netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Agresywnie Tępię Facetów..

39 odpowiedzi5 188 wyświetleńzałożony przez Groza, 30.07.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Agresywnie Tępię Facetów..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1

Temat: Agresywnie Tępię Facetów..

Drogie i Drodzy,

Wróciłam z imprezy, po której po raz kolejny od ostatnich kilku miesięcy doszłam do wniosku, że totalnie gnoję facetów.
Dosiada się taki, nawet przystojny, nawet inteligentny, trochę butny i dumny, ale do zniesienia. Opowiada o swojej pracy, chroni dane osobowe Polaków, pracuje dla niemieckiej firmy itd bla bla.. Nawet ciekawe. chce być zabawny, bardzo się stara. Próbuje mnie rozbawić, ale ze mną nie ma lekko.
A ja mu jadę po bandzie... wsiadam na łeb i po nim skaczę, jestem nie za przyjemna, mimo tego, że nic mi złego nie zrobił. Mój mózg od razu go ocenia, od razu się z niego naigrywam, komentuję ironicznie wszystko co mówi z uśmiechem na twarzy. A on dalej siedzi i próbuje, w końcu komentuje, że jestem trochę agresywna, ale podoba mu się to.... w końcu go spławiam

To nie zdarza się pierwszy raz w przeciągu kilku miesięcy.

Czuję, że przyszedł moment, kiedy buduje się wokół mnie pewien mur. Zawsze byłam ironiczna, potrafię mieć ciężki żart. Wiem, że większości facetów to nie odpowiada, bo nie jest łatwo, lekko, przyjemnie i nie słyszą tego, co chcieliby usłyszeć.

Czuję, że przestaję ufać facetom. Wiem, że impreza w Sopocie to nie za dobre miejsce na spotkanie miłości życia na dłużej niż jedną noc, ale chodzi mi o sam fakt, że tak się ze mną stało. Czuję to w sobie bardzo mocno od kilku miesięcy.

Fakt faktem, jestem aktualnie zawiedziona facetami.

Czy któraś z Was miała kiedyś podobne emocje odnośnie facetów?
Trochę mnie to męczy. Nigdy tak nie miałam.

2

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
GosiaSrosia napisał/a:

(...)
Czuję, że przyszedł moment, kiedy buduje się wokół mnie pewien mur. (...)

Czuję, że przestaję ufać facetom. (...)
Fakt faktem, jestem aktualnie zawiedziona facetami.

Czy któraś z Was miała kiedyś podobne emocje odnośnie facetów?
Trochę mnie to męczy. Nigdy tak nie miałam.

Choc jestem facetem to chyba Cie rozumie. Za wyjątkiem jednej kobiety mam tak samo w stosunku do kobiet. Podłoże podobne. Rozczarowanie. O ile nie mam problemów na stopie koleżeńskiej z kobietami to mam blokadę zeby pójść dalej. Ale ponieważ znalazlem juz swoją połówkę to dobrze mi z tym smile

Jeśli jesteś sama to moze to być problem. Pierwszy raz w życiu mi sie coś takiego przytrafiło wiec nie za bardzo wiem co Ci doradzić.

3 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-07-30 11:00:45)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Och... Gosia Srosia... Mam dla Ciebie straszną wiadomość... Byłaś dla ludzi niemiła, opryskliwa, raniłaś uczucia. To tak jakbyś zaciągała długi... coraz większe i większe. Ale jak to z długami -- trzeba będzie je kiedyś spłacić. Być może teraz los zechce wyrównać rachunki, będziesz cierpieć. Niemniej za kilka lat być może znowu będziesz na zero. Zaczniesz od nowa, może będziesz milsza. Złych czynów nie da się oddzielić kreską i zacząć od nowa -- one są jak długi właśnie... Możesz teraz zacząć być dobra, ale długi bedzie trzeba spłacić -- tyle samo złych uczuć jakie wygenerowałaś u innych będziesz musiała sama przeżyć.

Chciałbym wiedzieć jak się to rozwinie na przestrzeni lat...

4 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2016-07-30 12:36:33)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
GosiaSrosia napisał/a:

Drogie i Drodzy,

Wróciłam z imprezy, po której po raz kolejny od ostatnich kilku miesięcy doszłam do wniosku, że totalnie gnoję facetów.
Dosiada się taki, nawet przystojny, nawet inteligentny, trochę butny i dumny, ale do zniesienia. Opowiada o swojej pracy, chroni dane osobowe Polaków, pracuje dla niemieckiej firmy itd bla bla.. Nawet ciekawe. chce być zabawny, bardzo się stara. Próbuje mnie rozbawić, ale ze mną nie ma lekko.
A ja mu jadę po bandzie... wsiadam na łeb i po nim skaczę, jestem nie za przyjemna, mimo tego, że nic mi złego nie zrobił. Mój mózg od razu go ocenia, od razu się z niego naigrywam, komentuję ironicznie wszystko co mówi z uśmiechem na twarzy. A on dalej siedzi i próbuje, w końcu komentuje, że jestem trochę agresywna, ale podoba mu się to.... w końcu go spławiam

To nie zdarza się pierwszy raz w przeciągu kilku miesięcy.

Czuję, że przyszedł moment, kiedy buduje się wokół mnie pewien mur. Zawsze byłam ironiczna, potrafię mieć ciężki żart. Wiem, że większości facetów to nie odpowiada, bo nie jest łatwo, lekko, przyjemnie i nie słyszą tego, co chcieliby usłyszeć.

Czuję, że przestaję ufać facetom. Wiem, że impreza w Sopocie to nie za dobre miejsce na spotkanie miłości życia na dłużej niż jedną noc, ale chodzi mi o sam fakt, że tak się ze mną stało. Czuję to w sobie bardzo mocno od kilku miesięcy.

Fakt faktem, jestem aktualnie zawiedziona facetami.

Czy któraś z Was miała kiedyś podobne emocje odnośnie facetów?
Trochę mnie to męczy. Nigdy tak nie miałam.


big_smile Hahaha  Droga GosiuSrosiu, tak, też tak kiedyś miałam. I nie mam bladego pojęcia z czego to wynikało. Potem mi przeszło, potem to tak przed 30stką.  To było, jak jakaś forma przekornego zachowania wbrew temu, czego zazwyczaj oczekuje mężczyzna od kobiety. Gosiu, wrzuć na luz... smile

5

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Gary, właśnie chodzi o to, że wszyscy uważają mnie za przesympatyczną, miłą i dobrą osobę.
Nigdy nie chciałam nikogo ranić tym, co robię czy mówię.

