netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zostałam zdradzona..

16 odpowiedzi8 331 wyświetleńzałożony przez ruda_ola, 18.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zostałam zdradzona..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: zostałam zdradzona..

Trafiłam tu przez przypadek. Pobierznie przejrzałam.
Takich postów jak mój jest masę. Zostałam zdradzona.
Dowiedziałam się wczoraj. Sam powiedział.
Jesteśmy razem od 1,5 roku. Krótko. Sexu masę.
Kiedy tylko chcial - miał. Nawet bym powiedziala, że ja chyba częścicej chciałam niż on sam.
Zostawiłam dla niego wszystko.
Zostawiłam rodzinę, zostawiłam przyjaciół - wyjechałam za granicę, żeby być blisko niego.
Ryba bez wody nie przeżyje, a on dla mnie jest jak ta woda..
Dużo razem przeszliśmy.. mieliśmy dużo upadków. Mogę powiedzieć, że był to dość burzliwy związek.
Historia jest długa, i długo by opowiadać.
A mimo wszystko miłość zawsze wydawała się silniejsza i zawsze wychodziliśmy na prostą.


Aż do teraz.
Od kilku dni chodził taki nie mrawy i mnie odtrącał.
Pracujemy razem. Ona też tam pracuję. Znam ją.
Wiedziałam podświadomie, że coś do niego czuje.
I wiedziałam, że ona też mu się podoba.
Zrobiłam chyba dosłownie wszystko, zeby ich od siebie odciągnąć.
Najwidoczniej za mało.. albo może za dużo...

Wczoraj powiedział, że schrzanił mi życie, że schrzanił wszystkim życie..
Już wiedziałam..
Zdarzyło się tylko raz. Dziewczyna najprawdopodobniej jest w ciąży.

Wiecie, zawsze dziwiłam się kobietą, które zdradzone... mimo wszystko trwały.
Kobiety, które kochały za bardzo?
Widzę po sobie, że ja jestem taka sama..
Że mimo wszystko jestem skłonna przebaczyć..
Mimo, ze to tak cholernie boli.

Tylko zastanawiam się, czy jeśli dalej zostanę, czy ten mały koszmar się nie powtórzy?
Czy nie jestem zbyt łatwowierna.
Ile razy jeszcze muszę się na nim zawieść, żeby go w końcu zostawić?

Dzisiaj idę do pracy i dzisiaj ją zobaczę.
Mam ochotę ją rozstrzelać i poćwiartować na kawałki...
Chciałam z nią porozmawiać..
Ale po co? To raczej poniżej mojej godności.


Wiem, że większość porad będzie że skoro to zrobił, to nie jest mnie wart. Ze mnie nie szanuje i że powinnam go zostawić...
Najgorsze jest to, ze jestem tego świadoma. I wiem, że potrzebuję pomocy, bo sama sobie z tym rady nie dam.
On mówi że kocha, że nie chce mnie stracić.
Wiem, ze kocha, bo zawsze to czułam. Bo mimo wszystkich moich wybryków, fochów.. on był i wspierał.. i rozumiał...

Co ja zrobiłam, że życie tak kopie po dupie??

2 Ostatnio edytowany przez **aska** (2010-01-18 10:42:45)

Odp: zostałam zdradzona..

Droga Olu.
Wiem jak się obecnie czujesz. Myśli kołaczą się w Twojej głowie, czujesz złość na niego, na nią, na samą siebie. Mogę poradzić Ci tylko jedno daj sobie trochę czasu, pozwól ochłonąć choć trochę emocjom, choć wiem, że to bardzo trudne. Najtrudniejsze co Cie czeka to jednak rozmowa z partnerem.
Co do rozmowy z ową koleżanką z pracy, moim zdaniem nie powinno do niej dojść, nie ma sensu słuchać kobiety, która wyciągnęła ręce po zajętego mężczyznę.
Na wszystkie pytania, które Cie dręczą musi odpowiedzieć Twój partner, jest Ci to winien...

