netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

38 odpowiedzi6 617 wyświetleńzałożony przez Vagabond, 28.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Cześć,
Przeglądam te forum od pewnego czasu i postanowiłem się doradzić. Jestem 20-paroletnim facetem, który przez lata walczy ze swoją nieśmiałością (zwłaszcza mam ją do kobiet, co mnie najbardziej boli) i uważam, że najwyższy czas się zmienić. Problem w tym, że nie wiem za bardzo jak. Już dawno temu zauważyłem, że tak naprawdę moją największą zmorą jest brak siły przebicia i ciamajdowatość. Po prostu, jak z kimś gadam jeden na jeden to jest spoko. Jak z dwoma osobami trochę słabiej, natomiast w większych grupach praktycznie nie istnieję i nie jestem w stanie zabrać głosu. Brak mi siły przebicia i błyskotliwości, a jak już się odezwę, to zaraz ktoś inny się odezwie i cała moja myśl idzie w zapomnienie. A jak już jestem w towarzystwie osoby wygadanej, która lubi się wtrącać między zdanie innych, to totalna lipa. Kompletnie nie mam timingu wypowiedzi a wszyscy wokół jakby mieli zawsze idealny. A ja wyjątkowo nie lubię czuć się olanym w grupie jak coś mówię, nienawidzę tego. Zauważyłem też, że niestety ale obiektywnie patrząc, jestem też trochę ograniczony tematycznie. Po prostu rozumiecie, większość ludzi interesuje się po trochu wieloma rzeczami i znają się na nich w średni sposób (ale jednak trochę znają). A ja całe życie poświęcałem się dwóm, może trzem pasjom i przez to zaniedbałem wiele innych tematów życiowych. Po prostu jak się czymś interesowałem to robiłem to na maxa i poświęcałem się cały zaniedbując przy tym inne aspekty życia, przez co mam czasem problemy z teoretycznie prostymi czynnościami wymagającymi choć trochę zdolności manualnych. A mam w zwyczaju raczej nie zabierać głosu gdy się nie znam w danym temacie, chyba że żartem czy coś. Chcę to zmienić jak najszybciej się da bo mam już tego dosyć, ale od czego rozpocząć? Może znacie podobnych ludzi?

2

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Założyłem konto by specjalnie ci odpisać (już mnie 2x zbanowały tutaj, pewnie zbanują i trzeci i pokasują, ale może zdąrzysz przeczytać).

Na początku zakładam, że nie jesteś dla kobiet atrakcyjny fizycznie z jakiegoś powodu, bo nawet gdybyś był nieśmiały, ale przystojny, to same by się koło ciebie kręciły i w końcu mając z nimi kontakt, pozbył byś się tej nieśmiałości, widząc, że nie gryzą i są przyjazne dla ciebie. A skoro tu piszesz z takim problemem, to prawdopodobnie mam rację w ocenie twojej powierzchowności.

Widzisz, jeśli rzeczywiście masz jakieś swoje konkretne zainteresowania, którym poświęcasz czas, to musisz wiedzieć, że między innymi przez to masz mniej doświadczenia z kobietami, a stąd bierze się (między innymi) nieśmiałość u młodego mężczyzny. Kiedy koledzy w liceum, wydawali jakieś pieniądze na zabawę, alkohol, randki z dziewczynami i w ten sposób zdobywali swoje pierwsze doświadczenia związkowo-seksualne, ja ostatni grosz od rodziców czy zarobiony dorywczo wydawałem na prenumeratę "Wiedzy i Życia", którą czytałem od deski do deski oraz na teleskop, przy którym siedziałem w mroźną noc i studiowałem to co mnie pasjonowało. Takie rzeczywiste pasje powodują, że jest się naturalnie zapóźnionym w praktyce związkowo-seksualnej. Oczywiście, są hobby i pasje, które pomagają w randkowaniu (np bycie kierowcą sportowych samochodów, młodym piłkarzem czy innym atletą atrakcyjnej dyscypliny), ale są takie które zupełnie nie pomagają. Nawet niektóre sporty (jak sporty walki - znam to ze swojej autopsji), powodują niezrozumienie kobiet. Poza tym zwyczajnie zajmują czas i konkurują o kobietę u ciebie. Jeśli dodamy do tego małą atrakcyjność fizyczną w oczach kobiet i konkurencję w postaci młodych mężczyzn, którzy bardziej zajmują się uganianiem za dziewczynami, niż czasochłonną pasją czy nauką - to masz już na starcie gotowe problemy.

Tylko, że musisz sobie zdać sprawę z jednego (mi zabrało to nieco czasu). To nie jest tak, że jesteś cipą i ciamajdą dla kobiet i dlatego uciekłeś w pochłanianie książek, specjalistyczne męskie hobby, czy jakąś pasję sportową. Nie. Jest tak, że te hobby, pasje czy co tam robisz -  to od początku był priorytet, coś ważniejszego osobiście niż zaliczenie dziewczyny i stanie się "prawdziwym mężczyną". To naprawdę jest to coś w czym jesteś dobry, znasz się na tym i co cię RZECZYWIŚCIE interesuje (to dlatego nie masz gadki w grupie, bo tych swoich rzeczy nie robiłeś i nie robisz na pokaz i pod publikę). Ty i twoje pasje to nie jest kilkuset-nominalny banknot, który podoba się każdemu. Co chcę ci tutaj podpowiedzieć, to to, że tak naprawdę choć mężczyźnie jest źle bez kobiety, to podejrzewam, że u ciebie (jak u mnie) są rzeczy, które rzeczywiście interesują cię poza kobietami. Kolego, np nie sztuką być "ladies man" jak się jest przystojnym. Czasami wystarczy, że elegancki czy przystojny mężczyna powie jakiś banał, a kobiety naturalnie uznają to za złotą myśl. Tak już jest, nie ma co się z tym koniem kopać. Tak więc twoje poczucie wartości jest fałszywie zaniżone o jakiś 1-2 punkty w dół. Rzeczywiste poczucie wartości powinno być kształtowane wyłącznie odbierając bodźce z RÓŻNYCH źródeł w REALNYM świecie. Broń Boże nie oceniaj siebie na podstawie tego co ci ktoś w necie napisał. Nawet czytając to co ja powiedziałem i napisałem dla ciebie, nie wierz, sprawdź na żywo.