Swojego ostatniego faceta zostawiłam 3 miesiące temu, bo okazało się, że nie chcę podjąć wyzwania, jakim jest wyjechanie z rodzinnego domu i rozpoczęcie mieszkania ze swoją dziewczyną. Wybrał skoki spadochronowe, a nie mnie, więc postanowiłam się z nim rozstać.

Jestem bardzo zawiedziona takim obrotem spraw, jestem zawiedziona, że faceci w moim otoczeniu to głównie dupki. Mieszkają z mamusiami, które im gotują, piorą, wkładają majtki do szuflady.

Z byłym mam kontakt koleżeński. Dzwoni, opowiada jak to strasznie się czuje z tym, że mieszka z matką, a nie ma kasy na wyprowadzkę, bo wszystkie oszczędności wydaje na skoki, 7 stów jeden! Dziś też tam pojechał... Dostał wypowiedzenie w pracy, nie ma gdzie pracować od października.
Dlaczego niektórzy zachowują się tak nieodpowiedzialnie? Tak bezjajecznie... ?

Jest we mnie aktualnie taka ilość złości kierowanej w facetów, że nie wiem kiedy się jej pozbędę...

Tak czy siak, dzięki za odpowiedzi. Może za jakiś czas przejdzie smile

6

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
GosiaSrosia napisał/a:

(...) totalnie gnoję facetów. (...)
ze mną nie ma lekko.
A ja mu jadę po bandzie... wsiadam na łeb i po nim skaczę, jestem nie za przyjemna, mimo tego, że nic mi złego nie zrobił. Mój mózg od razu go ocenia, od razu się z niego naigrywam, komentuję ironicznie wszystko co mówi z uśmiechem na twarzy. (...) w końcu go spławiam (...)

Pokłady złości w Tobie i zamiast pozbyć się ich tak, by nikogo nie urazić, wyładowujesz ją na każdym napotkanym mężczyźnie. Gdybyś jednak naprawdę chciała się tej złości pozbyć, zajrzyj i zobacz, jakie uczucia pod nią schowałaś i, zamiast je pielęgnować, pozwól im odejść.

I dwie przypowieści:

Uczeń zapytał Mistrza:
- Czy długo trzeba oczekiwać zmiany na lepsze?
Mistrz odpowiedział:
- Jeśli chcesz oczekiwać - to długo.

Stary Indianin opowiadał wnuczkowi o bitwie, która toczy się wewnątrz każdego człowieka:
- To bitwa między dwoma wilkami. Jeden z nich jest zły: smutny, ponury, chciwy i arogancki, złośliwy i zawistny, użalający się nad sobą i zakompleksiony. Drugi wilk jest dobry: radosny, uprzejmy i hojny, odważny i spokojny, pełen miłości, wiary i nadziei.
Wnuczek pomyślał chwilę i zapytał:
- Który z nich zwycięża?
Dziadek odparł:
- Ten, którego karmisz.

7

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

...serdeczne dzięki Wielokropku smile
Bardzo ładne krótkie przypowieści. Biorę je sobie do serca
Pozdrawiam

8 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-07-30 15:29:47)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Bardzo długo miałam tak samo. U mnie to wynikało z dzieciństwa i bardzo wczesnej młodości.
Jestem osobą niepełnosprawną -to po pierwsze. Po drugie zmieniałam często miejsca zamieszkania. Byłam bardzo prześladowana przez rówieśników, bita, kopana, przezywana. Dokuczali mi zwłaszcza chłopcy, a co potrafią dorastający chłopcy, nie muszę chyba opisywać. Traktowałam każdego jak wróg, podobnie jak Autorka byłam agresywna i nieprzystępna. Gdy zaczęły się randki i dyskoteki, bojkotowałam je, pozowałam na dziewczynę, której głupoty nie w głowie. Uciekałam w książki i wyobraźnię. Nie czułam się atrakcyjna, wstydziłam się swojej niezręczności w tańcu, bo mam kłopoty z równowagą i koordynacją ruchów. Wobec chłopaków stałam się wręcz dzika, bo nieśmiała to za mało powiedziane. Nie wiedziałam zupełnie, jak się przy nich zachowywać, o czym rozmawiać, bałam się ich.
Dziś już wiele tych problemów za mną, ale echo dawnych dni pobrzmiewa. Jestem nieufna, ostrożna, trzeba mi sporo czasu na oswojenie się z facetem (z kobietami bez trudu nawiązuję kontakty i przyjaźnie). Dzięki pracy nad sobą potrafię dziś i pogadać z mężczyzną, i pożartować, niejednemu się spodobałam, ale z bliskością mam spory problem. Nie toleruję pośpiechu, spoufalania się na tzw. dzień dobry i niestety bywa to powodem odrzucenia, czasem jawnej pogardy. Oczywiście wiem, że jeśli chodzi o "jedno", nie mam czego żałować, ale czuję, że często zamiast granic otaczam się murem. Czasem by się chciało na kogoś bardziej otworzyć, pokazać komuś, że ma u mnie szansę i wtedy jestem niczym spłoszona nastolatka, a mam już kilka razy naście.
Autorko, rozpoznanie i świadomość problemu to podstawa. Można uwolnić się od  niedobrych schematów, co w dużej mierze już mi się udało. Życzę powodzenia i dziękuję za możliwość wyrzucenia z siebie paru traum.

9

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Przepraszam za błędy. Poprawiłam, co się dało, ale pisanie z telefonu to droga przez mękę.

10 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2016-07-30 17:10:32)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
GosiaSrosia napisał/a:

Drogie i Drodzy,

Wróciłam z imprezy, po której po raz kolejny od ostatnich kilku miesięcy doszłam do wniosku, że totalnie gnoję facetów.
Dosiada się taki, nawet przystojny, nawet inteligentny, trochę butny i dumny, ale do zniesienia. Opowiada o swojej pracy, chroni dane osobowe Polaków, pracuje dla niemieckiej firmy itd bla bla.. Nawet ciekawe. chce być zabawny, bardzo się stara. Próbuje mnie rozbawić, ale ze mną nie ma lekko.
A ja mu jadę po bandzie... wsiadam na łeb i po nim skaczę, jestem nie za przyjemna, mimo tego, że nic mi złego nie zrobił. Mój mózg od razu go ocenia, od razu się z niego naigrywam, komentuję ironicznie wszystko co mówi z uśmiechem na twarzy. A on dalej siedzi i próbuje, w końcu komentuje, że jestem trochę agresywna, ale podoba mu się to.... w końcu go spławiam

To nie zdarza się pierwszy raz w przeciągu kilku miesięcy.