Nie będę pisać, że jak zdradził raz to na pewno zrobi to znowu, bo choć mnie to spotkało wieże, że są mężczyźni, którzy uczą się na błędach i nigdy więcej tego nie robią...
Sama musisz sobie odpowiedzieć czy ta sytuacja czegoś go nauczy czy nie...
W tym wszystkim najważniejsza jesteś TY i tylko Ty....

Trzymam kciuki i mam nadzieję, że Twoje życie ułoży się tak jak tego oczekujesz...
Życzę siły i pewności siebie...

3

Odp: zostałam zdradzona..

Wszyscy pracujecie w jednej firmie... ehh... napewno potrzebujesz duzo sił, żeby isć do tej pracy, życze Ci ich jak najwięcej.

Ja bym odeszła, tak jak z reszta napisałaś że wszystkie Ci tak napiszemy, przyznał się fakt ale nie wiesz czemu, może właśnie dlatego że pracujecie w jednym miejsccu i mogło by to wyjść na jaw, może dlatego, że podjejrzewa, że ta dziewczyna jest w ciąży... nie wiem... owszem możesz z nim porozmawiać, ale potrzebujesz tez troche czasu na to aby wszystko przemyśleć... z nia nie gadaj... po co?

4

Odp: zostałam zdradzona..

Ona nie wie, że ja wiem..
Ponoć jest bardzo w nim zakochana..
Więc przypuszczam, że jeśli będzie bardzo zdesperowana to sama przyjdzie,
albo da mi w jakiś znaczący sposób do zrozumienia co się stało.

Bardzo dużo siły i opanowania dzisiaj potrzebuję. Dużo...
Żołądek mam cały skurczony ze strachu.

Mi powiedział dzisiaj, że to był impuls, że wiedział, że jestem o nią zazdrosna.
A że zakazałam mu się z nią spotykać i w ogóle rozmawiać więc wspaniałomyślnie postanowił ją o tym poinformować.
Podczas rozmowy z nią wynikło że ona bardzo ma mi to za złe, że ją od niego separuję.. powiedziała mu wprost, że jest w nim zakochana..
Od słowa do czynu i trach ciach.. stało się... Impuls..

Ja wierzę, że on może się zmienić, wierzę, że mnie kocha..
Nie raz to udowodnił..
Nie raz było źle i naprawdę było widać, że się stara..
Tylko pytanie czy ja będę potrafiła mu ponownie zaufać..
Bo co to za związek bez zaufania?

5

Odp: zostałam zdradzona..

sama musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie... jesli chcecie ratowac wasz związek musicie się postarac oboje a ona musi zniknąć z Waszego życia... o ile nie jest w ciąży bo wtedy no chociażbys chciałą to nie zniknie..

6

Odp: zostałam zdradzona..

Wiesz co ,wybacz mu napewno zrobil to pod wplywem chwili, sama piszesz ze jest ci oddany,dobry,kochacie sie ,musisz byc cierpliwa,wiem ze to strasznie boli .....ale kazdy zasluguje na druga szanse,daj mu ja ,obserwuj co bedzie dalej,ratuj swoj zwiazek,tamta dziewczyne wymaz z zycia,ugodz ja okazywaniem milosci w jej obecnosci ,jak posiada jeszcze odrobine rozumu to sama odejdzie.

7

Odp: zostałam zdradzona..

ruda_ola wiem jak boli zdrada i wcale Ci nie powiem że powinnaś go zostawić. Mnie zdradził mąż po wielu latach małżeństwa. Nawet nie tylko zdradził ale odszedł. Uwierz mi boli jak cholera, ale nadal jestem wstanie mu wybaczyć. Musisz się zastanowić czy potrafisz mu jeszcze zaufać, czy możecie stworzyć prawdziwy związek, aby później nie było wypominań i żali.
Trzymaj sie mocno i miej wiarę do końca.

Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
....
nie pamięta złego;
.....
Miłość nigdy nie ustaje,
nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.

8

Odp: zostałam zdradzona..

