfumy ładna bielizne on piłkarz wysportowany dawał mi dużo czułości ale seX z nim to tragedia (....) mój mąż jes w tym najlepszy nie jestem już z tym facetem ale gdy nieraz go spotkam w srodku tak boli nie moge oddychać dlaczego
Wybacz ale zabrzmiało to troszkę żenująco, jest mi dobrze bo dał mi to czy tamto ?? Skoro twój mąż jest w tym aż tak dobry to nie rozumiem po co wskoczyłaś komuś innemu do łóżka chyba nie dla podarunków, w ramach podzięki
myślałam ze to wszystko inaczej sie potoczy ze przezyje coś szalonego chciałam się oderwać od życia codziennego myślałam że jeśli będe jego kochanką on będzie za mną szalał zasypie mnie prezentami będzie dawał mi kwiaty zapraszał na kolacje chciałam mieć to czego nie miałam nigdy a nie przewidziałam ze każdy oczekuje coś w zamian dla niego sex się liczył i to ze on był zadowolony nic więcej go nie obchodziło niestety doszło do tego że z biegiem czasu on nawet zapomniał ze mam urodziny coraz żadziej chciał sie ze mną widywać az w końcu wszystko się skończyło tyko dlaczego nadal mimo że się spażyłam wciąż o nim myśle nie było mi dobrze z nim w łózku a pragnę go spotkać chciałabym go dotknąć i chcę jeszcze raz być w jego ramionach co ze nmą jest nie tak
Rozumiem, że chciałaś oderwać się od tej swojej szarej codzienności...Nie potępiam cię, ale żeby od razu szukać sobie kochanka... Nie mogłaś z mężem zrobić coś w tym kierunku ?
Nic z tobą nie jest nie tak, ten twój kochanek poświęcił ci troszkę uwagi (a my kobiety bardzo tego potrzebujemy, żeby normalnie funkcjonować
), dbał tak jak ty tego chciałaś ( kwestia podarunków), chociaż co do sexu zachowywał się egoistycznie... uważam, że on po prostu bawił się tobą, z jego strony nie było nic oprócz zaspokojenia własnych potrzeb, wydaję mi się, że on już jest znudzony twoją osobą, dlatego przestał dbać i ograniczał spotkania aż w końcu doszło do rozstania albo znalazł sobie nową "zabawkę"
Pomimo tego co teraz czujesz, zapomnij o nim, nie rozmyślaj i nie łudź się, że jeszcze będziecie razem, bo on na to na pewno nie zasługuję, zamiast tego skup sie na tym co masz, na mężu
Oj rozyczka zakochalas sie....ale nie licz na wiecej,badz przy mezu,zobaczysz wszystko sie ulozy,dla takiego kochanka to tylko rozrywka,rajcuje go ze mogl zdobyc mezatke,a ty cierpisz i myslisz....krzywdzisz meza....po co ci wyrzuty sumienia.Zapomnij
nie dowierzam temu co czytam...Jesteś rozczarowana bo kochanek nie obsypał Cie prezentami a ja jestem rozczarowana, że z takiego błahego powodu zdradziłaś męża.
Skoro tak bardzo potrzebowałaś prezentów to mogłas przede wszystkim porozmawiac o tym z mężem.
Masz męża obiecywałaś mu między innymi wierność aż do śmierci !
Więc nie masz prawa z jakiegoś błahego powodu go zdradzać .
To jest po prostu nie uczciwe...
Zastanów się co jest dla ciebie na prawdę ważne ...
12 2010-02-03 01:25:19 Ostatnio edytowany przez aga333 (2010-02-03 01:26:54)
Jeszcze to do Ciebie nie dotarlo, ale skrzywdzilas nie tylko swojego meza, ale tez i siebie. Czy Twoj maz wie, co sie stalo? Jesli nie wie, co bedzie jak sie dowie? Jesli Cie kocha, moze sie zalamac, wpasc w depresje, moze nie moc patrzec na Ciebie, moze odejsc... Co wtedy? Az tak bylas znudzona swoim malzenstwem, ze zadne z tych pytan nie przyszlo Ci do glowy? Codziennie bedziesz wstawac z mysla, ze dopuscilas sie najwiekszej zbrodni przeciwko malzenstwu, ze to tylko kwestia czasu, az Twoj maz o wszystkim sie dowie, ze go ponizylas i zlekcewazylas w najpodlejszy sposob. Bedziesz patrzyla na jego bol i rozpacz i bedziesz swiadoma, ze to Ty jestes tego przyczyna. I za co? Za blyskotki i ulotne slowka? Czy bylo warto? Bardzo Ci wspolczuje, bo przyjdzie Ci dzwigac nielada ciezar.
