Co robić dalej...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co robić dalej...?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Co robić dalej...?

Mam 21 lat... Pierwszy raz piszę na takim forum... Ale już nie wiem co mam zrobić... Jestem z moim partnerem ponad rok i jestem w 6 miesiącu ciąży...  Zacznę od tego że mieszkamy razem za granicą od początku i mieliśmy układ że z mojej wypłaty żyjemy oplacamy rachunki i spełniamy wszystkie zachcianki a z jego wypłaty wybieramy pieniądze i wkładamy do koperty jako nasze wspólne oszczędności...  Chyba że z mojego konta braknie wtedy używamy z jego... I tak było... Ostatnio się przeprowadziliśmy zmieniliśmy pracię i nie było kiedy z jego kary wybierać a koperta zrobiła się pusta... 5 dni temu wzięłam jego kartę i wybrałam pieniądze i też z moje do tej koperty bo stwierdziłam że trzeba znowu zacząć oszczędzać bo jak się kartę nosi przy sobie to kusi żeby używać... Wracając do tematu wybierając te pieniądze zapomniałam mu powiedzieć o tym..  Jak sprawdził stan konta zaczął mnie oskarżać o kradzież i wyzywać od złodziejek i powiedział że między nami koniec..  Prosiłam błagalam przepraszalam na kolanach on dalej to samo... ( Pieniądze były i są w domu w kopercie) Ja kierowałam się tym że to były nasze oszczędności więc myślałam że mam prawo do tego żeby wybrać te pieniądze skoro to miały być nasze oszczędności..  Co robić wracać do Polski czy prosić dalej...? Miałam prawo czy naprawdę jestem zlodzejka..?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co robić dalej...?

To był tylko pretekst do zakończenia związku.
Widocznie ma Cię dość i przeraża go wizja ojcostwa i postanowił, że przy najbliższej popełnionej przez Ciebie wtopie, wykorzysta ją aby to zakończyć, nie ma jaj chłopak i tyle.

Nie proś go, albo się nawróci, albo będzie bulił alimenty.

3 Ostatnio edytowany przez dziubas59 (2016-05-28 21:21:31)

Odp: Co robić dalej...?

Teraz ja zostałam bez pieniędzy bo za moje wszystko było poplacone a on został z oszczędnościami... I jak próbuje z nim rozmawiać to powtarza że jestem złodziejem i że jak na mnie patrzy to rzygać mu się chce... Owszem te pieniądze z koperty zabrał... Nie wiem już jak mam do niego dotrzeć... Teraz okazało się że moje pieniądze były nasze jego tylko jego... I powiedział mi jeszcze tak że jak bym chciała to by mi POŻYCZYŁ...

4

Odp: Co robić dalej...?

Jeżeli od początku ustaliliście podział środków, w sensie pieniędzy, to one są tak samo twoje, jak i jego.
Twój błąd, że mu nie powiedziałaś o wypłacie z konta, ale to kwestia do wyjaśnienia,a nie powód do awantur i dzikich zachowań.
Zastanowiłabym się nad związkiem z takim facetem...

Nadzieja, to okno z widokiem na "może"...

5

Odp: Co robić dalej...?

Za to że nie powiedziałam przepraszalam już nawet na kolanach a on dalej twierdzi że to jego zarobione pieniądze... Nie mam pojęcia już jak to rozwiązać...

6 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-05-28 21:29:46)

Odp: Co robić dalej...?

Takich debili, to powinni z miejsca kastrować.
Zrobi dziecko, a potem wygania dziewczynę, nie poczuwając się do jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Uciąć kikuta żeby więcej nie wojował i spokój...

Burak jednym słowem, jak on Cię w ogóle traktuję, matkę swojego przyszłego dziecka...


Jezu, na kolanach do niego, kobieto, szanuj się.
Kopnij go w dupę, a nie na kolanach.

7

Odp: Co robić dalej...?

