Witam, Sylwester już niedługo, a ja mam iść na impreze do znajomych chłopaka, od razu nie widziałam jakiś wielkich pozytywów w tym powiedziałam mu o tym, ale no powiedział dasz radę... a im bliżej to ja tym bardziej nie chce tam iść, nie przepadam za jego znajomymi, może lubię ze 3 osoby, ale większość jakoś nie podpadła mi do gustu, a może chodzi też o to, że będzie tam chłopak, z którym wcześniej się spotykałam (ze swoją dziewczyną) miedzy nami relację nie są zbyt dobre, bardziej napięte i wiem, że mogę wybuchnąć, dlatego nawet jakbym poszła to nie piłabym alkoholu. Teraz mamy z chłopakiem ciężki okres, on trochę narozrabiał nadużył mojego zaufania, hm.. uważacie, że powinnam iść przemęczyć się ?
Teraz po tych wszystkich kłótniach uważam, że to mój facet powinien się jakoś starać żebym dobrze się czuła, a nie ja mam robić żeby mu się przypadkiem przykro nie zrobiło. Chociaż może być tak, że jak ja powiem, że nie idę to on powie, że sam pójdzie taki typ...
Podobne tematy
2 2015-12-14 23:36:47 Ostatnio edytowany przez blusia32 (2015-12-14 23:37:11)
1 Nie chodzi o jego znajomych tylko o twojego byłego.
2 Wybuchniesz bo będzie były z nową kobietą, a ty ze swoim nowym facetem, to w końcu zależy ci na nowym związku czy starym? Sama sobie musisz odpowiedzieć.
3 Jesteś w związku, w którym znajdujesz się na etapie rozdarcia między eks, a obecnym, ale uważasz że to facet powinien się bardziej starać? Padam ze śmiechu.
nieee to nie chodzi o eks, bo to nie eks, ja się z nim spotykłam i to rok temu
chodzi o to, że ten niech będzie "były" gadał głupoty, które nie są prawdą tak samo piszę bajki do swojej obecnej dziewczyny na mój temat, bardziej chodzi o to .. jak ma coś mówić niech powie prosto w oczy, a nie mi co innego, a kolegom co innego
tak się składa, że mój obecny i "były" to koledzy i stad wiem jakie to bajki i smoki powstały na mój temat, gdy na spokojnie się go zapytałam to się wyparł tego
ale to taki typ
a i znam się z jego nową dziewczyną więc nie ma problemu, bardziej tak jak napisaałam relację jakie panują miedzy mną a "byłym" a tym bardziej, że ogólnie nie przepadam za jego znajomymi, źle się czuje w ich towarzystwie
W takim razie to zwyczajny idiota, takich się ignoruje z godnością.
Jego znajomych nie unikaj, a strategia odsuwania go od nich nie przyniesie ci nic dobrego.
Idź na rynek miasta jeśli już a nie przystawaj z jakąś hołotą.
To czemu się zgodziłaś iść skoro ich nie lubisz? Teraz już raczej nie wypada odwołać... Ustalcie, że nie zostaniecie do rana i tyle.
8 2015-12-15 13:57:17 Ostatnio edytowany przez robingirl (2015-12-15 13:57:46)
Manday, zależy Ci na chłopaku, jemu zależy na imprezie. To czemu nie iść? Zwłaszcza, że byłego i jego dziewczynę tolerujesz. A pozostałe osoby, które nie przypadły Ci do gustu możesz akurat lepiej poznać i może jednak przypadną.
Zwłaszcza, że o lepszych alternatywach nie piszesz. Więc oczekujesz, że zostaniecie w domu, w ramach dopełnienia kary dla niego, za jego poprzednio podważone zaufanie?
Sama możesz jeszcze ewentualnie rozejrzeć się, za jakaś imprezą konkurencyjną, żeby nie spędzać całego Sylwestra w jednym towarzystwie, tylko się gdzieś po jakimś czasie wynieść.
Możesz iść na impreze ze znajomymi, powiedziec chłopakowi o swoich motywach:) jesli kocha to mysle, ze zrozumie bo nie o to chodzi w zwiazku zeby zawsze i wszedzie byc razem
Rozumiem, że masz żal do byłego o to, że próbował Cię zdyskredytować w oczach znajomych. Jeżeli Twój chłopak o tym wie, to zdecydowanie powinien trzymać Twoją stronę, co nie znaczy, że masz rezygnować z wszystkich imprez na których będą jego znajomi, a w tym Twój były.
Ktoś wcześniej radził, żeby zignorować byłego chłopaka i ja zgadzam się z tym.
Jak najbardziej idź na tę imprezę, a byłego traktuj jak powietrze; nie rozmawiaj z nim ani o nim, nie musisz z nim tańczyć - totalna olewka z uśmiechem na ustach.
Zamiast z góry zakładać, że idziesz jak na ścięcie, nie będziesz pić, dobrze się bawić i w ogóle będzie to dla Ciebie droga krzyżowa, zmień nastawienie.
Idziesz się bawić, będzie fajnie, ale jednocześnie możesz poprosić swojego chłopaka, żeby kategorycznie ucinał wszelkie próby rozmowy na Twój temat, które ewentualnie rozpoczynałby Twój były.
Jeżeli wiesz, że masz słabą głowę, i pod wpływem %, nie kontrolujesz się, nie pij lub ogranicz alkohol do minimum.
Nie widzę powodu dla którego miałabyś rezygnować z tego sylwestra, chyba, że były nie wywietrzał Ci jeszcze z głowy i oszukujesz samą siebie.