netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Były zdradził narzeczoną.

80 odpowiedzi8 202 wyświetleniazałożony przez Poniedzialkowa, 29.03.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Były zdradził narzeczoną.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

1

Temat: Były zdradził narzeczoną.

Hej,

jestem po trudnym dwuletnim związku. Niedawno udało mi się z niego wyjść. Chciałam się zabawić, jakoś wyszaleć bo długo trzymana byłam w złotej klatce. Tak się zdarzyło że niedługo zadzwonił mój ex. Byliśmy ze sobą 5 lat temu. On teraz jest 5 lat w narzeczeństwie z pewną kobietą. No i popiliśmy sobie trochę. Ja nie planuję teraz związków, chciałabym pożyć sama i ewentualnie troszkę się zabawić. Ez zaczął mi prawić komplementy. Wyraźnie chciał tej nocy coś więcej. Pomyślałam że niezobowiązujący seks mi pasuję. Z tym że on wypytywał czy moglibyśmy wrócić do siebie, powiedziałam że to wykluczone a jeśli chcemy iść do łóżka to bez zobowiązań. I tak się stało.
Nadrugi dzień jak już otrzeźwiałam to pomyślałam że z tego eksa to kawał [wulgaryzm], że tak łatwo dał się zbajerowć i zdradził swoją wieloletnią partnerkę. I że dobrze zrobiłam rozchodząc się z nim. Ale naszła mnie też refleksja czy powinnam napisać do jego dziewczyny i powiedzieć jaki z niego ruchacz.

Co byście zrobili?

2

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Droga XYZ
Z bólem serca zawiadamiam, że przespałam się z moim byłym, a Twoim obecnym. Świnia z niego! Jak mógł!
Życzliwa, a jakże wink

On jest ruchaczem. A Ty kim?

3

Odp: Były zdradził narzeczoną.

A ja nie lepsza bo wykorzystałam sytuację. Wstyd!

4

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Klio jakbyś mnie okresliła?

5 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-03-29 22:56:18)

Odp: Były zdradził narzeczoną.

To Ty byłaś ruchaczem w tej sytuacji tongue
On niewinny nie jest, ale cała władza i inicjatywa spoczywała w Twoich rękach.

6

Odp: Były zdradził narzeczoną.

W pierwszej kolejności bym go odstrzelił,a następnie Ciebie:P.Może Twój trudny związek był trudny bo miałaś przez ten czas tylko jednego pana i "problemy",a były chłopak ma podobnie.Dla mnie źle zrobiłaś że się z nim rozeszłaś bo macie trochę wspólnego.

7

Odp: Były zdradził narzeczoną.

MOnaka grubo pojechałaś.

Może chciałam odreagować, może się zemścić nieco na facetach a może po prostu wyłączył mi się rozum.

8

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Każde określenie i każda inwektywa, jakimi go opisujesz, są również Twoje. Pobudki, które Tobą kierowały były niskie i nadal takie są.
Donos z Twojej strony byłby co najmniej śmieszny.

9

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Tak, myśle że to był idiotyczny pomysł. Myślę że napisałam to tak na prawdę bo się sobą przeraziłam.

10

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Może,ale dlaczego z nim?Dlaczego nie było rozmowy z poprzednim partnerem z 2-letniego związku?Problem w tym że zemściłaś się raczej na jednym facecie i zadałaś ból tamtej dziewczynie(jak się dowie o tym). Powiedz jej o tym,takie jest moje zdanie. Ona już będzie wiedzieć co ma zrobić.

11

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Kompletnie nie rozumiem dlaczego czepiacie się dziewczyny. To w 90 procentach była jego wina. Dziewczyna była wolna i nie miała żadnych zobowiązań. To on postąpił potwornie. Zdradził z premedytacją!