Czuję, że przyszedł moment, kiedy buduje się wokół mnie pewien mur. Zawsze byłam ironiczna, potrafię mieć ciężki żart. Wiem, że większości facetów to nie odpowiada, bo nie jest łatwo, lekko, przyjemnie i nie słyszą tego, co chcieliby usłyszeć.

Czuję, że przestaję ufać facetom. Wiem, że impreza w Sopocie to nie za dobre miejsce na spotkanie miłości życia na dłużej niż jedną noc, ale chodzi mi o sam fakt, że tak się ze mną stało. Czuję to w sobie bardzo mocno od kilku miesięcy.

Fakt faktem, jestem aktualnie zawiedziona facetami.

Czy któraś z Was miała kiedyś podobne emocje odnośnie facetów?
Trochę mnie to męczy. Nigdy tak nie miałam.

Masz ewidentnie problem ze sobą, a oprócz tego nie szanujesz innych.
Gdybyś ze mną zamieniła kilka zdań na takiej sopockiej imprezie - skomentował bym to "żal mi Cię i długa droga przed Tobą"

Weź w końcu odpowiedzialność za swoje uczucia a nie zrzucaj jej na kogoś na zewnątrz.

Dojrzałe zachowanie w klubie w odpowiedzi na zaloty amanta od ochrony danych osobowych powinno wyglądać np. tak:

"....posłuchaj (Tomek, Romek, Atomek etc.) wydajesz się być fajnym facetem, ale nie jestem gotowa na jakiekolwiek znajomości z mężczyznami"

1. Mówisz prawdę: bo nie jesteś gotowa
2. Jesteś fair: bo bierzesz odpowiedzialność za swą "bitch layer"
3. Nie psujesz wizerunku innych kobiet - które akurat mogą być ok, ale Atomek już nie podejdzie do innej bo ty mu obrzydzisz waszą płeć na tydzień etc.

A zatem czas na działanie:

1. Rozsyp groch na podłodze
2. Poklęcz kilka godzin na tym groszku tytułem pokuty, obiecując poprawę i to że wydoroślejesz
3. Idź na imprezę i spróbuj innej siebie.

11

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
SonyXperia napisał/a:
GosiaSrosia napisał/a:

Drogie i Drodzy,

Wróciłam z imprezy, po której po raz kolejny od ostatnich kilku miesięcy doszłam do wniosku, że totalnie gnoję facetów.
Dosiada się taki, nawet przystojny, nawet inteligentny, trochę butny i dumny, ale do zniesienia. Opowiada o swojej pracy, chroni dane osobowe Polaków, pracuje dla niemieckiej firmy itd bla bla.. Nawet ciekawe. chce być zabawny, bardzo się stara. Próbuje mnie rozbawić, ale ze mną nie ma lekko.
A ja mu jadę po bandzie... wsiadam na łeb i po nim skaczę, jestem nie za przyjemna, mimo tego, że nic mi złego nie zrobił. Mój mózg od razu go ocenia, od razu się z niego naigrywam, komentuję ironicznie wszystko co mówi z uśmiechem na twarzy. A on dalej siedzi i próbuje, w końcu komentuje, że jestem trochę agresywna, ale podoba mu się to.... w końcu go spławiam

To nie zdarza się pierwszy raz w przeciągu kilku miesięcy.

Czuję, że przyszedł moment, kiedy buduje się wokół mnie pewien mur. Zawsze byłam ironiczna, potrafię mieć ciężki żart. Wiem, że większości facetów to nie odpowiada, bo nie jest łatwo, lekko, przyjemnie i nie słyszą tego, co chcieliby usłyszeć.

Czuję, że przestaję ufać facetom. Wiem, że impreza w Sopocie to nie za dobre miejsce na spotkanie miłości życia na dłużej niż jedną noc, ale chodzi mi o sam fakt, że tak się ze mną stało. Czuję to w sobie bardzo mocno od kilku miesięcy.

Fakt faktem, jestem aktualnie zawiedziona facetami.

Czy któraś z Was miała kiedyś podobne emocje odnośnie facetów?
Trochę mnie to męczy. Nigdy tak nie miałam.


big_smile Hahaha  Droga GosiuSrosiu, tak, też tak kiedyś miałam. I nie mam bladego pojęcia z czego to wynikało. Potem mi przeszło, potem to tak przed 30stką.  To było, jak jakaś forma przekornego zachowania wbrew temu, czego zazwyczaj oczekuje mężczyzna od kobiety. Gosiu, wrzuć na luz... smile

A Ty Sony z czego się cieszysz / śmiejesz?  Niezrozumiała reakcja dla mnie. Tu się przykro robi i żal bierze za serce....

12 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2016-07-30 17:37:58)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
chwytajzycie napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
GosiaSrosia napisał/a:

Drogie i Drodzy,

Wróciłam z imprezy, po której po raz kolejny od ostatnich kilku miesięcy doszłam do wniosku, że totalnie gnoję facetów.
Dosiada się taki, nawet przystojny, nawet inteligentny, trochę butny i dumny, ale do zniesienia. Opowiada o swojej pracy, chroni dane osobowe Polaków, pracuje dla niemieckiej firmy itd bla bla.. Nawet ciekawe. chce być zabawny, bardzo się stara. Próbuje mnie rozbawić, ale ze mną nie ma lekko.
A ja mu jadę po bandzie... wsiadam na łeb i po nim skaczę, jestem nie za przyjemna, mimo tego, że nic mi złego nie zrobił. Mój mózg od razu go ocenia, od razu się z niego naigrywam, komentuję ironicznie wszystko co mówi z uśmiechem na twarzy. A on dalej siedzi i próbuje, w końcu komentuje, że jestem trochę agresywna, ale podoba mu się to.... w końcu go spławiam

To nie zdarza się pierwszy raz w przeciągu kilku miesięcy.

Czuję, że przyszedł moment, kiedy buduje się wokół mnie pewien mur. Zawsze byłam ironiczna, potrafię mieć ciężki żart. Wiem, że większości facetów to nie odpowiada, bo nie jest łatwo, lekko, przyjemnie i nie słyszą tego, co chcieliby usłyszeć.

Czuję, że przestaję ufać facetom. Wiem, że impreza w Sopocie to nie za dobre miejsce na spotkanie miłości życia na dłużej niż jedną noc, ale chodzi mi o sam fakt, że tak się ze mną stało. Czuję to w sobie bardzo mocno od kilku miesięcy.

Fakt faktem, jestem aktualnie zawiedziona facetami.