Wczoraj to był chyba najcięższy dzień w moim życiu.
Udawałam, że wszystko jest ok.
Ona chodziła blada i zapłakana. Nie wie że ja wiem.
Mój Pan powiedział, że wysłał jej w weekend smsa,
że ta cała sytuacja uświadomiła mu jak bardzo mnie kocha i że to ze mną chce być a nie z nią.
Słowem się do niej nie odezwałam..
Ale jak na nią patrzyłam to widziałam w wyobraźni jak ją dotyka, jak ją pieści...
;(
Starałam się być radosna jak skowronek, przytulałam się do niego na przerwach kiedy ona patrzyła...
i robiłam wszystko, żeby było jej jeszcze bardziej źle niż było..
I może złośliwe to trochę ale z radością stwierdzam, że cel został osiągnięty...
Boli jak nie wiem co. Po pracy to byłam maksymalnie zajechana psychicznie i płakać mi się chciało.

Dzisiaj.. dzisiaj kolejny taki dzień.

On jej unika. Powiedział, że z tym skończył. On i jej przyjaciółka podejrzewają że ona tą ciąże symuluje... bo niby już ma nudności.
Nudności po 2 tygodniach???
Przyjaciółce swojej nie potrafiła powiedzieć u jakiego ginekologa była, nawet gdzie dokładnie była.
Dla mnie już samej to jest podejrzane, bo w Anglii z tego co wiem to ciązami zajmują się pielęgniarki a nie ginekologowie.
Ech..
W każdym razie trzymajcie kochane za mnie kciuki.

A z nim?
Sama nie wiem.
Narazie wzięłam go na przetrzymanie.
Nie powiedzialam, ani że z nim będę, ani że nie będę.
Wiele będzie zależało od tej jej domniemanej ciąży.
On tylko wczoraj mi wspomniał, że jak się to już wszystko skończy to by chciał się ze mną ożenić.
Że chce, żebym była szczęśliwa.
Ża zaadoptujemy dziecko (ja swojego nie mogę mieć - więc tym bardziej jestem na nią wściekła, bo ona ma, jeśli ma, a ja nie.. i to z nim).
Sama nie wiem.
Wiem, że chcę dać mu szansę.. tylko nie wiem czy będę potrafiła...

9

Odp: zostałam zdradzona..

Ciężko mi.
Z dnia na dzień coraz ciężej.
Dziewczyna robi z siebie wielką ofiarę losu i rozpowiada po całej firmie, jak bardzo zostala pokrzywdzona..
To takie upokarzajace.. byc na jezykach calej firmy, bo ona ma ze soba problem..

Najgorsze jest to ze chcac zrezygnowac z pracy musze sie liczyc z tym ze kolejnej tak szybko nie znajde.
Do marca. Najgorszy okres w Anglii jesli chodzi o prace.

Ech sad

10

Odp: zostałam zdradzona..

Witam wszystkie panie może bedziecie mnie potępiac ale jestem ta druga tak ta co moze zniszczyla czyjs zwiazek moze zaczne od poczatku, poznalam go 2 miesiace temu zakochalam sie od pierwszego wejrzenia cieszylam sie ze zwrucil na mnie uwage bo naprawde wierzcie mi nie jestem miss polonia i nie mam duzego powodzonia u facetow ale wracajmy do tematu jak go poznalam mowil ze jest wolny i tak jak ja szuka stalego zwiazku codziennei dzwonil zasypywal mnie eskami noi nasze spotkaania cos pieknego, 2 tygodnie teemu chcialam go wziasc na impreze rodzinna nie mogl napisal mi ze mial wypadek samochodowy byl z innego miasta wiec nie mialam jak jechac do niego gdy okazalo sie ze ma wstrzas mózgu od razu chcialam przyjechac odradzal mi pare dni puznej napisal ze musimy sie rozstac bo okazalo sie ze ma krwiaka i nie chce zebym byla z nim z litosci, na zadne prosby i gdy mowilam ze glupoty gafa wogule nie reagowal przestal ospisywac nie odbieral az w pare dni temu odezwala sie do mnie dziewczyna z ktora jest od 2 lat od roku sa zareczeni nakrzyczala ze niszcze jej zwiazek nie sluchala tego ze o niej nic nie wiedzialam ale to jeszcze nic on nie mial zadnego wypadku on poprostu wyjechal z nia na urlop i nie chcial abym mu przeszkadzala, teraz czuje sie bardzo zraniona kocham go nadal ale czuje tez wstret do niego i do samej siebie ze dalam sie tak podejsc jak dziecko, moje zycie stracilo sens jak kiedys nie wyobrazalam sobie wychodzenia z domu bez makijazu teraz nie mysle wogule o tym a tym bardziej zebym spojrzala w lustro i spojrzala na ta paskudna dziewczyne> Potrzebuje pomocy

