netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

"Drobna" wada

45 odpowiedzi3 945 wyświetleńzałożony przez WaltonSimons, 11.05.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1

Temat: "Drobna" wada

Spytam z czystej ciekawości, bo mnie to nurtują mnie opinie w tym temacie.

Załóżmy, że spotykacie fantastycznego partnera - jest przyjemny wizualnie, świetnie się z nim gada, dzielicie światopogląd, rozumiecie się na wielu płaszczyznach i nie ma między wami bariery inteligencji. Dodatkowo, jest wami zainteresowany. Ale pojawia się MAŁY problem! Otóż potencjalny partner ma jakiś jednoznacznie odpychający defekt. Weźmy coś, czego chyba nikt nie umie zignorować, czyli nieświeży oddech. I od razu sprecyzujmy, że nie jest to wina niedbalstwa, a, powiedzmy, problemów z zatokami (które zwykle tak się objawiają). Innymi słowy - nie jest to tego człowieka wina.

I teraz pytanie: czy ta "drobna" wada skutecznie tłumi wasz zapał i odpuszczacie (mimo licznych zalet - ta jedna jest zbyt dużą rysą na szkle), czy jednak kontynujecie z nadzieją, że lubego wypchnie się do lekarza, przegoni na naświetlanie zatok, a po roku ten problem będzie tylko niemiłym wspomnieniem - a człowiek zostanie? smile

2

Odp: "Drobna" wada

Jak "człowiek" się wybiera do lekarza by wyleczyć "szambo" to nie widzę problemu by kontynuować znajomość. Gorzej jak "człowiek" nie widzi w tym problemu i nic z tym nie robi - wtedy to przeszkadza i odpycha.

3

Odp: "Drobna" wada
Harvey napisał/a:

Jak "człowiek" się wybiera do lekarza by wyleczyć "szambo" to nie widzę problemu by kontynuować znajomość. Gorzej jak "człowiek" nie widzi w tym problemu i nic z tym nie robi - wtedy to przeszkadza i odpycha.

Podpisuję się rękoma i nogami wink

4

Odp: "Drobna" wada

Jesli osoba jest świadoma tego "defektu" i zamierza go zwalczyć lub chociaż próbować to dałabym szanse znajomosci ale jesli nie widzi problemu to raczej słabo to widzę hmm No chyba ze pozostaje nosić przy sobie zawsze paczkę miętowych cukiereczkow i co chwila pytać "mietuska"? big_smile

5

Odp: "Drobna" wada

Harvey - "szambo", to dojechałeś tongue wink

A co do tematu to powiem szczerze, że dużo zależy od etapu znajomości. Jakby to była nowa świeżutka znajomość to przy pocałunku mogłabym różnie zareagować. W sensie nie wiem czy chciałabym to kontynuować na tych samych zasadach, dopóki by się ktoś nie podleczył.

Ale żeby odrazu skreślać to pewnie nie, tylko musiałabym wiedzieć, że to nie flejowstwo tylko choroba właśnie.

6

Odp: "Drobna" wada

Zadajesz jakieś głupie pytanie - a jak ktoś śmierdzi, bo mieszka na ławce, też nie jego wina, takie życie, to co przekreślać taką osobę? Dość częsta dolegliwość kobiet zwłaszcza w starszym wieku - popuszczanie moczu, chciałbyś się umawiać z dziewczyną, która ma mokro w majtkach... i bynajmniej nie z twojego powodu?
Wylecz zatoki, zmień dietę, częściej myj zęby, używaj odświeżacza, czy gumy... dasz radę

7 Ostatnio edytowany przez WaltonSimons (2016-05-11 20:24:07)

Odp: "Drobna" wada

No sam poznałem kilka ciekawych kobiet, które posiadały ten defekt, więc wybrałem go na przykład smile

Większość osób nie ma zielonego pojęcia, że ma z tym problem akurat.

Averyl napisał/a:

Zadajesz jakieś głupie pytanie - a jak ktoś śmierdzi, bo mieszka na ławce, też nie jego wina, takie życie, to co przekreślać taką osobę? Dość częsta dolegliwość kobiet zwłaszcza w starszym wieku - popuszczanie moczu, chciałbyś się umawiać z dziewczyną, która ma mokro w majtkach... i bynajmniej nie z twojego powodu?
Wylecz zatoki, zmień dietę, częściej myj zęby, używaj odświeżacza, czy gumy... dasz radę

Nie wiem, o co Ci chodzi - pytanie nie jest głupsze od tysiąca innych na tym forum, a ja nie mam takich problemów - skąd supozycja, że to w ogóle mnie dotyczy?

8

Odp: "Drobna" wada
WaltonSimons napisał/a:

Większość osób nie ma zielonego pojęcia, że ma z tym problem akurat.