Czy któraś z Was miała kiedyś podobne emocje odnośnie facetów?
Trochę mnie to męczy. Nigdy tak nie miałam.


big_smile Hahaha  Droga GosiuSrosiu, tak, też tak kiedyś miałam. I nie mam bladego pojęcia z czego to wynikało. Potem mi przeszło, potem to tak przed 30stką.  To było, jak jakaś forma przekornego zachowania wbrew temu, czego zazwyczaj oczekuje mężczyzna od kobiety. Gosiu, wrzuć na luz... smile

A Ty Sony z czego się cieszysz / śmiejesz?  Niezrozumiała reakcja dla mnie. Tu się przykro robi i żal bierze za serce....

Ze stylu w jakim GosiaSrosia pisze o swoim problemie, który wcale nie wydaje mi się problemem, tylko reakcją przejściową. Napisałam wyraźnie, że również zachowywałam się podobnie w stosunku do facetów a potem ta reakcja na mężczyzn zniknęła. Taka byłam i było mi z tym dobrze. Nigdy nie analizowałam skąd się brał mój, taki a nie inny, stosunek do mężczyzn. Teraz troche sie nad tym zastanowiłam, i dochodzę do wniosku, że być może dlatego tak było, że wtedy byłam związana z dużo starszym mężczyzną i rówieśnicy czy faceci starsi o kilka lat mnie nie interesowali a każda próba poderwania mnie irytowała i drażniła. Miałam ich po prostu gdzieś, więc skutecznie spławiałam. Chyba o to chodziło. Mam nadzieję, że pomogłam.

13

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
SonyXperia napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

big_smile Hahaha  Droga GosiuSrosiu, tak, też tak kiedyś miałam. I nie mam bladego pojęcia z czego to wynikało. Potem mi przeszło, potem to tak przed 30stką.  To było, jak jakaś forma przekornego zachowania wbrew temu, czego zazwyczaj oczekuje mężczyzna od kobiety. Gosiu, wrzuć na luz... smile

A Ty Sony z czego się cieszysz / śmiejesz?  Niezrozumiała reakcja dla mnie. Tu się przykro robi i żal bierze za serce....

Ze stylu w jakim GosiaSrosia pisze o swoim problemie, który wcale nie wydaje mi się problemem, tylko reakcją przejściową. Napisałam wyraźnie, że również zachowywałam się podobnie w stosunku do facetów a potem ta reakcja na mężczyzn zniknęła. Taka byłam i było mi z tym dobrze. Nigdy nie analizowałam skąd się brał mój, taki a nie inny, stosunek do mężczyzn. Teraz troche sie nad tym zastanowiłam, i dochodzę do wniosku, że być może dlatego tak było, że wtedy byłam związana z dużo starszym mężczyzną i rówieśnicy czy faceci starsi o kilka lat mnie nie interesowali a każda próba poderwania mnie irytowała i drażniła. Miałam ich po prostu gdzieś, więc skutecznie spławiałam. Chyba o to chodziło. Mam nadzieję, że pomogłam.

Wiesz SonyXperio, można komuś bardziej taktownie dać do zrozumienia że się nie jest otwartą na nową znajomość, jeśli ktoś nie jest chamski ani nachalny nie zasługuje na potraktowanie go z buta tongue Dla Ciebie to wyraźnie powód do dumy, cieszysz się że mogłaś iluś tam kolesi potraktować jak biurwa petenta w urzędzie skarbowym, w sumie to tym kolesiom oddałaś przysługę i szanse na spędzenie czasu z kimś fajniejszym big_smile

14 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2016-07-30 18:45:39)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
Ozzy Da Frog napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:

A Ty Sony z czego się cieszysz / śmiejesz?  Niezrozumiała reakcja dla mnie. Tu się przykro robi i żal bierze za serce....

Ze stylu w jakim GosiaSrosia pisze o swoim problemie, który wcale nie wydaje mi się problemem, tylko reakcją przejściową. Napisałam wyraźnie, że również zachowywałam się podobnie w stosunku do facetów a potem ta reakcja na mężczyzn zniknęła. Taka byłam i było mi z tym dobrze. Nigdy nie analizowałam skąd się brał mój, taki a nie inny, stosunek do mężczyzn. Teraz troche sie nad tym zastanowiłam, i dochodzę do wniosku, że być może dlatego tak było, że wtedy byłam związana z dużo starszym mężczyzną i rówieśnicy czy faceci starsi o kilka lat mnie nie interesowali a każda próba poderwania mnie irytowała i drażniła. Miałam ich po prostu gdzieś, więc skutecznie spławiałam. Chyba o to chodziło. Mam nadzieję, że pomogłam.

Wiesz SonyXperio, można komuś bardziej taktownie dać do zrozumienia że się nie jest otwartą na nową znajomość, jeśli ktoś nie jest chamski ani nachalny nie zasługuje na potraktowanie go z buta tongue Dla Ciebie to wyraźnie powód do dumy, cieszysz się że mogłaś iluś tam kolesi potraktować jak biurwa petenta w urzędzie skarbowym, w sumie to tym kolesiom oddałaś przysługę i szanse na spędzenie czasu z kimś fajniejszym big_smile

Nie mam najmniejszej ochoty wdawać się z Tobą w jałowe dyskusje o tym, co jest dla mnie powodem do dumy, czy jestem jak pani ze skarbówki oraz czy jestem fajna. Problem Autorki jest mi bliski. Taka byłam. Być może właśnie byli nachalni, być może właśnie byli chamscy. I jeśli Ci kolesie dzięki mnie poznali kogoś innego, to bardzo mnie to cieszy, aczkolwiek niewiele obchodzi. Może chodziło o to, żeby odtrącenie było skuteczne. Nie wiem. Tak samo jak nie wie Autorka. I szuka przyczyny swojego zachowania.

15

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
SonyXperia napisał/a:

Nie mam najmniejszej ochoty wdawać się z Tobą w jałowe dyskusje o tym, co jest dla mnie powodem do dumy, czy jestem jak pani ze skarbówki oraz czy jestem fajna. Problem Autorki jest mi bliski. Taka byłam. Być może właśnie byli nachalni, być może właśnie byli chamscy. I jeśli Ci kolesie dzięki mnie poznali kogoś innego, to bardzo mnie to cieszy, aczkolwiek niewiele obchodzi.

