Problemy z urodą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Problemy z urodą

Mój problem dotyczy mojego wyglądu. Jestem niska, gruba (nie jak beczka ale oponka na brzuchu jest) a o twarzy to już nie wspomnę. Jednym słowem masakra. Jestem naturalną blondynką więc rzęsy i brwi również mam blond a wygląda to tak jakbym ich nie miała. Dodatkowo mam jasna karnację i każde wyjście do solarium kończy się rakiem (jestem cała czerwona, a nie brązowa). Mam problem z naczynkami na policzkach bo wiecznie jestem czerwona jak burak i nie da sie tego zamaskować żadnym podkładem czy pudrem. Najgorzej jest jak sie zmęczę wtedy wyglądam jakby mi miała zaraz krew z twarzy tryskać:( Wiem że może to głupie ale to mnie przygniata i nie czuję się z tym komfortowo. Dołujące jest również to że jako jedyna w rodzinie mam ten problem bo reszta moich licznych kuzynek i nawet siostra są śliczne jak laleczki. Jak patrzę na nie to aż mnie krew zalewa dlaczego jestem takim odmieńcem.
Proszę poradźcie, pomóżcie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy z urodą

Autorko, to są wszystko problemy do opanowania - pod warunkiem, że przyjmiesz porady i się do nich zastosujesz, a nie ograniczysz się do marudzenia, że jesteś beznadziejna i nic się z tym nie da zrobić. Bo da się zrobić sporo - może nie wszystko naraz, ale stopniowo zdecydowanie masz szansę poprawić swój wygląd. Także uszy do góry smile

Zacznijmy od wzrostu - to jest akurat jedyna rzecz, której na trwałe nigdy nie zmienisz. Sama jestem niewysoka i choć generalnie nie mam z tym problemów, raczej to lubię, dostrzegam wizualne wyzwania z tym związane. Przy moim wzroście nie ma szans, bym miała nogi do samego nieba - czy choćby w najbardziej korzystnej proporcji do tułowia - bo wszyscy na mnie patrzą z góry i z tej perspektywy nogi się optycznie skracają. Rada jest jedna - wysokie buty. Jeśli zależy mi na tym, żeby wyglądać naprawdę dobrze, to zakładam szpilki lub koturny. Nie jest to super wygodne, ale za to skuteczne i seksowne.

Kolejną kwestią jest waga. Tu metoda jest jedna - schudnąć. Ja wiem, że to nie jest łatwe, wymaga samozaparcia i dyscypliny. Ale jeśli źle się czujesz ze swoją tuszą, to ją zrzuć. Szczególnie, że oponka na brzuchu - w przeciwieństwie do równomiernie rozłożonego nadmiaru wagi na całym ciele) dużo częściej jest wynikiem złej diety niż genetycznych uwarunkowań. I jest to jednocześnie jedna z najgroźniejszych form otyłości, łączona z otłuszczeniem narządów wewnętrznych i mnóstwem innych chorób, np. cukrzycą typu II, która obecnie dotyka już nawet dzieci. Okiełznanie wagi nie tylko poprawi twój wygląd (i samopoczucie), ale również twoje zdrowie.

Nie wiem, jaki masz problem z twarzą. To, co wymieniasz dalej czy coś jeszcze typu trądzik?

Co do koloru włosów - możesz przefarbować, a jeśli są cienkie, to czesać i ścinać tak, by nadać im jak najwięcej objętości. Brwi można podkreślać kosmetykami. Nie polecam henny, bo tu łatwo o przesadę i karykaturalny efekt, ale jest cała masa kredek, cieni, żeli i innych kosmetyków, służących do podkreślenia, przyciemnienia czy zagęszczenia mało wyraźnych brwi. Mam koleżanki, które niemal całą brew muszą sobie namalować, bo własnych prawie nie mają.