11

Odp: zostałam zdradzona..

mala_86 , facet okazał się zwykłym oszustem . Moim zdaniem nie ma tu Twojej żadnej winy, bo brnęłaś w związek nieświadoma prawdy .
Nie trać nerwów przez człowieka , który nie ma godności . Perfidnie okłamał i Ciebie ,i swoją dziewczynę.

12

Odp: zostałam zdradzona..

DOSC, KONIEC Z UZALANIEM SIE NAD SOBA, WSTAJE DZIS Z PODNIESONA GLOWA NIE UDOWODNIE PEWNEJ OSOBY ZE MNIE ZNISZCZYLA A WRECZ PRZECIWNIE POKAZE ZE MAM WYJEB...... NA NIEGO

13

Odp: zostałam zdradzona..

Droga ruda_ola niebedę ci pisać czy masz go zostawić czy  odejść to musisz zdecydować sama wiem z doświadczenia że jest ci ciężko. Skoro oboje sie kochacie i on sie stara może warto by spróbować być dalej razem boisz się że znów cię zrani ja też się tego boje ale wtedy odejdę od razu ale nigdy nie będę żałowała że nie spróbowałam, myśle że faceci tacy są po prostu zdradzają warty jest tylko ten który tego żałuje.
Trzymaj sie.

14

Odp: zostałam zdradzona..

Czesc mam 28 lat od 6 lat jestem mężatko 10 lat z tym samym facetem. Mam dwie śliczne córeczki i kilka dni temu mąż powiedział mi że mnie zdradził. Zaczęło się niewinnie od smsów najpierw chciał mi udowodnić że uwierze we wszystko co przeczytam do spisku wciągnął moją ciocię siostrę cioteczną mojej mamy którą po śmierci mamy traktowałam jak matkę. Zawsze byłyśmy blisko. Aż do ostatniego wyjazdu do niej. Spędziliśmy kilka fajnych dni na wsi całą rodziną. Wróciliśmy i się zaczęło sms za smsem telefon się cały czas urywał mąż wychodził z mieszkania gadał jakieś pierdoły na klatce schodowej z nią. Któregoś wieczoru dorwałam jego telefon przeczytałam tam takie rzeczy że w życiu sama chyba bym nic takiego nikomu nie napisała. Obudziłam męża zrobiłam mu awanture wytułmaczył że chciał mi udowodnić jaka jestem łatwowierna. Po kilku dniach ucichło zaczęło być normalnie. Przestałam zwracać uwagę na telefony. Aż on sam powiedział mi prawde ze łzami w oczach powiedział że mnie zdradził poczułam się jakby mnie piorun udeżył po czym po chwili powiedział że żartował. Wyszłam z domu musiałąm sobie przemyśleć pare spraw upiłam się i wróciłam do domu. Robiłam dalej swoje. Mój mąż z dnia na dzień zaczoł coraz wiecej pić ostatnimi czasy miał z tym problem wracał do domu podchmielony ale potem zaczoł przesadzać. W ubiegłą niedzielę ta druga przeszła samą siebie napisała mu że jest chyba w ciąży bo brzuch ją boli jedzie po test i jak się okaże że jest w ciąży to mój mąż jest udupiony. Nie mógł tego przełknąć. Poprosił mnie o rozmowę. Usiedliśmy przy stole i powiedział całą prawde że był pijany i tak naprawde to nie wie jak do tego doszło. Istotnie jak wrócił w dniu zdrady do domu był kompletnie pijany. Wczoraj byliśmy u niej w domu bo chciałam odzyskać pare rzeczy po mamie i znów mu napisała że idzie do gina bo te testy to coś źle wychodzą i wczoraj jak byliśmy to zrobiła scene że niby bardzo ją brzuch boli tylko pamiętam że jak byliśmy u niej na wsi to miała takie same ataki bólu brzucha i widzę że coś tu jest nie tak.
Mężowi wybaczyłam dałam mu drugą szansę tylko nie wiem czy przypadkiem nie ze względu na dziewczynki ale czy kiedyś zapomnę mam nadzieje. Tylko co z nią zrobić żeby też poniosła jakieś konsekwencje. Dziewczyny podpowiedzcie coś