12

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Dodatkowo to twój były, więc jakieś emocję również się obudziły:) On zachował się jak bydlak. Ja na miejscu tej dziewczyny chciałabym wiedzieć:)

13

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Nie, nie ma sensu rozwalać ich związku. Po prostu on ma ze sobą problem - pierwszy zaczął komplementy, całowanie, zachęcanie do tańca.
No i ja ze sobą mam problem. Bo jestem toksyczna i ciągnę do toksyków.

Byłam w dwuletnim związku z agresorem psychicznym i fizycznym. Chciałam to odregować cudzym kosztem.

14

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Aksaew napisał/a:

Kompletnie nie rozumiem dlaczego czepiacie się dziewczyny. To w 90 procentach była jego wina. Dziewczyna była wolna i nie miała żadnych zobowiązań. To on postąpił potwornie. Zdradził z premedytacją!

Taaa, bo ona bidna nie wiedziała co robiła. Ma pińć lat i kręcone włosy. Wiedzieli dokładnie co robią. Obydwoje ją skrzywdzili.

15

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Mam tylko jedną obronę - mówiłam mu jasno że w niego angażować się nie mam zamiaru i jak ma do czegoś dojść to lepiej żeby zostało to między nami.

16

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Wiesz to czy się rozwali ten związek powinno zależeć od narzeczonej... Ona będzie nieświadomie żyć w kłamstwie. Ja bym chciała wiedzieć:) Ty byłaś wolna, więc trochę Cię to usprawiedliwia:0

17

Odp: Były zdradził narzeczoną.

On mi jeszcze wtedy powiedział że ta jego dziewczyna też ma jakieś grzeszki za skórą.

18

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Lepiej żeby wiedziała przed ślubem niż po tym bardziej, że gość szuka wyjścia ewakuacyjnego z tego związku. Ale jak ona zakochana to gość pewnie się wyprze i zrobi z Ciebie wariatkę, która się zemściła bo odrzucił jej względy, a ona mu uwierzy.

19

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Tak obydwoje ją skrzywdzili, ale to on jest w narzeczeństwie, a nie ona. Dziewczyna była wolna:) Dodatkowo nie zna narzeczonej. To on powinien wiedzieć co mu wolno , a czego nie.

20

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Mistrzu,coś mi się wydaje że ta wolność polegała na tym że się pokłócili po raz XXX,ona zerwała na 1,2 dni tak jak już to było ileś razy i nadszedł ten moment z tematu XD (a za 2-3 dni,wrócą do siebie i ona powie że kogoś miała ale to się nie liczy bo nie byli razem xD) ,ale mniejsza z tym, no tak to bardziej jego wina,ale Poniedzialkowa wiedziała że ma narzeczoną.

21

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Mam tylko jedną obronę - mówiłam mu jasno że w niego angażować się nie mam zamiaru i jak ma do czegoś dojść to lepiej żeby zostało to między nami.

Żadna obrona w odniesieniu do narzeczonej. Wyjaśniliście sytuację między sobą i żadne z was nie brało pod uwagę jej.
Ona z kolei widzi z kim jest. Jeżeli nie pewności co do zdrady, to godzi się na bycie z niedojrzałym i niezaangażowanym emocjonalnie człowiekiem. To jej wybór.

22

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Facet , który kocha swoją kobietę nie pójdzie się bzykać z inną.. Autorko to nie jest twoja wina:) Powinien myśleć głową, a nie ptakiem:)

23

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Ale on z nią był. Tamta tylko wyjechała na święta do rodziny. Facet perfidnie to wykorzystał z moją pomocą.

24 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-03-29 23:23:14)

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Ale on z nią był. Tamta tylko wyjechała na święta do rodziny. Facet perfidnie to wykorzystał z moją pomocą.

Nie facet, z Twoją pomocą, a "wspólnie wykorzystaliśmy to".

Fajnie by było zwalić to na niego i jak widzę niektórzy się nabierają, ale dla swojego własnego dobra i przyszłych już nietoksycznych związków warto byłoby zacząć brać odpowiedzialność za to co się robi.

25

Odp: Były zdradził narzeczoną.