Co do zabierania głosu, to nie wiem o jakiej sytacji mówisz: pisania w internecie, czy spotkań na żywo? Bo jak mówisz o dyskusjach w sieci to od razu daj sobie spokój - w sieci jest specyficzny świat. Jeśli chodzi o spotkania na żywo to mam dla ciebie 2 wskazówki.
Wstępnie, zakładam, że ta chęć zabłyszczenia w tłumie bierze się z chęci zwrócenia na siebie uwagi jakiś kobiet, które ci się podobają. Jeśli tak, to pamiętaj: tak naprawdę coś ma siłę przebicia, jeśli sam to sprawdziłeś, wyszło ci z twojego życia i osobistego powtarzalnego doświadczenia (a nie: powielone, zasłyszane czy skopiowane od kogoś). Nawet gdy powiesz coś rzadziej, ale serio od siebie, to zrobi wrażenie 10x lepiej niż byś powtarzał jakieś zasłyszane truizmy i piękne zdania. Dalej, wiedz że kobiety jedna od drugiej różnią się od siebie w wielu rzeczach (choć w tym kobiecym rdzeniu są bardzo podobne), np jest wiele kobiet wariatek. Dlatego nie katuj się się jak powiesz coś, czy wprowadzisz jakiś temat i nikogo albo mało kogo to zainteresuje. Odbiór bardzo zależy od ludzi do których to mówisz. Zobacz: piwo z prywatnych małych browarów z orginalnym smakiem sprzedaje się gorzej niż to z kompanii piwowarskich, ale zawsze znajdzie się jakaś grupa wiernych smakoszy chętnych do nabycia.

A druga sprawa, co do publicznych występów by zaimponować jakieś dziewczynie, to pamiętaj by nigdy nie zapraszać świeżo poznanej dziewczny na grupową randkę albo mieć randkę z nią w jakieś grupie jej czy twoich znajomych. Broń Boże, żadnych grupowych spotkań z taką dopóki nie staniecie się parą. Poznawanie się powinno odbywać ekskluzywnie między wami, owszem zabieraj ją w miejsca publiczne itp, ale to ma być spotkanie tylko między wami.
Powodzenia

3 Ostatnio edytowany przez Vagabond (2015-12-28 03:30:49)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Zdążyłem przeczytać (dzięki za odp) ale już odpiszę na początek pierwszego zdania- obiektywnie rzecz ujmując, wcale nie jestem jakiś brzydki (niektóre oceniały mnie nawet jako przystojnego, ale na tym się zazwyczaj kończyło), jedynie od zawsze byłem wyjątkowo szczupły, nawet teraz nie wyglądam więc do końca na swój wiek (wzrost jest ok). Na pewno masz natomiast rację z tym że częstsze obcowanie i dyskusje z kobietami (których powiem szczerze aktualnie brakuje mi jak tlenu) wyrabia lepsze czucie się wśród nich. Sam to widziałem wielokrotnie po sobie, teraz mam mniejszy kontakt z kobietami to i w ich towarzystwie czuje się jeszcze bardziej nieśmiało.
Druga sprawa - bardzo mądrze ogólnie mówisz i rozumiem o co Ci chodzi odnośnie tego, że pasja jest dla mnie samowystarczalna. No więc tak było przez lata. Natomiast już za parę lat będę miał lat 30 i jakoś ta samowystarczalność została u mnie stracona, bowiem tak naprawdę nic ona mi nie przynosi. Człowiek w tym wieku już trochę inaczej zaczyna patrzeć na niektóre sprawy, tak jest i w moim przypadku. Presja otoczenia, która do tej pory była mi obca lub jedynie po cichu jakoś tam wpływała na mnie, jest teraz większa, ale to też nie jest tak że chcę zaspokoić innych- po prostu moja wieloletnia pasja zaczyna mnie już nudzić i chcę się oderwać od tego, mam potrzebę bycia z jakąś kobietą, wiem, że byłbym dobrym chłopakiem, ale jednak zauważam pewne defekty, które mi to uniemożliwiają. Nieśmiałość od zawsze była dla mnie jednym, wielkim blokerem. Teraz pasja nie sprawia już takiej frajdy jak dawniej, nawet zaczynam jej nie lubić za to, że tak bardzo się jej pochłonąłem.
Co do zabierania głosu mam na myśli sytuacje w klasie, przy stole, w jakiejkolwiek większej grupie. Nie nie, tu akurat nie chodzi o próbę zaimponowania czy wymuszania uwagi kobiet, wręcz przeciwnie, nie lubię czegoś takiego. Tutaj akurat niezależnie od towarzystwa nie potrafię się przebić i wyrazić swojego zdania bo albo ktoś za głośno mówi, albo jakaś odpowiedź przychodzi mi za wolno na myśl jak już jest po herbacie, albo ktoś po prostu nie usłyszy i oleje (Fatalne uczucie). Ostatecznie poddaję się i wychodzę na takiego antypatycznego milczka, mogącego być odebranym także jako arogant.

4 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-29 16:50:10)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Chorwat Ci dobrze napisał ale do tego ja dorzucam Ci proste równanie - "wartość" - czyli to co decyduje czy jesteś dla kobiet atrakcyjny czy nie to
a) Twoja fizyczność 45%
b) Twój stan posiadania 45%
c) Twój Mindset 10%
Wszystko, w zależności od kobiety, + - 10%
Nad tym, jak każdy facet, musisz po prostu pracować, co nie oznacza, że będziesz miał branie u wszystkich kobiet - raczej u pewnych grup, do których Ty jako "produkt" będziesz skierowany (aczkolwiek to się też da obejść ale trzeba się napracować).

Ogólnie - Twój mindset jest ważny głównie dla Ciebie, większość kobiet i tak nie skuma Twoich pasji, tego że coś kochasz etc. bo same nie posiadają żadnych i żyją z dnia na dzień.