W ich interesie jest, aby się tego dowiedzieć smile

9

Odp: "Drobna" wada

WaltonSimons, serio spotykasz laski, którym sadzi z japy? yikes
Nie wiedziałam, że to tak pospolite..szok

10

Odp: "Drobna" wada
WaltonSimons napisał/a:

Nie wiem, o co Ci chodzi - pytanie nie jest głupsze od tysiąca innych na tym forum, a ja nie mam takich problemów - skąd supozycja, że to w ogóle mnie dotyczy?

Większość nawet głupich problemów jest z życia autorów wzięta, a ty pewnie pytasz się w imieniu kolegi? albo siedziałeś sobie na kanapie i wpadła ci myśl "błysnę tematem na babskim forum"

11

Odp: "Drobna" wada
Elle88 napisał/a:

sadzi z japy?

Elle88 - to dojechałaś smile

"Walenie z pyska" to tylko był przykład Autora - nie osądzajmy, każdy ma jakiś fetysz wink

W tej chwili nie pamiętam tytułu filmu ale był motyw "niuchającego palca" u stopy - wskazujący w stopie wystawał poza resztę i bohatera to mierziło. Dziołcha mogła być Mirandą Kerr ale jeden defekt przekreślał ją całkowicie tongue

12 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-05-11 20:46:28)

Odp: "Drobna" wada
Harvey napisał/a:

W tej chwili nie pamiętam tytułu filmu ale był motyw "niuchającego palca" u stopy - wskazujący w stopie wystawał poza resztę i bohatera to mierziło. Dziołcha mogła być Mirandą Kerr ale jeden defekt przekreślał ją całkowicie tongue


Zaraz, chwileczkie.. "wskazujący" do pierwszy w kolejności. to jak 'wystawał'? MA wystawać, bo jest pierwszy = najdłuższy.
Chyba, że chodzi o następny w kolejności? smile

Ale jak mam być szczera to ja wcale nie jestem taka tolerancyjna tylko..Myślałam jak Averyl, że to problem Autora stricto, i ten "kolega" (jak w "Bravo" l)) wiecie o co..To myśłę, no nie będę go dołować. Ale jak powiedział, że to nie jego problem to mogę być szczera.
No to jestem taka, że mi WSZYSTKO przeszkadza i każdy mnie z tego zna.
Jestem 'bardzo obrzydliwa', bo mnie wszystko obrzydza..prawie.

Śpioch w oku, ruszający się ząb, śmierdzące skarpety, legendarne włosy na plecach czy stulejka hmm, you name it - mnie to obrzydza.. także tak.

Sorry kogoś jakby co

13

Odp: "Drobna" wada
Elle88 napisał/a:
Harvey napisał/a:

W tej chwili nie pamiętam tytułu filmu ale był motyw "niuchającego palca" u stopy - wskazujący w stopie wystawał poza resztę i bohatera to mierziło. Dziołcha mogła być Mirandą Kerr ale jeden defekt przekreślał ją całkowicie tongue


Zaraz, chwileczkie.. "wskazujący" do pierwszy w kolejności. to jak 'wystawał'? MA wystawać, bo jest pierwszy = najdłuższy.
Chyba, że chodzi o następny w kolejności? smile

Ale jak mam być szczera to ja wcale nie jestem taka tolerancyjna tylko..Myślałam jak Averyl, że to problem Autora stricto, i ten "kolega" (jak w "Bravo" l)) wiecie o co..To myśłę, no nie będę go dołować. Ale jak powiedział, że to nie jego problem to mogę być szczera.
No to jestem taka, że mi WSZYSTKO przeszkadza i każdy mnie z tego zna.
Jestem 'bardzo obrzydliwa', bo mnie wszystko obrzydza..prawie.

Śpioch w oku, ruszający się ząb, śmierdzące skarpety, legendarne włosy na plecach czy stulejka hmm, you name it - mnie to obrzydza.. także tak.

Sorry kogoś jakby co

Za tego zęba włosy spod pachy powyrywam wink

Wskazujący to ten po "kciuku" w nodze - i nie, on nie ma wystawać smile

14

Odp: "Drobna" wada

Mnie obrzydza jak wiem, że to brak higieny, bo tego nie rozumiem, jak można swojemu otoczeniu takie "doznania" serwować, niezależnie od tego czy to facet, czy kobieta.
Jak to wynika z kłopotów zdrowotnych, to co innego.