Jeśli mój wpis potraktowałaś jak zaproszenie do jałowej czy jakiejkolwiek innej dyskusji, to zbyt wiele podpowiada Ci wyobraźnia tongue Kończę off i żegnam ozięble smile

16

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
Ozzy Da Frog napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Nie mam najmniejszej ochoty wdawać się z Tobą w jałowe dyskusje o tym, co jest dla mnie powodem do dumy, czy jestem jak pani ze skarbówki oraz czy jestem fajna. Problem Autorki jest mi bliski. Taka byłam. Być może właśnie byli nachalni, być może właśnie byli chamscy. I jeśli Ci kolesie dzięki mnie poznali kogoś innego, to bardzo mnie to cieszy, aczkolwiek niewiele obchodzi.

Jeśli mój wpis potraktowałaś jak zaproszenie do jałowej czy jakiejkolwiek innej dyskusji, to zbyt wiele podpowiada Ci wyobraźnia tongue Kończę off i żegnam ozięble smile


I tylko tyle w temacie problemu Autorki? Niewiele...

17

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
GosiaSrosia napisał/a:

Gary, właśnie chodzi o to, że wszyscy uważają mnie za przesympatyczną, miłą i dobrą osobę.
Nigdy nie chciałam nikogo ranić tym, co robię czy mówię.

To nie rań. Bo zło wraca. Ale dobro też. A los jest brutalny i bezwzględny, nie ma przebaczenia. Tak wierzę.

Jestem bardzo zawiedziona takim obrotem spraw, jestem zawiedziona, że faceci w moim otoczeniu to głównie dupki. Mieszkają z mamusiami, które im gotują, piorą, wkładają majtki do szuflady.

Nooo... tak kobiety wychowują chłopców. Ale na pewno nie wszyscy tacy są.


Z byłym mam kontakt koleżeński. Dzwoni, opowiada jak to strasznie się czuje z tym, że mieszka z matką, a nie ma kasy na wyprowadzkę, bo wszystkie oszczędności wydaje na skoki, 7 stów jeden! Dziś też tam pojechał... Dostał wypowiedzenie w pracy, nie ma gdzie pracować od października.
Dlaczego niektórzy zachowują się tak nieodpowiedzialnie? Tak bezjajecznie... ?

No bo tacy są niewyrośnięci chłopcy. Nie martw się -- szukaj fajnego. Ale nie kasuj każdego. Czasem miły chłopak jest fajny... czasem lovelas jest super mężczyzną... różni są. Poznawaj, a nie kasuj.


Jest we mnie aktualnie taka ilość złości kierowanej w facetów, że nie wiem kiedy się jej pozbędę...

Zobacz na żonatych wokół... Fajnych mężów. Są dobrymi mężczyznami? Wielu z nich, prawda? A wiesz... oni kiedyś byli wolni. I jakaś dziewczyna postanowiła z takim żyć. Nie są doskonali.

Więc nie złośc się na facetów, ale poznawaj i odrzucaj tych co są beznadziejni. Pamiętaj, że twój mąż kiedyś pewnie podejdzie do Ciebie pierwszy, albo napisze maila pierwszy... smile smile

18

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Jak nie chcesz to w sumie po co się zmuszać. Z czego to wynika to może być różnie.

Tylko nie byłbym taki przekonany co do tego iż ty odnosisz zwycięstwo a oni po tym jak im się zaprezentujesz czują ze hmm stracili jakąś życiową szanse czy coś.
Raczej mogą nie zrozumieć twojego zachowania i pomyśleć ze taka po prostu jesteś.

19 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-07-31 16:23:23)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
kwadrad napisał/a:

Jak nie chcesz to w sumie po co się zmuszać. Z czego to wynika to może być różnie.

Tylko nie byłbym taki przekonany co do tego iż ty odnosisz zwycięstwo a oni po tym jak im się zaprezentujesz czują ze hmm stracili jakąś życiową szanse czy coś.
Raczej mogą nie zrozumieć twojego zachowania i pomyśleć ze taka po prostu jesteś.

Z mojego doświadczenia wynika, ze Gosia jest niestety bardzo typowa i reprezentatywna dla portalowego populacji powiedzmy 35+. Niżej juz nie rozmawiałem. To w większości są niestety kobiety po przejściach, ktore maja w sobie jakaś taka właśnie złość. Kiedys chyba napisze książkę o tym czego sie nauczyłem w 2015 i w 2016. Moja historia przypomina troche film Stardust/Gwiezdny Pył. Zamiast gwiazdki z nieba dla Victorii odnalazłem milosc tam gdzie sie jej zupełnie nie spodziewałem smile

Druga korzyść jest taka, ze jestem teraz duuuuuuuzo mądrzejszy big_smile

20

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Każdy przyciąga swoim zachowaniem określonych ludzi. Nie dziwię się, że wokół Ciebie jest tylu nieciekawych gości, bo normalni uciekają podświadomie wyczuwając negatywną złowrogą energię

21 Ostatnio edytowany przez Groza (2016-07-31 20:59:54)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Magia tego forum wciąż mnie zaskakuje. Krytykujecie mnie, wyciągacie bardzo daleko idące wnioski, które nie są zgodne z tym, co o sobie słyszę, a wciąż w każdej wypowiedzi znajduje pewne spojrzenie, które mnie wzbogaca.

Z moim obserwacji, faceci wciąż będą bronić facetów. Uważacie, że powinnam była facetowi otwarcie powiedzieć, ze nie chce żadnych relacji i na dodatek pochwalić go za to, że miał jaja by podejść, zagadać i jeszcze powiedzieć, że jest ciekawy. Otóż NIE!
Ten sam facet powiedział, że moja agresja objawia się również w tym, że odbijam piłeczkę w dyskusji. A cóż powinnam robić? Uśmiechać się, szczerzyć jak głupi do sera w reakcji na wszystko co powiedział tak, by czuł się doceniony? Nie... Oglądając się dookoła siebie w tamtym momencie, widziałam jak wiele dziewczyn właśnie TO robi. Każdy ma prawo reagować tak, jak mu odpowiada.

Sugerujecie, że nie powinnam faktu, że w końcu go spławiłam uznawać za zwycięstwo. Nie, wcale tego tak nie traktuję. Po prostu zaskoczyła mnie moja własna reakcja, że znowu potraktowałam faceta tak oschle. Zaskoczyło mnie, że rzekomo odbijam piłeczkę, bo jakże to tak, żeby kobieta była w stanie prowadzić aktywną dyskusję? Dodam jeszcze, że na koniec skomentował to, co mówiłam słowami, że jestem bardziej inteligentna, niż mu się wydawało. Ten koleś ewidentnie szukał pościelowej przygody. Może wyglądam na głupszą, niż jestem w rzeczywistości.

