netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

31 odpowiedzi4 576 wyświetleńzałożony przez yellowblue, 09.01.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Zdecydowałam się odejść od męża, zabierając ze sobą roczne dziecko. Będę mieszkać 900 km od niego. Tymczasowo zatrzymamy się u moich rodziców. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie wiem czy podjęłam słuszna decyzję. Powodem mojego odejścia były przede wszystkim ciągłe klamstwa męża oraz jego krzyki i awantury. W tym związku to ja zwykle podejmowałam ważne decyzję a potem słyszałam że wszystko to moja wina. Do tego doszło konto męża na portalu erotycznym z nagimi jego zdjeciami. Jest mi bardzo przykro ale to chyba jedyne sensowne wyjście z sytuacji. Czy są tu kobiety, które po rozstaniu stanęły na nogi i są szczęśliwe? Bo ja nie widzę teraz sensu życia. Z drugiej strony mąż nie raz obiecywał że przestanie kłamać a ciągle nic się nie zmieniało. Mam mętlik. Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Proszę o wsparcie i poradę.

2

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Czy są tu jakieś wrażliwe duszyczki...

3

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Myślę, że zrobiłaś dobrze. Nawet jeżeli okaże się, że bez męża Ci ciężko, że Ci go brakuje, to odległość i czas bez siebie pomoże Ci spojrzeć na Wasz związek z dystansem i podjąć właściwsze decyzje niż gdybyście byli ciągle razem. Pozwól sobie na odpoczynek od spraw związanych z małżeństwem, spróbuj zająć się więcej sobą, pozwól sobie na odrobinę egoizmu. Mieszkasz teraz z rodzicami, wykorzystaj to, że dziadkowie pewnie chętnie zajmą się wnukiem i zafunduj sobie jakieś drobne przyjemności (wyjście do kina, z koleżanką na ploty itp). Odpoczniesz psychicznie i wtedy będziesz swoje sprawy widziała jaśniej i z pewnym dystansem. I to może pomóc Ci podjąć właściwą decyzję dotyczącą Twojego związku. A i taka przerwa i Twój wyjazd też na pewno da mężowi do myślenia. I on także będzie musiał podjąć jakieś decyzje i działania.

4 Ostatnio edytowany przez Volver (2016-01-09 22:50:20)

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Decyzje o rozstaniu nie należą do łatwych. Często miewa się wątpliwości co do ich słuszności. Bazując na informacjach jakie zawarłaś w swojej wypowiedzi jestem skłonna stwierdzić, że wyprowadzka była słusznym krokiem. Kłamstwa, awantury i wizyty męża na portalach erotycznych, to raczej marne podwaliny do udanego związku. Taka atmosfera w domu, nie będzie też sprzyjała prawidłowemu rozwojowi dziecka. Jest jakaś szansa, że taka "terapia wstrząsowa", zmobilizuje Twojego partnera do jakiegoś względnego ogarnięcia się w życiu... a jeżeli to nie nastapi, to tym bardziej będziesz miała potwierdzenie słuszności swojej decyzji.  Martwi mnie tylko, że młoda matka pisze o barku sensu życia...

5

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Dziewczyny dobrze napisały. Trzymaj się , jak nie zmieni się ten twój facet po tej terapii wstrząsowej... to zostaje rozwód.

6

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Dziewczyny chyba zaraz pęknie mi serce.  Jest mi tak potwornie przykro. Oczywiście kocham moją córeczkę nad życie.  Jednak jako osoba bardzo religijna zawsze wierzyłam że moje małżeństwo będzie na zawsze. Jednak gdy mąż robi takie rzeczy to co można poradzic.

7

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Sądzę, że zdecydowana większość  z nas zawiera związki małżeńskie  z myślą, że będą na całe życie. Niestety niewielu osobom się to udaje. Rozumiem, że chciałaś... planowałaś... liczyłaś, ale co zrobić skoro druga strona współpracować nie chce ? Chcesz męczyć się z nieodpowiedzialnym partnerem przez resztę życia ? Możesz. Pytanie tylko brzmi : po co ?

8

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Tak mi żal naszej córki.  Sama w sobie doszukuje się winy.

9

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Yellowblue, to co zrobiłaś to nie jest rzecz nieodwracalna więc nie zadręczaj się więcej.

Bądź otwarta na to co przyniesie życie, czasem impuls lepszy jest niż niejedna przemyślana decyzja.

10

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Czy mąż zajmuje się córką ? Cieszy się z obcowania z dzieckiem, czy traktuje to jak dopust Boży ? Wychodzi z nią na spacery, mają jakieś swoje rytuały ?

