To jest dość pokrecona i zenujaca historia
Ale potrzebuje waszej pomocy sama nie wiem już co robić i myśleć
A wiec, byłam z moja sympatią prawie rok, jak normalna para zdarzały się sprzeczki oraz niedociągnięcia , on jest raczej spokojnym cichym nieśmiałym chłopakiem
Rzucił mnie prawie 2 miesiące temu, z dnia na dzień , nie podał żadnych powodów (wspomne ze ma 23 lata) po tygodniu do mnie przyjechał porozmawialiśmy po czym po jakiś 2-3 tygodniach zaczął zachowywać się znów normalnie jak gdyby nigdy nic,pojechalismy nawet razem na wakacje! Eh to takie skomplikowane
No to teraz ta gorsza część , 4 dni temu spotkalam się z jego była dziewczyna która żyje juz z kimś innym, spotkała się z nią po to,bo myslalam ze on znowu cos z nią zaczął, ale NIE oni nie widzieli się juz jakieś półtora roku i ona powiedziała mi ze tuz po zerwaniu pisał jej ze on do mnie nigdy nie wróci za żadne skarby tak sao napisał jej jak byliśmy nad morzem a to było 21 lipca :')
Teraz od tygodnia jest taki bardziej kochany miły otroskany a ja nie wiem dlaczego