15

Odp: "Drobna" wada
Harvey napisał/a:

Wskazujący to ten po "kciuku" w nodze - i nie, on nie ma wystawać smile

Mój wskazujący jest praktycznie takiej długości jak duży palec...
Matko polko, o mały włos a moje życie towarzyskie byłoby zrujnowane na zawsze yikes

16

Odp: "Drobna" wada
Mrs.Happiness napisał/a:
Harvey napisał/a:

Wskazujący to ten po "kciuku" w nodze - i nie, on nie ma wystawać smile

Mój wskazujący jest praktycznie takiej długości jak duży palec...
Matko polko, o mały włos a moje życie towarzyskie byłoby zrujnowane na zawsze yikes

yep tongue smile

17

Odp: "Drobna" wada

Ożesz yikes

To ja też mam równy z tym "głównym"..
Dżizas, aż mi pot pociekł po tyłku hmm Przecież byłybyśmy skończone z Happiness!!! O mały włos..

18

Odp: "Drobna" wada
Elle88 napisał/a:

Ożesz yikes

To ja też mam równy z tym "głównym"..
Dżizas, aż mi pot pociekł po tyłku hmm Przecież byłybyśmy skończone z Happiness!!! O mały włos..

Kurde, my to nawet defekty mamy takie same big_smile
Idę się mamy zapytać, czy nie miała wcześniejszego skoku w bok, bo normalnie wierzyć się nie da big_smile big_smile

Ale fakt, mnie to aż sparaliżowało! Bo co ja bym zrobiła, gdyby mnie facet na randce zapytał czy pokażę mu swoje palce u stóp? Taka kompromitacja! <obgryza paznokcie z nerwów> Chyba już mi nie urośnie bardziej, jak myślicie? yikes

19 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-05-11 21:24:02)

Odp: "Drobna" wada
Mrs.Happiness napisał/a:

Kurde, my to nawet defekty mamy takie same big_smile
Idę się mamy zapytać, czy nie miała wcześniejszego skoku w bok, bo normalnie wierzyć się nie da big_smile big_smile

No! Widziała Ty?
Pewno, że zapytam <yes> wink


Ale fakt, mnie to aż sparaliżowało! Bo co ja bym zrobiła, gdyby mnie facet na randce zapytał czy pokażę mu swoje palce u stóp? Taka kompromitacja! <obgryza paznokcie z nerwów> Chyba już mi nie urośnie bardziej, jak myślicie? yikes

Przesrane mówię Ci, taki stres.. JA to mam raczej za sobą. Tzn. chyba tragedii nie ma, bo znałam co najmniej 3 fetyszystów stóp i oni mi dali <approved> z tego wnioskuję.
Ale to wiadomo? Niewiadomo nigdy..

A Anja Rubik to ma w ogóle stopy jak kajaki, a 2 paluszek (TEN właśnie) to mogłaby robić za Gibona i nim się owijać wokół gałęzi - taki długi ma i co? I super-top-madl jest,ha!
Także ten..no nie wiem co chciałam przez to w zasadzie powiedzieć tongue ale zainspirowało mnie to, więc się dzielę.

20

Odp: "Drobna" wada
Elle88 napisał/a:

No! Widziała Ty?
Pewno, że zapytam <yes> wink

Mój prawie-nieidealny palec przesyła Twojemu pozdrowienia big_smile

W sumie nie narzekałabym. Byłaby choć jedna siostra, z którą potrafię się dogadać wink

Elle88 napisał/a:

Przesrane mówię Ci, taki stres.. JA to mam raczej za sobą. Tzn. chyba tragedii nie ma, bo znałam co najmniej 3 fetyszystów stóp i oni mi dali <approved> z tego wnioskuję.
Ale to wiadomo? Niewiadomo nigdy..

A Anja Rubik to ma w ogóle stopy jak kajaki, a 2 paluszek (TEN właśnie) to mogłaby robić za Gibona i nim się owijać wokół gałęzi - taki długi ma i co? I super-top-madl jest,ha!
Także ten..no nie wiem co chciałam przez to w zasadzie powiedzieć tongue ale zainspirowało mnie to, więc się dzielę.

A to ja też miałam już styczność z fetyszystą i nie narzekał, ale może gdyby było tych kilka milimetrów więcej... <drży> Nie, lepiej o tym nie myśleć, bo w kompleksy zaraz wpadnę i się zamknę w sobie hmm

Haha big_smile
To dowodzi, że co dla jednych jest defektem, dla drugich może być czymś pożytecznym big_smile

21

Odp: "Drobna" wada

O kurcze - właśnie zostałam uświadomiona, że moje życie towarzysko-uczuciowe jest zrujnowane w połowie, bo palec wskazujący u jednej stopy mam dłuższy (ale drugi ok, więc uff!). A może wręcz zrujnowane podwójnie?! - bo nie dość, że defekt, to jesze niesymetryczny. Freak ze mnie.

I pal sześć, że akurat mam faceta i nawet moje stopy już widział. Pewnie się po prostu dobrze nie przyjrzał i nasze wspólne dni są policzone.