11

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Maz bardzo dużo pracował.  Gdy jeszcze mieszkaliśmy razem to brał ja czasem na spacer. Czasem się bawili. Ale zwykle byl zmęczony i odpoczywal.

12

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Z własnego doświadczenia wiem, jak trudno podjąć decyzje o odejściu od męża . Jeśli nie szanuje Ciebie, loguje się na portalach erotycznych, szuka "przygód" to nie ma wyjscia.Trzeba swoje własne życie wziąć we własne ręce i zawalczyć o spokój, godność. Może się opamięta, pójdzie na jakąś terapię ale wątpie w to. Tacy ludzie są niereformowalni. Nie pozwól tylko, aby wpędził Cię w poczucie winy. Wina jest tylko i wyłacznie jego. Dobrze, że masz wsparcie w rodzicach i wyjeżdżasz daleko od patologii. Zobaczysz,że po jakimś czasie spojrzysz na własne życie zupełnie inaczej. Będziesz się zastanawiała, jak mogłaś pozwolić, aby tak Cię traktował. Aż któregoś dnia obudzisz się rano i powiesz- jestem szczęśliwa. I to będzie początek Twojego nowego życia. Jesteś jeszcze młoda, możesz wszystko. Głowa do góry. Będzie dobrze.

13

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Skoro mąż jest głównie zapracowany albo zmęczony lub zajęty siedzeniem na erotycznych portalach, to co traci tak naprawdę na waszej wyprowadzce Twoja córka ? Dlaczego niby tak Ci jej żal ? Oczywiście, że obecność ojca w życiu dziecka jest bardzo istotna, tylko że Twój maż póki co, nie bardzo angażował się w życie rodzinne... Przestań się zadręczać, tylko zacznij myśleć jak odnaleźć się w nowych realiach, żeby stanąć na własnych nogach. Mąż zawsze może o was zawalczyć i zmienić swoje nastawienie do waszej rodziny. Nic mu nie stoi na przeszkodzie, jeżeli tylko rzeczywiście chce. Przypuszczam też, że pozwala sobie na takie zachowanie głownie dla tego, że  obecnie jesteś od niego uzależniona finansowo...

14

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Jeszcze przebywam na ostatnim miesiącu urlopu macierzyńskiego. Mam pracę do której mogę wrócić jednak muszę szukać pracy w mieście zamieszkania moich rodziców bo to babcia zajmie się córką.

15

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Yellowblue, bardzo mądra decyzja. Przeprowadź się jak najdalej od tego człowieka i zacznij nowe życie, a czas pokaże, co wydarzy się dalej. Z tego, co napisałaś wynika, że to ty nosiłaś portki w tym małżeństwie, bo decydowałaś o ważnych sprawach i starałaś się zbudować fajną rodzinę dla dziecka, taką w której wszystko miałoby jakiś sens i porządek. Jednym słowem na twoich kobiecych barkachspoczywał ciężar dźwigania rodziny. Trochę to za duzo, jak na młodą mamę. Starałas się i wystarczy juz tego dobrego. Teraz niech druga strona ruszy doopę.
Facet jest kłamcą i na dodatek jest agresywny oraz chamski w stosunku do ciebie- nie ma więc sensu, byś dalej tkwiła w takim małżeństwei.
Na dodatek ciągnie go do internetowych kurew- niech więc do nich idzie i niech one oporządzaja go, karmią i znoszą jego chamstwo na co dzien. Bo widzisz to jest tak- załozyliście rodzinę, jest małe dziecko, więc proza zycia hula u was aż miło. Trzeba pójść do pracy, by zarobić na życie, trzeba zająć się dzieckiem i nie ma czasu na jakieś atrakcje. Rodzinne zycie przerosło piotrusia pana i złość go ogarnia, że codziennie jest to samo  co najgorsze bedzie coraz gorzej. Zarobiona zona, wiecznie czepiająca się pana, roszczeniowe dziecko- jak tu wytrzymać w takim młynie? Trzeba więc urozmaicić sobie szarą codzienność i walić konia oglądając internetowe kurwy- to taki podniecające i ekscytujące. Cóż to za wspaniałe kobiety te dziwy! Gdzie tam nudnej żonie do tych gwiazd- dziewczyno podziekuj panu za współpracę i zostaw pajaca. Wyjedziesz z dzieckiem, a on bedzie miał wolną chatę. Ściągnie portki i bedziemógł walic konia na okrągło- to dopiero bedzie życie. Ty wisisz mu nono stop nad głową, kręcisz się po chałupie i ciężko jest w takich warunkach wywalić wacka na wierzch, by sobie dogodzić- własnie dlatego ten jebaka jest na ciebie taki wściekły. Zostaw go i Bogu dziękuj za to, że masz dokąd uciec z tego chorego domu. Niech się dzieje co chce- więcej tego nie znoś, bo łatwo jest zmarnowac sobie życie, a marnować zycie na nieudacznka, to wręcz czyste szaleństwo. On albo się obudzi i zacznie mysleć głową, albo wasze drogi rozejdą się na zawsze. Tylko porządny łomot jest w stanie uratować twoją rodzinę. Jesli bedziesz się z nim ciągać i cackać, to gofno z tego wszystkiego bedzie. Tak więc załatw rozdzielność majątkową, jesli do tej pory jej jeszcze nie masz (kurwy kosztują, więc kto wie czy chłop ten nie narobi ci długów i w efekcie ty bedziesz musiała utrzymywac jakies parszywe zdziry) i wnieś sprawę o alimenty, by chłoptaś nie zapomniał, że ma dziecko. Zamieszkasz daleko i bardzo dobrze- wiem po sobie, że odległość od źródła zła jest zbawienna. Zmiana klimatu, otoczenia, nowe sprawy, nowi ludzie- to wszystko działa jak balsam na zraniona duszę.
Trzymaj się dzielnie- podjęłaś bardzo mądrą decyzję.