5

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Różne są kobiety, wszystko zależy też od tego czy zależy ci na stałym związku czy na przelotnej znajomości. Generalnie zasada jest taka, że warto rozmawiać swobodnie z obcymi ludźmi - tak po prostu, zwyczajnie. Mogą to być osoby z roku na uczelni, ludzie poznani na imprezie, ktokolwiek. W ten sposób wyrabiasz sobie pewne nawyki podczas rozmowy i później nie spinasz się tak podczas rozmowy z kobietami. Stresujące jest to, że chcesz się jak najlepiej zaprezentować, a nie o to chodzi. Chodzi o to by być sobą,  nie wszyscy ludzie do siebie pasują, więc lepiej już na starcie mieć jasność jeśli nie ma pomiędzy wami tej chemii. Ja mogę z własnego doświadczenia napisać, że luźno rozmawiam z osobami dopiero co poznanymi, również z dziewczynami, ale gdy rozmawiam z osobą na której naprawdę mi zależy to mam objawy fizyczne z którymi ciężko sobie poradzić jak np. przyspieszone bicie serca, przez co nieregularnie oddycham i zachowuje się nienaturalnie. Ale nie chodzi o to, że dziewczyna mi się podoba, bo jest ładna i nagle zaczynam się stresować. Chodzi raczej o taką znajomość, że znam jakąś dziewczynę z widzenia przez dłuższy okres czasu (np. z uczelni) i zdążyłem ją już trochę poznać i dlatego nie chcę tego zepsuć. Generalnie muszę kogoś dobrze poznać żeby się otworzyć, a takie luźne pogawędki na codziennie tematy mogę prowadzić z każdym. To o czym wspomina kolega wyżej też nie jest bez znaczenia. Jeżeli czujesz się dobrze sam ze sobą, jeżeli twoje życie jest poukładane i jesteś pewny siebie, to jest dużo łatwiej. A na pewność siebie wpływa między innymi fizyczność, nie ma co się oszukiwać. Z wyglądem zewnętrznym jest jak z opakowaniem produktu w sklepie. Dobre pierwsze wrażenie wywołane opakowaniem sprawia, że się nim zainteresujesz, ale później ważniejsze jest to co jest w środku, bo na samym atrakcyjnym wyglądzie daleko się zajechać nie da. Są ludzie, którzy zyskują przy bliższym poznaniu, a są tacy którzy tracą. Może to głupie, ale myślę, że nawet oglądnięcie kilku komedii romantycznych pozwala zobaczyć jak toczyć rozmowę, aby być postrzeganym jako ktoś "fajny", że tak to ujmę. Tylko bez przesady, należy mieć na uwadze, że film to film i traktować to z przymrużeniem oka.

6 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-29 23:18:50)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Wyjaśnijmy sobie kilka kwestii - to, że masz hobby / pasję / jesteś inteligentny ma bardzo małe znaczenie w relacjach damsko-męskich. Gdyby bylo inaczej największymi "pukaczami" byliby inżynierowie z CERNu i im podobni. Jak słusznie zauważył mój poprzednik przystojny męzczyzna może pieprzyć największe głupoty, a i tak panny będą mu biły brawo uszami. Smutne, okrutne ale tak jest. Twoje, kolegi Chorwata czy moje pasje G**** obchodzą "najlepsze" kobiety - a więc te, które mają największe branie. Pocieszające jest tylko to, że laski mają jeszcze gorzej - dziękuj opatrzności, że urodziłeś się średnio przystojnym facetem, a nie taką samą kobietą, bo one w ogóle są już skazane na totalne "spady" po najładniejszych koleżankach i na co dzień patrzą jak to do nich uderzają faceci mając je głęboko w nosie.

Co z tym zrobić?

Drogi są dwie - olać kobiety (w sensie dostać spady po przystojnych i nadzianych kolesiach) albo samemu wyżyłować swój wygląd na maksa - załóżmy że jesteś 5/10 (jak ja) - ciuchy i ćwiczenia ciała podniosą Cię do 8/10, a to da Ci dostęp do naprawdę niezłych sztuń.

Najważniejsze - czyli wygląd - mamy ogarnięte.

Twoje pasje mogą się przydać w punkcie numer dwa - kasa. Jak będziesz na nich zarabiał i miał z tego $$$ wtedy kobiety zaczną je zauważać, a nawet udawać, że je to tez interesuje. Ogólnie - $$$ = kobiety.

I teraz punkt ostatni - najważniejszy dla Ciebie. Dwa pierwsze to Twoje "zewnątrz" ale żeby było ono skuteczne ważny jest mindset. Jesteś konkretnym gościem ze swoimi pasjami, i jak Ci napisano, masz zaniżoną samoocenę. Po pierwsze nie pozwól żeby jakiekolwiek komentarze kobiet na nią wpływały -  ogólnie bądź wdzięczny za zlewki i chamskie komentarze - one dadzą Ci odpowiedni dystans do płci przeciwnej. Po drugie - ustal sobie cele i je realizuj. Po trzecie - mindset jest dla Ciebie i to, że Ty zapraszasz jakąs kobietę do swojego świata to Twoja łaska, a nie jej, że raczy się tam znaleźć.

Skrótami ale myślę, że ogarniasz o co kaman.

Podsumowując - wygląd, hajs i Twoje przekonania = siła przebicia wśród kobiet.

Pasje i zainteresowania zostaw dla kolegów, którzy też się tym jarają wink


---------------------------------------------------------------------------------------------

To powyżej pozwoli Ci na uniknięcia wpadania w koszyk "kolega", latania z wywalonym ozorem aż się łąskawie panna zgodzi na randkę no i skamlenia o seks. Będzie wóz albo przewóz - podobasz się - dostajesz co chcesz albo oleweczka ale przede wszystkim mało ściem, wystawiania etc.

7

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
ZwykłyFacet napisał/a:

Jak będziesz na nich zarabiał i miał z tego $$$ wtedy kobiety zaczną je zauważać, a nawet udawać, że je to tez interesuje. Ogólnie - $$$ = kobiety.

a to on szuka kobiety na całe życie czy materialistki? nie chce być nieskromna ale ja się uważam za raczej normalną ( jeśli chodzi o relacje z facetami) i nie sądzę by kasa była wyznacznikiem męskości i na pierwszym miejscu dla kobiet. jeśli szuka takiej fałszywej, której zależy tylko na forsie to ok ale normalnej kobiecie raczej na tym nie zależy. nie traktuj kobiet jak najgorsze zło.

8 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-30 00:02:47)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Ja mu proponuję iść drogą dzięki, której to ON sobie wybierze kobietę jaka mu się będzie podobała, a nie kobieta łaskawie pozwoli mu być ze sobą. Może iść drogą tradycyjną i przechodzić "tradycyjne" etapy - imponowanie, staranie się etc. Tu masz prostą i krótką piłkę - prezentujesz sobą takie zasoby, że to kobieta zaczyna coś od Ciebie chcieć a nie Ty od niej (bo tak jest w przygniatającej większości relacji damsko-męskich - to facet coś chce). To jest dokładnie ta sytuacja, którą mają mega atrakcyjne dziewczyny - leżą i pachną, a i tak stado kundli lata wokół. Można to odwrócić - wszystko zależy od zasobów i tego, jaką ktoś ma wrodzoną urodę (bo, nie oszukujmy się, ćwiczeniami, dietą etc. można się tylko dożyłować ale 10/10 nie zostanie w ten sposób nikt).

Powyżej opisałem jedną z metod na relację damsko-męskie - są inne - mniej lub bardziej tradycyjne - ta się sprawdza co wiem sam po sobie.