Czytałam wszystko co pisaliście na bieżąco i wzięłam sobie wiele rzeczy do serca.
Wczoraj zupełnie nieświadomie opieprzyłam kelnera, bo zastrzegł sobie, że dziś piwo ma ciepłe i niedobre, a sok niestety tylko malinowy.... Nerwowo zapytałam czy to zachęta do zostania w tej knajpie, czy może mu nie odpowiadamy z grupą znajomych, bo schowaliśmy się tam w strasznej ulewie. Facet zbystrzał, zdziwił się, ale jakoś wybrnął z sytuacji... A mi zrobiło się okropnie głupio i poszłam go później przeprosić........ Zupełnie nie wiem po co tak reaguję, zwłaszcza, że tylko ja zwróciłam na to uwagę. Nikt inny z 6-osobowej grupy. Tak, pewnie powinnam sobie przyczepić jakiś żenujący słomiany medal.

Zastanawia mnie, że i Wy od razu reagujecie na mój wpis dość złowrogo. Krytykujecie, w większości faceci, hejt przeważa. Tak czy siak, dzięki nawet za te ostre słowa. Dziękuję za obiektywizm Garemu. Ty tłumaczysz, próbujesz coś wyłuskać z tego, co opisałam. próbujesz radzić.
Dzisiaj zrobiłam pewne postępy. Małe, drobne. Byłam miła dla nieznajomego, bo i on wydawał się być normalny, fajny. Zupełnie niezobowiązująca rozmowa ze ślązakiem na pracujących wakacjach nad morzem.

Poza tym, papuga z Monte Casino w Sopocie wylosowała mi bardzo dobrą wróżbę... hehe smile

Przyznam Wam rację, że z moim obecnym nastawieniem na pewno będę przyciągać tylko idiotów, nieciekawych gości. Emanuje ode mnie zła, obca mi energia. Nigdy tak nie było. Nie uważam też, że moi byli faceci byli nieciekawi. Wręcz przeciwnie, mieli szerokie horyzonty, własne pasje, którym się oddawali, byli inteligentni i mogłam z nimi przegadać całe noce i dnie.

Postaram się już tak nie kasować każdego po kolei poprzez klęczenie na grochu albo leżenie krzyżem w kaplicy smile Posłucham też Radia Maryja i wpłacę im na konto parę groszy.... smile

22

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Gosia ale ty przeżywasz zwykłą rozmowę, nie ogarniam, jak ci źle to sie popraw a nie dzielisz włos na czworo tongue

23

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Przemuś, nie chodzi o samą rozmowę, ale o to co mi uzmysłowiła smile
Ale fakt... już wiem, że przesadzam big_smile
Zamykam temat

24

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Jeżu, schowaj kolce. Odpłacz, odsmarkaj, odzłość się i zobacz świat i ludzi przytomnym okiem.

25 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2016-07-31 23:41:09)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Krytyka jest zawsze za darmo , wielu masochistów się w tym odnajduje a nawet to sobie chwali.
Ale w sumie jak kelner powiedział ze dzisiaj ma kiepski  towar to można było powiedzieć to się nawet dobrze bo jakiś rabat poprawiłby mi humor.
No chyba ze faktycznie przyszliście tam "smakować" piwo.

26 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-07-31 23:48:39)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Ja tylko wierzę, że nasze obecne czynny kształtują naszą przyszłość na poziomie uczuciowym. Dlatego dbać trzeba o to aby nie krzywdzić innych.

Tak samo jak zło może do nas przychodzić falami, to tak samo szczęście może się sypać pod nogi lawinowo. Na jedno i drugie sobie sami  zapracowujemy.

Smutne jest że na efekty trzeba czekać nieraz kilka lat...

Najważniejsze jest się ciągle uczyć... Doskonalić... Mistrz mawiał że najcięższą pracą jest praca nad sobą. Powodzenia smile

27 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-08-01 11:26:13)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Gosia, mnie Twój post przypomniał siebie dawną, a czasem chce się coś z siebie wyrzucić, może trochę kogoś wesprzeć podobnymi doświadczeniami. Czasem błahostka uświadamia nam, że mamy z czymś problem, powielamy jakiś schemat. Warto przeanalizować, rozpracować, wyciągnąć konstruktywne (!) wnioski. Od czasu do czasu dzielenie włosa na czworo nie zaszkodzi.
Podobne Twoim spostrzeżenia poczyniłam i ja: są kobiety, które przymilają się i podlizują facetom. Nie lubię tego. Z natury jestem podobno sympatyczna i raczej można się ze mną dogadać, ale uśmiechanie się, gdy coś ewidentnie jest mi nie w smak, udawanie i ustępowanie, byle tylko gościa do siebie nie zrazić, nie jest w moim stylu.
Są też faceci, który nie lubią kobiet z własnym zdaniem i nadają im różne niepochlebne etykietki.
Ja nie opieprzam barmanów, ale jestem przesadnie ostrożna i zdystansowana. Czasami reaguję na wyrost, np. gdy mi obcy gość zaczyna pitolić jakieś głupoty i podteksty, wycofuję się, albo gaszę jakimiś wrednymi tekstami. Niby trzeba być asertywnym, ale czasem, że tak porównam, zabijam muchę strzelając z armaty smile
Tak, że myślenie, przyglądanie się sobie i swoim reakcjom - to procentuje.
Zapewne ciężka praca, ale jaka satysfakcjonująca, gdy pojawiają się rezultaty.

28

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

GosiaSrosia i przy tym Piegowata, jedna rzecza jest podlizywanie się facetom i robienie maślanych oczu jak krowa na pastwisku do koniczyny- tak robia słodkie idiotki- a zupełnie inna grzeczne i adekwatne traktowanie ludzi. Jeżeli z kims po prostu nie chce rozmawiać (nie wiem, nie mam ochoty, nudzi mnie), to prowadze kilkuminutowa gadke o tylku Maryny i się spławiam. Nie musze agresywnie reagować, bo i po co? Nic mi koles nie zrobil.

Gosiu, wydaje mi się, ze przekierowywujesz zlosc na bylego partnera w eter. Bo nie możesz mu dokopać, to dokopujuesz każdemu Boga winnemu mezczyznie. Warto cos z ta zloscia zrobić, zanim zrazisz do siebie więcej ludzi niż tylko kelnera czy przypadkowego kolesia.

29

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Piegowata, dokładnie tak. Reakcje w stylu "och, jesteś taki zabawny, że będę się śmiać z tych przeciętnych żartów do utraty tchu" do mnie nie pasują. I wcale nie uważam, że dziewcyzny, które tak reagują są gorsze. Nie, wcale nie. Po prostu mi takie reakcje nie odpowiadają. Miałam tak zawsze, ale nigdy nie mówiłam o swoim zażenowaniu tak otwarcie, jak teraz.