A może sobie po prostu upitolę tego palca w imię miłości? Takie poświęcenie musi być docenione! Chrzanić Grimmów i ich wersję Kopciuszka - mój książę doceni poświęcenie, a nie będzie grymasił, że pannie krew chlupoce w pantofelku i kuleje jak Quasimodo.

22

Odp: "Drobna" wada

Niuchający paluch to pikuś... ja między "kciukiem" a "wskazującym" mam taką przerwę że wędkę zmieszczę tongue ....... kurde, pazury trza "oszlifować". Idę, jak za 10 min nie wrócę to... poczekajcie kolejne 10 wink

23 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-05-11 22:02:21)

Odp: "Drobna" wada

LOL, ale naturalistycznie się nam tutaj zrobiło. Normalnie "Chałupy welkom tu" i nic tylko na golaska się fotami wymieniać i porównywać kto co ma nie tak big_smile

Ej, myśleliście kiedyś w ogóle nad tym jak to jest.. że to niby "tylko" ciało i NIBY każdy ma takie same, a jednak do wszystkiego się można przychrzanić?
Taka 'złota myśl', możecie udostępniać jakby co, kasy za to nie biorę wink

Chociaż z drugiej strony, jak człowiek napalony to się tolerancja jakby zwiększa.. ju czuję, że rymuję. hmm
Wiecie, chodzi mi ogólnie o to, że jak chce się kimś "posłużyć" do seksu, w sensie, że to on ma coś Wam robić i się giąć i starać, a wy niekoniecznie i w sumie ma być czysto mechanicznie, to da radę się przemóc.
Chociaż teraz bym nie dała rady tak.

Straszna lipa hmm

24

Odp: "Drobna" wada

Jak wyglądasz jak Margot Robbie w "wilku" to niuchający nie przeszkadza wink

PS. Leo powinien za tą rolę dostać oskara big_smile

25

Odp: "Drobna" wada

Margot Robbie? A gdzie tam.

Do różnych ludzi mnie porównywali, ostatnim "rządzi" Noomi Rapace. wink do blondyny w typie Barbie mi daleko, także SORRY, ale paluchy muszą być git

26

Odp: "Drobna" wada

Aaaa to jak tak, to tak tongue

27

Odp: "Drobna" wada
Harvey napisał/a:

Niuchający paluch to pikuś... ja między "kciukiem" a "wskazującym" mam taką przerwę że wędkę zmieszczę tongue ....... kurde, pazury trza "oszlifować". Idę, jak za 10 min nie wrócę to... poczekajcie kolejne 10 wink

Haha, teraz nagle wszyscy na forum sprawdzają, czy mają normalne stopy big_smile

Elle88 napisał/a:

Ej, myśleliście kiedyś w ogóle nad tym jak to jest.. że to niby "tylko" ciało i NIBY każdy ma takie same, a jednak do wszystkiego się można przychrzanić?
Taka 'złota myśl', możecie udostępniać jakby co, kasy za to nie biorę wink

Chociaż z drugiej strony, jak człowiek napalony to się tolerancja jakby zwiększa.. ju czuję, że rymuję. hmm
Wiecie, chodzi mi ogólnie o to, że jak chce się kimś "posłużyć" do seksu, w sensie, że to on ma coś Wam robić i się giąć i starać, a wy niekoniecznie i w sumie ma być czysto mechanicznie, to da radę się przemóc.
Chociaż teraz bym nie dała rady tak.

Straszna lipa hmm

No fakt, bo kto ma prawo wyznaczać co tak naprawdę jest normą? My możemy się uprzeć i powiedzieć, że osoby, których palec wskazujący jest krótszy mają defekt. Bo dlaczego niby miałabym uważać, że coś jest z moim ciałem nie tak tylko dlatego, że różni się od innych i komuś tam się nie podoba?

Takich ludzi nie kumam najbardziej. Nie wiem jak można pójść do łóżka z kimś, kto nawet nas nie kręci w żaden sposób, tylko po to, by się nieco wyładować. Już lepszy wtedy dobry handjob, czy fajna zabawka, haha big_smile

28 Ostatnio edytowany przez Harvey (2016-05-11 22:26:28)

Odp: "Drobna" wada
Mrs.Happiness napisał/a:
Harvey napisał/a:

Niuchający paluch to pikuś... ja między "kciukiem" a "wskazującym" mam taką przerwę że wędkę zmieszczę tongue ....... kurde, pazury trza "oszlifować". Idę, jak za 10 min nie wrócę to... poczekajcie kolejne 10 wink

Haha, teraz nagle wszyscy na forum sprawdzają, czy mają normalne stopy big_smile

Niczym Joker w "the dark knight" - wystarczy lekkie pchnięcie by wywołać chaos wink

big_smile big_smile big_smile

29

Odp: "Drobna" wada
Mrs.Happiness napisał/a:

No fakt, bo kto ma prawo wyznaczać co tak naprawdę jest normą? My możemy się uprzeć i powiedzieć, że osoby, których palec wskazujący jest krótszy mają defekt. Bo dlaczego niby miałabym uważać, że coś jest z moim ciałem nie tak tylko dlatego, że różni się od innych i komuś tam się nie podoba?