Kazał mi się też wynosić z mieszkanie i jedna noc spędziłam w aucie ale stwierdziłam że mam prawo do mieszkania skoro za nie zapłaciłam.. Pracujemy razem i zaczynamy jednakowo ale on jeździ autem które niestety ja zatankowalam w dzień który się zaczęła wojna a ja muszę na miasto jeździć autobusem i jeszcze 3 kilometry dochodzić do pracy pod górkę.. Po 2 dniach wylądowałam w szpitalu z bólami ( ale wszystko okej to z wysiłku i przemęczenia..) Ale on się tym nie zainteresował nie zapytał do tej pory a wiedział że spędziłam pół dnia w szpitalu... Wróciła bym już do Polski gdyby nie to że nie mam za co ani z czym... Ogólnie teraz jedzenie kupuje i robi sobie sam wszystko podpisuje ile czego ma a ostatnio nawet potrafił otworzyć chipsy wsypać sobie pół paczki a resztę zaklęć taśmą żebym mu czasem nie zjadła...

8

Odp: Co robić dalej...?

Współczuję Ci kobieto.
Nie wiem jakim ścierwem ludzkim trzeba być żeby wyrzucić ciężarną kobietę i zmusić ją do spania w samochodzie...

Nie ma kto Cię wesprzeć z Polski? Masz gdzie wrócić?
W takich sytuacjach trzeba schować honor do kieszeni i wrócić do rodziny.

9

Odp: Co robić dalej...?

Toż to jakiś totalny dupek!!!
Jak dla mnie to on cię okradł i żył na twój koszt.
Podaj buca o alimenty i nie daj się skołować.

Nadzieja, to okno z widokiem na "może"...

10

Odp: Co robić dalej...?

Mam gdzie wrócić ale mama ani jej mąż nie mają pracy więc też kasy nie ma nie radzą sobie we dwoje a co będzie jak ja teraz wrócę jeszcze z dzieckiem za niedługo...

11 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-05-28 21:48:13)

Odp: Co robić dalej...?

Jak wrócisz do Polski, to jakieś pieniądze od państwa dostaniesz:
500+ i inne benefity

Tylko pytanie czy będziesz miała środki aby móc wrócić.

Smutna sprawa, nigdy nie zrozumiem jak można tak potraktować drugiego człowieka hmm

12

Odp: Co robić dalej...?

A na obczyźnie dasz sobie radę sama?
Dostaniesz jakieś benefity na dziecko?
Ma tam ci kto pomóc?
Oczywiście nie myślę o tym dupku...

Nadzieja, to okno z widokiem na "może"...

13

Odp: Co robić dalej...?

Ja pierniczę.

Sorki, Kobieto weź Ty Mu do jasnej cholery powiedz, że Go cały czas utrzymywałaś.
Ty zapłaciłaś za mieszkanie to niech On wypiernicza z Niego.

Przestań się poniżać!!!

Ta kasa to tylko pretekst, żeby zakończyć związek z Tobą.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

14

Odp: Co robić dalej...?

Tak dostanę tutaj na dziecko i za poród ale sama sobie nie poradzę...  Nie ma tu nikogo miałam tylko jego.. A teraz że ja siedzę w domu to on co chwile gdzieś jeździ i nie chce gadać...

15

Odp: Co robić dalej...?

Szkoda  mi  Ciebie. W jakim  kraju  mieszkasz? Otrzasnij  sie  I mysl  logicznie. Gnojka olej,  a nie prosisz  o wybaczenie. Co Ty  niby  takiego  zrobilas? Nic . A to co ten   czlowiek  robi, to szkoda  gadac. Masz znajomych, zeby u nich pomieszkac  az staniesz  na  nogi? Masz prace i czasem  z niej  nie rezygnuj przez niego.  Dasz  sobie  rade. Czasem lepiej  byc  samemu, niz  z kims  takim. Mnie  moj byly  maz  doprowadzil  do  takiego  stanu, ze  pewnego dnia wyszlam  z dzieckiem z domu  I nigdy  juz  nie wrocilam . Zostawilam  mu  wszystko i dalam  rade. Wiec  Ty tez dasz sobie  rade.

16

Odp: Co robić dalej...?

Właśnie nie mam tu znajomych utrzymywałam kontakt tylko z jego Rodzina która teraz też owszem uważa mnie za złodziejke...  Więc muszę się męczyć z jego towarzystwem ale tylko przez miesiąc jeszcze mogę pracować bo się później sezon kończy... Myślałam żeby do końca zostać i coś wtedy odłożyć..  Ale przy jego towarzystwie i zachowaniu obawiam się że wpadnę w depresję...  Już mi nie dużo brakuje.. Już przez niego czuje się jak świnia co chwile słyszałam że jestem gruba brzydka że jak by mi teraz dał mi 5 kilo świni to bym zjadła i by mi było mało... Wydawało mi się że  jak ważę 54 kilo na szósty miesiąc to jest okej ale on mówił swoje...