13 2010-02-03 09:41:28 Ostatnio edytowany przez róża (2010-02-03 09:47:58)
Mój mąż nigdy się o tym nie dowie nie może to co było z innym mężczyzną tego już nie ma staram się jak mogę by wszystko było jak dawniej po tym wszystkim wiem ze najważniejsza jest rodzina nie mam dla siebie usprawiedliwienia zrobiłam żle i muszę z tym żyć WYSZLAM wczesnie zamąż miałam 18 lat urodziłam dziecko nigdy nie zaznałam innego życia nigdy nie pracowałam zawsze tylko mąż dom dzieci kiedy po dziesięci latach zaczełam pracować bylo to dla mnie cos nowego inny swiat inni ludzie coś innego no i spotkałam jego który na mnie patrzyl tak inaczej poraz pierwszy poczułam ze podobam sie innemu mężczyznie dla mnie to bylo coś nie możliwego że właśnie ja.Pomyślałam sobie że to tylko kolega ale gdy był blisko poczułam dreszcze ja właściwie chciałam się z nim tylko spotkać porozmawiać chciałam poprostu tylko z nim byc.Kiedy pierwszy raz mnie pocałował byłam zdziwiona to nie było to czego oczekiwałam ale on chciał więcej powiem szczerze jest mi wstyd ale robiłam to z nim tylko dlatego że on chciał a ja wiedziałam ze bedę miała to czego nie będę miec od męża drogie perfumy i inne drogie rzeczy o których zwsze marzyłam ale się przeliczyłam niestety on mnie wykozystał prezenty zaczeły się kończyć nie pamietał o moich urodzinach i właśnie wtedy już wiedziałam że chodziło mu tylko o sex ja wstydzę się ze potrafiłam kłamać oszukiwać mojego męża nigdy sama po sobie bym się tego nie spodziewała dlaczego byłam tak naiwna dlaczego mimo ze tak się stało nadal o nim myśle nie spotykamy sie nie mamy żadnego kontaktu ale jedno wim zrobiłam najwiekszy błąd w życiu ale cieszę się że w pore się opamiętalam potrafiłam zmienić pracę która dużo dała mi do myslenia nad swoim życiem tam gdzie jestem jestem blisko BOGA i to dalo mi dużą siłe ciesze sie że moge tu pisać i z wami podzielić sie swoim problemem lest mi lżej wszystkim dziekuje za rady
Droga Rozo, strasznie mi Ciebie zal. Moze nie wyrazilam sie dostatecznie jasno, ale moj post nie byl wyrazem krytyki tylko wspolczucia. Wiem, ze my kobiety z natury jestesmy bardzo uczuciowe, a pamiec plata nam figle i bolesne rzeczy nie daja o sobie zapomniec. Twoje zycie potoczylo sie wlasnie tak a nie inaczej, masz prawo po tylu latach malzenstwa czuc sie troche zmeczona, moze troszeczke zaniedbana przez meza. Ale mysle, ze najlepszym wyrazem milosci jest to, ze ktos trwa przy tobie na dobre i na zle, niezaleznie od humoru i co by sie nie dzialo, wiesz, ze w domu na Ciebie czeka ktos, na kogo zawsze mozesz liczyc. Zrobilas cos straznego i jest to nielada balast na dlugie lata. Kiedys moze Ci zabraknac sily, aby go podzwignac a wyrzuty sumienia sklonia Cie do wyznania prawdy mezowi. To bedzie tragedia dla was obojga. Kazda droga jest bardzo ciezka. Jesli zdecydujesz sie zataic to, a chyba sie do tego sklaniasz, czekaja Cie lata zycia w klamstwie i kazdego dnia bedziesz o tym pamietac. Jesli zdecydujesz sie kiedys wyznac prawde, mozesz zlamac serce mezowi, zwlaszcza ze powod tego co zrobilas byl bardzo blachy i plytki. Kazdy wybor jakiego dokonasz,niesie za soba niestety konsekwencje. Zycze Ci z calego serca, niezaleznie od tego co ostatecznie postanowisz, duzo sily i oczywiscie powodzenia
mineło tyle czasu a ja nadal o nim mysle jest mi wstyd ze o tym pisze ale dlaczego tak jest przeciesz nie chce. Nie chce a moze chce juz sama nie wiem chce o nim zapomniec a z drugiej strony chciała bym z nim porozmawiać poprostu jestem głupia i już zdradziłam a nie pomyslałam jakie beda tego skutki a teraz nie moge sobie poradzic sama ze sobą