Oj jasne, wiadomo. Tak się tylko drażnię smile

Dla mnie jest jasne, że każdy ma swoje preferencje i np. dla kogoś ideałem jest Barbie inny woli bardziej egzotyczne rysy. To samo z facetami: jedne lubią drobne, wysokie "długopisy" jak to mówię wink, inne gości bardziej umięśnionych, proporcjonalnych, jeszcze inne niziutkich hobbitów..itd.

I jasnym jest, że im bardziej kogoś lubisz, tym ładniejszy się wydaje.
To już miałam okazję sprawdzić dobitnie na podstawie ex niektórych moich ex wink Część pań to były tzw. "Baby z wąsem" i nochalem typu Monika Olejnik, ale.. podobały się smile co zrobić


Także niechaj żyje długi drugi paluch! 3 ucho z tyłu głowy i cycek na plecach. Bylebym nie musiała się z tym mierzyć.. tongue wink

30

Odp: "Drobna" wada

oj Elle88, cosik posmutniałaś wink

Małe czarne byle wredne i kąśliwe też jest koffane big_smile

czeers! smile

31

Odp: "Drobna" wada
Elle88 napisał/a:

Oj jasne, wiadomo. Tak się tylko drażnię smile

Dla mnie jest jasne, że każdy ma swoje preferencje i np. dla kogoś ideałem jest Barbie inny woli bardziej egzotyczne rysy. To samo z facetami: jedne lubią drobne, wysokie "długopisy" jak to mówię wink, inne gości bardziej umięśnionych, proporcjonalnych, jeszcze inne niziutkich hobbitów..itd.

I jasnym jest, że im bardziej kogoś lubisz, tym ładniejszy się wydaje.
To już miałam okazję sprawdzić dobitnie na podstawie ex niektórych moich ex wink Część pań to były tzw. "Baby z wąsem" i nochalem typu Monika Olejnik, ale.. podobały się smile co zrobić


Także niechaj żyje długi drugi paluch! 3 ucho z tyłu głowy i cycek na plecach. Bylebym nie musiała się z tym mierzyć.. tongue wink

Wiem, że Ty się drażnisz, siostra :* big_smile
Bardziej mi chodziło o to, że ogólnie ludzie mają taką tendencję do wyznaczania norm, choć tak właściwie nikt nie jest w stanie powiedzieć, co nimi rzeczywiście jest tongue

A to prawda, czasem bywa, że ktoś normalnie w ogóle by się nam nie spodobał, ale mamy okazję bliżej go poznać na totalnie neutralnym gruncie i nagle okazuje się, że jest całkiem niezły wink Też już to przerabiałam wink

Haha big_smile

32

Odp: "Drobna" wada
Harvey napisał/a:

oj Elle88, cosik posmutniałaś wink

Małe czarne byle wredne i kąśliwe też jest koffane big_smile

czeers! smile


Haha, a co Ty. Ja wbrew pozorom mam dystans do swojego wyglądu smile i to duży. Ogólnie  jestem znana z 2 rzeczy: poczucie humoru & dystans. <jo>

Bardziej mi chodziło o to, że ogólnie ludzie mają taką tendencję do wyznaczania norm, choć tak właściwie nikt nie jest w stanie powiedzieć, co nimi rzeczywiście jest tongue

A to prawda, czasem bywa, że ktoś normalnie w ogóle by się nam nie spodobał, ale mamy okazję bliżej go poznać na totalnie neutralnym gruncie i nagle okazuje się, że jest całkiem niezły wink Też już to przerabiałam wink


True true. W rzeczy samej, też przerabiałam.
Ale mnie to się mało kto podoba ogólnie na "dzień dobry", najpierw muszą mi spaść majtki w rozmowie, najlepiej to muszę się chichrać i czuć 'wspólne fale' to wtedy nagle dostaję na głowę i nagle WSZYSTKO mnie się podoba yikes <łałałiła>

Dobra, ponosi mnie dzisiaj wink może nie 'wszystko', ale już  nie raz tak miałam, a ostatnio jednym panem, który startował z opcji 'przeciętny' dla mnie, a jak zapuścił brodę dla mnie to się posikałam yikes taki piękny <3

33 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-05-11 22:52:02)

Odp: "Drobna" wada
Elle88 napisał/a:

True true. W rzeczy samej, też przerabiałam.
Ale mnie to się mało kto podoba ogólnie na "dzień dobry", najpierw muszą mi spaść majtki w rozmowie, najlepiej to muszę się chichrać i czuć 'wspólne fale' to wtedy nagle dostaję na głowę i nagle WSZYSTKO mnie się podoba yikes <łałałiła>

