netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

11 odpowiedzi4 360 wyświetleńzałożony przez tisia18, 21.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

To pytanie ogólne, do wszystkich czytam czasem tu problemy ludzi i zastanawiam się ile człowiek w stanie jest znieść w związku małżeństwie partnerstwie? W sensie jak bardzo musieliście się zawieść aby sobie odpuścić i w końcu powiedzieć dość?
Ile razy dawaliście szanse ukochanej/ukochanemu? ile razy was zawiódł i ile byliście lub jesteście w stanie wybaczyć jednej osobie?Czy każdy ma tę samą granice zaufania wybaczania czy dla jednego konczy się dopiero po np. zdradzie a dla drugiego po burzliwej kłótni gdy wypowiedziane słowa zranią?
Ot tak chciałabym sie dowiedzieć jak inni na to patrzą?

2

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

Nie zniosłabym gdyby ktoś mnie poniżył, wyzwał. Uważam, że należy szanować siebie i nie pozwolić sobie na to. Dziwi mnie, gdy widzę sceny na ulicy , w których dziewczyny są tak zle traktowane i milczą. PO prostu nie lubią siebie.
Ja byłam w stanie wybaczyć jakieś drbne zatajenie czegoś przede mną a dokładnie popalanie, natomiast nie do końca tak było przyznał się i wyjaśniliśmy sobie wszystko.
Każdy zniesie tyle na ile siebie szanuje i kocha, drugą szansę można dać ale w drobnych sprawach.

3

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

Oczywiście, że każdy ma inne granice - przecież jedne pary rozchodzą się po kłótni, inne po zdradzie, ale są i takie, które tkwią w toksycznych relacjach, w których jedna strona znęca się nad drugą psychicznie lub fizycznie.

Dla mnie definitywnym deal-breakerem jest przemoc (fizyczna, psychiczna), podwójne życie (pojedyńczą zdradę-wpadkę być może mogłabym wybaczyć, regularnej kochanki na pewno nie), pogardliwy/lekceważący stosunek do mnie, upupianie mnie (traktowanie jak siksę, która nic nie wie i na niczym się nie zna, więc decyduje się za nią jak za dziecko i jej opinia jest tyle warta co zdanie dziecka).

Jestem w stanie pójść na pewne kompromisy w kwestii życia zawodowego, ale nie zrezygnować z niego całkowicie.

4

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

Ja też długo utrzymywałam, że pewnych granic nigdy nie pozwolę przekroczyć partnerowi. Niestety wpadłam po uszy, uzależniłam się od partnera myśląc, że go kocham i granice przesunęłam dalej niż kiedykolwiek podejrzewałam. Niestety takie rzeczy widzi się dopiero po detoksie:) A co do "zdrady nigdy nie wybaczę" to niestety nie jest to takie proste i kolorowe jak większość myśli. Słyszałam od ogromnej liczby osób, że jest to granica nie do przekroczenia, a jak wychodziło na jaw, że jednak do zdrady doszło, to prawie za każdym razem były próby naprawy związku. Nie można oceniać póki się nie znajdzie w danej sytuacji. Więc chyba z tymi granicami tak właśnie jest- wyznaczamy je, ale nie mamy pojęcia czy dalej będziemy tacy twardzi, gdy faktycznie zostaną przekroczone.

5

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

ja mam dość krótką granicę wytrzymałości jeśli chodzi o zachowania faceta wobec mnie.

z moim 1 facetem rozstałam się bo przestał poświęcać mi uwagę - całkowicie mnie olewał, traktował jak opcje, czas na zabicie nudy. Porzegnalismy się. Chciał po dłuższym czasie wrócić ale obstawiam, że nie znalazł innej wiec chciał wrócić z podkulonym ogonem - nie przyjełam.

drugi - z którym byłam 5 lat, okazał sie aktorem, jedno mówił drugie robił, również czułam coraz większe zaangażowanie z mojej strony a z jego coraz mniejsze.
pisał z inną - dla mnie to już niewybaczalna zdrada, widocznie szukał atrakcji na boku - pożegnaliśmy się.

wychodzę z założenia, że to złe rzeczy dzieją sie w naszym życiu na nasze własne przyzwolenie - jeśli coś nam nie pasuje to powinno się z tego szybko zrezygnować nie iść w to dalej - bo potem pozostaną nam jeszcze większe straty niż gdybyśmy za wczasu odeszli.

