Byliśmy z Kajtkiem razem przez 8 miesięcy, oboje wiemy, że to miłość, ale ostatnio przestaliśmy się dogadywać i stwierdziliśmy, że musimy zrobić przerwę. Nie określiliśmy na ile, ale on powiedział, że nie chce rozstawać się na zawsze, ja też nie, tylko zaczekać co czas pokaże. Płakałam długo po tym jak ustaliliśmy, że jest ta przerwa. Jesteśmy zobowiązani co do siebie, ale nie będziemy się spotykać ani rozmawiać ze sobą, bo musimy sobie dać spokój na jakiś czas. W mediach społecznościowych usunął wszystkie ślady po nas. Dalej uważa, że mnie kocha, ale powiedział to ostatni raz jak zatwierdziliśmy przerwę. Myślicie, że to prowadzi do końca związku czy do przywrócenia tego, idealnego związku?
1 2016-08-11 10:56:42 Ostatnio edytowany przez Julia97 (2016-08-11 12:47:13)
Podobne tematy
Przerwa czasem jest konieczna, by ostudzić emocje, przywrócić przytomność.
Czy to koniec waszego związku? Nie wiem. Wiem jednak, że mylisz się w ostatnim zdaniu: wasz związek nie jest idealnym, a udawanie że nie ma różnicy zdań nie prowadzi do niczego dobrego. Rzecz w tym, by umieć ze sobą rozmawiać, spierać się i szanować swe odmienności.
Przerwa czasem jest konieczna, by ostudzić emocje, przywrócić przytomność.
Czy to koniec waszego związku? Nie wiem. Wiem jednak, że mylisz się w ostatnim zdaniu: wasz związek nie jest idealnym, a udawanie że nie ma różnicy zdań nie prowadzi do niczego dobrego. Rzecz w tym, by umieć ze sobą rozmawiać, spierać się i szanować swe odmienności.
Miałam na myśli taki, w którym byliśmy szczęśliwi, taki jak przez pierwsze pół roku, gdzie jak wiadomo zdarzały się sprzeczki i kłótnie ale zawsze były konstruktywne. Po prostu widać było tą miłość na kilmetr
Dlaczego więc utraciliście umiejętność rozmowy?
5 2016-08-11 11:11:15 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-08-11 11:13:42)
Kajtek bez majtek. W sensie dziecinny. Rozumiem, ze czasem ludzie chca od siebie odpoczac, dac sobie czas na rozne przemyslenia, ostudzenie emocji itd. Ale zeby zaraz tak ostentacyjnie zacierac wszelkie wspolne slady, nie przyznawac sie do siebie? Smieszne i infantylne. A jak Cie przypadkiem bedzie mijal na ulicy, to odkreci glowe w druga strone?
Dlaczego więc utraciliście umiejętność rozmowy?
Wydaje mi się, że przez chorą zazdrość. Problemy zaczęły się razem z wyjazdami wakacyjnymi, ja chciałam, żeby on poświęcał mi tyle czasu, co zawsze, a jak wiadomo podczas wyjazdu jest to niemożliwe. Kiedy ja wyjechałam było tak samo. Zaczęłam wpędzać się w zbyt głębokie przemyślenia, które mi nie służyły chociaż on wilokrotnie wybijał mi to z głowy, a mimo to ja i tak robiłam swoje
Kajtek bez majtek. W sensie dziecinny. Rozumiem, ze czasem ludzie chca od siebie odpoczac, dac sobie czas na rozne przemyslenia, ostudzenie emocji itd. Ale zeby zaraz tak ostentacyjnie zacierac wszelkie wspolne slady, nie przyznawac sie do siebie? Smieszne i infantylne. A jak Cie przypadkiem bedzie mijal na ulicy, to odkreci glowe w druga strone?
Warto zaznazyć, że jest rok młodszy niż ja i ja oczekuję więcej niż on potrafi w 100% pojąć, potrzebuje więcej czasu na zrozumienie
Zamiast komentarza:
Jeżeli nie mam wystarczająco wysokiego poczucia wartości i ważności, to ciągle się boję, że mój partner odkryje, jaki jestem naprawdę, i odejdzie. W związku z tym do czego dążę? Żeby ograniczyć jego wolność. Żeby go przypisać do siebie, mieć nad nim władzę.
Ktoś, kto nie wierzy, że można go kochać takiego, jaki jest, dąży do kontroli.
Władza jest substytutem miłości, ale nie pozwala tak jak ona ludziom rosnąć.
Zazdrość jest przebraniem dla niepewności i lęku, dla bolesnego, skrywanego nawet przed sobą przeświadczenia, że nie zasługujemy na miłość drugiej osoby.
9 2016-08-11 11:24:08 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-08-11 11:26:05)
adiaphora napisał/a:Kajtek bez majtek. W sensie dziecinny. Rozumiem, ze czasem ludzie chca od siebie odpoczac, dac sobie czas na rozne przemyslenia, ostudzenie emocji itd. Ale zeby zaraz tak ostentacyjnie zacierac wszelkie wspolne slady, nie przyznawac sie do siebie? Smieszne i infantylne. A jak Cie przypadkiem bedzie mijal na ulicy, to odkreci glowe w druga strone?
Warto zaznazyć, że jest rok młodszy niż ja i ja oczekuję więcej niż on potrafi w 100% pojąć, potrzebuje więcej czasu na zrozumienie
macie chyba niewiele lat?
aha, juz dopatrzylam, 18 on...
Julia97 napisał/a:adiaphora napisał/a:Kajtek bez majtek. W sensie dziecinny. Rozumiem, ze czasem ludzie chca od siebie odpoczac, dac sobie czas na rozne przemyslenia, ostudzenie emocji itd. Ale zeby zaraz tak ostentacyjnie zacierac wszelkie wspolne slady, nie przyznawac sie do siebie? Smieszne i infantylne. A jak Cie przypadkiem bedzie mijal na ulicy, to odkreci glowe w druga strone?
Warto zaznazyć, że jest rok młodszy niż ja i ja oczekuję więcej niż on potrafi w 100% pojąć, potrzebuje więcej czasu na zrozumienie
macie chyba niewiele lat?
aha, juz dopatrzylam, 18 on...
Tak, ale chciałabym usłyczęć bardziej obiektywną opinię i doświadczenia niż rodziny i znajomych.
adiaphora napisał/a:Julia97 napisał/a:Warto zaznazyć, że jest rok młodszy niż ja i ja oczekuję więcej niż on potrafi w 100% pojąć, potrzebuje więcej czasu na zrozumienie
macie chyba niewiele lat?
aha, juz dopatrzylam, 18 on...Tak, ale chciałabym usłyczęć bardziej obiektywną opinię i doświadczenia niż rodziny i znajomych.
a co bys chciala uslyszec? Jestescie mlodzi, rzadza wami mlodziencze porywy serca, zdobywacie doswiadczenia, uczycie sie zycia... Nieporozumienia sa rzecza normalna. Wszystko jest ok. A co dalej bedzie? Skad mamy wiedziec? Moze Kajtek po retrospekcjach dojdzie do wniosku, ze zyc bez Ciebie nie moze. Obserwuj media spolecznosciowe ;-)