Witam, jest to mój pierwszy post tutaj, więc proszę o wyrozumiałość.
Otóż mam 24 lata, pracuję, mam udany związek. Mieszkam jednak nadal z rodzicami, co jest źródłem moich problemów. Mam 2 siostry, z którymi mam świetny kontakt i brata, który jest totalnym nieudacznikiem. Nic w życiu nie osiągnał- nie skończył nawet gimnazjum, nie potrafił znaleźć sobie pracy (rodzice mu znaleźli po znajomośći za całkiem niezłą pensje) , ma dziewczynę którą miało całe osiedle. Mało tego ma z nią dziecko. W czym problem? Otóż nie mogę znieść tego jak traktuje moich rodziców, jak się do nich odzywa, podnosi na matkę ręke. Mama zawsze go broni, nawte przed ojcem. Odką pojawiło sie niby jego dziecko, stał sie dla nich oczkiem w głowie. nie dają na niego nic powiedziec. Ostatnio miała miejsce taka syt, że wszedł do mnie d pokoju, oblał mnie napojem, wyzwal i poszedł ( przy czym zniszczyl mi laptopa, bo go zalał). I co? Zostałam poinformowana przez tatę, że mam opuścić dom, bo jestem źródłem problemów. Dodam, że było to w moje ur.
Było to 3 tyg temu, do tej pory się nie wyprowazilam. NIe mam gdzie. Siedzę w moim pokoju ryczę. Nie mam już sil na walkę, a jednocześnie nie mam gdzie iść. Praccuje za 1500 zł, na umowie zlecenie, a każdy z nas zdaje sobie sprawe jakie są realia mieszkaniowe w naszym kraju.
Moja siostra byla nawet z tą sprawą u psychologa. Stwierdził on, że rodzice traktują go jak upośledzonego, który nie poradzi sobie w życiu; chcą go otoczyć opieką, ale na litość boską on ma 22 lata, dziecko i pannę. zarabia nieźle, a tak naprawdę cały czas jest na garnuszku rodzicow, bo pomimo że dobrze zarabia i z nami mieszka to się nie dokłada. Wręcz przeciwnie- wykorzystuje finansowo mych rodziców, a oni nie widzą w tym nic dziwnego.
Nie mam już sił, musiałąm się `wygadać~:(((
Podobne tematy
Najlepiej nie kop się z koniem, skoro wiesz jaka jest sytuacja to się wyprowadź. Próba zmiany rodziców się nie powiedzie, jedyne co zrobią to wpłyną negatywnie na twoją psychikę. Te 1500 to wcale nie tak mało na wynajęcie pokoju. Od czegoś trzeba zacząć, badzo fajnie że masz pracę, dzieki temu możesz pozwolić sobie na skromną, ale jednak samodzielność. Ewentualnie może wyjazd za granicę?
Nie możesz zamieszkać z chłopakiem?
Nie możesz zamieszkać z chłopakiem?
Chłopak póki co też mieszka z rozicami. Chcemy wziąć kredyt na mieszkanie, ale muszę mieć umowę o pracę. szukam pracy, ale jest bardzo cięzko tym bardziej, że pochodzę z małej mieściny.
Będziesz czekać, aż dostaniesz pracę na umowę? Wiesz, że też należy przepracować na umowie przynajmniej pół roku, żeby starać się o kredyt? Dodatkowo chcesz się zobowiązać do wspólnej spłaty z osobą, z którą nawet nie spróbowałaś mieszkać, żeby wiedzieć czy się dogadacie na tym polu?
Żabka, ale nie rozumiem. Mój facet, kiedy miałam problemy z dziadkami (mieszkałam z nimi) przyjmował mnie z otwartymi ramionami i nieważne na jak długo. Być może jego rodzice byliby innego zdania - ale to już osobny problem.
Mam także toksycznych dziadków, zresztą fanatycy kościoła katolickiego mają coś w sobie, że mnie odrzuca... Nie lubię u nich przebywać, kiedyś lubiłam. Obecnie mieszkam z chłopakiem w jego domu.
Jak długo jesteś ze swoim facetem?
Żabka, ale nie rozumiem. Mój facet, kiedy miałam problemy z dziadkami (mieszkałam z nimi) przyjmował mnie z otwartymi ramionami i nieważne na jak długo. Być może jego rodzice byliby innego zdania - ale to już osobny problem.
Mam także toksycznych dziadków, zresztą fanatycy kościoła katolickiego mają coś w sobie, że mnie odrzuca... Nie lubię u nich przebywać, kiedyś lubiłam. Obecnie mieszkam z chłopakiem w jego domu.
Jak długo jesteś ze swoim facetem?
Prawie 5 lat.