16

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Oliwia cudnie to ujęłaś. Długi mamy z jego winy owszem. Trochę otworzyłaś mi oczy i bardzo Ci za to dziękuję.  Tak jakbyś siedziała u nas w domu na zyrandolu... dałaś mi Iskierkę nadziei że może być normalnie ☺

17

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Czy to możliwe że ja po kilku dniach czuję się tak jakby mnie nic nie obchodziło.  Jakby tego rozstania nie było.  Jest mi wszystko jedno. Nie rozpaczam...

18

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Hm... mnie się wydaje, że to  jednak obojętność chwilowa. Generalnie to raczej przygotuj się na emocjonalną huśtawkę wink Jednego dnia obojętność, drugiego żal i tęsknota. Ale gdyby Twój stan obojętności okazał się być stały, to super. Nic tylko się cieszyć  smile

19

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Hej smile
Pytałaś, czy są tu kobiety szczęśliwe po rozwodzie...
Otóż jedna taka jest na pewno smile wink
Co do emocji ...to takie rozbujane wahadło..raz rozpacz...za chwilę obojętność...ogromny żal.aż do zadowolenia.potem znowu gorycz i żal i poczucie krzywdy
Jak będzie złość to oki...znaczy ku dobremu zmierza smile
Z czasem te emocje będą słabnąć smile...obiecuję...możesz trzymać mnie za słowo.
Daj czasowi płynąć i robić swoje...będzie dobrze.

20

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Pewnie, ze po rozwodzie będziesz mogła być szczęśliwa, a nawet jeśli nie tak szczęśliwa, jakbyś tego pragnęła, to przynajmniej będziesz mogła spokojnie zyć. Nikt nie będzie ryczał na ciebie, ubliżał ci i marnotrawił twoich pieniędzy, przede wszystkim nie bedziesz musiała znosić żadnej patologii- chodzi mi o te ladacznice z internetu.
Wrócisz w swoje strony, będziesz miała blisko siebie swoich rodziców, którzy na pewno bardzo ci pomogą, nie tylko przy dziecku. Odnowisz sobie stare znajomości i odetchniesz pełną piersią- tamto miejsce, jak widac, nie bylo dla ciebie. Znajdziesz sobie pracę i powolutku ułozysz sobie życie, spokojnie i beż patologii. Przeprowadzka i to tak daleko jest cudowna- wiem, bo własnie to przerabiam. To zupełnie inne życie,a twojemu męzoiw też przyda się, jesli dostanie od ciebie w gębę za te kurwy i chamstwo wobec ciebie. Wszystko n pewno wyjdzie ci porządnie na zdrowie. Skoro on narobił długów, to wykręć się z nich jakoś, zrob tę rozdzielnosć i uciekaj od nieudacznika. Jesli on za toba pobiegnie, to bedziesz mogła zastanowic się czy dalej ciągnąćto malżeństwo, czy nie, ale w razie czego niech wszystko realizuje się na twoich warunkach, ponieważ twoje warunki są zdrowe i mają na celu budowanie fajnej rodziny dla waszej trójki- jego warunki są chore, nie do przyjęcia, więc absolutnie na nie przystawaj na nie.
Głowa do góry- bedzie dobrze.

21

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Rozdzielnosc mamy co nie zmienia faktu że kredyt jest na mnie. A jeśli chodzi o odległość to wcześniej mieszkaliśmy za granicą.  Szansa na dobre życie tam była wielka. Tylko tego mi trochę żal.