15

Odp: zostałam zdradzona..
mala_86 napisał/a:

Witam wszystkie panie może bedziecie mnie potępiac ale jestem ta druga tak ta co moze zniszczyla czyjs zwiazek moze zaczne od poczatku, poznalam go 2 miesiace temu zakochalam sie od pierwszego wejrzenia cieszylam sie ze zwrucil na mnie uwage bo naprawde wierzcie mi nie jestem miss polonia i nie mam duzego powodzonia u facetow ale wracajmy do tematu jak go poznalam mowil ze jest wolny i tak jak ja szuka stalego zwiazku codziennei dzwonil zasypywal mnie eskami noi nasze spotkaania cos pieknego, 2 tygodnie teemu chcialam go wziasc na impreze rodzinna nie mogl napisal mi ze mial wypadek samochodowy byl z innego miasta wiec nie mialam jak jechac do niego gdy okazalo sie ze ma wstrzas mózgu od razu chcialam przyjechac odradzal mi pare dni puznej napisal ze musimy sie rozstac bo okazalo sie ze ma krwiaka i nie chce zebym byla z nim z litosci, na zadne prosby i gdy mowilam ze glupoty gafa wogule nie reagowal przestal ospisywac nie odbieral az w pare dni temu odezwala sie do mnie dziewczyna z ktora jest od 2 lat od roku sa zareczeni nakrzyczala ze niszcze jej zwiazek nie sluchala tego ze o niej nic nie wiedzialam ale to jeszcze nic on nie mial zadnego wypadku on poprostu wyjechal z nia na urlop i nie chcial abym mu przeszkadzala, teraz czuje sie bardzo zraniona kocham go nadal ale czuje tez wstret do niego i do samej siebie ze dalam sie tak podejsc jak dziecko, moje zycie stracilo sens jak kiedys nie wyobrazalam sobie wychodzenia z domu bez makijazu teraz nie mysle wogule o tym a tym bardziej zebym spojrzala w lustro i spojrzala na ta paskudna dziewczyne> Potrzebuje pomocy

Kogo kochasz
Oszusta ,
Idiote ,ktory oszukuje juz jedna dziewczyne ,Ciebie potraktowal jak nie powiem co!
Moze podnies swoja samoocene ,bo tutaj masz problem.
Widzisz na tym swiecie chodza tacy faceci ,ktorzy kreca mamia i oszukuja wszystkich dookola.
Zajmij sie soba  ,zapomnisz ,a nawet jesli nie potrafisz.
Opdowiedz sobioe sama przed soba kim on byl ,taki z niego Bog ze dal sobie prawo niszczyc uczucia i emcoje innych.
Zauroczenie minie ,i wtedy bedziesz szczesliwa ze wszystkiego sie dowiedzialas ,na czas.

