Witajcie moje drogie! jestem tu pierwszy raz,pisze ponieważ nie mam z kim pogadac i tez wstydzę się przyznać.
jestem w związku prawie 4 letnim, powiedzmy że jest ok;) jednakże bardzo chciałabym sie zaręczyć, mieć dziecko, nie żyć na "kocią łapę", chciałabym stworzyć rodzine.
Mojemu ukochanemu chyba nie spieszy sie, i jest mu wygodnie od tak sobie mieszkać. Jakoś w sobie to dusiłam dopóki moja przyjaciółka sie nie zaręczyła i nie zaszła w ciąże. Mega jej zazdroszcze i czuje sie z tym okropnie! pierwszy raz mam takie uczucie!aż mnie zżera:( nie potrafie o niczym innym myśleć. cieszę się jej szczęściem, jednak tak strasznie jej zazdroszcze.
Mam dość pytań innych- "a kiedy wy?", "a kiedy ślub"?, a dziecko kiedy, a latka lecą, coś planujecie..... itp itd. dobija mnie to.
Chciałam sie z kimś tym podzielić, wyrzucić to z siebie
Edi