Poznałam jakis czas temu faceta, tzn już minęły 2 lata i do tej pory nie mam pojęcia czy jest mną zainteresowany. Problem w tym,że potrafil mi powiedziec na żywo ze chce tworzyc ze mna przyszlosc, zaprosić na imprezę, na wspólną wycieczkę itp ale nie potrafi ze mną rozmawiać przez internet,smsy co kolwiek. A wiadomo ze jak sie nie umowimy przez internet czy cos to nie bedzie spotkania chyba ze jakims cudem gdzies sie spotkamy ale nie przesadzajmys..spotykamy sie tylko w duzym towarzystwie i tylko wtedy mamy okazje rozmawiac..i moje pytanie brzmi czy po prostu jest nieśmiały..moze go onieśmielam bo jestem przebojową kobietą czy nadzwyczajniej chce mnie tylko na chwilę? albo skorzystac z okazji do sexu? tak jakby mu nie zalezalo na tym abym poznala jego a on mnie z głębszej strony, znamy sie tylko powierzchownie tak jak koledzy..a tyle byśmy chcieli razem(chyba ze on tylko kłamie). Może mam zapytać prosto z mostu ? Ale jednak nie chce wyjść na taką co lata za facetem bo w sumie taka nie jestem...czekam zazwyczaj na pierwszy krok od drugiej osoby. Miałam propozycję wspolnego wyjazdu od niego na pare dni ale nie mialam transportu a on mi nie zaoferował ze przyjedzie ..tez dziwne a po paru godzinach napisał o dziwo bo rzadko sie zdarza nam kontakt internetowy ze jednak mogl mnie zabrac...i wez tu się kobieto zastanawiaj co chce..moze wy coś poradzicie?
Podobne tematy
Bardzo proszę o pomoc..i odpowiedz
Przeczytaj wiersz Jana Brzechwy "Żuraw i czapla'. ![]()
yhhhh Kobieto, kto to może wiedzieć? pewnie on sam nie wie i tu jest główny problem....też mam do czynienia z takim kolesiem i to jest katorga, raz chce potem milczy, a mnie to już irytuje kosmicznie. Ten typ tak chyba po prostu ma...może boją się zobowiązań i jest im dobrze, bezpiecznie tak jak jest?
A ty "ZnakZapytania7" jak w tej sytuacji postępujsz? wykazujesz się inicjatywą ?
yhhhh Kobieto, kto to może wiedzieć? pewnie on sam nie wie i tu jest główny problem....też mam do czynienia z takim kolesiem i to jest katorga, raz chce potem milczy, a mnie to już irytuje kosmicznie. Ten typ tak chyba po prostu ma...może boją się zobowiązań i jest im dobrze, bezpiecznie tak jak jest?
A ty jak się zachowujesz w tej sytuacji? wykazujesz się inicjatywą i piszesz do niego? Soorki za jakieś drobnę błędy bo chyba napisałam ten post 2 razy ale jeszcze nie wiem jak się tu odnalezc ![]()
Próbowałam pomóc szczęściu i chyba nic więcej nie mogę zrobić. On do mnie ostatnio zadzwonił w nocy, ale mi się to nie spodobało w szczególności, że wyszło dwuznacznie. Potem stwierdziłam, że zareagowałam impulsywnie, przeprosiłam i zapytałam o spotkanie, a on ZAMILKŁ. Widzę go na fb dostępnego i nic, wiec już chyba nie mogę więcej zrobić, chociaż moim zdaniem to fajny chłopak to jednak brakuje mu jaj, jeżeli nie odpisuje nic. No cóż, nic na siłę, choć znam przypadki dziewczyn, które SIŁĄ zabiegały o swojego faceta i dopięły swego, może takich kobiet potrzebjuą te 2 przypadki?