16

Odp: zostałam zdradzona..
ruda_ola napisał/a:

Trafiłam tu przez przypadek. Pobierznie przejrzałam.
Takich postów jak mój jest masę. Zostałam zdradzona.
Dowiedziałam się wczoraj. Sam powiedział.
Jesteśmy razem od 1,5 roku. Krótko. Sexu masę.
Kiedy tylko chcial - miał. Nawet bym powiedziala, że ja chyba częścicej chciałam niż on sam.
Zostawiłam dla niego wszystko.
Zostawiłam rodzinę, zostawiłam przyjaciół - wyjechałam za granicę, żeby być blisko niego.
Ryba bez wody nie przeżyje, a on dla mnie jest jak ta woda..
Dużo razem przeszliśmy.. mieliśmy dużo upadków. Mogę powiedzieć, że był to dość burzliwy związek.
Historia jest długa, i długo by opowiadać.
A mimo wszystko miłość zawsze wydawała się silniejsza i zawsze wychodziliśmy na prostą.


Aż do teraz.
Od kilku dni chodził taki nie mrawy i mnie odtrącał.
Pracujemy razem. Ona też tam pracuję. Znam ją.
Wiedziałam podświadomie, że coś do niego czuje.
I wiedziałam, że ona też mu się podoba.
Zrobiłam chyba dosłownie wszystko, zeby ich od siebie odciągnąć.
Najwidoczniej za mało.. albo może za dużo...

Wczoraj powiedział, że schrzanił mi życie, że schrzanił wszystkim życie..
Już wiedziałam..
Zdarzyło się tylko raz. Dziewczyna najprawdopodobniej jest w ciąży.

Wiecie, zawsze dziwiłam się kobietą, które zdradzone... mimo wszystko trwały.
Kobiety, które kochały za bardzo?
Widzę po sobie, że ja jestem taka sama..
Że mimo wszystko jestem skłonna przebaczyć..
Mimo, ze to tak cholernie boli.

Tylko zastanawiam się, czy jeśli dalej zostanę, czy ten mały koszmar się nie powtórzy?
Czy nie jestem zbyt łatwowierna.
Ile razy jeszcze muszę się na nim zawieść, żeby go w końcu zostawić?

Dzisiaj idę do pracy i dzisiaj ją zobaczę.
Mam ochotę ją rozstrzelać i poćwiartować na kawałki...
Chciałam z nią porozmawiać..
Ale po co? To raczej poniżej mojej godności.


Wiem, że większość porad będzie że skoro to zrobił, to nie jest mnie wart. Ze mnie nie szanuje i że powinnam go zostawić...
Najgorsze jest to, ze jestem tego świadoma. I wiem, że potrzebuję pomocy, bo sama sobie z tym rady nie dam.
On mówi że kocha, że nie chce mnie stracić.
Wiem, ze kocha, bo zawsze to czułam. Bo mimo wszystkich moich wybryków, fochów.. on był i wspierał.. i rozumiał...

Co ja zrobiłam, że życie tak kopie po dupie??

Witaj Olu
Sluchaj ,to jest swierza sprawa .
Jestes na etapie poczatkowym ,nabierz dystansu dla wlasnego dobra , z autopsji wiem ze za kilka miesiecy inaczej spojrzysz na swojego parntera .
Mowi "kocha",no proze Cie on to zrobil tuz pod Twoim nosem,wiedzialas widzialas ja ,to chyba najgorsze co mozna kobiecie zrobic.
Jak to kocha ? ,skoro odciagalas go ,a jednak pozadanie wygralo ,wiec jaka to milosc.
Facet jesli kocha ,a ma ochote pobzykac dla sportu robi to tak zeby jego kobieta nigdy sie nie dowiedziala.
Jestes mloda ,sexu nie odmaiwalas ,wiec to typowy facet ,ktory nie widzi co wane ,a co nie.
Jestes madra kobietka wywnioskowalam po Twoim poscie.
Daj sobie czas na analize i obiektywna ocene sytuacji i zachowan swojego parntera.
Musi byc drugie dno ,jesli jest normalnym facetem nie zadnym skurczybykiem ,to mial powod.
Dystans i czas - w takich sytuacjach sa na wage zlota.
Powodzenia

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zostałam zdradzona..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026