No dla mnie jest strasznie niedojrzały. Szkoda dziewczyny. Ale nic, lepiej się nie wtrącać. A ja mam lekcję pt. "Kim nie chce być".

26

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Ja uważam , że ona powinna to wiedzieć... Ja bym chciała wiedzieć, że mój narzeczony przespał się z byłą... Powinna mieć prawo zadecydować czy chcę z nim być dalej czy nie...

27

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Może jak go sumienie ruszy to jej powie.

28

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Aksaew napisał/a:

Ja uważam , że ona powinna to wiedzieć... Ja bym chciała wiedzieć, że mój narzeczony przespał się z byłą... Powinna mieć prawo zadecydować czy chcę z nim być dalej czy nie...

Ona już teraz widzi z kim jest, a raczej nie chce widzieć w całej okazałości z kim jest. Zdrada zazwyczaj jest wisienką na zgniłym torcie. Ona takiego najwyraźniej chce.

29

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Klio ma rację.
Ich związek to chyba jakaś porażka. No ale co tu się dziwić, skoro będąc z nim sama przepłakałam wiele.

30

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Przynajmniej się na nim odegrałaś:) To twój były:) Dlatego moim zdaniem jesteś usprawiedliwiona:) Ja w sumie zrobiłabym podobnie, gdyby mnie zranił:)

31

Odp: Były zdradził narzeczoną.

...co za ludzie tu wchodząxD

32

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Aksaew napisał/a:

Przynajmniej się na nim odegrałaś:) To twój były:) Dlatego moim zdaniem jesteś usprawiedliwiona:) Ja w sumie zrobiłabym podobnie, gdyby mnie zranił:)

To są właśnie te górnolotne hasła i czyste jak łza intencje życzliwie informujących...

33

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Poniedzialkowa, chciałaś por**ać, to trafił Ci się ru**cz, zabawiłaś się zgodnie z planem, niezobowiązująco, więc po co te rozkminy?
Co Cię obchodzi ich związek i ich problemy. Baw się dalej, chętnych z pewnością znajdziesz. Każdego swojego przypadkowego kochanka będziesz tak analizować, czy zdradził, czy też nie?
Jeśli po 5 latach masz jakieś wąty do byłego i tak bardzo chcesz mu dowalić, to może z Tobą jest coś nie halo?

34

Odp: Były zdradził narzeczoną.

MOnaka, co? smile

Podświadomie mogłam chcieć się na nim odegrać a wyszło słabo bo ucierpiała najbardziej jego dziewczyna.

35

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Pamiętajcie , że ich łączyła kiedyś relacja, to trochę inna sytuacja. On postąpił koszmarnie, powinien się przyznać i dać dziewczynie wybór, ale to powinna być jego wina:)

36

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Ogólnie toksyk toksykiem pogania. Nie ma co analizować, chyba że na kozetce u psychiatry smile

37

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Aksaew napisał/a:

Pamiętajcie , że ich łączyła kiedyś relacja, to trochę inna sytuacja. On postąpił koszmarnie, powinien się przyznać i dać dziewczynie wybór, ale to powinna być jego wina:)

Raczej nie powinna, bo powinna być wspólna dwojgu świadomym swoich czynów dorosłych, którzy również wspólnie byli świadomi, że on jest w związku.

38

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Wydaje mi się, że ta sytuacja pokazała tylko że wszyscy mamy poważne problemy z kręgosłupem morlanym i ogólnie z głowami.

39

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Ogólnie toksyk toksykiem pogania. Nie ma co analizować, chyba że na kozetce u psychiatry smile

I już zaczynasz dobrze myśleć. Analizuj na kozetce toksyków, w tym siebie, a w przyszłości być może pójdzie Ci lepiej w życiu i związkach.

40

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Kilo tak powinno być, ale nie jest. To on zranił swoją dziewczyną, on ją znał , podobno kochał, był w relacji. Postąpiła źle , ale tak jak powiedziałam jej wina to jakieś 10 procent, nie więcej.