Dobra, ponosi mnie dzisiaj wink może nie 'wszystko', ale już  nie raz tak miałam, a ostatnio jednym panem, który startował z opcji 'przeciętny' dla mnie, a jak zapuścił brodę dla mnie to się posikałam yikes taki piękny <3

Mi fizycznie czasem ktoś się spodoba, ale jak rozmową nie powali, to nagle jakiś aseksualny jest, choćby był chodzącym bogiem seksu. Nic tak nie jara jak facet z kompatybilnym poczuciem humoru, inteligentny i który potrafi w ciekawy sposób opowiadać o swoim życiu, planach, ogólnie wszystkim. Przy takich to majtki same spadają, haha big_smile

I co dalej z tym panem? Bo wiesz, żadnych updatów w naszym ulubionym temacie nie było, a skoro taki dobry, to aż ciekawa jestem, czy broda wystarczyła, by podbić serce Elle big_smile

34 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-05-11 22:57:04)

Odp: "Drobna" wada

I co dalej z tym panem? Bo wiesz, żadnych updatów w naszym ulubionym temacie nie było, a skoro taki dobry, to aż ciekawa jestem, czy broda wystarczyła, by podbić serce Elle big_smile

Nie, oprócz brody miał jeszcze kilka 'handicapów' na mnie wink
A nie wyszlo gdyż..zachciało mu się trójkąty uskuteczniać.. I pomimo, że miałam w nich grać jedną z gł. ról to ..wstrzymałam udział sad
well oh well

Tak mu mogę  zaśpiewać za to: https://www.youtube.com/watch?v=FJFDTx5rtlo


wink

35

Odp: "Drobna" wada
Elle88 napisał/a:

Nie, oprócz brody miał jeszcze kilka 'handicapów' na mnie wink
A nie wyszlo gdyż..zachciało mu się trójkąty uskuteczniać.. I pomimo, że miałam w nich grać jedną z gł. ról to ..wstrzymałam udział sad
well oh well

Tak mu mogę  zaśpiewać za to: https://www.youtube.com/watch?v=FJFDTx5rtlo


wink

Aa, matematyk big_smile big_smile Nadal masz namiary na niego? Bo ja niedługo egzaminy semestralne będę miała i przyda mi się wiedza na temat trójkątów między innymi, a skoro on taki znawca... wink

W każdym razie, nie martw się, znajdziemy Ci lepszego! wink

36

Odp: "Drobna" wada
Averyl napisał/a:

Większość nawet głupich problemów jest z życia autorów wzięta, a ty pewnie pytasz się w imieniu kolegi? albo siedziałeś sobie na kanapie i wpadła ci myśl "błysnę tematem na babskim forum"

Nie pytam w niczym imieniu. Ani swoim, ani cudzym. Rozumiesz słowo PRZYKŁAD? smile

37 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-05-11 23:13:18)

Odp: "Drobna" wada
Mrs.Happiness napisał/a:

Aa, matematyk big_smile big_smile Nadal masz namiary na niego? Bo ja niedługo egzaminy semestralne będę miała i przyda mi się wiedza na temat trójkątów między innymi, a skoro on taki znawca... wink

W każdym razie, nie martw się, znajdziemy Ci lepszego! wink

Ta, 'matematyk- analityk' bardziej, multiinstrumentalista, wokalista, ex Marines, były tancerz baletu & what not wink

Nie martwię, to już 2 m-ce prawie jakem kontakt urwała.  Czas zapinkala <yes> Niech mu się wiedzie, oby nie oberwał którymś z kątów w jakiś otwór tylko wink

38

Odp: "Drobna" wada
Elle88 napisał/a:

WaltonSimons, serio spotykasz laski, którym sadzi z japy? yikes
Nie wiedziałam, że to tak pospolite..szok

Żeby to była jedna... gdzie tam. Serio, większość ma ten problem. Taką "idealną" pod tym względem to znałem tylko jedną (tą moją pierwszą). Potem zawsze był ZONK. Zwykle lekki i do zniesienia, ale był raz i ciężki... ugh! Też myślałem, że smoczy oddech to mają tylko trolle co zęby myją szczotą do podłogi, a życie mnie brutalnie naprostowało... smile

39

Odp: "Drobna" wada

Aaa..no tak. Zapomniałam o tym jedynym ideale, co to go nie ma. wink

Czyli generalnie temat można zamknąć. Ten "problem" to był tylko kolejny pretekst do bicia piany o tym jaka ta Pierwsza wyjątkowa była.
Stopy pewnie też jej się nie pociły jako jedynemu człowiekowi na świecie po przejściu 20 km w adidasach i grubych skarpetach. Nie wspominając o majtkach.

