Witam Was mam prawie 30 lat i 6 letni staż małżeński. Dwójkę wspaniałych dzieci
Podobne tematy
napisz cos wiecej, co sie dzieje?
Witam Was mam prawie 30 lat i 6 letni staż małżeński. Dwójkę wspaniałych dzieci
Tak,jest.
Nie,nie ma.
Zakręć kołem fortuny.
Albo napisz o co Ci chodzi?
właśnie o co chodzi ? bo takie pytanie czy jest sens ratowac małżeństwo gdzie macie 6 lat stażu , dwoje dzieci .... jak juz zaczynasz wątek to napisz dokładniej . ale ogolnie piszac to tak , jest sens ratowac to malżeństwo . Jesli uważasz ,ze coś się wypaliło między Wami , to sprobuj męża namówić na terapie małżeńską . Oczywiście pod warunkiem ,ze on też bd chciał to małżenstwo ratować . Niesttey do tego trzeba dwojga . Jeśli okaże się ,ze zdradza Cie , zdobądź dowody na zdrade męża i idź do dobrego adwokata . Ja nie miałam takich problemów na szczeście , ale moja kuzynka tak . Okazało się ,ze po 7 latach ją zdradził , chciał ją zostawić z niczym dla innej . Znalazła dobrego adwokata ( Magdalena Grześkowiak , z tym ,ze ona jest z Warszawy ) i jej pomogła . Napisz o co chodzi jak będziesz na forum tutaj . wtedy Ci pomożemy co i jak .
nie wiem, nie znam kulis Twojego małżeństwa. Ja tylko mogę napisać, czy bym ratowała swoje. A Ty sama musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie czy, i przede wszystkim dlaczego chcesz je ratować. Motywy są ważne.
Chyba nikt jednoznacznie nie odpowie nawet jak będzie więcej informacji rozejście czy rozwód to zawsze trudna decyzja, wiele osób właśnie dlatego, że boi się samej sprawy odkłada tą decyzje w nieskończoność chociaż wie, ze jest najlepsza może musisz z kimś pogadać? Ktoś napisał o prawniku to też może być dobra opcja, udać się na konsultacje powiedzieć co się dzieje, prawnik odpowie Ci jak to może przebiegać. W Warszawie na pewno w kwestii rozwodów to mecenas Budrewicz jeden z bardziej doświadczonych prawników.
Najgorsze co można zrobić to powiedzieć sobie co ma być to będzie i nic nie robić.
Powodzenia.