41

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Klio czasami myślę że złe doświadczenia z facetami zrobiły ze mnie takiego toksyka. A trafiałam na nich bo z domu wyniosłam okropne schematy - ojciec agresor, alkoholik. Jako dziewczynka byłam bardzo wrażliwa i miałam zasady. Później się to rozwaliło, byłam wykorzystywana przez jakiś lowelasów i totalnie naiwna. Nic no, trzeba nad sobą pracować. Jak to ktoś mądrze napisał "Trudne dzieciństwo nie tłumaczy a zobowiązuje".

42

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Aksaew napisał/a:

Kilo tak powinno być, ale nie jest. To on zranił swoją dziewczyną, on ją znał , podobno kochał, był w relacji. Postąpiła źle , ale tak jak powiedziałam jej wina to jakieś 10 procent, nie więcej.

Jeśli tak uznamy to Poniedziałkowej nie pozostaje nic innego jak poklepać się po ramieniu, uznać, że była w porządku, być może wmówić sobie, że została wykorzystana (to już by było bogate big_smile ) i nie zrobić nic ze swoim życiem. W końcu za nic nie jest odpowiedzialna, to inni podejmują decyzje i są winni podjęcia tych złych. Ona mimo, że miała pełną świadomość sytuacji jakimś cudem odpowiedzialna nie jest.

43

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Ano właśnie dlatego że się czuję odpowiedzialna, napisałam tutaj. Czując się współwinna zaczęłam myśleć że ona powinna się dowiedzieć. Ale to byłoby powalone już na maksa.

44 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-03-29 23:46:10)

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Klio czasami myślę że złe doświadczenia z facetami zrobiły ze mnie takiego toksyka. A trafiałam na nich bo z domu wyniosłam okropne schematy - ojciec agresor, alkoholik. Jako dziewczynka byłam bardzo wrażliwa i miałam zasady. Później się to rozwaliło, byłam wykorzystywana przez jakiś lowelasów i totalnie naiwna. Nic no, trzeba nad sobą pracować. Jak to ktoś mądrze napisał "Trudne dzieciństwo nie tłumaczy a zobowiązuje".

Przeszłość wpłynęła na Ciebie bez wątpienia, ale od Ciebie również zależy jak obecnie będzie wpływać, jakie lekcje wyniosłaś. Przede wszystkim zacznij dostrzegać, że od Ciebie również zależy bieg wydarzeń, że masz na to wpływ. Nic nie dzieje się poza Tobą.

Poniedzialkowa napisał/a:

Ano właśnie dlatego że się czuję odpowiedzialna, napisałam tutaj. Czując się współwinna zaczęłam myśleć że ona powinna się dowiedzieć. Ale to byłoby powalone już na maksa.

Rozumiem impuls, ale nie tak powinno wyglądać branie odpowiedzialności...

45

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Tak jak mówię , postąpiła źle , więcej tak nie powinna:) Autorka pisała ,że kiedyś przez niego płakała, więc jakaś mała zemsta za tamte cierpienia:)

46

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Klio trafiłaś w punkt, bo kiedyś myslałam że na nic nie mam wpływu, dopiero niedawno nauczyłam się że tak nie jest ale chyba dobrze lekcji z tego nie odrobiłam. Powinnam wcielać to w życie. A nie taki kwas wyszedł.

47

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Klio trafiłaś w punkt, bo kiedyś myslałam że na nic nie mam wpływu, dopiero niedawno nauczyłam się że tak nie jest ale chyba dobrze lekcji z tego nie odrobiłam. Powinnam wcielać to w życie. A nie taki kwas wyszedł.

Jest jakiś początek rokujący dobrze. Praktykiem jednak na razie nie jesteś...

48

Odp: Były zdradził narzeczoną.

No wstyd mi. Słabo to rokuje. Mam nadzieję, że przerobię tą lekcję.