22

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Dziewczyny ja zaraz sfiksuje. Mąż do mnie wypisuje.  Jest mi go żal!!!!

23

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.
yellowblue napisał/a:

Dziewczyny ja zaraz sfiksuje. Mąż do mnie wypisuje.  Jest mi go żal!!!!

Yellow
Trzymaj się, pamiętaj że zmieniasz życie na lepsze przede wszystkim dla dziecka!
Kilka dni niczego w  nim nie zmieniło, pali mu się pod tylkiem to i   przypomniał sobie o Was .. jeśli naprawdę zechce być z Wami musisz być pewna że to szczere z jego strony.

24

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Dziewczyno musisz być twarda. Wyobraź sobie całe życie z narcystycznym piotrusiem panem. Zero skruchy jak już to udawana. Jak bys wrocila i przetrzepala net komórkę to byś wiedziała jak to zakończyć. On płacze ale to są krokodyle łzy. Będzie Cię szantażować ze zrobi sobie krzywdę. Ale jesteś jego ofiarą. Łatwa zdobycz do tego z miękkim lądowaniem po wszystkich problemach. Bo wie ze Ty to kochasz i zrobisz dla niego wszystko. Musisz przetargac go za kudly po podłodze. Każ mu iść na terapię do psychologa i dowiaduj się o jego stanie zdrowia jak chcesz mieć pewność ale 900 km od niego raczej to się nie uda. Masz miękkie serce?musisz mieć twardą doope. Małżeństwo jest cenne w oczach Boga.  Ale nie ludzi. Możesz walczyć ale nie za niego. Za dwoje to Ty się wykoczysz a przecież jest dziecko. Dla niego też musisz funkcjonować. Twój mąż był egoista? Też taka bądź. Zainwestuj w siebie inaczej spotkasz się z wrakiem człowieka. Swoim wrakiem.

25

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.
edziak napisał/a:
yellowblue napisał/a:

Dziewczyny ja zaraz sfiksuje. Mąż do mnie wypisuje.  Jest mi go żal!!!!

Yellow
Trzymaj się, pamiętaj że zmieniasz życie na lepsze przede wszystkim dla dziecka!
Kilka dni niczego w  nim nie zmieniło, pali mu się pod tylkiem to i   przypomniał sobie o Was .. jeśli naprawdę zechce być z Wami musisz być pewna że to szczere z jego strony.


A jak się upewnić że to szczere ? bo będzie prosił odpowiednią ilość dni?
Pytanie czy Yellow chce z nim być ? i to powinno być determinantem kroków jakie podejmie . "On chce być" ale jaką prace zamierza wykonać nad sobą ? i nad związkiem ?
Czy rozumie czym skrzywdził zonę i rodzinę ?
Porozmawiać zawsze można, byle wiedzieć co się chce osiągnąć... co w ogóle chcesz Yellow?
Bo same żeby "być razem"..to droga do tego samego miejsca w którym jesteście .

26

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.
chceuciekacstad napisał/a:
edziak napisał/a:
yellowblue napisał/a:

Dziewczyny ja zaraz sfiksuje. Mąż do mnie wypisuje.  Jest mi go żal!!!!

Yellow
Trzymaj się, pamiętaj że zmieniasz życie na lepsze przede wszystkim dla dziecka!
Kilka dni niczego w  nim nie zmieniło, pali mu się pod tylkiem to i   przypomniał sobie o Was .. jeśli naprawdę zechce być z Wami musisz być pewna że to szczere z jego strony.


A jak się upewnić że to szczere ? bo będzie prosił odpowiednią ilość dni?
Pytanie czy Yellow chce z nim być ? i to powinno być determinantem kroków jakie podejmie . "On chce być" ale jaką prace zamierza wykonać nad sobą ? i nad związkiem ?
Czy rozumie czym skrzywdził zonę i rodzinę ?
Porozmawiać zawsze można, byle wiedzieć co się chce osiągnąć... co w ogóle chcesz Yellow?
Bo same żeby "być razem"..to droga do tego samego miejsca w którym jesteście .

Nie ma co ironizować....
Oczywiście że nie wystarczy odczekać ileś dni.
Terapia bo skądś te jego zachowania się biorą, zaangażowanie w dom, spłata zadłużenia które mają przez niego, całkowita przejrzystość jeśli chodzi o telefon i Internet, przeprowadzka by być tam gdzie żona i dziecko itd jeśli  będzie chciał to i sposób znajdzie by udowodnić zmianę. Ale musi do niego dotrzeć że to ostateczna decyzja Yellow i musi sam chcieć. Na razie te jego jęki i zawodzenia to próba udobruchania żony kolejny raz...