Nie uważam kobiet za zło. Tym bardziej najgorsze zło.

9 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-12-29 23:43:24)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Większość kobiet jakie znam lubią gdy facet się  o nie stara. On wybierze kobietę? Dobrze by było jakby się oboje wybrali. Jeśli kobieta mu pozwoli łaskawie być ze sobą tez niedobrze. ze skrajności w skrajność. niech będzie sobą, może trochę więcej rozmawiania z ludzmi ale niech nie próbuje drastycznie zmieniac swojego sposobu zycia, charakteru bo nigdy to nie będzie wyglądać na naturalne. Niestety na wygląd patrzą wszyscy w pierwszej kolejności ale kobiety akceptują mniej przystojnych, gdy potrafi je oczarować poczuciem humoru, inteligencją ale już u kobiet tak nie jest. Może być mądra, inteligentna, z poczuciem humoru ale brzydka i już nie ma "brania". dlatego w kwestii wyglądu faceci mają łatwiej.

10 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-29 23:54:43)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
chloe2 napisał/a:

Większość kobiet jakie znam lubią gdy facet się  o nie stara.

Większość facetów, których znam lubi jak ich kobieta ma 90-60-90 tylko jakie to ma znaczenie?
BTW - a cóż takiego mają w sobie kobiety, że należy się o nie starać? Pytam poważnie. A może o faceta należałoby się starać?

chloe2 napisał/a:

On wybierze kobietę? Dobrze by było jakby się oboje wybrali.

Doprecyzujmy - on pozwoli jej dokonać wyboru siebie prezentując odpowiednie zasoby. Samym wyglądem dostaniesz FC / ONS kasą zostaniesz bankomatem. Combo jest zabójcze.

chloe2 napisał/a:

Jeśli kobieta mu pozwoli łaskawie być ze sobą tez niedobrze.

No pewnie! Tylko, że tak ma większość par.


chloe2 napisał/a:

ze skrajności w skrajność. niech będzie sobą, może trochę więcej rozmawiania z ludzmi ale niech nie próbuje drastycznie zmieniac swojego sposobu zycia, charakteru bo nigdy to nie będzie wyglądać na naturalne.

Jeśli zrobi to w sposób sztuczny - zgoda. Ale jeśli wyostrzy pewne cechy swojego charakteru a niektóre przytłumi, będzie tak jak napisałem.

chloe2 napisał/a:

ale kobiety akceptują mniej przystojnych, gdy potrafi je oczarować poczuciem humoru, inteligencją

MIT. Totalny mit.  Przystojny facet może być totalnym bęcwałem, a wianuszek kobiet gotowych do rozłożenia nóg ma zapewniony. Inteligentny brzydal - musi latać, starać się etc. żeby być, jak słusznie zauważyłaś, zaakceptowanym

chloe2 napisał/a:

Może być mądra, inteligentna, z poczuciem humoru ale brzydka i już nie ma "brania". dlatego w kwestii wyglądu faceci mają łatwiej.

A to już w 100% prawda.

11

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Jak będzie wybierał znaczy miał te możliwość to musisz go jeszcze chyba nauczyć jak wybrać odpowiednia ? smile
Posiadanie wyboru bywa bardzo podstępne to jak z tym osłem co miał w żłobie i siano i owies.

12 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-30 00:00:20)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
kwadrad napisał/a:

Jak będzie wybierał znaczy miał te możliwość to musisz go jeszcze chyba nauczyć jak wybrać odpowiednia ? smile
Posiadanie wyboru bywa bardzo podstępne to jak z tym osłem co miał w żłobie i siano i owies.

Bywa - bo zaczynasz odrzucać ze względu na ledwie zauważalną krzywiznę nosa, dobór ciuchów według innego, niż Twój ulubiony, koloru czy miłość do barszczu i tym podobne bzdury, mając świadomość, że na to miejsce czeka 10 nowych do wyboru.
Tak właśnie mają dziewczyny, nazwijmy je potocznie, "10". Mając bardzo duży wybór ciężko się zdecydować, dlatego często bywają nieszczęśliwe. Facet, nawet"10" z wyglądu, rzadko tak dobrze "czuje" dynamikę relacji damsko-męskich jak kobieta i ląduje z brzydszą od siebie kobietą w związku, małżeństwie etc.

A jak wybrać odpowiednią dla NIEGO to on sobie sam tylko jest w stanie na to odpowiedzieć smile

13

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
ZwykłyFacet napisał/a:

BTW - a cóż takiego mają w sobie kobiety, że należy się o nie starać? Pytam poważnie. A może o faceta należałoby się starać?

a nie należy się starac? taka już natura faceta który chce zdobywac i kobiety, która lubi być zdobywana

MIT. Totalny mit.  Przystojny facet może być totalnym bęcwałem, a wianuszek kobiet gotowych do rozłożenia nóg ma zapewniony. Inteligentny brzydal - musi latać, starać się etc.

właśnie to jest mit. jako kobieta chyba lepiej wiem co mi (nam) się podoba. nigdy nie miałam faceta, który byłby ideałem, mega przystojny ale jak potrafi ze mną rozmawiać nie "o pogodzie" tylko na konkretne tematy, jest inteligentny ( no żebym miała z kim ja rozmawiać big_smile ), ma poczucie humoru to już może wyglądać jak Carrot Top big_smile i to nie ma większego znaczenia. Mój jest przecież odwrotnością mojego ideału jeśli chodzi o wygląd (w sensie kolor włosów, karnacja, wzrost)  Gdy kobiety rozmawiają w swoim gronie o facetach to nie mówią o wyglądzie jako priorytecie. zawsze jest to jaki jest zabawny, mądry, opiekuńczy i o to tez się ewentualnie pytają. co innego u nastolatek, które chcą się pochwalić chłopakiem i to nie jest zupełnie na poważnie.

14 Ostatnio edytowany przez Mishia (2015-12-30 00:13:57)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Normalny,fajny i wartościowy facet poznając kobietę ( np mnie tongue) nie musi obnosić się ze swoim materializmem. Ba... Mnie się od razu zapala czerwone światło jak facet zaczyna na spotkaniu mówić że posiada 2 mieszkania/ i /lub  buduje dom / bywa w Sztokholmie, Paryżu czy Dortmundzie. To na mnie nie działa! Chwalipięty trącą w przedbiegach choćby byli w moim typie. Są jeszcze kobiety które cenią najzwyklejsze dobre relacje międzyludzkie oparte na byciu sobą i szczerości. Mnie interesuje bycie a nie posiadanie. I nie wpierajcie panowie kitu że fajnej babce można zaimponować kasą! Tym można zaimponować tylko takim laskom które są na to łase!

