Drodzy,
proszę pomóżcie mi z taką sytuacją... na dodatkowym kursie poznałam faceta (mamy po 26 lat), po poznaniu nic się nie działo, choć mnie od razu wpadł w oko. Po jakimś czasie mieliśmy z tego kursu wspólną imprezę, działo się tyle, że tańczyliśmy ze sobą. Po tym uznałam, że wezmę sprawy w swoje ręce, napisałam do niego wiadomość na fb o imprezie i o tym, że fajnie się rozmawiało i tańczyło oraz, że moglibyśmy kiedyś wyskoczyć pogadać przy kawie. On zareagował pozytywnie, od razu nie mógł, ale po kilku dniach odezwał się z propozycją spotkania. Spotkaliśmy się, fajnie się rozmawiało, nawet ja pierwsza chciałam się zbierać, a on chciał jeszcze posiedzieć, po spotkaniu zaraz napisał z podziękowaniami i że ma nadzieję, że niebawem się spotkamy. To było jakoś na początku grudnia. Później był kontakt z jego strony, pisał że przed świętami ma dużo pracy, potem życzenia świąteczne, potem sylwestrowe, potem napisał jak po świętach, rozmawialiśmy też na fb i zaproponował kolejne spotkanie. Widzieliśmy się drugi raz, też myślę, że fajnie nam się rozmawiało, w rozmowie wyszło że zna jakiś fajny lokal i następnym razem możemy tam pójść. To było prawie dwa tygodnie temu. Teraz w tym tygodniu pisaliśmy ze sobą na fb (on napisał) i padła też propozycja, ale akurat na ten weekend miałam już zaplanowany wyjazd. Od tej rozmowy w środę nie odzywał się. Na początku tej znajomości byłam szczęśliwa, że wzbudziłam jego zainteresowanie i ma szansę coś z tego wyjść, a teraz popadam w wątpliwości...
Biorąc pod uwagę, że kontakt mamy od 1,5 miesiąca to znajomość jakoś specjalnie się nie rozwija, a on odzywa się rzadko. Wcześniej chyba nie zwróciłam na to uwagi, bo byłam tak zachłyśnięta, że w ogóle się odzywa, ale jednak zainteresowany facet nie pisze raz na tydzień...
Dodam, że z rozmów czy z gestów nie mogę odszyfrować jego intencji, tzn. poza buziakiem na powitanie i pożegnanie żadnego kontaktu fizycznego, żadnych komplementów. I to rzadkie pisanie też mnie nie satysfakcjonuje... z drugiej strony po co by to ciągnął?
Mam nadzieję, że ktoś przeczyta moje zwierzenia i wypowie swoje zdanie, bo bardzo potrzebuję obiektywnego spojrzenia
Co o tym myślicie, szczególnie Panowie? Pozdrawiam Was! ![]()