17

Odp: Co robić dalej...?

Normalnie nie odpowiedzialny gówniarz z niego ,jesteście razem będziecie mieli dziecko powinien się poczuwać.
Taki pan i władca,dajesz kase jest okej swoje oddasz dobrze ale jego to już tylko jego .
Współczuje dziewczyno gdzie ty miałaś oczy ...Jaki kraj?

Każdy człowiek powinien dążyć do szczęścia...życie jest za krótkie aby się smucić .Żyj tak aby nie żałować pod koniec życia że czegoś nie zrobiłeś....

18

Odp: Co robić dalej...?

Jersey...

19

Odp: Co robić dalej...?

Przede wszystkim myśl o sobie i dziecku!
Jeżeli jesteś tam sama, to wracaj do kraju.
Nawet jeżeli rodzice nie są w najlepszej kondycji finansowej, to przeciez dostaniesz 500+ i jakis zasiłek z opieki.

Nadzieja, to okno z widokiem na "może"...

20

Odp: Co robić dalej...?

No wlasnie  czytalam  w necie,  ze te 500+ to jest dopiero na drugie dziecko. A pracy  w ciazy tez wiadomo, ze nie  znajdzie

21

Odp: Co robić dalej...?

Nie do końca, tak jest.
500+ dostają rodzice jednego dziecka jeżeli ich dochód nie przekracza 800 zł  na osobę w gospodarstwie domowym.

Nadzieja, to okno z widokiem na "może"...

22

Odp: Co robić dalej...?

Przykro się czyta takie historie nieodpowiedzialnych ludzi. Facet ewidentnie nie dorósł do nawet partnera, nie mówiąc o ojcu. Przykro mi to przyznać, ale Ty też, no ale jest ciąża, musisz być silna. I co to za pomysł, by ‘oszczędności” w kopertę wkładać? Rozumiem, że jeśli coś się zarabia „na lewo’ ale normalnie? Przecież są różne opcje w banku do oszczędzania. Że też się zgodziłaś by z Twojej pensji żyć? Kobieto?!!! Naprawdę współczuję, przede wszystkim braku rozumu. Niestety. No ale masz, jak piszesz 21 lat… nie wiem, może on to na Tobie wymusił. Ale jednak powinnaś mieć też swoje szare komórki. No ale jak się mleko wylało, to pierwsze co powinnaś zrobić, poza dbaniem o sobie, to uświadomić partnera, że tym ojcem jednak zostanie, czy chce czy nie i ma przez to wobec Ciebie i dziecka zobowiązania. Nie wiem czy powrót do kraju jest dobrym pomysłem, kiedy piszesz, że tu raczej pomocy nie otrzymasz. Ty wiesz lepiej. To o co na pewno powinnaś zadbać to o alimenty i go już teraz uświadomić, bo pewnie facet w szoku, nie bardzo wie co począć i chce się pozbyć „problemu”, a nie tędy droga. Fajnie było bzykać szczuplą laskę, a jak zaciążyła to już „świnia”. Współczuje ojca, jakiego wybrałaś dla swego dziecka. Dużo przed Toba kobieto, ale bądź silna i mu nie popuszczaj. Za 3 msc zostaniesz mamą. Postaraj się mu uświadomić, że zostanie ojcem i te jego żałosne wypłaty nie będą szły do koperty tylko na alimenty. Może się ocknie. Choć wątpię, ale o alimenty walcz!

magicyl napisał/a:

Nie do końca, tak jest.
500+ dostają rodzice jednego dziecka jeżeli ich dochód nie przekracza 800 zł  na osobę w gospodarstwie domowym.

Dla osoby pracującej za granicą nijak to się nie kalkuluje, no chyba, że pracuje "na czarno". Tu zarabiając najniższą krajowa by się nie kwalifikowała więc musiałaby nie pracować. I przeżyć za 500 zł jałmużny? Z dzieckiem? Nie wiem jak do tego mają się alimenty...przyznaję. Ogólnie wg mnie bez sensu.

23 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-05-28 23:34:13)

Odp: Co robić dalej...?

Boże Mój, że też ziemia nosi takich dupków, jak ten "partner"... Celowo wzięłam to słowo w cudzysłów.