Ludzie traktują Cię tak jak im na to pozwolisz. Więc warto myśleć  najpierw o sobie i o tym jak nam dobrze a dopiero potem o innych (z wyłaczeniem rodziny).

6

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?
Blackwhite napisał/a:

ja mam dość krótką granicę wytrzymałości jeśli chodzi o zachowania faceta wobec mnie.

wychodzę z założenia, że to złe rzeczy dzieją sie w naszym życiu na nasze własne przyzwolenie - jeśli coś nam nie pasuje to powinno się z tego szybko zrezygnować nie iść w to dalej - bo potem pozostaną nam jeszcze większe straty niż gdybyśmy za wczasu odeszli.

Ludzie traktują Cię tak jak im na to pozwolisz. Więc warto myśleć  najpierw o sobie i o tym jak nam dobrze a dopiero potem o innych (z wyłaczeniem rodziny).

Wychodząc z tego założenia szukasz ideału, którego nie ma. Zawsze coś nam nie będzie pasować, ważne żeby to jednak było akceptowalne. Co innego jak partner podpala, nie lubi zmywać czy notorycznie się spóźnia a co innego jak pije, bije, zdradza... A co do rodziny to w końcu partner (potem mąż i ojciec) też zostaje rodziną- i w jaki sposób o nim myśleć?

7

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?
lilianna90 napisał/a:
Blackwhite napisał/a:

ja mam dość krótką granicę wytrzymałości jeśli chodzi o zachowania faceta wobec mnie.

wychodzę z założenia, że to złe rzeczy dzieją sie w naszym życiu na nasze własne przyzwolenie - jeśli coś nam nie pasuje to powinno się z tego szybko zrezygnować nie iść w to dalej - bo potem pozostaną nam jeszcze większe straty niż gdybyśmy za wczasu odeszli.

Ludzie traktują Cię tak jak im na to pozwolisz. Więc warto myśleć  najpierw o sobie i o tym jak nam dobrze a dopiero potem o innych (z wyłaczeniem rodziny).

Wychodząc z tego założenia szukasz ideału, którego nie ma. Zawsze coś nam nie będzie pasować, ważne żeby to jednak było akceptowalne. Co innego jak partner podpala, nie lubi zmywać czy notorycznie się spóźnia a co innego jak pije, bije, zdradza... A co do rodziny to w końcu partner (potem mąż i ojciec) też zostaje rodziną- i w jaki sposób o nim myśleć?

absolutnie nie szukam ideału - i każdemu z nich wieeeeele do niego brakowało. Szukam faceta dojrzałego który uwzględnia mnie w swoich planach na życie, który mnie nie zdradzi na boku i który potrafi rozwiązywać problemy a nie zamiatać je pod dywan - każdemu z nich tego brakowało. I pomimo mojej cierpliwości i próby rozwiązania konfliktu nic to nie dało więc się z nimi pożegnałam.

A co do rodziny - to mówię o osobach najbliższych mama/tata/ -dla których mogłabym zrobić wszystko nawet kosztem siebie, oni zawsze rodziną pozostaną, mąż nie zawsze ;-)

8 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-12-22 10:31:15)

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

Moją granicą było podnoszenie głosu, poniżanie, ciągła kontrola i oskarżenia o zdradę. Właściwie to zdałam sobie sprawę, że mój były mąż zachowywał się jak moja toksyczna matka. To wystarczyło by spakować walizki i wręczyć pozew.

A tak generalnie, to nauczyłam się nie być w sytuacjach i z osobami, które mnie ranią.