Słuchaj, ona ma może brata? JA bym w ciemno brała takiego bez wydzielin i zapachów.

40

Odp: "Drobna" wada

Przeczytałam wątek i od 10min próbuję przypomnieć sobie jak wygląda mój wskazujący palec u stopy... Niestety w pracy nie wypada paradować bez buta więc będę musiała wytrzymać w tej niewiedzy jeszcze jakieś 6godzin. A może lepiej nie sprawdzać? W razie niepowodzenia zawsze zostaje opcja "seks w skarpetkach" (bleee) big_smile

41 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-05-12 11:20:19)

Odp: "Drobna" wada

Jeżeli ktoś na problemy z nieswiezym oddechem, ale coś z tym robi, to według mnie w porządku. Są różne choroby, ale grunt i to zadbać. Co innego też jak u kogoś jest to z powodu, a co innego z powodu braku higieny. No, a jeśli nie chciałby nic z tym zrobić i miałabym tylko liczyć jak napisałeś w poscie, ze moze uda się go namówić, by poszedł do lekarza, to nie. To powinno samo wyjść od tej osoby, nie chciałabym w związku musieć do tego namawiać, żeby o to zadbał.

Co do długości palców u stóp to akurat uważam to za nieznaczace. Sama mam trochę dłuższy palec wskazujący u stopy od pierwszego i nie uważam tego za wadę. Nie jest dużo dłuższy, a trochę i dla mnie to normalne, wiele osób tak ma. Stopy przy i tak mogą być ładne, nie jest to dla mnie wyznacznik. No i też nie wyglądam jak aktorka z filmu :-D No ale i tak długość palców to dla mnie mało znaczące szczegóły. Zwłaszcza jak różnica w długości nie jest duża.

42

Odp: "Drobna" wada
Elle88 napisał/a:

Ta, 'matematyk- analityk' bardziej, multiinstrumentalista, wokalista, ex Marines, były tancerz baletu & what not wink

Nie martwię, to już 2 m-ce prawie jakem kontakt urwała.  Czas zapinkala <yes> Niech mu się wiedzie, oby nie oberwał którymś z kątów w jakiś otwór tylko wink

Człowiek orkiestra big_smile Musiało nieźle nadszarpnąć jego ego, że ktoś odważył się mu odmówić tongue

No z tym czasem to się zgodzę, dopiero co styczeń był a już mamy wiosnę wink
Oby choć ona przyniosła ze sobą jakichś fajnych panów. Mogą mieć nawet dłuższe palce wskazujące big_smile
Tylko z tym nieświeżym oddechem to bym nie dała rady, sama za bardzo tego pilnuję, by akceptować, że komuś zajeżdża zeszłorocznym kotletem z pyszczka big_smile

lilianna90 napisał/a:

Przeczytałam wątek i od 10min próbuję przypomnieć sobie jak wygląda mój wskazujący palec u stopy... Niestety w pracy nie wypada paradować bez buta więc będę musiała wytrzymać w tej niewiedzy jeszcze jakieś 6godzin. A może lepiej nie sprawdzać? W razie niepowodzenia zawsze zostaje opcja "seks w skarpetkach" (bleee) big_smile

Sprawdź, najwyżej pomożemy Ci uzbierać kasę na operację i naprawimy ten drobny defekt, żebyś mogła wciąż cieszyć się towarzystwem mężczyzn bez krępacji big_smile Bo wiesz, seks jeszcze może jakoś byś przeżyła, ale obawiam się, że przetrwanie całego lata w skarpetkach mogłoby skończyć się dodatkowym defektem i zamiast z japy, jechałoby Ci z innego miejsca big_smile

43

Odp: "Drobna" wada
Elle88 napisał/a:

Czyli generalnie temat można zamknąć. Ten "problem" to był tylko kolejny pretekst do bicia piany o tym jaka ta Pierwsza wyjątkowa była.

Nie martw się, od podniet byłą jest inny temat. Wspomniałem ją z czystego przypadku wink

44 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-05-12 13:40:36)

Odp: "Drobna" wada
WaltonSimons napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Czyli generalnie temat można zamknąć. Ten "problem" to był tylko kolejny pretekst do bicia piany o tym jaka ta Pierwsza wyjątkowa była.