Wstań proszę z tych kolan i przestań zadawać sobie pytanie, czy jesteś "złodziejką". Co za cwaniak jeden!

Poużywał sobie na wszystkie sposoby, a jak mu się gacie zaczęły palić na tyłku, bo poczuł brzemię odpowiedzialności ojcostwa na sobie, to się zachowuje jak ostatni cham!

Następny angielski gentleman, który daje upust własnej frustracji bluzgając na ciężarną dziewczynę mad

Po fakcie się mówi, "gdzie miałaś oczy". Autorka ma zaledwie 21 i ten cały "partner" to miała być taka "bratnia dusza" na obczyźnie. Kto liznął trochę emigracji w młodym wieku, wie, o czym piszę.

Kochaniutka, żeby Ci do głowy nie przyszło wiązać się na stałe z tym typem!

Ja z kolei myślę, że to może być dobry pomysł z powrotem do domu - przynajmniej na chwilę obecną. Może mama i jej partner są bez pracy w tej chwili, ale za 3 miesiące to Ty sama będziesz mamą i dobrze by było abyście i Ty i Twoje maleńkie dziecko mieli kogoś bliskiego obok siebie.

Jakaś praca po porodzie zawsze się znajdzie - nawet w tej naszej Polsce. Jesteś młoda.

Może mama mogłaby Ci pomóc w opiece nad dzieckiem, kiedy Ty poszłabyś do pracy?

Na rodzinkę tego typa nie licz!

Pieniądze zawsze się jakoś znajdą. Nie wiem, zawsze można ... pożyczyć, coś sprzedać.

Głowa do góry, dziewczyno!

I koniecznie pozwij typa o alimenty! Łaski Ci nie robi, to jego zakichany obowiązek Ci pomóc, dziecko ma oboje rodziców .

Trzymaj się smile

24

Odp: Co robić dalej...?

Ogólnie znam go od dziecka ale dawniej to był całkiem inny chłopak... Nie będę ukrywać że dziecko nie było planowane..  I tak to prawda nie doroślismy do roli rodziców a szczególnie on nie raz jak słucham co on mówi to aż mi ręce opadają... Ale on zawsze zna się na wszystkim najlepiej... Najbardziej boli mnie to że mnie nazywa złodziejem a przecież razem odkladalismy te pieniądze i mi się wydaje że jakieś prawo nich mam... Tak to jego konto ale ustalaliśmy że mam prawo do niego...

25

Odp: Co robić dalej...?

Jestem w podobnej sytuacji, mnie zostawil facet w ciazy, nie pisze, nie interesuje jak sie czuje. Wiem, ze jest ciezko, ale nie pros go, nie blagaj, widac, ze nie ma do Ciebie szacunku, moze teraz wydaje Ci sie to tragedią, ale z czasem spojrzysz z innej strony i bedziesz mowic jak moglam byc taka niepowazna i go blagac, zeby wrocil. Nie chce to nie, jego strata, a Ty pamietaj, ze po kazdej burzy przychodzi slonce

26

Odp: Co robić dalej...?

Czy mogę prosić jeszcze o poradę jak mu to wszystko wytłumaczyć.. Jak zacząć rozmowę... Co powiedzieć....

27

Odp: Co robić dalej...?

Nie chce go już prosić ani błagać bo już wystarczająco się ponizylam i to nie dało nic...

28

Odp: Co robić dalej...?

Niestety proszenie nie daje nic, a on wtedy wie, ze jestes w stanie dla niego zrobic wszystko i obrasta w tym jaki to on wspanialy i bez niego sobie nie poradzisz. A pokaz, ze poradzisz, moze kiedys zrozumie, ale bedzie za pozno, a Ty jeszcze spotkasz kogos kto pokocha Ciebie i dziecko i bedzie traktowal tak jak powinien

29

Odp: Co robić dalej...?

Dziewczyno ogarnij sie nie warto nie zasluguje on na to zebys go prosic i blagac miej swoj honor pakuj sie i jedz do swojej rodziny tam zawsze cie wespra zeby nie wiem jak biednie bylo to ze wsparciem zawsze jest lekko moze poczatek bedzie ciezki ale bedzie dobrze a nie wiesz jaki porud bedziesz miala ja bym bez mamy rady nie dala jak rodzilam coreczke moja

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co robić dalej...?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018