Próbowałam pomóc szczęściu i chyba nic więcej nie mogę zrobić. On do mnie ostatnio zadzwonił w nocy, ale mi się to nie spodobało w szczególności, że wyszło dwuznacznie. Potem stwierdziłam, że zareagowałam impulsywnie, przeprosiłam i zapytałam o spotkanie, a on ZAMILKŁ. Widzę go na fb dostępnego i nic, wiec już chyba nie mogę więcej zrobić, chociaż moim zdaniem to fajny chłopak to jednak brakuje mu jaj, jeżeli nie odpisuje nic. No cóż, nic na siłę, choć znam przypadki dziewczyn, które SIŁĄ zabiegały o swojego faceta i dopięły swego, może takich kobiet potrzebjuą te 2 przypadki?
Mam dokładnie to samo,patrze tylko na dotsępność faceta na fb a on nic milczy jak ten grób. Trochę intuicja podpowiada mi,że on zmaga się z tym samym problemem co ja ale czy mam zaufać swojej intuicji? I tu znowu robi się problem..chyba masz rację albo odpuścic i zyc dalej albo postawić sprawę jasno i nie bawić się w kotka i myszkę. To my w tych przypadkach musimy mieć JAJA,dobry wniosek
. Chyba,że może ktoś uważa inaczej i z chęcią się z nami tą wiadomością podzieli
9 2016-08-11 16:11:32 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-08-11 16:12:01)
A co jaja albo inny rodzaj nabiału mają tu do roboty?
Nie wiesz, czego faktycznie on chce (albo nie chce) od Ciebie. W jego przypadku jest tak samo, też tego nie wie o Tobie. Wasze wzajemne zachowania są tak niejednoznaczne, że trudno wywnioskować, że któreś z was jest zainteresowane drugą osobą.
Jest druga dekada XXI wieku, Ty zaś zachowujesz się jak panienka z XVII-wiecznego dworu: i chciałaby, i boi się. On też (mimo innej płci).
A co jaja albo inny rodzaj nabiału mają tu do roboty?
![]()
Nie wiesz, czego faktycznie on chce (albo nie chce) od Ciebie. W jego przypadku jest tak samo, też tego nie wie o Tobie. Wasze wzajemne zachowania są tak niejednoznaczne, że trudno wywnioskować, że któreś z was jest zainteresowane drugą osobą.Jest druga dekada XXI wieku, Ty zaś zachowujesz się jak panienka z XVII-wiecznego dworu: i chciałaby, i boi się. On też (mimo innej płci).
metaforycznie z tymi jajami
. Czyli jednak innego wyjścia jak szczera rozmowa to nie ma..co powiecie na to abym zaprosiła go na kawę? czy moze lepiej drinka? i wtedy porozmawiała sam na sam ![]()
Dokładnie jest XXI wiek, ale ludzie mają coraz poważniejsze problemy z komunikacją! Spytałam się go czy się spotkamy, co mogę więcej zrobić wg Ciebie Wielokropku? Moim zdaniem to już jest wystarczająca oznaka zainteresowania. Boimy się odrzucenia, chyba każdy się tego boi bo to nie jest przyjemne uczucie...Też mam wrażenie kupjej loda, że on może by się i odezwał, ale głupio mu po tym nocnym telefonie bo faktycznie wyszło to słabo choć pewnie intencje miał dobre...
12 2016-08-11 16:26:33 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-08-11 16:30:23)
Wiem. ![]()
Nie, można cały czas manipulować, kręcić, wyobrażać sobie. Nie każdy jednak chce widzieć rzeczywistość.
ZnakZapytania7MY? MY boimy się odrzucenia? Taka generalizacja, bo w kupie, wybacz, raźniej? Z obawami, lękami, strachem można sobie poradzić. Jak? Robiąc to coś mimo strachu. Można, i tak obie robicie, owemu lękowi się poddawać i jemu ulegać i wtedy pozostaje tylko dzielenia włosa na czworo.
Dokładnie jest XXI wiek, ale ludzie mają coraz poważniejsze problemy z komunikacją! Spytałam się go czy się spotkamy, co mogę więcej zrobić wg Ciebie Wielokropku? Moim zdaniem to już jest wystarczająca oznaka zainteresowania. Boimy się odrzucenia, chyba każdy się tego boi bo to nie jest przyjemne uczucie...Też mam wrażenie kupjej loda, że on może by się i odezwał, ale głupio mu po tym nocnym telefonie bo faktycznie wyszło to słabo choć pewnie intencje miał dobre...
ja spróbuje zdać się na siłę i zaprosić go gdzieś...jeszcze nie wiem jakie słowa dobrać aby wyglądało to normlanie ale pomyślę a jezeli po mojej dość duzej inicjatywnie nic się nie zmieni to,to zostawię..niby jestem komunikatywną osobą ale z nim mam problem..a ty ZnakZapytania7 zrob to samo moze co ja. Tzn zapytalas go o te spotkanie i co on na to ?
