witam mam problem i chyba go już rozwiązałem w grudniu odkrylem sms od sąsiada do mojej dziewczyny z którą jestem 9 lat i mamy 3.5 roczną córeczke ,
wszysko było by fajnie powiedziałem że ma zakończyć z nim kontakt i sobie to wyjaśnić pojechałem w delegacje na 9 tygodni żeby sobie to wszysko w głowie poukładać w tym czasie wynajełem detektywa (drogi jest ) przyjechałem do domu telefon do detektywa pierwsze co słysze panie daj se pan już spokój i oczywiśćie zdjecia ze spacerków itp itd nawet dostałem historie sms (dodatkowa opłata 7 tys ) oczywiście sms to już nie od detektywa ,
do sedna cała sytuacja trwała 4 miesiące ten jej kochanek idzie zaniedługo siedzieć a w dniu dzisiajszym dzwoni do mnie kolega ty widziałem twoje Auto twoja kobieta jechała z innym szybko wysyłam mu zdjecie z zapytaniem to ten ?? on mówi że tak ja odrazu za telefon i mówie do niej gdzie jesteś ona mi że w parku
pytam sama ?? ona odpowiada ze nie , ok pytam dalej to czemu jesteś z nim tam ona mi odpowiada że chciała zakończyć tą chorą sytuacje
pytanie do was dalej jej wieżyć czy już olać wszysko