Witam wszystkich użytkowników forum.
Na wstępie chciałbym się przedstawić.
Jestem mężczyzna i zarejestrowałem się specjalnie w tym forum gdyż moją dziewczynę meczą okropne koszmary.
Sny te wpływają na nią strasznie choć ona sama boi się do tego przyznać i chyba się wstydzi prosić o pomoc
albo i nawet boi się szukać pomocy. Nie chce mi o ty mówić bo widzę ze nie chce zadręczać mnie swoimi problemami
lecz nie mówiąc mi o tym pogarsza sytuacje widzę narastające zmęczenie i frustracje i to mnie boli.
Przekopałem już internet wiele razy szukając co i jak ale nic nie znalazłem co by mogło pomóc.
Wszystkie strony proponują tylko "udajcie się do terapeuty" ale ona tego nie chce a silą nie chce jej do tego zmuszać.
Dlatego szukam pomocy tutaj w jej imieniu.
Wszystko zaczęło się jakieś 2 lata temu, jak mi opowiadała poznała chłopaka zakochała się w nim i strasznie mu ufała
do momentu gdy ten dal jej tabletkę "na ból głowy" chociaż to była zapewne tabletka gwałtu...
mam nadzieję że reszty nie muszę opisywać co było dalej...
Ona nic z tym nie zrobiła... za bardzo się go bala. a teraz jest już raczej za późno żeby to gdzieś zgłosić. Niestety.
na szczęście dla nie poradziła sobie z tym aż do czasu.
2 miesiące temu zaczęło jej się śnic to wydarzenie... w kolko i kolko... mówi ze gdy tylko zamyka oczy widzi dokładnie wszystko.
Nie wiem czy go spotkała czy przez coś innego zaczęło się tak dziać samoistnie. ona sama nie wie albo się tego bardzo zarzeka
chciałbym dodać ze 2 miesiące temu zaczęła przewlekle chorować spadła jej odporność, zaczęły się zawroty głowy, krew z nosa,
omdlenia, częste choroby, a ostatnio doszły wymioty i tak podrażniła układ pokarmowy ze zaczęła wymiotować krwią....
i wszystko to pojawiło się wraz z tymi snami. nie wiem czy to przez sny się tak zaczęło dziać czy to przez jakaś chorobę pojawiły się sny
Ona twierdzi ze sobie z tym poradzi i zadni lekarze nie wchodzą w grę dlatego tez pisze tutaj.
Może wy będziecie wiedzieć jak mam jej pomóc.
Bardzo ja wspieram i opiekuje się nią kiedy tylko mogę, całymi dniami piszemy i rozmawiamy wiec wsparcie zapewnione z mojej strony ma
ale to nie pomaga.
Nie wiem co mam robić.
Mam nadzieje ze ktoś pomoże albo poradzi cokolwiek.
Z góry dziękuje i pozdrawiam.