Nie martw się, od podniet byłą jest inny temat. Wspomniałem ją z czystego przypadku wink


To prawda, dedykowałeś jej cały wątek smile Ale pomyślałam, że niepotrzebnie się ograniczasz - dawaj, chłopie, walnij sobie w stopce opis. Tak żebyśmy wszyscy widzieli do czego aspirować wink

A tak btw. to zawsze sobie myślę w sytuacjach gdy ktoś tak żyje przeszłością i wystawia ją na piedestały, że..coś chyba gorzej musi być (z biegiem lat) z atrakcyjnością takiej osoby.
Bo reguła jest taka, że przyciągamy osoby o zbliżonej atrakcyjności powiedzmy.. i z biegiem czasu np. moje doświadczenia są takie, porównując osoby z którymi spotykałam się kiedyś, do tych bliżej teraźniejszości, że kurna - jest lepiej i lepiej, choć nie narzekałam kiedyś wink
A skoro ktoś uważa swoją pierwszą love sprzed lat het het za max osiągnięć, uuu..no to kiepściutko raczej.

Ps. I żeby nie było, nie chodzi tylko o wygląd/prezencję. Osobowościowo i w każdym innym sensie taka osoba się nie rozwija -stoi w miejscu, skoro TYLKO z kimś sprzed wielu lat jest w stanie się dogadać.
Z biegiem czasu człowiek powinien trafiać i przyciągać partnerów o bardziej złożonej osobowości, bardziej kompatybilnych względem potrzeb (a te są stale odkrywane, albo się zmieniają) - ogólnie powinno wszystko iść ' w górę', mówiąc symbolicznie. A jak ktoś wypłakuje oczy za Bambiną sprzed lat - w tym wypadku wczesny okres studiów, gdzie człowiek był z racji marnych doświadczeń dość ograniczony, nie oszukujmy się..no to o czym to świadczy? Brak rozwoju, brak ambicji, tyle.

Taka refleksja. I tu akurat wiem, że to prawda smile

miłego!

45 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-05-12 14:20:16)

Odp: "Drobna" wada

To ja się muszę zgodzić, bo sama mam tymczasowo kontakt ze swoim ostatnim chłopakiem i mimo że od rozstania minął ponad rok, już teraz widzę jak wiele się zmieniło. Na przykład na chwilę obecną wcale mnie nie kręci, nic mnie w nim nie pociąga już, bo zrozumiałam czego naprawdę chcę i wiem, że on mi tego nie da, więc nad czym tu się rozczulać? Wolę się skupić na przyszłości, szukać kogoś, kto będzie miał te wszystkie cechy, jakich jemu brakowało, by stworzyć ze mną stabilny, trwały związek.

Mnie generalnie dziwi, czemu ludzie aż tak idealizują swoich byłych, czy byłe. Przecież gdyby to były takie wspaniałe osoby, to nie mówiłoby się o nich w czasie przeszłym, prawda? Oczywiście pomijam sytuacje, gdy sami spartoliliśmy sprawę i ta osoba odeszła z naszej winy.

46 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-05-12 17:22:18)

Odp: "Drobna" wada

Mrs. Happiness, dokładnie. Nie kręci Cię, bo się rozwinęłaś i Twój "apetyt" a wraz z nim potrzeby emocjonalno -duchowo -jakieśtaminne wink również.

Mnie generalnie dziwi, czemu ludzie aż tak idealizują swoich byłych, czy byłe. Przecież gdyby to były takie wspaniałe osoby, to nie mówiłoby się o nich w czasie przeszłym, prawda? Oczywiście pomijam sytuacje, gdy sami spartoliliśmy sprawę i ta osoba odeszła z naszej winy.

Bo nie mają często odwagi żeby odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego NIE CHCĄ spróbować z kim innym.
A nie chcą, bo najczęściej właśnie zatrzymali się w rozwoju (pod wieloma względami - głównie mentalnie) na sytuacji pt. 'wczesny okres studiów' - wiadomo, dla większości sielanka i akie "przedłużone dzieciństwo". Wiele osób zostaje na tym etapie większość życia, a na pewno tęsknią za tym skrycie. Gdzie był tylko seks, wyjazdy nad morze i zero  obowiązków jakie niesie za sobą prawdziwy związek. Zamiast tego wyidealizowany na maxa obraz partnera i pławienie się w nim. Wiadomo, że fantazjowanie daje niezły haj, nie to co realny związek z REALNĄ osobą, z REALNYMI obowiązkami i problemami nieco innej natury niż źle napisany egzamin wink.

Zauważyłam natomiast jedno, poza wnioskami j/w, to że osoby naprawdę atrakcyjne pod wieloma względami, nie mają tendencji do "Zawieszania się" na przeszłości, bo ich teraźniejszość oferuje im o wiele większy wybór i tzw. 'obfitość' ciekawych opcji.
Bo nie chodzi o byle jakie opcje, ale ich jakość. A skoro ktoś nie dostrzega w obecnych opcjach żądnej jakości, albo te opcje zawsze przegrywają z exem, tzn. że sam nie jest na tyle ciekawy by przyciągnąć kogoś równie fajnego lub lepszego. A tendencja powinna być zawsze zwyżkowa, o ile się rozwijamy smile

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026