27

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Twierdzi że w poniedziałek idzie do psychologa. Ja raczej i tak mu nie uwierzę.  Po prostu to wszystko mnie męczy.  Przejrzystość komórki i komputera chyba nic nie daje bo przecież można kasować.

28

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Yellow
Ty go znasz najlepiej.. jeśli mu nie wierzysz widocznie masz podstawy. Zresztą jedna jaskółka wiosny nie czyni...
Mobilizuj się dla dziecka!

Czy Ty już jesteś u rodziców?

29 Ostatnio edytowany przez santana (2016-01-15 15:15:34)

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Wejdź na stronę jakoś detektywistyczna. Za ok 400 zł można kupić pendriva z nagrywaniem. Taki reagujacy na glos jest drozszy.   Mozesz wrzucic do auta lub zostawic w domu. Możesz kupić keyloggera i założyć na komórkę komputer. Zdziwisz się co on robi. Jest narcystyczny tacy faceci mają problem ze zmianami i  dojrzewaniem. Obym sie mylila. Jeśli korzysta z przeglądarki Google jest opcją aby uruchomić program -wtyczka do zapamiętywania haseł.

30

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Jestem już u rodziców.  Jutro idę na rozmowę kwalifikacyjną.  Tylko to chyba nie chodzi o to żeby go szpiegowac. Jak będzie chciał to i tak znajdzie sposób.  Jestem na siebie tak zła że tyle lat nic z tym nie zrobilam. Że  zgodziłam się na dziecko wiedząc jaki on jest.  Ja chyba jestem za dobra. Zamiast się wściekać to myślę jak on sobie da radę. Weźcie mnie porządnie przeczołgajcie.

31

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Yellow,
we mnie tez latwo wzbudzic wyrzuty sumienia, wiec rozumiem dobrze.
Musisz ta zlosc utrzymac w sobie, do czasu az troche emocje opadna i zajmiesz sie nowym zyciem.
Pomysl czy chcialabys by Twoja corka miala taki przyklad domu rodzinnego, bys zamiast dla niej kupowac rzeczy splacala dlugi jej ojca.. czy chcialabys by Twoja corka natknela sie kiedys na zdjecia tatusia.. jak to nie pomoze to juz nie wiem co.
Trzymaj sie!

32

Odp: Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Kochane Netkobietki, liczę na Wasze wsparcie bo wiem że zawsze służycie radą. Odeszłam od męża. Mamy dziecko, które jest ze mną. Najgorsze jest to że uświadomiłam sobie już dawno że to związek bez przyszłości a nadal o nim myślę i się katuje. Mąż kłamał prosto w oczy w wielu sprawach oraz flirtował z paniami na stronach erotycznych. Ponadto bywał agresywny - agresja słowna. Zawsze na wszystkie poważne sprawy mówił nie wiem i to ja musiałam decydować a potem wysłuchiwać że to moja wina. Zatajanie spraw ważnych dla naszej rodziny i długi to był chleb powszedni. A ja przez tyle lat pomagałam. Wiem, że nie zbudowałabym z nim zdrowej relacji i mu nie ufam. Wiem, że gdybym została to nic by się nie zmieniło.  Wiem, że wielokrotnie prosiłam go o szczerość, mówiłam że mu pomogę i że może na mnie liczyć a on i tak nadal kłamał. Jednak mimo tej całej wiedzy serce nie pozwala mi przejść nad tym rozstaniem do porządku dziennego. Ciągle o nim myślę, idealizuje jego obraz, wspominam dobre chwile. Jednocześnie mam wielki żal do niego i jestem bardzo zła. Jak sobie pomóc z tym wszystkim. Na psychologa nie mam teraz czasu bo cudem znajduję czas na zarabianie pieniędzy przy tak małym dziecku i ciągle angażuje babcię. Naprawdę żałuję tych 8 lat i mam do siebie żal że dałam się tyle czasu zwodzić. Ale tak jak już mówiłam  czuję że serce mi pęknie z bólu. Nic mnie nie cieszy, nie wyobrażam sobie dalszego życia. Nie wyobrażam sobie jak mąż mógłby być z kimś innym. To wszystko jest bardzo trudne. Wiem że wina jest zawsze po obu stronach i że może byłam czepialska ale chciałam dla nas dobrej i spokojnej przyszłości. Przez takie zachowanie męża zamknęłam się na seks i musiałam się do niego zmuszać. Jak znaleźć w sobie siłę na to wszystko.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód, dziecko, ja i mętlik.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026