Izotretynoina - moje leczenie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Izotretynoina - moje leczenie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Izotretynoina - moje leczenie

Witam

Zakładam ten wątek by móc opisywać moje doświadczenia i wrażenia podczas kuracji izotretynoiną. Jeśli macie doświadczenia z tym lekiem to chętnie poczytam wasze wrażenia.
Kurację zaczęłam 22.06.2016  i dziś mija 14 dzień przyjmowania leku, dawkę mam 10mg na dobę. Na razie taka mała dawka, bo lekarz powiedział, że najpierw chce sprawdzić jak reaguje mój organizm na izotretynoine i po miesiącu i badaniu krwi będzie podejmował decyzje, czy zwiększyć dawke.

Skutki uboczne na razie nie są mocno uciążliwe. Mocno łuszczy mi się skóra wokół ust i na brodzie, czyli tam gdzie najwięcej pojawia mi się wyprysków. mam przesuszone usta i oczy. Na razie nie widze poprawy na mojej buzi, widze pogorszenie, które pojawiło się około 6-7 dnia, ale wierzę, że wkrótce będzie tylko lepiej smile .

Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Izotretynoina - moje leczenie

Hej, hej! smile

Ja już prawie po izo - biorę do końca lipca. Nie miałam bardzo mocnego trądziku, ale był uporczywy, nie szło niczym wyleczyć, jedynie poprawić stan skóry na krótki czas. Sporo osób straszy nawrotem... Ale jeśli mam być szczera, to jakoś przeżyję ewentualny nawrót, bo cieszy mnie, że przez tak długi czas miałam spokój.

Co do skutków ubocznych. Usta, oczy, lekkie łuszczenie skóry i bardzo mocny wysyp na początku, aż przykro było patrzeć... Ale stopniowo się poprawiało tzn. poprawa, pogorszenie, poprawa, mniejsze pogorszenie itd. Teraz całkowita stabilizacja, już nie pamiętam, kiedy ostatnio coś mi wyskoczyło. Mam śliczną buźkę i Ty też będziesz taką miała! :*
Reszta skutków: w pewnym momencie (miesiąc po rozpoczęciu kuracji) miałam mocne wahania nastroju. Najpierw szloch (z byle głupoty), potem super nastrój, szloch itd - trwało to +- 3 tygodnie. Chociaż miałam wtedy ogólnie stresujący czas, więc nie jest powiedziane, że winowajcą jest tylko izo.
Włosy zaczęły odrobinę wypadać w pewnym momencie - regularnie używałam kozieradki i przeszło.

Dużo osób krytykuje ten lek i sama bardzo długo się opierałam - to nie jest witamina C. Jednak po wypróbowaniu tysiąca sposobów, zmianie nawyków żywieniowych nadal problem był, powodował kompleksy i to duże. Podchodziłam do terapii sceptycznie, zdając sobie sprawę z jego minusów.

Najważniejsze, żebyś obserwowała siebie, jeśli zauważysz coś niepokojącego - pytaj. I regularne badania, by monitorować stan wątroby - izotek zdecydowanie nie jest jej sprzymierzeńcem. Jeśli chodzi o moje wyniki przez cały czas terapii były naprawdę dobre i jest tak nadal, jedynie wysoka bilirubina i niska hemoglobina, ale taka moja uroda, te parametry zawsze u mnie tak wypadały.

Nie krępuj się, jeśli masz jakieś pytania. (:

3

Odp: Izotretynoina - moje leczenie

jestem już na 23 dniu kuracji. mam taki sam trądzik jak wcześniej, wychodzą codziennie jak zawsze. Nie mam trądziku jako kaszki ale są to głębokie podskórne cysty wielkości dochodzących małego winogrona. lekarz widząc stan cery uznał że nie jest to duży trądzik i dał mi 10mg.

Byłam wczoraj na drugiej wizycie na pobraniu krwi by skontrolować wątrobę i przepisał mi nadal 10 mg. Uważam że to trochę za mało. nie wiem co myśleć. z jednej strony lekarzem nie jestem ale z drugiej naczytałam się opinii,  że gdy będzie zbyt mała dawka leku to nawrót jest gwarantowany. Do tego nigdzie nie znalazłam na internecie kogoś kto przyjmował dawkę tylko 10 mg. Dawka minimalna na Izoteku to 20mg.
W Polsce lekarz zazwyczaj oblicza na podstawie masy ciała pacjenta ilość dawki całościowej i rozkłada ją na miesiące. w moim przypadku niczego takiego nie było. po prostu 10 mg dał bo stwierdził ze nie mam zmasakrowanej całej twarzy tylko gule pojedyncze.