15 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-30 00:22:46)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
chloe2 napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

BTW - a cóż takiego mają w sobie kobiety, że należy się o nie starać? Pytam poważnie. A może o faceta należałoby się starać?

a nie należy się starac? taka już natura faceta który chce zdobywac i kobiety, która lubi być zdobywana

W pewnym wieku (jak jesteś inteligentny to dużo szybciej niż ja) dochodzisz do wniosku, że zamiast latać z kwiatkiem, zapraszać na randki, opowiadać dyrdymały lepiej podejść, spojrzeć w oczy i po prostu, mówiąc kolokwialnie, złapać za tyłek / zaciągnąć do jaskini / być bezczelnym. Jeśli jesteś w typie danej kobiety to "wejdzie" jak złoto, jak nie... no cóż przynajmniej nie traciłeś czasu....

właśnie to jest mit. jako kobieta chyba lepiej wiem co mi (nam) się podoba. nigdy nie miałam faceta, który byłby ideałem, mega przystojny ale jak potrafi ze mną rozmawiać nie "o pogodzie" tylko na konkretne tematy, jest inteligentny ( no żebym miała z kim ja rozmawiać big_smile ), ma poczucie humoru to już może wyglądać jak Carrot Top big_smile i to nie ma większego znaczenia. Mój jest przecież odwrotnością mojego ideału jeśli chodzi o wygląd (w sensie kolor włosów, karnacja, wzrost)  Gdy kobiety rozmawiają w swoim gronie o facetach to nie mówią o wyglądzie jako priorytecie. zawsze jest to jaki jest zabawny, mądry, opiekuńczy i o to tez się ewentualnie pytają. co innego u nastolatek, które chcą się pochwalić chłopakiem i to nie jest zupełnie na poważnie.

He he he he.
"Dorosłe" kobiety pompują się na:
1. Mój Misio tyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyle zarabia
2. Mój Misio jest dyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyrektorem
3. Patrz co mi kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuupił mój Misio
4. Patrz jaki jest zaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardany
5. Ale ma branie wśród moich koleżanek
Itp. Itd.

Chloe no litości wink

ŻADNA nie powie wprost o wyglądzie czy kasie jako priorytecie żeby nie wyjśc na wiadomo kogo smile

Nie piszę, że Ty taka jesteś, pisze o ogóle w którym większość tak robi.

BTW - wszystkich chamskich, a megaskutecznych, zachowań, jak spóźnianie się na randki, nieodbieranie telefonu, nieodpisywanie na smsy, pokazywanie się z innymi osobami drugiej płci czy tez ostentacyjnego flirtu na oczach partnera nauczyłem się od kobiet smile Nie tylko na swoim doświadczeniu ale czytając  / rozmawiając o ich zachowaniach z innymi facetami smile

Miszka ale tu nie o tym.... Facet bierze Cię do knajpy na kolację.... a nie do tej najtańszej.... przychodzi jako tako ubrany.... ok coś sobą prezentuje etc. O tym mowa. Nie o byciu chwalipiętą.... Czytanie ze zrozumieniem...

16 Ostatnio edytowany przez Vagabond (2015-12-30 00:26:32)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Słuchajcie, dzięki za rady odnośnie kobiet ale ja tak naprawdę chcę się poradzić odnośnie innego problemu big_smile który według mnie jest największą przyczyną braku tego czegoś w sobie. Oczywiście na trwały związek interesują mnie porządne kobiety, czasem jak jestem napalony albo sobie pofantazjuję to myślę o takich innych heh ale to szybko mija. Nie czuję się odrzucany ze względu na wygląd (który powtarzam, wcale nie jest zły i nie jest to moja opinia, poza byciem szczupłym), wiem, że to jednak ja sam w sobie powinienem coś zmienić. Widzę mało przystojnych kolesi, a jednak coś tam sobą prezentujących i potrafiących się przede wszystkim przebić, zaradnych, którzy też mają fajne dziewczyny. Tak jak mówię, przez swoją pasję olałem wiele rzeczy przez co mam problem z niektórymi prostymi czynnościami i nie mam tak szerokich horyzontów jak niektórzy. W sensie większość coś tam powie o budownictwie, coś tam powie o samochodach, coś tam powie o sporcie, coś tam powie o modzie. A ktoś inny przykładowo powie mega dużo o samochodach, ale już o sporcie, modzie czy budownictwie niewiele (to taki z dupy przykład).

ZwykłyFacet - a co do tych gadek o rozmowach kobiet to też masz rację. Przedstawiając swoją sytuację mogę wyjść na zazdrośnika, ale naprawdę niektórych dziewczyn w związku to nie da się słuchać, ciągle się tylko przechwalają. W przypadku facetów tego nie ma i to zastanawia w sumie. Czasem mam wrażenie, że taka dziewczyna w ogóle nie ma o czym mówić (bo może nie ma pasji) więc gada o tym, że jej chłopak pierdnął itd.

17

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Przeczytaj ten wątek jeszcze raz i zastanów się czy chcesz iść drogą "standardową" czy rozegrać to inteligentniej wink

18

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Tylko się nie spóźniaj spotykając z jakąś bo raczej zadna tego nie lubi albo tylko ja mam tyle z Niemców ze punktualność jest na pierwszym miejscu. tongue
Zwykły staranie sie w moim rozumieniu to nie latanie z kwiatkami i zapraszanie gdzies ale okazywanie czułości i tego ze jest się ważnym. Gdyby bylo jak piszesz to ja bym w ogóle sama byla bo prezentu żadnego nie dostałam chyba z rok juz tongue w sumie dzieki za przypomnienie zaraz zrobię mu awanturę lol
Nie wiem gdzie Ty żyjesz ze widzisz jak sie kobiety miedzy sobą chwalą prezentami i uważają ze to najważniejszy element związku.
Przypomnij nam jeszcze dlaczego nikogo nie masz? big_smile

19 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-30 01:22:52)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
chloe2 napisał/a:

Tylko się nie spóźniaj spotykając z jakąś bo raczej zadna tego nie lubi

Oj wtedy zaczynacie doceniać moja droga, wbrew pozorom...

chloe2 napisał/a:

Nie wiem gdzie Ty żyjesz ze widzisz jak sie kobiety miedzy sobą chwalą prezentami i uważają ze to najważniejszy element związku.
Przypomnij nam jeszcze dlaczego nikogo nie masz? big_smile

Primo - na planecie ziemia w tym samym kraju co Ty.
Secundo - kto napisał, że najważniejsze, to są teksty moich znajomych / koleżanek, które słyszałem nie raz*.
Tertio - czego nie mam? W związek mogę wejść w każdej chwili, jeśli bym tego tak na siłę potrzebował, obecnie dwa FF i "nagranych" kilka kobiet więc o czym mowa...