Beyonblackie, swojemu byłemu mogłabym swobodnie dokopać. Dzwonił dziś nawet do mnie. Pracy wciąż nie szuka, mówi że ma to w dupie. Chciał się za to pochwalić kolejnym skokiem spadochronowym i radością, jaka się z tym wiąże. Gdybym chciała, mogłabym mu dowalić mówiąc, żeby zaczął swoje życie i pracę traktować poważnie, bo żadna kobieta się nim już nigdy nie zainteresuje, ale po co mi to.... Chciał się pochwalić czymś, co go ucieszyło, zrobił to, ja się do niego uśmiechnęłam i wszystko w porządku. Ni mniej, ni więcej smile

.... ale wciąż przeżywam, że faceci ok. 30letni mają tak swobodne podejście do życia i nie myślą przyszłościowo.
Wkurza mnie to

30 Ostatnio edytowany przez Grafin Cosel (2016-08-02 02:51:06)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Ale myślisz to cenie w ludziach bo dziś to towar deficytowy...
Ja mam złośliwość dość wyrafinowaną jak powiedział mój już były nauczyciel którego spotkałam po latach. Niewiele w tej materii się zmieniłam może poza bardziej dyplomatycznym zachowaniem a także odbijaniem podtekstów w tym jestem już mistrzynią tongue

31 Ostatnio edytowany przez Lillka-15 (2016-08-02 09:31:40)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
GosiaSrosia napisał/a:

.... ale wciąż przeżywam, że faceci ok. 30letni mają tak swobodne podejście do życia i nie myślą przyszłościowo.
Wkurza mnie to

Gosiu, on ma prawo żyć, tak jak chce. Tak naprawdę jesteś wkurzona, bo on nie robi tak jakbyś to sobie życzyła, stąd też wylewanie twoich frustracji i złości na bogu winnych, przypadkowych facetów. Kiedy pogodzisz się z życiem i z tym, że w większości nie jest tak jakbyśmy chcieli smile, popłyniesz z falą bez ograniczających cię projekcji, całe to napięcie w tobie minie. Zaczniesz wysyłać i pozytywne sygnały na zewnątrz, i przyciągniesz fajnych ludzi do siebie smile. Na razie jesteś chodzącą, sfrustrowaną bombą smile.

32 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-08-02 09:53:17)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
GosiaSrosia napisał/a:

.... swojemu byłemu mogłabym swobodnie dokopać.

Bez sensu... w jakim celu dokopać? Dlaczego miałabyś tracić swój cenny czas i uczucia i energię aby mu dokopać? To tylko strata dla Ciebie zajmowanie się nim... Szkoda życia na zajmowanie się "takimi goścmi".


Dzwonił dziś nawet do mnie. Pracy wciąż nie szuka, mówi że ma to w dupie. Chciał się za to pochwalić kolejnym skokiem spadochronowym

Oooo... co za różnica czy szuka czy nie szuka. Niech Piotruś Pan się bawi dopóki kasa jest... W sumie to nie twój problem. Nie zajmu się nim, nie radź, nie pytaj, nie bądź zainteresowana...

Chyba że jesteś z nim uczuciowo związana... tak czuję --- jesteś do niego przykuta jakimś łączem. Nie zerwałaś tego.


Gdybym chciała, mogłabym mu dowalić mówiąc, .....

???? Zastanów się jeszcze raz na tym co do niego czujesz...


żeby zaczął swoje życie i pracę traktować poważnie, bo żadna kobieta się nim już nigdy nie zainteresuje, ale po co mi to....

Kochasz go tak, że martwisz się, że żadna się nim nie zainteresuje?



Chciał się pochwalić czymś, co go ucieszyło, zrobił to, ja się do niego uśmiechnęłam i wszystko w porządku. Ni mniej, ni więcej smile

Zadziałałaś dobrze. Ale co się w twojej duszy i sercu dzieje? Hmmm...



.... ale wciąż przeżywam, że faceci ok. 30letni mają tak swobodne podejście do życia i nie myślą przyszłościowo.
Wkurza mnie to

A nie lepiej szukać fajnego mężczyzny zamiast zajmować się Piotrusiami Panami? Czy nie szkoda Ciebie na zajmowanie się nimi?


Na twoim miejscu 100% swojej energii bym przekierował na analizowanie SIEBIE, swoich zachowań, swoich uczuć. W tej chwili marnujesz siebie, swoje życie, czas...

33 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2016-08-02 10:07:18)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Gary, no wlasnie ja czuje, ze tam jest problem. Mnostwo uczuc zranienia, rozczarowania, które teraz się ulewają na caly swiat. Zreszta nie tylko o samo zranienie chodzi, ale również o to, ze jakos Gosia bylemu zazdrości tego, ze zyje sobie jak chce i jest w tym wyluzowany, podczas gdy Ona ma bardzo kontrolujących rodzicow od których ciagle nie potrafi się uwolnić. Z tej nuklearnej zupy powstaje agresja.

Były spobie spadochronuje? No i co z tego? Chcesz spadochronowac Gosia (czy nie wiem jezdzic motocyklem, projektować ciuchy, zalozyc kanal na yt), to się za to weź. Szybciej przejdzie ten foch.

34

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Wg mnie ona dalej coś do niego czuje i wkurza ją, że on jest taki beztroski, bo chciałaby kochać mężczyznę z klasą. Gosia musi się od niego uwolnić i swoją duszę naprawić, a potem iść dalej przez życie. Gosia zatraca siebie na problemy, które za parę lat nie będą miały znaczenia. Traci czas.

Mistrz mawiał -- "najgorsze w życiu jest poczucie straconego czasu".

35 Ostatnio edytowany przez Groza (2016-08-02 12:05:07)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Tak, zazdroszczę mu, że wciąż może być dzieckiem, choć mieszka z mamą, co go 'kastruje i zabija' - to cytat.
Nie zazdroszczę mu całej tej sytuacji, tylko tego, że on sam nie zdaje sobie sprawy z tego, że i sam marnuje czas. Sam twierdzi, że nie nadaje się teraz do związków, a mi ufa i wie, że zawsze możemy pogadać.

Prawda jest taka, że zazdroszczę mu tego luzu.... mimo tego, że sam zaznacza że jest sfrustrowany i nieszczęśliwy. W obyciu też jest mocno zestresowany, nawet w łóżku, niestety.