Co do bladej cery - sposobów jest kilka. Moim osobistym jest akceptacja takiego stanu rzeczy. Wielokrotnie się śmieję ze "szlachetnej bladości cery", którą obdarowała mnie genetyka (mimo, że jestem z natury ciemnooką brunetką). Opalać się nienawidzę, do solarium w życiu bym nie poszła ze względu na klaustrofobię. Jak jestem przyparta do muru i nie chcę mordować ludzi widokiem moich tak białych, że niemal zielonych goleni, to używam samoopalacza. A mam też psiapsiółę, która tak się smaruje na co dzień. Oczywiście wszystko z umiarem, żeby nie zrobić z ziebie pomarańczowego (nie daj Bóg ze smugami) kosmity, ale samoopalacz stosowany z umiarem zdecydowanie może zostać twoim przyjacielem. Polecam szczególnie te "balsamy samoopalające", które zwykle mają mniejsze stężenie samoopalacza i trudniej sobie nimi zrobić paskudne plamy.

Jeśli chodzi o podkład do czerwonej cery - a także brwi, i ogólne porady i inspiracje makijażowe dla osoby o twoim typie urody - polecam kanał Red Lipstic Monster na YouTube. Dziewczyna go prowadząca jest bardzo rzetelną i kompetentną makijażystką (jest to jedyny kanał tego typu, który jestem w stanie oglądać - a nawet robię to z przyjemnością) i ma typ urody bardzo zbliżony do twojego (oczywiście, jak jest nieumalowana - umalowana, uczesana i z ufarbowanymi włosami wygląda super). Pamiętam, że ma chyba co najmniej dwa filmy dotyczące dobierania podkładu dla bladej i naczynkowej cery - sama taką ma, więc jak poleca jakikolwiek podkład, to również pod tym kątem. Ma też całą serię filmików instruktażowych, jeśli chodzi o malowanie brwi (znów, jest to defekt, który musi u siebie poprawiać). Przy tym poleca nie tylko drogie kosmetyki, ale też opcje ekonomiczne i tanie a dobre jakościowo. No i jeśli obejrzysz sporo jej filmów od tych najwcześniejszych po obecne, to zorientujesz się, że kiedyś była trochę kluską, a obecnie wygląda super atrakcyjnie.

3

Odp: Problemy z urodą

Droga autorko, włosów kolorów blond zazdroszczą Ci miliony kobiet na całym świecie, gdyby tak nie było, farba blond nie byłaby najlepiej sprzedającą się farbą do włosów, a Loreal i Schwarzkopf nie obracały by miliardami...

Co do brwi, skoro Japonki i Chinki potrafią makep'em powiększyć optycznie oczy to i pewnie z brwiami coś się da zrobić, ja Ci nie powiem, bo jestem mężczyzną smile Przynajmniej nie musisz skubać brwi jak brunetki smile A tak a serio, dla mnie to całkiem naturalne, że blondynka ma jasne brwi, po co to zmieniać? Niektóre blondynki z czarnymi brwiami to dopiero wyglądają dziwnie.

Nie wiem czy wiesz, ale w ogóle nie powinnaś chodzić do solarium (a pracownik nie powinien Cię tam wpuszczać, tak jest w cywilizowanych krajach), opalanie i solarium, to dla Ciebie ogromne ryzyko czerniaka, ze względu na niewielką zawartość melaniny w  twojej skórze. Nie bardzo rozumiem, czemu kobiety zwłaszcza z blond włosami chcą mieć ciemną (opaloną skórę) przecież to wygląda karykaturalnie jak negatyw jakiś, Blondynka z jasną skórą przecież wygląda lepiej niż taki typowy "solar", a opinie kretynów, którzy obrażają nieopalonych ludzi świadczą tylko o ich ciemnocie, ciekawe co im daję to pokrycie warstwą potencjalnego nowotworu? Chcą sobie wyhodować czerniaka?

Odnośnie skóry, nie jestem ekspertem, ale chyba jest to skóra naczynko-wa i z łatwością ukryjesz ją za pomoc kosmetyków.

Odnośnie laleczek, czy najsłynniejsza lalka świata barbie nie jest blondynką? Wiesz jak mało jest na świecie naturalnych blondynów i blondynek? 10% białej populacji!, a w Polsce jeszcze ,mniej! Więc powinnaś być dumna jesteś wyjątkowa, unikalna, a w przyszłości naturalni blondyni i blondynki będą jedynie na zdjęciach!

Brzuszek możesz zawsze zgubić, jak Ci przeszkadza, potrzeba tylko trochę wyrzeczeń i wytrwałości.

"Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszerstwem, a dla władców jest po prostu użyteczna"
https://www.youtube.com/watch?v=cJrqLV4yeiw

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018