Będzie panna jaka mi odpowiada, będzie związek. Nie po to zakończyłem 5 letni żeby teraz się ładować w coś co mi w 100% nie odpowiada.

*Jak dziś pamiętam pewien dialog. Dwie siostry:
A: Patrz dostałam bukiet z 50 róż ale kretyn...
B: He he he dobre, lata za Tobą
A: Z 5stów na to wydał
B: No ja bym w życiu za tyle kwiatów nie kupiła
A: Niech polata jeszcze, to mu napisze że się umówimy.

Autentyk. Byłem przy tym.

Idealny przykład "psiarstwa" i tego co ono wywołuje.

20 Ostatnio edytowany przez Mishia (2015-12-30 01:34:51)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Zwykły          taka mi się nasunęła myśl a propo min Twoich rad dla autora , i pozwolisz że będę miała swobodę co do wyboru kontekstu zdania do którego się odniosę.
Vagabond      o budownictwie i samochodach to raczej ze wszystkimi kobietami nie pogadasz ..hahah, ale np o nowych odmianach muscari pink już bardziej wink. Nie musisz znać się na typowo technicznych tematach żeby załapać fajną więź z kobietą. Mogę tylko zdradzić że kobiety lubią rozgadanych facetów , temat obojętny , płynnie i naturalnie przechodzący w następny .

21

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Zwykły nie udawaj ze Ty czekasz na odpowiednią bo to może właśnie Ty nie odpowiadasz kobietom tongue
Usłyszałeś taki dialog no i co? Są takie ale są i normalne. To ja Ci opowiem swój z koleżanką
K. Mowil ze planuje dla mnie prezent
J. No to i ty musisz cos kupic jemu
K. Co ty, nie przyjmę, głupio mi będzie
3 dni później
K. Kupił mi perfumy, zostawił u mnie w samochodzie nawet nie widziałam kiedy. Widziałam takie za dwie stówy, zwariował. Co ja teraz mam mu kupić?

No i nie sądzę by ona byla materialistką.
On się stara i fajnie ale kupowanie jej prezentów szczególnie drogich powoduje ze czuje się głupio i krępuje ją to.
Może takie normalne nie są dla Ciebie po prostu tongue

22 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-12-30 01:54:14)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

A to jest kolejny temat jakie to baby okropne i materialistki czy może temat o tym, jak ma się Facet zmienić?
Bo ja to chyba jakaś głupia jestem, ale jak dla mnie Autor ma problem z komunikacją międzyludzką.

Najśmieszniejsze, że Mishia została skrytykowana, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem  a Ona tylko odpisała o materializmie, o którym sami Panowie zaczęli, którzy nota bene nie potrafią czytać ze zrozumieniem... . big_smile

23 Ostatnio edytowany przez Mishia (2015-12-30 01:55:14)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
ZwykłyFacet napisał/a:

ŻADNA nie powie wprost o wyglądzie czy kasie jako priorytecie żeby nie wyjśc na wiadomo kogo smile

To widocznie nie miałeś okazji takiej spotkać. Kasa mnie akurat nie interesuje a wygląd bardzo . Mówie facetom wprost bez żadnych ogródek że nie jestem nimi zainteresowana i się nie umówię, i nie są w moim typie. I wiesz co ? Oni doceniają szczerość, a jeszcze bardziej to że w ogóle im odpowiadam tzn wchodzę w dyskusje. Bo panuje mit że księżniczki ignorują i mają w dooopie jak facet do nich zagaduje .

BTW - wszystkich chamskich, a megaskutecznych, zachowań, jak spóźnianie się na randki, nieodbieranie telefonu, nieodpisywanie na smsy, pokazywanie się z innymi osobami drugiej płci czy tez ostentacyjnego flirtu na oczach partnera nauczyłem się od kobiet smile Nie tylko na swoim doświadczeniu ale czytając  / rozmawiając o ich zachowaniach z innymi facetami.

Jakie my jesteśmy okrutne. wink , a na serio to współczuje takich kontaktów. Tylko nie mścij się na kobietach za to. Nie wszystkie są takie niemile smile.

24

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
Krejzolka82 napisał/a:

A to jest kolejny temat jakie to baby okropne i materialistki czy może temat o tym, jak ma się Facet zmienić?
Bo ja to chyba jakaś głupia jestem, ale jak dla mnie Autor ma problem z komunikacją międzyludzką.

Najśmieszniejsze, że Mishia została skrytykowana, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem  a Ona tylko odpisała o materializmie, o którym sami Panowie zaczęli, którzy nota bene nie potrafią czytać ze zrozumieniem... . big_smile

Zwykły może przytaczać historie jak to kobiety się przechwalają ale ja jako kobieta nie mogę,i pisze wg niego nie na temat.  Dajcie młotek!

25

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Ludzie, walić te kobiety (bez podtekstów)! big_smile Nie no, żartowałem oczywiście tongue Ale za bardzo mi trochę zmieniliście wątek, jak koleżanka wyżej zauważyła moim problemem są ogólne kontakty międzyludzkie a nie to, jak mam poderwać dziewczynę. Przykład z budownictwem był pierwszy-lepszy jaki przyszedł mi do głowy, po prostu chodzi o zachowanie w większych towarzystwach wobec ludzi każdej płci i o każdym wieku (do starszych mam jeszcze większy dystans). Chcę się zmienić, ale nie wiem jak to zrobić, od czego zacząć. Jak się stać bardziej inteligentnym, mieć większy posłuch w grupie, żeby była sytuacja że jak ja mówię, to wszyscy słuchają, a nie że muszę się na siłę wpierniczać w rozmowę a jeszcze ktoś mnie przy ciszy i mam knock-downa psychologicznego.

26

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

KAŻDA kobieta chce faceta zaradnego,(moje ulubione słowo z kobiecego słownika lol )
czyli najlepiej ustawionego,lub takiego,który dobrze rokuje,np. prowadzi małą firmę i rozwija ją,nie chodzi o typowe pieniądze,które kojarzą się z materializmem,ale o zdolność do ich zarabiania,gospodarowania nimi.Nie każda niestety jest na tej półce atrakcyjności,żeby takiego gościa wyrwać wink
Jakoś żadna nie chce pokochać biednego bezrobotnego,a przecież podobno liczy się wnętrze,skąd wiadomo,że taki nie ma bogatego wnętrza?No cóż jakoś nie chcą się przekonać lol

27 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-30 10:48:23)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
Mishia napisał/a:

Kasa mnie akurat nie interesuje a wygląd bardzo . Mówie facetom wprost bez żadnych ogródek że nie jestem nimi zainteresowana i się nie umówię, i nie są w moim typie. I wiesz co ? Oni doceniają szczerość, a jeszcze bardziej to że w ogóle im odpowiadam tzn wchodzę w dyskusje. Bo panuje mit że księżniczki ignorują i mają w dooopie jak facet do nich zagaduje .

