Hej,
jestem po trudnym dwuletnim związku. Niedawno udało mi się z niego wyjść. Chciałam się zabawić, jakoś wyszaleć bo długo trzymana byłam w złotej klatce. Tak się zdarzyło że niedługo zadzwonił mój ex. Byliśmy ze sobą 5 lat temu. On teraz jest 5 lat w narzeczeństwie z pewną kobietą. No i popiliśmy sobie trochę. Ja nie planuję teraz związków, chciałabym pożyć sama i ewentualnie troszkę się zabawić. Ez zaczął mi prawić komplementy. Wyraźnie chciał tej nocy coś więcej. Pomyślałam że niezobowiązujący seks mi pasuję. Z tym że on wypytywał czy moglibyśmy wrócić do siebie, powiedziałam że to wykluczone a jeśli chcemy iść do łóżka to bez zobowiązań. I tak się stało.
Nadrugi dzień jak już otrzeźwiałam to pomyślałam że z tego eksa to kawał [wulgaryzm], że tak łatwo dał się zbajerowć i zdradził swoją wieloletnią partnerkę. I że dobrze zrobiłam rozchodząc się z nim. Ale naszła mnie też refleksja czy powinnam napisać do jego dziewczyny i powiedzieć jaki z niego ruchacz.
Co byście zrobili?