netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

uratujemy to ?

2 odpowiedzi1 230 wyświetleńzałożony przez inga13, 28.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: uratujemy to ?

Od dłuższego czasu szukam na forach takiego problemu jak moj jednak w końcu postanowiłam poprosić o radę osobiście osob bezstronnych. A więc mam 18 lat i chłopaka od półtora roku. Jest 3 lata starszy ma dobrą prace i studiuje ,przez rok mieszkał 90 km ode mnie. Nadal sporo wyjeżdża służbowo lub do szkoły. Niestety każdy jego wyjazd mnie dobija i zazwyczaj zawsze sie kłócimy bo przez kilka dni nie rozmawiamy prawie wcale.. jestem osobą strasznie emocjonalną , obrażam sie o byle co i nie wyjaśniam ani słowem( poniewaz od razu bym plakała) co za tym idzie klotnia robi sie ogromna.
On jest zwariowany ,pełen energii i beztroski . Wiem ,ze mnie kocha jest dla mnie bardzo dobry i o dziwo znosi moje humory bardzo dzielnie. W maju mielismy powazny kryzys i od tamtego czasu bardzo czesto sie klocimy jednak od poczatku grudnia tydzien jest cudownie a tydzien tragicznie. Oboje otwarcie mowimy ,że psuje się między nami i zdajemy sobie z tego sprawę. Momentami mam ochotę na przerwanie tego choćby na chwile by odpocząc ,ale za bardzo go kocham ,mimo iż powtarzamy ze jest źle oboje probujemy spędzać ze sobą czas i rozmawiać tak jakby było wszystko dobrze. Niestety zaczął chorować i podejrzewam ,że to nerwy gdyż bardzo sie dusi w chwilach nerwowych , boje się ,że jest to też spowodowane naszą sytuacją.. Bardzo staram się dla niego zmienić ,choć momentami nie mam siły..
Co powinnam zrobić ? nie wyobrazam sobie rozstania.. mamy szanse ?

2

Odp: uratujemy to ?

Z własnego doświadczenia powiem Ci, ciężko będzie. Macie rozbieżność charakterów, On dzielnie znosi Twoje humory, jednak przyjdzie czas gdy powie dość. Każdy ma swoją cierpliwość (powinnaś się zmienić). Kochacie się, ale jednocześnie wyniszczacie. Wątpię by udało się Wam to wszystko naprawić. Przyjdzie taki moment, że jedno z Was odpuści, albo oboje. Pytasz czy macie szansę, tak naprawdę wszystko zależy od Was, od komunikacji między wami i chęci.

3

Odp: uratujemy to ?

Myślę, że jak Ci będzie zależało to się zmienisz.
Jeśli masz taki problem z emocjami i o tym wiesz to polecam Ci skorzystanie z darmowych usługi poradni psychologicznej dla młodzieży, zwykle są w dużych miastach.
jeśli masz problem ze znalezieniem to zagadaj z psychologiem szkolnym na pewno Ci podpowie gdzie szukać pomocy.
To nic dziwnego, wielu ludzi ma taki problem i trzeba coś z nim zrobić bo jak widzisz nie da się z takim problem żyć wygodnie.
A jak się do takiej poradni zwrócisz to nauczysz się jak radzić sobie ze stresem i wyrażaniem swoich emocji w inny sposób niż agresja psychiczna czy fizyczna nie wspominając o autoagresji.
Nawet jeśli się rozstaniecie to mając 18 lat na pewno kogoś jeszcze poznasz wink ale co wtedy jeśli znowu ten związek będziesz niszczyć emocjami  i w efekcie będziesz nieszczęśliwa?
nie piszesz dlaczego się denerwujesz, pewnie w tej historii to nie ważne, ale jak człowiek chce to zawsze znajdzie powód do kłótni, nieprawdaż ?
pogadaj z chłopakiem o tym, jak mu zależy to Ci pomoże a może nawet będzie podwoził a jeśli nie to przynajmniej nie zaneguje tego wink
powodzenia i głowa do góry.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026