Uważacie, że lekarz ma racje i 10 mg będzie wystarczające by cokolwiek zadziałało i co tego nie było nawrotu?

4

Odp: Izotretynoina - moje leczenie

po jakim czasie można zauważyć brak wyskakujących pryszczaków? mi już będzie mijał miesiąc na izo i nadal codziennie coś nowego mi się pojawia. fakt mniej wie codziennie coś mam nowego....

5

Odp: Izotretynoina - moje leczenie

Hej. smile

Ja również niedługo kończę terapię Izotekiem. Jeżeli będziesz miała jakiekolwiek pytania, pisz śmiało. Miałam trądzik od wielu lat, nie był jakiś przerażający, nie pozostawiał blizn, ale nie mogłam się go pozbyć. Zdecydowałam się więc na terapię i powiem szczerze, warto!!! Na dzień dzisiejszy moja skóra jest jak pupa niemowlęcia wink Od kilku miesięcy nie pojawił się na niej żaden pryszcz, jest gładziutko. Cudowne uczucie. Nie sądziłam, że moja twarz może tak wyglądać, sama się przekonasz. Będziesz zachwycona. Dodatkowym plusem jest to, że skóra się nie przetłuszcza, więc możemy śmiało zaoszczędzić na podkładach i pudrach. Izotek zmienia życie na lepsze osobom, które muszą się użerać z pryszczami.
Jeśli chodzi o poprawę - musisz być cierpliwa. Miesiąc to za mało! U mnie poprawa nastąpiła po dwóch miesiącach brania leku, a po trzech miesiącach miałam już gładką buzię i nie poznawałam siebie w lustrze. Włosy też przestały mi się przetłuszczać, nie muszę być codziennie, kiedyś to było koniecznością. Oczywiście - są minusy tej terapii. U mnie - pogorszone samopoczucie, brak kondycji fizycznej, bardzo szybko się męczę. Czasem gorszy nastrój, smutek. Nie mam żadnych problemów z suchą skórą, ale narobiłam sobie strasznych problemów z oczami, bo nie stosowałam kropli. Zrobiło się zapalenie spojówek, a potem zapalenie rogówek, którego nie mogłam wyleczyć. Obecnie jest wszystko ok, znów mogę nosić soczewki kontaktowe, ale pamiętaj o stosowaniu kropli nawilżających do oczu!! Izotek ogólnie pogarsza samopoczucie, ale nie jest tak źle, jak piszą niektórzy, przynajmniej u mnie. W czasie jego stosowania napisałam i obroniłam pracę magisterską na 5. Więc da się. Powodzenia w leczeniu!! smile

"To jest moje zdanie i ja je podzielam" ;-)

6

Odp: Izotretynoina - moje leczenie

Mija już drugi miesiąc stosowania leku. Moja cera zdecydowanie się pogorszyła . Nie widzę żadnych efektòw poza tym że mniej się świece na buzi. Mam głeboko wielkie gule których nie da się nawet wycisnąć bo nie mają czóbka. Wiem że nie należy wcale wyciskać ale martwiące jest to że mam 8miesięczne cysty na twarzy które ani nie pękają ani się nie wchłaniają tylko są. Codziennie pojawiają się nowe cysty i guzy. Kiedy zauwaze efekt działania leku? sad

7

Odp: Izotretynoina - moje leczenie

Jak teraz wygląda Twoja twarz? Musisz być cierpliwa. Efekty będą na pewno!

"To jest moje zdanie i ja je podzielam" ;-)

8

Odp: Izotretynoina - moje leczenie

Ja bralam Izotek bo tez mialam paskudne wypryski i z doswiadczenie powiem wam jedno - nie ma opcji, to dziadostwo tak wysusza skore ze stosowanie dodatkowo jakiegos dobrego serum nawilżajacego to jest obowiazek. U mnie padlo akurat na sevolium bo podobal mi sie naturalny sklad (dzieki czemu byl nawilżajacy, ale delikatny i odzywczy dla skory no i wchlanial sie bez jej zapychania) i w koncu doprowadzilam ją do porządku, ale samo dzialanie izotertynoiny to byla masakra i nie zycze nikomu koniecznosci brania tego.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Izotretynoina - moje leczenie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018