49

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

No wstyd mi. Słabo to rokuje. Mam nadzieję, że przerobię tą lekcję.

Nie słabo, bo widzisz jakie masz problemy, a to jest już duży krok naprzód. Od dostrzeżenia i zdefiniowania problemu do rozwiązania go już niedaleka  droga. Trzeba się jej tylko mocno trzymać i nie zbaczać. Jeżeli sama widzisz, że nie dajesz rady to terapia jest opcją.

50

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Klio, problem w tym że jestem w terapii... i niestety wciąż wplatają się stare schematy. Może te pół roku terapii jeszcze za krótko żeby mieć świetne wyniki. Staram się jak mogę. W końcu wyrwałam się ze związku z agresorem. No i sama sobie kłody pod nogi rzucam.

51

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Klio, problem w tym że jestem w terapii... i niestety wciąż wplatają się stare schematy. Może te pół roku terapii jeszcze za krótko żeby mieć świetne wyniki. Staram się jak mogę. W końcu wyrwałam się ze związku z agresorem. No i sama sobie kłody pod nogi rzucam.

No nie pomagasz sobie, ale też nie ma co liczyć na to, że problemy wyniesione z dzieciństwa, wyuczone latami mechanizmy myślenia, działania i reagowania nagle zmienią się bo tak chcemy. Daj sobie czas, ale włóż świadomy wysiłek w zmianę, którą chcesz osiągnąć.

52

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Klio dlatego terapeutka wiele mi wybacza.
Wie ze nie mam jeszcze wszytkich narzedzi by lepiej sobie w zyciu radzic. Wie ze bede sie potykac. Jest dla mnie wyrozumiala. Widze sie z nia w czwartek i tak okropnie wstydze sie powiedziec jej o tym co zrobilam choc umawialysmy sie ze nie bede odwalac takich akcji.

53

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Klio dlatego terapeutka wiele mi wybacza.
Wie ze nie mam jeszcze wszytkich narzedzi by lepiej sobie w zyciu radzic. Wie ze bede sie potykac. Jest dla mnie wyrozumiala. Widze sie z nia w czwartek i tak okropnie wstydze sie powiedziec jej o tym co zrobilam choc umawialysmy sie ze nie bede odwalac takich akcji.

Powiedz jej i razem to przepracujecie. Skuteczność terapii jest wprost proporcjonalna do Twojej szczerości i ilości informacji, które przekażesz. Jeżeli nie przedstawisz całej swojej sytuacji to pozbawisz swoją terapeutkę narzędzi, którymi ona będzie mogła pomóc. Wstyd jest częścią terapii. To, że go w ogóle odczuwasz jest wartością samą w sobie.

54

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Klio, dziękuję za pomoc. Czytałam Twoje komentarze w innych tematach i byłam pod wrażeniem. Jestem wdzięczna, że mogłaś mi pomóc. Chciałam ukryć przed terapeutą ten fakt, ale wiem że tego nie zrobię i mniej się boję jej powiedzieć. Wiesz mam trochę syndrom "szóstkowego ucznia" w terapii. Chciałabym żeby była ze mnie zadowolona. A nie udaje mi się nad wszystkim panować. Muszę też jej o tym powiedzieć.

Klio jesteś terapeutą lub może sama po terapii? Czy normalnym zdrowym człowiekiem z normalnego domu? Mam wrażenie że tacy ludzie jak Ty jednak nie rodzą się samoistnie i jest to wypracowane.

55

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Klio, dziękuję za pomoc. Czytałam Twoje komentarze w innych tematach i byłam pod wrażeniem. Jestem wdzięczna, że mogłaś mi pomóc. Chciałam ukryć przed terapeutą ten fakt, ale wiem że tego nie zrobię i mniej się boję jej powiedzieć. Wiesz mam trochę syndrom "szóstkowego ucznia" w terapii. Chciałabym żeby była ze mnie zadowolona. A nie udaje mi się nad wszystkim panować. Muszę też jej o tym powiedzieć.