9

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

No tak, ale chyba mimo wszystko patrzy się na kilku miesieczny związek a inaczej na małżeństwo czy nie tak? nie mówie tu o przemocy fizycznej czy psychicznej. Chyba faktycznie to jest tak ze nie wiemy gdzie są granice do póki sie w danej sytuacji nie znajdziemy co do zdrady bym nie wybaczyła nigdy i nie dlatego ze bym o tym pamiętała tylko dlatego ze by mi psychika na to nie pozwoliła, nie ma ideałów każdy popełnia błedy pytanie tylko czy są one naprawiane czy jesteśmy je w stanie wybaczyć i czy ktoś żałuje tego co się stało...?

10

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

Witam,,granice ma kazdy jakies i sa zeczy na ktore ludzie sobe nie pozwalaja.Duzo tez zalezy od tego jak bardzo sie kogos kocha i ile mozna tej osobie wybaczyc,miare bierze sie z wlasnego serca i czyny ktore ktos robi sa zle i jak bardzo(sa przypadki w ktorych kobiety sa bite ale nadal w tym tkwia bo kochaja partnera) Kazdy jest inny i tak naprawde ludzie ktorzy tu pisza sa po przejsciach,jedni staraja sie byc twardzielami i pisza ze tego nie zrobia i na to sobie nie pozwola a w zeczywistosci bedzie innaczej,nieliczni sa ci ktorzy beda sie tego trzymac..Najlepiej w takiej sytuacji samemu postawic sobie pytanie jakiego zycia oczekujesz i czy jest to dobra osoba dla ciebie(bicie,ponizanie)wiadoma sprawa nie ozwolmy sobie na to ale na niektore zeczy mozna przymknac oko,nie jestesmy idealni

11

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

Wszystko zależy od człowieka. Od tego jaki ma charakter, ile ma psychicznie siły i niestety od uczucia.
To właśnie uczucie potrafi założyć na oczy klapki w różowych oprawkach.
Jedni są w stanie znieść nawet zdrade partnera, inni nie są wstanie znieść nawet krytyki lub usłyszenia prawdy od drugiej osoby.
Każdy z nas ma jakieś doświadczenie i potrafi mniej więcej określić ile jest w stanie znieść.
Raz kiedy się zakochałem potrafiłem jak głupek "czekać" na nią. (Była w innym związku jednak prosiła bym czekał)
Stawiała mnie na półce sklepowej prosząc o czas na dokonanie wyboru (ja lub jej obecny). Pojechała z nim na wycieczkę za granice i będąc z nim w łóżku pisała do mnie jak tęskni i jak mnie pragnie, a z drugiej strony robiła mi jazde oskarżając mnie, że spotykam się z innymi. Ja tego nie widziałem bo właśnie uczucie mi to przesłaniało.
Dziś powtarzam sobie tylko jakim durniem trzeba być by to znosić, straciłem tylko mase nerwów, czasu i energii.
Czasami drobne przewinienia możemy wybaczać, na inne przymykać oko. Czasami nawet kłamstwo powinno być wybaczane.
Wiele osób powtarza, że nigdy nie kłamie, że kłamstwo jest im obce. Prawda jest taka, że wszyscy kłamią. Jedni mniej inni bardziej, ale wszyscy.
Trzeba się czasem dostosowywać do takich rzeczy, bo one były, są i będą. Nie możemy jedynie godzić się aby ktoś się nami bawił, wykorzystywał i mieszał nas z błotem. Bo przecież dumę czasami możemy schować do kieszeni, jednak godności nikt nie powinien nam odbierać.

12

Odp: Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

Każdy ma swoje granice. Jedni są w stanie wybaczyć zdradę, inni nie. Jedni tolerują przemoc, inni nie. Wiele można wymieniać.Osobiście nie zaakceptowałabym nałogów, braku szacunku, niewierności, kłamstw, przemocy, poniżania, itp.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ile człowiek jest w stanie znieść w związku?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026