Przeczytałam cały Twój post jeszcze raz i wnioskuję, że na żywo macie dobrą komunikację .Tylko nie pojmuję, że kolega mówi mi ,że chce ze mną tworzyć przyszłość....to dość poważna deklaracja.
Jeśli chodzi o komunikację internetową to ja też się w niej gubię , rzadko odpisuję , rzadko dzwonię - tak mam po prostu.
Przecież ja się już go spytałam o spotkanie i on MILCZY! Zebrałam się na odwagę i co mam z tego? ROZCZAROWANIE, ZAL i SMUTEK!
Wielokropek, dobrze, że Ty jesteś taka odporna na ból i niewzruszona odrzuceniem.
Wiem.
Nie, można cały czas manipulować, kręcić, wyobrażać sobie. Nie każdy jednak chce widzieć rzeczywistość.
ZnakZapytania7MY? MY boimy się odrzucenia? Taka generalizacja, bo w kupie, wybacz, raźniej? Z obawami, lękami, strachem można sobie poradzić. Jak? Robiąc to coś mimo strachu. Można, i tak obie robicie, owemu lękowi się poddawać i jemu ulegać i wtedy pozostaje tylko dzielenia włosa na czworo.
Czyli Wielokropku mam go nie zapraszać ? I sugerujesz ze nim manipuluje? Oczywiscie to normalnie pytanie a nie z domieszką wrogości badz pretensji ;p
Kupiejloda uważam, że powinniście porozmawiać o całej sytuacji.
Przecież ja się już go spytałam o spotkanie i on MILCZY! Zebrałam się na odwagę i co mam z tego? ROZCZAROWANIE, ZAL i SMUTEK!
Wielokropek, dobrze, że Ty jesteś taka odporna na ból i niewzruszona odrzuceniem.
jezeli milczy to wedlug mnie albo nie chce ;/ albo mysli co z tym zrobic i tak trzyma cie w niepewnosci..
Kupiejloda uważam, że powinniście porozmawiać o całej sytuacji.
Ale jak mam to zacząć? napisać i co w sumie mam napisac? czy mozemy pogadać?
20 2016-08-11 16:40:22 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-08-11 16:41:11)
Gubię się w tych 'rozważaniach', co on myśli, co on chce, dlaczego on..., czy ja... .
Jeśli ktoś myśli o tym, w jaki sposób sprowokować drugą osobę do określonego działania, to jest to chęć manipulowania.
Jestem prostą osobą. Chcę czegoś się dowiedzieć? Pytam. Chcę z kimś spędzić czas? Zapraszam.
Sprawdza cię ,chce wiedzieć na ile może sobie pozwolić w waszej relacji.Może czeka ze nie wytrzymasz i zaczniesz uganiać się za nim.Zresztą kto to wie co on może myśleć.
(...) .Zresztą kto to wie co on może myśleć.
Jest taki prosty, choć jak widać, rzadko spotykany sposób uzyskania informacji. To skierowanie pytania do osoby będącej obiektem westchnień.
no ameryki nie odkryłaś kupjejloda, wiem jak to wygląda, wiem, że nie jest najlepiej i dlatego mi przykro, ale najlepiej jeszcze mi zarzucić strach i bierność.
Po co się pytać, czy możesz z nim pogadać, po prostu pogadaj!
no ameryki nie odkryłaś kupjejloda, wiem jak to wygląda, wiem, że nie jest najlepiej i dlatego mi przykro, ale najlepiej jeszcze mi zarzucić strach i bierność.
Po co się pytać, czy możesz z nim pogadać, po prostu pogadaj!
No tak,dzięki wszystkim za chęć wyrazenia opinii ![]()
Zgadzam się z opinią.