Klio jesteś terapeutą lub może sama po terapii? Czy normalnym zdrowym człowiekiem z normalnego domu? Mam wrażenie że tacy ludzie jak Ty jednak nie rodzą się samoistnie i jest to wypracowane.

Opcja numer dwa podparta studiami i nienormalnym zacięciem do obserwacji ludzi tongue
Są plusy i minusy tego, ale ostatecznie plusy przeważają.

56

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Klio a powiedz mi, jesteś po terapii więc nauczyłaś się żyć normalnie, pewnie zaczęłaś też dzięki temu otaczać się normalnymi ludzmi. Jestem na etapie że zaczynam więcej widzieć - w sobie toksyny i w innych. I owszem mam zadatki żeby być zdrowa, tylko że z przerażeniem stwierdzam że wokół mnie same toksyki, nie widzę osób normalnych. Jak sobie z tym radzić. Czy tacy ludzie istnieją?

57

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Klio a powiedz mi, jesteś po terapii więc nauczyłaś się żyć normalnie, pewnie zaczęłaś też dzięki temu otaczać się normalnymi ludzmi. Jestem na etapie że zaczynam więcej widzieć - w sobie toksyny i w innych. I owszem mam zadatki żeby być zdrowa, tylko że z przerażeniem stwierdzam że wokół mnie same toksyki, nie widzę osób normalnych. Jak sobie z tym radzić. Czy tacy ludzie istnieją?

Opcja numer dwa czyli normalny ludź tongue
Przepraszam za nieporozumienie.
Normalność i norma to zresztą rzeczy względne. Bycie toksycznym też. Każdy ma w sobie zadatki na "normalnego" i "toksycznego". Wynik zależy w dużej mierze od interakcji z innymi ludźmi. Nie każdy toksyk będzie toksykiem w każdej relacji, zwłaszcza jeśli podejmie terapię.

58

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Klio czyli szarości a nie czarne i białe.
To jak sami siebie traktujemy i jak stawiamy garnice ma zdaje się wpływ na to jak inni będą nas traktować. Nawet Ci toksyczni.

59

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Klio czyli szarości a nie czarne i białe.
To jak sami siebie traktujemy i jak stawiamy garnice ma zdaje się wpływ na to jak inni będą nas traktować. Nawet Ci toksyczni.

Dokładnie tak. Jeżeli Twoje granice są płynne i w spektrum szarości zmierzasz ku ciemniejszym odcieniom, to przyciągać będziesz ludzi podobnych, bądź chcących Cię wykorzystać. Jeżeli będziesz w stanie szczerze i otwarcie ocenić siebie i swoje zachowanie, wziąć za nie odpowiedzialność, to z równą szczerością i wyrazistością zaczniesz dostrzegać zachowania innych. Nic nie będzie przesłaniać widoku i oceny. Żadne przekłamania i tłumaczenia.

60

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Bo jeśli przekłamujemy i tłumaczymy koślawo to tylko sprawia że nadal popełniamy te same błędy a później mamy pretensje "dlaczego mnie to spotyka?". Ale popatrz jaka to trudna sztuka. Gdzie się nie obejrzę to ludzie naginają rzeczywistość, wmawiają że robią dobrze zahcowując się źle. No przykłady można mnożyć. Mam wrażenie że żyję w chorym świecie. Choć staram się skupiać na tych dobrych przejawach człowieczego działania.

61

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Ale powiem Ci że zmiany i tak mam duże. W domu byłam dzieckiem na które wylewano wszytskie pomyje - frustracje dorosłych, winę za ich niepowodzenia. Byłam znerwicowanym, agresywnym dzieckiem. Teraz nie mam w sobie tyle tej agresji, chaosu i histerii, staram sie stawac granice, miec inna wewnetrzna energie. I wiesz co, rodzina zaczela bardzej liczyc sie z moim zdaniem i ich pomyje tylko sie ode mnie odbijaja, nie maja we mnie odzewu wiec zmalaly praktycznie ze do zera.