No i punkt dla Ciebie Miszka, że mówisz szczerze i otwarcie, bo całe grono dobrze wyglądających lasek pompuje się tym, że frajerzy prawią im komplementy i za nimi latają. Więc dla Ciebie wygląd to jakieś 55%-60% doboru partnera, 30% to jego "zaradność" (ten wyraz łatwiej będzie Paniom przełknąć niż $$$) i 10% to to czy gościu umie Ci nawinąć przysłowiowy makaron na uszy.
I ok - ja to rozumiem i stąd to co piszę. Zresztą przypuszczam, że jesteś jedną z tych kobiet, na które mocno wpływają rozmaite atawizmy (szerokie barki, wysoki etc.) więc... w zasadzie to ten typ z którymi ja mam do czynienia.

Mishia napisał/a:

Jakie my jesteśmy okrutne. wink , a na serio to współczuje takich kontaktów. Tylko nie mścij się na kobietach za to. Nie wszystkie są takie niemile smile

Broń Boże okrutne - kierujecie się instynktem i uczuciami, a nie logiką - to tak jakby mówić, że tygrys jest okrutny bo zjada antylopę. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę i po prostu to żyłować. Ja osobiście jestem mega wdzięczny praktycznie każdej kobiecie, która mnie "spuściła" bo dzięki temu miałem materiał do przemyśleń czy "paliwo" żeby pracować nad sobą. Nawet jeśli było to swojskie "spie*****j" smile

Krejzolka82 napisał/a:

A to jest kolejny temat jakie to baby okropne i materialistki czy może temat o tym, jak ma się Facet zmienić?
Bo ja to chyba jakaś głupia jestem, ale jak dla mnie Autor ma problem z komunikacją międzyludzką.

Temat o problemach autora, które można rozwiązać na wiele sposobów i ja mu właśnie przedstawiłem jeden z nich. Baby nie są okropne tylko działają wedle pewnych schematów i tyle - identycznie jak faceci.

Vagabond napisał/a:

moim problemem są ogólne kontakty międzyludzkie a nie to, jak mam poderwać dziewczynę.

Jedno wiąże się z drugim.
Moje rady:
1. Obserwuj jak zachowują się tzw. "liderzy grupy" i adaptuj od nich zachowania, które pasują do Ciebie. Oczywiście nie chodzi o liderów z "autorytetem" (wykładowca etc.) ale o ludzi "równych Tobie".
2. Czytaj, dużo czytaj i słuchaj tez radia - powiększysz zasób słów i zwiększysz łatwość wypowiadania się. Przy okazji możesz to połączyć z nauka języków - znajdź sobie gatunek beletrystyki który Cię kręci i lecisz z koksem smile
3. Zmień swój wygląd bo z niego wynika szacunek jakim darzą Cie ludzie - jak zaczniesz jako tako wyglądać wiele problemów z komunikacja zniknie bo ludzie będą bardziej otwarci i po prostu milsi dla Ciebie
4. Zwiększ swoją pewność siebie - są na to rożne metody - ale najprościej zmienić swój mindset.

Polecam Ci zainteresowanie się następującymi ludźmi - Paul Mckenna, Piotr Tymochowicz, Michał Karnowski (trener), facet prowadzący kanał na YT "Domownia" - to na początek smile

@TheOnlyOne - w punkt wink

28 Ostatnio edytowany przez Mishia (2015-12-30 12:38:04)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Zwykły       Ogólnie i faceci i kobiety rosną pod wpływem komplementów lub samego okazania im zainteresowania . I ignorują rozmówce . Ja od jakiegoś czasu zmieniłam taktykę i jestem miłe zaskoczona reakcją panów , ale to tak na marginesie.
Tak działają na mnie atawizmy bo jako że jestem bardzo kobieca interesuje się bardzo męskimi facetami.
Śmiem wątpić czy miałeś do czynienia z takimi kobietami jak ja bo ja jestem bardzo niestandardowa myślowo, wręcz dinozaur, nie sypie epitetami ,nie spóźniam na randki , i lubie biednych brzydali tongue hehe
Ok jesteś wdzięczny tym kobietom które Cię spławiały czy cokolwiek ,odrobiłeś pewną małą lekcje życia ,tylko nie wyciągaj tej broni przeciwko kobiecie na której Ci będzie zależeć. Chodzi mi żeby nie obarczać ją grzechami innych. Bo troche mi wygląda że możesz mieć ku temu zapędy wink.

Vagabond      Hehe i co Ty myślisz że ktoś Ci poda receptę jak stać się inteligentnym , dobrym rozmówcą i poważanym w grupie, a i jeszcze charyzmatycznym przywódcą... smile ? Te wyżej wymienione cechy albo się ma albo nie. Czasami ma się nie wszystkie, ale po co takie parcie? Bądź normalnym facetem który interesuje się różnymi dziedzinami życia, bądź na bierząco z informacjami ze świata czy swojej najbliższej okolicy i nie musisz błyszczeć . Ważna jest chęć i brak barier w porozumiewaniu się i wtedy możesz o dooopie maryni nawijać i każdy będzie lubił Cię słuchać.

29 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-12-30 14:01:03)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Autorze, przywracasz mi wiarę w męski ród, dziękuję:)
Moja prośba, podczas bytności na forum postaraj się nie zmienić w Faceta obwiniającego kobiety o wszystko. Dziękuję smile
A jeżeli chodzi o Twój problem, to jedynie przychodzi mi do głowy, żebyś zaczął dużo czytać.
Jak mnie jeszcze "oświeci" to dopiszę.

Aha i zgadzam się z Mishią , nie każdemu jest dane być śmiałym przywódcą. Pamiętaj, że równowaga musi być w przyrodzie. smile


Prośba, jeżeli sam Autor pisze, że nie chodzi mu o kobiety ale o komunikację międzyludzką to piszcie o komunikacji międzyludzkiej a nie, że kobiety nie lubią bezrobotnych facetów. Co ma komunikacja międzyludzka do bezrobotnego faceta, którego nie lubią kobiety?
Chłopaki załóżcie sobie własny wątek o tym, jakie są kobiety i tam o tym piszcie a nie rozwalcie takim pisaniem każdego wątku.
Obiecuję, że nie będę pisać w Waszym wątku:)

30

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
Krejzolka82 napisał/a:

Prośba, jeżeli sam Autor pisze, że nie chodzi mu o kobiety ale o komunikację międzyludzką to piszcie o komunikacji międzyludzkiej

Wszystkie posty mężczyzn z tego tematu były właśnie o komunikacji międzyludzkiej, której składową jest również wygląd i mindset.