Dużo ostatnio się wydarzyło.
Moi rodzice się rozwiedli. Okazało się że mój Tata zdradzał mamę 25 lat, po czym wziął od kochanki kasę i się zawinął. Już ma nową babkę.
Boli mnie to niesamowicie... mam niesmak do facetów również przez to, choć Tatę kocham miłością bezgraniczną...

Gary, pisałam o tym dowalaniu, bo ktoś mi wcześniej zarzucił, że pewnie chciałabym to zrobić, ale nie mogę. A prawda jest taka, że ja mu wcale nie chcę dowalać. Życzę mu dobrze, lubię z nim rozmawiać, mimo tego, że nie podoba mi się to, jak się zachowuje.

Lilka, to fakt, że on po prostu nie zachowywał się tak, jak ja bym tego chciała. Nie był gotowy na coś, co dla mnie bylo naturalne. Chcialam z nim mieszkac. Byl nawet u terapeuty, ktory zrównał go z ziemią, wyjaśnił, że dziewczyna chce czegoś zupełnie normalnego i że pewnie go zostawię, jeśli nie zachowa się jak dojrzały facet. Nie zachował się.

Będę pracować nad tym, by pozbyć się tej złości i rozczarowania. Nie chcę jej na nikim wyładowywać....
Analizuję to, co się dzieje w mojej głowie. Wychodzę jednocześnie dużo do ludzi, nie siedzę sama w domu.
Jak jeszcze mogę się tego pozbyć?

36

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
GosiaSrosia napisał/a:

(...) Analizuję to, co się dzieje w mojej głowie. (...)

A gdybyś na jakiś czas zamiast analizowania tego, co kłębi się w Twej głowie, pozwoliła na dopuszczenie do siebie skrywanych uczuć? Analiza skutecznie blokuje uczucia, z tego względu tak popularne jest rozdzielanie włosa na czworo.

37 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-08-02 12:29:07)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
GosiaSrosia napisał/a:

Będę pracować nad tym, by pozbyć się tej złości i rozczarowania. Nie chcę jej na nikim wyładowywać....
Analizuję to, co się dzieje w mojej głowie. Wychodzę jednocześnie dużo do ludzi, nie siedzę sama w domu.
Jak jeszcze mogę się tego pozbyć?

Znasz takie powiedzenie marketingowe -- "nie ważne czy się o produkcie mówi dobrze czy źle, wazne że się mówi"?

Tak samo jest u Ciebie -- cały czas mielesz w swojej głowie swojego byłego faceta. Negujesz go, ciągle pielęgnujesz uczucia do niego, głównie złe. Ale nie jesteście już razem, więc przestań się angażować. NIE odcinaj się całkowicie -- jak dzwoni do Ciebie to rozmawiaj... ale nie angażuj się.

Całkowicie skup się na sobie. Ile masz lat, że kwestia rodziców tak Cię boli? Może ich sprawy nie mają wpływu na twoje życie?

Nie ma sensu tłumić uczuć. To jak tłumienie złego ogniska, złego ognia -- czasem lepiej, aby się przepalił, wypalił, aby została czarna ziemia.

38

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Gosia, jak przestaniesz upatrywać swojego niespełnienia na zewnątrz - np. w chłopaku (bo on żyje tak jak chce, ma do tego prawo) czy rodziców i zaczniesz sama działać na rzecz spełnienia swoich marzeń, to przestaniesz kąsać i tracić niepotrzebną energię na zazdrość czy analizę. Obiecuję ci też, że jeżeli staniesz sama na nogi, znajdzie się towarzysz życia, który podzieli twoje wartości smile. Zawsze tak jest smile.

39

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..

Na pewno muszę stanąć na nogi w sensie emocji. Emocje są zachwiane, bo dużo się niedawno zadziało. Na pewno w tej chwili nie jestem gotowa na nowy związek, ale też na szczęście nic mnie do niego nie zmusza. Dopiero 3 miesiące minęły odkąd zostawiłam Michała.

Myślę, że rozwód rodziców budzi różne emocje u każdego, choćby już dorosłego dziecka. Zwłaszcza, gdy w wyniku takich czy innych informacji Ojciec przestaje się do dziecka odzywać. Mnie to boli mimo moich 27 lat i myślę, że nie ma w tym nic dziwnego. A nawet jeśli jest, też mam prawo do swoich dziwactw. Trudno

Lilko, wierzę w Twoją obietnicę i będę trzymać za słowo smile

40 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2016-08-03 22:06:05)

Odp: Agresywnie Tępię Facetów..
GosiaSrosia napisał/a:

Piegowata, dokładnie tak. Reakcje w stylu "och, jesteś taki zabawny, że będę się śmiać z tych przeciętnych żartów do utraty tchu" do mnie nie pasują. I wcale nie uważam, że dziewcyzny, które tak reagują są gorsze. Nie, wcale nie. Po prostu mi takie reakcje nie odpowiadają. Miałam tak zawsze, ale nigdy nie mówiłam o swoim zażenowaniu tak otwarcie, jak teraz.

Beyonblackie, swojemu byłemu mogłabym swobodnie dokopać. Dzwonił dziś nawet do mnie. Pracy wciąż nie szuka, mówi że ma to w dupie. Chciał się za to pochwalić kolejnym skokiem spadochronowym i radością, jaka się z tym wiąże. Gdybym chciała, mogłabym mu dowalić mówiąc, żeby zaczął swoje życie i pracę traktować poważnie, bo żadna kobieta się nim już nigdy nie zainteresuje, ale po co mi to.... Chciał się pochwalić czymś, co go ucieszyło, zrobił to, ja się do niego uśmiechnęłam i wszystko w porządku. Ni mniej, ni więcej smile

.... ale wciąż przeżywam, że faceci ok. 30letni mają tak swobodne podejście do życia i nie myślą przyszłościowo.
Wkurza mnie to


Srosia... podajesz skrajnie różne przypadki kobiet i wydaje mi się, że na temat odzywek na zaloty absztyfikanta patrzysz zero-jedynkowo.   
Za dużo analizujesz i działasz wyłącznie rozumem a za mało sercem. To tylko pokazuje strach jaki w sobie masz.
Instrumentalnie traktujesz poznawanie ludzi, co potwierdza twoją, jeszcze, niegotowość na nowe relacje.

Po drugie nie generalizuj...na podstawie jednego gościa wystawiasz ocenę jacy to są faceci - to słabe jest i za daleko posunięte...

Po trzecie sztuką jest osiągnąć to czego się chce szanując uczucia innych - dowalić komuś, spławić kogoś - to żadna sztuka...więc nawet nie próbuj iść w tym kierunku...

Resztę napisałem na priv...

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Agresywnie Tępię Facetów..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026