62

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Poniedziałkowa, uszy do góry. Z syfu daje się wyjść i co więcej - skorzystać budując mocne, swiadome ja.

63

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Wydaje mi się,że ten wątek powstał wyłącznie po to by zebrały się tu nicki,które tylko w takich tematach się wypowiadają.
Bo autorka żadnych spektakularnych wniosków nie wysnuła,jej postawa taka sama była od początku tematu.
Ot,taki kolejny,moim zdaniem naciągany temacik,nietrudny,w którym żadną merytoryczą wiedzą wykazać się nie trzeba by sobie popisać.
Zgadłam autorko? smile

64

Odp: Były zdradził narzeczoną.
Poniedzialkowa napisał/a:

Bo jeśli przekłamujemy i tłumaczymy koślawo to tylko sprawia że nadal popełniamy te same błędy a później mamy pretensje "dlaczego mnie to spotyka?". Ale popatrz jaka to trudna sztuka. Gdzie się nie obejrzę to ludzie naginają rzeczywistość, wmawiają że robią dobrze zahcowując się źle. No przykłady można mnożyć. Mam wrażenie że żyję w chorym świecie. Choć staram się skupiać na tych dobrych przejawach człowieczego działania.

Przykład przekłamywania i koślawego tłumaczenia masz w tym wątku. Jeśli nie przyjmiesz do wiadomości, że w równym stopniu jesteś odpowiedzialna za tę sytuację i w równym stopniu skrzywdziłaś tamtą kobietę, to popełnisz te same błędy w przyszłości. Będą to błędy z konsekwencjami nie tylko dla innych par, ale również dla Ciebie, bo perspektywy stworzenia trwałego i nietoksycznego związku maleją prawie do zera. Oprócz tego sytuacje te nie są obojętne dla Ciebie. To nie jest tak, że nie odczuwasz wyrzutów sumienia, że nie obchodzi Cię krzywda wyrządzana innym. Gdyby tak nie było, to nie pojawiłby się impuls poinformowania narzeczonej (choć akurat w tym przypadku był to zły pomysł). Sumienie będzie gryzło i sama przez to nie będziesz pozwalała sobie na szczęśliwe życie, myśląc że na takie nie zasługujesz. Przyjmij do wiadomości błędy, które popełniałaś, ucz się na  ich przykładzie i na przyszłość odrób z nich lekcję.

Poniedzialkowa napisał/a:

Ale powiem Ci że zmiany i tak mam duże. W domu byłam dzieckiem na które wylewano wszytskie pomyje - frustracje dorosłych, winę za ich niepowodzenia. Byłam znerwicowanym, agresywnym dzieckiem. Teraz nie mam w sobie tyle tej agresji, chaosu i histerii, staram sie stawac granice, miec inna wewnetrzna energie. I wiesz co, rodzina zaczela bardzej liczyc sie z moim zdaniem i ich pomyje tylko sie ode mnie odbijaja, nie maja we mnie odzewu wiec zmalaly praktycznie ze do zera.

Dostrzegasz już pozytywne skutki swoich działań i terapii. Będzie ich więcej, ale musisz trzymać obranej drogi.

65

Odp: Były zdradził narzeczoną.

Klio, wszytko jest tak jak piszesz.
Miałam duże nadzieje po ucieczce od agresywnego exa, ze teraz już dam radę. Będę miała przestrzeń psychiczną by o siebie zadbać. I zrobiłam tą obleśną rzecz, która odbiera mi szacunek i godność. I mam  tego skutki. Znów zaczęłam się objadać, chodzę senna, chaos w głowie - wszystkie depresyjne objawy na które biorę leki. A już tak dobrze się czułam...

Na razie obiecuję sobie, że żadnych kontaktów z mężczynami póki się nie poskładam, poukładam i ogarnę życiowo.

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Były zdradził narzeczoną.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026