31

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
ZwykłyFacet napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Prośba, jeżeli sam Autor pisze, że nie chodzi mu o kobiety ale o komunikację międzyludzką to piszcie o komunikacji międzyludzkiej

Wszystkie posty mężczyzn z tego tematu były właśnie o komunikacji międzyludzkiej, której składową jest również wygląd i mindset.

Tak?
To czemu sam Autor podważył Wasze posty?
I jak ma się bezrobotny facet, czy też materializm kobiet do komunikacji międzyludzkiej?

32

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Ano tak, że swoim wyglądem i zachowaniem (niewerbalnie) komunikujesz dużo więcej niż tym co mówisz. Autor najwidoczniej jeszcze o tym nie wie.

33

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

musisz ćwiczyć po prostu, i nie jest tak, że trzeba być "kimś" w oczach kobiety żeby w ogóle słuchała i była zainteresowana rozmową, przecież nie chcesz się oświadczać tylko pogadać jak kolega z koleżanką
trening czyni mistrza

34

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
ZwykłyFacet napisał/a:

Ano tak, że swoim wyglądem i zachowaniem (niewerbalnie) komunikujesz dużo więcej niż tym co mówisz. Autor najwidoczniej jeszcze o tym nie wie.

Ale nie o to pytałam, bo to jest oczywiste.
Więc odpowiedz mi na moje pytanie, co ma bezrobocie i materializm do kontaktów międzyludzkich?

35 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-30 14:20:23)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Ma to, że jeśli widać, że facet nie ma kasy u wielu kobiet będzie skreślony od początku. Jest tu na forum wątek "bezrobotny facet" i co tam w nim jest napisane?
Nie ma kasy - jest bezrobotny etc. = mniejsza pewność siebie (w wielu przypadkach) - to tak na marginesie.

36

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
ZwykłyFacet napisał/a:

Ma to, że jeśli widać, że facet nie ma kasy u wielu kobiet będzie skreślony od poczatku. Jest tu na forum wątek "bezrobotny facet" i co tam w nim jest napisane?


Zwykły , KOMUNIKACJA MIĘDZYLUDZKA!!!
Problem Autora to nieumiejętność zachowania się w grupie, nieumiejętność wysławia się.
Czy to tak trudno zrozumieć?!

37 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-30 14:31:44)

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Nieumiejętność mająca podstawy w tym co jest bazą. Zaproponowałem więc:
1. Czytanie książek
2. Słuchanie radia
3. Kilka osób, które ustawią mu mindset, bardzo ważny w jakiejkolwiek komunikacji.
4. Jesli ogranie swoje ciało i portfel jego wartośc wzrośnie dzięki czemu komunikacja pójdzie w górę.

-------------------------------------------

Żeby nie nabijać postów - ok - dla mnie i tak watek jest wyczerpany z mojej strony, bo napisałem autorowi o co kaman moim zdaniem.

38

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić
ZwykłyFacet napisał/a:

Nieumiejętność mająca podstawy w tym co jest bazą. Zaproponowałem więc:
1. Czytanie książek
2. Słuchanie radia
3. Kilka osób, które ustawią mu mindset, bardzo ważny w jakiejkolwiek komunikacji.
4. Jesli ogranie swoje ciało i portfel jego wartośc wzrośnie dzięki czemu komunikacja pójdzie w górę.

Ale ja tego nie neguję.
Ja neguję co innego, ale Ty albo nie rozumiesz, albo udajesz, że nie rozumiesz.
I na tym to zakończmy.

39

Odp: Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Ja też zdecydowanie lepiej dogaduję się z 1 osobą niż w grupie ludzi. Również nie przepadam za byciem w centrum uwagi. Jest to też pewna nieśmiałość, ale dużo mniejsza niż kiedyś, a nadal generalnie tak mam, po prostu taki charakter bardziej, więc nie ma co oczekiwać, że zmieni się człowiek w ekstrawertyka. No, ale to nie jest złe. To co można zmienić i się chce zmienić, to można, a co nie to zaakceptować, każdy lubi co innego i warto rozwijać się w tym w czym jest się dobrym, dbać o relacje z bliskimi ludźmi. Ja teraz jestem śmielsza, ale jakaś bardzo śmiała też nie, po prostu starałam się rozmawiać z wieloma ludźmi, dowiadywać się o różnych rzeczach, dzięki czemu łatwiej mi było rozmawiać. Niemniej nadal i tak najczęściej rozmawiam z jedną osobą, tak jest mi najlepiej. No, ale jak jest inna sytuacja, to się i w grupie dogadam, ale jak będzie ekstrawertyk, to on będzie w tym towarzystwie najbardziej widoczny i teraz mi to już tak nie przeszkadza. Wiadomo, że nie ma co udawać kogoś kim się nie jest, pewne zmiany tak, ale nie udawanie, pewnych rzeczy tak całkowicie się nie zmieni. No, ale i tak jest lepiej, bo kiedyś w grupie nie powiedziałabym prawie nic, a teraz coś powiem, też się pośmieję, jestem śmielsza, a to jest naprawdę dobrze i nie widzę powodu, bym miała się tym przejmować. Także i Ty postaraj się po prostu trochę ośmielić, rozmawiać z różnymi osobami, a pewne efekty będą.

Co do kobiet, to akurat ja takiego opisywanego podejścia nie mam i dużo częściej zainteresował mnie chłopak przeciętny, ale taki, który mnie bardzo zainteresował rozmową niż dobrze wyglądający, ale taki, z którym nie ma o czym rozmawiać. No albo taki, który po prostu był nieinteligentny kompletnie. Z kobietami też najlepiej po prostu rozmawiać i w końcu się ośmielisz. Ja też na początku kiedyś gadając z facetami wstydziłam się i prawie nic nie mówiłam. Z czasem ośmieliłam się i mówiłam więcej, ale wiadomo, też ich słuchałam, bo to też ważne, by i mówić, a także słuchać. Rozmowa jest najciekawsza, gdy wiesz, że rozmówca interesuje się Tobą, słucha Cię uważnie i rozmowa jest swobodniejsza.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Facet bez siły przebicia - jak się zmienić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026