Witam Wszystkich
zaczne może od tego ze potrzebuje sie kogoś doradzić ( jak pewnie większość z was
) a wiec jestem z facetem od roku po około 3 miesiącach zamieszkaliśmy razem był to świadomy wybór zarówno z mojej jak i jego strony, chociaz propozycje poddałam ja. On typ imprezowiza na koncie 25 lat 4 laski z którymi spał ja spokojna mało wierząca w siebie skromna dziewczyna, w poprzednim zwiazki byłam 4 lata chcialam wszystkim udowodnic ze teraz jednak mi sie uda, no i schody zaczely sie juz na poczatku pierwsze spotkanie kłotnia, pierwsza impreza On pijany kłótnia. Jestem osoba ciezka ciagle marudzącą wytykajaca błędy ogólnie trudny charakter ale mam tez dobre cechy jak troskliwosc opiekunczosc cieplo. Na pierwszym spotkaniu opowiadal mi jak to kochal swoja byla, pozniej umówilismy sie pojechal z kumplami do wesolego miasteczka ja dalej chcialam z Nim byc mimo wszystko, Zamieszkalismy razem bylo pieknie wspolne oboady sniadania, wspolne codziennie zasypianie, do czasu gdzie pojechalismy na wakacje On tam ciagle pił, na zadna impreze nie pojechal autem zawsze ja prowadzilam ewentualnie siostra. Jak sie upije puszczaja mu hamulce wyzywa krzczy na Mnie i tak za kazdym razem, lubi dziewczyny picie to jego zywiol, przy Nim nabawiłam sie nerwicy, i zostawilam go teraz mamy sie spotkac prosze powiedzcie czy warto ?
Podobne tematy
nie.
Jak pije i lata za laskami to się już nie zmieni, będzie Cię zdradzał z czasem tak czy siak. Wywal go z życia, wiem że cieżko będzie ale dasz radę, ludzie się nie zmieniają tylko na chwilę.
Z tego co piszesz to on nie ma do Ciebie szacunku kompletnie. Ja bym się nie z nim w zyciu nie związała
Oleńko a co byś poradziła dziewczynie, która spytała by Ciebie o to samo?
Czy warto spotykać się z chłopakiem, który po alkoholu zapomina o swoich niby wielkich uczuciach do dziewczyny, który wyzywa ją, nie szanuje, nie liczy się z tym aby i ona dobrze się czuła, aby była zadowolona, którego żywiołem jest picie i kobiety (nie koniecznie swoja kobieta)?
Warto?
Czy warto zrezygnować z poczucia bezpieczeństwa, stabilności związku, spokoju dla wspólnego śniadania i zasypiania razem?
Bo jakoś opiekuńczości, troskliwości i ciepła nie widzę w tym opisie.
Gdzie jego opiekuńczość, troskliwość i ciepło, gdy upija się, flirtuje z obcymi babami i nie interesuje się co dzieje się w tym czasie z jego dziewczyną?
Wydaje mi się że ona nie chce z nim być, ale zadała to pytanie bo boi się ze będzie sama i chce mu dać szanse;)
Właśnie tak Tomek
widze ze Mnie doskonale rozumiesz ![]()
Właśnie tak Tomek
widze ze Mnie doskonale rozumiesz
Oleńko ja wątpię czy Tomek Cię rozumie. Wie co miałaś na myśli pisząc post ale do zrozumienia tu daleko.
Jak możesz w ogóle "chcieć dać szansę" komuś, kto Cię nie szanuje i bycie z kim nie odpowiada ci?
Czy to można zrozumieć?
To tak jakby chciało się wziąć kredyt, na który nas absolutnie nie stać, tylko dlatego że ktoś chce nam go dać ![]()
Dobrze wiedząc, że nie zapłacimy ani jednej raty i niedługo przyjdzie komornik i wywali nas z własnego domu.
A wszystko po to, żeby przez chwilę czuć się "bogatym".
Tak samo i tutaj, chcesz mu dać szansę dlatego, że on chce się spotkać. A wszystko po to, aby znów przez chwilę nie czuć się samotną. Nie ważne, że tak czy siak skończy się to kiedyś złamanym sercem i jeszcze większym cierpieniem i żalem.
Ale były tez dobre momenty, przynosił mi kwiaty dzwonił jak w pracy. Najbardziej to o widoczne kiedy pil, zawsze w moim towarzystwie oglądał sie za innymi... W domu Mnie przedstawil jako swoja przyszla zone, i mowil o pierscionku, ale pic dalej pil, jego dziadek i tata sa alkocholikami..
Przecież od dawna wiadomo, że łobuz kocha najmocniej...
Kolejna patola ^^ miłego życia z alkusem, potem nam nie płacz po wpadce ;]
Później będzie ogłoszenie, "samotna matka szuka miłego, ułożonego faceta z dobrą pracą" ![]()
Właśnie tak Tomek
widze ze Mnie doskonale rozumiesz
Olej go, nie warto sobie zaprzątać nim głowy, podobno tylu facetów fajnych jest wolnych a Wy z uporem maniaka ciągniecie do takich typów...;)
później płacze na forach że faceci to świnie itp.
@olenka258952: to co teraz napisałaś to ma nawet nazwę, jakiś syndrom(nie wiem czy to można podciągnąć pod syndrom sztokholmski, ale chyba to inaczej sie zwie), że teraz szukasz argumentów aby go wybielić, oczyścić i przedstawić jako wspaniałego faceta...
On się nie zmieni, będzie pił, będzie wyzywał, będzie obracał inne, aż w końcu będzie bił... ludzie są prości, mało który się zmienia... a Ty wszystkim dookoła będziesz mówić że on jest dobry bo dzwoni i kwiaty przynosi ![]()
Nie będzie zadnej wpadki ani płaczu ! ![]()
15 2015-12-27 14:49:28 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2015-12-27 14:50:29)
Oleńko, wiec po co ten wątek na forum? Przecież wiesz co robisz i ani wpadki ani płaczu nie będzie. Powodzenia życzę!
równiez bym olała. taki facet się nie zmieni.
Ale jednak gdzieś w sercu mam nadzieję...
Ale jednak gdzieś w sercu mam nadzieję.. ;(
Wybacz ze to napisze ale jestes po prostu glupia jak but!!! Nadzieje na co???? Ogarnij sie kobieto! Jestes tak zakompleksiona ze myslisz ze zwiazek z takim typem podniesie twoje morale??? Naprawde czujesz sie lepsza bo kogos masz? I jeszcze kogos kto trakuje Cie jak szmate??? Po co tu napisalas? Zebysmy Cie glaskali po glowce i pisali "wszystko bedzie dobrze"? Nie bedzie dobrze dopoki nie zaczniesz szanowac samej siebie!!!
Dla Ciebie lepiej jak będziesz trzymała się z daleka od niego, po co Ci facet, który będzie Cię poniżał zamiast kochać i wspierać.
Olej buca.
Ma Cię za zabawkę, nie szanuję Cię, a już na pewno nie kocha.
Po cholerę być Ci z kimś takim ?
Nie bądź desperatką. Głowa do góry, klata do przodu i działaj.
Zadbaj o siebie, a Jego pogoń w ...